Dodaj do ulubionych

ematka wie wszystko - łupież różowy Giberta

10.07.19, 23:58
Dziecko mi na to zapadło. Diagnoza podana niezależnie przez dwóch różnych dermatologów dziecięcych. Lekarze i internety mówią, że to się leczy samo w ciągu ok. 6 tygodni. No więc dziecko ma to od majówki. Do tej pory zaleczył się w miarę jeden placek - pierwszy - czyli placek-matka. Dziecku nic nie dolega, oprócz tego, że jest w różowe placki. Ma tego na ciele ze dwadzieścia sztuk. W tym na tyłku i we włosach. Jedynie te we włosach go swędzą i je drapie.
Wie ktoś coś? Co robić? Czekać? Iść znowu do dermatologa? Miał ktoś doświadczenie? Czemu to tyle trwa?
Edytor zaawansowany
  • daisy 11.07.19, 00:55
    Nic nie robić i czekać. Do dermatologa można iść, ale nie ma po co (jeśli diagnoza jest prawidłowa). Minie, ale trwa długo i w dodatku lubi się przypomnieć po latach paroma plamami ni stąd ni zowąd. Nie ma się czym przejmować.

    --
    Fajna książka dla dzieciaka
  • the_silly_lily 11.07.19, 01:01
    Ech... No trudno. Tak myślałam, że się za bardzo zasugerowałam tymi 6 tygodniami. A wiesz może jak z ekspozycją na słońce? Traktować to jakimś mocniejszym filtrem? Czy tak samo jak resztę ciała?
  • daisy 11.07.19, 20:14
    Sprawdź w necie, ale o ile pamiętam, słońce pomagało na to.
    Albo szkodziło.
    W każdym razie coś. smile

    --
    Fajna książka dla dzieciaka
  • kretka42 11.07.19, 07:55
    Mialam w podstawówce . Przechodzi. Świąd był okrutny. Zdrowka!
  • minerallna 11.07.19, 02:18
    Do dobrego dermatologa iść. Recepta na maść. Wiem że niewiele aptek zrobi taką maść ale ja bym poszukala. Po 2 dniach prawie jak ręką odjoł. Jaka ulga od swędzenia..

    --
    http://supergify.pl/images/stories/impreza/tany/ballo011.gif
  • memphis90 11.07.19, 10:14
    Ale wiesz, że maści to są dziesiątki różnych...?

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • smillla 11.07.19, 07:57
    Przechodzi samo, a trwa czasem dłużej, jeśli dziecko ma delikatną skórę. Zresztą to nie przechodzi na zasadzie: było-zniknęło, tylko objawy się zmniejszają, zmniejszają, aż wreszcie trudno się czegokolwiek dopatrzeć.
  • rekreativa 11.07.19, 11:08
    Miałam toto na studiach. Dobrze, że zimą, to dało radę zakryć. Trzymało długo, ponad 2 miesiące, nim zniknęło do zera.
    Różowe placki robią się zwykle brązowawe, tak jakby się łuszczą, a potem bledną aż do zaniku.

    --
    "Życie jest jak taniec transwestyty - wszystko ładnie, pięknie, a tu nagle ch...j"
  • dominika9933 11.07.19, 20:22
    Ooo, przypomniałaś mi, że miałam takie coś kiedyś, jakieś dwadzieścia lat temu. Tylko na plecach. Miałam zrobiona maść i nie swedzialo po jej użyciu, a leczenie samych zmian skórnych trwało kilka tygodni.
  • ankanka3 11.07.19, 21:05
    Córka miała w wieku 6 lat, obsypalo ją na samym początku wakacji. Zaczęlo sie od blaszki macierzystej na pupie -myslelismy ze nadkazenie ugryzienia komara. Potem zaczęło sie sypać, trzech pediatrów nie wiedziało co to, dermatolog zdiagnozował od razu. U nas trwało to rzeczywiście 6 tygodni, apogeum było w połowie mniej więcej. Zmiany nie swędzialy w ogóle, były wszędzie poza twarzą i głową. Blaszka macierzysta zeszła jako ostatnia. Przebieg bardzo łagodny, bo bez dolegliwości ze strony wysypki, tylko wygląd malo wyjściowy. Corka dostała maśc na receptę, smarowalismy zmiany raz dziennie. Co do słońca- nam dermatolog zaleciła unikać. Ponieważ bylismy na wyjeździe wakacyjnym to nie do końca się to udało. Staraliśmy się przebywać wiecej w cieniu, córka jakis czas nosila przewiewne ubrania z dlugimi rękawami, no ale na dluższa metę się nam nie udalo zastosować do zalecenia.
    Skoro u Was trwa to już tak dlugo, skonsultowalabym to ponownie z dermatologiem. No i dla mnie dziwne trochę, że ta blaszka juz zeszła, a inne zmiany są. Nie przyplątało się Wam cos innego jeszcze?
  • maja0026 11.07.19, 21:12
    Moja córka miala 8 lat jak zachorowala, trwalo to 2 miesiace, żadnych masci ani lekarstwa nie ma na to, to nie swędzi przeciez wiec nie ma potrzeby smarować, calusienka byla wysypana. U nas powodem byl stres, ja bardzo długo lezalam w szpitalu z zagrozona ciaza i ona tak to przezyla
  • aqua48 12.07.19, 08:34
    Mój syn miał, na szczęście nie swędziało go to, tylko był plamiasty. Dermatolog obejrzał, zachichotał i powiedział, żeby przeczekać, znikło samo po paru tygodniach. Placki robiły się coraz jaśniejsze.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka