Dodaj do ulubionych

Podwójny rocznik-mam już dość!

12.07.19, 22:39
Mam już dosyć słuchania o biednym podwójnym roczniku,który przez ten brzydki pis może nie dostać się do "wymarzonego" LO lub technikum.
A jakoś nikt nie pomyślał że dzięki PO i cudownej reformie 6-latków też miał być podwójny rocznik (gigantyczny podwójny rocznik) który nie dość że skończyłby w tym samym czasie gimnazjum (zakładając że nie zostałyby zlikwidowane) to jeszcze LO też w jednym czasie więc utrudniłoby to bardzo dostanie się na studia. To że rocznik 2008 został podzielony na pół niewiele zmieni bo i tak za 3 i 4 lata będzie podobna ilość absolwentów SP co w tej chwili SP i gimnazjum. Gdyby gimnazja nie zostały zlikwidowane to 3 lata byłoby jeszcze gorzej bo teraz chociaż otwierają oddziały LO w starych gimnazjach. Tak więc tak czy siak, czy pis zliwkwidowałby gimnazja czy nie to byłby płacz i lament. Jak nie teraz to za 3 lata.
Edytor zaawansowany
  • kryzys_wieku_sredniego 12.07.19, 22:50
    Przestań jęczeć, ja dzięki temu poznałam wiele szkół średnich w Warszawie chociaż tylko raz tam byłam. Ale co tam, wiem gdzie chodzi patologia, gdzie prawicowinarodowcy, gdzie dzieci z artystycznymi duszami ;P.

    Przyjdzie twój czas to pojęczysz.
  • betty842 12.07.19, 22:54
    "Przestań jęczeć"
    "Przyjdzie twój czas to pojęczysz."

    To w końcu jęczę czy nie jęczę?
  • betty842 12.07.19, 22:55
    Ogólnie z tego bełkotu niewiele zrozumiałam...
  • little_fish 12.07.19, 22:59
    Jęczysz i masz przestać - będziesz jęczeć jak przyjdzie twoja pora 😉
  • mum2004 12.07.19, 23:05
    Co ja mam powiedzieć? Mam rocznik 2004 i 2008, oszaleć można w tym kraju.
  • ga-ti 12.07.19, 23:25
    Mum, mam tak samo uncertain
  • little_fish 12.07.19, 23:26
    Ja 2003 i 2009 😀
  • la_mujer75 12.07.19, 23:58
    Ja tak samo...
  • betty842 13.07.19, 08:24
    Nie jęczę. Jęczą inni i mam tego dość. Ja jęczeć nie będę bo nie mam takiego parcia jak inni rodzice że moje dziecko MUSI iść do LO (akurat ta szkoła byłaby ostatnia jaką bym dziecku doradzała mimo że syn jest jednym z najlepszych uczniów w klasie). Super jesli dostanie się do technikum ale jeśli nie to też nie będzie końca świata.
  • kropkacom 13.07.19, 08:48
    Tak, tak... Licząc na technikum akceptujecie bez mrugnięcia okiem zawodówkę. Takie rzeczy tylko u trolli big_grin
  • betty842 13.07.19, 09:00
    Tak,bo dla mnie zawodówka nie jest końcem świata. Wychodzę z założenia że lepiej mieć zawód niż nic (bo po LO jest nic). Natomiast średnie wykształcenie i studia można zrobić nawet po zawodówce-nie uwierzysz ale znam takich ludzi!
  • kropkacom 13.07.19, 09:08
    Ja nie twierdzę, że ma być końcem świata. Zakładam, że skoro dziecko bierze udział w rekrutacji do szkoły z maturą to ma jakieś ku temu predyspozycje. Predyspozycje, które przy NORMALNEJ rekrutacji dałyby mu miejsce w oczekiwanym typie szkoły. Co wy chcecie teraz ludziom wmówić? Nieważne jaki typ szkoły byle ny była?
  • betty842 13.07.19, 09:11
    I jeszcze jedno. Np moja mama od zawsze chciała być krawcową. Była najlepszą uczennicą w klasie i nauczyciele przekonywali ją że w zawodówce się zmarnuje. I co? Wybrała zawodówkę i nie żałuje ani trochę! Spełnia się w zawodzie który kocha. Więc gdyby moje dziecko wybrało branżówkę bo marzy żeby być np stolarzem to bym nie oponowała i nie wciskała go na siłę do technikum czy LO.
  • little_fish 13.07.19, 09:28
    mama od zawsze chciała być krawcową - i to jest najważniejsze w twojej wypowiedzi. ZAWSZE I CHCIAŁA. A jeśli dziecko marzy o zawodzie nieosiągalnym w branżówkach?
  • kropkacom 13.07.19, 09:32
    To po kiego liczycie na technikum?
  • miniofilka 13.07.19, 09:32
    betty842 napisała:

    > I jeszcze jedno. Np moja mama od zawsze chciała być krawcową. Była najlepszą uc
    > zennicą w klasie i nauczyciele przekonywali ją że w zawodówce się zmarnuje. I c
    > o? Wybrała zawodówkę i nie żałuje ani trochę! Spełnia się w zawodzie który koch
    > a. Więc gdyby moje dziecko wybrało branżówkę bo marzy żeby być np stolarzem to
    > bym nie oponowała i nie wciskała go na siłę do technikum czy LO.

    W technikum/liceum dziecko moze zdac mature I miec do czynienia z przedmiotami ogolnymi, dzieki ktorym poglebi sie jego wiedza ogolna. Warto, by czlowiek mial jalies pojecie o swiecie, o historii swojego kraju itp.
    W zawodowce jest specyficzne towarzystwo, patologiczne, nie uczace sie I szkoda dobrego ucznia do branzowki, bo moze zejsc na zla droge. W zawodowkach, owszem zdarzaja sie normalne dzieciaki, ale to jednostki- najczesciej dzieci olewajacych je rodzicow.
    Kolezanka corki ze srednia 4,9 wybiera sie w tym roku do branzowki, co uwazam za chory pomysl- ale jej rodzice w ogole swoje dzieci maja w d...



    --
    żyj i pozwól żyć innym tak jak chcą:smile
  • kropkacom 13.07.19, 09:38
    > W zawodowce jest specyficzne towarzystwo, patologiczne, nie uczace sie

    Nie polecam tego typu retoryki. Pisowskim trollom należy odpowiadać: to nie jest wszystko jedno jaki to typ szkoły i tryb nauczania.
  • betty842 13.07.19, 11:44
    "W zawodowce jest specyficzne towarzystwo, patologiczne, nie uczace sie"

    Nie wrzucaj wszystkich do jednego worka. Znam mnóstwo osób po zawodówce ,które osiągnęły sukces zarówno w życiu prywatnym jak i zawodowym. Są i tacy którzy poszli do LO wieczorowego,zdali maturę i skończyli studia.
    A jeśli chodzi o patologię to wyobraź sobie że w najlepszym LO w mojej okolicy swego czasu była głośna afera związana z handlem narkotykami.
  • triss_merigold6 13.07.19, 11:46
    Co do zasady, znałam takie osoby - w moim pokoleniu 40++ raz w pokoleniu moich rodziców, tyle że wówczas zdecydowania mniejszość szła do liceów i na studia. PRL, rozumiesz, szczęśliwie się skończył.
  • alicia033 13.07.19, 12:36
    triss_merigold6 napisała:

    > PRL, rozumiesz, szczęśliwie się skończył.

    na krótką chwilę.
    Jesienią 2015 wrócił.

  • pour 13.07.19, 16:52
    Znam dziesiątki osób, które po najgorszych warszawskich liceach, wieczorówkach, po szkołach CKU (ze słynna Sorboną na czele) dostawali się na prestiżowe wydziały (a nie było już punktów za pochodzenie), dziś z tytułami doktora wzwyż. Wśród nich niemało prawników, lekarzy, kadry zarządzającej wyższego szczebla i multum artystów. Tak samo jak osób po zawodówkach, które kontynuowały naukę.
    Znam tez bardzo wiele osób po najlepszych i niezłych warszawskich szkołach - Batorym, Czackim, Reytanie, Reju, Lelewelu, Sempołowskiej, którzy, delikatnie mówiąc, nie zaznali szczęścia ani na polu edukacyjnym, zawodowym, ani prywatnym (a ilu z nich nie żyje...)
    Uważam, że z poziomu każdej szkoły można dostać się na wymarzone studia, po każdej realizować marzenia i być szczęśliwym.
  • triss_merigold6 13.07.19, 16:58
    I karierę można zrobić jak senator stolarz tapicer Bonkowski po zawodówce...
  • pour 16.07.19, 16:51
    Ratunku...(
  • betty842 13.07.19, 17:05
    W pełni się zgadzam. Są też sytuacje gdzie człowiek pracując w konkretnym zawodzie (niekoniecznie tym wyuczonym) postanawia kontynuować naukę ale już w kierunku zawodu w którym pracuje. Znam chłopaka który po zawodówce (budowlanej) poszedł pracować na kopalnię. Potem poszedł do technikum wieczorowego a następnie na studia (w kierunku górnictwa) i w tej chwili zajmuje kierownicze stanowisko na kopalni. Tak jak piszesz-po każdej szkole można osiągnąć sukces zawodowy.
  • miniofilka 13.07.19, 17:18
    pour napisała:

    > Znam dziesiątki osób, które po najgorszych warszawskich liceach, wieczorówkach,
    > po szkołach CKU (ze słynna Sorboną na czele) dostawali się na prestiżowe wydz
    > iały (a nie było już punktów za pochodzenie), dziś z tytułami doktora wzwyż. Wś
    > ród nich niemało prawników, lekarzy, kadry zarządzającej wyższego szczebla i mu
    > ltum artystów. Tak samo jak osób po zawodówkach, które kontynuowały naukę.
    > Znam tez bardzo wiele osób po najlepszych i niezłych warszawskich szkołach - Ba
    > torym, Czackim, Reytanie, Reju, Lelewelu, Sempołowskiej, którzy, delikatnie mów
    > iąc, nie zaznali szczęścia ani na polu edukacyjnym, zawodowym, ani prywatnym (a
    > ilu z nich nie żyje...)
    > Uważam, że z poziomu każdej szkoły można dostać się na wymarzone studia, po każ
    > dej realizować marzenia i być szczęśliwym.

    IDZ stad, pisowski trollu.
    Nie rozumiesz, ze kiedys zawodowki byly lepsze, niz te teraz?



    --
    żyj i pozwól żyć innym tak jak chcą:smile
  • betty842 13.07.19, 20:32
    "Nie rozumiesz, ze kiedys zawodowki byly lepsze, niz te teraz?"

    W czym były lepsze?
  • aerra 14.07.19, 01:48
    W niczym, absolutnie niczym. Toteż życzymy ci, żeby twoje dziecko dostało się do zawodówki.

    --
    super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
    <*>
  • betty842 14.07.19, 09:55
    No ale rozwiń swoją wypowiedź. Może chodziłaś kiedyś do zawodówki a bliska ci osoba do branżówki i możesz z autopsji opisać różnice. Czekam. Bo może faktycznie ja jakaś nieuświadomiona jestem.
  • turzyca 14.07.19, 01:58
    >W czym były lepsze?

    Miały pracownie. Wyposażone w sprzęt rzeczywiście używany na rynku pracy.
    Miały nauczycieli z odpowiednimi kwalifikacjami.

    --
    "Zaproszenie wykonane jest z białego gładkiego papieru i ma zaokrąglone rogi. Na rzeczenie Klienta rogi mogą pozostać ostre."
  • betty842 14.07.19, 09:53
    Miały pracownie wyposażone w sprzęt...hmmm...jakoś sobie nie przypominam.
  • pour 20.07.19, 18:11
    "żyj i pozwól żyć innym tak jak chcą" ?
    xD

    Nie wiesz kim jestem, więc czemu mnie obrażasz?
  • miniofilka 23.07.19, 20:03
    pour napisała:

    > "żyj i pozwól żyć innym tak jak chcą" ?
    > xD
    >
    > Nie wiesz kim jestem, więc czemu mnie obrażasz?

    O nieee.
    Przepraszam to nie do ciebie, pour.
    To mialo byc do betty 842




    --
    żyj i pozwól żyć innym tak jak chcą:smile
  • joxanna1 14.07.19, 02:01
    Strasznie duzo różnych ludzi znasz i dużo o nich wiesz...
  • pour 20.07.19, 18:14
    Tak, ale nie strasznie, a dużo.
    Kwestia wieku, zawodu i stylu życiasmile
  • dzikka 13.07.19, 10:41
    Ja też. Codziennie ich teraz w TVP oglądam. Nawet tych studiów nie muszą mieć, języków obcych nie znać a kariery robić. Najlepiej zapisz do młodzieżówki, sukces murowany.
  • pour 13.07.19, 16:56
    Powiadam Ci ,że obejrzysz ich codziennie również w TVN, na Polsacie i każdej innej stacji..)
  • morekac 13.07.19, 14:00
    >Wychodzę z założenia że lepiej mieć zawód niż nic (bo po LO jest nic).

    Po LO ma się prawo iść na studia. Jest to cenna możliwość dla niektórych, więc żadne takie nic.
    Można też zrobić szkołę policealną i też mieć tytuł technika i zawód. A zajmie to raptem rok więcej.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • betty842 13.07.19, 14:13
    "Po LO ma się prawo iść na studia"

    Nie "ma prawo" tylko MUSI iść na studia bo po samym LO nie ma nic (nikt nie zatrudni kogoś po samym LO).
  • betty842 13.07.19, 14:25
    Nie doczytałam o tej szkole policealnej. To fakt,o tym nie pomyślałam. Ale czasem i tak ta policealna niewiele daje i większość idzie na studia.
  • triss_merigold6 13.07.19, 14:32
    Ci, którzy nie dostają się na publiczne uczelnie, idą do niepublicznych = studiują za swoje.
  • morekac 13.07.19, 17:35
    Liceum i szkoła policealna dają dokładnie te same uprawnienia zawodowe, co technikum. Wadą jest, że trwa to wszystko dłużej (za to osoby niezbyr wybitne umysłowo nie muszą ogarniać egzaminów zawodowych i ogólnokształcących w jednym czasie). Zaletą, że zawód wybiera się w bardziej dojrzałym wieku i że oferta jest często lepsza.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • triss_merigold6 13.07.19, 14:26
    Serio? Oczywiście, że zatrudni - w usługach. Żeby pracować w ch jako sprzedawca, w dowolnej kawiarni, restauracji, punkcie fotograficznym, obsłudze klienta etc. nie są potrzebne studia.
    Btw, są jeszcze szkoły policealne i CKU, które służą dorosłym do nauki zawodu i maja znacznie bogatszą ofertę niż szkoły branżowe.
  • mama.nygusa 13.07.19, 14:12
    oSOBISCIE ZNAM swietnego i bardzooo zamoznego architekta z bydgoszczy, ktory zaczynal od zawodowki smile

    --
    bip.inowroclaw.pl/?cid=72759&bip_id=8677
    78,954,90zl tyle zarabia nauczyciel.
  • miniofilka 13.07.19, 09:18
    betty842 napisała:

    > Nie jęczę. Jęczą inni i mam tego dość. Ja jęczeć nie będę bo nie mam takiego p
    > arcia jak inni rodzice że moje dziecko MUSI iść do LO (akurat ta szkoła byłaby
    > ostatnia jaką bym dziecku doradzała mimo że syn jest jednym z najlepszych uczni
    > ów w klasie). Super jesli dostanie się do technikum ale jeśli nie to też nie bę
    > dzie końca świata.

    To, ze teraz dobrze sie uczy, nie oznacza, ze tak samo bedzie w 8 klasie. W 4 klasie mnostwo dzieci uczy sie bardzo dobrze. No ale zycze mu dobrze.
    Moja corka ma ma srednia ponad 5,0 I tez idzie do technikum- tez nie rozumiem parcia na Lo, szczegolnie rodzicow uczniow uczacych sie srednio. Ja w o ogole nie rozumiem parcia na Lo.
    Ale do zawodowki nigdy bym dziecka nie poslala, bez przesady,




    --
    żyj i pozwól żyć innym tak jak chcą:smile
  • miniofilka 13.07.19, 10:05
    betty842 napisała:

    > Nie jęczę. Jęczą inni i mam tego dość. Ja jęczeć nie będę bo nie mam takiego p
    > arcia jak inni rodzice że moje dziecko MUSI iść do LO (akurat ta szkoła byłaby
    > ostatnia jaką bym dziecku doradzała mimo że syn jest jednym z najlepszych uczni
    > ów w klasie).

    Mimo, ze jestem zwolenniczka technikow , nie zgadzam sie z Toba.
    To syn ma wybrac szkole, a nie Ty.
    Mam nadzieje, ze gdy dokona wyboru I jego targetem bedzie liceum, nie bedziesz go zmuszac do pojscia do innej szkoly.




    --
    żyj i pozwól żyć innym tak jak chcą:smile
  • betty842 13.07.19, 11:26
    "Mimo, ze jestem zwolenniczka technikow , nie zgadzam sie z Toba.
    To syn ma wybrac szkole, a nie Ty."

    No oczywiście że tak. I mam nadzieję,że moje dzievko o zdanie mnie pytać nie bedzie. Ale z tego co wiem to i tak rodzice często mają swój udział w wyborze szkoły dla dziecka.
  • triss_merigold6 13.07.19, 11:32
    Słusznie. Rodzice mają zwykle większe doświadczenie i wyobraźnię oraz większe możliwości porównawcze niż 15-latek.
  • dzikka 13.07.19, 10:38
    Jasne, dziecko geniusz, który nie pójdzie do liceum, a branżówka jest super szkołą🤣😂🤣. W sumie to po myśli prezesa, więc nie masz się co martwić, miejsce będzie.
  • betty842 13.07.19, 11:34
    "Jasne, dziecko geniusz, który nie pójdzie do liceum, a branżówka jest super szkołą"

    Nie mam dziecka geniusza tylko zdolne. Nke twierdzę że branżówka jest super szkołą tylko nie jest końcem świata. Nie wkładaj mi słów w usta.
  • triss_merigold6 13.07.19, 11:41
    Dla choćby przeciętnego dziecka jest życiowym edukacyjnym niefartem, skutkiem poważnych zaniedbań ze strony rodziców.
  • triss_merigold6 13.07.19, 11:36
    Nawet przekaz partyjny powinien mieć elementy wiarygodności.
    Słuchaj, nie ma rodziców bez poważnych deficytów, którzy dla dobrze uczącego się dziecka zaakceptują zawodówkę zamiast technikum czy liceum.
  • betty842 13.07.19, 11:49
    To twoje zdanie i twoje podejście. Znam zbyt dużo ludzi po zawodówce które osiągnęły sukces i zbyt dużo po studiach którzy pracują na produkcji (w mojej miejscowości jest strefa ekonomiczna i pracuje tam sporo moich znajomych-spora cześć pracowników jest po szkole średniej jak i po studiach).
  • kropkacom 13.07.19, 13:18
    Przeczytałaś co triss napisała czy dyskutujesz sama ze sobą? Co będzie to będzie, ale rodzice i dzieci raczej wiedzą czego chcą. I do takich szkół dzieci rekrutują.
  • zona_glusia 12.07.19, 23:14
    PiS rządzi 4 lata.
    Ale winni są: PO, samorządy, rodzice, dzieci.
  • nangaparbat3 12.07.19, 23:33
    Nie rozumiem, co ma piernik do wiatraka.
    Gdyby był podwójny rocznik z winy PO, atakowałybyśmy PO.
    Ale tak nie jest.

    --
    "Koło Wiedeńskie najchętniej z Heideggera czerpało przykłady dla swej tezy, że twierdzenia filozoficzne pozbawione są sensu."
  • mika_p 12.07.19, 23:40
    Gdyby 6-latki poszły do szkoły z 7-latkami, to samorządy miałyby 6 lat na przygotowanie gimnazjów i 9 lat lat na przygotowanie szkół średnich, a szkolnictwo wyższe i policealne miałoby 12 lat.

    PiS dał jakies 4-6 MIESIĘCY na przygotowanie VII klas - nie tylko miejsca w szkołach podstawowych, ale podstaw programowych!!! Za PO podstawy programowe były przygotowane ZANIM sześciolatki miały pójść do szkoły.
    PiS dał 2 lata na przygotowanie rekrutacji do szkół średnich. W sytuacji, kiedy jednocześnie trzeba zagospodarować miejsce po gimnazjach i nauczycieli w szkołach średnich, bo na ogarnięcie VII klas, przypominam, było kilka mieisęcy, a VIII - rok z haczykiem.

    --
    Dziewczyna, która opanowała mechaniczną skrzynię biegów, poradzi sobie w życiu. Carrie Bradshaw
  • aerra 12.07.19, 23:45
    To nieważne, to i tak wina PO!
    I rodziców. I dzieci. I tych tam, jak im tak, a, no - nauczycieli!
    I samorządów jeszcze, ale tylko tych, w których nie rządzi PiS, czyli też wino PO.

    Przecież najlepsza minister edukacji wszechczasów wyraźnie mówiła, że wszystko jest dopracowane i policzone, nieprawdaż? W końcu jak mówi, że jest policzone, to mówi!

    --
    super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
    <*>
  • mika_p 12.07.19, 23:48
    Sorry. Jest policzone. Wina PO

    --
    Buziak kobiety, którą zęby bolą, pożądanym nie jest. (z lektur szkolnych)
  • elenelda 12.07.19, 23:51
    Wina Tuska
  • betty842 13.07.19, 08:29
    " Za PO podstawy programowe były przygotowane ZANIM sześciolatki miały pójść do szkoły."

    I coś to dało? Bo z tego co pamiętam to kilka lat temu był lament dotyczący właśnie podstawy programowej dla 6-latków.
  • berdebul 13.07.19, 09:10
    Lament dotyczył 7-latków, które po dwóch latach w zerówce, miały znowu uczyc się literek w pierwszej klasie. Tamta podstawa nie była zła, gdyby poprawić matematykę, z jakiegoś powodu (niedouczone panie nauczania początkowego?) nauczanie myślenia matematycznego leży i kwiczy, a skutkuje pózniej problemami z matmą.
  • ninanos 13.07.19, 09:23
    Ależ mamy podwójny rocznik 2008 i 2009 od września zaczynający 5 klasę. Połowa dzieci z rocznika 2008 mogła do szkoły iść jako 7 latki, a z tej drugiej polowy większość była przez rodziców odraczana, bo za rok i tak w szkole spotkają się ze swoim rocznikiem. Efekt jest taki, że 2008 w znakomitej większości i 2009 uczą sie w jednych klasach, będą rekrutowani do tych samych klas w LO i na studia. Przypominam, że rocznik 2008 i 2009 to jest wyż.
    Podobną jak nie gorszą sytuacje w rekrutacji do LO i na studia będziemy mieć za kilka lat.
    Tak, pechowo mam dziecko z 2009.
  • little_fish 13.07.19, 09:31
    Ja niestety też. I co gorsza ta druga kumulacja będzie się ciągnęła aż do rekrutacji na studia. ☹️
  • smillla 13.07.19, 10:09
    Trzeba było odroczyć. Byłoby w "pustym roczniku" - luksusowa sytuacja.
  • little_fish 13.07.19, 11:33
    Nie było powodów do odroczenia.
  • smillla 14.07.19, 05:30
    Powód zawsze się znajdzie, przy odpowiedniej determinacji... wink
  • ninanos 13.07.19, 12:17
    A wiesz, że próbowałam, tylko jakoś tak panie w poradni odroczyć go nie chciałby, bo na całe miasto w zerówkach było miejsce dla 60 dzieciaków, dodam że w mieście wojewódzkim.
  • ninanos 13.07.19, 12:24
    oczywiście w zerówkach dla sześciolatków, bo nie mógł się uczyć w zerówkach dla pięciolatków takie były oficjalne informację, co nie przeszkadzało, że w pierwszej klasie uczył się z siedmiolatkami.
  • smillla 14.07.19, 05:32
    Jakby był papier, np. z poradni prywatnej, musieliby dziecko przyjąć do zerówki.
  • ninanos 24.07.19, 19:08
    ale papieru panie nie wystawiły i co mialam zrobić
  • plasmaplus 13.07.19, 10:10
    Ja mam 2009 ale idzie teraz do 4 klasy, odroczyłam, widząc jak przepełnione są klasy i że jest tych klas dwa razy więcej niż innych roczników w naszej szkole.
  • aerra 13.07.19, 14:15
    Mój tez jest 2009, odroczony, w klasie też sporo dzieci z jego rocznika, chociaż 2010 więcej i widać różnicę - większości z tych dzieciaków, które poszły jako 6-latki zdecydowanie przydałby się ten rok dłużej (ale są i wyjątki).

    --
    super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
    <*>
  • plasmaplus 13.07.19, 16:07
    U nas cała klasa 7-latków, 20 osób w klasie, a rok wyżej klasy wypełnione i dwa razy ich więcej. Wahałam się czy zatrzymać córkę, ale teraz widzę, że to był dobry krok. Emocjonalnie nie była gotowa na szkołę jako 6-latka, mimo tego że potrafiła już dość dobrze czytać.
  • dramatika 13.07.19, 00:17
    Whatever. Jako matka zdolnego dziecka cieszę się, że będzie się uczyć z uczniami, którzy zdali matmę >50%, jak dla mnie to jest realna konkurencja, a nie jechanie ma michałkach.
  • betty842 13.07.19, 08:31
    No i super.
  • cosmetic.wipes 13.07.19, 08:38
    O, widzę, że jedziesz jedynym słusznym przekazem partyjnym 😄
    A coś z własnych przemyśleń mogłabyś zapodac? O ile takowe mogły pojawić się w twojej główce.

    --
    Przychodzi Ziobro do apteki:
    - Poproszę czopek.
    - Jaki?
    - Może być.
  • triss_merigold6 13.07.19, 11:33
    Taki bardziej rozbudowany ten przekaz partyjny, jednak na ematkę ciut inteligentniejsze trolle rzucają niż na niezależną czy wpolityce.
  • cosmetic.wipes 13.07.19, 13:26
    Nie bardzo rozbudowany. Te same słowa padły z ust wiceminister Machałek w tvn.

    --
    niepokalaność przebiśniegów jest faktem
    natura brzydzi się dogmatem jak nikt
  • chococaffe 13.07.19, 09:35
    Tak...mamy "najlepszych uczniów w klasie" ... od pokoleń. I gardzą LO, bo branżówki najlepsze...

    słabiutko...
  • miniofilka 13.07.19, 10:14
    chococaffe napisała:

    > Tak...mamy "najlepszych uczniów w klasie" ... od pokoleń. I gardzą LO, bo branż
    > ówki najlepsze...
    >
    > słabiutko...

    Nie gardze Lo.
    Gardze tymi, ktorzy na sile zmuszaja dzieci do pojscia do Lo I tymi, ktorzy porownuja technika do branzowek.




    --
    żyj i pozwól żyć innym tak jak chcą:smile
  • aaa-aaa-pl 13.07.19, 09:46
    A masz odrobinkę racji.
    Obserwuję dzieci, które nauczone są, że jak chcę, to mam. Stąd te problemy " paskowiczów", którzy nie dostali się do żadnej szkoły( bo wybrali 2 szkoły z wysokim progiem).Całe życie słyszeli jacy co są super- ekstra- naj, każda ich aktywność wywoływała zachwyt i euforię, a tu...problem.
    I on/ ona nie pójdzie do przeciętnej szkoły..

    Dzieci chronione przed porażką, chwalone, żyjące w przeświadvzeniu, że świat krąży wokół nich...
    I te " wymarzone"( przez rodziców) szkoły..
  • miniofilka 13.07.19, 10:21
    aaa-aaa-pl napisał:

    > A masz odrobinkę racji.
    > Obserwuję dzieci, które nauczone są, że jak chcę, to mam. Stąd te problemy " pa
    > skowiczów", którzy nie dostali się do żadnej szkoły( bo wybrali 2 szkoły z wys
    > okim progiem).Całe życie słyszeli jacy co są super- ekstra- naj, każda ich akty
    > wność wywoływała zachwyt i euforię, a tu...problem.
    > I on/ ona nie pójdzie do przeciętnej szkoły..
    >
    > Dzieci chronione przed porażką, chwalone, żyjące w przeświadvzeniu, że świat kr
    > ąży wokół nich...
    > I te " wymarzone"( przez rodziców) szkoły..

    Oj, z tym sie zgodze.
    Nie ma to jak wmawianie dziecku, ze jest super, hiperwyjatkowe I uczenie go, ze reszta dzieci mu do piet nie dorasta.
    Mow matka paskowej corki. Corka jest madra, bo tak wybrala trzy szkoly, by w jednej z nich miec miejsce- szkola marzen, dobra szkola, szkola no trudno, moze byc.




    --
    żyj i pozwól żyć innym tak jak chcą:smile
  • miniofilka 13.07.19, 09:56
    PiS I PO to takie samo bagno

    --
    żyj i pozwól żyć innym tak jak chcą:smile
  • iwoniaw 13.07.19, 11:52
    Nie, nie takie samo bagno. W ogóle nie ma porównania.

    --
    "George, while his intelligence was way above normal (...) was required by law to wear it all the time. It was tuned to a government transmitter (...) to keep people like George from taking unfair advantage of their brains."
  • alicia033 13.07.19, 14:03
    miniofilka napisała:

    > PiS I PO to takie samo bagno

    STOP symetryzmowi!

  • smillla 13.07.19, 10:06
    No i właśnie dziwię się rodzicom "podwójnego rocznika", który startuje teraz do liceów, że nie zrobili dżihadu, jak rodzice dzieci z dwu roczników (2008, 2009), które miały iść do 1 klasy stłoczone razem (w ramach reformy sześciolatków), a w kolejnym roku miał być "pusty rocznik".
    Rodzice maluchów wypowiedzieli autentyczną wojnę krzywdzącemu ich dzieci systemowi. To był odpowiednio wcześnie zainicjowany opór. Byli bystrzy i aktywni, głośni. Odraczali w ramach obywatelskiego nieposłuszeństwa, bronili swoich dzieci przed kumulacją - i szacun, wyszli na swoje.
    Rodzice podobnie krzywdzonych nastolatków bardzo długo "spali" - nieskonsolidowani, czekający nie wiadomo, na co, cicho siedzący - aż do teraz, kiedy zaczynają jęk - w momencie, kiedy jest już po zawodach i ich dzieci będą tak się bujać w chaosie przez kilka najbliższych lat.
  • kropkacom 13.07.19, 10:13
    Nawet nie możną liczyć, że "podziękują" PiS przy wyborach.
  • mika_p 13.07.19, 10:52
    A kiedy ten dżihad miał być zrobiony??? Ustawa wydłużajaca podstawówkę została podpisana w lutym w połowie VI klasy. O ile dobrze pamiętam, a czasie ferii. To jest PiS, a nie PO, które dalo czas na protesty rodziców sześciolatków.

    --
    Dziewczyna, która opanowała mechaniczną skrzynię biegów, poradzi sobie w życiu. Carrie Bradshaw
  • betty842 13.07.19, 11:31
    "A kiedy ten dżihad miał być zrobiony??? Ustawa wydłużajaca podstawówkę została podpisana w lutym w połowie VI klasy. "

    Ale zapowiedź była dużo wcześniej. Trzeba było się wtedy buntować a nie teraz lamencić.
  • mika_p 13.07.19, 12:16
    Bardzo wcześniej, bardzo, biorąc pod uwagę, że poprzednie wybory były rok wcześniej jesienią. I nikt normalny, łącznie ze mną, nie uwierzyłby, że można na sam koniec cyklu kształcenia powiedzieć dzieciom: siedzicie tu jeszcze 2 lata. A w lutymw VI klasie okazalo się, co się okazało.

    --
    "Podczas każdej oficjalnej wizyty powinno być obecne dziecko jako zapasowy temat rozmowy." J.Austen
  • betty842 13.07.19, 12:20
    " że można na sam koniec cyklu kształcenia powiedzieć dzieciom: siedzicie tu jeszcze 2 lata. "

    Dzieci moich znajomych cieszyły się że nie muszą iść do gimnazjum. Mnie to dziwiło bo jednak myślałam że dzieciom zależy żeby mogły się wyrwać z podstawówki.
  • mika_p 13.07.19, 17:01
    No, a moje się cieszyło na gimnazjum. I ja też, mielismy wybrane bardzo fajne przy liceum.

    --
    Jeśli estry są pochodnymi węglowodorów, to czy węglowodory są całkami z estrów? (za bash.org)
  • morekac 13.07.19, 17:39
    Moje się cieszyły. I dzieci z rodziny również. I w dodatku bardzo miło wspominają gimnazjum.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • antyideal 13.07.19, 17:53

    > Dzieci moich znajomych cieszyły się że nie muszą iść do gimnazjum.
    Mnie to dziw
    > iło bo jednak myślałam że dzieciom zależy żeby mogły się wyrwać z podstawówki.

    I tak było, moje dziecko i jego znajomi cieszyli się, że kończą ten etap i idą do wybranych przez siebie gimnazjów.I nie dlatego, że nie lubili swoich klas i szkół, ale uważali, że już jest dobry czas na zmiany, na nowe wyzwania, byli na to gotowi.
  • maniaczytania 14.07.19, 10:01
    No nie do końca, egzamin szóstoklasisty zniesiono jeszcze wtedy, gdy obecni ósmoklasiści byli w połowie 5 klasy. To już była poważna zapowiedź tego, co będzie.
    Tyle że media, do czasu napisania ustawy i tak cały czas podkręcały atmosferę poddając w wątpliwość, czy rzeczywiście gimnazja zostaną zlikwidowane.

    --
    "Pomyślę o tym jutro"
  • iwoniaw 14.07.19, 12:29
    No faktycznie, wraże media winne, jak można w ogóle opierać się na istniejących przepisach, zamiast założyć, że są one po nic i z dnia na dzień wszystko zostanie zaorane bez zwracania uwagi na prawo, rozum i przyzwoitość? Że też ciągle masz czelność uprawiać propagandę i to wobec rodziców dzieci najboleśniej przemielonych przez deformę... 😡😡😡


    --
    "Lubię muzykę poważną, ale nie jestem aż takim zwolennikiem klasyki, żeby puszczać ją sobie w domu." (Zbigniew Boniek)
  • maniaczytania 14.07.19, 12:50
    Jak zwykle nie zrozumiałaś, ale nie chce mi się już z Tobą przepychać.

    --
    "Pomyślę o tym jutro"
  • miniofilka 14.07.19, 12:51
    iwoniaw napisała:

    > No faktycznie, wraże media winne, jak można w ogóle opierać się na istniejących
    > przepisach, zamiast założyć, że są one po nic i z dnia na dzień wszystko zosta
    > nie zaorane bez zwracania uwagi na prawo, rozum i przyzwoitość? Że też ciągle m
    > asz czelność uprawiać propagandę i to wobec rodziców dzieci najboleśniej przemi
    > elonych przez deformę... 😡😡😡
    >
    No wlasnie.
    Za chujowo przeprowadzona reforme edukacji moje dziecko oberwie- we wtorek okaze sie, ze do wymarzonej szkoly na wymarzone kierunki pewnie jej kilku pkt zabraknie.
    W ubieglym roku do niej tez byly dosc wysokie progi, ale dostalaby sie do kazdej wybranej klasy- w tym roku nie dostanie sie do zadnej z nich.
    Dzieki pojebanemu PiS-owi




    --
    żyj i pozwól żyć innym tak jak chcą:smile
  • maniaczytania 14.07.19, 12:56
    A tak z ciekawości, w tej wymarzonej szkole ile było klas w ubiegłym roku, a ile w tym?

    --
    "Pomyślę o tym jutro"
  • esperantza 14.07.19, 13:24
    Mania, czy Ty naprawdę nie kumasz ze trzeba patrzeć total system ? To ze w jakiejś konkretnej szkole jest tyle samo klas nie oznacza, ze do danej szkoły jest tak samo łatwi/trudno się dostać .
  • maniaczytania 14.07.19, 13:27
    Tak, ale nie zawsze przyczyną jest podwójny rocznik. Czasem po prostu to, że ileś osób miało lepsze wyniki. I to, że rok temu próg był niższy nic nie znaczy w takim przypadku.

    --
    "Pomyślę o tym jutro"
  • dzikka 15.07.19, 10:01
    maniaczytania napisała:

    > No nie do końca, egzamin szóstoklasisty zniesiono jeszcze wtedy, gdy obecni ósm
    > oklasiści byli w połowie 5 klasy. To już była poważna zapowiedź tego, co będzie
    > .
    > Tyle że media, do czasu napisania ustawy i tak cały czas podkręcały atmosferę p
    > oddając w wątpliwość, czy rzeczywiście gimnazja zostaną zlikwidowane.
    >

    A jakie ma znaczenie "nakręcanie"? Oczywiście wszyscy winni, media, uczniowie, rodzice, nauczyciele tylko nie pisrząd. Bez ustawy niczego nie ma, tzn. jest stan obecny a likwidacja gimnazjów wg prawa nastąpiła dopiero w 2017r. W normalnym państwie nie działa się na podstawie zapowiedzi tylko na podstawie prawa, więc szkoły mogły rozpocząć wszelkie zmiany na podstawie wymogów ustawowych czyli jakoś od lutego 2017 r. Pomijam fakt stworzenia tej ustawy, na łapu capu, bez żadnego pomyślunku, bez konsultacji, ze spieprzona całkowicie podstawą programową itp.
  • triss_merigold6 13.07.19, 11:40
    natemat.pl/278501,bonkowski-mozna-uczyc-sie-w-kazdej-szkole-jesli-czlowiek-jest-ambitny
    Jeszcze powinnaś zacytować złote myśli stolarza-tapicera z wykształceniem zawodowym senatora Bonkowskiego od Tinder miesięcznic.
    Zawodówkę skończył, a jaki bystry kurczaczek, no.
  • asia_i_p 13.07.19, 13:08
    Moment, ale czego ty ode mnie oczekujesz - żebym przestała się wkurzać, że ktoś spaprał edukację mojemu dziecku, bo ktoś inny potencjalnie mógł spaprać edukację innym dzieciom? To może chociaż potencjalnie sobie darujmy i jeśli mamy się zagłębiać empatycznie w sytuacje edukacyjne inne niż obecna, to się skupmy na pierwszoklasistach, którzy w 1939 do szkoły nawet nie poszli? Mogę z tobą ponarzekać na nieporadność Ligi Narodów i na Trzecią Rzeszę. Też nie na temat, ale oni przynajmniej istnieli, w przeciwieństwie do dzieciaków, które mogła była skrzywdzić PO.

    Sorry, ale dopóki moje dziecko czeka na wyniki rekrutacji, dopóty zwolennicy PiS-u w ramach redukowania dysonansu poznawczego mogą mnie nie czytać albo wygasić. Ja nie mam zamiaru siedzieć cicho na ten temat.

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • betty842 13.07.19, 14:00
    Nie ogarniasz że za 3 i 4 lata podstawówkę skończy ta sama (lub nawet większa) liczba dzieci co w tym roku?
  • little_fish 13.07.19, 14:14
    No i jako matka dziecka z rocznika 2009 też będę się wtedy wkurzać. Czy to oznacza że teraz, kiedy rekrutuje się mój gimnazjalista mam się nie wkurzać?
  • aerra 13.07.19, 15:49
    I są jeszcze 3 i 4 lata na przygotowanie się na to - a od momentu kiedy to weszło, to było lat 6, przedłużone do 8.
    A nie to co mamy teraz, że reformę przygotowuje się na kolanie, wprowadza na łapu capu, zwala całą organizację na innych, a potem rozkłada ręce i szuka winnych wszędzie, tylko nie tam gdzie oni są.

    --
    super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
    <*>
  • memphis90 13.07.19, 13:22
    Za 3 lata i tak będzie...

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • saszanasza 13.07.19, 13:36
    6 latki są tu najmniejszym problemem:
    punkts.blog.polityka.pl/2019/07/12/przegrane-roczniki-deformy-zdecydowanie-wiecej-niz-dwa/?nocheck=1%3Fsrc&fbclid=IwAR3jQBfMLzGAnr239YG0JkDH7hJdz-vOciahQibFNop-0xEaj0tYU9yDNEg

    --
    „To, że jesteśmy w dupie, to jasne. Problem w tym, że zaczynamy się w niej urządzać.” S.Kisielewski
  • betty842 13.07.19, 14:05
    Nie są. Za 3 i 4 lata podstawówkę skończy ta sama lub nawet większa liczba dzieci co w tym roku. Jeśli teraz nie byłoby lamentu (zakładając że gimnazja nadal by istniały) to za 3 i 4 lata były lament. Tylko teraz otwierają dodatkowe oddziały w starych gimnazjach a za 3 lata gdzie te podwojne roczniki by upchnęli?
  • esperantza 13.07.19, 14:34
    Szczyt kumulacji będzie za 6 lat (rocznik 2009) . Tyle ze na jego przyjęcie jest czas na przygotowanie. To co zagotowano tegorocznym absolwentom jest bez precedensu.
  • afro.ninja 14.07.19, 05:35
    Serio?? Myślisz, ze ktokolwiek sie do tego przygotuje?? W Polsce wszystko idzie na żywioł, zwłaszcza edukacja. Tu z roku na rok wszystko sie zmienia.
  • araceli 13.07.19, 14:39
    betty842 napisała:
    > Nie są. Za 3 i 4 lata podstawówkę skończy ta sama lub nawet większa liczba dzi
    > eci co w tym roku.

    MNIEJSZA - wystarczy 30 sekund w Google:
    pl.wikipedia.org/wiki/Ludno%C5%9B%C4%87_Polski



    --
    - What if people try to corroborate all this information?
    - Don't worry. They won't.
  • esperantza 13.07.19, 14:46
    Ale szkoły będą cały czas przepełnione . Dopiero rocznik 2010 będzie mieć trochę luźniej.
  • betty842 13.07.19, 17:09
    Sprawdzałam i może być więcej dzieci niż w tym roku. Dwa roczniki 2007 i 2008 to ok 800tys uczniów a teraz jest ok 700tys.
  • afro.ninja 14.07.19, 05:36
    W Warszawie dramat.
  • araceli 14.07.19, 13:27
    betty842 napisała:
    > Dwa roczniki 2007 i 2008 to ok 800tys uczniów a teraz jest ok 700tys.

    Nie dwa ale półtora czyli 600.


    --
    Co inni myślą o Tobie to nie Twój interes.
  • betty842 15.07.19, 08:07
    Ale w wielu szkołach poszedł cały rocznik 2008 a nie pół więc gwarantuję że za 3 lata będzie więcej niż 600tys.absolwentów SP....
  • araceli 15.07.19, 10:03
    betty842 napisała:
    > Ale w wielu szkołach

    Podasz źródło tych danych?



    --
    - What if people try to corroborate all this information?
    - Don't worry. They won't.
  • betty842 15.07.19, 12:06
    No własnie ngdzie ni mogę znaleźć ilu 6-latków posżło do szkoły w 2014 roku... Ale w mojej okolicy w wielu szkołach poszły całe roczniki 2008. Nie wierzę że szkoły w mojej okolicy to jakiś ewenement.
  • aerra 15.07.19, 22:27
    W twojej okolicy są super branżówki przecież - to dopiero ewenement!


    --
    super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
    <*>
  • betty842 16.07.19, 12:20
    Nadal czekam na rzeczywiste porównanie że obecne branżówki są do bani w porównaniu z dawnymi zawodówkami i jak dotąd się nie doczekałam. Ogólnie widzę że najlepiej wiedzą jakie są branżówki i jakie były zawodówki osoby które z żadnych z tych szkół nie miały doczynienia. Super.
  • morekac 16.07.19, 13:33
    Pamiętaj, że uczyć się można w każdej szkole, jeśli człowiek jest ambitny.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • triss_merigold6 16.07.19, 13:39
    Złota myśl senatora stolarza-tapicera.
  • morekac 16.07.19, 15:03
    Tak, trzeba przyznać, że mu się udało.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • aerra 16.07.19, 21:04
    Przecież ty WIESZ, że branżówki są super - toteż właśnie tego ci życzę dla dzieci. Spełnienia marzeń. Będziesz miała świeżutką informację z pierwszej ręki.

    I nie, nie znam nikogo czyje dziecko dostało się do branżówki, czy chociaż chciało tam iść. Natomiast z mojej klasy w SP trochę dzieciaków do zawodówek poszło. Co do jednego były to dzieci uczące się słabo, dość zaniedbane wychowawczo. Dziewczyny w większości szybko zaszły w ciąże, do liceum wieczorowego po zawodówce poszła jedna, z chłopaków nikt, na zawodówkach się skończyło.

    --
    super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
    <*>
  • betty842 16.07.19, 22:59
    "Przecież ty WIESZ, że branżówki są super"

    Z łaski swojej nie "wkładaj mi w usta" słów których nie użyłam. Wyraźnie napisałam,że dla mnie branżówka nie jest końcem świata. Więc jest spora różnica między "nie jest końcem świata" a tym że jest super.

    "Natomiast z mojej klasy w SP trochę dzieciaków do zawodówek poszło. Co do jednego były to dzieci uczące się słabo, dość zaniedbane wychowawczo. Dziewczyny w większości szybko zaszły w ciąże, "

    No czysta patologia😉. A skoro branżówki są gorsze to już nie wiem co tam się może dziać...

    "do liceum wieczorowego po zawodówce poszła jedna, z chłopaków nikt, na zawodówkach się skończyło"

    No ale o czym to świadczy? Nie pomyślałaś o tym że może nie każdy marzy o pracy biurowej czy innej wymagającej wykształcenia średniego/wyższego? Może ktoś po zawodówce robi to co kocha ,spełnia się zawodowo i matura do niczego jest mu nie potrzebna? Ciężko ci w to uwierzyć? To teraz czytaj:
    Od zawsze byłam przeciętną uczennicą. Poszłam do zawodówki (fryzjer) bo bałam się że w liceum sobie nie poradzę a nie chciałam być najsłabszą uczennicą w klasie (do LO i technikum szli sami paskowi uczniowie). Skończyłam zawodówkę z wyróżnieniem (byłam najlepsza w klasie). Poszłam do liceum wieczorowego razem z moimi 6 koleżankami z klasy (tak 6!-szok nie?). Nie miałam jakiegoś wielkiego parcia bo lubiłam swój zawód ale uznałam że skoro moje koleżanki idą do liceum to też pójdę-a nóż widelec kiedyś to się przyda. Zdałam maturę jako jedna z nielicznych w klasie. Zaraz po maturze poszłam do pracy (w swoim zawodzie bo po prostu to lubię). Krótko później otworzyłam własną działalność (oczywiście dalej w swoim zawodzie). Jestem sama sobie szefem. Spełniam się w swoim zawodzie,robię to co lubię. Nie chcę się chwalić ale zarabiam więcej niż niejedna moja koleżanka z wyższym wykształceniem. Jak na razie wykształcenie średnie do niczego mi się nie przydało ale może kiedyś... Jeśli chodzi o moje koleżanki fryzjerki-jest kilka ,które otworzyły swoje salony i również świetnie się im wiedzie. Pozostałe w większości pracują w swoim zawodzie-żadna nie jest bezrobotna.
    Znam wiele osób, które mimo,że skończyły tylko zawodówkę otworzyły własne firmy. Są i takie które pracują w całkiem w innym zawodzie niż ten którego się wyuczyli. A i są takie,które skończyły studia i pracują np jako nauczyciel. Oczywiście pewnie są i takie, którym życie zawodowe niespecjalnie się ułożyła (ale nawet komuś z wyższym wykształceniem może się w życiu nie ułożyć).
    O czym to świadczy? O wszystkim i o niczym. Nie chcę nic nikomu udawadniać bo po co? I tak wszystko wiecie lepiej (nawet to że obecne branżówki są gorsze niż dawne zawodówki ale żadna nie miała doczynienia ani z jednym ani z drugim).
  • aerra 16.07.19, 23:31
    Owszem, patologia, to się zgadza. Z jedną z dziewczyn z klasy, która poszła do zawodówki właśnie, miałam kontakt przez parę lat (urwał się dopiero jak wyjechałam na studia) i to co ona opowiadała o szkole i o praktykach, to mi się w głowie nie mieściło.
    I 6 osób z klasy, które poszły do wieczorówki to dla ciebie dużo? To żałośnie mało i tylko potwierdza tezę, na dodatek twierdzisz, że zdawalność matury w tej wieczorówce bardzo słaba, to też świadczy raczej słabo o poziomie.
    W moim LO, przez 4 lata jak się tam uczyłam, do matury nie została dopuszczona 1 (jedna!) osoba i to było wielkie halo i wstyd.
    A jak ktoś marzy o zawodzie, to może zdać maturę (przecież to wiedza bardzo podstawowa, 20 lat po maturze nadal jestem w stanie zaliczyć w miarę przyzwoicie nawet te przedmioty, które nie były moim konikiem i od matury nie miałam z nimi większej styczności) i zrobić policealne studium - zarówno wybór jak i jakość kształcenia bez porównania.
    Jedyne co zyskuje osoba po zawodówce to ta odrobina doświadczenia (chociaż biorąc pod uwagę co się robi na praktykach, to jest to trochę wątpliwe) i nieco szybsze wejście na rynek pracy.

    A z branżówkami jest ten problem, że po całkowitym zaoraniu zawodówek trzeba je w zasadzie organizować od nowa. Przy bardzo dużych problemach kadrowych (są braki nauczycieli zawodowych, wszędzie o tym trąbią i nie wiem gdzie się uchowałaś, że ci to umknęło), skopanych przepisach dotyczących praktyk (ale co tam, przekaz jest najwyraźniej taki, że "jakoś to będzie"), o totalnie niedofinansowanych szkołach nie wspominając.


    --
    super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
    <*>
  • betty842 17.07.19, 08:42
    A jak ktoś marzy o zawodzie, to może zdać maturę i zrobić policealne studium - zarówno wybór jak i jakość kształcenia bez porównania"

    Nie zrozumiałas ani trochę z tego co napisałam...ale spodziewałam się tego.
    Powtórzę- nie rozumiesz że nie każdy chce wykonywać zawód który wymaga średniego/wyższego wykształcenia? Osoba marząca o byciu kucharzem,stolarzem czy fryzjerką-po kiego grzyba mieliby iść do LO? Ta odrobins doświadczenia właśnie w niektorych zawodach bardziej się liczy niż wiedza zdobyta w LO.

    "i to co ona opowiadała o szkole i o praktykach, to mi się w głowie nie mieściło."

    "i to co ona opowiadała o szkole i o praktykach, to mi się w głowie nie mieściło."

    Vice versa. Tak samo czułam się kiedy niektóre znajome opowiadały mi co dzieje się w gimnazjum.



    "I 6 osób z klasy, które poszły do wieczorówki to dla ciebie dużo?"

    Dużo,biorąc pod uwagę to że żadnej z nas ta szkoła średnia do niczego się nie przydała bo każda pracuje w swoim wyuczonym zawodzie I SPEŁNIA SIĘ W NIM.

    "na dodatek twierdzisz, że zdawalność matury w tej wieczorówce bardzo słaba, to też świadczy raczej słabo o poziomie."

    To liceum wieczorowe było w LO o najwyższym poziomie w okolicy (w LO uczyli ci sami nauczyciele co w wieczorówce). To że maturę zdało kilka osób nie oznacza niskiego poziomu tylko po prostu w klasie były same osoby po zawodówce. Sama napisałaś że do zawodówki szli słabi uczniowie. Większość z nich z ledwością przechodziła z klasy do klasy. Więc tu nie o niski poziom chodzi.
    Ale co ja będę tlumaczyć. I tak wiesz lepiej.
  • morekac 17.07.19, 10:11
    Gdyby moje dziecko marzyło o byciu kucharzem/ stolarzem czy krawcową , namawiałabym je przede wszystkim na technikum gastronomiczne, technologii drewna czy technikum odzieżowe, nie na zawodówkę.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • betty842 17.07.19, 11:10
    "Gdyby moje dziecko marzyło o byciu kucharzem/ stolarzem czy krawcową , namawiałabym je przede wszystkim na technikum gastronomiczne, technologii drewna czy technikum odzieżowe, nie na zawodówkę."

    Oczywiście że tak. Ale są dzieci ,które zwyczajnie nie dadzą sobie rady w wymienionych przez ciebie szkołach to raz. A dwa-w pewnych zawodach praktyka ,którą ma się w zawodówce jest dużo lepsza niż w technikach. Znam kilka dziewczyn,które skończyły technikum fryzjerskie i ani jedna nie pracuje jako fryzjerka bo zbyt wiele poza teorią się nie nauczyły (w tym zawodzie praktyka jest najważniejsza).
    Jeszcze przypomniała mi się historia mojej koleżanki, która od dziecka chciała być fryzjerką i chciała iść do zawodówki uczyć się na fryzjerkę. Ale że rodzice ambitni,koleżanka w miarę dobrze się uczyła więc namówili ją na liceum (ogrodnicze). Przekonywali ją że przecież zawsze może iść na kurs fryzjerski. I co? Po liceum zrobiła jeszcze jakaś szkołę policealną,na kurs fryzjerski się nie wybrała bo stwierdziła że co innego kurs a co innego praktyka w salonie fryzjerskim. Obecnie pracuje w produkcji jako pracownik fizyczny. Kilka razy mówiła mi ,że żałuje ,że jednak nie poszła do zawodówki uczyć się za fryzjerkę bo teraz robiłaby to co lubi. Rozmawiając z jej mamą też słyszałam żal w jej głosie,że tak ją naciskali na to liceum. Fakt,mogła iść na ten kurs fryzjerski zamiast teraz biadolić. Ale to już jej sprawa...
    Już wiele razy pisałam że chciałabym aby mój syn poszedł do technikum,do branżówki byłoby mi go szkoda z tak dobrymi ocenami ale gdyby jakimś cudem tak się złożyło,że się nie dostałby do technikum to branżówka nie byłaby dla mnie końcem świata bo zawsze szkołę średnią i studia może zrobić. Ale gdybym miała dziecko słabouczące się (nie uwierzysz ale są takie!) to nie pchałabym je na siłę do LO czy technikum (chyba że samo by tego chciało to oczywiście wspierałabym je w tej decyzji).
  • morekac 17.07.19, 17:00
    Tak szczerze? Czyli to całe fryzjerstwo nie było dla niej aż tak istotne. I dla twoich koleżanek po technikum też nie. I być może, gdyby skończyły zawodówkę, to też nie pracowałyby w zawodzie. A człowiek, który kończy zawodówkę i stwierdza, że to jednak niezupełnie ten zawód, który chciałby robić albo nie może znaleźć pracy albo zdrowie mu nie pozwala - jest w takiej samej, albo i gorszej sytuacji co człowiek po tylko liceum czy technikum.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • aerra 17.07.19, 17:07
    Jest w zdecydowanie gorszej sytuacji niż człowiek po liceum/technikum. Bo matura otwiera drogę na studia (dla tych, którzy sobie na studia mogą pozwolić finansowo i intelektualnie) oraz do szkół policealnych, z wielokroć większym wyborem zawodów.

    --
    super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
    <*>
  • bo_ob 17.07.19, 10:18
    betty842 napisała:

    > żadnej z nas ta szkoła średnia do niczego się nie p
    > rzydała

    Serio żadna z was nie poszerzyła swojej wiedzy w szkole średniej?
  • morekac 17.07.19, 10:33
    Były widocznie odporne.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • betty842 17.07.19, 10:40
    "betty842 napisała:

    > żadnej z nas ta szkoła średnia do niczego się nie p
    > rzydała

    Serio żadna z was nie poszerzyła swojej wiedzy w szkole średniej?"

    Wiedzę można poszerzać w różny sposób,niekoniecznie ucząc się w szkole średniej. Doskonale wiesz co miałam na myśli pisząc że szkoła średnia do niczego nam się nie przydała ale po prostu musisz mi w czymś dociąć żeby wyszło na twoje.
  • bo_ob 17.07.19, 10:43
    betty842 napisała:

    > Wiedzę można poszerzać w różny sposób,niekoniecznie ucząc się w szkole średniej
    > . Doskonale wiesz co miałam na myśli pisząc że szkoła średnia do niczego nam si
    > ę nie przydała ale po prostu musisz mi w czymś dociąć żeby wyszło na twoje.

    Jeśli wszędzie widzisz docinki, to masz jakiś problem.

    Po prostu nie wierzę w to, że szkoła średnia nic nikomu nie dała, bo musiała dać jakiś przyrost wiedzy.

  • betty842 17.07.19, 11:15
    Boshe...pisząc że szkoła średnia w niczym się nie przydała miałam na myśli życie zawodowe...
  • aerra 17.07.19, 16:20
    Na życiu zawodowym się życie nie kończy, to raz.
    A dwa, sama potwierdzasz - do zawodówek idą dzieci słabe lub z problemami wychowawczymi. I poziom w tych zawodówkach/branżówkach też jest słaby. Dlatego tak - zawodówka to jest tragedia zarówno dla w miarę ogarniętego dziecka, jak i dla rodzica.


    --
    super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
    <*>
  • lacunalegis 13.07.19, 14:24
    Akurat co by o PO nie mówić, to oni jakoś szczególnie odważni i konsekwentni w realizowaniu własnych pomysłów nigdy nie byli. Dlatego, gdyby rządzili trzecią kadencję, pewnie po raz kolejny wydłużyliby okres przejściowy i kolejny rocznik miałby wybór, czy rozpocząć pierwszą klasę w wieku sześciu czy siedmiu lat. W tym kolejnym roczniku znowu 90% sześciolatków zostałoby w przedszkolu i tak wkoło Macieju. Groźba podwójnego rocznika co roku by nad dziećmi wisiała, ale co roku by się nie ziszczała.

  • betty842 13.07.19, 20:19
    "Dlatego, gdyby rządzili trzecią kadencję, pewnie po raz kolejny wydłużyliby okres przejściowy i kolejny rocznik miałby wybór, czy rozpocząć pierwszą klasę w wieku sześciu czy siedmiu lat."

    Chyba zapomiasz o roczniku 2009 który już wyboru nie miał i cały musiał iść do szkoły jako 6-latki.
  • aerra 14.07.19, 01:45
    Nie miał wyboru i musiał cały, a moje dziecko i 1/3 jego kolegów z klasy poszło jako 7-latki. Cud, panie, cud!
    Odroczyć można było bez najmniejszego problemu, oczywiście, jak rodzic pomyślał i ogarnął się odpowiednio wcześniej, a nie na ostatnią chwilę.

    --
    super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
    <*>
  • hugo43 14.07.19, 02:59
    My odroczylismy,syna z rocznika 2009,obecnie będzie szedł do czwartej klasy,tylko 4 w szkole.do piątych klas będzie szło 12 klas.
  • betty842 14.07.19, 08:46
    W mojej okolicy w wielu szkołach nie bedzie 4 klasy. W miastach owszem będą ale w wielu wsiach nie bedzie. U nas (na wsi) do szkoły jako 6latki poszedł cały rocznik. Nikt nie odroczył dziecka. Jednakże przyprowadziła się rodzina z córką 2009 którą wczesniej odroczyli (przed przeprowadzką). I był problem. Bo albo musieliby ją dowozić do szkoły do pobliskiej gminy albo odroczyć kolejny raz. Skłaniali się ku kolejnemu odroczeniu (dziewczynka z grudnia 2009). Na szczęście 4 rodziców było chętnych posłać dzieci (2010) jako sześciolatki do szkoły. Dwoje rodziców dzieci 2009 zdecydowało że chcą aby dziecko powtarzało rok. I jeszcze dwoje dzieci również powtarzało rok za sugestią wychowawczyni (w tym chłopak z kwietnia 2008). Tym samym powstała 9osobowa klasa składająca się z dzieci 2010,2009 i jeden gagatek 2008.
    Ale w większości wsi klas 4 nie będzie.
  • betty842 14.07.19, 08:31
    Mylisz pojęcia. 2009 nie miało wyboru-chcę to posyłam a nie chcę to nie posyłam (tak było w przypadku strarszych roczników). Jeśli ktoś nie chciał posłać dziecka do szkoły w wieku 6 lat to musiał je odroczyć,załatwić papier z poradni że dziecko nie jest gotowe. Jak kiedyś wszystkie dzieci szły do szkoły jako 7latki to też był wybór i można bylo posłać dziecko do szkoły rok później bo tak się chciało? Nie,trzeba było odroczyć-załatwić dokument podający przyczynę odroczenia. Tak że nie myl pojęć.
  • plasmaplus 14.07.19, 10:10
    Tak rocznik 2009 poszedł cały w wieku 6 lat, ale już na początku roku rząd ogłosił abolicję: można było zatrzymać dziecko w pierwszej klasie bez świadectwa o niezdaniu, tylko tak jakby ten rok był zerówką. Wystarczyło tylko zgłosić chęć do wychowawczyni i od drugiego semestru cześć dzieciaków spędzala czas na dywanie przy zabawkach, nie musiała robić prac domowych, a od września poszliśmy do 1 klasy już jako 7-łatki
  • aerra 15.07.19, 22:31
    Owszem, trzeba to było załatwić oficjalnie. I co z tego? Nadal było to na zasadzie wyboru, bo odroczenie można było banalnie łatwo załatwić.

    --
    super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
    <*>
  • iimpala 14.07.19, 04:09
    >Chyba zapomiasz o roczniku 2009 który już wyboru nie miał i cały musiał iść do szkoły jako 6-latki.

    jest "delikatna" róznica miedzy podwójnym rocznikiem 6/7 latkow, a podwójnym rocznikiem absolwenta gimnazjum/8 klasy, ktory właśnie decyduje o swojej przyszłości.
    Nie dostrzegasz tego, becia? jak to mozliwe? ksiadz ci tak powiedział na mszy?
  • betty842 14.07.19, 08:22
    "jest "delikatna" róznica miedzy podwójnym rocznikiem 6/7 latkow, a podwójnym rocznikiem absolwenta gimnazjum/8 klasy"

    No właśnie nie ma zbytniej różnicy bo te 6/7 latki za 3 i 4 lata również będą decydowały o swojej przyszłości. Gdyby gimnazjum nie zlikwidowali to dokładnie ta sama (a nawet gorsza) sytuacja byłaby za 3 lata. Szczęście w nieszczęściu że już teraz tworzą dodatkowe oddziały szkół średnich bo za 3 lata będą jak znalazł dla kolejnego podwójnego rocznika. Z tym że kolejne podwójne roczniki mogą być większe niż w tej chwili.
  • triss_merigold6 14.07.19, 08:27
    Te 6 i 7 latki to półtora rocznika, a nie ponad 2 jak teraz, wliczając dzieci, które poszły jako sześciolatki.
    Nie będzie większych roczników niż w tej chwili, nie broń organizacji reformy, bo to jest nie do obrony.
  • betty842 14.07.19, 08:33
    Ale te 3 roczniki są dużo większe. W wielu szkołach do szkoł szły całe roczniki 2008 a nie tylko połowa.
  • baszkircef 14.07.19, 09:33
    No masz rację, dlaczego ja się martwię tegoroczną rekrutacją, powinnam myśleć o rekrutacji za kilka lat, którą zgotowało PO to logiczne.
  • aerra 15.07.19, 22:33
    Nie są - wyżej miałaś statystyki dotyczące populacji, więc zwyczajnie przestań kłamać.

    --
    super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
    <*>
  • betty842 16.07.19, 12:17
    Roczniki 2007 i 2008 to ponad 800tys dzieci. TEORETYCZNIE jako 6-latki do szkoły poszła połowa rocznika 2008 więc TEORETYCZNIE w jednym roku mogło pójść do szkoły 600tys.dzieci (razem z rocznikiem 2007). Ale tak jak pisałam w wielu szkołach poszły całe roczniki 2008 do szkoły (jako 6latki). Dokładnych danych nigdzie nie ma więc ani ja nie udowodnię że za 3 lata będzie podobna ilość absolwentów co teraz ani ty że będzie ich mniej.
  • aerra 17.07.19, 00:19
    Oczywiście, że są takie dane, tylko trzeba umieć do nich dotrzeć. Umiejętność czytania pomaga.
    Proszę bardzo, w roku 2015 (rok szkolny 2015/2016) do pierwszej klasy poszło 524,5 tysięcy dzieci.
    Rok wcześniej 568,7 tysięcy dzieci.




    --
    super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
    <*>
  • araceli 14.07.19, 13:28
    triss_merigold6 napisała:
    > Te 6 i 7 latki to półtora rocznika, a nie ponad 2 jak teraz, wliczając dzieci,
    > które poszły jako sześciolatki.

    Dokładnie.



    --
    - What if people try to corroborate all this information?
    - Don't worry. They won't.
  • saszanasza 17.07.19, 17:43
    betty842 napisała:

    > "jest "delikatna" róznica miedzy podwójnym rocznikiem 6/7 latkow, a podwójnym r
    > ocznikiem absolwenta gimnazjum/8 klasy"
    >
    > No właśnie nie ma zbytniej różnicy bo te 6/7 latki za 3 i 4 lata również będą d
    > ecydowały o swojej przyszłości. Gdyby gimnazjum nie zlikwidowali to dokładnie t
    > a sama (a nawet gorsza) sytuacja byłaby za 3 lata.

    Gdyby gimnazjów nie zlikwidowali, to te 6 latki z reformy PO poszłyby do szkoły średniej w wieku 15 lat, a teraz pójdą jako 14 latki.
    Gdyby nie zlikwidowali gimnazjów nie byłoby podwójnego rocznika a podstawa programowa byłaby juz dostosowana pod dzieci młodsze.

    Szczęście w nieszczęściu że
    > już teraz tworzą dodatkowe oddziały szkół średnich bo za 3 lata będą jak znala
    > zł dla kolejnego podwójnego rocznika. Z tym że kolejne podwójne roczniki mogą b
    > yć większe niż w tej chwili.




    --
    „To, że jesteśmy w dupie, to jasne. Problem w tym, że zaczynamy się w niej urządzać.” S.Kisielewski

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka