Dodaj do ulubionych

Pytanie do kociar

14.07.19, 12:52
Od 3 lat mamy obecnie 4 letnią kocicę. Bezproblemowa, spokojna z natury. Obecnie jest w trakcie leczenie antybiotykiem (zapalenie dziąsła). Pech chciał, że w piątek wieczorem znaleźliśmy z mężem w takiej piwnicznej dziurze maleńkiego, wychudzonego kociaka. Zabraliśmy go do domu, w sobotę zaliczył weterynarza, obecnie jest leczony i mieszka w oddzielnym pomieszczeniu, do którego kocica nie ma wstępu. Ale niewątpliwie go (a właściwie ją) wyczuwa. No i pojawił się problem, ponieważ od wczoraj starsza kocica nie załatwiała się (nawet siku). Je, czyści się, bawi się, ale nie załatwia. Momentami jest trochę bardziej spięta, ale nie wygląda jakby miała depresje czy coś. Na wszelki wypadek włączyłam Feliway. I teraz się zastanawiam czy ten brak załatwiania się to stres, czy reakcja na leczenie, czy jeszcze coś innego. No i co robić?
Edytor zaawansowany
  • mysiulek08 14.07.19, 18:47
    jaki antybiotyk?

    --
    Podłość ludzka nie zna granic! drastyczne!
  • joaz 14.07.19, 21:01
    U mnie było dokładnie podobnie. Rezydenta do dziś nie zaakceptowała do końca młodej. To już 3 lata. Toleruje ją, ale miłości nie ma.
  • chatgris01 14.07.19, 21:04
    Koniecznie weź ją do weta.

    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • sylwik7 14.07.19, 21:28
    Feliwey jak najbardziej słusznie. Daj jej więcej pasty odklaczającej i poświęcaj wiele uwagi. A pije wodę? Koty to strasznie neurotyczne stworzenia. Słabo znoszą zmiany. Moja starsza miała ponad półroczną depresję po wprowadzeniu drugiej kotki. Do dziś szału przyjaźni nie ma, a minął rok. Ale i tak jest nieźle. Dobrze robią na stres rezydentowi kapsulki Zylkane. Można zamówić w ZOOART.PL. Feliwey też nie od razu działa trzeba minimum 10 dni.Napisz jak idzie. Ale bądź przygotowana, że może być trudno i trzeba być cierpliwym nim się jako tako poukłada. Ja wiele razy płakałam, żę popełnilam poważny błąd, ale w miarę już jest ogarnięta systacja. Starsza choć zachowuje dystans do mlodej to potrafi na mnie ostro miauczeć w obronie drugiej, gdy jej robię jakieś zabiegi typu obcinanie pazurów czy mycie doopkismile. Trzymam kciuki.
    Trudno wprowadzać nowego kota
  • niktnaprawdewazny0 14.07.19, 22:23
    Dzięki za odpowiedź. Na szczęście starsza kuwetę już odwiedziła, więc ten problem z głowy. Co do wprowadzania kotki- ja nie miałam takiego zamiaru smile Po prostu nie byłam w stanie zostawić jej na ulicy- była tak wygłodzona, że na chleb się rzuciła. Nadal nie jestem pewna czy ona zostanie u nas czy poszukam jej domu, ale to dopiero jak wyleczę typowe dla znajd choroby i trochę podtuczę. Jak się wszystko poukłada to zobaczymy. Wszystko się trochę źle złożyło, bo starsza i tak w stresie bo tabletki, bo zastrzyki, bo ząb, a tu jeszcze kocie...
  • premeda 14.07.19, 22:36
    To dla pociechy napiszę, że u mnie problemu nie było. Rezydentka oczywiście fukała na małe, gdy byliśmy w domu ale szybko nakryłam je razem, przytulone i śpiące w łóżku 😀
  • summerland 14.07.19, 22:51
    Moze trzymaj je narazie osobno, tak gdzies czytalam, ze takie oswajanoe trzeba przeprowadzac stopniowo, wiec dobrze robisz. Niech najwyzej starsza powacha zapach spod drzwi gdzie jest mlodsza, i na odwrot. I tak stopniowo, po malutku je oswajac, w koncu przedstawic. Zajmuje to troche czasu ale chyba tak bedzie lepiej bo nie zareaguja naglym stresem, czy jakims syczeniem lub bojka.
  • niktnaprawdewazny0 15.07.19, 00:21
    Nie mają ze sobą kontaktu, choć starsza wie, gdzie jest młoda. Najpierw omijała teren, teraz podchodzi do drzwi, to ją biorę na ręce, otwieram, ona patrzy na małą, patrzy, patrzy, fuknie i sobie idzie.
  • mysiulek08 15.07.19, 01:49
    Jesli tylko fuka to nie jest zle smile a bedzie lepiej. Nie bierz jej na rece, uchylaj lekko drzwi, tak zeby widziala malucha, wez miekka szmatke/rekawiczke/skarpetke przetrzyj malucha i wetrzyj ten obcy zapach w rezydentke i odwrotnie i tak pare razy. Pomaga stawianie miski z ulubiona karma przy drzwiach tam gdzie maluch, najlepiej po obu stronach (dla malucha oczywiscie smile), nic tak nie integruje jak wspolne jedzenie.

    Rezydentce mimo wszystko zrob badanie moczu i krwi, stres bardzo obciaza nerki.

    --
    Podłość ludzka nie zna granic! drastyczne!
  • niktnaprawdewazny0 15.07.19, 11:51
    Rezydentka i tak miała mieć badanie, ponieważ będzie miała narkozę (usuwanie kamienia). Dziś jest dużo bardziej rozluźniona, może będzie OK. Nie spodziewałam się, że człowiek może tak przeżywać kocie stresy smile
  • sylwik7 15.07.19, 12:39
    mysiulek08 napisała:

    > Jesli tylko fuka to nie jest zle smile a bedzie lepiej. Nie bierz jej na rece, uch
    > ylaj lekko drzwi, tak zeby widziala malucha, wez miekka szmatke/rekawiczke/skar
    > petke przetrzyj malucha i wetrzyj ten obcy zapach w rezydentke i odwrotnie i ta
    > k pare razy. Pomaga stawianie miski z ulubiona karma przy drzwiach tam gdzie ma
    > luch, najlepiej po obu stronach (dla malucha oczywiscie smile), nic tak nie integr
    > uje jak wspolne jedzenie.
    >
    > Rezydentce mimo wszystko zrob badanie moczu i krwi, stres bardzo obciaza nerki.
    >
    >
    To wszystko jak najbardziej ok tylko póki nowy kotek nie będzie w pełni zdrowy, odrobaczony itp to byłabym ostrożna z wcieraniem jego zapachu w rezydentkę. Żeby sobie nie narobić dodatkowych kłopotów zarażając ją czymś jeszcze niewybitym u malucha.
  • mysiulek08 15.07.19, 16:32
    ale to jest oczywiste, w tej chwili moge sie poznawac przez drzwi ale juz np nie dotykac nosami

    --
    Podłość ludzka nie zna granic! drastyczne!
  • niktnaprawdewazny0 15.07.19, 17:29
    Mała jest już odpchlona, w trakcie odrobaczania a jutro ma badanie krwi. Mam nadzieję, że wszystko wyjdzie OK.
  • kannama 16.07.19, 17:38
    Starsza podchodzi do młodej, wącha ją, warczy, ale póki co nie atakuje. Jest wyraźnie zainteresowana. Będzie coś z tego? Kotek jest u nas od piątku wieczorem, ale dopiero dziś przeszedł testy na FIV, FEL, lambie itp i wiadomo, że jest "bezpieczny" i mogą sie kontaktować.
  • mysiulek08 16.07.19, 18:00
    Bedzie! futro nie lata, krew sie nie leje, wrzaskow brak, czyli niemal ksiazkowo

    --
    Podłość ludzka nie zna granic! drastyczne!
  • niktnaprawdewazny0 16.07.19, 19:04
    Mała to w ogóle się garnie do starszej. Tylko starsza z dystansem.
  • mysiulek08 15.07.19, 01:42
    Wprowadzenie drugiego kota trudne nie jest, jesli rezydent pozwoli. Feliwaye (w tym wersja friends), obrozki feromonowe, karmy typu calm, kalmaid i reszta zawierajca tryptofan, zylkene (cena koszmarna swoja droga) pomoga i owszem jesli wzajemna agresja jest niewielka i przy pomoze wieksza uwaga czlowieka Przy nasilonej agresji, problemami z kuweta najlepsza droga to antydepresanty, najczesciej fluoksetyna, uznana zreszta w USA za lek weterynaryjny i sprzedawana w formie masci na uszy. Oczywiscie po badaniach i z ugodnieniu z wetem

    Feliway to najmnarniej miesiac musi byc wlaczony a jak powierzchnia wieksza niz 40m2 to i nie jeden dyfuzor.

    Mielismy jedna kotke, ogromne emocje, kazdy kot to wrog i szla na smierc i zycie, musiala byc separowana, czlowiek tez jej nie zawsze pasowal a dzieci nie znosila. Przerobilam wszystko co jest dostepne na swiecie, nawet fluo nie bylo w stanie jej pomoc na 100%, najlepiej ogarniala emocje przy amitryptylinie i tylko to jej pozwalo zyc.

    Nasza Krolowa tez nie znosi kotow, niestety dlugo byla jedynaczka co nam poznej sprawilo spory klopot, ja dla odmiany z kotami oswoil drugo kot, ktory na wariacje Kici.Yody uwagi nie zwracal, ale i tak lepiej jesli kotow nie widzi, szczegolnie za szyba.

    Wiem, ze Feliway, Zylkene czy obrozki poleca sie z automatu (sama tez to robie) ale tak naprawde to realne dzialanie maja antydepresanty.

    ps. zylkene jest nie tylko w sklepie, ktory wielkimi literami polecilas

    --
    Podłość ludzka nie zna granic! drastyczne!
  • niktnaprawdewazny0 15.07.19, 11:54
    Moja starsza kotka jest mega łagodna- każdy człowiek to przyjaciel. Natomiast kota widzi pierwszy raz od trzech lat (wcześniej mieszkała z kotami - została zabrana ze wsi).
  • sylwik7 15.07.19, 12:12
    mysiulek08 napisała:


    >
    > ps. zylkene jest nie tylko w sklepie, ktory wielkimi literami polecilas
    >
    Jeżeli sugerujesz, że to jakaś kryptoreklama to informuję, że nie. Korzystam z tego sklepu akurat przy preparatach. Karmy, żwirki kupuję w innych również. Chciałam na szybko podpowiedzieć co można szybko zdobyć. Nie każdy zaczyna od psychotropów😄. Oczywiście nie neguję ich przydatności w niektórych przypadkach. W tym sklepie sprzadają też zamiennik feliweya akurat nazwa mi wyleciała z głowy. Tańszy, a w mojej ocenie nie gorszy jeśli chodzi o skuteczność ( trochę go czuć takim jakby nagrzaną blaszką). Zgadzam się , że Zylkane paskudnie drogie. Ale z różnych cudów wypróbowanych najlepsze dla mojej trudnej kotki. Nie była agresywna tylko koszmarnie smutna i wycofana. Nie pomagało, że jest chora na astmę.
    Jakoś ten post tak z góry napisany a może cierpię dziś na nadwrażliwość.
  • mysiulek08 15.07.19, 16:39
    no tak, to wygladalo smile szczegolnie przy tych duzych literach

    mamy spora ferajne, wiec sila rzeczy jakies tam doswiadczenie mam smile po prostu to co jest dostepne to to albo kombinacje trypstofanu albo fermonow a zylkene to nic innego jak powrot do dziecinstwa czyli bialko podobne do mleka matki, rownie dobrze pomaga substytut kocie mleka (przerabialam)

    te srodki sa najczesciej niepotrzebne, wystarczy wiecej uwagi, cierpliwosci, zajecia sie kotem, no i badan, bo w 99% problemy sa somatyczne

    jak odczytalas tak odczytalas smile

    --
    Podłość ludzka nie zna granic! drastyczne!
  • mysiulek08 15.07.19, 16:43
    i nie psychotropy a antydepresanty smile i tak czasami lepiej dzialac szybko
    polecam "Medycyne behawioralna psow i kotow'

    --
    Podłość ludzka nie zna granic! drastyczne!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka