Dodaj do ulubionych

Zaraz przeterminowane

13.07.19, 14:33
Imieniny dziecka lat 10, przychodzą goście - dzieci z przyprowadzającymi ich rodzicami. W domu pełno czipsów, słodyczy (coś jak u Pani z wątku, która karmi cudze smile ) i napojów gazowanych. Generalnie wszystko, co uwielbia zdecydowana większość dzieci i wszystko, co niezdrowe. Ciekawostka: nic innego do jedzenia / picia nie ma, pani domu z tych, co to niespecjalnie gotują i lubią. Tylko kupione rzeczy w torebkach, opakowaniach. Dzieciaków prawie 30! Hałas, śmiech, zabawy, gry, bieganie, dom wytrzymuje, bo duży, z jeszcze większym ogrodem. W przeciągu kilku godzin prawie całe to jedzenie zostaje wyzerowane smile Dzieci zachwycone "imprezą", rodzice odbierają je koło 20:00. Jedna z mam bliskiego kolegi solenizanta zagaduje panią domu, chwali za ogarnięcie tylu dzieci, dziękuje, że jej dziecko świetnie się bawiło, ale wyraża też troskę, że państwo dużo wydali na te wszystkie słodycze. Pani domu beztrosko odpowiada mniej więcej tak: "ach to nic, wszystko to zaraz było by przeterminowane, dosłownie w ciągu tygodnia, mąż dostaje to z pracy, syn wybiera co lubi, a z resztą nie ma co robić, więc rozdaje się po rodzinie znajomych i wykańcza, czasem na cele charytatywne, lub przy takich okazjach, jak dzisiejsza". Jakbyście zareagowały? Ale tak szczerze, bez fantazjowania smile
Edytor zaawansowany
  • gulcia77 13.07.19, 14:37
    Normalnie. Przydatność do spożycia, zwłaszcza w produktach wysoko przetworzonych, jest zazwyczaj zaniżona.

    --
    "Emancipate yourselves from mental slavery
    None but ourselves can free our minds"
  • raczek-nieboraczek 13.07.19, 14:41
    normalnie, jadłam kiedyś takie smakołyki:
    - sąsiad miał punkt z lodami włoskimi, resztki przynosił wieczorem w słoiku
    - chipsy, ciastka z hurtowni spożywczej
    - chleb, bułki od kierowcy z piekarni
  • andaba 13.07.19, 14:41
    No faktycznie, chipsy tydzień przed upływem daty ważności z pewnością są zepsute.
  • thea19 13.07.19, 14:43
    skoro nie były przeterminowane to nie rozumiem problemu. Problem jest tu nie w terminie a rodzaju "pożywienia".
  • kryzys_wieku_sredniego 13.07.19, 14:46
    My mamy taką kawę, mąż ma taką super hurtownie koło biura, kupuje tam kawę z różnych zakątków świata, kawka ma 10-30 dni do końca daty ważności j kosztuje 50% 80% ceny normalnej i tak dużo po np 20 zł. za 250g.
  • ajrisz.ka 13.07.19, 14:48
    A to dzieciom wyprawia się imieniny..?
    Cóż, ja nie wyraziłabym żadnej troski.
    A tutaj: padła szczera odpowiedź, a więc doceniłabym szczerość gospodyni.
  • raczek-nieboraczek 13.07.19, 15:07
    moje dziecko ma urodziny prawie zawsze w Wielkim Poście,
    jak nie post, to brzydko i zimno

    imieniny lepsze
  • ira_08 13.07.19, 17:00
    W Wielkim Poście się dzieciom bawić nie wolno?
  • elle-joan 13.07.19, 14:50
    Z tym terminem wazności to nie widzę problemu. Tyle, ze sam spoób opowiadania o tym, ze poczęstowali tym co zbywa, czego sami nie lubią, było bardzo nieelaganckie. Ale nie bardzo tez wierzą w tę historię. Podziękować, pochwalić po przyjęciu to oczywiste, ale ze jakas mama zagadnęła, ze pewnie duzo wydali na tę imprezę. Jakos tego nie widzę.
    I skąd mama kolegi wie, za akurat ta mama nie lubi gotować. Niby nie ma to tutaj znaczenia, ale wygląda na taką układaną hisotrię.
  • profes79 13.07.19, 14:50
    Co w tym dziwnego? Może i zbyt szczerze tongue_out ale z produktami którym kończy się termin ważności tez trzeba coś zrobić a chipsy, słodycze i napoje gazowane są tak samo niezdrowe tydzień przed końcem daty ważności jak i dzień po wyprodukowaniu i dostarczeniu do sklepu.
    Pracując w UK managerowie przymykali oko na wyżeranie paczkowanych kanapek, którym termin ważności się kończył następnego dnia czy dwa dni później bo wiadomo było, że nigdzie nie pojadą bo już nie mogą i i tak pójdą do kosza. A kanapki takie pojawiały się gdy szła dostawa do jakiegoś punktu i wracała, bo np. była przerwa w dostawie prądu albo lodówka się zepsuła.

    --
    Witoldzbazin i Big_news - mała (na szczęście) wesoła gromadka trolli FŁ
  • betty_bum 13.07.19, 14:52
    Pewnie mogłyby poleżeć do 18 jubilata i smakowałyby tak samo. Piłaś kiedyś zepsutą colę czy jadłaś zepsute chipsy?
    Dziś ugotowałam brokuła kupionego wczoraj, bo jakoś tak marnie wyglądał, jak wyrzucałam opakowanie zerknęłam na folię była na niej data 07.07, nie przewiduję problemów.
  • dyzurny_troll_forum 13.07.19, 16:54
    betty_bum napisał(a):

    > Piłaś kiedyś zepsutą colę czy jadłaś zepsute chipsy?

    Tak chipsy w okolicach przydatności spożycia tracą dużo ze swojego smaku. Tłuszcz jełczeje, a sam ziemniak się robi suchy.

    --
    Nic nie zostało wybaczone!
  • tairo 13.07.19, 17:01
    Tak, mają takie malutkie kalendarzyki w środku i jak tylko zbliża się ta straszna data, na rozkaz wszystkie schną (bo wcześniej aż ociekały wodą), a tłuszcz jełczeje z wrażenia.

    Weź ty kiedyś przyjrzyj się i sprawdź, co jest właściwie na tych chipsach napisane.
    Hint: nie będzie to "należy spożyć przed ...".
  • premeda 13.07.19, 19:13
    Taka pepsi to śmierdzi stęchlizną jeśli ma krótki okres ważności, nie wiem jak cola, bo nie piję. Chipsy są takie bardziej tłuste, a w smaku czuć, że zjełczałe.
  • memphis90 13.07.19, 20:19
    Jadłam kiedyś zepsute paluszki, ale one były z 2 lata po terminie (koleżanka z jakiegoś zakątka szafy wygrzebala i podała...). No i czuć było, że są jakieś dziwne, były takie zwietrzale. Ale nikt się nie zatrul.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • saskia44 13.07.19, 14:52
    ale wyraża też troskę, że państwo dużo wydali na te wszystkie słodycze.

    Serio?
  • rzeniha 13.07.19, 16:30
    Za prawdziwość historii nie ręczę, słyszałam dzisiaj rano z drugiej ręki. Być może podkoloryzowana. Z drugiej strony, praktycznie całkowita zgoda forumowiczek co do reakcji bardzo mnie cieszy, bo sama problemów z czymś takim bym nie miała.
  • kosmos_pierzasty 13.07.19, 14:57
    Obie panie się z choinki urwały. Gość wypytujący gospodarza o koszta przyjęcia równie odjechany jak gospodynie chwaląca się, jak zaoszczędziła na poczęstunku. Tzn. w samym podaniu tych rzeczy w takim terminie nie widzę nic nagannego (choć mnie osobiście taka formuła odrzuca, w sensie, że samo niezjadliwe), ale już opowiadanie o tym, że sknerzy to... no właśnie, takie samo zachowanie jak gościa wypytującego o ceny big_grin
  • betty_bum 13.07.19, 15:09
    Zwłaszcza teraz, kiedy wzrasta świadomość nt. marnowania żywności, nawet śmieciowej, nie nazwałabym tego sknerzeniem. Nawet w aptece można kupić leki, którym za tydzień kończy się ważność.
  • kosmos_pierzasty 13.07.19, 15:15
    Nie, podanie takich produktów (lepiej, żeby były jadalne, a nie tak jak tu) jest ok. Nie ok, jest rozpowiadanie, jak się je pozyskało w tych okolicznościach i to jest sknerzenie. Mogła zamiast brać co dają, dokupić też orzechy, owoce, itd. Są dzieci, które to jedzą. Sama kiedyś kupiłam za mało wody mineralnej niegazowanej na kinderbal, bo wyszłam z założenia, że to się nie będzie cieszyć powodzeniem. Błąd. Wody brakło, pepsi została.
  • betty_bum 13.07.19, 15:27
    Wrócą do domu, uzupełnią poziom witaminsmile
    Z tego co pamiętam to na urodzinach w salach zabaw rzadko były owoce czy bakalie, dzieci nie narzekały, a rodzice nie oburzali się. Jeśli goście i gospodarz zadowoleni to wystarczy
  • kasiaabing 13.07.19, 15:18
    Sama czasem kupuje jedzenie z tych koszy wyprzedazowych. Teraz jest akcja w Lidlu " kupuje, nie marnuje".
    Teraz kiedy tyle się mówi o marnowaniu jedzenia to nie jest nic oburzająxego.
    A jeśli chodzi o przetworzone jedzenie czy napoje gazowane to już w ogóle nie widzę problemu. Czy to w terminie czy nie nadal jest smieciowym żarciem.
  • majaa 13.07.19, 15:20
    A jakiej reakcji byś się spodziewała? No powiedziała gospodyni szczerze, że się nie wykosztowała i nie napracowała. To takie straszne? Produkty zdatne do spożycia, dobrze, że się nie marnują. A że nie są super-hiper zdrowe... Na co dzień dzieciaki ematek chyba raczej tak nie jadają, sądząc po tutejszych wpisach, więc cóż się stanie, jak od czasu do czasu przy okazji imprezy pojedzą czipsów i słodyczy?tongue_out
  • cruella_demon 13.07.19, 15:26
    Nijak. Przecież było dobre.
    Poza tym, że nie przyszłoby mi do głowy komentowanie cudzych wydatków.
  • zazou1980 13.07.19, 16:21
    My mamy takich ludzi, ktorzy wciskaja nam zarcie po lub tuz przed terminem i to niezaleznie od tego, czy w ogole jadamy taki asortyment.
    Chipsy, chrupki i piwo dajemy na jakichs weekendowych browarach, z tym ze goscie sa z gory uprzedzeni od kogo to mamy. Nigdy zadnych sensacji nie bylo...

    --
    Dobra zmiana - boli przez 4 lata
  • juuuu7 13.07.19, 16:39
    Ktos Wam wciska przeterminowane przekaski a Wy nimi czestujecie swoich gosci??? No to juz szczyt skapstwa jest...
  • zazou1980 13.07.19, 16:52
    Tak, konkubina ojciec kompulsywny zakupoholik nam podrzuca (nawet jak do niego nie jedziemy) to, co uda mu sie kupic na promocjach. Czesto sa to produkty na granicy, ale zanim do nas dotra zdaza sie przeterminowac. To co sie nie nadaje z roznych powodow wyrzucam, to co sie nadaje jest konsumowane...
  • jak_matrioszka 13.07.19, 16:32
    Wogóle bym nie zauważyła że jakoś zareagować można. Wpadło by mi jednym uchem, wypadło drugim. Kupuje spożywke z krótkim terminem, zdaża mi sie kupić i przeterminowana, wiem że inni też tak robia i podanie krótkoterminowych słodyczy na urodzinach nie zrobiłoby na mnie wrażenia. Pochwalenie sie zaserwowaniem wyłacznie przeterminowanych rzeczy to co innego, ale tu taka sytuacja nie miała miejsca, wiec alles git wink
  • juuuu7 13.07.19, 16:35
    Nigdy nie komentowalabym kosztow urzadzenia imprezy bo to nie moja sprawa. Rzeczy byly nadal przed terminem wiec mysle, ze nic takiego sie nie stalo.
  • miniofilka 13.07.19, 16:38
    Oburzylabym sie. Jak mozna byc tak chytrym, aby dla kolegow dziecka nie kupic czegos porzadnego! I lekcewazyc, dajac do zjedzenia stare zarcie, do tego niezdrowe.

    --
    żyj i pozwól żyć innym tak jak chcą:smile
  • zazou1980 13.07.19, 16:42
    Dla mnie bezsensem byloby kupowanie jedzenia, ktore juz posiadam i za chwile mi sie przeterminuje i bede musiala je wyrzucic...
  • juuuu7 13.07.19, 16:49
    Napisalas ze dostajecie takze przeterminowane
  • zazou1980 13.07.19, 16:57
    Jesli przeterminowane, to o dosyc krotki okres, a piwo czy chipsy zawsze maja zapas. Dostaje mimo mojego wielokrotnego kwestionowania tych podarunkow, jednak czlowiek jest niereformowalny i zawsze uwaza, ze na zakupie bliskoterminowych produktow po nizszej cenie robi dobry interes. Duze ilosci jedzenia wyrzucam, a to co sie nadaje jest zjadane/pite...

    --
    Dobra zmiana - boli przez 4 lata
  • ga-ti 13.07.19, 20:09
    Zrobiłabym duże oczy i zatkałoby mnie z powodu takiej szczerości pani matki.
  • tryggia 13.07.19, 21:09
    Na luzie. 30 dzieci. Ma nadmiar to rozdaje ku uciesze. Niech potem w domu jedzą jagielniki i jarmuż.

    --
    Hope

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka