Dodaj do ulubionych

Pomylone embriony przy in vitro

09.07.19, 16:43
Taka oto sytuacja :
mamdziecko.interia.pl/newsy/news-niewyobrazalna-pomylka-kliniki-in-vitro-rodzice-zdumieni,nId,3086355
Zastanawiam się, jak to: oddać te urodzone dzieci prawowitym rodzicom? Ale- czy łatwo je zostawić i chować, choć nie swoje....

Koszmarna sytuacja....

I co embrionami tej pary? Gdzie te dzieci?
Edytor zaawansowany
  • kryzys_wieku_sredniego 09.07.19, 17:23
    Dla nich najlepiej, żeby ich dzieci nikt nie urodził, bo skoro do tej pory się nikt nie zgłosił to pewnie walka będzie dramatyczna. Też bym nie chciała nie swojego dziecka, jeszcze chłopców i to od różnych ojców - bleeee.
    Widzę to tak, dostaną gigantyczne odszkodowanie postarają się już o swoje dzieci. Swoją droga to niezły burdel tam mają.
  • vinca 09.07.19, 17:27
    Nie wiem czy to takie proste oddać nawet nie swoje dziecko jesli nosi się je przez 9 miesięcyuncertain
  • lot_w_kosmos 09.07.19, 18:00
    No właśnie....
    Czy tylko geny są najważniejsze?
    Jak pomyślę o moich dzieciach, które rodziłam, to wszystko mi jedno czyje geny mają smile
    Mojw były od dwóch kresek na teście...
  • taki-sobie-nick 09.07.19, 21:08
    Jak pomyślę o moich dzieciach, które rodziłam, to wszystko mi jedno czyje geny mają

    Z in vitro czy niekoniecznie małżonka? tongue_out
  • kamin 09.07.19, 18:17
    W Polsce pewna kobieta wychowuje śmiertelnie chore dziecko. Nie swoje. Też efekt pomyłki kliniki. Tylko tam omyłkowo komórka jajowa innej kobiety została połączona z nasieniem jej męża.
    Nie było mowy o oddawaniu dziecka matce genetycznej. W naszym prawodawstwie matką jest ta, która urodziła.
  • brenya78 09.07.19, 19:30
    Nie było mowy bo klinika odmówiła ustalenia kto jest biologiczna matką.
  • kalina_lin 09.07.19, 19:48
    Nawet gdyby to było wiadome, to w polskim prawie matką jest kobieta która urodziła. Tylko i wyłącznie. Matka genetyczna nie mogłaby odebrać swojego dziecka, nawet gdyby ta druga kobieta chciała je oddać.
  • brenya78 09.07.19, 21:29
    Ta druga kobieta była chyba gotowa oddać dziecko, bo sama przyznaje że sytuacja ja przerosła. Wychowuje nieswoje dziecko, w dodatku chore i mówiła, że bardzo ciężko się jej pogodzić z sytuacją, że robi wszystko wokół dziecka co trzeba, ale (chyba) go nie kocha. Przynajmniej tak pamiętam z artykułu.
  • kalina_lin 09.07.19, 21:38
    Ostatnio był o nich artykuł. Urodziło im się drugie dziecko, to pierwsze jest z nimi, oboje je pokochali, chociaż wymaga ogromu opieki.
  • katja.katja 10.07.19, 07:31
    Współczuję, wychowują podrzutka i to tak ciężko chorego, a ich własne, prawdopodobnie zdrowe dziecko wychowuje jakaś nieznana para sad To tak jakby ktoś im uprowadził ze szpitala ich własnego niemowlaka i podrzucił cudze - chore.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • cosmetic.wipes 10.07.19, 08:09
    To nie jest podtrzutek, tylko dziecko pana. Nie czytałoś?

    --
    Przychodzi Ziobro do apteki:
    - Poproszę czopek.
    - Jaki?
    - Może być.
  • arwena_11 10.07.19, 08:14
    No ale pani nie. A to pewnie o a robi wszystko przy dZiecku
  • katja.katja 10.07.19, 08:19
    I to ona chodziła w całej ciąży plus "atrakcja" w postaci porodu sad


    --
    Nie dam się wygasić!
  • kamin 10.07.19, 11:59
    A skąd wiesz, że jest jakieś "ich" dziecko? Możliwe, że jest dziecko z komórki pani z plemnikiem obcego jej faceta. A możliwe, że żadnego dziecka nie ma, bo się transfer nie udał, albo w ogóle jej komórek jajowych nie zapłodniono.
  • bistian 09.07.19, 17:31
    kryzys_wieku_sredniego napisał(a):

    > Też bym nie chciała nie sw
    > ojego dziecka, jeszcze chłopców i to od różnych ojców - bleeee.
    > Widzę to tak, dostaną gigantyczne odszkodowanie postarają się już o swoje dzieci

    Do 20% mężczyzn w legalnych związkach ma pomylone embriony, chociaż to nie in vitro. Dla nich też to jest bleee, bo obce geny z innego faceta, ale na żadne odszkodowania liczyć nie mogą, tylko muszą płacić na kukułcze jajo smile
  • memphis90 09.07.19, 19:02
    A te statystyki to skąd...? Zresztą, panowie, byście nie wsadzali komu popadnie i gdzie popadnie, to byście kukulczych jaj nie chowali... W końcu sama sobie baba bachora nie zrobila.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • katja.katja 10.07.19, 07:32
    Do 20% mój Drogi to sprytne słowo - wytrych.
    Bo zarówno może być to 1% jak i 19%.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • saszanasza 09.07.19, 17:55
    Ci, którym te dzieci zostaną oddane też powinni złożyć pozwy i żądać współfinansowania kosztów utrzymania tych dzieci. Przypuszczam, że wręczenie im dziecka z adnotacją...”to wasze bierzcie i utrzymujcie” nie jest fair.

    --
    „To, że jesteśmy w dupie, to jasne. Problem w tym, że zaczynamy się w niej urządzać.” S.Kisielewski
  • lot_w_kosmos 09.07.19, 18:02
    Szkoda, że tego nie wyjaśnili w artykule. Jak to się odbyło, może biologiczni rodzice wprost tego zażądali...
  • 35wcieniu 09.07.19, 18:05
    Ale oni tez sie starali o te dzieci. To przeciez nie tak ze nagle sie dowiaduja ze sa rodzicami, a nie byli na to gotowi i nie maja dziecka za co utrzymac. Tzn. owszem, dowiaduja sie nagle ale na sam fakt posiadania dzieci sa raczej gotowi.

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • sofia_87 09.07.19, 18:07
    Sądzę, że biologiczni rodzice chcieli tych dzieci, w innym przypadku nie liczyliby się w tej klinice.
    Państwo maja dwoje dzieci bez problemu ciąży dla pani, same plusy.
    Ale odszkodowania na pewno zazadają, to USA
  • arwena_11 09.07.19, 19:16
    No właśnie nie mają dwójki dzieci. W artykule jest napisane, że to dzieci od dwóch różnych par.
  • 35wcieniu 09.07.19, 20:35
    No i każda dostanie swoje przeciez.

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • kamin 09.07.19, 18:10
    Strasznie chaotyczny, nierzetelny artykuł: "Z ich pomocą stworzono pięć zarodków, z których cztery były żeńskie. Pierwsze zapłodnienie nie przyniosło oczekiwanych rezultatów."
    To się kupy nie trzyma. Stworzono pięć zarodków, ale pierwsze zapłodnienie nie przyniosło rezultatów.
    W Polskich realiach urodzone dzieci byłyby ich, niezależnie od ich DNA.

    >>I co embrionami tej pary? Gdzie te dzieci?
    Może nie być żadnych ich dzieci. Embriony dostała inna para, nie zaimplantowały się i tyle.
  • lot_w_kosmos 09.07.19, 18:12
    No w sumie...
  • brenya78 09.07.19, 19:32
    "Stworzono pięć zarodków, ale pierwsze zapłodnienie nie przyniosło rezultatów."

    Zapewne chodziło o pierwszy transfer zarodków. Autor artykułu pewnie niewiele wie o invitro.
  • kalina_lin 09.07.19, 20:10
    Fajnie byłoby cokolwiek przeczytać o temacie na który się pisze artykuły.
  • brenya78 09.07.19, 21:30
    Owszem, ale nie wymagają od stażystów...
  • katja.katja 09.07.19, 19:50
    Nie bardzo rozumiem, już na etapie ciąży para podejrzewała, że coś jest nie halo więc czemu nie usunęła?

    --
    Nie dam się wygasić!
  • kalina_lin 09.07.19, 20:09
    Słabo trollujesz.
  • umi 09.07.19, 21:17
    Katja pisze okrutnie, ale wcale nie tak głupio w tej konkretnej sytuacji. Zrobili z tej babki surogatkę. Ciąża to nie jest takie nic, zwlaszcza blizniacza. Ta para nie dosc, ze poniosla koszty in vitro, to jeszcze koszty 9-miesiecznej ciąży, takze zdrowotne w przypadku zony. Te dzieci powinny byc ich. Mam nadzieje, ze wywalcza jakies milionowe odszkodowanie. Moze to oduczy kliniki cwaniaczenia.
  • sofia_87 09.07.19, 21:33
    Na pewno wywalczy, to USA, biologiczni rodzice dzieci też wywalcza za straty moralne .
    Skoro dzieci i rodzice są innych ras, to niewykluczone, że wcale by tych dzieci nie chcieli, jeśli mają szansę na swoje własne.
    Nie wyobrażam sobie też, na miejscu rodziców biologicznych, tego że moje upragnione dziecko wychowują obcy ludzie
  • umi 09.07.19, 22:33
    Jakby nie chcieli, to juz ich wybor, ale osobiscie uwazam, ze to oni powinni go miec. Biologiczni nie wiem, czy byli az tacy nieswiadomi co klinika odwala. Dwoje dzieci od dwoch roznych rodzicow... Taa... A co z tymi ich? Stawiam orzechy przeciw zoledziom, ze siedza w lodowce, bo ktos chcial przyoszczedzic na prowadzeniu ciazy i porodzie.
  • kalina_lin 09.07.19, 21:40
    Ale co Katia dobrze pisze? Mieli usunąć zaawansowaną, prawidłowo rozwijającą się ciążę, bo na USG wychodziła inna płeć od spodziewanej?
  • sofia_87 09.07.19, 22:23
    Ponieważ te dzieci nie były ich
  • umi 09.07.19, 22:29
    Nie dosłownie, ale zauwazyla, ze ich, piszac wprost, dosc bardzo w ch.. ja zrobili. Jakos malo wierze, ze maja az taki balagan i im sie "przypadkowo" te dzieci az tak pomylily. Albo miliony za straty moralne i finansowe (utrzymanie zdrowej ciąży tez kosztuje) albo dzieci powinny zostac z nimi.
    Najwygodniej jest dostac wlasnego, zdrowego bobaska, z ktorego donoszeniem bawil sie kto inny, kto inny rzygal, odzywial sie zdrowo, jeździl na badania, bolal go kregoslup i musial rodzic. Klinika myslala, ze trafila na jeleni i dorobi sobie do in vitro na nieswiadomej surgatce. Mam nadzieje, ze to odszkodowanie bedzie duzo wyzsze niz to, co zarobili pod stolem za cyrk z wrabianiem w bycie surogatką.
  • alicia033 09.07.19, 22:45
    umi napisała:

    > Jakos malo wierze, ze maja az taki balagan i im sie "przypadkowo" te dzieci az tak pomylily. > Albo miliony za straty moralne i finansowe (utrzymanie zdrowej ciąży tez kosztuje) albo
    > dzieci powinny zostac z nimi.
    > Najwygodniej jest dostac wlasnego, zdrowego bobaska, z ktorego donoszeniem bawil sie >kto inny, kto inny rzygal, odzywial sie zdrowo, jeździl na badania, bolal go kregoslup i musial >rodzic. Klinika myslala, ze trafila na jeleni i dorobi sobie do in vitro na nieswiadomej >surgatce. Mam nadzieje, ze to odszkodowanie bedzie duzo wyzsze niz to, co zarobili pod >stolem za cyrk z wrabianiem w bycie surogatką.

    niezły odlot.

  • umi 09.07.19, 23:21
    Czemu odlot?
  • saskia44 09.07.19, 23:33
    Spisek 😂 klinika wrobila Azjatke w urodzenie dzieci innej rasy komus innemu. Oczywiscie zalozyli ze Azjaci nie zauwaza roznicy? Przeciez ludzie nie sa idiotami, czemu klinika mialaby ryzykowac?
  • umi 09.07.19, 23:37
    Nie spisek, tylko marketing. Gdyby Azjaci nie zauwazyli różnicy, to by nie zrobili badan genetycznych. I na jakiej wtedy podstawie te dzieci zostalyby odebrane i oddane biologicznym rodzicom?

    Chyba, ze rzeczywiscie maja tam az tak duzy balagan, ze do jednej (!) matki trafilo DWOJE dzieci, kazde nie jej i nawet ze soba nie spokrewnione. To jak oni te embriny trzymali i gdzie? Losowo wycigali kazdy z innej polki, czy jak?
  • umi 09.07.19, 23:42
    Wez pod uwage, ze oni nie pomylili czesci materialu (czyli np. komorki jajowej nie wzieli innej), nie pomieszali tak, ze jendo ich, a drugie przez pomylke inne. Cos zepsuli na tak duza skale i tak glupio, ze to jest az dziwne. Bo gdyby im np. przepadly te biologicznie spokrewnione embriony, to przeciez lepsza opcja bylo podsunac inne tej samej rasy i plci, liczac, ze rodzice nie zalapia co i jak. Wiec bardziej to wyglada na jakas nieetyczna firme - krzak. No, chyba ze to firma - kompletny balagan i nie wiemy, co robimy. Ale wtedy to ich chyba zamknac powinni przy az takim balaganie suspicious
  • saskia44 10.07.19, 10:35
    umi napisała:

    > Nie spisek, tylko marketing.

    Jaki marketing? Rodzice Azjaci zaniepokojeni byli juz na etapie scanow, a co dopiero widzac urodzone cudze dzieci.

    Gdyby Azjaci nie zauwazyli różnicy, to by nie zrob
    > ili badan genetycznych. I na jakiej wtedy podstawie te dzieci zostalyby odebran
    > e i oddane biologicznym rodzicom?

    No trudno nie zauwazyc roznicy jesli dzieci sa innej rasy. Gdyby byly tej samej to moze by przeszlo ale tez nie wiadomo bo plec sie nie zgadzala.

    > Chyba, ze rzeczywiscie maja tam az tak duzy balagan, ze do jednej (!) matki tra
    > filo DWOJE dzieci, kazde nie jej i nawet ze soba nie spokrewnione. To jak oni t
    > e embriny trzymali i gdzie? Losowo wycigali kazdy z innej polki, czy jak?

    Zapewne dojda do tego. Jednak dla kliniki to bardzo zla prasa no I odszkodowanie beda musieli zaplacic zapewne wysokie.
  • natalia.nat 10.07.19, 12:24
    umi napisała:

    > Najwygodniej jest dostac wlasnego, zdrowego bobaska, z ktorego donoszeniem bawi
    > l sie kto inny, kto inny rzygal, odzywial sie zdrowo, jeździl na badania, bolal
    > go kregoslup i musial rodzic.

    A wcale niekoniecznie. Matka mogła bardzo chcieć chodzić w ciąży ze swoim dzieckiem i znosić te wszystkie trudy. To ważny etap stawania się rodzicem.
  • katja.katja 10.07.19, 07:35
    Płeć przy dobrych wiatrach można poznać już w 3 miesiącu.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • kamin 10.07.19, 12:03
    Aha. A później w szóstym okazuje się, że jednak będzie inna. Albo po porodzie.
    Gorzej byłoby gdyby się zorientowali poniewczasie, że wyabortowali przez pomyłkę swoją własną dziewczynkę. Poczętą z olbrzymim nakładem starań i środków.
  • mrs.solis 10.07.19, 00:20
    Pytabie tylko czy Azjaci chcieli zatrzymac np. czarne bliznieta. Pisali , ze dzieci byly innej rasy.

    --
    http://s17.rimg.info/94f1aa849ae7d6fc1cd7782d5aa29dac.gif
  • katja.katja 10.07.19, 07:36
    Białe pewnie prędzej. Nie pisali jaki dokładnie kolor skóry.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • leann32 10.07.19, 01:13
    Chowac kochac i dbac jak o adoptowane.
    Bo troche do takiej adopcji zarodkow doszlo, tyle ze nie celowej.
    Jelsi chca dzieci / nie ma tematu + odszkodowanie. Zakladam ze je pewnie zostawią?

    Jak nie chcą - zarodki byly innej pary, klientow sa pewnie tysiace ale nie miliony wiec na podstawie cech, krwi itd mozna smialo zawezyc krag poszukiwan aby w koncu na podstawie badan genetycznych ustalic kim sa rodzice chlopcow no bo musza byc w bazie kliniki / i dac in wybor/ moze chca te dzieci? W koncu sa w 100% ich, zdrowe. Ciezko byloby mi jako matce wiedziec, ze ktos ma moje biologiczne dziecko. No i tez odszkodowanie - w tym przyoadku rowniez mus.

    Sa jakies wyjscia. Pytanie czego chca ci ludzie...
  • natalia.nat 10.07.19, 12:12
    W tym konkretnym przypadku już chyba decyzja zapadła:
    "Badania DNA wykazały, że chłopcy nie tylko nie są spokrewnieni z rodzicami, ale także ze sobą. To synowie dwóch innych par korzystających z usług kliniki. W związku z tym maluchy trzeba było oddać ich prawowitym rodzicom."
    Według mnie to najlepsze rozwiązanie.
    Tego typu pomyłki są niedopuszczalne.
  • katja.katja 10.07.19, 13:28
    Oddać gdy kobieta - matka biologiczna tego dziecka dla odmiany donosi i urodzi dziecko tamtej parze, wtedy można powiedzieć, że obie strony są kwita.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • natalia.nat 10.07.19, 14:00
    Ale tutaj nie mamy do czynienia z taką sytuacją, więc po co gdybać.
  • mama-ola 10.07.19, 13:23
    "Mater semper certa est" odeszło do lamusa. Prawnicy powinni przemyśleć sprawę, przewidzieć wszystkie nowe możliwości i opracować nowe przepisy.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka