Dodaj do ulubionych

Policja nie przyjechała na wezwanie

07.07.19, 22:02
m.trojmiasto.pl/wiadomosci/Policja-nie-przyjechala-bo-nie-bylo-wolnego-patrolu-n135835.html
Bohaterka artykułu wzywała patrol, gdyż została zaatakowana przez mężczyznę z kamieniem w ręku. Poważna sprawa. Dyżurny przyjął zgłoszenie, ale nie dysponował akurat wolnym patrolem, który mógłby się zjawić na miejscu zdarzenia. Na szczęście kobiecie udało się uciec do samochodu, o czym na bieżąco poinformowała dyspozytora. W wyniku tego jej zgłoszenie zostało zakwalifikowe jako najmniej pilne w tamtym momencie. Agresor z kamieniem jak się domyślam, dalej snuł się po okolicy.

Pod artykułem jest ankieta z pytaniem "Czy zdarzyło ci się bezskutecznie wzywać policję?" Ponad połowa ankietowanych zaznaczyła, że taka sytuacja miała miejsce. Sporo.
Czy wam również kiedykolwiek przydarzyła się taka sytuacja? Jeśli tak, to w jakich okolicznościach? W jakiej sprawie wzywany był patrol, który nie przyjechał lub przyjechał mocno za późno?

Problem narasta i pewnie będzie jeszcze gorzej. Powodem może być duża liczba niezapełnionych policyjnych wakatów. W roku 2018 zrealizowano wprawdzie zaplanowane nabory, ale problemem jest zjawisko odpływu ogromnej liczby funkcjonariuszy. Wielu policjantów zwalnia się jeszcze na etapie służby przygotowawczej, czyli nie mając nawet 3 lat stażu. Przyjęcie i wyszkolenie kolejnych kosztuje.
Na chwilę obecną wg danych Komendy Głównej Policji jest do zapełnienia ponad 4,3 tysiąca wakatów.
Wiadomo, w czym jest problem. Ciekawa jestem, jakie rozwiązania, doraźne, a także dlugofalowe mogłyby być wdrożone, żeby zminimalizować sytuacje takie, jak opisana w artykule.
1. Zwiększyć nabory do służby? Wiązałoby to się z jeszcze wiekszym obniżeniem wymagań wobec kandydatów na funkcjonadouszy, które już teraz są dość niskie. Większa liczba kandydatów o niskiej motywacji i predyspozycjach do zawodu policjanta=większą liczbą odejść/zwolnień dyscyplinarnych=rosnące koszta.
2. Wzorem rozwiązań z innych krajów- kasować od obywateli za wezwanie do interwencji w sprawie, która nie stanowi bezpośredniego zagrożenia życia lub zdrowia? Faktura np na 300 zł za wezwanie typu sąsiad zaparkował jednym kołem na trawniku lub studenci z klatki obok są dość głośno. Zmniejszyłaby się liczba tego typu interwencji. Patrole byłyby bardziej dyspozycyjne.

3. Powołać coś w rodzaju obywatelskich patroli. Każdy chętny, w czynie społecznym, mógłby się zgłosić do najbliższej jednostki terenowej i pełnić coś w rodzaju służby, jeżdżąc do mniej pilnych i mniej poważnych wezwań. Wzorem WOT. Szkolenia raz na jakiś czas, kurs z środków przymusu bezpośredniego, podstawowe wyposażenie i w teren.
4. Rozszerzyć dostęp do broni w myśl zasady "obywatelu obroń się sam".
5. Inne rozwiązania? Jakie?
Edytor zaawansowany
  • woman_in_love 07.07.19, 22:13
    szybciej przyjechali
  • nickbezznaczenia 07.07.19, 22:15
    Na moje wezwania zawsze szybko przyjeżdżają.
  • taki-sobie-nick 07.07.19, 23:04
    Ale to nie załatwia sprawy w przypadku osób, które NIE SĄ tobą, prawda?
  • bergamotka77 07.07.19, 22:18
    Zdarzyło się. Nie przyjechali do stłuczki.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • taki-sobie-nick 07.07.19, 23:07
    Jestem przeciwna dostępowi do broni.

    Wielu świrów nie jest zdiagnozowanych. A jak się mają bronić obywatele, którzy nie otrzymają pozwolenia na broń?

    Poza tym przestępca lepiej się posługuje bronią niż zwykły obywatel.

    Punkt 3. byłby niezły, tylko obawiam się, że przez to policja byłaby jeszcze mniej chętna do interwencji, zasłaniając się patrolami obywatelskimi.
  • nota_bena 07.07.19, 23:18
    To nie jest kwestia chęci/ niechęci policji. W opisywanym przypadku przyczyną braku interwencji było brak wolnego patrolu, a nie niechęć do pracy.
  • taki-sobie-nick 07.07.19, 23:39
    W opisywanym tak, ale nie wiem, czy zawsze tak jest.
  • nota_bena 07.07.19, 23:48
    Jest zgłoszenie, jakiekolwiek. Jeśli dyżurny ma wolny patrol, to patrol nie może powiedzieć "nie chce nam się". To jest polecenie służbowe. Muszą wykonać. Nawet jeśli jadą do zgłoszenia typu kradzież szczypioru. Jadą, tu nie ma dyskusji. O ile oczywiście jest wolna załoga....
  • taki-sobie-nick 07.07.19, 23:51
    OK, wycofuję uwagę.
  • mgla_jedwabna 07.07.19, 23:18
    Rozszerzenie dostępu do broni poskutkuje tym, że następnym razem agresor będzie wymachiwał pistoletem, a nie kamieniem.
  • nota_bena 07.07.19, 23:25
    Celowo wymieniłam kilka punktów. Ciekawa jestem zwłaszcza propozycji spoza listy. Rozszerzenie dostępu do broni nie zlikwiduje, a pogłębi problem. Ok.
    Co zatem pomoże na zaistniałą sytuację ?
  • mika_p 07.07.19, 23:34
    5. Podwyższyć wynagrodzenia policjantów, szczególnie tych własnie jeżdżących na patrole. Wakaty się zapełnią bez obniżania wymagań.

    --
    Odrobina strachu przed żoną jeszcze żadnemu mężczyźnie nie zaszkodziła. Alutka Kosoń
  • taki-sobie-nick 07.07.19, 23:39
    5a. Uzależnić wynagrodzenia od efektywnego patrolowania?
  • nota_bena 07.07.19, 23:57
    A jak należy rozumieć "efekty patrolowania"? Jak to mierzyć? Liczbą nałożonych mandatów? Liczbą zatrzymanych przestępców? Liczbą obsłużonych interwencji? Liczbą incydentów w danym rejonie w godzinach pracy patrolu? Tzn im mniej, tym lepiej, bo to znaczy, że patrol działa prewencyjnie? Jakoś inaczej?
    Co to są te "efekty patrolowania"?
  • taki-sobie-nick 08.07.19, 00:09
    O cholera... Chodziło mi o to, żeby jeździli do każdego wezwania. Fakt, niejasno się wyraziłam.
  • nota_bena 08.07.19, 00:27
    Ale przecież jeżdżą do każdego. O ile jest wolny patrol. Jeżdżą na interwencję typu "sąsiad znieważył mnie wzrokowo", "pies w okolicy za głośno szczeka", "młodzież na boisku szkolnym za głośno się zachowuje".
    I inne tego typu.
    Zgłoszeń jest coraz więcej i będzie, a patroli tyle samo, albo mniej. Ludzie mają telefony w kieszeni, to dzwonią. W ciągu 10 minut komenda czasem przyjmuje nawet kilkanaście zgłoszeń . A wtedy okazuje się, że nie ma kto pojechać do rozboju, bo wszystkie załogi są zajęte. Nie można przerwać interwencji w trakcie i jechać do innej.
    Czy zatem efekty patrolowania to jeżdżenie do każdego wezwania? Jak to zrobić? Patrol się nie rozdwoi, nawet mając w perspektywie podniesienie wynagrodzenia.
  • piataziuta 07.07.19, 23:46
    Tak.
    Policja została wezwana, gdy samochód przejeżdżający na czerwonym świetle potrącił mojego faceta. Czekaliśmy trzy godziny, policja nie przyjechała.
    Co ciekawe, sto metrów dalej stał sobie patrol policyjny - podeszłam więc do nich - powiedzieli, że nie są z drogówki więc się tym nie zajmują, ale "dobra, dobra!" i odjechali.

    Policja do niewielu rzeczy się nadaje.

  • nota_bena 07.07.19, 23:49
    Wiec jakie rozwiązanie?
  • nota_bena 07.07.19, 23:51
    Czy potrącony facet miał obrażenia zagrażające życiu i zdrowiu? Przyjechała karetka?
  • dyzurny_troll_forum 08.07.19, 01:03
    nota_bena napisała:

    > Czy potrącony facet miał obrażenia zagrażające życiu i zdrowiu? Przyjechała kar
    > etka?

    Ja rozumiem, że oprócz policji nie działa też służba zdrowia. Ale nie każdy jest w stanie przeprowadzić wstępne oględziny i postawić diagnozę...
    Postawię zasadnicze pytanie: czy jest sens na tak działające państwo płacić jakiekolwiek podatki?

    --
    Nic nie zostało wybaczone!
  • nota_bena 08.07.19, 06:15
    No nie każdy potrafi postawić diagnozę...wiadomo. Ale powiedzmy,że jeśli ktoś chodzi o własnych siłach i nie ma widocznych na pierwszy rzut oka obrażeń, to jego życie prawdopodobnie nie jest w TYM momencie jakoś mocno zagrożone. Moje pytania zmierzały do tego,żeby określić, jaki priorytet miało to zdarzenie dla dyspozytora w CPR...
    A czy warto płacić podatki? Moim zdaniem pytanie byłoby zasadne wówczas, gdybyśmy mieli jakikolwiek wybór w tej kwestii...
  • maly_fiolek 09.07.19, 09:16
    Jeśli nie było poważnego uszczerbku na zdrowiu to po co miała policja przyjechać?
    Na przyszłość - spisać oświadczenie i na tej podstawie wnioskować do ubezpieczyciela o koszty, na przykład zniszczonego ubrania, leczenia bądź straty spowodowane bólem.
  • profes79 09.07.19, 09:27
    Oświadczenie można spisać jak się obie strony zgadzają co do winy.

    --
    Witoldzbazin i Big_news - mała (na szczęście) wesoła gromadka trolli FŁ
  • dyzurny_troll_forum 09.07.19, 09:40
    profes79 napisał:

    > Oświadczenie można spisać jak się obie strony zgadzają co do winy.

    Spisane oświadczenie nie ma żadnej wartości. Każda ze stron może w sądzie stwierdzić, że była w szoku i nie wiedziała co podpisuje.
    I zabawa się zaczyna jakby żadnego oświadczenia nie było....

    --
    Nic nie zostało wybaczone!
  • nota_bena 09.07.19, 10:55
    W takiej sytuacji wezwanie patrolu też nic nie da, bo uczestnik stłuczki może nie uznać swojej winy nawet gdy policja taką stwierdzi. Nie przyjmuje mandatu i liczy na zabawę w sądzie.
  • dyzurny_troll_forum 09.07.19, 10:58
    nota_bena napisała:

    > W takiej sytuacji wezwanie patrolu też nic nie da, bo uczestnik stłuczki może n
    > ie uznać swojej winy nawet gdy policja taką stwierdzi. Nie przyjmuje mandatu i
    > liczy na zabawę w sądzie.

    Notatka policji zasadniczo zmienia sytuację w sądzie (mimo, że bardzo często nie mają nawet aparatu, żeby zrobić dokumentację miejsca zdarzenia).

    --
    Nic nie zostało wybaczone!
  • maly_fiolek 10.07.19, 13:34
    > I zabawa się zaczyna jakby żadnego oświadczenia nie było...

    Nie do końca, oświadczenie woli w procesie cywilnym jest istotnym dowodem. Oczywiście proces przebiegnie, ale jeśli jedynym argumentem strony jest że 'byłam w szoku' to nie wystarczy. Potrzebne są inne dowody (zeznania innych świadków, widok z kamery) aby obalić oświadczenie.
  • dyzurny_troll_forum 08.07.19, 01:14
    nota_bena napisała:

    > Bohaterka artykułu wzywała patrol, gdyż została zaatakowana przez mężczyznę z k
    > amieniem w ręku. Poważna sprawa. Dyżurny przyjął zgłoszenie, ale nie dysponował
    > akurat wolnym patrolem, który mógłby się zjawić na miejscu zdarzenia.

    Możesz nie siać takiego defetyzmu!?
    E-matki się produkują jak jest w tym kraju bezpiecznie, jak cudownie, nikt nikogo ciężarówką, a ty tu piszez, że można kobietę kamieniem bezkarnie w biały dzień jak w jakimś kalifacie. I nikt nie interwenjuje!? Znaczy w kalifacie musi być winna...

    > 2. Wzorem rozwiązań z innych krajów- kasować od obywateli za wezwanie do interw
    > encji w sprawie, która nie stanowi bezpośredniego zagrożenia życia lub zdrowia?

    Możesz mi podać przykłady takich krajów?

    > Faktura np na 300 zł za wezwanie typu sąsiad zaparkował jednym kołem na trawn
    > iku lub studenci z klatki obok są dość głośno. Zmniejszyłaby się liczba tego ty
    > pu interwencji. Patrole byłyby bardziej dyspozycyjne.

    Po pierwsze lawinowy wzrost drobnej przestępczości oraz wykroczeń, zwłaszcza w społeczeństwie takim jak Polacy - mało kto dzwoni, większość macha ręką.

    Po drugie, jeżeli służba zdrowia już nie działa, a za interwencję policji mam płacić dodatkowo to po co płacę daniny na utrzymanie państwa? Mogę się zgodzić jak zlikwidujemy podatki.

    > 3. Powołać coś w rodzaju obywatelskich patroli. Każdy chętny, w czynie społeczn
    > ym, mógłby się zgłosić do najbliższej jednostki terenowej i pełnić coś w rodzaj
    > u służby, jeżdżąc do mniej pilnych i mniej poważnych wezwań. Wzorem WOT.

    To już było, nazywało się ORMO. Szły tam tępe buce mające potrzebę pokazania otoczeniu że są kimś i mają wadzę! Teraz będzie tak samo a wpływ na bezpieczeństwo będzie żaden albo znikomy. Za to dzielny nowy ORMOwiec rozwiąże wszystkie swoje zatargi z sąsiadami...

    > 4. Rozszerzyć dostęp do broni w myśl zasady "obywatelu obroń się sam".

    Polacy pozabijają się w tydzień...

    > 5. Inne rozwiązania? Jakie?

    Był taki pomysł w latach '90 gdy szalał ogromny bandytyzm. Na ulice skierowano wojsko ze specjalnymi uprawnieniami. Nie mylić z wojskiem na ulicach w latach '80 wink

    --
    Nic nie zostało wybaczone!
  • triss_merigold6 08.07.19, 06:27
    Gdzie ów pomysł był realizowany?
  • katja.katja 08.07.19, 09:11
    Pomyliło mu się z Paryżem anno Domini 2018.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • dyzurny_troll_forum 08.07.19, 13:58
    triss_merigold6 napisała:

    > Gdzie ów pomysł był realizowany?

    Chociażby w Warszawie w ścisłym centrum. Anyway, chciałem Wam znaleźć jakiegoś dowoda i wyszło, że już jakiś czas temu do tego wrócono:

    www.legio24.pl/legionowski-wspolne-patrole-policji-zandarmerii-wojskowej/

    --
    Nic nie zostało wybaczone!
  • nota_bena 08.07.19, 17:37
    Nic nie wyszło. Takie patrole w ramach współdziałania to zjawisko okazjonalne, a nie stałe rozwiązanie problemu. Przecież to nie jest żadne rozwiązanie systemowe, żandarmeria ma swoje zadania ustawowe.
    Ale nawet żeby WSZYSTKICH żołnierzy żandarmerii na stałe wrzucić w szeregi policji (swoją drogą - kuriozalne, bo kto będzie robił zamiast ŻW), to wciąż nie rozwiąże problemu wakatów. Żandarmerii jest za mało.
  • nota_bena 08.07.19, 06:29
    dyzurny_troll_forum napisała:


    > Możesz nie siać takiego defetyzmu!?
    > E-matki się produkują jak jest w tym kraju bezpiecznie, jak cudownie, nikt niko
    > go ciężarówką, a ty tu piszez, że można kobietę kamieniem bezkarnie w biały dzi
    > eń jak w jakimś kalifacie. I nikt nie interwenjuje!? Znaczy w kalifacie musi by
    > ć winna...

    To nie ja piszę. To prasa donosi.
    > > 2. Wzorem rozwiązań z innych krajów- kasować od obywateli za wezwanie do
    > interw
    > > encji w sprawie, która nie stanowi bezpośredniego zagrożenia życia lub zd
    > rowia?
    > Możesz mi podać przykłady takich krajów?

    Mogę. Choćby Austria. Są ranni w zdarzeniu? Zabici? Nie. Aha. Przyjazd patrolu- kilkadziesiąt euro. I okazuje się, że nagle nie
    trzeba.

    > Był taki pomysł w latach '90 gdy szalał ogromny bandytyzm. Na ulice skierowano
    > wojsko ze specjalnymi uprawnieniami. Nie mylić z wojskiem na ulicach w latach '
    > 80 wink

    Wojsko ze specjalnymi uprawnieniami, ale nie na ulicach? Czyli gdzie? Na komisariatach? Bo jeśli mieliby chodzić w teren i patrolować,obsługiwać interwencję, to właśnie będzie wojsko na ulicach. W sumie zawsze jakieś rozwiązanie...
  • szmytka1 08.07.19, 09:50
    W pewnej formie to funkcjonuje na terenach przygranicznych. Sluzbe pelnia patrole laczone, 1 policjant, 1 pogranicznik/straznik graniczny (nie wiem jak nazwac prawidlowo).
  • profes79 08.07.19, 09:58
    @szmytka1
    W niektórych miastach wypuszczano patrole policjant+strażnik miejski

    --
    Witoldzbazin i Big_news - mała (na szczęście) wesoła gromadka trolli FŁ
  • nota_bena 08.07.19, 12:15
    To marginalne zjawisko. Na zasadzie współdziałania różne formacje mają wspólne patrole. Ale to się dzieje sporadyczne i nie rozwiązuje problemu w żaden sposób.
    Nie da się na szerszą skalę zrobić tak, żeby SG pełniła rolę policji, bo oni mają swoje zadania ustawowe, a policja swoje. Poza tym wyszkolenie dodatkowych pograniczników też kosztuje. Wcale nie mniej niż policjantów.
    Poza tym SG również zaczyna odczuwać braki kadrowe. Zwłaszcza Nadwiślański i Nadbużański Oddział SG.
  • profes79 08.07.19, 09:57
    Ściąganie policji do kolizji drogowych bez poszkodowanych często związane jest z koniecznością przypisania winy jednemu z kierowców na potrzeby ubezpieczyciela.

    --
    Witoldzbazin i Big_news - mała (na szczęście) wesoła gromadka trolli FŁ
  • mdro 08.07.19, 09:28
    6. Niech rządzący przestaną wykorzystywać policję do celów politycznych i ścigania za malowanie zmywalnym sperejem po chodnikach, trzymanie transparentów, wytwarzanie obrazków religijnych tudzież wznoszenie okrzyków "precz z polskim faszyzmem".

    --
    "mam świadomość, że jestem sterowanym botem" - 1elka26 na forum emama
  • nota_bena 08.07.19, 12:03
    I wszystkie problemy się rozwiążą? Zniknie 4,3 tysiąca wakatów? Za poprzedniej ekipy rządzącej także byly braki kadrowe w policji, związane również z tym, że były mniejsze nabory. Nie było natomiast zwolnień ze służby na tak masowa skalę. Co z tym zrobić?
    Co do idiotycznych wezwań do malowania sprejem po chodnikach- w pełni się zgadzam.
  • mokka39 08.07.19, 19:02
    to gdzie zgłosić wandalizm, malowanie sprayem, cononcne głośne imprezy w bloku, przez co nikt nie może spać

    --
    www.perfumanka.pl
  • dyzurny_troll_forum 08.07.19, 20:53
    mokka39 napisała:

    > to gdzie zgłosić wandalizm, malowanie sprayem, cononcne głośne imprezy w bloku,
    > przez co nikt nie może spać

    nigdzie się nie zgłasza, w państwach upadłych to norma, i albo dopadniesz sprawcę i załatwisz problem po swojemu albo nikt ci nie pomoże....

    --
    Nic nie zostało wybaczone!
  • nota_bena 09.07.19, 00:21
    Na policję, ale w obecnych warunkach trzeba się liczyć z tym, że patrol nie przyjedzie wcale lub przyjedzie mocno spóźniony. Są miejsca, gdzie na nocną zmianę wystawiany jest jeden patrol na powiat. Jeden patrol nie załatwi wszystkich interwencji.
  • mdro 09.07.19, 08:12
    Masz rację, wszystkich problemów to nie rozwiąże. Ale niemniej nieco odciążyłoby siły policyjne, spowodowało mniej frustracji wśród funkcjonariuszy (jak wściekły musi być człowiek, który zamiast zająć się ściganiem przestępców przegląda taśmy z monitoringu, szukając sprawcy namalowania "PZPR" na biurze posła), a i chętnych do tego zawodu czy do pozostania w tym zawodzie byłoby może nieco więcej? Sądzę, że część odejść wiąże się też traktowaniem policji kryminalnej jako politycznej.

    Bo do czegóż to angażowani są policjanci? (przy czym niemal z góry wiadomo, że sąd oddali zarzuty albo uniewinni). Ano np. do takich spraw:
    obywatelerp.org/sad-umorzyl-sprawe-pisanie-kreda-na-chodniku-przynosi-mniejsze-zniszczenie-niz-wyplute-gumy/
    obywatelerp.org/wszystkie-racje-kinasiewicza/
    obywatelerp.org/zarzut-obrazy-narodu-polskiego-za-slowa-precz-z-polskim-faszyzmem/

    --
    "mam świadomość, że jestem sterowanym botem" - 1elka26 na forum emama
  • nota_bena 09.07.19, 10:50
    Zgadzam się z tym, co napisałaś. Policja nie powinna być wołana do bzdur typu pisanie kredą po chodniku. Kontekst jest sprawą drugorzędną, bo takie wezwania zdarzają się nagminnie i nie trzeba tu nawet politycznej otoczki.
    Moim zdaniem zasadne byłoby wprowadzić jednak jakąś opłatę od wezwania. Chcesz wzywać patrol do incydentu, który nie jest ścigany z urzędu? Nie ma zabitych? Rannych? Będzie faktura. Tak jak w Austrii. Ludzie oduczyliby się wołać patrol do incydentu typu "kura sąsiada dziobie moją trawę przez siatkę", albo do tego nieszczęsnego malowania kredą po chodniku.
    A w tego typu wezwaniach przodują obywatele z postawą "płacę podatki, więc żądam". A później okazuje się, że tych podatków wcale nie płacą aż tak wiele.
  • kyrelime 08.07.19, 12:16
    Mnie też się zdarzyło, ale bylo to wiele lat temu. Jakiś pijany facet kopał nam w samochód. Policja stwierdziła, że wszystkie patrole zajęte, więc agresora mamy odepchnąć od auta. W międzyczasie gościu zasnął w krzakach nieopodal. Nalegalismy na przyjazd patrolu, gdyż w razie ujawnienia się uszkodzeń w aucie (to było w nocy, słaba widoczność) nie mielibyśmy kogo pociągnąć do odpowiedzialności. A facet był cały czas dostępny obok. Czekaliśmy kilka godzin, patrol nie przyjechał, pijak się oddalił.
  • rulsanka 09.07.19, 11:01
    5. Zwiększyć wymagania przy naborze do służby jednocześnie płacąc więcej tym, którzy zostali zatrudnieni.

    --
    www.siepomaga.pl/operacja-wojtusia
  • nota_bena 09.07.19, 12:59
    Policjanci i inne służby dostali niedawno podwyżki. Ok 400 zł na rękę od stycznia r. i kolejna będzie w styczniu 2020 r. , około 300 zł. Nie zmieniło to zasadniczo sytuacji przy naborze. Nadal za mało chętnych w stosunku do potrzeb. Nadal dużo odejść ze służby. O ile zatem trzeba byłoby podnieść podnieść pensje policjanta z patrolówki ( 2 grupa uposażenia,aktualnie ok 3 tys zł na rękę) wg Ciebie?
  • rulsanka 09.07.19, 13:59
    Wg ciebie to są kokosy te 3 tys złotych? Tyle to zarabia pani w biedronce i nie wezwą jej po godzinach na obstawę meczu lub poszukiwanie zbiegłego bandziora.
    Za narażanie życia i zdrowia + znajomość prawa, sztuk walki, podstawowej psychologii i zasad kultury? Wykształcenie minimum matura, często wyższe. Tak, powinni zarabiać więcej, ale wymagania powinny być takie jak opisałam.
    Uważam, że skoro wg niektórych nauczyciel powinien zarabiać 8 tysięcy za 18 godzin pracy tygodniowo i 3 miesiące płatnego urlopu, to policjant tym bardziej powinien. Tylko, że to powinien być rozumny człowiek, a nie taki jak z dowcipu z PRL że jeden czyta, a drugi pisze.

    --
    www.siepomaga.pl/operacja-wojtusia
  • nota_bena 09.07.19, 14:35
    Według mnie to są nędzne grosze.
    Ale pamiętam, z jakim oporem społecznym spotkało się przyznanie nawet tych podwyżek. Policjanci w trakcie protestu na każdym kroku słyszeli "nie podoba się? idź na kasę do Biedry " Część z resztą posłuchała.

    Myślę że zarobki policjanta powinny zaczynać się od 5-6 tys. Oprócz tego ścisła selekcja kandydatów do zawodu, większe wymagania. Byłoby z kogo wybierać , bo już zarobki tego rzędu przyciągnęły więcej chętnych. Nie byłoby zjawiska selekcji negatywnej do zawodu.
  • boo-boo 09.07.19, 14:48
    Zadzwoniłam raz z koleżanką po patrol w sprawie pijanej matki i jej konkubenta zajmujących się rocznym dzieckiem- w ich mieszkaniu. Najpierw odmówili przyjazdu bo powiedzieli, że jest po 22-giej i nie mogą naruszać miru domowego. Po słownej przepychance zgodzili się przyjechać- zajęło im to godzinę ( posterunek 10 minut jazdy samochodem) bo pomylili ulicę Armii Wojska Polskiego z aleją Armii Ludowej.

    --
    "All I ever wanted _ All I ever needed _ Is here in my arms _ Words are very unnecessary _ They can only do harm "
  • nota_bena 09.07.19, 15:18
    To, że pomylili adresy- bardzo słabe. Pytanie, kto pomylił? Czy dyżurny? Czy dyspozytor w CPR? Czy sam patrol?

    Ale to, że posterunek jest 10 minut od miejsca interwencji nie ma żadnego znaczenia. To nie jest tak,że patrol siedzi na posterunku i stamtąd jedzie. Patrol jest w terenie, czasem bardzo daleko od miejsca interwencji. Czasem jest w trakcie obsługiwania innej interwencji i trzeba czekać. Ty dzwonisz do dyżurnego na komendę, a ten kieruje patrol z terenu pod wskazany adres.
  • boo-boo 10.07.19, 00:30
    Ten co odbierał zgłoszenie.

    --
    "All I ever wanted _ All I ever needed _ Is here in my arms _ Words are very unnecessary _ They can only do harm "
  • boo-boo 10.07.19, 00:30
    A...i patrol mieli na miejscu do wysłania.

    --
    "All I ever wanted _ All I ever needed _ Is here in my arms _ Words are very unnecessary _ They can only do harm "
  • nota_bena 10.07.19, 07:43
    I cię o tym poinformowali.....😀 Jak to brzmiało? " Mamy patrol na miejscu, ale nie chce nam się jechać? Ty masz świadomość, że te rozmowy są nagrywane?? 😁
  • boo-boo 10.07.19, 11:45
    No i co z tego, że są nagrywane ?
    Po pierwszym zgłoszeniu padła odpowiedź- "już wysyłam patrol".
    Jak się po 20 minutach nie zjawili to zadzwoniłyśmy jeszcze raz i usłyszałyśmy, że przecież wysłali patrol 20 minut temu. Po krótkiej rozmowie "pan władza" powiedział gdzie patrol wysłał- na drugi koniec miasta i że pewnie jeszcze nie dotarli pod źle podany im adres (nie przez nas) i że w takim razie ich zawróci do nas-dlatego zajęło im prawie godzinę dojechanie pod prawidłowy adres.

    A ty masz świadomość, że oczywiście jako typowa ematka wąska specjalistka od wszystkiego wiesz lepiej niż ja co się tamtej nocy działo i jak rozmowa z komisariatem wyglądała.


    --
    "All I ever wanted _ All I ever needed _ Is here in my arms _ Words are very unnecessary _ They can only do harm "
  • dyzurny_troll_forum 10.07.19, 11:54
    boo-boo napisała:

    > i jak rozmowa z komisariatem wyglądała.

    Komisariaty to były za komuny, bo siedzieli tam komisarze (ludowi). Teraz są Komendy bo siedzą tam.....

    --
    Nic nie zostało wybaczone!
  • boo-boo 10.07.19, 14:26
    Owszem- komisariaty nadal istnieją.

    --
    "All I ever wanted _ All I ever needed _ Is here in my arms _ Words are very unnecessary _ They can only do harm "
  • boo-boo 10.07.19, 14:27
    Przynajmniej wtedy w 2011 jeszcze istniały.

    --
    "All I ever wanted _ All I ever needed _ Is here in my arms _ Words are very unnecessary _ They can only do harm "
  • nota_bena 10.07.19, 14:33
    boo-boo napisała:

    > No i co z tego, że są nagrywane ?

    A to z tego, że jeśli ci powiedzieli , że mają patrol na miejscu, na komendzie(...szok i niedowierzanie...) to masz piękny materiał na skargę .... Serio Ci tak powiedzieli? Musiałaś trafić na najdurniejszego dyżurnego ever, bo przecież nie kłamiesz po to,żeby dodać dramturgii sytuacji...😁

    > "pan władza"
    Władza to jest na Wiejskiej w Warszawie. Policjant raczej tak o sobie nie powie.

    > A ty masz świadomość, że oczywiście jako typowa ematka wąska specjalistka od ws
    > zystkiego wiesz lepiej niż ja co się tamtej nocy działo i jak rozmowa z komisar
    > iatem wyglądała.

    Z "komisariatem"?? Nie mam pojęcia, jak wyglądała rozmowa z "komisariatem"...
    Wąską specjalistką od wszystkiego nie jestem. Bez przesady... Mam swoją działkę. Dlatego ciężko mi uwierzyć, że weszłaś w posiadanie informacji, gdzie aktualnie znajduje się patrol....😉
  • boo-boo 10.07.19, 15:42
    No tak- zapomniałam - w PL policja to wszyscy tacy inteligentni i tłuki się nie zdarzają.
    Skargę ? - muszę przekazać dobrą rade mojej znajomej której nazwisko widnieje jako zgłaszająca.
    "Pan władza" - wiesz co to znaczy jak ktoś używa " " - takich "znaczków" ? jakich ja użyłam ?
    Tak- w 2011 istniały jeszcze komisariaty policji.

    "bo przecież nie kłamiesz po to,żeby dodać dramturgii sytuacji...😁"- nie jestem tobą żeby kłamać dla potrzeb forumowych bo mi zwisa co sobie takie osoby jak ty pomyślą smile

    "dramaturgia sytuacji" - buahahaaaaaaaa.............. i to w takim wątku.

    --
    "All I ever wanted _ All I ever needed _ Is here in my arms _ Words are very unnecessary _ They can only do harm "
  • nota_bena 10.07.19, 18:30
    Wybacz, po prostu zaskoczyła mnie liczba niezwyklych i zaskakujących rzeczy w Twojej historii. To że dyżurny spowiadał się , gdzie jest akurat patrol i co robi. To że w dyżurny odmawiając przyjazdu patrolu powołał się na naruszanie miru domowego( kuriozalne), to że dyżurny udawał , że wysłał patrol, a nie wysłał i dał się przy tym nagrać....😁
    Ale skoro tak mówisz,to na pewno tak było.... 😉

    Skarga byłaby jak najbardziej zasadna w tej sytuacji,skoro patrol siedział na dudzie, nie realizował zadania i mieliście to potwierdzone przez dyżurnego. I co z tego, że ktoś musiałby podać nazwisko? Nazwisko to nie wstyd.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka