Dodaj do ulubionych

znów dzieciowo -urodzinowo

10.07.19, 19:52

nie wiem, czy ja już jestem nie na czasie, czy biometr był niekorzystny czy przesadzam.
ośmioletnia bratanica byłą na urodzinach koleżanki z klasy. zaproszona prawie cała klasa, przyjęcie w domu. dziś, zupełnie przypadkiem wyszła na jaw pewna sytuacja.
otóż na urodzinach jubilatka zakazala ruszać jedną lalkę, po czym oskarżyła bratanicę o ruszanie i zakazała jej wstępu do pokoju. efekt był taki, że mała siedział z trzyletnią siostrą jubilatki w pokoju młodszej a wszystkie dziewczynki bawiły się w pokoju jubilatki. popłakiwała, zajrzała matka jubilatki i udała że nic nie widzi. wiemy to od innej dziewczynki z klasy, która dziś przyszła pobawić się z bratanicą. bratowa jest oburzona, nie po to puścicła dziecko na urodziny aby to siedziało samo w pokoju.
co sądzicie? jakby wasze dziecko zostało wygonione z pokoju gdzie bawi się reszta a matka gospodyni udawałaby że nie ma problemu? jakaś reakcja?
Edytor zaawansowany
  • berdebul 10.07.19, 20:25
    Lalka powinna zostac schowana, zanim przyszli goście. Wyjaśniłaby sytuację z matką dziewczynki. Małą żmijkę trzeba omijać. Plus monitoring sytuacji w klasie. Czy to pierwsza i jedyna taka sytuacja, czy bratanica nie jest regularnie wykluczana.
  • mama.nygusa 10.07.19, 20:34
    Matka nieodpowiedzialana, jak sie sprasza dzieciaki do domu to trzeba miec oczy dookola glowy i w razie w reagowac.Ale tu mamy przyklas matki chamki, a potomkini podobna.
    Przy blizszej okazji powiedzialabym matce o co tym sadze.

    --
    bip.inowroclaw.pl/?cid=72759&bip_id=8677
    78,954,90zl tyle zarabia nauczyciel.
  • ninanos 10.07.19, 20:38
    W sumie to nie wiadomo czy matka wiedziała dlaczego zaproszona siedzi w pokoju jej młodszej córki i czy zaproszona jej o sytuacji powiedziała.
  • kyrelime 10.07.19, 20:47
    Jeżeli wierzyć przedstawionej relacji przechodziła przez pokój, w którym odizolowana dziewczynka poplakiwala. Zresztą skoro było tam też jej 3-letnie dziecko to chyba normalne jest że powinna zerknąć, co młoda robi itd. Mogła nie znać przyczyn, ale udawać, że się nie widzi poplakujacego czy chociażby wyglądającego nieswojo dziecka w swoim domu?
  • hrabina_niczyja 10.07.19, 20:50
    To mogła zapytać. Dorosły człowiek widząc, że jedno dziecko siedzi samo w kącie i płacze powinien zareagować i tyle w temacie. Mamusia chamska do bólu. Na miejscu rodziców tak potraktowanej dziewczynki odwiedziłabym dom jubilatki i ostro powiedziała co myślę. Na tym kontakty by się zakończyły całkowicie.
  • kyrelime 10.07.19, 20:38
    Nie przesadzasz. Pogadałabym z matką tamtej, niech wie, że Wy wiecie 😊 Zaprosić dziecko do własnego domu, a potem udawać, że się nie widzi, że osizolowane od reszty płacze to nie tylko chamstwo, ale i brak jakiejkolwiek empatii. Koleżankę omijać szerokim łukiem, przez wakacje za to jak najbardziej ożywiać kontakty z innymi koleżankami (takie małe księżniczki potrafią sobie na ogół podporzadkowywać inne dzieciaki, więc ważne, żeby nie pozwolić na wyoutowanie bratanicy z klasowych koleżeństw)
  • aaa-aaa-pl 10.07.19, 20:40
    Z ciekawości zapytam- nie uznajesz dużych liter na początku zdania?
  • bukietlisci 10.07.19, 20:43
    a wiesz, że nie jesteś pierwszą osobą która o to pyta. z racji roboty dużo piszę i niemalże zawsze poprawnie. natomiast w czasie wolnym jakoś tak odpuszczam. duże litery też.
  • klaramara33 10.07.19, 20:48
    Radzilabym migreny dziecku więcej do tej osoby nie pójść na urodziny, pozostawiając jednak wybór.. I tyle
    Przecież nie będę pouczać kogoś jak ma w swoim domu moje dziecko traktować, nie skrzywdzono lecz potraktowano nietaktownie.
  • klaramara33 10.07.19, 20:50
    mojemu dziecku a nie migreny 😀.
  • kyrelime 10.07.19, 20:55
    Hmm, cała klasa w jednym pokoju i jedna osoba zmuszona siedzieć w izolacji- dla mnie to nie nietakt, tak naprawdę sytuacja nosi znamiona bulyingu. Oczywiście trzeba założyć, że to było jednorazowe i kręcenie afery może więcej zaszkodzić niż pomóc. Nie udawalabym jednak, że wszystko ok. Przede wszystkim swojemu dziecku należałoby uświadomić, że nie musi pozwalac na takie traktowanie swojej osoby. Jesli dziecko ma telefon mogloby w takiej sytuacji chociazby zadzwonic do matki z prosba o wcześniejsze odebranie z imprezy.
  • klaramara33 10.07.19, 21:06
    Udawać nie ma co, zgadza się, zwłaszcza przed dzieckiem.. W tej historii nie wiadomo jaka była wersja płaczącego dziecka. Jeżeli rzeczywiście czuło się fatalnie i nic nie powiedziało rodzicom, to tym bardziej trzeba porozmawiać a może jjej wersja byłaby inna i nie warto wtedy rozdmuchiwać. To prawda, że dzieci trzeba nauczyć obrony bo w życiu będzie miało niejedną trudną sytuację a obcych dorosłych nie zmienię jak są tacy "mundrzy,", to już nie przyjdzie następnym razem.
  • bukietlisci 10.07.19, 21:17
    bratanica jest dzieckiem, które się nie skarży. dosłownie. jak ktoś jej robi jakieś kuku to ona zamyka się w sobie i nie skarży. nie wiemy , czemu. tak jest. pytaliśmy ją delikatnie jak było ( po rewelacjach koleżanki) i potwierdziła. oraz popłakała się, zarzekając że lalki nie ruszała i została wyrzucona z pokoju niesprawiedliwie. ja wiem, że to nie koniec świata ale...baby, o mało co się nie poryczałam jak tego słuchałam. i rzeczywiście, muszą się przyjrzeć, czy to jednorazowa akcja czy młoda jest wykluczana częściej. co by mnie dziwiło, bo z tego co widzę - jest lubiana przez rówieśników. niemalże zawsze jak u nich jestem jest u niej jakaś koleżanka z sąsiedztwa. ale może w klasie jest inaczej... dało mi do myślenia to, co któraś z Was napisała - nikt się za nią nie ujął, nikt za nią nie poszedł to drugiego pokoju. może dzieje się tam coś niefajnego. tam, czyli w klasie.
  • kyrelime 10.07.19, 21:37
    Zadziałał pewnie efekt rozproszenia odpowiedzialności. Dorośli w to wchodzą, a co dopiero dzieci. Zabrakło jednego odważnego, który wylamalby sie jako pierwszy.
    Przykro mi to pisać, ale taka dziewczynka jak opisujesz może stać się łatwym celem na ofiarę dla dziecka aspirujacego do roli klasowej gwiazdy. Inni nawet jeśli jej nie poprą mogą nie mieć na tyle siły przebicia, by się przeciwstawic. Zdecydowanie bym tak sprawy nie zostawiala. Trzeba rozeznac sytuację i dzialac dwutorowo: po 1.praca nad pewnością siebie i umiejętnością radzenia sobie dziewczynki (tu może przydać się psycholog, który poradzi rodzicom, jak pracowac nad tym z dzieckiem) 2. Praca nad relacjami z koleżankami, umacnianie jej pozycji, itd.
  • bukietlisci 10.07.19, 21:48
    dzięki za słowa rozsądku. kocham to dziecko. przekażę wszelkie sugestie rodzicom, bo mała jest fantastyczna a jak już kiedyś widziałam ( córka przyjaciółki) bardzo łatwo zniszczyć psychikę dziecka.
  • kyrelime 10.07.19, 22:01
    Tylko na spokojnie i bez afery. Żeby młoda nie uznała, że coś z nią jest nie tak (wtedy może wejść mechanizm samospelniajacego się proroctwa- jesli uwierzy, że jest typem ofiary to może w to wchodzić wierząc, że inaczej nie potrafi). Z młodą pogadać trzeba o sytuacji i tak generalnie pomóc jej sie otworzyć. Z rodzicami na osobnosci o tych zagrożeniach i że może warto, żeby oni najpierw przegadali to ze specjalistą i zastanowili sie jak mądrze pomóc. Dla mnie niepokojace jest to, że ona sama z siebie nic nie powiedziala. Czy bała sie reakcji rodziców? Że się ośmieszy? Że nikt jej nie uwierzy, że nie ruszala tej lalki? Że matka zrobi dzihad i będzie obciach w klasie? Możliwości jest sporo, dobrze by było dotrzeć do tego co ją trapi, bo skoro płakała to znaczy, że sytuacja była dla niej trudna.
  • mikams75 10.07.19, 20:56
    beznadziejne towarzystwo... reszta gosci tez sie nie wstawila za wyrzuconym dzieckiem? Oczywiscie, ze matka powinna interweniowac w przypadku konfliktow na urodzinach i porozmawialabym o tym. Porozmawialabym tez z dzieckiem o ukladach w klasie i o tym, jak reagowac w takich sytuacjach.

    jak moja corka w wieku przedszkolnym bronila paru zabawek, to z nia ustalalam jeszcze przed przyjsciem gosci, co chowamy, tak zeby cala reszta byla dla gosci normalnie dostepna.
  • mia_mia 10.07.19, 20:57
    Tak się kończy zapraszanie nielubianych dzieci, bo wypada. Od razu zaznaczam, że nie wiem co lepsze nie zaprosić jednej dziewczynki z klasy czy zaprosić i tak potraktować.
    Reakcja za rok, czyli zrezygnowanie z imprezy.
  • ichi51e 10.07.19, 22:04
    Kurcze to jest trudna sprawa. Bylismy jakis czas temu na urodzinach i jubilat z moim dzieckiem do spolki nie chcieli sie bawic z kolega co argumentowali tym ze go nie lubia uncertain glosno i wyraznie. Im bardziej sie naciskalo na zachowanie kulturalne tym glosniej i wyrazniej.

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • sylwus34 10.07.19, 20:59
    A mi się pojawia pytanie :skąd się biorą takie małe żmijki? Jaki udział w tym "projekcie" mają rodzice(,
    matka?). Czy oni to w ogóle widzą?
    I pytanie do matek, takich małych "księżniczek" ( które to dostrzegają), czy jesteście dumne z takich postaw swoich córek?
  • ichi51e 10.07.19, 22:00
    Na pewno bym tego nie zapomniala. Ani jubilatce ani jej matce.
    Takie czasy uncertain

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • fomica 10.07.19, 22:02
    Ja bym sie skontaktowała z matką jubilatki i wyjaśniła sprawę, tzn. streściła opowieść dziewczynek, wysłuchała relacji drugiej strony i nastawiła się na to, że może odbiegać od tej juz mi znanej.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka