Dodaj do ulubionych

A pomysł ministra dla dziubdziusiów widziały?

09.07.19, 17:13
kobieta.onet.pl/wiceminister-nauki-o-uczniach-ktorzy-nie-dostali-sie-do-liceum/8nw0md4
Niektóre z was pisały o swoich 13-letnich dzieciach, absolwentach podstawówek. I proszę, jest rozwiązanie! Niby jedną ręką zapraszają do powrotu z emigracji, a tu drugą wskazują kierunek: za granicę marsz wink Proszę, jaka władza kreatywna smile Ciekawe, ile czasu trzeba myśleć nad tak mądrą propozycją big_grin
Edytor zaawansowany
  • amast 09.07.19, 17:21
    Ja przed chwilą widziałam jakiegoś pana, który twierdził, że problemy z liceami są tylko w samorządach, w których rządzi PO. Niestety nie znam szerszego kontekstu, bo włączyłam telewizor na samą końcówkę pana wypowiedzi i pewnie jakiegoś większego materiału.
  • hugo43 10.07.19, 06:11
    A w podwarszawskich Ząbkach,gdzie rządzi PiS ,nie ma publicznej szkoły średniej.nie ma szkoły,nie ma problemu,wszyscy walą do Warszawy.a młodzieży tu sporo.
  • myfaith 09.07.19, 17:22
    Ja bym serio tego nie traktowała - palnął chłop a zdanie pewnie wyjęto z kontekstu smile
    Natomiast faktem jest, że władza nie ma zielonego pojęcia co z tym zrobić bo władza zapewne kalkulowała, że absolwenci zaczną szturmować technika i zawodówki oraz "jakoś" zaczną emigrować do miejscowości gdzie są wolne miejsca i "jakoś" się ta ilość uczniów rozłoży a tu większośc chce iśc do LO no i miejsc zabrakło i sprawa się rypła..
    Stąd zapewne (gdzieś przeze mnie zasłyszane) że minister edukacji powiedziała, że to normalne/oczywiste że marzenia nie zawsze się spełniają.....
  • mamablue 09.07.19, 17:25
    Nie liczyłabym, że władza jakkolwiek kalkulowała. Raczej "jakoś to będzie", a tu ... duda, jak widać z informacji choćby z Lublina uncertain
  • ichi51e 09.07.19, 17:31
    Raczej pan granatem oderwany od rzeczywistosci
    „- Taka myśl przychodzi mi do głowy, że może trzeba skorzystać z rozwiązań studenckich. Nie wiem, czy jest jeszcze na to szansa, ale może uczniowie, którzy nie dostali się do żadnej szkoły, mogą poszukać odpowiedniej za granicą - doradził Stanisławek.”

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • aerra 09.07.19, 17:50
    Tak, wyślijmy za granicę 13-latków z bardzo podstawową znajomością języka, którzy się nie dostali do żadnej szkoły w Polsce. Tam sobie na pewno poradzą lepiej. Te szkoły to których trafią, będą tak szczęśliwe, że z miejsca ufundują stypendium, stancję, wyżywienie i jeszcze 500+ dla rodzeństwa.

    --
    super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
    <*>
  • ichi51e 09.07.19, 17:58
    Wyslac to my sobie mozemy obawiam sie ze 500+ raczej nie starczy. U mnie w okolicy szkoly to tak po 20k

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • aerra 09.07.19, 22:37
    Nie nie, to szkoły zagraniczne, zachwycone polskimi uczniami, którzy się u nas nie dostali, będą OPRÓCZ stypendium dla ucznia i pełnego utrzymania (bo stypendium to na zachcianki) dawać jeszcze 500+ dla rodzeństwa.

    --
    super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
    <*>
  • bistian 09.07.19, 18:44
    aerra napisał(a):

    > Tak, wyślijmy za granicę 13-latków z bardzo podstawową znajomością języka, któr
    > zy się nie dostali do żadnej szkoły w Polsce. Tam sobie na pewno poradzą lepiej.

    Jeśli się to rozwiąże systemowo, da się to wykonać i jednocześnie zadbać o dobry poziom nauki. Ze Szczecina jest dobry dojazd do Berlina, więc da się nakaz uczniom szczecińskich szkół i zapędzi do Berlina. Do Szczecina przyjadą uczniowie z Poznania, do Poznania ci z Kutna itd. Wrocław ma dobre połączenie z czeską Pragą, a z Przemyśla nie jest aż tak daleko do Lwowa, Lwów ma wieloletnie tradycje kształcenia, często nawet nadmiar kadry, która wspierała inne ośrodki, choćby wspomniany Wrocław. smile

    Wszystko da się rozwiązać, przy okazji rozwiną się polskie koleje. Tylko to lewactwo zawsze marudzi, że się nie da. wink
  • mamablue 09.07.19, 18:48
    bistian napisał:

    > Wszystko da się rozwiązać, przy okazji rozwiną się polskie koleje. Tylko to lew
    > actwo zawsze marudzi, że się nie da. wink

    A Lublin? Co z Lublinem?
  • triss_merigold6 09.07.19, 18:50
    Lublin też do Lwowa, a Białystok do Mińska.
  • daniela34 09.07.19, 18:52
    Dla Lublina może Brześć? Kowel? Pińsk? smile
  • bistian 09.07.19, 19:05
    daniela34 napisała:

    > Dla Lublina może Brześć? Kowel? Pińsk? smile

    Nie wiem, jak jest na Ukrainie, ale Białoruś ma całkiem sensowne szkolnictwo zawodowe, również wyższe i to nie jest żart
  • triss_merigold6 09.07.19, 19:06
    Problem w tym, że nikt nie chce na stałe mieszkać na Białorusi, nawet Białorusini <a może zwłaszcza>.
  • mama.nygusa 09.07.19, 18:59
    Dlaczego w lublinie, ze laureaci nie zostali przyjeci?

    Jest naprawdę duża grupa bardzo dobrych uczniów, z czerwonymi paskami, są też laureaci olimpiad. Chcieli się dostać do dwóch-trzech szkół, wierząc, że dostaną się bez problemu. A stało się inaczej i jest dramat - dodaje Banach

    --
    bip.inowroclaw.pl/?cid=72759&bip_id=8677
    78,954,90zl tyle zarabia nauczyciel.
  • little_fish 10.07.19, 09:54
    Gdy pierwszy raz była dyskusja o Lublinie, w przytoczonym tekście było sformułowanie "laureaci SZKOLNYCH olimpiad" - czyli konkursów, które nic nie dają tak naprawdę.
  • niktnaprawdewazny0 09.07.19, 21:21
    W Lublinie są jeszcze wolne miejsca w liceach smile
  • gulcia77 09.07.19, 18:53
    To, jakby co, z Kato i okolic można grzać na Ostravę. Całkiem blisko.

    --
    "Emancipate yourselves from mental slavery
    None but ourselves can free our minds"
  • ga-ti 09.07.19, 18:54
    O ku.wa, to ma sens wink
  • daniela34 09.07.19, 19:00
    Ja tylko co do Krakowa mam wątpliwości- wystarczy Poprad, Bańska Bystrzyca, dalej na wschód Koszyce czy od razu brać kierunek na południe na Budapeszt?
  • tt-tka 09.07.19, 20:35
    bistian napisał:


    Ze Szczecina jest dobry dojazd do Berlina, więc da się nakaz uc
    > zniom szczecińskich szkół i zapędzi do Berlina. Do Szczecina przyjadą uczniowie
    > z Poznania, do Poznania ci z Kutna itd. Wrocław ma dobre połączenie z czeską P
    > ragą, a z Przemyśla nie jest aż tak daleko do Lwowa, Lwów ma wieloletnie tradyc
    > je kształcenia, często nawet nadmiar kadry, która wspierała inne ośrodki, choćb
    > y wspomniany Wrocław. smile


    A z Warszawy wszedzie daleko...


    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • obrus_w_paski 09.07.19, 19:31
    „Wyślijmy” to jedno. Kto ich miałby niby przyjac to drugie...
  • ga-ti 09.07.19, 17:50
    O ku.wa...
  • mamamisi2005 09.07.19, 18:02
    pomijając brednie o szukaniu szkoły zagranicą widzę w tej wypowiedzi konkretną informację: tak, jest problem i nie, nie mamy pojecia jak go rozwiązać
    sad
  • daniela34 09.07.19, 19:11
    No i chyba dlatego przed chwilą wyczytałam, że autor wypowiedzi podał się do dymisji.
  • triss_merigold6 09.07.19, 19:14
    Chyba raczej ktoś na Nowogrodzkiej dostał szału, albo do Gowina zadzwonił ktoś z rodziny, komu się dzieciak właśnie rekrutuje.
  • daniela34 09.07.19, 19:18
    Pewnie tak, ponoć dostał wybór: albo sam się podaje do dymisji albo kop tam, gdzie plecy nazwę swą szlachetną tracą smile Jak przeczytałam, co ten geniusz powiedział to autentycznie się zastanawiałam, czy do reszty zgłupiał
  • triss_merigold6 09.07.19, 19:25
    Starszy pan z prowincji, profesor, trudno oczekiwać kontaktu z realem.
  • spanish_fly 09.07.19, 23:11
    Podobno pan Stanisławek jest w związku z byłą żoną Palikota. Taka ciekawostka.
  • chococaffe 09.07.19, 18:55
    A czy są dane ile miały punktów te osoby i jaki był najniższy próg w liceach w ich mieście? I jakie szkoły oni obstawiali? I czy przypadkiem uczniowie z gorszą punktacją dostali się do wybranej szkoły, bo lepiej ustawiły preferencje szkoł?

    Na przykladzie szkół warszawskich - jeżeli kandydat (z paskiem i tak dalej, jak piszą media) wybrał IB w Batorym i Koperniku, potem jakiegos Czackiego (czyli licea o podobnych progach) to mógł być tym geniuszem, dla którego "zabrakło miejsc w liceach"

    Jestem wrogiem całej tej deformy, ale informacje na temat "zabrakło miejsc" są bardzo mętne.
  • chococaffe 09.07.19, 18:57
    p.s. tekst "do wybranych przez siebie szkół nie dostało się......xylion" jest napisany przez kogoś kto nie ma pojecia o rekrutacji.
  • triss_merigold6 09.07.19, 19:04
    W Warszawie system przemielił wnioski z punktacją, przydzielił i od wczoraj Biuro Edukacji spotyka się kolejno z wydziałami oświaty + dyrektorami szkół z poszczególnych dzielnic, żeby wyżebrać zgody dyrekcji na dodanie po 1-2 miejsc w klasach i - tam gdzie można - utworzenie dodatkowych klas.
    Na przykładzie Warszawy, Twój przykład jest bez sensu, bo uczniowie nie mieli limitu szkół i klas.
  • chococaffe 09.07.19, 19:09
    Ale to, że nie mieli limitu nie oznacza, że z tego skorzystali! Mogli podjąć decyzje głupie albo ryzykowne. Jeżeli się nigdzie nie dostaniesz, możesz próbować w rekrutacji dodatkowej. Jeżeli jesteś gdzieś przyjety, rekrutacja dodatkowa bywa niemożliwa lub utrudniona. Ze "swoich czasów" znam co najmniej dwie osoby, które tak ostro ryzkownie zagrały.
  • chococaffe 09.07.19, 19:11
    p.s. i jednej się udało.
  • triss_merigold6 09.07.19, 19:11
    Co rozumiesz pod pojęciem głupie lub ryzykowne? Bo obecni kuratorzy i najnowszy szef MEN uważają, że to brak wskazania branżówki z progiem punktowym -70.
  • chococaffe 09.07.19, 19:28
    Na przykładzie. Progi punktowe wymyślone, chodzi o zasadę, więc proszę sie nie czepiać, że były inne.

    Jasio ma 177 pkt. Wybiera sobie np IB w Koperniku gdzie progi były 180 pkt i mat fiz w Staszicu gdzie progiem było 179 pkt. I żadnych innych szkół chociaż może.

    Jeżeli Jasio jest głupi to zrobił to tak z głupoty.

    Jeżeli Jaś jest cwany i ryzykant to świadomie podejmuje ryzyko nie dostania się i posiadania statusu "niedostanego". Gdyby wybrał np Cervantesa z progiem 160 to by się dostał, ale potem straciłby argument, że nie dostał się do żadnej szkoły.

    Potem są dwie rekrutacje dodatkowe/uzupełniające:

    1) kiedy nawet w najbardziej obleganych szkołach zwalniają się miejsca, bo ktoś z nieznanych przyczyn nie złożył oryginałów

    2) szkoła dodaje po 1-2 miejsca w klasach (całkiem częste zjawisko) lub

    3) w sierpniu zwalniają się miejsca trzymane dla tych, którzy ewentualnie obleją poprawki - jeżeli zdadzą - miejsca wracają do puli.

    I wtedy taki Jaś może iśc do dyrektora Staszica czy Kopernika i powiedzieć, "nie dostałem się nigdzie, a do Waszej szkoły zabrakło mi tylko 2 punktów" Ponadto przedstawić inne swoje zalety nie punktowane w rekrutacji np dojście do wysokiego, ale nie punktowanego etapu w olimpiadzie itd.
  • iwoniaw 09.07.19, 19:44
    Co rozumiesz pod pojęciem głupie lub ryzykowne? Bo obecni kuratorzy i najnowszy szef MEN uważają, że to brak wskazania branżówki

    Ale ona ma rację - niezależnie od tego, co uważają kuratorzy i MEN, póki co do szkół w Krakowie czy Lublinie nie dostały się setki uczniów, którzy nie skorzystali z możliwości ułożenia listy szkół z większą liczbą wskazań i poprzestali na dwóch-trzech klasach praktycznie nie różniących się progami (i teraz, i w latach ubiegłych) i to jeszcze klas obleganych i od zawsze wysokoprogowych. I nie chodzi o to, że nie umieścili na listach szkół z progiem 70, tylko o to, że nie umieścili także tych z progiem 140, nawet jako zapasowych na samym końcu preferencji. Oczywiście, gdyby ci "paskowi" uczniowie z większą rozwaga układali listy, do szkół o progach 140 pewnie by się nie dostali ci, którzy się dostali, a próg by tam podskoczył do 150, ale to jednak inny problem (owszem, wygenerowany przez durną deformę) niż "nie ma w liceach miejsca dla prymusów".


    --
    Spójrzmy na ciąg cyfr: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7. Gdzie ukryła się ósemka?
    Na pierwszy rzut oka w podanym ciągu ósemki nie ma. A kiedy przyjrzymy się uważnie jeszcze raz, cyfry osiem nadal nie dostrzeżemy. Ciekawostką jest, że sztuczka ta udaje się tylko wtedy, kiedy w ciągu cyfr nie ma ósemki.
  • profes79 09.07.19, 19:11
    Jeżeli na dzień dobry brakuje 4 tysięcy miejsc w stosunku do liczby absolwentów podstawówek/gimnazjów to ryzyko ma najmniej do rzeczy.

    --
    Witoldzbazin i Big_news - mała (na szczęście) wesoła gromadka trolli FŁ
  • chococaffe 09.07.19, 19:29
    Nie przeczę. Ale artykyły "X nie dostał się do WYBRANEJ' szkoły mąca w głowie.
  • chococaffe 09.07.19, 19:33
    P.S Bardziej wiarygodne byłyby informacje, że próg w najgorszym liceum w poprzednich latach był np 110 a teraz jest 150. Oznaczałoby to, że ograniczenie miejsc w liceach zepchnęło uczniów o kilka oczek niżej niż ich rówieśników w poprzednich rocznikach
  • profes79 09.07.19, 19:11
    To ja się posłużę liczbami ( z dzisiejszego artykułu):
    "Rok temu do szkół ponadgimnazjalnych poszło 19 tys. uczniów. W tym roku, ze względu na kumulację roczników kończących gimnazja i podstawówki, miasto przygotowało 43 tysiące miejsc w liceach i technikach (nieco więcej dla absolwentów podstawówek, bo są trochę liczniejsi niż gimnazjaliści). A do rekrutacji zgłosiło się 47 tys. dzieci, z tym że wniosków do techników i szkół branżowych było o 3 tys. mniej niż miejsc, a do liceów - w sumie o 7 tys. więcej niż miejsc."

    Jakieś pytania?
    warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7,54420,24977550,setki-dzieci-nie-dostana-sie-do-liceow-w-warszawie-mimo-dobrych.html#s=BoxWyboMT

    --
    Witoldzbazin i Big_news - mała (na szczęście) wesoła gromadka trolli FŁ
  • berdebul 09.07.19, 20:09
    Gdzie pozostałe 4 tysiące miejsc i jak głupim trzeba byc, zeby popierać deformę?
  • little_fish 10.07.19, 10:21
    Nie chodzi o poparcie reformy. To dane dla Warszawy, tam jeszcze nie ma wyników rekrutacji, to raz. A dwa - tu nie chodzi o to, że zabraknie miejsc w liceach (bo to, że zabraknie jest faktycznie winą reformy i jest straszne dla tych dzieciaków) tylko o dramatyczne podkreślanie, że zabrakło miejsc dla wzorowych, paskowych, wręcz laureatów. A akurat to, że dla nich zabrakło jest ich "winą". Nie mogę tego teraz znaleźć, ale gdzieś czytałam, że w lublinie i w zeszłym roku "zabrakło" miejsc dla sporej liczby bardzo dobrych uczniów
  • iwoniaw 10.07.19, 11:33
    tu nie chodzi o to, że zabraknie miejsc w liceach
    > (bo to, że zabraknie jest faktycznie winą reformy i jest straszne dla tych dzie
    > ciaków) tylko o dramatyczne podkreślanie, że zabrakło miejsc dla wzorowych, pas
    > kowych, wręcz laureatów. A akurat to, że dla nich zabrakło jest ich "winą".


    No dokładnie o to chodzi; kumulacja jest faktem i brak miejsc w liceach też. Dzieciaki całkiem dobre (takie, które w ubiegłych latach z porównywalnymi wynikami by się dostały do całkiem przyzwoitych szkół) zostaną na lodzie (bo pisanie o branżówkach jako opcji to śmiech na sali - te szkoły przecież nie mają ani kadry do nauczania przedmiotów zawodowych, ani zaplecza technicznego, ani oferty zawodów dla ludzi, którzy nie chcą zostać budowlańcem bądź fryzjerem) - i to jest prawdziwy problem, a nie to, że jakiś prymus nie potrafi czytać ze zrozumieniem i sporządzić listy szkół tak, żeby mieć opcje rezerwowe, albo - co gorsza - w ogóle nie widzi potrzeby posiadania opcji rezerwowej, a potem uważa, że to problem i wina wszystkich wokół, tylko nie jego.


    --
    "Lubię muzykę poważną, ale nie jestem aż takim zwolennikiem klasyki, żeby puszczać ją sobie w domu." (Zbigniew Boniek)
  • little_fish 10.07.19, 12:00
    Pomijam już rzetelność i pisanie o lureatach. ☹️
  • iwoniaw 10.07.19, 12:15
    A tak, to druga sprawa. Ludzie chyba naprawdę nie wiedzą, co to znaczy "laureat przedmiotowego konkursu kuratoryjnego". Sądzę, że przyczyniła się do tego kilometrowa i zawierająca totalnie absurdalne pozycje lista punktowanych konkursów w województwie mazowieckim (bo wiadomo, jak już o czymś media piszą, to w odniesieniu do Warszawy). Zresztą pisała tu niedawno jedna nauczycielka pracująca w komisji rekrutacyjnej w swojej szkole, co rodzice uważają za "bycie laureatem" - jakieś nagrody w wewnątrzszkolnych konkursach na kartkę świąteczną itp. Podczas gdy laureatów mających zagwarantowane przyjęcie do wybranej klasy jest w sumie ze wszystkich przedmiotów w jednym województwie tylu, że klasę w topowej szkole są w stanie zapełnić, ale nawet jednej całej szkoły mającej po kilka klas w poziomie już nie. I tak, LAUREACI się dostają, gdzie chcą, bo muszą być przyjęci zgodnie ze wskazaniem.


    --
    "My jesteśmy Rada Puchaczy - każdy w lesie wie, co to znaczy"
  • ga-ti 09.07.19, 19:15
    Takie coś znalazłam:

    Wiceminister Andrzej Stanisławek opublikował oświadczenie na Facebooku.

    "Chciałbym przeprosić wszystkich, którzy poczuli się dotknięci moją wypowiedzią dla 'Kuriera Lubelskiego'. Wypowiedzi udzielanej telefonicznie nie autoryzowałem. W trakcie rozmowy wspominałem, że zajmuję się wymianą międzynarodową studentów i taką wymianę w zakresie szkół średnich warto rozwijać. Natomiast oczywiście nie ma to żadnego związku z trwającą rekrutacją do klas pierwszych" - napisał Stanisławek.

    "W poczuciu odpowiedzialności za dobro obozu Zjednoczonej Prawicy postanowiłem jednak złożyć dymisję z funkcji wiceministra nauki i szkolnictwa wyższego" - dodał senator PiS.

    Hm, zostajemy w Polsce. Ale czy się cieszyć?
  • gama2003 09.07.19, 19:25
    Bardzo pomysłowo. Dziubdziusie niech wyjadą. Moze im się spodoba i już nie wrócą i głowę przestaną zawracać. Taka piękna reforma, tylko te upiorne dzieci....

    Dziewczyny przecież tego się nie da słuchać/ oglądać. Czy to kolejny z castingu na niekompetencję ?
    Co wypowiedź to słabo się robi. Czy ktoś litościwie mogłby podać JEDNĄ udaną dobrą zmianę. Jedną.
  • saphire-2 09.07.19, 19:39
    No jak to? Masa ludzi z dziećmi od zera do 18 lat bierze i będzie brała 500+. Wiele osób ma dwoje dzieci, to jest 12 tysięcy złotych rocznie. A że wszystko drożeje? Że ludzie z dziećmi w ll - lll klasie liceum nie dostają? Że drożeją leki, warzywa i tak dalej? Że się ktoś nie dostał do szkoły? Co tam, ludzie się cieszą z 500 + i znowu zagłosują na PiS. Niestety. Nie mam już wiary, że będzie inaczej. To jest dobra zmiana, kasa.
  • afro.ninja 10.07.19, 06:00
    I tak by zdrozalo, ale nie w tym tempie. W Polsce jest coraz bardziej tragicznie i groteskowo.
  • betty_bum 09.07.19, 19:42
    Niechcący dał młodym ludziom najlepszą radę jaką mógł dać. Niech robią to co dzieci polityków i forumowych fanek dobrej zmiany... spie...ja z pislandu.
  • obrus_w_paski 09.07.19, 19:45
    Nowy minister edukacji niewiele lepszy „Przecież zawsze tak było, że uczniowie nie dostawali się do szkół, które sobie wybrali. Dziś można lepiej zarobić, wykonując zawód, który nie wymaga wykształcenia wyższego – mówił na konferencji w CKE„
  • fredzia098 10.07.19, 00:36
    No akurat tu ma w 100 % rację. Lepiej być elektrykiem czy budowlańcem niż magistrem plastyki czy innej muzyki.
  • afro.ninja 10.07.19, 06:01
    Ale co maja do tego pieniadze? Skoro inny polityk powiedxial, o co chodzi nauczycielom skoro jest 500 plus?
  • chococaffe 10.07.19, 07:52
    Dla kogo lepiej?
  • triss_merigold6 10.07.19, 07:57
    Też miałam o to zapytać. Lepiej dla dzieci, które dwa lata temu, czy nawet rok temu, z punktacją na poziomie 120-130 spokojnie dostałyby się do liceów, a teraz grozi im wypchniecie do zawodówek? Taka sytuacja jest w Warszawie.
  • chococaffe 10.07.19, 08:21
    Dodajmy - do parodii zawodówek w większości przypadków.
  • chococaffe 10.07.19, 08:26
    I dodam - kiedy nagle pojawi się wielki demograficzny wyż i siłą rzeczy będzie wieksza konkurencja i tak dalej, można mówic o wielkim pechu. W obecnej sytuacji mówimy o planowanym na zimno procederze, którego celem miały być bliżej nie określone benefity polityczne a ofiary wszyscy mieli w d.....

    I to budzi złość.
  • araceli 10.07.19, 08:34
    fredzia098 napisał(a):
    > No akurat tu ma w 100 % rację. Lepiej być elektrykiem czy budowlańcem niż magi
    > strem plastyki czy innej muzyki.


    Ma 0% racji. Osoba z predyspozycjami do muzyki nie zostanie dobrze zarabiającym elektrykiem. Do zawodów fizycznych też trzeba mieć predyspozycje.



    --
    - What if people try to corroborate all this information?
    - Don't worry. They won't.
  • jan.kran 10.07.19, 09:47
    Dla mnie to logiczna propozycja.Kraj nie jest z gumy a przecież 26-go o poranku zwali sie tłum reemigrantów ( kuzynka mi mówiła) ,premier już szykuje Komitet Powitalny.Ja tak patrzę na kolejne pomysły rządzących i coraz bardziej zastanawiam sie czy nie trzymać kciuków za ich wygraną.To wszystko się rozkraczy , na razie się rozłazi ale kiedyś wreszcie pizgnie i moze lepiej żeby PiS poniósł konsekwencje swojej radosnej polityki.
  • tanebo2.0 09.07.19, 19:57
    Oj tam, rząd się wyżyw... znaczy wyszkoli. Zdaje się że większość dzieci polityków PiS do prywatnych chodzi...

    --
    Lubię to! Właśnie w tym kierunku bym chciała iść. Że też facet potrafi doradzić z sensem, a baby nie.
  • betty_bum 09.07.19, 20:46
    Do prywatnych i to najchętniej z dała od kraju.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka