Dodaj do ulubionych

Dałam radę....

10.07.19, 19:08
Szkołęśrednią kończyłam w okresie wyżu, lata poźne 90 te.
Chciałam na psychologie, zabrakło kilku punktów 2 bodajże...
Ojca zwolnili z pracy po 20 latach, załamał się.Depresja.
Marzenia o studiach dziennych poszły sie rypać, nie wyszło, trzeba było pomóc mamie utrzymać dom.
Zatrudniłam sie w Mc Donalds.Pracowałam 3-4 x wtygodniu po 10 ha.Złozyłam papiery na zaoczne daleko poza Wawa bo u nas takich nie było.Uczyłam sie do cieżkich egzaminów o 4 rano przed zmiana i potem po 15.Wakacji nie miałam 5 lat.
Cięzki okres, dałam radę.
Nie głaszcie dziubdziusiów, takie zycie.
Edytor zaawansowany
  • kozica111 10.07.19, 19:10
    Psychologii nie skończyłam.Cos dużo bardziej cięzkiego i i finansowo opłacalnego.
  • kropkacom 10.07.19, 19:16
    Co?
  • aguar 10.07.19, 19:38
    Medycynę?
  • iwles 10.07.19, 19:55
    A jest medycyna zaoczna?

    --
    Paweł

    Moje dziecko powiedziałosmile
  • mia_mia 10.07.19, 20:11
    Obstawiam teologięwink
  • taki-sobie-nick 10.07.19, 21:43
    Księgowość?
  • chococaffe 10.07.19, 21:45
    Tak, rachunkowości nie da się studiowac w Warszawiewink
  • taki-sobie-nick 10.07.19, 21:49
    A bo ja wiem? Może wtedy się nie dało. Albo autorki nie było stać i tamte studia były tańsze.
  • chococaffe 10.07.19, 21:59
    Napisała wyraźnie, że takich w Warszawie nie było.

    p.s. pomijając fakt, że w tym wątku zaczęła sama ze sobą rozmawiać wink
  • taki-sobie-nick 10.07.19, 22:00
    Być może odpowiedziała nie na ten post, na który chciała. Ależ wy ematki lubicie dokopywać.
  • chococaffe 10.07.19, 22:08
    Być może, ematko...
  • taki-sobie-nick 10.07.19, 22:11
    Przypominam, że jestem e-niematką. Tak gwoli ścisłości, bo aluzju poniała. tongue_out
  • little_fish 10.07.19, 19:22
    Nie głaszcie dziubdziusiów, takie życie. - Hmmm, życie jest różne. Zdałam bardzo dobrze maturę i egzaminy na studia (również lata 90), studiowałam z przyjemnością, miałam wolne weekendy i długie wakacje. Dorabiałam dlatego, że chciałam, a nie musiałam. Dlaczego mam swoim dzieciom życzyć gorzej?
  • kozica111 10.07.19, 19:31
    Zyczenia a zycie to 2 rózne sprawy.Miałas szczeście.
  • little_fish 10.07.19, 19:37
    Albo ty pecha.
    Nadal nie rozumiem, dlaczego "nie głaskać" dziubdziusiów, nie chcieć dla nich fajnego, dobrego życia?
  • cosmetic.wipes 10.07.19, 19:43
    Nie. To ty miałaś pecha.

    --
    Zakładanie stanika na mokrą skórę jest jak walka wręcz z szatanem.
  • zuleyka.z.talgaru 10.07.19, 20:05
    To Ty miałaś pecha.
  • mia_mia 10.07.19, 19:31
    Jaki to ciężki, zaoczny kierunek którego nie było w Warszawie skończyłaś?
  • kozica111 10.07.19, 19:31
    Nieistotne.
  • kozica111 10.07.19, 19:32
    Jakos nieskladnie piszesz.
  • cosmetic.wipes 10.07.19, 19:44
    Rozmawiasz ze sobą? 😄

    --
    niepokalaność przebiśniegów jest faktem
    natura brzydzi się dogmatem jak nikt
  • chococaffe 10.07.19, 19:47
    big_grin
  • livia.kalina 10.07.19, 21:09
    I jeszcze wchodzi w polemikę

    big_grin

    --
    super_hetero_dyna:
    "Stalin, choć ludobójca, był jednak człowiekiem dużego formatu."
  • mia_mia 10.07.19, 19:39
    Bardzo istotne. Napisałaś na co się nie dostałaś, to napisz na co się dostałaś. To musiał być wyjątkowy kierunek, jeśli nie dało się go studiować w Warszawie.
  • ira_08 10.07.19, 20:42
    Może nawigację? Mają chyba tylko na Akademii Morskiej (mogę się mylić).
  • iwles 10.07.19, 19:32
    Chcialabys takiej samej drogi dla swojej corki?

    --
    Paweł

    Moje dziecko powiedziałosmile
  • kozica111 10.07.19, 19:37
    Zależy, gdyby to wzmocniło jej dojrzałość, samoswiadomość, to tak.
  • little_fish 10.07.19, 19:41
    Na początku takiej drogi nie masz pewności, jak daleko znajdziesz. Zatem wolałbyś, żeby córka dostała się na wymarzone studia, czy żeby zapieprzała w tygodniu, a weekendu dojeżdżała na studia?
  • iwles 10.07.19, 19:48
    kozica111 napisała:

    > Zależy, gdyby to wzmocniło jej dojrzałość, samoswiadomość, to tak.


    Nie, nie zalezy. Nie jestes w stanie wczesniej tego przewidziec.
    Wiec odpowiedz: chcialabys dla swojej corki takiej samej drogi?


    --
    Paweł

    Moje dziecko powiedziałosmile
  • livia.kalina 10.07.19, 19:42
    A na dokładkę wszystko z miłości do PiS wink. Kozico mila moja- czy gdyby za ten bałagan odpowiedzialna była PO, albo Wiosna albo SLD albo ktokolwiek inny też nie widziałabyś w aktualnej sytuacji problemu? Dlaczego nie wymagasz od władzy po prostu rzetelnej pracy? Nie wydaje ci się, że od tego są? A może ciężkie doświadczenia z młodości wyrobiły w tobie syndrom sztokholmski? Serio, chciałabym to zrozumieć.


    --
    super_hetero_dyna:
    "Stalin, choć ludobójca, był jednak człowiekiem dużego formatu."
  • oqoq74 10.07.19, 19:52
    Studiowałam zaocznie, jednocześnie pracując. Mama zmarła jak byłam na pierwszym roku, tata przed obroną magisterki. W między czasie oprócz pracy i studiów miałam pod opieką dziadków. Było ciężko. Ja poniekąd tak wybrałam, a poniekąd było to zrządzenie siły wyższej.
    Moje dziecko i inne dzieciaki z tegorocznej rekrutacji ponoszą konsekwencje absurdalnej decyzji o reformie, której konsekwencją jest bajzel.

    Racz zatem nie pisać głupot.
  • alpepe 10.07.19, 19:53
    Brawo!

    --
    "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
  • agnieszka_kak 10.07.19, 20:04
    Brawo Ty. Dostałam się na dzienne, dostałam zwykle stypendium socjalne i pdzieki temu pracować nie musiałam, do pracy poszłam dopiero na 4 roku. Nie sądzę, bym dużo straciła nie wstawać o 4 rano i ucząc się w normalnych godzinach. Nie uwazam, ze bieda uszlachetnia ani że byle jaka praca czegoś uczy.
  • kadfael 10.07.19, 20:12
    Ale co ma wspólnego Twoja trudna sytuacja życiowa 20 lat temu z tym balaganem, który nam zgotowali rządzący?
  • chocolatemonster 10.07.19, 20:30
    Bardzo chcialam studiowac ale rodzicow nie bylo stac wiec poszlam do pracy i na zaoczne. Mialalam dwie prace i studia. W polowie studiow zmarli moi rodzice. Zostalam z dwojka rodzenstwa (wczesne nastolatki), z nieciekawa sytuacja finansowa. Rzucilam studia, zostalam mama i ojcem dla 'pisklakow'. Splacilam rozne zobowiazania finansowe, poznalam mojego meza, wyjechalismy we czworke do Ire. Wyksztalcilam rodzenstwo. Mam 41 lat i zycie nigdy mnie nie glaskalo. Marze zeby moja corka miala znacznie lzej. W rzyci mam takie kszaltowanie charakteru.
  • little_fish 10.07.19, 20:47
    Otóż to. Mój tato nie mógł się uczyć tak jakby chciał. Musiał pójść do zawodowki i do pracy. Technikum i dwa kierunki studiów robił zaocznie. Zrobiłby wszystko, żebym ja mogła się uczyć, studiować i mieć lżej niż on. Choć on przecież dał radę.
    Chocolatemonster - przytulam mocno 🤗
  • hrabina_niczyja 10.07.19, 20:46
    Jasne, bo wszystkie dzieci muszą mieć tak jak ty, ciężko i pod górkę. Sorry, właśnie dobry rodzic to taki rodzic co nawet swoim kosztem, ale dzieci będzie wspierał. I czas zauważyć, że fakt, że ci zabrakło punktów na psychologię to tak się ułożyło, rodzice nic zrobić nie mogli. Ale już tatuś zamiast się załamywać i płakać po domu patrząc na córkę, która rypie nocami mógł podnieść dupencje i znaleźć inna robote. A ty zamiast jeździć na zaoczne po Polsce iść na takie w swoim mieście i poszukać lepszej roboty od 7 do 15, a za rok zdawać znowu na tą psychologię. Nie kupuje tego. Tak wybrałaś i tak miałaś, a na psychologię nie ty jedna się nie dostałaś, więc żaden to ciężki epizod. Masa też ludzi jeździ na studia zaoczne i pracuje na etacie, bo i co robić jak się ma zjazdy co 2 tygodnie na 2 dni.
  • taki-sobie-nick 10.07.19, 21:42
    Współczuję i gratuluję.
  • kropkacom 10.07.19, 21:46
    Może nie ma czego współczuć i gratulować i po prostu troll?
  • tifa_lockhart 10.07.19, 21:52
    To nie jest troll. Kojarzy mi się z oczadziałą katoliczką.
  • kropkacom 10.07.19, 22:31
    To nic nie zmienia w kwestii big_grin
  • czarniejszaalineczka 10.07.19, 22:15
    big_grin

    --
    "Emocje, ciepło, tęsknota... wtf? Facet to nie kot, nie trzeba miziac. "
  • burgundisa 10.07.19, 21:56
    Nooo, a ja poszłam po maturze na studia, na które chciałam, wymarzyłam. Rodzice kibicowali, wspierali, również finansowo, wcześniej topowe liceum. I co? Przeszłam przez prawie całe studia "kołysana" przez rodziców. Potem, z różnych powodów, sprawa się rypła i ja, jako dorosła kobieta, obudziłam się z ręką w nocniku - żadne doświadczenie, żadna umiejętność na rynku pracy. Owszem, dałam radę. Ale o czym to świadczy? W kontekście wątku wyjściowego o niczym. Bo ja byłam najpierw na fajnej edukacyjnej fali, potem to zdechło - i też dałam radę, taka hołubiona wcześniej. Więc dajmy naszym dzieciom wybierać. Wiem, to wątek na fali rekrutacji, ale mnie chodzi o coś innego - nie krytykujmy rozwiązań, których nie znamy.
  • bi_scotti 10.07.19, 22:10
    Moj Najmlodszy ma perfect pitch. Jako dzieciak nie mogl sie nadziwic, ze inni tak nie maja. Ze inni nie potrafia powtorzyc perfectly jakiegokolwiek/ktoregokolwiek zaslyszanego dzwieku. No nie rozumial. Byl przekonany, ze skoro on moze no to i reszta swiata tez, for sure! W jego mniemaniu, reszcie swiata sie po prostu nie chcialo albo sie nie przykladala wystarczajaco tongue_out Az nadszedl dzien, Big Day!, gdy Najmlodszy dorosl. Zrozumial. Pojal w koncu, ze to, ze on moze w zaden sposob nie przeklada sie na to, ze inni tez moga ... whatever. Ot, takie wspomnienie wink Cheers.

    --
    "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
    Leonard Cohen
  • anorektycznazdzira 10.07.19, 22:03
    OK.
    Moja babcia szła przez pola 5 km do podstawówki, żeby ją skończyć. Do gimnazjum jeszcze więcej. Nie było PKSu, nie było podręczników, nie było zeszytów, targała w chuście podpłomyki żeby coś przegryźć.
    Nie znaczy to, że w 2019 roku dzieci mają brnąć do szkół przez zaśnieżone pola z tabliczkami i kredą w zawiniątku pod pachą... suspicious



    --
    'Nie musicie dziękować. Wystarczy mnie wielbić na klęczkach' by król Julian
  • livia.kalina 10.07.19, 22:34
    O! To prawdziwa szczęściara. Mojej babci okupant niemiecki zabronił się w ogóle uczyć i jako szesnastolatka została skierowana do przymusowej pracy fizycznej (kopanie rowów i robienie umocnień wokół miasta). I wyrosła na ludzi! Może rządzący próbują iść ta drogą?

    --
    super_hetero_dyna:
    "Stalin, choć ludobójca, był jednak człowiekiem dużego formatu."
  • ga-ti 10.07.19, 23:02
    Moja babcia miała właśnie iść do pierwszej klasy, dostała nawet buty na tę okazję i co? I guzik, wybuchła wojna i sprawa szkoły zeszła na plan dalszy.
  • yuka12 10.07.19, 23:38
    Właśnie. Moja mama z trudem skończyła 4 klasy podstawówki przed wojną. Z trudem jako najstarsza z rodzeństwa i wyznaczona do wszelkich pracy porządkowo- gospodarsko-opiekuńczych. W dodatku do szkoły szła kilka kilometrów przez las, czasami boso (bieda), a w zimie, jak zasypało śniegiem, o szkole mogła zapomnieć. Po wojnie uzupełniła podstawowe wykształcenie, kończąc kolejne 3 lata jako młoda mężatka i niedługo potem mama. Mój tata uprawnienia zawodowe zdobył na kursach po podstawówce. W związku z tym mam posyłać dzieci do szkoły bez butów, ograniczyć ich wykształcenie do podstawówki i kursów, a córkę wydać za mąż, jak tylko skończy 16 lat? 😋

    --
    "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
  • aguar 10.07.19, 22:15
    Gratuluję i współczuję, zwłaszcza takiego ojca. Ale uważam, że takie przeżycia mają swoją cenę. Wyciskają piętno na człowieku. Choćby właśnie takie, że np. może zazdrościć własnym dzieciom lepszego życia albo podświadomie być na nie złym, że mają lepsze warunki, a ich nie wykorzystują. Można czuć niechęć do innych, że mają łatwiej - "za dobrze". Nierzadko się z tym spotykam.
  • asfiksja 10.07.19, 22:26
    Z tego wszystkiego najbardziej współczuję ci choroby psychicznej ojca i to takiej, która często występuje rodzinnie. Reszta - luzik. Niedostanie się na psychologię to dar od losu, psychologia robi z ludźmi dziwne rzeczy (albo już tacy tam idą?).
  • edelstein 10.07.19, 22:40
    Z tego co wiem to zabraklo miejsc w szkolach srednich.Maja te dzieci do pracy isc czy jak?

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • little_fish 10.07.19, 23:10
    W tygodniu do pracy, w weekendy do szkoły w innym mieście (np w moim miasteczku do technikum drzewnego było tylko kilku chętnych)
  • yuka12 10.07.19, 23:44
    Zaocznie się mają uczyć i w 2 miejscach pracować. 14-sto i 15-latki 😀. Komuś się Polska jako drugi Bangladesz jawi 😂.

    --
    "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
  • mondovi 10.07.19, 23:00
    Będę głaskać, póki mogę. Życie i tak go kopnie.

    --
    nie lubię pustych głów, pustych słów i pustych butelek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka