Dodaj do ulubionych

Taka sytuacja na urodzinach 14-latka

13.07.19, 18:04
Jestescie na urodzinach kilkunastolatka (takiego bardziej wczesnego, 14-latka, ale to w sumie nie ma większego znaczenia). Wszystko spoko, dobrze, dzieciak się cieszy z prezentu, wraca ojciec chłopaka i... już tak miło nie jest. Ojciec krytykuje chłopaka, że ubrał się ujowo, idzie na chwile gdzies tam, wraca i komentuje dalej: że syf w domu, czemu nie posprzątał pokoju, czemu siedział bezczynnie zanim przyszli ludzi itp. To wszystko przy reszcie ludzi, nie tak, ze wziął go na bok, tylko komentował na głos. Wszyscy siedzą cicho, każdy patrzy dziwnie, odzywa się matka chłopaka, żeby ojciec dał mu wreszcie swięty spokój, w końcu to urodziny syna. Młody minę ma nietęgą i widać z daleka, że jest mu coraz gorzej. Tylko slepy by nie zauważył, że dzieciak jest bliski płaczu. W końcu ojciec idzie do innego pokoju. Atmosfera od tego momentu dziwna, chociaż każdy się starał zachowywać tak, jakby nigdy nic. Ale wiadomo.. Matka wszystkim tłumaczy, że on (ojciec chłopaka w sensie) taki nerwowy, bo ciągle w pracy, stres, ciągle ktos cos od niego chce. Przeprasza za niego. Tyle że młody stracił już ochotę na cokolwiek. Wtrącacie się w takich momentach? Czy goscie powinni zareagować czy nie wtrącać się? Załóżmy, ze przy Was dochodzi do czegos takiego, widzicie, jak zachowuje się ojciec, jak na to reaguje dzieciak.. Wtrącacie się?
Edytor zaawansowany
  • nangaparbat3 13.07.19, 18:07
    Ja się wtrącam. W tej konkretnej sytuacji powiedziałabym, że wspaniale się bawimy, jest przemiła atmosfera i dawno nie byłam na tak udanych urodzinach.
    tatuś stosuje przemoc psychiczną, dziecko bedzie miało problemy, albo już ma, więc będzie za te problemy od tatusia obrywać. Wszystko się we mnie burzy, jak czytam czy nawet bywam świadkiem poodbnych sytuacji, ale jak pisze Bi - life.

    --
    "Koło Wiedeńskie najchętniej z Heideggera czerpało przykłady dla swej tezy, że twierdzenia filozoficzne pozbawione są sensu."
  • piataziuta 13.07.19, 18:10
    10/10
  • iwoniaw 13.07.19, 18:18
    Fakt, tatuś na bank przemocowiec - skoro takie rzeczy przy ludziach wyczynia, to strach pomyśleć, co to biedne dziecko przeżywa na co dzień. Matka też zastraszona, ciekawe czy na przemoc fizyczną też nie reaguje? Ogólnie kicha, patologiczna sytuacja, jak się wtrącisz, zostaniesz wrogiem matki, ale dziecka szkoda, ja bym próbowała z matką pogadać, a jeśli to beton broniący portek, to chyba bym próbowała to gdzieś zgłosić jednak.


    --
    "George, while his intelligence was way above normal (...) was required by law to wear it all the time. It was tuned to a government transmitter (...) to keep people like George from taking unfair advantage of their brains."
  • nangaparbat3 13.07.19, 18:25
    O ile zgłoszenie przemocy fizycznej działa, to z psychiczną kicha - przynajmniej takie mam doświadczenia.

    --
    "Koło Wiedeńskie najchętniej z Heideggera czerpało przykłady dla swej tezy, że twierdzenia filozoficzne pozbawione są sensu."
  • iwoniaw 13.07.19, 18:28
    Dlatego próbowałabym wybadać sytuację bliżej, ktoś tak się zachowujący przy ludziach "z zewnątrz" z dużym prawdopodobieństwem nie stroni i od przemocy fizycznej, niestety.


    --
    'I don't think you can fight a whole universe, sir!'
    'It's a prerogative of every life form, Mr Stibbons!'
  • cruella_demon 13.07.19, 19:51
    Odniosłam identyczne wrażenie. Skoro na tyle pozwala sobie przy ludziach, to sam na sam pewnie i przywalić lubi. Obrzydliwy typ, tacy zwykle pokornieją dopiero jak ofiara staje się silniejsza i może oddać, bo w głębi ducha to tchórze. Pewnie gdyby ktoś się wtrącił, to po wszystkim gnooj wyżyłby się na dziecku.
  • bo_ob 13.07.19, 18:12
    Załóżmy, że jestem ciotką chłopca.
    Udaję, że nie było tego, co było. Szybko wymyślam jakąś bardzo atrakcyjną zabawę i, krótko mówiąc, robię za wodzireja. Ewentualnie po zabawie proponuję wszystkim lody poza domem na mój koszt.

  • ichi51e 13.07.19, 18:14
    Zartem trzeba bylo od razu ojcu uswiadomic ze troche nie wypada przy ludziach. „Oj daj dziecku spokoj urodziny ma” na pewno slabe jest siedzenie i glebokie wspolczucie.
    Ojciec niech sobie innego chlopca do bicia znajdzie. Kiedys byl taki obrazek szef wrzeszczal na ojca ojciec na dziecko dzieciak na misia

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • nangaparbat3 13.07.19, 18:28
    Kiedyś zrzędziłam przy kuchennym stole okropnie i były trzasnął pięścią w stół. "Co ty tu jeszcze robisz, czemu się nie myjesz?" - warknełam na czteroletnią córkę. "Kiciu niegrzeczna, gdzieś ty wlazła!" - usłyszeliśmy po chwili głos córki.

    --
    "Koło Wiedeńskie najchętniej z Heideggera czerpało przykłady dla swej tezy, że twierdzenia filozoficzne pozbawione są sensu."
  • majenkir 14.07.19, 07:28
    A kicia miala na kogo wrzasnac czy jest ostatnia? wink

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
    Abby&Prada
  • katja.katja 14.07.19, 10:01
    Kicia zjadła mysz i łańcuszek został urwany.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • karmelowa_bombonierka 13.07.19, 18:15
    Wiesz co, trudno się mądrze wtrącić tak naprawdę, bo widać że facet ewidentnie chce upokorzyć syna. Jakakolwiek ingerencja może sytuację tak naprawdę jedynie zaostrzyć - bo skoro ktoś się tak zachowuje publicznie, to nie przeprosi na zwróconą uwagę a co najwyżej jego agresja eskaluje. Trzeba mieć naprawdę ogromną charyzmę by w tak trudnej - i to niespodziewanej - sytuacji umieć powiedzieć coś takiego by sytuację załagodzić i to nie tylko na chwilę. Ale co się stało to i tak się nie odstanie (co facet powiedział to się nie odsłyszy) - jednak jeśli jesteś w jakiś sposób blisko tego chłopca - to proszę, porozmawiaj z nim, na spokojnie o tym czy nie potrzebuje pomocy. Jeśli jesteś blisko jego mamy - to z nią także. Bo jeśli facet robi takie jazdy podczas urodzin (!), na oczach gości a matka go jeszcze tłumaczy (czyli jego zachowanie jej nie zszokowało) - to w tym domu musi być na co dzień koszmar sad
    Urodziny spaprane już się stały sad
    Ale może można dać im jakieś wsparcie... Serce pęka gdy czytam o tym co piszesz, mam syna w tym wieku sad
  • asia_i_p 13.07.19, 20:13
    Właśnie się zastanawiam, czy facet chce upokorzyć syna, czy ma jakąś obsesję perfekcyjnej prezentacji domu, i skoro syn nie zaprezentował, to on przynajmnie podkreśli, że on ma inne standardy. I w takim przypadku, po pierwsze, na co dzień sam na sam może być dużo lepie a nie dużo gorzej niż podczas urodzin, po drugie, zwrócenie uwagi niekoniecznie spowoduje eskalację agresji, a wręcz przeciwnie, może dać do myślenia. Że goście nie zwracają uwagi na bajzel, ale na jego sceny już tak.

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • taki-sobie-nick 13.07.19, 23:21
    matka go jeszcze tłumaczy (czyli jego zachowanie jej nie zszokowało)

    Dobrze gadasz, ale tu się nie zgodzę. Mogło ją zszokować, mimo to go tłumaczyła, bo uznała to za najlepsze wyjście. Co miała zrobić?
  • mgla_jedwabna 14.07.19, 01:07
    Bronić ofiary, a nie sprawcy tego paskudnego zachowania.
  • taki-sobie-nick 14.07.19, 01:29
    To znaczy co konkretnie powiedzieć?

    I czy po wyjściu ojca, czy przed?

  • rzeniha 13.07.19, 18:20
    Dużo zależy od tego kim jestem dla tej rodziny. Jeśli kimś naprawdę bliskim, np. rodzona siostra matki czy ojca, babcia itp., to staram się rozładować atmosferę czy pocieszyć dziecko. Jeśli kimś dalszym, to nie mieszam się. Nie moje zoo, nie moje małpy.
  • abecadlowa1 13.07.19, 18:27
    euze_bia0 napisał(a):

    > każdy się
    > starał zachowywać tak, jakby nigdy nic.

    Wszyscy solidaryzowali się z agresorem? Przez brak reakcji przyzwalacie agresorowi na takie zachowanie.

    Nie wyobrażam sobie nie zareagować, gdy dziecku dzieje się krzywda. Nie rozumiem takiej obojętności. Nawet w urodziny nie można było dziecku okazać wsparcia?
  • nangaparbat3 13.07.19, 18:30
    Zamurowało ich, byli nieprzygotowani na coś takiego i pogłupieli. Normalka.
    Bardziej mnie zaskakują wypowiedzi na zimno na forum, żeby się nie odzywać.

    --
    "Koło Wiedeńskie najchętniej z Heideggera czerpało przykłady dla swej tezy, że twierdzenia filozoficzne pozbawione są sensu."
  • katja.katja 14.07.19, 10:06
    W Tej sytuacji droga Paniusiu odezwanie się "przeciwko" temu ojcu mogło tylko zaognić i tak napiętą sytuację.
    Niestety są takie sytuacje w których tak naprawdę nie można pomóc, na daną chwilę, długofalowo zaś jeśli zna się dobrze rodzinę i wtedy próbować rozmawiać z matką oferując jej pomoc.
    Uzależnienie od sprawcy jest duże i wychodzenie to proces na lata, w tym czasie dzieciak skończy 18-stkę.
    Rada dla niego wtedy najlepsza wyprowadzić się jak najszybciej, najlepiej dalej. Terapia.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • nangaparbat3 14.07.19, 10:18
    W ogóle nie myślę o odezwaniu się PRZECIWKO ojcu, tylko o pochwaleniu dziecka i przyjęcia, bez ironii, autentycznym pochwaleniu. Dziecko słyszy, że ktoś dorosły jest po jego stronie, a agresja ojca ma szansę lekko osłabnąć - w tym momencie. Co dalej to już zależy od konkretnej sytuacji - kim jest gość, na ile blisko rodziny, jaki ma kontakt z chłopcem etc.

    --
    "Koło Wiedeńskie najchętniej z Heideggera czerpało przykłady dla swej tezy, że twierdzenia filozoficzne pozbawione są sensu."
  • euze_bia0 14.07.19, 10:26
    To jest człowiek, którego się nie zmieni. Perfekcjonista, pedant, lubiący jak ludzie tańczą tsk, jak im zagra. Przemoc fizyczna - nie, ale psychiczna, dogadywanie, strofowanie - tak. Od młodego ciagle chce więcej, więcej, a i tak ciagle za mało 😕
    Chłopak jest wrażliwy, kocha czytać, interesuje się historia. Ma taki swój świat w pewnym sensie. Żal go, bo się przejmuje gadkami ojca, ale do teraz nie mogę pojąć, kin trzeba być, żeby własnemu dziecku dokopywać w trakcie urodzin 😠
  • katja.katja 14.07.19, 10:29
    Jak masz możliwość, a rodzice nic przeciwko temu jak najczęściej bym go zapraszała, brała na jakieś wydarzenia itp. byle jak najdłużej był poza domem i wśród normalnych ludzi.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • kryzys_wieku_sredniego 13.07.19, 18:34
    Ojciec dla mnie nie istnieje, jest chujem nie ojcem.
    Pytam się jego żony, czy wszystko u nich oki, czy może zabrać chłopca do siebie.
    Najlepiej z grubej rury przywalić "niech wiedzą że inni wiedzą", że u nich patologia.
  • scarlett74 13.07.19, 18:42
    Tia, na forum w gębie wszyscy mocni, a w realu... szkoda gadać. Naprawdę trzeba mieć dużo odwagi , taktu i wyczucia zwracając takiemu facetowi uwagę. Żeby po wyjściu gości nie zemścił się na chłopcu i jeszcze bardziej go zgnoił...😠
    Był tu taki wątek , o zwracaniu uwagi na krzykacza (chyba) na małe dziecko i też wszystkie mądre, uwagę by zwróciły. Tylko jak by się to później zemściło na dziecku...🤢
  • aqua48 13.07.19, 18:52
    scarlett74 napisała:

    > Był tu taki wątek , o zwracaniu uwagi na krzykacza (chyba) na małe dziecko i t
    > eż wszystkie mądre, uwagę by zwróciły. Tylko jak by się to później zemściło na
    > dziecku...🤢

    A nie mści się na dziecku gdy wszyscy dorośli kulą ogony i stulają uszy, a dziecko wynosi naukę, że ojciec ma prawo tak postępować bo nikt w jego (syna) obronie nie stanie?
  • bo_ob 13.07.19, 18:54
    Nie jestem pewna, czy powinno się zwracać uwagę ojcu w obecności jego syna.
  • aerra 13.07.19, 20:37
    Ojciec sobie nie robił nic z obecności innych, jak zwracał synowi uwagę, to czemu w drugą stronę nie można? Można - ale każde działanie będzie miało określone konsekwencje, które przez internet, nie znając tych ludzi, ciężko przewidzieć.
    Tzn, owszem, przewidzieć można, że w zasadzie każde rozwiązanie w takiej sytuacji ma pewne wady i zalety, a reakcja danej osoby zależy od różnych czynników.
    Może być tak, że do ojca dotrze co robi i faktycznie sobie parę rzeczy przemyśli, a może być i tak, że nastąpi eskalacja.

    --
    super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
    <*>
  • double-facepalm 14.07.19, 11:38
    Raczej powyżywa się na synu ze zdwojoną siła jak juz goście powychodza.
  • scarlett74 13.07.19, 19:30
    Ale spójrz co za psychol ten facet.Dziecku , w urodziny takie teksty. Chłopiec zalękniony, wrażliwy, chce mu się płakać. A co robi jego matka? Broni faceta.😠. Nie broni syna, nie rozładowuje atmosfery,tylko tłumaczy faceta. To jest chore i nie w porządku względem chłopca.
    Jednorazowe zwrócenie uwagi nie zmieni tych wzajemnych relacji...
  • abecadlowa1 13.07.19, 19:53
    Jednorazowe zwrócenie uwagi nie zmieni relacji w rodzinie. Ale to będzie ważny komunikat dla chłopca: że ktoś reaguję, że jego sytuacja nie jest obojętna innym dorosłym, że są ludzie którzy nie boją się agresora.
  • abecadlowa1 13.07.19, 18:54
    Na na dziecku z pewnością zemści się brak jakiejkolwiek reakcji otoczenia.
  • bo_ob 13.07.19, 18:56
    Celem powinno być to, aby ojciec zmienił swoje postępowanie względem syna. I to jest sprawa między dorosłymi.
  • rzeniha 13.07.19, 18:55
    Dokładnie Scarlet. Mocni w gębie, za monitorem swego komputra wink I taka jematka żula na ulicy ochrzani, chuligana obezwładni, awanturującą się Grażę spacyfikuje, kibolowi utrze nosa... na forum. A w życiu realnym, gdy facet 160 cm uniesie brew, jak myszka pod miotłą, ani piśnie. LOL.
  • abecadlowa1 13.07.19, 19:10
    Naprawdę nie znasz ludzi, którzy stają w obronie słabszych? Czy nigdy nie zetknęłaś się z taką sytuacją? Gdyby było tak, jak piszesz to na nikogo nie można by liczyć.
  • rzeniha 13.07.19, 20:13
    Odwrócę pytanie: a Ty znasz? Bo ja niestety znałam całe mnóóóóóóstwo kobiet, które (zwłaszcza po butelce wina) odgrażały się co to nie one, a jak przychodziło co do czego, to nawet Józkowi z tego forum by nie pysknęły. Sorry, heroizmu w życiu na żywo nie widziałam. Tchórzostwa i asekuranctwa za to bardzo dużo.
  • abecadlowa1 13.07.19, 20:28
    Mam szczęście znać. Chyba jest trochę tak, że osoby które reagują w takich sytuacjach zostały już w jakiś sposób przetrenowanie, np. same były ofiarami i ktoś im pomógł zmienić ich sytaucję albo były uczone w domu, w harcerstwie, że nie wolno być obojętnym. Ja rozumiem, że ktoś się boi zareagować na przemoc gdy on sam jest bezpośrednio zagrożony. Ale w sytuacji, gdy jest grupa dorosłych i na ich oczach inny dorosły pastwi się nad dzieckiem, to to jest bardzo nie w porządku wobec dzieciaka. Tu nie ma mowy o heroizmie, tylko normalna ludzka reakcja
  • ponis1990 14.07.19, 10:36
    No to ja jestem ciekawym przykładem ematki Obcego zula na ulicy ochrzanie (zdarzyło się nie raz;p, w komunikacji miejskiej też. Natomiast nie jestem w stanie zwrócić uwagi komus bliskiemu...

    --
    Lubię placki
  • kryzys_wieku_sredniego 13.07.19, 19:55
    Ależ ja chujowi słowa bym nie powiedziała, ja kopałabym pod nim doły, zaczęła od nawracania żony.
  • euze_bia0 13.07.19, 20:11
    Tak, jest ujem. Niestety. Wymagał od młodego od małego bardzo dużo. Maniak czystosci, porządku, wszystkiego na tip top. Typ, który lubi, jak jest tak, jak on chce. Raczej nie podejrzewam go o przemoc fizyczną. Ale o dogadywanie, opieprzanie - jak najbardziej. Tak, nikt nie powinien się tak zachowywać, niezależnie od okolicznosci. Bardziej każdego zszokowało to, że zrobił to na URODZINACH własnego syna. Kurła, zamiast zrobić dzieciakowi prezent, złożyć głupie życzenia, to zrobił mu mało przyjemny wywód, komentując dodatkowo strój. A chłopak był ubrany najzwyczajniej w swiecie, normalnie, nie żadne cudactwa. Zresztą kurcze, nawet jakby cos mu nie pasowało, powinien zamknąć paszczę.
    jakbym ja miała urodziny i ktos mi bliski walnął do mnie takim tekstem, to by się znalazł za drzwiami. Tyle tylko, że dzieciak nie ma wpływu na to.. Przynajmniej teraz.
  • iberka 13.07.19, 18:59
    Biedny chłopak o jego mama sad. Zależnie od stopnia zażyłości starałabym się dowiedzieć jak sytuacja wygląda na codzień.
  • ga-ti 13.07.19, 19:53
    Jeśli jestem bliską rodziną, a raczej tak, skoro jestem na urodzinach to reaguje od razu, by powstrzymać ojca, nie wiem coś w stylu 'Krzychu, weź wrzuć na luz, młody ma dziś urodziny, więc i taryfę ulgową', 'Krzychu, gwiazdorzysz', 'E, bałagan, u nastolatków tak bywa, choć na tort'. No nie wiem, coś w tym stylu, by ojca przystopować by nie brnął dalej i by nie psuć atmosfery. I do młodego też coś w żartach 'Choć bałaganiarzu, ukrój ciotce jeszcze torta'
    Gdybym była dalszą krewną, czy ledwie tolerowaną szwagierką to nie wiem, może też coś dla zatrzymania litanii przewinień, ale mniej na luzie.
    Po imprezie, w zależności od zażyłości rozmowa z matką, ojcem, chłopakiem, choć to nie łatwe i nie wiem, czy bym się odważyła, w teorii każdy mocny.
  • cruella_demon 13.07.19, 20:00
    Ja jak znam siebie, pewnie starałabym się rozładować sytuację żartem właśnie.
    Natomiast po imprezie, w zależności od stopnia zażyłości albo bym dorosłym powiedziała, ze stosują przemoc wobec dziecka i będę mieć na nich oko i niech tylko przegną to będą mieć kuratora na karku, bo sprawę zgłoszę (bliski), albo zgłosiła w szkole chłopaka, że prawdopodobnie jest ofiarą przemocy (dalsza).
  • katja.katja 13.07.19, 20:50
    I co zrobi szkoła i kurator, przy założeniu, że facet jednak nie stosuje przemocy fizycznej?

    --
    Nie dam się wygasić!
  • cruella_demon 13.07.19, 22:51
    Nie wiem, ale co mam zrobić ja jeżeli to były np. urodziny kolegi z klasy syna? No nic więcej, do MOPSu nie pójdę bo dowodów żadnych nie mam, pozostaje szkoła, mogą obserwować dziecko, mogą porozmawiać z rodzicami, a wtedy ci wiedzą, że są pod lupą.
    Jeżeli to bliska rodzina i siłą rzeczy mamy kontakt, to czasem jak ktoś wie, że jest obserwowany i ma poczucie, że nie będzie tak do końca bezkarny, to choć trochę się pohamuje.
    A może być tak jak napisałoś i będą mieli to w nosie i nic się nie da zrobić. Przykre, ale nierzadkie. Póki nie ma trupa, nie ma co liczyć na pomoc instytucjonalną.
  • katja.katja 14.07.19, 10:11
    Zawsze lepsze coś niż nic, jednak długofalowo o ile matka nie znajdzie (a nie znajdzie) w sobie siły by odejść nic to nie da.
    Pozostaje modlitwa by tatusia szlag trafił, wypadek, zawał serca etc.
    Przemocy fizycznej w tym konkretnym wypadku bym nie mieszała, spora szansa, że to obrzydliwa przemoc psychiczna, znałam kiedyś takiego pedanta, na szczęście krótko. Never ever, nawet nie wiem czy nie lepszy "okazjonalny" alkoholik bo przynajmniej na trzeźwo bywa normalnie uncertain

    --
    Nie dam się wygasić!
  • nangaparbat3 14.07.19, 10:21
    Pohamuje się? Znajdzie takie sposoby dręczenia dzieci, że nie będzie się można do niego w żaden sposób przyczepić.
    Ale oczywiście fakt, że ktoś stanął po stronie dziecka i robił co mógł, by mu pomóc, jest nie do przecenienia.

    --
    "Koło Wiedeńskie najchętniej z Heideggera czerpało przykłady dla swej tezy, że twierdzenia filozoficzne pozbawione są sensu."
  • ponis1990 14.07.19, 10:39
    Taaa, haha. Kurator. Miałam kuratora (w ramach bycia w rodzinie zastępczej) i takowy przychodzil, i w jednym pomieszczeniu, przy kuzynce pytał się, czy mnie głodzą albo biją, nie? A to ok. Pełna profeska xD Jakiej innej odpowiedzi dziecko ma udzielać? Ps. nie bili mnie i nie głodzili, ale gnoili podobnie jak ten tata z postu

    --
    Lubię placki
  • cruella_demon 13.07.19, 20:01
    Dodam jeszcze, że z żoną nie ma co rozmawiać, bo ewidentnie jest pod wpływem ojca, skoro pozwala na takie zachowania.
  • asia_i_p 13.07.19, 20:08
    Przerabiałam z ciotką, która przy gościach krytykowała mój sposób sprzątania domu, a konkretnie czyszczenia kaloryfera (w tej chwili big_grin, ale wtedy było mi nie do śmiechu). Byłam starsza niż ten chłopak, miałam 19 lat i po śmierci mamy przez pewien czas w zasadzie prowadziłam dom, a ci goście - znajomi rodziców - wyrazili podziw, że sobie dobrze radzę. Zdaje mi się, że wtrącili się, nie kłócąc się, tylko dalej mnie chwaląc - i było mi miło z tego powodu.

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • euze_bia0 13.07.19, 20:14
    O jezuniu.. Wiem, że są troglodyci, ale przeraża, że jest ich aż tylu.. uncertain
    Tylko wiesz - dorosła dziewczyna może się sama odgryźć ostro, tym bardziej jakiejs tam ciotce. A młody chłopak, dzieciak i to ojcu.. Widać było, że jest mu przykro, po prostu.
  • cruella_demon 13.07.19, 20:25
    Tym bardziej, że ciotka po imprezie wraca do siebie do domu, a dzieciak zostaje z ojcem, który będzie pastwił się nadal.
    Chorobliwa pedantyczność to jedno, ale dosrywanie w kwestii ubioru, o ile faktycznie jest rażąco nieodpowiedni, nie ma na celu niczego, poza upokorzeniem i poniżeniem i to publicznym na dodatek.
    A nawet gdyby zwrócenie uwagi było słuszne, to robi się to w 4 oczy.
  • katja.katja 13.07.19, 20:22
    Sytuacja przykra, ale bez wyjścia (chyba, że jutro Bóg zlituje się nad rodziną i tatuś wpadnie pod samochód lub padnie na zawał).
    Zwrócenie uwagi na imprezie nic nie da, ani na daną chwilę (jeszcze większe popsucie i tak skisłej w takiej sytuacji atmosfery) ani długofalową.
    Gdyby ludzie zmieniali się od jednorazowego zwrócenia uwagi świat byłby piękny, a psychiatrzy i więzienia niepotrzebni.
    Matka nie odejdzie od faceta, jest zastraszona i ma syndrom sztokholmski, nie rozwiedzie się, a nawet gdyby podjęła taką decyzję (rozwody się ciągną) i tak jest za późno dla dziecka, ma już 14 lat, wzorce zostały wdrukowane nieodwołalnie.
    Pomoże tylko terapia, leczenie psychiatryczne (niewykluczone) i gdy będzie pełnoletni jak najszybsza wyprowadzka.
    Sytuacja niestety w której e-matka musi pogodzić się z bezsilnością i że są sytuacje na które właściwie nie mamy wielkiego wpływu.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • smiechupara 13.07.19, 20:33
    Zależy kim bym tam była. Gdyby zupełnie obcy byli to ludzie to pewnie bym buzię otworzyła i w szoku była. Gdyby Ci ludzie byli mi blizsi to pewnie bym na tyle ich znała, że już by to mnie nie zdziwiło szoku nie było, więc łatwiej byłoby zareagować.
  • lot_w_kosmos 13.07.19, 20:27
    Ale syf. Ojciec poniżej krytyki.
    Impreza jak impreza, ale ja bym na całokształt popatrzyła.
    Robi dziecku syf z życia.
    Szkoda dzieciaka....
  • euze_bia0 13.07.19, 22:47
    Niestety sad. Przykre, tym bardziej, że dzieciak się bardzo przejmuje i stara, żeby ojciec zadowolony był, ale ojciec jest, jaki jest. I zawsze znajdzie cos nie tak.. Ale, ku.., to były urodziny jego dziecka, więc chociaż wtedy mógł odpuscić. sad
  • anorektycznazdzira 13.07.19, 20:39
    Jeśli się wtrącam- to w tyradę tatusia.
    Następnie udaję, że nie było zdarzenia. Tak samo, jeśli się nie odezwałam w porę czyli do sprawcy.
    Do chłopaka i matki nie mówię nic, najwyżej przytakuję jej wyjaśnieniom, ogólnie staram się wyglądać, jakbym nie zauważyła nic i niczym się nie przejęła.


    --
    'Na słońcu jest rzeczywiście znacznie mniej cienia, wiesz?' by król Julian
  • ortolann 13.07.19, 20:40
    Wiedząc to, co wiem teraz, będąc w przeszłości takim nastolatkeim, zwróciłabym uwagę temu ojcu. Przy wszystkich, postarałabym się go zawstydzić. A chłopcu starałabym się przekazać tyle wsparcia i wzmocnienia ile by tylko się dało. Żeby wiedział, że jednak nie jest sam i że da się z takim draniem walczyć i go pokonać. Że by wchodził w dorosłość z poczuciem siły a nie bezradności i niepewności.

    --
    http://s17.rimg.info/5aa663295cabae0e0baed1538c766a3b.gif
  • katja.katja 13.07.19, 20:48
    Tacy ludzie zawstydzenie przez babę (zresztą i przez innego mężczyznę pewnie też) odbiorą jak niesłuszny atak na siebie.
    Ja facet ma jaja to rozkręci awanturę i atmosfera ze skisłej zrobi się beznadziejna do kwadratu.
    Jak nie ma jaj przełknie po cichu porażkę, ale gdy zostanie z rodziną sam odbije sobie na żonie i synu z nawiązką.
    Twój wybór.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • miss_fahrenheit 13.07.19, 21:02
    katja.katja napisała:

    > Ja facet ma jaja to rozkręci awanturę i atmosfera ze skisłej zrobi się beznadziejna do kwadratu.

    Jeśli facet ma jaja, to rady zbędne, bo sytuacja taka, jak opisana w pierwszym poście w ogóle nie będzie mieć miejsca.
  • turzyca 14.07.19, 09:09
    No to czasem może być skuteczne, w stylu "teraz to jest nieźle, ale gdybyś Ty go widział jak tu przybył! [Zawieszenie głosu] zupełnie nic na sobie nie miał! Goły jak święty turecki! [Kolejne zawieszenie] A małe to było! Jak kurczak."
    I albo zwrócić się do kogoś, kto wtedy był i pamięta młodego jako niemowlaka z pytaniem czy go pamięta z tamtego czasu albo zacząć chwalić za coś co młody osiągnął ostatnio i podkreślać rolę rodziców.
    To pierwsze powoduje, że więcej osób włączy się do rozmowy. Nie trzeba być wtedy jedynym rycerzem.

    --
    "Zaproszenie wykonane jest z białego gładkiego papieru i ma zaokrąglone rogi. Na rzeczenie Klienta rogi mogą pozostać ostre."
  • katja.katja 14.07.19, 10:07
    Może złe słowo, ale nie umiałam znaleźć zastępczego. Może zakapior?

    --
    Nie dam się wygasić!
  • jowita771 13.07.19, 21:06
    Przeczytałam post założycielski i zastanawiam się, jaka reakcja byłaby właściwa. Dobrze by było, żeby nie zaognić sytuacji, żeby facet nie zrobił karczemnej awantury i nie wygonił gości, bo wtedy jubilat będzie te urodziny pamiętał jako największy koszmar w życiu. Jak zareagować, żeby jakoś ulżyć temu dziecku w tym momencie i nie pogorszyć jego sytuacji na przyszłość?
    Może spokojnie powiedzieć ojcu, że żadnego bałaganu nie zauważyliśmy, ale sposób, w jaki traktuje syna rzuca się w oczy i robi kiepskie wrażenie? Może to by go ostudziło i dało nieco do myślenia?


    --
    Nie o te Hiny chodziło
  • kanga_roo 14.07.19, 01:45
    nie mam złotej rady, bo tak, jak pisała jowita, zwrócenie uwagi bucowi może skończyć się awanturą, udawanie, że wszystko jest OK z kolei jest nie fair w stosunku do młodego. mam w rodzinie dwóch panów, którzy nie potrafią pohamować języka, i zauważyłam, że najbardziej mi pomaga, kiedy robię sobie z nich jaja, w zależności od sytuacji albo całkiem jawnie, albo, jak to się mówi "na stronie". ale kiedy na idiotyzm reaguję idiotyzmem jakoś udaje mi się rozładować napięcie. więc tu bym też szła raczej w stronę absurdu niż eskalacji konfliktu.
    btw, zastanawiam się, z czego wynika taki brak kontroli nad sobą, bo przecież każdy z nas czasem myśli o swoich bliskich rzeczy niekoniecznie przyjemne, ale, do licha, nie wszystko i nie zawsze należy werbalizować!
  • berdebul 13.07.19, 21:46
    Wtrącam się w trakcie, najwyżej palant spróbuje wyżyć się na mnie. uncertain Jeżeli z Młodym mam dobrą relację, to rozmawiam przy najbliższej okazji, z daleka od uszu matki. Odwiedzam też opiekę społeczna, niech się przyjrzą sytuacji.
  • smillla 14.07.19, 05:42
    Ja bym się wtrąciła, żal by mi było chłopaka. Chyba nawet byłabym w stanie zrobić z siebie głupka, zacząć coś głośno opowiadać, przerywać gościowi, i jak najszybciej wzięłabym go pod ramię i wyprowadziła, np. pod pretekstem pokazania nowego auta/kosiarki, czort wie, coś by się wymyśliło.
  • pani-nick 14.07.19, 07:05
    Zależy kim jest dla nas ten ojciec. Gdyby to był mój brat, albo mąż siostry, albo syn, czy mąż córki, to poszłabym do niego i go z...bała od góry do dołu.
    Gdyby ktoś spoza rodziny, powiedziałabym tylko młodemu, ze nie ma się przejmować humorami frustrata.
  • blackfriday2 14.07.19, 07:22
    Ja bym powiedziała facetowi, żeby zamknął jadaczkę i dał innym świętować w spokoju, skoro sam nie potrafi.
  • lilia.z.doliny 14.07.19, 07:38
    reagowalam, bez wzgledu na konsekwencje dla siebie
    byl taki chlopiec i taka babcia
    wiec kiedy zaczela ptzy nim wywijac. to po prostu szybciutko potraktowałam ja tak.samo
    a dzieciaka zavzelam glosno i rozwlekle chwalic xa jakas pierdołę (ze mi cos tam liedys pomogł czy cos)

    --
    Wielu z uczniów, którzy musieli przeczytać wszystkie 4 tomy "Wojny i pokoju" żałowało, że w pojedynku zginął Puszkin, a nie Tołstoj.
  • eliksir_czarodziejski 14.07.19, 11:31
    To co robi ojciec to zwykła przemoc. Upokarza i umniejsza syna przy ludziach. Inni dorośli powinni młodemu wytłumaczyć że ojciec zachowuje się po prostu źle, nie powinien takich rzeczy robić, że zepsuł imprezę i wszyscy goście czują się źle. A najlepiej głośno i dobitnie powiedzieć to przy wszystkich. Tylko wtedy trzeba liczyć się z tym że to może być ostatnia wizyta w tym domu. Druga opcja, tak jak mówiłam wcześniej - wziąć młodego na bok i ponazywac rzeczy po imieniu, powiedzieć że ojciec zachował się źle. Młody będzie miał wsparcie i nie będzie miał pomieszane w głowie ze swoim okropnym zachowaniem i niedbalstwem popsul kochanemu tatusiowi humor i w konsekwencji swoje własne urodziny.
  • euze_bia0 15.07.19, 09:16
    Niestety, było, minęło, nikt z gości nie zareagowal. Przyznaje, ze ja tez nie. Mysle (pewnie to żadne usprawiedliwienie), ze każdy był w szoku. Co prawda raczej wszyscy ludzie z kręgu pana ojca wiedza, co się wyprawia u niego w domu, ale chyba nikt nawet w najśmielszych snach nie brał pod uwagę, ze ojciec własnemu synowi zacznie robic wywody w dniu urodzin. I to od wejścia. Zamiast zachowywać się po ludzku i po ludzku potraktować dzieciaka, ojciec opieprza go za mało istotne rzeczy, na które NIKT nawet nie zwracał uwagi. Tak, to upokarzanie, ale ten facet taki jest. Porządek i czystość, wszystko jak w zegarku to u niego numer jeden. Najgorzej, ze młody żyje z nim na co dzień i wszystko przeżywa. Stara się, ale w sumie co z tego, jak jego ojciec jest typem, który we wszystkim, co się da, znajdzie cos, co jest nie po jego myśli 😕☹️.
    Mam nadzieje, ze chłopak kiedyś odetnie się ojca
    Swoją droga: da się pomoc takiemu dzieciakowi, który na zycie pod jednym dachem z ojcem jest skazany na jeszcze co najmniej 4, 5 lat?
  • double-facepalm 15.07.19, 09:59
    Da się, wystarczyadres wesprzeć a nie die wypiac z podejsciem typu "o kurcze za dużo do zrobienia to może jednak nie". Zgłosić do fundacji np"dajemy dzieciom sile"
  • double-facepalm 15.07.19, 10:01
    *wystarczy wesprzeć, tak po ludzku. Nie wiem kim dla niego jesteś, jak jakaś bliższa rodzina to możesz też osobiście o ile ci zależy

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka