Dodaj do ulubionych

58 pkt liceum

11.07.19, 10:44
Następny wątek rekrutacyjny.
Przeglądam właśnie progi w Krakowie. Są licea gdzie dzieci były właśnie z takim progiem przyjmowane. Czy to normalne? Jaki jest sens iść z tyloma pkt do liceum?
Edytor zaawansowany
  • nika_n 11.07.19, 10:53
    Moim zdaniem sensu nie ma, ale skoro są takie licea, to są i chętni. Może w klasie 2-3 osoby z taką punktacją się "nawrócą" na naukę i napiszą maturę w miarę ok. Gorzej z tymi, którzy nagłą miłością do szkoły nie zapałają, bo zostaną z niczym. A najgorzej z dziećmi, które pomimo chęci intelektualnie nie dadzą sobie rady w LO, bo ci zostaną z niczym i poczuciem porażki.
  • miniofilka 11.07.19, 11:01
    Na Śląsku w tamtym roku do jednego z liceów pod dużym miastem przyjmowano od 55 pkt....

    --
    żyj i pozwól żyć innym tak jak chcą:smile
  • tol8 11.07.19, 14:19
    We Wrocławiu jedno od 33...

    --
    W weekendy ematka staje się matką.
  • little_fish 11.07.19, 14:28
    Kurczę, jak zdobywa się 33 punkty??? Same oceny dostateczne to już 32 punkty. Dzieciak miał same 2 i egzamin na 20% napisany?
    To już nawet nie chodzi o liceum.
  • miniofilka 11.07.19, 10:57
    Są też takie technika z tyloma punktami!
    Tyle punktów to poziom zawodowki...


    --
    żyj i pozwól żyć innym tak jak chcą:smile
  • betty_bum 11.07.19, 11:07
    Wymęczą 30% na maturze w którymś podejściu i pójdą na studia (może raczej „studia”), a dalej życie pokaże.
  • andaba 11.07.19, 11:38
    Nie muszą wymęczać matury w ogóle, szkoły policealne są właśnie policealne, a nie pomaturalne.
  • iwoniaw 11.07.19, 13:18
    Dokładnie - i często te szkoły policealne (nie wymagające matury, a tylko ukończenia liceum, choćby na dwójach i najsłabszego w okolicy) mają znacznie ciekawsze oferty zawodowe niż branżówki, więc słabe liceum przyjmujące wszystkich to niekoniecznie musi być zła opcja dla ucznia takiego sobie, który jednak nie widzi się ani w budowlance, ani we fryzjerstwie.

    Poza tym ludzie patrzą też na inne parametry szkoły niż pozycja w rankingach - np. na dojazd. I bardzo to widać właśnie w tym krakowskim systemie rekrutacyjnym, gdzie często w klasach, gdzie progi były niskie, widać też, ile punktów miał najlepszy uczeń do konkretnej klasy przyjęty i jaka jest średnia punktów w tej klasie - jak ktoś niżej słusznie zauważył, często jest tak, że ktoś z małą ilością punktów się dostał, bo akurat było miejsce, ale to może też znaczyć, że np. ten z 58 punktami to był jeden, a wszyscy inni mają tych punktów dużo więcej, a klasę wybrali i tacy, którzy bez problemu by się dostali do najlepszej szkoły w mieście, gdyby chcieli.

    Ale generalnie na pytanie początkowe odpowiem - tak, 58 punktów to jest bardzo mało jak na liceum. Tylko różnie w życiu bywa - to mogą być uczniowie mało zdolni albo tacy, którzy mieli jakiś gorszy rok, problemy zdrowotne poważne, albo jeszcze coś innego. Jeśli jest jakaś szkoła, w której mogą realizować swój obowiązek nauki po kiepskim zakończeniu gimnazjum/podstawówki, to chyba dobrze? To, że ktoś nie potrafi zaliczyć podstawówki na czwórki ani napisać egzaminów końcowych choć na 30% to jeszcze nie znaczy, że się nadaje do terminu u szewca, malarza, kucharza czy elektromontera.

    --
    "Lubię muzykę poważną, ale nie jestem aż takim zwolennikiem klasyki, żeby puszczać ją sobie w domu." (Zbigniew Boniek)
  • lena2222 11.07.19, 14:15
    iwoniaw - ok, przekonałaś mnie.
  • little_fish 11.07.19, 14:20
    Znam takiego człowieka - historia zdrowotna (onkologiczna i neurologiczne) w zasadzie wykluczyła zawodowki i technika. Skończył Lo, do matury nawet nie podszedł, zdrowie nie pozwoliło. Kilka szkół policealnych i radzi sobie zawodowo zupełnie nieźle. Robi to co lubi i na co pozwala zdrowie.
  • molik28 11.07.19, 16:05
    Np żeby zostać masażystą trzeba skończyć szkołę policealną i inne tam pokrewnomedyczne zawody też są w szkołach policealnych więc wtedy takie lo ma sens.
  • triss_merigold6 11.07.19, 11:13
    O ile dobrze pamiętam, jedna z forumowych nauczycielek pisała, że liceum w jej miejscowości jest praktycznie bezprogowe, dostawali się wszyscy chętni.
    Bezprogowe są licea niepubliczne, przyjmowano zapisy zimą, wymogiem było opłacenie wpisowego.
  • kretka42 11.07.19, 11:19
    triss_merigold6 napisała:


    > Bezprogowe są licea niepubliczne, przyjmowano zapisy zimą, wymogiem było opłace
    > nie wpisowego.

    Znam takie z trudnym egz wstępnym. Ale to topowe niepubliczne.
  • heca7 11.07.19, 11:25
    Młodszy brat chłopaka mojej córki właśnie się nie dostał do niepublicznego liceum. Miejsc w klasie było 20 a chętnych...120. W Warszawie. Nie pomógł mu fakt, że starszy brat właśnie tą szkołę skończył.

    --
    Na Halloween przebiorę się za okres. A potem spóźnię się i wszyscy będą się bali wink
  • dzidzia_ch 11.07.19, 12:15
    Topowe licea niepubliczne miały egzaminy wstępne i progi punktowe.
    Liczył się wynik wewnętrznego egzaminu (polski,matematyka ,angielski) oraz punkty za te przedmioty na semestr.
    U córki w szkole nie dostało się 140 osób .

    --
    Aniołek (5.X.2009)
    Oleńka
    Antos
  • aankaa 11.07.19, 19:48
    heca7 napisała:

    > Młodszy brat chłopaka mojej córki właśnie się nie dostał do niepublicznego liceum. ..Nie pomógł mu fakt, że starszy brat właśnie tą szkołę skończył.

    a co ma piernik do wiatraka ??
    młodszy ma chodzić do tej szkoły



    --
    jako jedyny gatunek na ziemi znosimy jajo przed wybudowaniem gniazda - K. McCloud
  • iwoniaw 11.07.19, 19:51
    No, w wielu niepublicznych szkołach w rekrutacji są jakieś punkty za rodzeństwo uczące się/absolwentów danej szkoły, pewnie to autorka miała na myśli.


    --
    "My jesteśmy Rada Puchaczy - każdy w lesie wie, co to znaczy"
  • nika_n 11.07.19, 11:33
    Szkoły w małych miasteczkach rządzą się swoimi prawami. Owszem, zdarzają się uczniowie z bardzo małą ilością punktów, ale są też tacy z wysoką czy chociaż średnią punktacją i szkoła ostatecznie wyniki ma w miarę sensowne. Problem jest w dużych miastach, gdzie z reguły do szkół z progiem 50 pkt. idą sami bardzo słabi uczniowie, a z pustego i Salomon nie naleje.
  • little_fish 11.07.19, 11:39
    Tak jest u mnie w mieście - w tym roku jeszcze nie wiem, ale poprzednio zdarzały się dzieciaki z 50-60 punktów. Szkoła "srebrna" w rankingu. Podejrzewam, że ci najslabsi (a były to naprawdę pojedyncze sztuki) nie dotarli do matury.
  • lena2222 11.07.19, 12:17
    No właśnie, więc po co w ogóle takie szkoły utrzymywać. Potem lament na temat poziomu polskiej edukacji. Jeśli się tworzy szkołę po tylko żeby dziecko mogło powiedzieć że chodzi do liceum. Tylko z absolwenta takiej szkoły polskie społeczeństwo nic nie ma.
    Tym bardziej w tym roku gdzie miejsc jest mało dzieci będą się uczyć na zmiany itd.
  • little_fish 11.07.19, 12:28
    Ale rozumiesz, że to jest podkrakowska szkoła? Tak jak pisałam Lo w moim małym mieście też może mieć taki próg, bo jeżeli będzie miejsce, to przyjmą także ucznia z punktami na poziomie 50 - 60. Oprócz niego będzie tam m.in. mój syn z 160 punktami i inne dzieciaki z punktacją 170, 150 czy 120.. Dlaczego zamykać taką szkołę? Przecież to paradoksalnie pogorszy sytuację tych paskowych w dużych miastach - gdyby zamknięto Lo w moim mieście dzieci z wynikami w okolicach 140 i wyżej nie poszlyby do branżówki tylko do Lo w dużym mieście i mój syn "wypchnąłby" z miejsca tych z wynikami 150 czy 140.
  • lena2222 11.07.19, 12:37
    Tam max jest 127, ale ok. Nie wiem czy to podkrakowska czy krakowska, adres ma w Krakowie. Chodzi mi bardziej o to co ktoś napisał, że w dużych miastach są licea tylko z takim dziećmi i dla mnie to jest bez sensu.
  • little_fish 11.07.19, 12:40
    Ale gdyby ci paskowi wpisali tę szkołę na listę próg byłby wyższy, a ci z 58 punktami by się nie dostali.
  • miniofilka 11.07.19, 12:36
    nika_n napisał(a):

    > Szkoły w małych miasteczkach rządzą się swoimi prawami. Owszem, zdarzają się uc
    > zniowie z bardzo małą ilością punktów, ale są też tacy z wysoką czy chociaż śre
    > dnią punktacją i szkoła ostatecznie wyniki ma w miarę sensowne.

    Tyle, że ci uczniowie z wysoką czy średnią punktacją trafiający do słabych liceów/techników źle się czują w takich szkołach, po pierwsze z powodu presji, jaką na nich wywierają nauczyciele (podnoszą rankingi szkoły, więc się od nich więcej wymaga, niż gdyby byli w lepszych szkołach); po drugie źle się czują w towarzystwie słabszych kolegów, którzy często sprawiają problemy wychowawcze bądź po prostu odbiegają mocno intelektualnie od tych dobrych, co utrudnia zgranie klasy.
    Sytuacja z rodziny rok temu- syn mojego kuzyna ze świadectwem z paskiem poszedł do dość średniego technikum. W klasie miedzy nim a innymi uczniami jest przepaść intelektualna, drugi , najlepszy po nim po gimnazjum miał chyba 4,2...na najlepszym uczniu jest wywierana presja, bo rankingi i dzieki niemu to jest najlepsza klasa w technikum.
    Syn kuzyna poszedł do tego technikum, bo było najbliżej jego rodzinnej wsi i tak wpadł jak śliwka w kompot...na szczęście chłopcy w jego klasie dobrze się zachowują, inaczej dla tego, najlepszego ucznia to byłaby totalna tragedia




    --
    żyj i pozwól żyć innym tak jak chcą:smile
  • nika_n 11.07.19, 14:30
    Pytanie co zrobić jeśli najbliższe lepsze liceum jest 60 km dalej? Nie każdego rodzica stać na utrzymanie dziecka "w świecie", a przede wszystkim nie każde dziecko jest gotowe i chce w ten świat iść.
    Lokalne LO u mnie nie jest słabe, jest przeciętne, podobno bardzo przyjazne uczniom, co roku zdarza się 3-4 bardzo słabych uczniów i kilku bardzo dobrych. Reszta jest przeciętna, tak jak szkoła, ani słaba, ani dobra. Takich szkół na prowincji są setki i tego się nie przeskoczy.
  • asia_i_p 11.07.19, 19:48
    Nie zaobserwowała u nas takich problemów. Mocniejsze dzieciaki zbierają się w mat-fizie i biol-chemie i te najlepsze naprawdę nie mają problemów z tym, że z nimi są trochę słabsze. Jeżeli ktoś jest ponadprzeciętny, to jest dość dobrych nauczycieli, żeby popchnąć i na olimpijski poziom, zwłaszcza z chemii i biologii.

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • arwena_11 11.07.19, 12:19
    W czasach, gdzie jest więcej chętnych niż miejsc?
  • asia_i_p 11.07.19, 19:43
    No to ja pisałam, ale w tym roku chyba się nie sprawdzi, bo mieliśmy 200 podań po podstawówce na około 120 miejsc i mam na razie nieoficjalne przecieki, że próg, jak na nas, jest wysoki. Pytania: ile z nich potwierdzi wolę? oraz kiedy we wrześniu przyjdą rodzice z dzieckiem, które u nas kończyło gimnazjum i z informacją, że za nic się nie odnajduje w branżówce, to czy powiemy nie?

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • little_fish 11.07.19, 19:51
    Bardzo jestem ciekawa jak w naszym miejscowym liceum będzie to wyglądać.
  • iwoniaw 11.07.19, 19:52
    A macie w ogóle możliwość powiedzieć w takiej sytuacji "tak", zakładając komplet uczniów w klasach? Organ prowadzący pozwala na nadkomplety?


    --
    "Lubię muzykę poważną, ale nie jestem aż takim zwolennikiem klasyki, żeby puszczać ją sobie w domu." (Zbigniew Boniek)
  • asia_i_p 11.07.19, 19:58
    Dotychczas nie mieliśmy takiej sytuacji jak komplet we wszystkich klasach. Zazwyczaj był komplet w mat-fizie i lekki zapas wolnego miejsca w innych klasach. I dotychczas zgarnialiśmy wszystkie dzieciaki z autyzmami zdiagnozowanymi i nie, z głębokimi dysleksjami, itd. Czyli takie, które sobie w topowym liceum nie poradzą, a w branżówce zostaną zjedzone.

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • iwoniaw 11.07.19, 20:03
    Takie miejsce jest na pewno bardzo dobrą opcją dla dzieciaków nie-wyścigowych, ale z potencjałem.


    --
    'I don't think you can fight a whole universe, sir!'
    'It's a prerogative of every life form, Mr Stibbons!'
  • lena2222 11.07.19, 11:15
    Tylko dla mnie to jest chore, bo z jednej strony narzekamy na brak miejsc w liceach a z drugiej takie osoby są przyjmowane.
  • andaba 11.07.19, 11:36
    No cóż, w tym konkretnym liceum najwyraźniej miejsc nie brakuje.
    Nijak się te 58 punktów w tym liceum nie ma do tego, w którym próg wynosi 180.
    Gdyby tu przyszły dzieci z wyższą punktacją to ten z 58 by sie nie dostał, nie? Więc nie wiem o co płacz.
  • little_fish 11.07.19, 11:42
    Dokładnie. Skoro jest miejsce to dlaczego nie przyjąć dziecka? Zgrzyt może być, gdy dobry uczeń obstawił same dobre szkoły, zabrakło mu punktów i do żadnej się nie dostał. Wtedy mamy sytuację, że ten z 58 punktami dostał się do Lo, a ten z 158 nie.
  • lena2222 11.07.19, 12:07
    Ma się tak do tego, że jest płacz że nie mam miejsc dla dzieci i że tyle dzieci z świadectwami z paskiem się nie dostało do żadnej szkoły i nie wiadomo co z nimi będzie. Wynika to z założenia że wszyscy którzy mają kaprys mają być w liceum i to jak najlepszym. Dla mnie takie licea powinny zostać zlikwidowane z takimi progami.
  • andaba 11.07.19, 12:12
    lena2222 napisała:

    Ma się tak do tego, że jest płacz że nie mam miejsc dla dzieci i że tyle dzieci z świadectwami z paskiem się nie dostało do żadnej szkoły i nie wiadomo co z nimi będzie.

    A wiesz chociaż dlaczego się nie dostały? Rozumiesz mechanizm? czy atak pieprzysz, żeby pieprzyć?
  • morekac 11.07.19, 12:15
    Po pierwsze - nie jest to liceum w Krakowie, tylko z powiatu krakowskiego. Siłą rzeczy ma mniejszą ilość chętnych. Bo aplikują tam z okolic Krzeszowic, nikt nie będzie tam z Krakowa jeździł.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • lena2222 11.07.19, 12:24
    morekac napisała:

    > Po pierwsze - nie jest to liceum w Krakowie, tylko z powiatu krakowskiego. Siłą
    > rzeczy ma mniejszą ilość chętnych. Bo aplikują tam z okolic Krzeszowic, nikt n
    > ie będzie tam z Krakowa jeździł.
    >
    Nie znam tych liceów ale jest więcej z takim progami np. 31 z Krakowa.
  • andaba 11.07.19, 12:39
    I co, te dzieci z paskami sie do tej szkoły nie dostały?
  • little_fish 11.07.19, 12:42
    Nie dostały się, bo nie chciały tam iść. I dlatego należy taką szkołę zamknąć. Dość pokrętna logika
  • andaba 11.07.19, 12:48

    Jak się za wysoko mierzy, to się z wysoka spada.
    Przy braku limitu szkół , żeby sie nie dostać do żadnej, trzeba wybitnej inteligencji. Cóż, selekcja naturalna, Niekoniecznie punkty świadczą o czyimś IQ.
  • miniofilka 11.07.19, 13:05
    andaba napisała:

    >
    > Jak się za wysoko mierzy, to się z wysoka spada.
    > Przy braku limitu szkół , żeby sie nie dostać do żadnej, trzeba wybitnej inteli
    > gencji. Cóż, selekcja naturalna, Niekoniecznie punkty świadczą o czyimś IQ.


    Dokładnie tak!
    Jezeli ktoś wybrał same szkoły z najwyższej czy wysokiej półki , nie analizując progów z ubiegłego roku, a do tego było mozna wybrać np. tylko trzy szkoły, to wykazał się brakiem logicznego myślenia i niech nie płacze, że mając 5,0 nigdzie się nie dostał.




    --
    żyj i pozwól żyć innym tak jak chcą:smile
  • little_fish 11.07.19, 12:16
    Przecież te dzieci z "paskami" by się do tego liceum z progiem 58 dostały bez problemu, tylko go nie umieściły na swojej liście. Trudno dostać się do szkoły, do której się nie aplikowało. Likwidacja takiej szkoły nijak nie poprawi sytuacji tych osób z paskowymi świadectwami, a być może odbierze szansę na liceum dzieciom, które miały np 100 pkt. Bo to że próg wyniósł 58 punktów może oznaczać, że dostało się tam jedno dziecko z taką ilością. A inne miały 80, 100 czy 110
  • asia_i_p 11.07.19, 19:52
    Nawet jeśli mają zdawalność matur bliską 100%, a średnią z tych matur powyżej średniej krajowej? Oraz dodatnie EWD we wszystkich badanych przedziałach?

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • larix_decidua77 11.07.19, 11:40
    lena2222 napisał(a):

    > Tylko dla mnie to jest chore, bo z jednej strony narzekamy na brak miejsc w lic
    > each a z drugiej takie osoby są przyjmowane.
    No ale przecież te osoby są przyjmowane tylko jeśli nie ma chętnych z większą ilością punktów. Obecnie szkoły nie ustalają żadnych progów. Próg ustala uczeń przyjęty z najmniejszą liczbą punktów. Dostanie się taki do tej szkoły, gdy nie ma lepszych od niego, chętnych na tą szkołę uczniów. Może być tak, że oprócz tego jednego, wszyscy uczniowie z tej szkoły mieli powyżej np. 120 pkt. Zostało wolne jedno miejsce i np. w rekrutacji uzupełnieniającej dostał je uczeń z 55 pkt. I on ustawił ten próg.
  • lena2222 11.07.19, 12:32
    Średnia klasy też jest podana.
    Nie aplikowały bo nie chciały być wśród dzieci z taką ilością pkt. Gdyby takich odgórnie nie przyjmowana sytuacja wyglądała by inaczej.
    Poza tym dzieci biorące udział w rekrutacji uzupełniającej które nie wybrały tej szkoły w pierwszym wyborze bo np. nie zmieściła się w limicie miejsc ( w niektórych rejonach ten limit to 3 szkoły) też się do niej nie dostaną bo miejsca są już zajęte, mimo posiadania dwa razy większej ilości pkt .
  • little_fish 11.07.19, 12:35
    A w Krakowie jaki był limit szkół?
  • andaba 11.07.19, 12:41
    Oczywiście, że nie było.

  • little_fish 11.07.19, 12:45
    No to kompletnie nie rozumiem.
    Autorce chyba chodzi o to, żeby ustalić stały próg minimalny. Np na poziomie 100 pkt. I wtedy w części szkół zostałyby wolne miejsca, na które w rekrutacji uzupełniającej mogły by wejść ci paskowi uczniowie, którzy tam iść nie chcieli
  • lena2222 11.07.19, 12:48
    Chyba 9, tylko takie same sytuacje będą w województwach np. na Śląsku.
    Dla mnie jest w tym wielka sprzeczność (wiem jak system działa i z czego wynikają braki miejsc dla uczniów paskowych). Owszem można zmienić system i kazać obligatoryjnie wpisać każdemu 20 szkół i to z różnymi progami żeby nikt za system nie wypadł. Tylko że wtedy przypuszczam że i tak tacy uczniowie ( z progami 50 pkt) się w liceach znajdą, a jeśli się znajdują to znaczy, że tych miejsc jest za dużo a nie za mało jak twierdzą wszyscy.
  • andaba 11.07.19, 12:53
    Nie było limitu.

    Widać, że nie masz pojęcia o temacie, w którym uparcie się wypowiadasz.

    Owszem, na Śląsku sytuacja jest gorsza, ale liceum w Krzeszowicach czy Krakowie do sytuacji na Śląsku ma się nijak.
  • lena2222 11.07.19, 14:19
    andaba napisała:

    > Nie było limitu.
    >
    > Widać, że nie masz pojęcia o temacie, w którym uparcie się wypowiadasz.
    >
    > Owszem, na Śląsku sytuacja jest gorsza, ale liceum w Krzeszowicach czy Krakowie
    > do sytuacji na Śląsku ma się nijak.

    A ty nie rozumiesz o czym pisze. Nie o miasto tu chodzi tylko o sytuację która będzie miała w wszystkich większych miastach niezależnie od limitu szkół.
  • little_fish 11.07.19, 14:24
    Nie do końca. W miastach, w których limitu nie było w zasadzie nie powinno być sytuacji, że dobry uczeń nie dostaje się do Lo. Gdyby w Krakowie (który przytoczylas i w którym limitu nie było) dobrzy uczniowie ułożyli listę szkół sensownie (a nie nadambitnie), to każdy z nich dostałby się do szkoły. Nie dostałyby się właśnie te dzieci z 58 punktami, a progi w liceach podskoczyłyby znacząco.
  • morekac 11.07.19, 14:32
    No i będzie tak, jak wiele lat temu w Warszawie, gdy część liceów poustawiała progi typu:" u nas trzeba mieć nie mniej niż 130 czy 140 pkt". Było tak do czasu, gdy nie przyszedł jakiś niż, a egzamin gimnazjalny poszedł gorzej niż zazwyczaj. Mnóstwo osób nie podostawało się nigdzie - z punktacją często tuż pod tym nieszczęsnym progiem, z kolei w tych "oprogowanych'"szkołach było mnóstwo wolnych miejsc. Uczniów i tak trzeba było gdzieś upchnąć. W innych szkołach (w sensie technikum czy liceum) miejsc i tak nie było, było tylko więcej zamieszania , nerwów i kosztów związanych z rekrutacją. Był to ostatni rok, kiedy warszawskie szkoły ustawiły jakieś progi.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • morekac 11.07.19, 14:42
    To oczywiście było do twierdzeń, że trzeba ustawić próg do liceów

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • zwyczajnamatka 11.07.19, 15:12
    Powinien być taki zapis, odgornie ustanowiony, a nie przez pojedyncze szkoły, że np. poniżej 100 punktow dziecko nie moze byc przyjete do liceum
  • little_fish 11.07.19, 15:22
    Tylko gdzie? Bo wiesz, możemy potem mieć patową sytuację - wolne miejsca w liceach i brak miejsc w branżówkach.
  • miniofilka 11.07.19, 15:32
    little_fish napisała:

    > Tylko gdzie? Bo wiesz, możemy potem mieć patową sytuację - wolne miejsca w lice
    > ach i brak miejsc w branżówkach.

    Albo wolne miejsca w liceach I wysyp jak grzyby po deszczu prywatnych liceow i wolne miejsca w technikach/branzowkach




    --
    żyj i pozwól żyć innym tak jak chcą:smile
  • zwyczajnamatka 11.07.19, 15:32
    Trzebaby to przemyśleć porządnie, ale jesli chcemy podnieść poziom nauczania w Polsce i wartość wykształcenia to jedyna droga. Wolne miejsca w liceach mogą zostać, czemu nie? Najwyżej klasy będą mniej liczne. Problem raczej ze stworzeniem wiekszej liczby szkół branżowych.
  • little_fish 11.07.19, 15:36
    Pytanie czy utrzymywanie liceów z mało licznymi klasami będzie się opłacało? Przy jednoczesnym tworzeniu i utrzymywaniu branżówek
  • zwyczajnamatka 11.07.19, 15:42
    Myślę, że te klasy nie bylyby mało liczne. Może po prostu zamiast 30+ uczniow byloby 20+.
    W moim miescie jest lo, w ktorym w tym rokubponad 50%(!!!) uczniów nie zdało matury. Progi w zeszlym roku okolo 60 punktow. Gdzie jest sens takiej szkoły?
  • triss_merigold6 11.07.19, 15:43
    Doprawdy, lepiej już w ogóle nie myśleć. System edukacji w Polsce od wielu lat co chwilę przechodzi jakąś rewolucję, której efekty są opłakane.
  • zwyczajnamatka 11.07.19, 15:51
    To prawda, co reforma to gorzej. Jednak pchanie uczniów bardzo slabych do szkół ogólnokształcących zakończonych maturą jest zupelnie bez sensu.
  • triss_merigold6 11.07.19, 15:54
    Pchanie? Nie przyszło Ci do głowy, że wobec dennej oferty szkół branżowych, liceum nawet bez matury daje większe szanse na szkołę policealną i kształcenie w zawodzie zgodnym z zainteresowaniami i popytem na rynku?
  • zwyczajnamatka 11.07.19, 15:57
    Dlatego nalezałoby zmienić ofertę szkół branżowych z dennej na ciekawą i przystającą do rzeczywistości.
  • triss_merigold6 11.07.19, 16:07
    Ale tego nie zrobiono. No, nie. Wszelkie więc pojękiwania, że młodzież woli iść do nawet słabych liceów, są bezprzedmiotowe. Najpierw oferta, rozumiesz, i to budowana przez lata, a potem zachęcanie do innych niż ogólniak wyborów.
  • morekac 11.07.19, 16:14
    Ale tego nie zrobiono.
    I nadal ludzie będą szli do liceów, a potem do szkół policealnych/na kursy zawodowe, bo jak myslisz, w ilu zawodach jest w stanie szkolić szkoła branżowa czy technikum w powiecie? W ilu może zorganizować uczniom praktyki?

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • little_fish 11.07.19, 16:15
    Gdyby to zrobiono, to część osób sama z chęcią wybrałby te branżówki. Nie trzeba by było stosować odgórnie ustalonych progów
  • triss_merigold6 11.07.19, 16:23
    Ale nie zrobiono i ów fakt zamyka dyskusję.
  • morekac 11.07.19, 15:30
    zwyczajnamatka napisał(a):

    > Powinien być taki zapis, odgornie ustanowiony, a nie przez pojedyncze szkoły, ż
    > e np. poniżej 100 punktow dziecko nie moze byc przyjete do liceum


    I to jest całkowicie bez sensu. Bo i tak trzeba będzie gdzieś tych uczniów upchnąc - a miejsca w branżówkach i technikach też się nie biorą z powietrza. Gorzej: znacznie trudniej jest utworzyć miejsca w szkole kształcącej w zawodzie niż w szkole ogólnokształcącej.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • triss_merigold6 11.07.19, 15:39
    Oczywiście, że to bez sensu, paniom się roi PRL, bo pewnie pamiętają, że ojce kończyli zawodówkę i było świetnie, bo dziadkowie nie mieli nawet szkoły powszechnej i alfabetyzowano ich po wojnie. Doprawdy, minęły czasy kiedy wielki przemysł wchłaniał każdą liczbę przyuczonych do zawodu, nie ma potrzeby teraz wypychać na siłę do branżówek 15-latków.

    No i to co pisałaś, oferta zawodowa szkół policealnych i CKU dla dorosłych jest znacznie bogatsza niż szkół branżowych.
  • triss_merigold6 11.07.19, 15:30
    Aha. I gdzie miałyby trafić dzieci z tym progiem poniżej 100 pkt, jeśli szkolnictwo zawodowe zostało praktycznie zlikwidowane, a techników jest mało i wiele z nich oferuje kompletnie nieprzydatne profile <np. ekonomiczne>?
    Popatrz na strukturę szkół w całej Polsce, wybory młodzieży od ponad 20 lat i pomyśl.
  • amast 11.07.19, 15:39
    > Popatrz na strukturę szkół w całej Polsce, wybory młodzieży od ponad 20 lat i pomyśl.

    20 lat temu reforma praktycznie zmiotła szkolnictwo zawodowe. Obecna reforma (cokolwiek o niej myślimy) ma to szkolnictwo zawodowe przywrócić. Jeżeli ma przywrócić, to również w takim sposobie myślenia: że poniżej pewnego minimum dziecko w szkole ogólnokształcącej sobie nie poradzi.
  • triss_merigold6 11.07.19, 15:48
    Aha. Przypomnij mi, dlaczego po 1990 r. szkolnictwo zawodowe nagle stało się nieatrakcyjne jako ścieżka edukacyjna oraz zostało zlikwidowane <jakieś bezrobocie strukturalne, zniknięcie wielkoprzemysłowej klasy robotniczej, zniknięcie PGR-ów i rolniczych szkół na potrzeby PGR-ów, nowe wymagania na rynku pracy>.
  • amast 11.07.19, 15:53
    > nowe wymagania na rynku pracy

    Głównie to. Szybkie przestawienie szkolnictwa zawodowego na nowe tory było trudniejsze niż jego całkowite zaoranie i wmówienie dzieciakom, że teraz wszyscy będą mieć studia wyższe i będą zawodowymi dyrektorami.
  • triss_merigold6 11.07.19, 15:55
    Aha. I jak sądzisz, kto miał utrzymywać szkoły zawodowe funkcjonujące przy zamykanych zakładach pracy i likwidowanych PGR-ach?
  • amast 11.07.19, 16:03
    "Szybkie przestawienie szkolnictwa zawodowego na nowe tory" zupełnie nie oznacza, że powinny przez kolejne lata kwitnąć przy zlikwidowanych zakładach pracy szkoły kształcące w zlikwidowanych/niepotrzebnych zawodach. Dlatego napisałam: było trudniejsze.
  • miniofilka 11.07.19, 15:56
    I w technicznej tez nie.
    Czesc technikow to przechowalnie dla osob,ktore sie do liceow nie dostaly, a jednoczesnie sa za dobre na branzowke.
    Dobrzy uczniowie chcacy isc do technikum maja niewielki wybor, bo dobrych technikow jest niewiele. Pora z tym skonczyc.
    Lepiej niech bedzie mniej osob z wyzszym/srednim wyksztalceniem, ale niech to beda osoby gruntownie wyksztalcone, a nie po lebkach.

    --
    żyj i pozwól żyć innym tak jak chcą:smile
  • triss_merigold6 11.07.19, 16:13
    To powrót do modelu PRL-owskiego. Mniejszość miała maturę, a na studia szło może 10% młodzieży z rocznika. Zaczynam qrde rozumieć poziom poparcia dla PiS.
  • lena2222 11.07.19, 16:19
    triss_merigold6 napisała:

    > To powrót do modelu PRL-owskiego. Mniejszość miała maturę, a na studia szło moż
    > e 10% młodzieży z rocznika. Zaczynam qrde rozumieć poziom poparcia dla PiS.

    Bardziej Ci odpowiada że wszyscy w tym kraju są po studiach? Jeszcze jakby Ci ludzie pracowali w swoich zawodach to ok, ale kończą studia tylko żeby mieć papierek.
  • triss_merigold6 11.07.19, 16:26
    Nie wszyscy, z pokolenia moich rodziców po studiach są nieliczni, z mojego pokolenia - zdecydowana mniejszość. Umasowienie szkolnictwa wyższego zaczęło się w połowie lat 90-tych.
    Nakazy pracy w zawodzie skończyły się wraz z PRL-em. W zasadzie guzik mnie obchodzi, czy ktoś studiuje z pasji czy dla papierka <niezbędnego w wielu miejscach pracy>, byle był w stanie odnaleźć się na rynku pracy i nie żerował na rodzicach jako ten bezpłatny stażysta.
    Wciąż wszystkie możliwe badania pokazują, że ryzyko bezrobocia jest większe dla człowieka po podstawówce czy zawodówce niż dla magistra.
  • amast 11.07.19, 16:33
    > Wciąż wszystkie możliwe badania pokazują, że ryzyko bezrobocia jest większe dla człowieka po podstawówce czy zawodówce niż dla magistra.

    Ale to dlatego, że teraz narobiło się tych magistrów tyle, że nawet na babcię klozetową trzeba mieć papier (i 3 języki).
  • morekac 11.07.19, 16:38
    amast napisała:

    > > Wciąż wszystkie możliwe badania pokazują, że ryzyko bezrobocia jest więks
    > ze dla człowieka po podstawówce czy zawodówce niż dla magistra.
    >
    > Ale to dlatego, że teraz narobiło się tych magistrów tyle, że nawet na babcię k
    > lozetową trzeba mieć papier (i 3 języki).


    Nie wierz w to.
    Równiez dlatego, że z wykonywania prac prostych i nieskomplikowanych wygryzają ludzi roboty. Zyjemy w innym otoczeniu niż 50 lat temu. Potrzeba mniej szewców, a więcej informatyków. A środowisko jest zmienne i trzeba mieć zdolność przystosowania się do tych zmian.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • morekac 11.07.19, 16:39
    Nie wierz, że babcia klozetowa musi mieć aż takie kwalifikacje.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • amast 11.07.19, 16:44
    > Nie wierz, że babcia klozetowa musi mieć aż takie kwalifikacje.

    Nie musi. Ale może. Pani na osławionej kasie w Biedronce też nie musi, a bardzo często ma. Mogłaby robić to samo po 3 latach szkoły handlowej, ale robi po 9 latach liceum i studiów. Oraz 5 latach bezrobocia, zanim się przełamie, że jednak te studia to nie był najlepszy wybór w życiu...
  • iwoniaw 11.07.19, 19:59
    teraz narobiło się tych magistrów tyle, że nawet na babcię klozetową trzeba mieć papier (i 3 języki).

    Gdyby to była prawda, to chyba tym bardziej każdy rodzic powinien wszelkimi środkami nakłaniać dziecko do wyboru liceum, żeby zdało choć na minimum maturę i kupiło magistra w jakiejś szkole gotowania na gazie? wink
    A serio mówiąc, lepiej mieć więcej możliwości niż mniej. Kiepskie liceum póki co daje ich więcej niż przeciętna branżówka.



    --
    Spójrzmy na ciąg cyfr: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7. Gdzie ukryła się ósemka?
    Na pierwszy rzut oka w podanym ciągu ósemki nie ma. A kiedy przyjrzymy się uważnie jeszcze raz, cyfry osiem nadal nie dostrzeżemy. Ciekawostką jest, że sztuczka ta udaje się tylko wtedy, kiedy w ciągu cyfr nie ma ósemki.
  • morekac 11.07.19, 15:56
    Tym bardziej, że liczba zawodów jest jednak większa niż to, o oferuje szkolnictwo zawodowe, zwłaszcza szkolnictwo zawodowe w promieniu 50km od miejsca zamieszkania. Załóżmy, że warszawiak marzy o zostaniu drwalem w Bieszczadach. - musiałby jechać do jakiejś szkoły z internatem kawał od domu - nie każdego na to stać, nie każdy młody człowiek będzie gotowy na wypad z domu w tym wieku.
    Oczywiście, możemy sobie wyprodukować 50 tys ludzi z zawodami, które będą mieli gdzieś (i nie będą ich praktykować), albo 10 tys szewców/operatorów czegoś tam/logistyków, którzy nigdzie nie znajdą zatrudnienia przy tej podazy, a cena za pracę spawaczy/ślusarzy też spadnie.
    Bardzo wiele zawodów wymaga jednak wykształcenia średniego, nawet bez matury.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • miniofilka 11.07.19, 16:04
    morekac napisała:

    >
    > Bardzo wiele zawodów wymaga jednak wykształcenia średniego, nawet bez matury.

    Moze mam ograniczone horyzonty, ale nie wyobrazam sobie np technika informatyka czy technika weterynarii bez matury




    --
    żyj i pozwól żyć innym tak jak chcą:smile
  • triss_merigold6 11.07.19, 16:08
    Dlaczego? Jeśli wybierze szkołę policealna, matura nie jest mu potrzebna.
  • morekac 11.07.19, 16:18
    A pytasz każdego napotkanego technika informatyka czy technika weterynarza, czy aby na pewno ma maturę? Bo że ty sobie nie wyobrażasz, to nie oznacza, że ich nie ma.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • little_fish 11.07.19, 16:19
    Po co technikowi informatykpwi, który świetnie zdał egzaminy zawodowe matura np z języka polskiego? Jak zda polski na 31 procent to będzie lepszym techniki niż ten, który "nie zdał" na 28?
  • morekac 11.07.19, 16:33
    PO to, żeby miniofilka mogła przyjąc go jako kandydata do grzebania w bebechach jej komputerka albo strzyżenia pieska (technik weterynarii). Albo odrzucić.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • amast 11.07.19, 16:07
    Jeżeli warszawiak marzy o zostaniu drwalem w Bieszczadach to z chęcią w pojedzie w te Bieszczady choćby dziś.
    W drugą stronę to jakoś działa. Mnóstwo młodzieży z różnych zakamarków kraju przyjeżdża do liceów do Warszawy, mieszkają w internatach/bursach, uczą się i i przygotowują do życia jakie im się zamarzyło: w wielkim mieście.
  • morekac 11.07.19, 16:27
    Pojedzie, jesli jego rodziców będzie stać na utrzymanie go poza domem. Mój ojciec swego czasu chciał być lesnikiem (bo to takie romantyczne) - ale dziadkowie postawili weto, bo nie było ich stać na utrzymanie dziecka kilkaset kilometrów od domu. Poszedł do pobliskiego technikum.
    Tak samo nie przyjedzie ci do Warszawy każde dzieciatka z Sanoka, które marzy o byciu maszynistą pociągów czy metra. Zresztą do tego zawodu kwalifikują ludzi po 20 roku życia i trzeba mieć wykształcenie średnie (techniczne zresztą). A potem jest kilka lat kursów i praktykowania.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • amast 11.07.19, 16:35
    Dziadkowie nie dostawali 500+ a i system stypendiów socjalnych pewnie wtedy jeszcze nie był tak rozwinięty wink
  • triss_merigold6 11.07.19, 16:35
    W Sanoku mieszkają dzieci z Tarnawy, Ustrzyk Górnych czy Lutowisk, bo dojeżdżanie codziennie 80 km jest cokolwiek uciążliwe. Bliżej mają tylko szkoły średnie w Cisnej i Ustrzykach Dolnych zespół szkół techniczno-zawodowych.
  • morekac 11.07.19, 16:43
    I w kolejnictwie ich tam nie edukują.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • andaba 11.07.19, 16:45
    W Cisnej?

    Są ogólniaki w Ustrzykach i Lesku, jest cały zespół szkół w Lesku, m.in. technikum leśne.
  • asia_i_p 11.07.19, 19:50
    Często taki prób oznacza, że przyjęto jedno takie dziecko, które ma taką punktację z określonych powodów i przyjęto je z odwołania.

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • annka78 11.07.19, 11:34
    gdzie można zobaczyć to zestawienie z progami?
  • lena2222 11.07.19, 12:09
    na stronie krakowskiego systemu rekrutacyjnego
  • makurokurosek 11.07.19, 11:41
    Jeszcze dwa lata temu takich szkół w każdym mieście było dość sporo, rok temu w Poznaniu takie progi miały tylko licea z klasami sportowymi,mundurowymi, fryzjerskimi oraz liceum terapeutyczne gdzie próg był 29 punktów.
    Osobiście nie wiem jaki jest sens pchania takiej osoby do lo, nawet jeżeli chodzi o klasy sportowe
  • miniofilka 13.07.19, 20:43
    makurokurosek napisała:

    > Jeszcze dwa lata temu takich szkół w każdym mieście było dość sporo, rok temu w
    > Poznaniu takie progi miały tylko licea z klasami sportowymi,mundurowymi, fryzj
    > erskimi oraz liceum terapeutyczne gdzie próg był 29 punktów.
    > Osobiście nie wiem jaki jest sens pchania takiej osoby do lo, nawet jeżeli chod
    > zi o klasy sportowe


    Coooooo?
    Szkola srednia od 29 pkt???
    To jakis zart.....:-\




    --
    żyj i pozwól żyć innym tak jak chcą:smile
  • morekac 13.07.19, 21:13
    Bo to liceum terapeutyczne?

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • miniofilka 13.07.19, 21:16
    morekac napisała:

    > Bo to liceum terapeutyczne?
    >
    Oj, faktsmile



    --
    żyj i pozwól żyć innym tak jak chcą:smile
  • annka78 11.07.19, 11:56
    Obawiam się że przeglądasz jakieś zestawienie z tamtego roku. Nie widziałam nigdzie dostępnego zestawienia tegorocznego, i chyba w tym roku nie ma takich niskich progów w żadnym z krakowskich liceów.
  • morekac 11.07.19, 12:06
    Są na stronie systemu rekrutacyjnego.
    Liceum w Krzeszowicach.
    BTW: nie wszyscy nawet słabi uczniowie nadają się do techników czy szkół branżowych, bo nie dostaną kwalifikacji medycznej.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • saphire-2 11.07.19, 12:42
    Aż się nie chce wierzyć. 100 p to jest bardzo słaby wynik ale są licea, które od lat przyjmowały z takim wynikiem. Ale 58? Co za czasy.
  • miniofilka 11.07.19, 13:07
    Tak się zdarza.

    --
    żyj i pozwól żyć innym tak jak chcą:smile
  • dzikka 11.07.19, 13:32
    Ale takie licea są w każdym dużym mieście.
  • czarna_kita 11.07.19, 14:37
    U nas w mieście do zawodowki trzeba było 63 punkty, do Technikum 97 a do liceum ponad 100 (105?). Ale jest też zawodowka gdzie wystarczyło 30pare a do liceum 140. Więc są różne szkoly.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka