Dodaj do ulubionych

Zdrowie - objawy od kilku lat.

14.07.19, 13:22
Witam wszystkich serdecznie.
Jestem nowa na forum.

Mam od kilku lat problemy ze zdrowiem, lekarze nie mają już pomysłu co mi może być.

Do tej pory wykonałam następujące badania:
Echo serca 5 razy ( fizjologiczne niedomykanie zastawek)
Holter 3 razy (podwyższony puls)
EKG wysiłkowe
Spirometria
MR głowy
TK głowy
MR kręgosłupa szyjnego ( małe przepukliny)
RTG odcinka piersiowego, szyjnego i lędźwiowego (dyskopatia, zniesienie lordozy)
Kolonoskopia
USG brzucha
USG tarczycy ( Hashimoto)
Dopplery tętnic i żył (szyja i nogi)
Ginekologiczne
Borelioza

Krew kilkadziesiąt razy.
Tarczyca super. Jestem bez leków. Hormony % bardzo dobre.

Jedynie wyszła niską ferrytyna.

Moje objawy:
Poranne skurcze jelit i luźne stolce
Wysoki puls po przebudzeniu
Nagle duszności,
Uciski w mostku
Zawroty głowy
Nogi słabe z waty
Drżenie całego ciała
Podwyższone ciśnienie
Zaburzenia widzenia
Drętwienie rąk
Drętwienie języka i ust
Jestem wtedy bardzo niespokojna boję się że mam zawał czy udar.
Mam ochotę uciekać.
Jestem nerwowa

Zdarza się to w różnych miejscach w pracy w domu na zakupach.


Edytor zaawansowany
  • filipianka 14.07.19, 13:24
    Nerwica?
  • wiklinowa 14.07.19, 13:30
    Byłam u neurologa, raz nawet trafiłam z atakiem wysokiego pulsu i dusznościami. Pani dr też mówiła że nerwica, ale dziwi mnie to. Nie mam powodów do nerwów.

    Mam leki. Afobam w razie ataku. Faktycznie pomaga po ok 15 minutach.
  • roks30 14.07.19, 13:39
    Nerwica. Nie do neurologa tylko do psychiatry ewentualnie psychologa. Terapia.
  • snakelilith 14.07.19, 13:43
    Masz typowe obajwy nerwicy i ataków paniki. Nie, do tego nie trzeba mieć powodów do "nerwów". Pomyśl o psychoterapii, może na początek nawet jakiś uspokajający antydperesant (psychiatra), bo obserwowaniem własnego ciała tylko się podkręcasz i kiedyś się zamęczysz. Posłuchaj pani neurolog, która dobrze ci zasugerowała. Afobam na dłuższą metę tylko cię uzależni, a na pewno niczego nie wyleczy, bo to benzodiazepina, typowy środek uspokajający.

    --
    "Hehe, niezłe, czyli niby cięta osa ale jak dostanie klapsa to złość mija i przechodzi w ochotę smile" - bywalec.hoteli
  • 35wcieniu 14.07.19, 13:59
    Nizej piszesz ze boisz sie chodzic do pracy. To w koncu jak?

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • wiklinowa 14.07.19, 14:00
    Boję się bo tam zaczęły się ataki, to jest powód.
    Nie stresuję się sama praca a tym, że dostanę tam atak.
  • klamkas 14.07.19, 14:03
    Sama sobie odpowiadasz na pytanie - boisz się ataków, im bardziej się boisz tym częściej i silniejsze masz ataki, wtedy bardziej się boisz i kółko zwane nerwicą lękową się nakręca.
  • pade 14.07.19, 15:41
    wiklinowa napisała:

    > Boję się bo tam zaczęły się ataki, to jest powód.
    > Nie stresuję się sama praca a tym, że dostanę tam atak.

    To się nazywa lęk antycypacyjny.
    Masz typowe objawy zaburzeń lękowych. Możesz nie przyjmować tego do wiadomości, ale taka jest prawda.


    --
    "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
  • cosmetic.wipes 14.07.19, 14:22
    wiklinowa napisała:

    > Nie mam powodów do nerwów.


    Obiektywnie możesz nie mieć, ale sama napisałaś, że jesteś nerwowa.


    --
    Przychodzi Ziobro do apteki:
    - Poproszę czopek.
    - Jaki?
    - Może być.
  • hungaria 14.07.19, 13:40
    Brzmi jak klasyczna nerwica
  • wiklinowa 14.07.19, 15:08
    Tylko że ja mam takie objawy ze strony ciała.
  • klamkas 14.07.19, 15:26
    na podstawie pierwszego wyskakującego linku:

    Wśród fizycznych objawów nerwicy wymienia się:
    ból żołądka, głowy lub kręgosłupa,
    zawroty głowy,
    uczucia kłucia i kołatania w sercu,
    problemy z oddychaniem,
    uczucie duszności i ciężaru w klatce piersiowej,
    uderzenia gorąca,
    nadciśnienie,
    zgrzytanie zębami,
    suchość w ustach,
    sztywność mięśni,
    ból całego ciała,
    zaburzenia w funkcjonowaniu zmysłów, zwłaszcza słuchu i wzroku,
    zaburzenia pracy układu pokarmowego,
    mdłości,
    zaburzenia seksualne, impotencja,
    problemy skórne.
  • wiklinowa 14.07.19, 15:59
    Mam wszystkie
  • klamkas 14.07.19, 18:50
    To idź do psychiatry.
  • pade 14.07.19, 15:42
    Ciało i umysł są ze sobą połączonesmile

    --
    "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
  • owmordke 14.07.19, 13:36
    A poziom witamin b12 i d w normie? Poza tym masz hashimoto a tarczyca jest super...?
  • wiklinowa 14.07.19, 13:50
    B12 mam ponad 600.
    D3 30
    Przeciwciała podwyższone ale hormony są w normie.
  • owmordke 14.07.19, 14:01
    Jesli wszystko masz super, nie masz zadnych niedoborow albo nadmiaru witamin/mineralow i wszystkie hormony sa w normie to ja bym poszla do psychiatry.
  • kropka_kom 16.07.19, 00:15
    ja mam niedobór B12 i d i też nerwicę to przyczyna ( te niedobory)?
  • owmordke 16.07.19, 00:28
    B12 i D wplywaja na uklad nerwowy. Niedobory moga powodowac depresje, nerwice, zmeczenie, klopoty z pamiecia a nawet halucynacje. Ja mialam niedobor obu po porodzie i czulam sie strasznie.
  • hosta_73 18.07.19, 10:58
    Potwierdzam. Miałam B12 w okolicach dolnej granicy ale w normie, i czułam się okropnie, nie wiedziałam co sięże mną dzieje . Już po 2 zastrzykach było lepiej.

    --
    Zwierzę z meblem? Waran z komodo.
  • ajrisz.ka 14.07.19, 13:37
    Pierwszy objaw wskazuje na zespół jelita drażliwego.
    Ale co Cię tak bardzo stresuje? Neurochirurgiem jesteś czy jak...?
  • wiklinowa 14.07.19, 13:52
    Bardzo boję się chodzić do pracy. Tam był pierwszy atak.
    Pracuje z klientami, często podczas rozmowy mam tę ataki.
  • mebloscianka_dziadka_franka 14.07.19, 13:57
    Not o najpierw twierdzisz, że nie masz powodów do nerwów, a teraz, że masz stresująccą pracę, do której boisz się chodzić. Ranyyyy...
  • wiklinowa 14.07.19, 13:59
    Moje ataki zaczęły się w pracy. Boję się z tego powodu.
    Nie napisałam, że mam stresująca pracę
  • pani_tau 14.07.19, 18:27
    Wygląda na nerwicę. Coś cię wykańcza, jeśli nie wiesz co, to może dobry psycholog pomógłby ci ustalić przyczynę.
  • bombalska 18.07.19, 19:40
    A lubisz kontakt z ludzmi? Szukasz towarzystwa? Czy jestes typem samotnika, ktory lubi byc sam ze soba?

    --
    Kazdy ma swojego trupa w szafie
  • wiklinowa 23.07.19, 18:05
    Lubię ludzi. Ale ostatnio coraz rzadziej chce mi się z nimi gadać.
  • jematkajakichmalo 14.07.19, 19:35
    To typowe dla nerwicy: unikanie miejsc, gdzie wcześniej miało się atak, żeby tego ataku znowu tam nie dostać... Takich miejsc będzie więcej, to za chwilę z domu nie wyjdziesz.
    Szybko do psychiatry.

    --
    "Bosze, dziewczyno to tylko wszy!!!! Mogłabyś mieć raka trzustki to był by problem!" by zefirkowapola
  • ajrisz.ka 14.07.19, 19:02
    Wiklinowa, jeżeli to nerwica doradzam wizytę u psychiatry ( możliwe, że otrzymasz leki redukujące lęk).
    Wygląda na to, że masz silny lęk, przed wystąpieniem lęku.
    Psychoterapia też pomaga: zrozumiesz o co w tym wszystkim chodzi, jak działa nasz umysł, jak sobie radzić z atakami paniki, otrzymasz ćwiczenia relaksacyjne ( nauczysz się oddychania przeponą, zamiast płytkiego na poziomie klatki piersiowej).
    Naprawdę polecam psychoterapię.
  • wiklinowa 14.07.19, 20:02
    Dziękuję, jutro będę się umawiać.
  • mae224 15.07.19, 10:11
    Przecież to nerwica i ataki paniki.
  • purchawka2017 16.07.19, 08:40
    Kochana, marsz do psychiatry po leki.
    Masz klasyczną nerwicę z atakami paniki. Moja córka na to cierpi w okolicznościach szkolnych. To się bardzo ładnie, choć powowli, leczy. Najpierw dostaniesz leki a potem psychoterapia. Mojej córce to pomogło, od pół roku funkcjonuje w miarę normalnie. Ataki paniki , ktore wczesniej pojawiały się nawet kilka razy dziennie, dzis występują sporadycznie i córka wie, co ma robić i jak sobie z nimi poradzić - dzięi własnie psychoterpaii. Tanie toto nie jest ale pomaga. Choc przyznam, bardzo ciężko było. Nie ma sensu się męczyć.
  • wiklinowa 17.07.19, 08:00
    Dziękuję bardzo.
  • wiklinowa 17.07.19, 16:42
    A córce też się trzęsie całe ciało?
  • tryggia 14.07.19, 13:38
    Jeny, nerwicę masz! Idź do psychiatry, na terapię, zobaczysz różnicę!

    --
    Hope
  • wiklinowa 14.07.19, 15:07
    Ale takie objawy? Ze strony ciała?
  • pade 14.07.19, 15:45
    Jak najbardziej.

    --
    "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
  • tryggia 14.07.19, 21:32
    Oczywiście. Dawniej do słowa nerwica dokładano nazwę organu, w którym najsilniej się objawiała Np.nerwica serca, a to nic innego niż stany lękowe z silnymi objawami somatycznymi w postaci kołatania serca i duszności.

    --
    Hope
  • evee1 14.07.19, 13:55
    Hmm, skoro przebadano Cię wszerz i wzdłuż, i nic nie wykryto, to fizycznie jesteś zdrowa. Objawy, które opisujesz mogą występować w czasie nerwicy. To że pomaga Ci afobam w czasie stanów lękowych też by na to wskazywało. Idź do psychiatry, zapisze Ci antydepresanty i skieruje na terapię, jeżeli uzna to za konieczne.
    Nerwica (stany lękowe czy ataki paniki), tak jak depresja, to choroba i może się zdarzyć każdemu i nie jest do tego konieczne prowadzenie nerwowego życia czy posiadanie problemów, choć najczęściej wtedy właśnie one człowieka dopadają.

    --
    Internet... You start reading about sequoias and two hours later you know everything about Russian Revolution
  • double-facepalm 14.07.19, 14:03
    100/100. Antydepresanty to polsrodek i bez terapii dodatkowo babka będzie zdana do końca życia na tabletki. A sporo ludzi jest jednak lekoopornych i xujowo trudno dobrać.
  • brenya78 14.07.19, 14:31
    Sama jesteś półśrodek.
  • helka.pentelka 14.07.19, 14:12
    Zanim zaczniesz się leczyć u psychiatry to weź jakieś żelazo i wyprostuj te wyniki ferrytyny.
    Połowa opisanych objawów powinna minąć tylko od tego.
  • brenya78 14.07.19, 14:29
    Klasyczna nerwica.
  • wiklinowa 14.07.19, 14:37
    Ale to przychodzi nagle, zwłaszcza rano.
  • pade 14.07.19, 15:46
    Bo rano poziom kortyzolu jest najwyższy.

    --
    "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
  • kalina_lin 14.07.19, 15:38
    Hipochondria, nerwica, zespół jelita drażliwego
  • aga_sama 14.07.19, 16:14
    A celiakia była sprawdzana? Bo objawy jelitowe jakby pasują...
    Ja w ostatnim stadium przed przejściem na dietę miałam napady lęku, drżenia dłoni i nôg
  • wiklinowa 14.07.19, 16:23
    Tak. Robiłam gastroskopię i genetyczne.
  • snakelilith 14.07.19, 17:21
    Tyle badań, wszystko w normie i nikt nie oprócz tej neurolog nie zasugerował ci nerwicy? Gdzie ty się leczysz? Robisz wszystkie badnia na własny rachuenk i nikt tego nie interpretuje, nie ocenia całościowo? Coś trollujesz, bo każdy prędzej czy napotkałby choćby w internecie na przyczyny psychiczne i się zastanowił.

    --
    "Mam gdzie indziej włosy smile " - bywalec.hoteli
  • wiklinowa 14.07.19, 18:33
    Lekarze kierują dalej
    Kardiolog do pulmonologa, ten do gastroenterologa, ten do endokrynologa i tak w kółko.
  • aguar 14.07.19, 18:44
    Nie idź tą drogą i nie rób więcej badań. Jak radzi większość - do psychiatry!
  • aguar 14.07.19, 18:23
    Nie chce mi się czytać poprzedniczek. Wszystko idealnie pasuje do nerwicy. Ewentualnie mierz sobie ciśnienie i niech lekarz rozważy leki obniżające, a także dieta bogata w żelazo (ale suplementy odradzam przy problemach z jelitami). Zawału ani udaru nie można mieć od kilku lat!
    A poza tym do psychiatry po leki! Plus terapia.
  • wiklinowa 14.07.19, 18:34
    Ciśnienie na codzien w normie.
  • aguar 14.07.19, 18:44
    No to ok.
  • kryzys_wieku_sredniego 14.07.19, 18:31
    Powoli umierasz ;P
  • samawsnach 14.07.19, 20:24
    Poczytaj o MVP, skoro w zastawkach jest jakiś problem. Tak czy inaczej konsultacja psychiatryczne i psychoterapia wskazane.
  • samawsnach 14.07.19, 20:28
    Jakbyś po skrócie nie znalazła, to jest to wypadanie płatka zastawki mitralnej i poczytaj artykul " Co łączy serce i głowę. Wady zastawki a problemy psychiczne".
  • asfiksja 14.07.19, 20:57
    Nerwica/napady paniki?
  • bominka 14.07.19, 21:23
    Masz objawy somatyczne z powodu nerwicy. Nie trzeba się stresować,żeby mieć problem. Wystarczy wrażliwej odbierać otoczenie. Choć ta Twoja praca z klientami dużo wyjaśnia. Dzisiaj zmagasz się ze skutkami ubocznymi w wyniku przewlekłego stresu/leku, jaki Cię dopada w pracy. Sama tego niedawno doświadczyłam.
  • summerland 14.07.19, 22:40
    Mi tez to wyglada na ataki paniki. Czy nie jestes przemeczona, zestresowana? I jeszcze prozaiczna sprawa, czy pijesz wystarczajaco duzo wody?
  • wiklinowa 15.07.19, 07:38
    Tak, pilnuje żeby wypijać ok 2 litrów wody na dobę.
  • evee1 15.07.19, 08:50
    Woda raczej nie pomoze wink.

    --
    Internet... You start reading about sequoias and two hours later you know everything about Russian Revolution
  • summerland 15.07.19, 18:26
    Zdziwilabys sie, corka kolezanki miala kilka z wymienionych objawow, zle sie ogolnie czula, okazalo sie, ze byla odwodniona, bo bardzo malo pila -2 szklanki plynow bo nie lubi.
  • ichi51e 15.07.19, 09:56
    Nerwica i za malo jesz

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • ravny 15.07.19, 11:04
    www.medonet.pl/choroby-od-a-do-z/choroby-nowotworowe,guz-chromochlonny-nadnerczy---objawy--rokowania-i-przyczyny,artykul,1697465.html
  • holina 15.07.19, 21:32
    Mam podobnie. U mnie trochę leki wyciszają ( oksazepam ) uczucie niepokoju, drżenie ciała od środka, ogólne zdenerwowanie, czasem skurcz żołądka. Ja natychmiast poszłam do psychiatry. Dał oksazepam, hydroksyzynę doraźnie. Mam taki epizod od tygodnia. Raz jest dobrze raz gorzej. Najbardziej boję się ataku. Przede mną lot samolotem, którego mega się boję i to na pewno nakręca sytuację. Jakoś staram się walczyć z tym. Nie chce brać tych leków bo wiem że mogą uzależnić, zapisałam się też do psychoterapeuty. Narazie modlę się o to żeby to był tylko epizod nerwicowy i za kilka dni minie. Za kilka dni urlop zaplanowany, wyczekany.. Dziecko już się chce pakować, wszyscy się cieszą, a mi akurat musiało się coś takiego przyplątać. Proszę pocieszcie jakoś, że to minie..... może ktoś miał taki kilkudniowy epizod nerwicowy, i jakoś przeszło.
  • snakelilith 15.07.19, 23:22
    Niepotrzebnie się męczysz. Jeżeli wiesz, że atak może zdarzyć się podczas lotu, to nie czekaj aż przyjdzie, a weź lek zapobiegawczo w dniu lotu. Cała masa ludzi tak robi i to nie tylko ci z nerwicą. Latanie dla wielu ludzi nie jest przyjemną sprawą. Jeżeli wiesz, że weźmiesz, czym zapobiegniesz atakowi, to nie musisz się tydzień przed nakręcać tak sytuacją. I profilkatycznie wystarczy często mniejsza dawka, niż w wypadku ewentualnego ataku. Lekarz powinien ci też dać uspokające antydpresanty zanim zaczniesz psychoterapię, te wyciszają niepokój, a nie uzależniają jak benzodiazepiny.

    --
    "Jeśli to dziury na dupie, to nie mam nic przeciwko..." - bywalec.hoteli
  • holina 16.07.19, 07:47
    Dzięki za odpowiedź. Tak zrobię. Antydepresanty owszem, z tym że ja sobie wmawiam, że to chwilowy stan i benzo pomogą mi go wyciszyć i przetrwać. Antydepresanty z kolei nie uzależniają, ale trzeba je brać też jakiś czas żeby przyniosły efekt i wtedy boję się że leki będą moim towarzyszem..Benzo mam brać 5 dni potem.schodzic z dawki, chociaż z tego co czytam to max 8 tygodni można się nimi leczyć. Ja nie mam ogólnie lęku. Czuje bardziej stan takiego zdenerwowania, jakby mną telepalo od środka. Boże czy to się skończy do niedzieli. To mnie najbardziej martwi sad nie wyobrażam sobie czuć się tak na wakacjach. sad toż to istna męka. W czwartek kolejne spotkanie z psychoterapeuta. Boże mam nadzieję że trochę zejdzie to zemnie.
  • evee1 16.07.19, 08:59
    > wtedy boję się że leki będą moim towarzyszem
    No i co z tego?
    Niestety jednym z krokow jest przyznanie sie przed soba, ze czlowiek niekoniecznie sam jest sobie w stanie pomoc i czym predzej to uczyni tym lepiej. Czasem sie okazuje, ze nawet leczenie farmakologiczne i psychoterapia niekoniecznie sa w stanie czlowieka wyleczyc i jest sie skazanym na leczenie do konca zycia. W sumie w tym tez nie ma z tym nic zlego. Nad cukrzykiem nikt przeciez nie pomstuje, ze jakby sie wzial w garsc, to by mu sie insulina zaczela lepiej wydzielac wink.
    Ja sie przez wiele lat meczylam z nerwica lekowa, bo wtedy jeszcze internet byl w powijakach i nie bylo tylu zrodel, z ktorych moglabym sie czegos o swoim stanie (dosc klasycznym zreszta) dowiedziec, a poza tym przeciez "nie poddam sie tak latwo". Nie idz ta droga, nie ma sensu sie meczyc.

    --
    Internet... You start reading about sequoias and two hours later you know everything about Russian Revolution
  • snakelilith 16.07.19, 12:29
    holina napisał(a):

    Ja nie mam ogólnie lęku. Czuje bardziej stan takiego zdenerwowania, jakby
    > mną telepalo od środka.

    To tym bardziej jesteś kandydatką do antydepresantów. Nigdzie nie jest powiedziane, że musisz brać je potem wiecznie. Nie okłamuj się więc i nie rób sobie głupich nadziei, bo benzo bierze się doraźnie, najlepiej tylko jednorazowo, one niczego bowiem nie leczą, a uzależniają jak diabli i niemalże błyskawiczenie. Takiego uczucia odprężenia jak po benzo nie będziesz miała w normalnym życiu, do tego łatwo się przyzwyczaić i traktować jako sytuację normalną, co jest przekłamywaniem rzeczywistości. A co gorsze, ich odstawienie może pogorszyć twoje objawy, bo czasem wracają ze wzmożoną siłą.


    --
    "Pewnie ze mogą być lepsze gdyż faceta bolą jajka od jazdy na koniu a kobita ma z tego przyjemność bo ja klepie po kopytku." - bywalec.hoteli
  • holina 16.07.19, 15:45
    Dzięki Za rady. Teraz najbardziej boję się wyjazdu. Za kilka dni wylot i nie chce fundowwć moim bliskim takiego stresu, który wprowadzam. Wszyscy szczególnie dzieci tak bardzo się cieszą A ja mam jakiś zjazd. Biorę benzo dlatego żeby przetrwać jakoś te dwa tygodnie, a potem biorę się za leczenie tego cholerstwa. Marzę tylko o tym żeby poczuć się dobrze przynajmniej w czasie wyjazdu A potem już mi wszystko jedno. Muszę to jakoś przetrwać. Mam nadzieję że dam radę.
  • holina 16.07.19, 08:31
    A często masz takie ataki? Czy one mijają np po kilku godzinach, dniach A potem następny atak kiedy jest, tego samego dnia czy Np za miesiąc? Chodzi mi o częstotliwość tych napadów i czas ich trwania.
  • holina 16.07.19, 08:32
    Zle się podpielo. To miało być do autorki wątku. smile
  • wiklinowa 17.07.19, 16:41
    Holina, też tak masz?
  • wiklinowa 17.07.19, 07:59
    Czasem mam np codziennie rano. Czasem rano mam w sobie taki spokój.
    Raz na tydzień porządny. Czasem długo długo nic a mam dzień wolny od pracy to już od rana atak.
  • wiklinowa 17.07.19, 08:02
    Raz miałam tak, na samym początku że to uczucie trwało non stop przez miesiąc.
  • holina 17.07.19, 17:30
    Ja mam pierwszy raz. W zasadzie nic mi nie dolega, nic nie boli. Badania, serce, puls, ciśnienie jak w książce. Po prostu czuje się źle, czuje niepokój, czasem mam dygotki, na poczatku mialam jeszcze ucisk jakby w żołądku, ake to przeszło. Chodzę do pracy, staram się jakoś funkcjonować, teraz boję się jedynie żeby przeszło do niedzieli, bo w niedzielę zaczynam urlop i lot samolotem, który też mnie przeraża, dlatego dodatkowo się nakręcam. Biorę leki i czekam na efekty. Lekarz powiedział że kilka dni i powinno się trochę wyciszyć, i na to liczę
    Bo jak mam w takim stanie spędzać czas na urlopie to masakra po prostu sad na pewno będę kontynuować leczenie plus psychoterapeuta, a potem zobaczymy.
    Jak Ty funkcjonujesz? Bierzesz jakieś leki ?
    Ja robię sobie nadzieję że przejdzie jak wylądujeny. Wmawiam sobie że musi być dobrze. Czeka mnie fajny czas z rodziną i przyjaciółmi. Patrzę w telefonie ciągle widoki plaże z tego miejsca, to nie różne rzeczy żeby choć na chwilę zapomnieć o tym swoim stanie, ale to niestety nie jest takie proste. Boże kiedy te leki zadziałają sad
  • evee1 18.07.19, 00:33
    A co bierzesz? Leki zaczynają działać średnio po 3-4 tygodniach. Jeżeli po 6-8 nie będzie żadnej różnicy, to znaczy, że ten akurat lek nie jest dla Ciebie i trzeba spróbować innego. Na każdego inaczej i w różnym stopniu (i z innymi skutkami ubocznymi) działają leki nawet z tej samej grupy (najczęściej lekarze zapisują leki z grup SSRI lub SNRI).
    Oprócz ataków paniki, w czasie których ma się apogeum objawów i człowiek myśli, że umiera, można jeszcze cierpieć na tzw. lek uogólniony. Poczytajcie trochę o relaksacji , medytacji i mindfulness (nie wiem jak to po polsku jest) i spróbujecie. Są do tego różne aplikacje. Może trochę Wam ulży, ale przy silniejszych lękach, to trochę jak plaster na złamaną nogę.

    --
    Internet... You start reading about sequoias and two hours later you know everything about Russian Revolution
  • holina 18.07.19, 09:24
    Biorę Pramolan 3 x 1 i doraźnie oxazepam 3 × 1 w razie napadu lęku mogę wziąść dodatkową tabletkę oxszepamu. Z tym że tylko przez 5 dni potem powoli odstawiamy że względu na lek uzależniający. Ja nie mam jakiś ataków mega czy ogromnych stanów lękowych. Chodzę do pracy normalnie funkcjonuje w ciągu dnia. Było gorzej, więc pewnie leki jakoś tam działają powoli. Teraz najbardziej nakręcam się tym samolotem. I nie to że on spadnie, tylko to że dostanę napadu paniki i lęku na jego pokładzie. Lekarza mówi, że trzeba przełamywać i że nic mi się nie stanie. Jak wylądujemy to poczuje ulgę i może być tak że lęk się wyciszy sam w sobie. Nie wiem sama co robić lecieć/Nie lecieć wziąść się w garść i tłumaczyć sobie że nic się nie stanie że przede mną fajny czas. Proszę pocieszcie i poradżcie coś. Jakiejś tragedii też zemną nie ma chyba. Ogólnie czuje tylko poddenerwowanie.
  • holina 18.07.19, 09:26
    A jeszcze hydroxyzinum doraźnie. Można łączyć z oxazepamem. Lekko otumania ale to może i dobre na lot. Wtedy prześpię ten stres.
  • evee1 19.07.19, 06:13
    A sorry, pomylilo mi sie, ze bierzesz jaks antydepresanty.
    W samolocie najwyzej dostaniesz ataku paniki, ktory Ci najdalej po paru minutach minie wink. Wiesz, ze minie i tego sie trzymac.
    Ja kiedys przez 8 lat odkladalam podroz samolotem wink. Ale to jeszcze bylo za czasow, kiedy nie bralam lekow. Teraz jest OK, ale ja bardzo lubie latac, wiec lekki strach zduszam w zarodku. Niestety czuje sie tez niefajnie na wyciagu krzeselkowym (bo to sytuacja, ze nie mozna po prostu wstac i wysiasc, takl jak w samolocie), ale to przynajmniej krocej trwa smile.

    --
    Internet... You start reading about sequoias and two hours later you know everything about Russian Revolution
  • ewcia1980 18.07.19, 09:50
    Klasyczna nerwica lękowa.

    Też przez lata chodziłam po lekarzach robiąc tysiące badań które wychodziły dobrze.
    Co mnie jeszcze bardziej wkurzało bo jak to możliwe że wychodzą dobrze skoro ze mną jest tak źle.

    Więc moja rada .... przestać chwilowo robić jakiekolwiek badania a w pierwszej kolejności wybrać się do psychiatry po leki i na psychoterapie.
    Bywa że po psychoterapii niektórym udaje się odstawić leki a niektórym nie.
    Wtedy należy pogodzić się z tym faktem bo ... "jedni mają cukrzycę a inni nerwicę"
    A i jedno i drugie to choroby które sie leczy.
    pozdrawiam
  • holina 18.07.19, 10:31
    Ewcia A czy brałas leki takie jak ja biorę ( napisałam wyżej) kiedy jest efekt? Jak walczyłaś zę swoimi lękami? Czy przełamywałas je jakoś ? Ja np boję się wejść do samolotu, ale wewnętrznie czuje że jak wylądujeny to sytuacja się porawi i będzie ok..Lecę w miejsce które zawsze chciałam zobaczyć..lecę z przyjaciółmi przy których czuje się bezpiecznie. To dodaje mi trochę otuchy no i wiem że samoloty nie spadają smile jak sobie radziłaś z lekiem, przełamywałas go tym że szlas w miejsce które powołuje lęk czy i wygrałaś z nim czy unikałaś takich miejsc. Proszę pomóż to jakoś przejść ten stan chwilowy.
  • ewcia1980 18.07.19, 10:40
    Jeśli chcesz to napiszę ci o moich doświadczeniach ale w wiadomości prywatnej.
    np na meila gazetowego.
    daj znać
  • holina 18.07.19, 14:18
    Kajasanta@wp.pl
  • ewcia1980 18.07.19, 21:03
    wysłałam
  • kozica111 18.07.19, 10:59
    Widziałaś trzęsąca się panią Merkel? Tak min. wygląda atak paniki z zewnątrz.Oczywiście ona też ma nerwicę i w sumie nie ma co sie dziwić, prawdopodobnie funkcjonuje w stanie permanentnego napięcia.
    Szybko pomaga propanolol bo dość skutecznie niweluje drżenie wewnętrzne, można go wziąć przed np jakimś publicznym wystąpieniem.Długofalowo by pozbyć sie nerwicy należy brać leki antydepresyjne.Jednym bardziej pomaga esctalopram bo bardziej tonizuje, wycisza, innym sertalina, ale ona jest mniej przeciwlękowa.
  • holina 18.07.19, 11:38
    A oksazepam ?
  • snakelilith 18.07.19, 19:41
    Oksazepam to jest benzodiazepina, silnie uspokajający lek, uzależniający i na liście leków nadużywanych przez narkomanów. Co nie znaczy, że nie wolno ci tego brać, ale to NIE LECZY nerwicy. Jedynie maskuje w czasie działania leku. Wytyczne są takie, że używa się tego leku maksymalnie przez 4 tygodnie , a potem należy odstawić i zastąpić czym innym, gdy problem pozostaje. Takie tam 5 dni brać i 5 dni przerwy, to nonsens, bo od tego można się też uzależnić. Wytrzymujesz trzęsąc się 5 dnia przerwy i znowu strzelasz sobe odprężenie. To może nawet twoje objawy podkręcać, bo po każdej przerwie przychodzi ze wzmożoną siłą i cały czas się telepie. Więc szybko do lekarza pod antydepresanty, a oksazepam tylko przy atakach paniki, a nie byle zdenerwowaniu. Bierzesz to 3 razy dziennie? Jezu, przecież ty jesteś tym cały dzień naćpana.

    --
    "Jeśli to dziury na dupie, to nie mam nic przeciwko..." - bywalec.hoteli
  • evee1 19.07.19, 06:15
    Racja! Oxazepam bierz tylko doraznie, jak juz jestes w takim stanie, ze musisz, a nie mozesz.
    Dlugoterminowo to tylko antydepresanty.

    --
    Internet... You start reading about sequoias and two hours later you know everything about Russian Revolution
  • holina 19.07.19, 22:45
    Lekarz mi przepisał Pramolan 3 x dziennie i oksazepam 3 x dziennie przez 5 dni potem 2 x dziennie przez 4 dni potem 1 x dziennie przez 3 dni i 2 dni ostatnie po pół tabletki.
    Oksazepam brałam 3 dni po 3 tabletki, teraz biorę już po 2 bo czuje się lepiej. Nie czuję się naćpana, wręcz przeciwnie. Uspokajam się i wykonuje wszystkie czynności. Prace mam bardzo odpowiedzialną i umysłową. Po oksazepamie nie zdarzyło mi się nie zrobić czegoś, czy zrobić coś z błędem. Nie czuje się jakaś bardzo senna czy otumaniona. Byłam u dwóch psychiatrów ( jeden dość ceniony z polecenia ) oraz u trzech internistów. Każdy z nich powiedział, żeby nie przejmować się tym uzależnieniem i nie nakręcać się tym. Gdyby te leki były aż tak niebezpieczne to na pewno nie było by ich w aptekach. O uzależnieniu można mówić, kiedy bierze się benzo przez kilka miesięcy i nie można go odstawić, przez wmawianie sobie, że jak odstawie to na pewno będzie źle. Zresztą nawet sama ulotka mówi ( ulotki zazwyczaj są na wyrost) że lek można przyjmować 8 tygodni łącznie z okresem odstawiennym. Moja szwagierka brała zamiennik oxazepamu przez miesiąc. Odstawiła i żyje!!! Niczym się nie uzależniła. Teraz też czasem łyknie jak ma gorszy dzień. Leki odstawiła 10 lat temu, i pół i co jest ok! Mam nadzieję, że u mnie też tak będzie. Dostałam dobrą radę od jednej z forumowiczek, żeby nie nakręcać się aż tak tymi lekami. Aaaa jeszcze zamiast oksazepamu na noc biorę hydroksyzynę
    Oczywiście zdaje sobie sprawę z tego, że nie można przeginać z lekami, na każdego one też inaczej działają. Mam nadzieję, że to cholerstwo kiedyś się odczepi ode mnie. Póki co walczę z tym dziadostwem, i wierzę, że jakimś cudem wygram.
  • holina 19.07.19, 23:49
    I oczywiście psychoterapia to podstawa!!! Ja byłam już 2 razy i mam zamiar kontynuować wink
  • gosiablo 18.07.19, 19:24
    Gastroskopię robiłaś? Bo moze w żołądku coś ci sajgon robi, helicobakter np?
  • bombalska 18.07.19, 19:49
    A badalas magnez? W sumie na nerwy to warto brac i magnez i drozdze. O kojacym dzialaniu drozdzy (zaparzonych) slyszalam juz od kilku osob. Sa tez tabletki drozdzowe z drozdzy piwnych. Mysle, ze nie zaszkodzi wzmocnic nerwow w ten sposob.

    --
    Kazdy ma swojego trupa w szafie
  • lumeria 18.07.19, 19:55
    Wyglada na nerwice.

    Tak w ramach bandaża polecam ten kanał na youtube:

    DivoVic & Zaburzeni PL
    www.youtube.com/channel/UCcpYOp--pcSg9E6nfeebGNA

    Mlodzi faceci prowadza forum dyskusyjne i kanał na youtubie pomagające ludziom przewalczyć właśnie leki i panikę. Zerknij, i może akurat znajdziesz coś dla siebie. Maja bardzo fajne i takie normalne podejście do tych spraw. I to co oferują to naprawdę pomaga.
  • lumeria 18.07.19, 19:56
    www.youtube.com/channel/UCcpYOp--pcSg9E6nfeebGNA
  • wiklinowa 23.07.19, 18:01
    Słuchałam, bardzo fajnie opowiadają.
    Mam nadzieję, że mi pomogą
  • smillla 19.07.19, 09:04
    Ataki paniki.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka