Dodaj do ulubionych

In-vitro dylematy etyczne.

10.07.19, 11:49
Wiecie może co się dzieje znad liczbowymi zarodkami. Podczas zabiegu in-vitro pobiera się od kobiety powiedzmy 5 komórek jajowych. Te komórki zostają zapłodnione, jest 5 zarodków, 5 potencjalnych dzieci. Powiedzmy że zabieg wszczepiania zarodka udaję się za pierwszym razem i kobieta zachodzi w ciąże,która prawidłowo się rozwija. Co robimy z pozostała 4 potencjalnych dzieci, niszczymy, przekazujemy innej kobiecie do wszczepienia, zamrażamy, czy robimy eksperymenty medyczne. Było głośno o próbach leczenia Alzheimera preparatami uzyskanymi z poronionych, abortowanych płodów, zarodków.
Edytor zaawansowany
  • kamin 10.07.19, 11:57
    Bardzo rzadka sytuacja, kiedy tych zarodków jest więcej niż para chce mieć dzieci (o wiele częściej jest za mało). Wiele par, nawet jeśli osiągnęło pierwotnie planowaną liczbę dzieci, daje szansę nadprogramowym zarodkom.
    Nadliczbowe do decyzji danej pary. Ja w takim przypadku zdecydowałabym się chyba na przekazanie do adopcji.
  • brenya78 10.07.19, 12:04
    Wcale nie taka bardzo rzadka sytuacja. Liczba przechowywanych zarodków obecnie, zdaje się, idzie w miliony, wiec trochę ich jest.
    Ale prawda jest, że pary raczej modlą się o zarodki niż mają ból głowy z nadmiaru.
  • kamin 10.07.19, 12:11
    Ale te przechowywane muszą być nadliczbowe. Pytanie ile z nich czeka na swoją kolej po nieudanym transferze lub odchowaniu malucha.
  • brenya78 10.07.19, 12:26
    Część czeka na kolejny tranafer, a są miliony takich, ktore nie czekają bo są właśnie nadmiarowe. W zależności od tego jakie jest prawodawstwo kraju, będą tak czekać na zawsze, zostaną zaadoptowane bądź oddane na badania po x latach albo zniszczone.
  • kalina_lin 10.07.19, 19:31
    Równocześnie na zarodek do adopcji trzeba czekać. Przynajmniej w Polsce.
  • martishia7 10.07.19, 12:33
    > Liczba przechowywanych zarodków obecnie, zdaje się, idzie w miliony

    Ale na ile par?
  • kurt.wallander 10.07.19, 11:58
    Przypuszczam, ze jestes trollem, ale odpiszę tak, jakbyś nie był/była.

    Zarodki zamraża się i podaje kobiecie, gdy zajśc w kolejną ciążę.

    Mogą być też oddane innej parze (za zgodą "właścicieli").

    Mogą też zostać zniszczone (za zgodą, jak wyżej).
  • brenya78 10.07.19, 12:02
    W Polsce zarodki nie mogą być zniszczone. Wg prawa po ilus tam latach przechowywania (20?) idą do adopcji.
    W innych krajach może to wyglądać inaczej. W UK płacisz za każdy rok przechowywania, jeśli nie chcesz dalej przechowywać to zarodki są niszczone albo przekazywane na badania (nie, nie robienie szczepionek z płodów!). Odpowiednie zgody podpisujesz przed rozpoczęciem procedury, ale zawsze możesz zmienić zdanie.
    W ogóle w Polsce przepisy skonstruowane są w ten sposób, że mrozi się wszystkie zarodki, nawet te słabo rozwinięte, marnej jakości. Z tego i tak ciąży nie będzie raczej. W UK mrozi się tylko zarodki odpowiednio rozwinięte, reszta jest wyrzucana.
  • katja.katja 10.07.19, 15:22
    Czyli model spartański.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • boo-boo 10.07.19, 12:04
    Weź pod uwagę to, że tylko jeden zarodek jest przeważnie transferowany u kobiet, które dobrze rokują na powodzenie zabiegu IVF. Nie każdej za pierwszym razem się udaje. Więc- 5 zarodków- dwa do transferu, resztę zamrażam i czekam na wynik procedury. W razie ciąży pojedynczej decyduję się na kolejny zabieg za jakiś czas. W przypadku ciąży mnogiej wyrażam zgodę na zniszczenie - tylko i wyłącznie.

    --
    "All I ever wanted _ All I ever needed _ Is here in my arms _ Words are very unnecessary _ They can only do harm "
  • mama-ola 10.07.19, 12:17
    > W przypadku ciąży mnogiej wyrażam zgodę na zniszczenie - tylko i wyłącznie.

    Myślę, że nikt nie jest w stanie skontrolować, co się stało, czy wykonano takie zalecenie. Zarodki mogą być oficjalnie zniszczone, a nieoficjalnie - sprzedane.
  • boo-boo 10.07.19, 13:19
    Tak, wiem- źli ludzie czają się wszędzie.

    --
    "All I ever wanted _ All I ever needed _ Is here in my arms _ Words are very unnecessary _ They can only do harm "
  • mama-ola 10.07.19, 13:21
    Ludzie są chciwi. To cecha, na której zawsze można polegać. By Tyrion Lannister smile
  • boo-boo 10.07.19, 14:18
    Nie każdy.

    --
    "All I ever wanted _ All I ever needed _ Is here in my arms _ Words are very unnecessary _ They can only do harm "
  • sofia_87 10.07.19, 12:20
    Znam kobiete po IV, ciaza mnoga z pierwszego transferu.
    Po kilku latach spróbowali jeszcze raz, na spokojnie ponieważ już dzieci mieli, nie udało się, kolejny transfer i udany maluch innej plci niż starsza dwojka, wiec pelnia szczęścia. Kolezanka opowiadala, ze wiekszosc par, które poznali zamierza wcześniej czy później wykorzystać wszystkie swoje zarodki
  • brenya78 10.07.19, 12:27
    W Polsce nie można niszczyć zarodków.
  • katie3001 10.07.19, 13:15
    Po 35 roku życia podaje się 2 zarodki.
  • brenya78 10.07.19, 13:56
    Po 35 roku życia MOZNA podać 2 zarodki. Nie zawsze się podaje.
  • leann32 10.07.19, 12:27
    Bylo glosno ale to bzdury.
    Jak ktos ma dylemat moralny niech zapladnia po jednym/ wtedy nie bedZie moralniaka ani problemu niszczenia o ktorym trąbi kk.
    Zostaje jeszcze argument zabawy w boga. Ale zabawa w boga to tez operacja umierajacego pacjenta ktorego najwyzszy juz widocznie wola do siebie, a ten na przekor sie nie wybiera - wiec powiedzmy malo trafne.
  • thea19 10.07.19, 12:35
    znajoma usłyszała po zajściu w ciążę, że jej pozostałe zarodki wszystkie obumarły. Podejrzewa, że poszły gdzieś do Szwecji czy tam Norwegii.
  • brenya78 10.07.19, 12:38
    Tja, poszły... Może wpław popłynęły?
  • spirit_of_africa 10.07.19, 13:14
    w to w zimę było? ze poszły? po zamarzniętym Bałtyku?
  • babcia.stefa 10.07.19, 16:12
    Z postojem w karczmie na środku, oczywiście.

    --
    "Dobrze ze dzieki PiS zostałaś zmuszona zeby zacząć szanować bliskich"
    asmarabis
  • vinca 10.07.19, 13:20
    A ile było tych zarodków? Spora czesc jest naprawde slabej jakosci, zwlaszcza jesli para od lat stara sie dziecko i przeszkody nie są że tak to ujmę mechaniczne...
    Na moje 5 zarodków tylko jeden nadawał się do transferu, reszta obumarła dosłownie w przeciągu kilku dób... bardzo żałuję, że ani jeden więcej się nie ostał.
  • thea19 10.07.19, 13:24
    u nich była tylko niedrożność jajowodów. Dwa razy robiła iv i obie ciąże za pierwszym razem. Opowiadała, że zastanawiali się czy chcą jeszcze dzieci i zapytała o te zarodki. Klinika dylematy rozwiała.
  • spirit_of_africa 10.07.19, 13:38
    zapytała o zarodki? dziwne - po każdym transferze dostajesz protokół w którym napisane jest ile było oocytów, ile się zapłodniło, ile i jakiej klasy poszło do mrożenia, przed tramnsferem omawa to tez z Tobą lekarz. Jeśli w dzień transferu tego nie wiadomo, bo np. transfer jest w dzien 3, a z mrożeniem czekają do rozwoju do blastocysty, to po mrożeniu dzwoni do ciebie embriolog i informuje co i jak albo każą Ci dzwonić konkretnego dnia zeby się dowiedzieć. Nie chce mi się wierzyć, że dopiero jak potwierdziła ciąze, to się okazało że nie ma zarodków.
  • thea19 10.07.19, 14:04
    ja się o szczegóły nie dopytywałam bo i tak się na tym nie znam. Wiem, że zarodki były i nie ma.
  • brenya78 10.07.19, 14:10
    Czyli nic nie wiesz, a znajoma fantazjuje. Skoro były i nie ma to znaczy że nie dotrwały do mrożenia, a nie poszły do Szwecji.
  • chicarica 10.07.19, 14:42
    Kolejna po "a bo słyszałam że w tej Szwecji to matce trójki nie opłaca się pracować". Nie wiesz - nie pisz, bo i po co?

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • vinca 10.07.19, 14:25
    Dokładnie tak jest.
  • 7katipo 11.07.19, 22:35
    Otóż to. Urban legend.
    Miałam pobrane 4 jajeczka, zapłodniły się 3, jeden przestał się dzielić zapomniałam w której dobie. Podano mi 2, przyjął się jeden, lat obecnie 12.
    Nadmiary są myślę naprawdę rzadkie.
  • brenya78 10.07.19, 14:00
    "Opowiadała, że zastanawiali się czy chcą jeszcze dzieci i zapytała o te zarodki. "

    Coś znajoma ściemnia. Bo to ile komórek się zapłodniło, ile zarodków dożyło do 3/5 doby, ile nadawało się mrożenia, ile obumarło, ile jest zamrożonych, para dowiaduje się na bieżąco i dostaje odpowiedni protokół. Nie ma tak, że klinika nie mówi, a oni nagle po dwóch ciążach się dopytują. Jakby mieli zarodki zamrożone to było tym wiedzieli w ciągu 5 dni, chociażby dlatego że musieliby opłacić przechowanie.
  • fawiarina 10.07.19, 20:26
    thea19 napisała:

    > znajoma usłyszała po zajściu w ciążę, że jej pozostałe zarodki wszystkie obumar
    > ły. Podejrzewa, że poszły gdzieś do Szwecji czy tam Norwegii.

    Na Wyspy Bergamuta
  • szalona-matematyczka 11.07.19, 11:05
    Kiedys kolegowalam sie z laborantem z kliniki in vitro. Niemieckiej kliniki. Raz byla kawka, raz gdzies sobie poszlismy na kregle, w kazdym badz razie facet zaczal mi chyba ufac. Zaczal sie zwierzac i raz opowiedzial mi, ze jego klinika kupuje zarodki i komorki jajowe od pewnej polskiej znanej zreszta kliniki in vitro. To byly zakupy w ogromnych ilosciach. On sam mowil, ze jego niemiecka klinika dziwila sie, ze jedna polska klinika in vitro ma az tyle w sprzedazy, bo normalnie to az tyle dawczyn za pieniadze nie ma. Ale nie pytali sie, tylko kupowali. Tylko umowy ich prawnicy zrobili takie, by niemiecka klinika nie ponosila odpowiedzialnosci, gdyby byla afera. Na moje pytanie: co za afera? On mi na powaznie powiedzial, ze oni podejrzewaja, ze polska klinika sprzedaje zarodki/komorki jajowe nieswiadomych tego pacjentek (tzn. mowi np. im, ze inne zarodki sie nie rozwinely, obumarly itp. a w rzeczywistosci sie je handluje) i dlatego az tyle tego. On mi powiedzial tez, ze te polskie zarodki i tak maja "szczescie", bo przynajmniej ida do in vitro. Podobno jest tez rynek, ze kupuje sie zarodki na eksperymenty (chic on zarzekal sie, ze akurat w Niemczech to raczej nie wystepuje, ale podobno USA to robi). Jedyne czego zaluje, to to, ze go nie nagralam-bylaby niezla mozliwosc zrobienia afery, ciekawego artykulu, albo szantazyku.😁
  • brenya78 11.07.19, 12:04
    Ale bzdury ci kolega zapodawal 😃😃😃 tak, tak, niemiecka klinika w ilościach hurtowych kupowała zarodki od innej kliniki, bez papierów, bez niczego. Zwłaszcza że prawo nie przewiduje takiej procedury, wiec w razie kontroli trzeba podrobić dokumentację dla każdego zarodka z osobna, każdy protokół zapłodnienia, dzielenia, mrozenia. Kreatywna księgowość level hard 😃😃😃😃😃
  • szalona-matematyczka 11.07.19, 18:40
    Nie, nie.opowiadal bzdur. Pacjentki na in vitro (oczywiscie na in vitro adopcyjne, ze tak to ujme) jezdzily do Danii, zas przygotowanie do in vitro, badania itp. bylo w Niemczech na miejscu. Tylko na samo in vitro z obca komorka/zarodkiem jezdzily do Danii, wiec jedna podroz by ominac kwesrie prawne. In vitro wlasna komorka wykonuja w Niemczech, oczywiscie. Wiecej nie napisze, bo chyba i tak juz dosyc napisalam, ze mozna zidentyfikowac klinike.
  • katja.katja 11.07.19, 19:21
    A to nie prościej byłoby im na legalu pobrać za opłatą komórki od zdesperowanych biednych studentek czy samotnych matek, które chciałyby dorobić? Nie kumam.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • szalona-matematyczka 12.07.19, 11:02
    Zdesperowane studentki itp. nie sa glupie i wiedza ile moga zazadac za jajka, bo ceny sa znane. Taniej (koszt =0 €) wziac jaja od kobiety, ktora juz nie jest pacjentka, ktora raczej do kliniki.nie wroci a jaja leza niezaopiekowane (bo sie dorobila 2 dzieci i nie chce wiecej, bo przekroczyla jakis tam wiek, bo od 5 lat od wizyty nie daje znaku zycia, bo kazala zniszczyc jaja a my tego nie zrobilismy tylko jaja shandlowalismy...). A kto nam to udowodni jak nieliczni pracownicy o.tym wiedzacy milcza , zainteresowane nie wiedza badz ich to.nie.obchodzi, zas dokumenty i umowy wygladaja przeslicznie i.przelegalnie?
  • nunia01 12.07.19, 11:10
    A jak mi wycieli jajnik, to pewnie nie dlatego, że miałam raka tylko dla jakiejś niepłodnej Niemki, co była ze mną zgodna genetycznie. Przecież zdrowa trzydziestolatka nie może mieć nowotworu jajnika.
    A z kosmosu obserwują nas ufoludki, niektóre nawet wśród nas żyją.
    Nie ma to jak spiskowa teoria dziejów. Na szczęście są skuteczne leki...
  • brenya78 12.07.19, 11:16
    No pewnie, że tak. Wiesz ile jajek wyhodowali i shandlowali z tego Twojego jajnika?
  • szalona-matematyczka 12.07.19, 11:24
    Nikt nie wezmie.patologicznego materialu genetycznego, jak.na rynku pelno komorek zdrowych dawczyn.
  • brenya78 12.07.19, 11:25
    To od dawczyń, czy kradzione?
  • katja.katja 12.07.19, 11:27
    Studentka to patologia?

    --
    Nie dam się wygasić!
  • szalona-matematyczka 12.07.19, 11:39
    Podobno wg brenyi.
  • brenya78 12.07.19, 11:12
    Głupoty gadasz. Nie rozróżniasz jajek od zarodków! Nie masz pojęcia jakie procedury stosuje się na każdym kroku zapłodnienia pozaustrojowego, w każdej niemal godzinie, jak ciężko byłoby sfałszować dokumentację medyczną. Plus, myślisz, że przewiezienie zamrożonych zarodków z jednego kraju do drugiego odbywa się w bagażniku szefa kliniki czy jak?
    Rowniez, dawstwo komórek jest w większości krajów bezpłatne. Na Ukrainie całkiem tanio, nikt nie musi jeździć do Niemiec po kradzione zarodki.
    Przestań wiec pieprzyć glupoty, bo jeszcze ktoś w to uwierzy!
  • szalona-matematyczka 12.07.19, 11:20
    Nie rozrozniasz nawet dokumentacji medycznej od umowy sprzedazy. A na Ukraine Niemki jezdza rzadko. Byc moze taniej, ale nikt (prawie nikt) tam z Niemiec nie.jedzie, bo i.standardy inne, bo Niemcy boja sie zwyczajnie, ze nie bedzie.ich mozna pociagnac do.odpowiedzialnosci, gdyby cos.bylo nie.tak. To tylko biedne.Polki tam jezdza i.przyoszczedzaja. I ta 65-letnia stuknieta Niemka.z czworaczkami byla na Ukrainie, bo nigdzie indziej by jej nie.wzieli ze wzgledu na wiek i problemy z glowa (jak.domniemuje). Niemki jezdza do wypasionych klinik w Hiszpanii, Danii, wzglednie Czechy.
  • brenya78 12.07.19, 11:24
    Tak, bo TY wiesz gdzie jeżdżą Niemki po kradzione zarodki 😃😃 Facepalm. Niemcy kradną zarodki i boją się że nie będzie kogo pociągnąć do odpowiedzialności, wiec kradną w Hiszpanii 😃😃😃
    A po kradzione nerki z abortowanych zdrowych płodów to gdzie jeżdżą?
  • katja.katja 12.07.19, 11:29
    To taniej wychodzi zakup komórek jajowych i ich transport do Niemiec plus dodatkowa dola dla pracowników umoczonych w ten proceder by nie wsypali? Plus ryzyko, że jednak to się wyda i będą prawdziwe kłopoty.


    --
    Nie dam się wygasić!
  • brenya78 11.07.19, 23:41
    Nie masz pojęcia o czym piszesz. Omijanie różnych kwestii prawnych itp. żeby ominąć przepisy panstwowe, to jedno. Np. we Włoszech, o ile mnie pamięć nie myli, w ogóle nie można mrozić zarodków. Wyobrażam sobie że Włoszki pewnie korzystają z klinik włoskich na czas badań i stymulacji i jadą za granicę robić invitro i mrożenie. To jest normalna kwestia. W Londynie działa np. filia czeskiej kliniki - przygotowanie pacjentki robią na miejscu, na invitro (dużo tańsze) jadą do Czech.
    Ale to nie ma kompletnie nic wspólnego z nielegalnym procederem kradzieży zarodków i sprzedawania ich hurtowo do Niemiec! Kolega opowiadał ci bzdury.
  • fawiarina 11.07.19, 22:30
    . Zwłaszcz
    > a że prawo nie przewiduje takiej procedury, wiec w razie kontroli trzeba podrob
    > ić dokumentację dla każdego zarodka z osobna, każdy protokół zapłodnienia, dzie
    > lenia, mrozenia. Kreatywna księgowość level hard 😃😃😃😃😃

    Właśnie.
    Tymczasem w kraju czeka multum kobiet na adopcję zarodka, której koszt oscyluje między 3,5 a kilkanaście tys. zł. Zarodki są na wagę złota i nikomu nie opłaca się ich sprzedawać hurtowo za granicę.
  • mid.week 11.07.19, 22:43
    No chyba ze same pójdą. Jakbym byla zarodkiem to tez bym wolala spier...ć do Norwegii.
  • iwoniaw 12.07.19, 21:57
    Jakbym byla zarodkiem to tez bym wolala spier...ć do Norwegii.

    Ómarłaś mię big_grin big_grin big_grin


    --
    "Lubię muzykę poważną, ale nie jestem aż takim zwolennikiem klasyki, żeby puszczać ją sobie w domu." (Zbigniew Boniek)
  • szalona-matematyczka 12.07.19, 11:07
    Porownaj ceny! Ile placi sie za komorke jajowa czy zarodek np. w Hiszpanii (gdzie jest mnostwo kom.jaj. Polek,.popytaj po klinikach, mozesz zrobic to mailowo) a Polsce? Wniosek.sam.sie.nasuwa. To.jest biznes. Naprawde wierzycie, ze ktos otworzyl klinike in vitro z dobrego serca, bo wspolczul wam waszej nieplodnosci?
  • brenya78 12.07.19, 11:15
    O czym ty piszesz? O komórkach, czy kradzionych zarodkach??? Zdecyduj się kobieto.
    Ludzie jeżdżą tam gdzie jest taniej a nie drożej. Kierunek Ukraina, a nie 5 razy droższa Hiszpania.
    Nie masz najmniejszego pojęcia o czym piszesz.
  • szalona-matematyczka 12.07.19, 11:22
    Jacy ludzie???? Niemcy tez ludzie i.wola.jechac do Hiszpanii a nie do Ukrainy. Wola zaplacic za jakosc a.nie.przyoszczedzac jak cebulak. Jak.sie.ktos.decyduje na dziecko.to.powinien miec pieniadze, a nie sepic pieniadze.
  • szalona-matematyczka 12.07.19, 11:23
    Wszystkie znane mi Niemki jezdzily do Hiszpanii, Danii, jedna do Czech (i byla.bardzo.niezadowolona).
  • brenya78 12.07.19, 11:27
    Jezdzily po kradzione zarodki? Ile tych Niemek znasz?
  • szalona-matematyczka 12.07.19, 11:37
    Jezdzily po komorki jajowe. Znam mnostwo. Zreszta chyba tylko raz sie udalo, reszcie kobiet sie nie udalo. A ta, ktorej sie udalo,.to z dzieckiem tez nie wszystko.ok. Tak to jest jak.sie.z dzieckiem czeka.do prawie 40-tki.
  • brenya78 12.07.19, 11:59
    "Jezdzily po komorki jajowe. "

    Komórki jajowe kradzione z Polski w ogromnych ilościach? Gdybyś wiedziała COKOLWIEK o invitro, o pozyskiwaniu i mrożeniu komórek jajowych to byś takich bzdur nie pisała.
    Dobra kończę dyskusje bo widzę że z debilka dyskutuje.
  • szalona-matematyczka 12.07.19, 18:53
    Nie wiem, skad te komorki. Jedna z nich to jasna blondynka, wiex wybierala dawczynie z niebieskimi oczami i blond, byc moze Polki. Jak ktos chce miec dzieci, ma 38 czy 43 lat, stara sie o ciaze 7 lat, to nie wnika w szczegoly. Byle by sie umowa zgadzala.
  • mid.week 11.07.19, 15:00
    to musiały długo zalegać na stanie, aż im nibynóżki wyrosły...
  • spirit_of_africa 10.07.19, 13:31
    4 pozostałe są zamrażane. Zwykle para podchodzi do kolejnych transferów z mrożonymi zarodkami żeby miec kolejne dziecko , a że spora część z nich albo nie owocuje ciążą, albo zarodki nie rozwijają się po rozmrożeniu, to na ogół ta pula 4 zarodków zostaje szybko wykorzystana. Generalnie większość znanych mi przypadków w tym mój własny (a znam tych przypadków trochę bo dzialam w kilku grupach dla mam z in vitro) to takie gdzie pary albo wykorzystały wszystkie zamrozone zarodki zeby mieć to upragnione pierwsze albo kolejne dziecko, albo oddały nadmiarowe zarodki do adopcji. Raczej mało która z niepłodnych par chce płacić kilkaset zlotych rocznie za wieczne mrożenie swoich potencjalnych dzieci wink. Po iluś tam latach (10? 20?)jeśli ich nie wykorzystasz zarodki są oddawane do adopcji. W Polsce się ich nie niszczy. Jesli się wahasz czy skorzystać z in vitro z tego powodu, to mozesz albo podejś do in vitro na własnym cyklu, albo poprosić lekarza o słabą stymulację i zapłodnienie np. tylko 3 jajeczek (zgodnie z sumieniem), albo załozyć, że jak będzie 6 embrionów, to będziesz transferować wszystkie bez względu na ilość udanych ciąż i narodzonych dzieci.
  • chicarica 10.07.19, 13:44
    Wszystko bzdury. Nie rozkręcaj g...wnoburzy bo wiadomo jakie masz cele.
    Nikt nie marnuje żadnych zarodków, zarodek jest tak cenny że nikt sobie nie pozwala na zmarnowanie. Najwięcej zapłodnionych zarodków marnuje sama natura, spuszcza w kibel jakieś 50% ciąż.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • kot9 10.07.19, 14:07
    Jest poważna różnica między naturalnym obumarciem zarodka a umyślnym zniszczeniem. Moim celem jest spokojna rozmowa na ten trudny temat.
  • aguar 10.07.19, 14:14
    Ale wiesz, że zarodek, to nie jest taki miniaturowy dzidziuś, który czeka na mamusię i mu smutno, że nie może się rozwijać?
  • taki-sobie-nick 13.07.19, 00:00
    Odpowiem za siebie. Ja wiem. Zarodek to dość nieskomplikowana forma życia ludzkiego. O ile wiem, in vitro hoduje się je do etapu blastocysty.

    Wygląda tak

    www.samper.pl/strony/ha/blastocysta-sch.jpg

    Niemniej jest to zaczątek organizmu LUDZKIEGO, a nie na przykład krowiego.
  • 35wcieniu 10.07.19, 14:14
    I co w tej rozmowie na ten trudny temat chciał(a)byś powiedzieć? Śmiało, zacznij. big_grin

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • kot9 10.07.19, 14:49
    O wartości życia, o tym w którym momencie zarodek zostaje uznany za człowieka, sporo o tym czytałem jedni mówią od zapłodnienia inni od 24 tygodnia ciąży jeszcze inni że dopiero po urodzeniu.
  • bib24 10.07.19, 15:46
    kot9 napisał:

    > O wartości życia, o tym w którym momencie zarodek zostaje uznany za człowieka,
    > sporo o tym czytałem jedni mówią od zapłodnienia inni od 24 tygodnia ciąży jesz
    > cze inni że dopiero po urodzeniu.

    kolejny troll. na ematce będzie du..ę truł o wartości zycia.
  • memphis90 11.07.19, 09:30
    Nie ma najmniejszych wątpliwości, że zarodek jest istotą ludzką na wczesnym etapie rozwoju. Jednocześnie nie znaczy to, że ma prawa jak dorosły obywatel, bo różnych praw nabywamy na różnych etapach.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • jeanny1986 12.07.19, 13:41
    Albo zasniadem groniastym.

    --
    "Mój syn miał świadectwo z wyróżnieniem pierwszy raz, efekt ciężkiej pracy [...] kiedy to został brutalnie uświadomiony, że z takimi ocenami i motywacją grozi mu szkoła branżowa i wypad do tatusia, bo ja nie chcę w domu towarzystwa z męskiej zawodówki." (by triss_merigold6)
  • szalona-matematyczka 12.07.19, 18:49
    Kazda z nas byla kiedys zarodkiem.
  • kot9 13.07.19, 08:00
    Skoro jest istotą ludzką, to powinien mieć jedno podstawowe, niezbywalne prawo, prawo do życia.
  • kalina_lin 13.07.19, 08:57
    Dlaczego tak uważasz? Z czego wynika to prawo ? I dlaczego nabywa się go od momentu połączenia się gamet, a nie na przyklad od momentu pojawiania sie akcji serca, albo rozpoczecia aktywnosci mozgu?
    Bo przy koncu życia stwierdzenie braku aktywosci mozgu odbiera czlowiekowi mozliwosc korzystania z jego praw
  • kot9 13.07.19, 14:17
    To miało być wstawione pod wpisem memphis90, tylko coś nie wyszło.
    Co do twojego pytania, nie ma zgody w środowisku naukowców którzy zajmują się tym tematem. Jedni mówią że od zapłodnienia komórki jajowej bo wtedy tworzy się niepowtarzalny zestaw genów,inni że od 24 tygodnia ciąży bo układ nerwowy zaczyna działać,mózg zaczyna działać, organizm odczuwa ból, strach, jeszcze inni mówią że po narodzinach bo dopiero wtedy organizm jest zdolny do życia poza ciałem kobiety. Tak więc nie wiadomo kiedy zarodek staje się człowiekiem i kiedy przysługują mu prawa z tym związane.
  • aguar 13.07.19, 09:23
    "Skoro jest istotą ludzką, to powinien mieć jedno podstawowe, niezbywalne prawo, prawo do życia."
    Uważam, że myślenie w ten sposób prowadzi na manowce. Bo stawianie prawa zarodka do życia ponad prawami człowieka (głównie kobiet) prowadzi do ludzkiej krzywdy i cierpienia. Oczywiście chodzi mi o wielopoziomowe gnębienie kobiet zakazem aborcji. Ale przy in vitro nakierowanym na nieniszczenie zarodków też mogą ucierpieć.
  • kot9 13.07.19, 14:58
    To jest skomplikowana i delikatna kwestia, każdy powinien postępować w zgodzie z swoimi zasadami. Moim zadaniem nie powinno dochodzić do niszczenia zarodków,nadmiarowe, powinny być przekazane do adopcji Tak samo z aborcją, pewnych przypadkach jest uzasadniona, ale nie może być tak że aborcje lansuję się jako środek antykoncepcyjny,bo tak jest wygodniej. Jak napisałem to są skomplikowane i delikatne sprawy, jedni się okopali na pozycjach że żadnej aborcji w żadnym przypadku, drudzy z kolei chcą żeby aborcja była praktycznie na życzenie. Zamiast spotkać się i rozmawiać jak ustalić kompromisowe wyjście, jak ma wyglądać edukacja seksualna młodzieży żeby jak najmniej było nastoletnich ciąż,co zrobić żeby w ogóle było jak najmniej niechcianych ciąż, to każda strona okopuje się coraz mocniej na swoich pozycjach.
  • aguar 13.07.19, 15:06
    "jedni się okopali na pozycjach że żadnej aborcji w żadnym przypadku, drudzy z kolei chcą żeby aborcja była praktycznie na życzenie."
    Ale tu jest możliwy doskonały kompromis (i ja tego nie wymyśliłam) - całkowity zakaz aborcji dla chcących całkowitego zakazu aborcji i aborcja na życzenie dla chcących aborcji na życzenie.
  • aerra 13.07.19, 15:32
    Kompromisowe?
    Ty chcesz aborcji, więc ja ci zabronię, a ja nie chcę, więc też sobie zabronię (no chyba, że to będzie ten specjalny wypadek, no wiesz, wyjątkowo - ale to tylko jeśli idzie o mnie, nie o ciebie)?
    Kompromis to jest taki: ciebie nikt nie zmusza ani do aborcji, ani kontynuowania ciąży jeśli tego nie chcesz, i mnie też nikt nie zmusza ani do aborcji, ani do kontynuowania ciąży, jeśli nie chcę.


    --
    super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
    <*>
  • umi 16.07.19, 20:55
    "jedni się okopali na pozycjach że żadnej aborcji w żadnym przypadku, drudzy z kolei chcą żeby aborcja była praktycznie na życzenie" - No to moze niech kazdy decyduje o wlasnym zyciu i zdrowi za siebie i nikt sie nikomu nie wcina? No, chyba, ze sie lubi wcinac, to niech sie wcina, ale ponosi równiez pełne konsekwencje dobrowolnego wcinania sie (Głównie finansowe, czyli jak np. ukatrupimy dzieciątkom mamusie albo im ja wpuscimy w ciezką depresję, to finansujemy dzieciątka do ukonczenia studiow plus finansujemy mamusie o ile zyje. No i oczywiscie, psychologa tatusiowi tez finansujemy, bo tez sie chłop moze nie pozbierac. Ciekawe ile osob by w takiej sytuacji wp..rzalo sie w wybory innych suspicious).
  • chicarica 10.07.19, 14:43
    Twoim celem jest wywołanie polityczno-religijno-światopoglądowej g.wnoburzy.
    NIKT nie pozbywa się w żaden sposób zarodków. Zarodek to cenna sprawa.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • kot9 10.07.19, 14:55
    Ale utrzymanie tego zarodka w zamrażarce kosztuje i jak nikt nie chce za to płacić to są dwa wyjścia zniszczyć albo przekazać do adopcji.
  • kot9 10.07.19, 15:01
    Co w przypadku jeżeli para nie godzi się na adopcje i nie chce płacić za przechowywanie.
  • brenya78 10.07.19, 15:09
    Nie ma takiej możliwości. W Polsce nie można zniszczyć zarodków, wiec jak nie płaci za przechowanie to idą do adopcji. Takie prawo.
  • cosmetic.wipes 10.07.19, 20:03
    kot9 napisał:

    > Jest poważna różnica między naturalnym obumarciem zarodka a umyślnym zniszczeni
    > em.

    Dla zarodka to żadna różnica.


    --
    niepokalaność przebiśniegów jest faktem
    natura brzydzi się dogmatem jak nikt
  • szalona-matematyczka 12.07.19, 18:50
    Dla.mnie bylaby to pewna roznica, gdybym umarla smiercia naturalna w wieku 80 lat czy gdyby zabil mnie sasiad swoim mercedesem.
  • aerra 12.07.19, 23:12
    Ale dla zarodka nie jest.

    --
    super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
    <*>
  • aguar 13.07.19, 09:24
    100/100
  • szalona-matematyczka 13.07.19, 12:44
    Skad wiesz? Jestes zarodkiem?
  • aerra 13.07.19, 15:34
    Byłam wyobraź sobie. Ty też. Zaskakujące, nie?
    Zarodek siłą rzeczy nie ma świadomości i w związku z tym nie ma takiej możliwości, żeby cokolwiek robiło mu różnicę.

    --
    super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
    <*>
  • szalona-matematyczka 13.07.19, 22:53
    Udowodnij. So
  • szalona-matematyczka 13.07.19, 22:55
    Udwodnij to. Do dzis naukowcy nie wiedza kiedy w czlowieku powstaje swiadomosc, a nawet nie wiedza gdzie dokladnie jest umiejscowiona (w ktorej cuesci mozgu?). P.S. Tez bylam zarodkiem.
  • aerra 14.07.19, 01:54
    Ty na biologii spałaś, czy pisałaś liściki do kolegów?
    Jakim cudem zarodek, który składa się z kilkudziesięciu komórek (blastocysta) może mieć świadomość? Niezależnie od tego w której części mózgu byłaby ta świadomość umiejscowiona, bo blastocysta mózgu jeszcze nie ma w ogóle.

    --
    super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
    <*>
  • szalona-matematyczka 14.07.19, 11:07
    Ale jeszcze nie udowodniono gdzie znajduje sie w czlowieku swiadomosc. Sa np. odkrycia z dziedziny fizyki kwantowej, ktore wykluczaja swiadomosc umiejscowiona w mozgu.
  • aerra 15.07.19, 22:07
    O ja...
    Gdziekolwiek by się nie znajdowała to na pewno nie w blastocyście!

    --
    super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
    <*>
  • katja.katja 16.07.19, 20:02
    A gdzie wobec tego?

    --
    Nie dam się wygasić!
  • szalona-matematyczka 16.07.19, 20:29
    No wlasnie? Gdzie?
  • cosmetic.wipes 14.07.19, 09:00
    szalona-matematyczka napisała:

    > Dla.mnie bylaby to pewna roznica, gdybym umarla smiercia naturalna w wieku 80 l
    > at czy gdyby zabil mnie sasiad swoim mercedesem.

    W jaki sposób nieboszczyk odczuwa różnice?

    --
    Zakładanie stanika na mokrą skórę jest jak walka wręcz z szatanem.
  • szalona-matematyczka 14.07.19, 11:10
    Podobno niektorzy zmarli strasza, albo mszcza sie. Mnostwo ludzi ponoc jest swiadkami.
  • aerra 15.07.19, 22:08
    Aaa…

    Sugerowałabym dość pilną wizytę u psychiatry. Leki mogą pomóc, serio.

    --
    super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
    <*>
  • szalona-matematyczka 16.07.19, 19:57
    Nawet KK o tym naucza, ze jest zycie po smierci.
  • cosmetic.wipes 16.07.19, 21:03
    Naucza powiadasz? 😄😄😄

    --
    Przychodzi Ziobro do apteki:
    - Poproszę czopek.
    - Jaki?
    - Może być.
  • aerra 16.07.19, 21:10
    A jakie znaczenie mają wymysły KK?

    --
    super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
    <*>
  • szalona-matematyczka 17.07.19, 19:05
    Nie zlorzecz!😁
  • mid.week 16.07.19, 21:48
    ty na prawdę jesteś szalona...
  • aguar 10.07.19, 15:18
    Tak naprawdę to in vitro będzie najbardziej etyczne, jeśli będzie możliwie najtańsze, najskuteczniejsze i najmniej obciążające dla organizmu kobiety. A jeśli chodzi o zarodki to jedyne czego wymaga etyka, to niewykorzystywanie ich niezgodnie z życzeniem właścicieli. Tak naprawdę koncentrowanie się na nieniszczeniu czy nie produkowaniu nadmiarowych zarodków jest nieetyczne, bo właśnie naraża parę na dodatkowe koszty, mniejszą skuteczność czy naraża niepotrzebnie zdrowie kobiety (powtarzanie stymulacji).
  • fawiarina 10.07.19, 20:30
    Amen
  • czarniejszaalineczka 11.07.19, 11:39
    10/10

    --
    "Emocje, ciepło, tęsknota... wtf? Facet to nie kot, nie trzeba miziac. "
  • vinca 11.07.19, 14:54
    Lepiej bym tego nie ujęła.
  • 7katipo 11.07.19, 22:38
    Amen
  • umi 16.07.19, 20:58
    Zgadzam się.
  • lauren6 10.07.19, 15:50
    A sio trollico. Idź ze swoim radosnym strumieniem świadomości na jakąś frondę czy inne forum dla oszołomów.
  • spirit_of_africa 10.07.19, 15:55
    wielodzietni nie działają to trolle próbują kolonizować ematkę smile
  • martishia7 11.07.19, 08:12
    Właśnie! Probowałam wczoraj zajrzeć po nieco wakacyjnej rozrywki, a tu lipa. Od dawna zamknięci?
  • spirit_of_africa 11.07.19, 11:12
    Conajmniej od poniedziałku sad
  • szalona-matematyczka 11.07.19, 11:20
    Ojej. Co sie.stalo? W kolejce po 500+ stoja?
  • spirit_of_africa 11.07.19, 15:03
    Nie wiem ale smuteczek jest sad
  • woman_in_love 10.07.19, 16:10
    Oficjalna wykładania Kościoła Katolickiego na ten temat tutaj:
    wiadomosci.wp.pl/dzieci-z-in-vitro-nie-maja-duszy-skandaliczne-slowa-ksiedza-6362054630205569a

    Zatem możemy z zarodkami robić co chcemy i nie ma w związku z nimi żadnych dylematów etycznych.
  • finaejeri 12.07.19, 02:36
    Oficjalna wykladnia? Kup sobie jakis slownik moze.
  • woman_in_love 12.07.19, 11:10
    Wy religianci jesteście wybitne obmierzli. Nie zbulwersowały cię słowa pasterza. Ale już moje tak.
  • nunia01 10.07.19, 18:23
    Znam wiele par, które mają dzieci dzięki in-vitro. Żadna nie ma zamrożonych nadmiarowych zarodków. W mojej klinice na etapie podpisywania umowy deklaruje się co dalej z niewykorzystanymi zarodkami (mrożenie, adopcja). Zresztą na etapie oocytów można podjąć decyzję ile z nich zostanie zapłodnionych - to ile z nich wykaże cechy zapłodnienia, ile będzie się dalej rozwijało - to już zupełnie inna historia. Na ewentualną adopcję zarodka trzeba czekać, wnioskuję, że dużo ich nie ma.
  • vinca 11.07.19, 14:56
    Bo widzisz, komus kto nie miał problemu z nieplodnoscia w glowie sie nie miesci, że in vitro to ostatnia deska ratunku a nie fanaberia czy eugenika.
  • nunia01 12.07.19, 10:33
    Przy coraz większej powszechności problemów z płodnością życzyłabym sobie, żeby in vitro przestało być ostatecznością, a stało się zwyczajną procedurą medyczną włączaną w toku leczenia na tym czy innym etapie (w zależności od wskazań, możliwości podejmowania terapii i po diagnostyce). Tak żeby podchodzące pary mogły koncentrować się na procedurze medycznej, a nie walczyć z własnymi przekonaniami, uprzedzeniami rodziny i oceną ze strony społeczeństwa.
  • aguar 12.07.19, 11:20
    100/100
  • fawiarina 11.07.19, 22:33
    Jest ich tak dużo, że sama czekałam w trzech dużych klinikach aż półtora roku. I się nie doczekałam. Telefon z jednej z nich zadzwonił, gdy już byłam w zaawansowanej ciąży.
  • brenya78 11.07.19, 23:43
    "Jest ich tak dużo, że sama czekałam w trzech dużych klinikach aż półtora roku"

    No bo rozumiesz, kradną hurtowo do Niemiec 😆😆☺️
  • szalona-matematyczka 12.07.19, 11:09
    Fawia, w Hiszpanii kupilabys od razu, ale oczywiscie za nie-polska cene.😁
  • jowita771 12.07.19, 11:55
    Kwilą w azocie.

    --
    hierarchowie nadal trzymają się opinii arcybiskupa Józefa Michalika, że wszystkiemu winne są rozpasane seksualnie dzieci, które demoralizują cnotliwych z natury księży.
    /by Pudelek/
  • tanebo2.0 13.07.19, 15:05
    Katolicy znowu płaczą nad zarodkami. Szkoda że nie płakali jak bombardowali Hanoi...

    --
    Lubię to! Właśnie w tym kierunku bym chciała iść. Że też facet potrafi doradzić z sensem, a baby nie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.