Dodaj do ulubionych

Walą się po pysku, ale się kochają

12.07.19, 14:14
Para od 20 lat, okazjonalnie biją się nawzajem z liścia po pysku, jak jest spięcie, to rzucają bluzgami na siebie, a potem wszystko wraca do normy. Dziecko jak coś przeskrobało, to dostawało lanie, teraz dziecko dorosłe i problemowe bardzo. Oni uważają, że są normalną, przeciętną rodziną, a takie kłótnie podkręcają ich miłość, a jak ktoś tak nie robi, nie bluzga w kłótni, nie trzaska po gębie, to albo udaje, albo jest jakiś dziwny. Jak myślicie, to taki temperament, czy patologia po prostu?
Edytor zaawansowany
  • ajaksiowa 12.07.19, 16:51
    Po pysku nie walę ale słownictwo zdarza.się patogicznewink

    --
    ,,Oddajemy sprawiedliwość w ręce skazanych,,to Twój ideał?
  • ichi51e 12.07.19, 16:57
    Patologia dla mnie

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • kanna 12.07.19, 16:58
    Dwoje dorosłych ludzi może sobie - o ile obydwoje się na to zgadzają - robić sobie co chce.

    Ale mieszanie do tej przemocy dzieci, to patologia sad

    --
    Takimi, jakimi wydają się być, rzeczy są rzadko. A kobiety nigdy.
    Pół wieku poezji
  • cosmetic.wipes 12.07.19, 17:13
    Walenie po pysku to patola. Bluzg jako wzmocnienie przekazu (kurła) mogę przyjąć jako wzmożoną emocję, ale wyzwisko (kurło) to też patola.

    --
    Przychodzi Ziobro do apteki:
    - Poproszę czopek.
    - Jaki?
    - Może być.
  • memphis90 12.07.19, 17:18
    Hmm, zupełnie jak w "Notebook".

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • mgla_jedwabna 12.07.19, 19:35
    Lanie dzieci jest godne potępienia zawsze i wszędzie.

    Tu ponadto sądzę, że dziecko nie miało nawet jasnego systemu kar i nagród, tylko lanie dostawało wtedy, gdy mamę albo tatę zdenerwowało. Co mogło nastąpić wskutek świadomego złamania zakazu, ale też niechcący lub zgoła nieświadomie. Czyli dzieciak nigdy nie wiedział, czy zaraz łomotu nie dostanie.
  • eukaliptusy 13.07.19, 02:10
    Oni są z siebie zadowoleni, dziecko jest dorosłe, nie wiem co tu można zmienić lub osiągnąć.
    Może dziecko na terapię wysłać conajwyżej.
  • riki_i 13.07.19, 08:47
    barbibarbi napisała:

    > Para od 20 lat, okazjonalnie biją się nawzajem z liścia po pysku, jak jest spię
    > cie, to rzucają bluzgami na siebie, a potem wszystko wraca do normy. Dziecko ja
    > k coś przeskrobało, to dostawało lanie

    Przeczytałem i pierwsza myśl - jakaż piękna góvnoburza by tu nastąpiła, gdybym ja napisał coś takiego.

    Co do meritum. Rękoczyny to jest IMO coś, co może się zdarzyć absolutnie ekstremalnie w sytuacjach typu 'pani odkrywa zdradę pana' (lub odwrotnie), pan mimo ostrzeżeń wciąż się zalewa w trupa itp.

    Regularne walenie się po pyskach i do tego jeszcze bicie dziecka jest ciężką patologią, nie do obrony.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka