Dodaj do ulubionych

Zaczęło się od proszku do prania....

13.07.19, 14:47
Kupiłam torbę proszku i miałam tylko przesypać go do pudełka, które stoi w pralni na półce. I tak zrobiłam. Ale chciałam tez poustawiać na innej półce papier toaletowy - i się nie mieścił. Żeby zrobić miejsce, zaczęłam wyciągać inne rzeczy - okazało się, ze wiele z nich jest w zasadzie do wyrzucenia (prawie puste pojemniki ze środkami do czyszczenia, worki do nieistniejacego juz odkurzacza itp) albo powinny być gdzie indziej (np. męża "śpilorki"). I pooooszło !
Zrobiłam generalne porządki w całym pomieszczeniu, przearanzowałam ustawienie regałów, wyrzuciłam masę gratow, resztę poukładałam "tematycznie". A w ogóle tego nie planowałam smile I pewnie gdybym zaplanowała, to za diabła nie chciałoby mi się za to wziąć smile
Zdarzają się Wam takie spontaniczne porzadki ?
Edytor zaawansowany
  • gama2003 13.07.19, 14:51
    Tak jest najlepiej. Bolesne muszę to zrobić Cię ominęło. Albo zrobię to jutro.
  • pade 13.07.19, 20:43
    Dokładnie. Uwielbiam jak mnie spontan nachodzi i wpadam dosłownie we flow! Robota pali się w rękach i jest bardzo przyjemna.
    Ostatnio (dwa tygodnie temu) zaplanowałam porządek w papierach...zaraz się za nie wezmę...chyba...

    --
    "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
  • tt-tka 13.07.19, 20:49
    OT, ale, Pade, skad ta sygnaturka ? Z ktorego watku ?
    Bergi (nie mam wygladu ani pieniedzy, ale mam berge, a co !) nie widze od pewnego czasu, ale dla takiego tekstu to moze wyloguje sie i przeczytam smile



  • pade 13.07.19, 21:27
    Kurczę, nie jestem pewna, ale chyba z wątku o nieważnym paszporcie (innej autorki).
    Ale może się mylę.

    --
    "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
  • black.emma 13.07.19, 20:54
    Poczekaj, aż przyjdzie ci do głowy podlać kwiatki, zawiesić firanki albo umyć włącznik 😉
  • pade 13.07.19, 21:28
    Papiery posprzątałam. Teraz czekam na spontan, bo przydałyby się gruntowniejsze porządkibig_grin

    --
    "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
  • chatgris01 13.07.19, 14:53
    Niestety, takie natchnienie do spontanicznych porządków nachodzi mnie zwykle wtedy, gdy nie mam czasu, bo np. za 10 minut muszę wyjść do pracy. Jak mam czas, to przeważnie mi się nie chce tongue_out


    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • jak_matrioszka 13.07.19, 16:16
    Jak to mówi moja studiujaca koleżanka "nigdy nie miewam aż tak posprzatanego mieszkania jak co pół roku przed sesja" 😂
    Ja miewam dni, że wchodze do jakiegoś pomieszczenia po coś, i "mimochodem" je sprzatam. Pójde sie wysikać, wychodze z czystej łazienki, odnosze kurtke dziecka na przedpokój, wracam dopiero po wypastowaniu wszystkich butów i umyciu podłogi. Jak znajde na przedpokoju czapke lub szalik, to ide do pralni i tam też sie coś znajdzie do zrobienia oprócz wstawienia prania. A potem już jak w dowcipie: chce mi sie pić, ale jestem zmeczona porzadkami i boje sie pójść do kuchni wink
  • cosmetic.wipes 13.07.19, 14:58
    Tak. Kiedyś chciałam wymienić baterie zlewozmywakowa w kuchni, a skończyło sie generalnym remontem z wyburzaniem ścian, wymianą instalacji, podłóg i okien w całym mieszkaniu.

    --
    niepokalaność przebiśniegów jest faktem
    natura brzydzi się dogmatem jak nikt
  • kosmos_pierzasty 13.07.19, 15:02
    Cudowne big_grin

    Nie, ja tak nie mam. Niestety.
  • black.emma 13.07.19, 15:44
    Jezu! Mam tak samo! Chciałam wymienić firanki a skoczyło sie generalnym remontem sypialni, łącznie z wymiana mebli 😂
  • chatgris01 13.07.19, 16:00
    Po przeczytaniu Waszych wypowiedzi to zaczęłam się cieszyć, że nachodzi mnie w momentach, kiedy nie mogę kontynuować big_grin

    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • rosapulchra-0 13.07.19, 15:06
    Na szczęście bardzo rzadko smile
    Ale np. dzis przyszło mi do głowy, żeby zrobić porządek w ciuchach. Jednak sobie przypomniałam, że jutro idę do pracy na cały dzień, więc pomysł porządkowania ciuchów szybko zamieniłam na pomysł nicnierobienia przez całą sobotę. I tego postanowienia będę się trzymać rękami i nogami, a jak ktoś spróbuje mi co innego zaproponować, to własnymi pazurami wymuszę zmianę propozycji. O!
    smile

    --
    Ty milden samotna zdaje jesteś to może się wymienicie usługami? Bo pewnie też masz z tym problem. by bergamotka77
  • aqua48 13.07.19, 15:07
    Tak, bardzo lubię takie sprzątanie na spontanie bo jest bezwysiłkowe w planowaniu, a sprawia mnóstwo satysfakcji smile
  • kasiaabing 13.07.19, 15:09
    Taaa, jak jeszcze mieszkałam z mamą chciałysmy wymienić żyrandol w kuchni, skończyło się na malowaniu całej kuchni i przedpokoju. Pojechalysmy do sklepu, kupilysmy co trzeba i zaczełysmy działać.Następnego dnia jak się obudziłam modliłam się żeby to był sen. Niestety nie był, było ponad 30 stopni A my musiałyśmy to wszystko skończyć. Masakra
  • solejrolia 13.07.19, 16:22
    Tak, zdarza się , i to nawet dość często.
    I lubię to!

    A np biurko/biuro/ sprzątam, gdy mam się zabrać za jakąś większą pracę. No nie usiądę do projektu, jak mam syf. Muszę najpierw oczyścić przestrzeń wokół siebie. Dopiero wtedy mogę spokojnie usiąść i zaczęć pracęwink

    --
    Biorąc pod uwagę, że mogło być gorzej, to może lepiej, że jest lepiej niż wtedy, gdy wydawało się, że jest doskonale, a w rzeczywistości, jak zwykle, było jak zwykle, czyli byle jak...
  • viridiana73 13.07.19, 16:48
    He, he, a ja uwielbiam takie reorganizacje! Więc nawet, jeśli nie robię ich na spontanie, to planowanie jest równie miłe. Wiecie, ta chwila zanim zje się miód😉
  • piekna_remedios4 13.07.19, 16:55
    myślałam, że będzie o siostrze męża i zaciekawiona weszłam zobaczyć jak się sprawy mają po powrocie. Jestem rozczarowana! sad
  • default 13.07.19, 19:36
    Ha! Maz właśnie dziś rano poleciał znowu do Włoch. Tym razem sianokosy na drugim planie, przede wszystkim chce załatwiać sprawy urzędowe, tzn. odświeżyć swoje włoskie obywatelstwo.
  • piekna_remedios4 13.07.19, 21:49
    Znowu??? Ten to się nalata 😉
  • default 13.07.19, 22:08
    No. Ale tym razem jakoś mniej mnie to obeszło. Tzn. dałam wyraz swojemu niezadowoleniu, ale w sumie - niech sobie faktycznie wyrobi aktualne włoskie dokumenty. Mogą się przydać, zwłaszcza że pojawiła się możliwość zrobienia jakiegoś supernowoczesnego zabiegu na jego sercowe dolegliwości, niedostępnego w Polsce, a wykonywanego w Mediolanie.
  • tt-tka 13.07.19, 17:25
    Oj, zdarzaja wink
    Kiedys umylam kontakt przy drzwiach do kuchni. Przy umytym biel framugi wydala mi sie za malo biala, wiec umylam framuge. No i sciana zaczela wygladac jakos brudnawo, wiec umylam sciane. Na tle umytej szafki jakies nie teges... no i poszlo. Odszorowalam na blysk cala kuchnie, przy okazji wywalajac jakas 1/3 zawartosci szafek.

    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • jak_matrioszka 13.07.19, 17:27
    😂
  • viridiana73 13.07.19, 18:08
    O matko, przypomniałaś mi!
    Kiedyś przed Wielkanocą zmieniałam zasłony w pokoju syna. Chciałam wytrzeć karnisz mokrą ścierką, ale tak nią machnęłam, że na białym (ale już nie takim śnieżnobiałym) suficie została spora smuga. Chciałam ją wyczyścić, no i zrobiłam w rezultacie piękną okrągłą plamę, którą to oczywiście znów chciałam wyczyścić... Kiedy szarawy zaciek objął 1/10 sufitu poddałam się. Kiedy mąż wrócił z pracy, zobaczył mnie łkającą w ścierkę i wielką szarą plamę w kształcie Buki na suficie.
    Ale wiecie co? Historia dobrze się skończyła. Mój kochany mąż (2 dni przed Wielkanocą) opakował ekspresowo wszystkie sprzęty folią (wyniósł tylko dywan) i w jedno popołudnie umył i odmalował ten nieszczęsny sufit!
    Naprawdę, renifer Niko, który ratował Święta, może się schować przy moim dzielnym mężu!😉
  • default 13.07.19, 19:32
    Malowanie na dwa dni przed świętami to specjalność mojego męża smile Zawsze dochodzi do wniosku ze sprzątanie to za mało przed świętami, ze musi być naprawdę ekstra - i maluje smile A ja zawsze mam obawy, ze nie zdąży i będą święta wśród kublow z farbą (raz tak było, w Wielkanoc).
  • viridiana73 13.07.19, 19:49
    W zasadzie... jeśli już ma te farby w użyciu, to mógłby i pisanki machnąć za jednym zamachem😊
  • pade 13.07.19, 20:40
    big_grin

    --
    "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
  • blackfriday2 13.07.19, 18:37
    Ja to tylko spontanicznie - wtedy góry przenoszę. A jak coś zaplanuję to klops - nie chce mi się i już. Na przykład dziś - zrobiłam dwa prania i tak sobie myślę, że firanki w salonie coś przykurzone. No to do pralki. A jak czyste firanki to i okna trzeba by umyć. A jak okna to i karnisze. W efekcie umyłam wszystkie okna w salonie (w tym to wielkie tarasowe), zamiotłam i umyłam taras, podłogę w salonie i holu, odkurzyłam półki, wyczyściłam szybę od kominka, przyniosłam drewna, przesadziłam kwiatki tarasowe do większych doniczek. A wcale tego nie planowałam.
  • valla-maldoran 13.07.19, 18:50
    Czasem się zdarza.
    Mam też tak, że jak muszę zrobić coś, na co bardzo, ale to bardzo nie mam ochoty, to wtedy, żeby mieć usprawiedliwienie przed nierobieniem tego, co konieczne, robię całą masę innych rzeczy. A to kubek umyję, po czym w zasadzie mogę umyć też talerz, blat, kuchenkę, lodówkę, mikrofalę, okno w kuchni, w zasadzie to w łazience też jest okno, więc tak przy okazji, a jak już jestem w łazience, to wiadomo, jedna plamka na glazurze wymaga wytarcia, ale tak głupio jedną plamkę wycierać, umyję całą glazurę, przy tym nachlapałam, to podłogę też trzeba wyszorować, no i trochę porządku w szufladach zrobić, a skoro już coś wodą robię, to pranie jeszcze wstawię i przy okazji stwierdzę, że poprzednie wyschło i właściwie to można by coś poprasować, itd, itd, itd.
  • czarniejszaalineczka 13.07.19, 19:10
    big_grin

    --
    "Emocje, ciepło, tęsknota... wtf? Facet to nie kot, nie trzeba miziac. "
  • chatgris01 13.07.19, 20:44
    To się nazywa prokrastynacja.

    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • valla-maldoran 13.07.19, 22:17
    chatgris01 napisała:

    > To się nazywa prokrastynacja.
    >
    Wiem, ale czasem jest taka produktywna ;D
  • chatgris01 13.07.19, 22:38
    To prawda big_grin

    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • iberka 13.07.19, 19:39
    Dokładnie tak.....idę tylko zęby umyć a zostaję w łazience godzinę 🤣
  • default 13.07.19, 19:50
    Moje spontaniczne porządki w pralni skończyły się wymianą wszystkich poduszek z altanki i kanapy i zakupem krzesła ogrodowego......Bo znalazłam w pralni stare, ale bardzo ładne ozdobne poszewki, na śmierć o nich zapomniałam. Postanowiłam wykorzystać je na poduszki "poddupne" do altanki. Po zbadaniu stanu poduszek doszłam do wniosku, ze pora je wymienić. Pojechałam do Jyska, kupiłam poduszki oraz kolejne poszewki - idealnie pasujące do kanapy. Od razu sobie przypomniałam, ze poduszki z kanapy tez juz starawe, wiec kupiłam nowe. Następnie wpadło mi w oko krzesło - od razu zobaczyłam je na ganku, gdzie czasem mam ochotę przysiąść, a nie mam na czym.
    A wszystko przez proszek do prania i papier toaletowy wink
  • viridiana73 13.07.19, 21:47
    O 18.00 mężu się przypomniało, że miał zerknąć do szafki ze spodniami i wyrzucić jedną parę, której już nie nosi. W rezultacie:
    - wyjęliśmy na sofę i dywan całą zawartość jego półek.
    - wyrzuciliśmy całą torbę starych, zajechanych ciuchów (tzw. hadry)
    - opracowaliśmy nowy system składania tiszertów oraz spodni i ułożyliśmy je kolorami.
    - zmieniliśmy usytuowanie rzeczy w szafkach.
    - opróżniłam półkę ze zdjęciami, opróżniłam półkę z pierdołami. Zdjęcia ułożyłam w miejscu pierdół, wywaliłam stare negatywy. Pierdoły roztasowałam po domu (tematycznie). Przy okazji wzruszyłam się nad znalezionymi dyplomami dziecka z podstawówki i przedszkola. Wolną półkę oddałam we władanie mężowi.

    I właśnie skończyliśmy. Nie sądziłam, że to forum ma na mnie taki wpływ!😊
  • pade 13.07.19, 21:48
    Wow!smile

    --
    "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
  • black.emma 13.07.19, 22:01
    Szybko wam poszło!
  • viridiana73 13.07.19, 22:19
    Bo we dwójkę.
    No i to były jednak chłopa ciuchy. Z moimi by tak szybko nie poszło, musiałabym pracować etapami😄😄
  • stephanie.plum 13.07.19, 22:10
    tak, i kocham tę fazę. zwłaszcza jak wpadnę w szał wywalania...

    --
    idę tam, gdzie idę
  • viridiana73 13.07.19, 22:21
    Co nie? Wywalanie jest najlepsze ze wszystkiego!😄
  • qs.ibidem 13.07.19, 22:28
    Przyjechaliśmy dziś na obiad do teściów. Poprosili nas o pomoc w przeniesieniu części książek do regałów na górze (piętrze domu). Skończyło się na przestawieniu wszystkich regałów na dole i na górze (z wniesieniem największego big_grin i wyniesieniu kilku toreb literatury, która się przedawniła.

    Mnie też się zdarza!
    I lubię takie akcje!
  • iimpala 14.07.19, 01:53
    fascynujace...
    szczególnie te "śpilorki"...
  • tairo 14.07.19, 03:21
    Następnym razem kup płyn do prania, najlepiej skondensowany, zajmuje zdecydowanie mniej miejsca niż proszek.

    A co do sprzątania na spontanie - z pewnym trudnem, ale oduczyłam się tego, bo to zwykle prokrastynacja.
  • gryfna-frelka 14.07.19, 13:38
    Uwielbiam takie akcje bo wtedy porzadkuje najskuteczniej i najszybciej i mam najlepsze pomysly na praktyczne rozwiazania.
    Tylko zbyt rzadko takie fazy mi sie zdarzaja...
    Za to pamietam ze KAZDA nauka przed sesja na studiach byla powaznie zaklocana wizjami tego co bym sprzatnela / przeorganizaowala, ewentualnie wprowadzila do repertuaru dan. Dziwnym trafem po sesji juz tak nie mialam...
  • lidek0 14.07.19, 14:01
    Takie porządki są najlepsze i najskuteczniejsze, czasem tak mam

    --
    Lidek mama Maćka /ur.08.06.2001/
    Aniołek VIII 1996 Aniołek XI 1997 Aniołek IX 2005
    zapraszam na forum Dla starających się

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka