Dodaj do ulubionych

Jakieś fatum?

11.07.19, 20:48
Wyżalić się przyszłam. Łykam łzy z wódka i zbieram swoje serducho roztrzaskane na kawałki.

Kocisko moich rodziców,, brat mojego kota ( wzięte z tego samego miotu z hodowli) po dzisiejszych badaniach dostał wyrok.
Podjęłam o niego walkę do niedzieli, jeśli stan się nie poprawi czeka mnie przeprawienie go za tm. Choć wiem, ze z obecna wiedzą i rokowaniami to raczej dobrze nie będzie.
I boli to tym bardziej ze, dokładnie rok temu tragicznie zginął nam jeden kot, a w październiku przeprawiałem za tm drugiego, który z hodowli przyniósł białaczkę.
Jest mi tak strasznie przykro, tak mi zal tego futrzaka.
Rodzice jeszcze nie wiedzą, a wiem ze dla mojego taty ten kot był niemal całym światem.
Ktoś chyba urok na nas rzucił sad

Edytor zaawansowany
  • esperantza 11.07.19, 21:19
    Przytulam i Ciebie i kota.

    My właśnie dwa dni temu straciliśmy naszego Gucia. Od diagnozy pnn minął miesiąc.
  • e-ness 11.07.19, 22:08
    Nasz chory na białaczkę tez miał na imię Gucio
  • mysiulek08 11.07.19, 21:46
    hodowla nie daje gwarancji zdrowia

    nerki?

    --
    Podłość ludzka nie zna granic! drastyczne!
  • e-ness 11.07.19, 22:08
    Nerki, wątroba cukrzyca - poszło ekspresowo sad
  • esperantza 11.07.19, 22:12
    Gdybys potrzebowała Semintre (zmniejsza białkomocz w przebiegu pnn) to daj znać. Mam wprawdzie otwarte ale w ponad połowie niewykorzystane opakowanie. Szkoda mi wyrzucić bo to drogi lek.
  • e-ness 11.07.19, 22:57
    Dzieki smile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka