Dodaj do ulubionych

Z jakich „wynalazków” rezygnujecie?

14.07.19, 17:40
W ostatnim 20 leciu świat uległ całkowitej przemianie. Internet, smartfony, możliwość online kontrolowania każdej praktycznie strefy życia jest czymś, czego dzisiejsi czterdziestolatkowie nie znają od urodzenia i wychowywali się w innych warunkach. Ciekawa jestem, które „wynalazki” są dla was zbędne i nie chce Wam się z nich korzystać lub korzystacie w stopniu umiarkowanym i dlaczego? W jakich strefach pozostałyście przy tradycyjnych metodach? Od razu odpowiadam:
- Fb, Insta, twitter - korzystam tylko z fb ale do oglądania stron, nie publikuję postów.
- librus - współczuję młodzieży, że są pod ciągła kontrolą, dlatego korzystam głównie z opcji wiadomości - oceny bieżące przekazuje mi dziecko samodzielnie (nastolatek)
- stanowczo nie używam aplikacji monitorujących sen, przypominających o wypiciu wody i limitujących np. Czas spędzony przed ekranem. Brrr.
A Wy?
Edytor zaawansowany
  • kosmos_pierzasty 14.07.19, 17:45
    FB (Insta mnie akurat się bardzo podoba, zawsze lubiłam robić zdjęcia, a to fajne narzędzie)
    Z aplikacji korzystam tylko banku.
    Nie korzystam z aplikacji lojalnościowych - karty lubiłam, ale aplikacje niech sobie wsadzą w nos, nie zam się śledzić za 10 proc. zniżki na zakupy czy misia do zakupów powyżej miliona wink
    Nie mam tableta, ani innych tego typu, nie gram na kompie czy tej stacji do gier, jak ona tam się nazywa. Mam tylko laptop i smartfon.
  • mandarine 14.07.19, 17:48
    Oo, właśnie - aplikacje lojalnościowe - żabsony, biedrony i inne zdrapki w Lidlu - strasznie to irytujące, może oprócz opcji paragonu, który się w apce zapisuje. Zastanawiam się tylko, czy odrzucając takie rozwiązania nie popada się powoli w cyfrowy analfabetyzm?
  • mary_lu 14.07.19, 17:47
    Z nawigacji w samochodzie - nikt nie będzie mi mówić dokąd mam jechać.

    Żartuję. Nie mam fobii, korzystam ze wszystkiego, co wydaje mi się pomocne.
  • mandarine 14.07.19, 17:49
    mary_lu napisała:

    > Z nawigacji w samochodzie - nikt nie będzie mi mówić dokąd mam jechać.
    >
    😃😃😃😃😃
  • kosmos_pierzasty 14.07.19, 17:53
    Też nie korzystam z nawigacji. Wole mapę big_grin
  • aaa-aaa-pl 14.07.19, 20:17
    Poważnie? Ja nie wyobrażam sobie (już) życia bez nawigacji.
  • taki-sobie-nick 14.07.19, 21:49
    Jak to sobie nie wyobrażasz...?

    Trzeba ruszać głową. tongue_out
  • mebloscianka_dziadka_franka 15.07.19, 13:02
    Kierowcy mają swoich pilotów, co za różnica, czy ci druga osoba ci czyta mapę, czy robi to nawigacja tongue_out A czytanie mapy samemu w czasie jazdy jest nie tylko upierdliwe, ale i niebezpieczne.
  • kosmos_pierzasty 15.07.19, 17:14
    Jak jadę sama, to czytam fragmentami, zapamiętuję, na co się kierować na postoju i potem patrzę na drogowskazy. Tak lubię najbardziej. GPS mnie drażni. Pokazuje jakiś wycinek trasy, nieraz prowadzi na manowce, i jeszcze ten sztuczny głos. No nie lubię.
  • jak_matrioszka 15.07.19, 22:45
    Ja miałam na GPSie głos jakiegoś aktora komediowego. Za każdym razem jak kogoś wieźliśmy, to ludzie mieli straszny ubaw, a ja ten głos lubiłam i jak GPS wsiadł to mi go brakuje. Ustawiałam go nawet na trasach które znana pamieć, żeby mieć "towarzystwo" wink
  • misterni 16.07.19, 08:29
    Głos można wyłączyć.

    --
    Wszystko można, co nie można, byle z wolna i ostrożna.
    Misterni
  • rozalia_olaboga 16.07.19, 19:07
    No, zapamiętanie takich 1200 kilometrów to fraszka, nieprawdaż wink
  • kosmos_pierzasty 16.07.19, 19:51
    Nie no smile Postoje robię częściej niż co 1200 km. Ale fakt, że do dłuższej trasy przygotowuję się dzień wcześniej i duże miasta (których położenie jednak znam tak zwyczajnie) same się zapamiętują.
  • beata985 14.07.19, 21:17
    O....To ja z kolei dzięki nawigacji zaczęłam się poruszać po drogach....wcześniej mapy i drogowskazy w ogóle do mnie nie przemawiały....

    --
    Każdy dzień z pisem jeszcze głupszy od poprzedniego /by anetapzn/
  • 35wcieniu 14.07.19, 17:55
    Nie używam żadnych aplikacji.
    Nie rozumiem też idei samojezdnych odkurzaczy, które pamiętają rozkład domu i trzeba się z nimi obchodzić jak z jajkiem.
    Programowo jestem negatywnie nastawiona do wszelkich pomysłów typu: kontrolowanie odkurzacza przez smartfona, a włączników prądu przez tablet. Uważam to za wariactwo wink

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • tifa_lockhart 14.07.19, 18:01
    Mam klimę z wifi. Wygodniejsze niż timer. Wychodzę z roboty włączam aplikacją i jak wchodzę do domu to mam już przyjemną temperaturę.
  • tifa_lockhart 14.07.19, 18:14
    W sumie to gniazdka też mam w około polowie wifi.
  • mandarine 14.07.19, 18:04
    Można tez zamontować na śpioszkach dziecka czujnik
    I na aplikację przekazuje info o temperaturze, oddechu, tętnie, aktywności itd. To z jednej strony straszne, z drugiej świetne rozwiązanie np do szpitali.
  • mandarine 14.07.19, 18:04
    Niemniej jednak nie chciałabym z tego korzystać...
  • summerland 14.07.19, 23:09
    Mi sie podobaja te kamerki do podgladu maluszkow jak spia.
  • mandarine 14.07.19, 18:05
    Żadnych zupełnie? Bankowych, pocztowych?
  • 35wcieniu 14.07.19, 18:10
    Żadnych. Mam smartfona, ale nie mam w nim żadnej aplikacji internetowych.

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • 35wcieniu 14.07.19, 18:10
    żadnych*

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • dyzurny_troll_forum 14.07.19, 18:19
    35wcieniu napisał(a):

    > Żadnych. Mam smartfona, ale nie mam w nim żadnej aplikacji internetowych.

    To po co Ci smartfon???

    --
    Nic nie zostało wybaczone!
  • aankaa 14.07.19, 18:37
    bo coraz trudniej kupić zwykły telefon ?


    --
    jako jedyny gatunek na ziemi znosimy jajo przed wybudowaniem gniazda - K. McCloud
  • dyzurny_troll_forum 14.07.19, 19:29
    aankaa napisała:

    > bo coraz trudniej kupić zwykły telefon ?

    zwykle telefony kupuje się bez najmniejszego problemu....
    to teraz nawet modne jest...

    --
    Nic nie zostało wybaczone!
  • aaa-aaa-pl 14.07.19, 20:19
    Mam zwykły telefon( ładuję raz na 2 tygodnie), który gdy upadnie, to dalej " żyje"( służy do rozmów- jak to telefon).
    Mam też smartfona.
  • summerland 14.07.19, 23:03
    Do mnie tez nie przemawia kontrolowanie roznych uzadzen przez telefon. Ale taki samojezdny odkurzacz to nawet bym chciala, bo strasznie nie lubie odkurzac ale u nas nie ma duzych wolnych powierzchni a jest duzo nog od mebli to taki odkurzacz by nie mogl dobrze odkurzac, chyba by nie zdal egzaminu wink
  • agatazieba 15.07.19, 07:57
    Mój odkurza lepiej tam,, gdzie ma się od czego odbić. Ale to prosty model, nie pamięta tras...
  • aerra 15.07.19, 15:35
    Żartujesz? Światło zapalone, ale już leżysz w łóżku - bierzesz telefon i wyłączasz światło, bez wyłażenia spod cieplutkiej kołderki. Uwielbiam.



    --
    super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
    <*>
  • mandarine 15.07.19, 17:11
    Tak, to wygodne
  • 35wcieniu 15.07.19, 18:17
    Nie leżę w łóżku przy zapalonym świetle bo i po co. Jak chce poczytac to czytam przy lampie przy łóżku. Wyłączam przełącznikiem, normalnie, wstawać nie muszę. big_grin

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • mary_lu 14.07.19, 18:13
    Ilekroć z czymś się nie zapoznam, bo stwierdzę, źe to nie dla mnie, albo niech to ktoś młodszy czy jakiś facet ogarnie, tyle razy żałuję. Baba ok czterdziestki musi być na czasie, albo już niech zakłada garsonkę, robi baranka na łbie i przechrzci się naLeokadię. W pracy lecę na kurs obsługi każdego sprzętu, w domu umiem obsługiwać wszystko i staram się nie odrzucać niczego, dopóki się z tym nie zapoznam. Starszawi ludzie będący zawsze na bakier z techniką są przygnębiający.
  • mandarine 14.07.19, 18:14
    Mam dokładnie takie samo odczucie.
  • mysiulek08 14.07.19, 20:09
    moja mamuska w okolicach siedemdziesiatki swietnie opanowala smart tv i tablet, Leokadia jej bylo, tak, ze wiesz ...

    --
    Podłość ludzka nie zna granic! drastyczne!
  • ichi51e 14.07.19, 18:14
    z wszystkiego co do tej pory wymieniono korzystalam i korzystam. jeszcze tylko czekam na inteligentny czujnik do roslin a wtedy moje szczescie bedzie pelne. fyta - nie zawiedz mnie

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • auksencja15 14.07.19, 18:57
    Jest taki fajny z Xiaomi smile plant monitor chyba się zwie
  • a23a23 14.07.19, 19:02
    Nie wiem do czego go potrzebujesz, ale z arduino można całkiem fajny system dbający o kwiaty skompletować.
  • mandarine 14.07.19, 19:43
    O rany, w życiu na to nie wpadłam! Ale co to daje?
  • 35wcieniu 14.07.19, 20:21
    Pewnie w zależności od gatunku, wielkości doniczki, wilgotności w domu itd. podpowiada ile podlewać i gdzie postawić.

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • a23a23 14.07.19, 20:43
    Różnie, w zależności od tego czego potrzebujesz - od prostych czujników mierzących np. nasłonecznienie i wilgotność gleby (i na tej podstawie podpowiada czy jest ok dla danego kwiatka) po całkiem skomplikowane systemy (które np. same dozują wodę czy odsłaniają/zasłaniają żaluzje).
  • mandarine 14.07.19, 20:49
    Mogę sobie wyobrazić, że dla niektórych to użyteczne...
  • 35wcieniu 14.07.19, 20:53
    Mogę sobie wyobrazić że dla ogromnej liczby osób. Bywałam kiedys na fejsie w grupach o roślinach big_grin Notorycznie pozalewane albo poprzesuszane, w mikroskopijnych doniczkach, bez dostępu do światła i pytania "co robię źle?" big_grin

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • kokosowy15 14.07.19, 19:25
    Czyli chcesz hodować rośliny, ale tak, żeby elektronika Cię przy tym zastąpiła?
  • yuka12 15.07.19, 05:32
    Raczej żeby wsparła.

    --
    "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
  • taki-sobie-nick 16.07.19, 21:53
    Jako wsparcie lepsza jest osoba zorientowana, niekoniecznie ogrodnik, może być hobbysta.
  • aerra 15.07.19, 21:59
    O, ja bym chciała. Tak, żeby zastąpiła całkiem. Dokładnie tego bym chciała. Bo lubię mieć swoje rośliny, owszem, za to nie lubię podlewać i ogóle się babrać w tym.

    --
    super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
    <*>
  • kokosowy15 16.07.19, 08:36
    Zatrudnij ogrodnika. Jednak człowiek z wiedzą do tej pory jest lepszy niż niedecyzyjna maszyna.
  • kalina_lin 16.07.19, 19:11
    Maszyna tańsza.
  • kokosowy15 16.07.19, 19:35
    Tanio albo dobrze - wybór należy do Ciebie.
  • taki-sobie-nick 16.07.19, 21:51
    Niekoniecznie. Drogo nie zawsze znaczy dobrze.
  • piataziuta 14.07.19, 18:35
    krokomierze/smartwatche
    dżizys krajst, jeszcze tego by mi brakowało...
  • boogiecat 14.07.19, 23:24
    Ale co, nie lubisz mowic do nadgarstka?😀

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • piataziuta 15.07.19, 19:49
    Niee.
    Do nadgarstka, do psa, do niemowlaka, czy do niewidzialnego przyjaciela - nie mam nic przeciwko.
    Ale kolejny sprzęt który powiela funkcje smarfona, tylko jest dużo wolniejszy - to według mnie totalny bezsens.
  • owmordke 16.07.19, 23:20
    Smartphone nie mierzy tetna.
  • boogiecat 16.07.19, 23:31
    😀ale tetno sobie mozna samemu zmierzyc a smartwatch kosztuje 300 euro

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • piataziuta 17.07.19, 08:10
    Ja nie dotarłam do punktu w którym miałabym się zastanawiać nad ceną.
    Smartwatch to pierwszy w życiu prezent którego NIE przyjęłam na urodziny.

    "Co chcesz na urodziny"
    "Nic. I niech ci nie przyjdzie do głowy kupować mi smartwatcha".
    ...
  • ichi51e 17.07.19, 08:13
    Ale dlaczego? Smartwatch jest bardzo wygodny jak masz telefon w plecaku

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • piataziuta 17.07.19, 16:33
    Ilość dostępnych na rynku gadżetów, które "MUSIMY MIEĆ" przytłacza mnie podobnie co ilość produkowanych przez nas śmieci.

    Nie żebym była jakimś ortodoksem - korzystam z wielu technologicznych udogodnień, ale smartwatch to dla mnie przegięcie, skoro to samo mamy w smartfonie.
  • miss_fahrenheit 14.07.19, 18:48
    Nie mam fb, insta.

    Poza tym używam sprzętów i aplikacji w zależności od konkretnych potrzeb. Np. korzystam z aplikacji banku, bo wygodna, ale nie widzę potrzeby korzystania z aplikacji przypominającej o piciu wody.

    Mam ekspres do kawy, ale nie czuję potrzeby rozmawiania z lodówką. Rozważam kupno samobieżnego odkurzacza, bo czuję, że mój kot miałby niezły ubaw...
  • a23a23 14.07.19, 19:01
    Technologię bardzo lubię i z góry nie odrzucam niczego, z gadżetów mam chyba wszystko.
    Ale denerwuje mnie, że każda firma chce mi wciskać swoją apkę (i wysyłać przez notyfikacje informacje reklamowe - bo mail jest już passe, zbyt łatwo do spamu wrzucić) i generalnie jeśli nie muszę, to nie instaluję, a jeżeli już zainstaluję bo do czegoś potrzebuję, to po użyciu wprowadzam w stan "wstrzymania" lub wręcz odinstalowuję.
    Druga rzecz - nie czuję kompletnie mediów społecznościowych. Mam fb, traktuję jako drugą pocztę mailową, ale nic nie publikuję, nie nie lajkuję, nic nie komentuję, wylogowuję się jak sprawdzę to co chciałam.
  • jak_matrioszka 14.07.19, 19:06
    Ze schodów ruchomych i czasem z windy smile Wole tradycyjne schody.
  • qs.ibidem 14.07.19, 19:19
    Żadne media społecznościowe (poza ematką wink

    I nie znoszę okapów kuchennych, nie używam. Ich dźwięk strasznie mnie wkurza.
  • jak_matrioszka 14.07.19, 19:37
    O, to, to! Też nie lubie okapów, mam w celach zdobniczych, bo Książe Małżonek bardzo chciał. Jak Młoda jest sama w domu to używa. Jak ja jestem, to do kuchni nie wchodze kiedy to warczy wink Sami moga sobie gotować tongue_out
  • kosmos_pierzasty 14.07.19, 20:16
    O, ja też nie lubię. I nawet nie mam big_grin
  • summerland 14.07.19, 23:13
    Ja tez nie lubie, ani zadnych wiatrakow nie wlaczam, wentylacyjnych czy pokojowych.
  • aaa-aaa-pl 14.07.19, 20:20
    Też nie znoszę okapów( myślałam, że jestem odosobniona w tym).
  • taki-sobie-nick 14.07.19, 19:27
    Upieram się przy telefonie klasycznym. Mam tylko fejsa.
  • eat.clitoristwood 15.07.19, 08:11
    taki-sobie-nick napisała:

    > Upieram się przy telefonie klasycznym. Mam tylko fejsa.

    http://www.bayern-online.com/shop_203/images/telesystem/Graham_Bell_Telephone_300_246px.jpg
  • eat.clitoristwood 15.07.19, 08:12
    http://www.bayern-online.com/shop_203/images/Bilder/Bells_erstes_Telefon_1915_1925_800_678.jpg
  • andaba 14.07.19, 19:47
    Smartfony, internet w telefonie, fb, dzienniki elektroniczne, roboty kuchenne (poza mikserem), do podgrzewania chleba używam patelni, do robienia frytek - garnka, do pieczenia chleba - piekarnika, itp.
  • jak_matrioszka 14.07.19, 20:39
    Kuchennie to jestem straszliwie zacofana, mam mikser i takie coś do robienia miazgi z produktów spożywczych za pomoca obrotowych nożyków. Jeszcze gorzej wypadam w sprawach okołodzieciowych. Jedynym wynalazkiem jaki używałam przy dzieciach były jednorazowe pieluchy. Nie miałam ani jednej butelki, żadnego smoczka, wanienki, że już o bardziej zaawansowanych wynalazkach nie wspomne. Podgrzewacze, termometry, bujaczki samobieżne, sama nie wiem co jeszcze mnie omineło big_grin
  • taki-sobie-nick 14.07.19, 21:50
    OkołoDZIECIĘCYCH! A jeszcze lepiej - dziecięcych.
  • malia 14.07.19, 22:25
    Myślisz, że ona to napisała, bo NIE WIEDZIAŁA jak się pisze poprawnie ?big_grin
  • szeptucha.z.malucha 14.07.19, 23:54
    Slang e-matkowy nie wszyscy czują.
  • 35wcieniu 15.07.19, 18:19
    Tak, tak myśli. Ona nie kuma takich rzeczy. W ogóle niewiele co kuma w sumie.

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • summerland 14.07.19, 23:14
    Ale wanienki tez nie mialas?
  • jak_matrioszka 15.07.19, 00:14
    Nie miałam i nigdy nie odczuwałam braku wanienki (dwoje dzieci). Jedyne co miało dziecko a nie miewaja dorośli, to pieluchy. No jeszcze łóżeczko miałam, przy starszej co prawda dopiero jak skończyła dwa lata chyba, albo później, ale było. O ile przy starszym dziecku to była cześciowo kwestia pieniedzy, o tyle przy młodszym pieniadze nie były problemem, tylko nawyków posiadania mi brakło.
  • ichi51e 15.07.19, 07:49
    A krzeselko?

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • jak_matrioszka 15.07.19, 11:05
    O, krzesełko miałam przy Młodszej smile Odziedziczone, u teściowej w garażu znalezione. To może jednak tak źle ze mna nie było? Wózek też miałam, przy obu smile I chyba ze dwie grzechotki, ale żadna nie załapała po co to i w sumie korzystała tylko Młodsza, a zaczeła gdzieś koło 3-4 r.ż. wink
  • kryzys_wieku_sredniego 14.07.19, 20:12
    Tablet, po co to komu?
    Mam laptopa na którym pracuję w domu, mam smartfon, który jest ze mną nawet we śnie i po stworzono tablet?
  • kokosowy15 14.07.19, 20:42
    Tablet jest jednak sporo tańszy od laptopa. Mój kosztował 300 zł.
  • mandarine 14.07.19, 20:59
    Tak, i może zastąpić kindla (chyba, nie mam kindla)
  • tifa_lockhart 14.07.19, 21:07
    Nie zastapi Kindla.
  • valla-maldoran 15.07.19, 18:08
    Zastąpi.
  • magazynka 15.07.19, 20:39
    Tablet jest super na wyjazd. Kiedyś targałam laptopa, zasilacze, myszkę i dodatkowy dysk. Bez sensu!
    Teraz przed wyjazdem ładuję na tablet filmy i książki + malutka ładowarka.
    Czytam i oglądam na plaży pod parasolem, w samolocie lub na tarasie. Na noc mogę podładować.
    Od kiedy go mam - nie wyjeżdżam bez niego.
  • magazynka 15.07.19, 20:41
    Aaa - obraz duuużo większy i wygodniejszy niż na największym smartfonie, a mieści się w średniej torebce.
  • misterni 16.07.19, 08:39
    mandarine napisał(a):

    "Tak, i może zastąpić kindla (chyba, nie mam kindla)"

    Nie, nie może.




    --
    Wszystko można, co nie można, byle z wolna i ostrożna.
    Misterni
  • mandarine 16.07.19, 19:09
    Napiszcie, czemu warto mieć kindla?
  • kosmos_pierzasty 16.07.19, 19:49
    O, właśnie to kolejny wynalazek, który do mnie nie przemawia. Uparcie trwam, przy papierze smile
  • ichi51e 16.07.19, 20:07
    Warto jesli duzo czytasz po prostu ksiazki nie zajmuja ci miejsca oszczedzasz drzewa no i mobilnosc lezysz na plazy i nie ma problemu ze ksiazka zostala w domu

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • mandarine 16.07.19, 21:22
    Ale w czym kindle jest lepszy niż tablet (np. iPad?)
  • bywalec.hoteli 16.07.19, 21:23
    Kindle to epapier - nie świeci, nie błyszczy się. Lepszy dla oczu wg mnie.

    --
    Lato smile
  • magazynka 17.07.19, 00:09
    Ale filmu na nim nie obejrzysz. Czytać tylko można, a na tablecie wszystko. Nawet zdjęcia i filmiki robi i łączy się z internetem, gdy w hotelu jest wi-fi.
  • magazynka 17.07.19, 00:12
    Na tableta też można załadować 80 książek i regulować jasność ekranu, a już wieczorem na balkonie - bajka.
  • bywalec.hoteli 17.07.19, 00:24
    Tablet Ci się po godzinie rozładuje a kindle będzie naładowany nawet do miesiaca. Tak jak napisał eat.c..., lepiej się czyta na plaży w takich warunkach smile

    --
    Lato smile
  • mandarine 17.07.19, 06:41
    Tablet wytrzymuje znacznie dłużej, niż godzinę. Zwłaszcza dobry tablet 🤪
  • eat.clitoristwood 16.07.19, 21:27
    mandarine napisał(a):

    > Ale w czym kindle jest lepszy niż tablet (np. iPad?)

    Kindel, mam (przepraszam, posiadam) jeszcze jeden z najstarszych modeli, chodzi ze dwa tygodnie bez ładowania, jest lżejszy od tabletki i nie rozprasza dodatkowymi funkcjami. I ... co chyba najważniejsze, można czytać w słońcu, na plaży.
  • ichi51e 17.07.19, 07:07
    To jakby sie pytala w czym zmywarka jest lepsza od suszarki na pranie. To sa was zeczy do czegos zupelnie innego.

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • ichi51e 17.07.19, 07:07
    *rzeczy

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • bella_roza 16.07.19, 21:36
    Kindle to jeden z najlepszych wynalazków. zabieram na urlop 80 książek bez obciążania się ich wagą. na co dzień też się sprawdza. lubię czytać grube książki a papierowe Niewygodnie się trzyma
    po prostu kocham mojego kindelka

    --
    Fryzjer jest wazniejszy niż pasztet, to oczywiste. Przynajmniej do póki nie masz dziecka z własciwym facetem. [by Piepe]
  • al_sahra 14.07.19, 20:49
    kryzys_wieku_sredniego napisał(a):

    > Tablet, po co to komu?
    > Mam laptopa na którym pracuję w domu, mam smartfon, który jest ze mną nawet we
    > śnie i po stworzono tablet?

    Tablet jest dużo przyjemniejszy od telefonu do przeglądania stron internetowych, oglądania filmów, pisania itd. Z kolei mały tablet jest o połowę mniejszy od lekkiego laptopu i bez trudu mieści się nawet w niewielkiej torebce.

    Jeśli masz smartfon że sporym ekranem i wygodnie Ci z nim, to rzeczywiście tablet nie ma sensu. Ja wolę kombinację mały telefon + mały tablet.
  • mysiulek08 14.07.19, 20:15
    fb tylko dla messengera, wiekszosc znajomych jakby zapomniala o mailach i skype, zadnych instow i itp, generalnie mediow spolecznosciowych nie trawie, podobnie jak wszelkich apek i uzywania tel do wszystkiego, liste zakupow robie tradycyjnie, uzywajac kartki papieru i olowka, bo tak mi wygodniej, zreszta zapiskow na papierze robie duzo



    --
    Podłość ludzka nie zna granic! drastyczne!
  • karotka_plus 14.07.19, 21:54
    mysiulek08 napisała:

    > fb tylko dla messengera
    >
    Messengera możesz mieć i bez fb smile
  • summerland 14.07.19, 23:17
    Ale jak?
  • mandarine 15.07.19, 11:41
    Normalnie, zakładasz konto na numer telefonu.
  • summerland 15.07.19, 18:34
    A to nie wiedzialam, myslalam, ze messenger nalezy do fb
  • aerra 15.07.19, 22:01
    Bo kiedyś tak było, ale to zmienili wink

    --
    super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
    <*>
  • tol8 14.07.19, 20:18
    Durne aplikacje, Twitter, snapchat, Spotify, subskrypcje, siłownia, elektryczne hulajnogi, nawigacja w aucie

    --
    W weekendy ematka staje się matką.
  • mae224 17.07.19, 08:39
    Jeśli Spotify jest durna, to chyba nie słuchałas nigdy muzyki tak naprawdę...
  • chococaffe 17.07.19, 18:31
    Nie można słuchać muzyki "naprawdę" bez Spotify???
  • mandarine 17.07.19, 18:35
    A co to znaczy „naprawdę”?? Wiesz, na czym polega Spotify? Na tym, ze masz tam bibliotekę całej muzyki. Albumy wykonawców lub gotowe playlisty. To tak, jakbyś miała tysiące płyt cd na półce, tylko tu jest znacznie, znacznie wygodniej.
  • chococaffe 17.07.19, 18:40
    Zapytaj się mae co to znaczy "naprawdę" , bo to ona użyła tego słowa?

    p.s. wiem na czym polega spotify - na oszukiwaniu mniej znanych artystów.
  • majenkir 14.07.19, 20:27
    Alexa - nie dosyc, ze bez sensu, to jeszcze podsluchuje wink.

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
    Abby&Prada
  • summerland 14.07.19, 23:18
    Wszystko teraz podsluchuje i podglada wink
  • al_sahra 14.07.19, 20:47
    Ja to jestem raczej ”early adopter”, lubię nowe elektroniczne zabawki. Natomiast nie używam: FB itp mediów społecznościowych, Alexy, samoczynnego odkurzacza (zwykłego zresztą też nie, zostawiam sprzątanie specjalistom).
  • mandarine 14.07.19, 21:01
    Ja jeszcze dodam, że książki wolę czytać papierowe, chociaż ebooki też czytam. Nie mogę się przestawić na audiobooki.
    Natomiast to, co zadziało się w kwestii muzyki - mp3, Spotify, radia personalizowane, słuchawki i kolumny wifi - za tym szaleję i uważam za genialny postęp
  • al_sahra 14.07.19, 21:06
    mandarine napisał(a):

    > Natomiast to, co zadziało się w kwestii muzyki - mp3, Spotify, radia personaliz
    > owane, słuchawki i kolumny wifi - za tym szaleję i uważam za genialny postęp

    Spotify jest super. Dzięki temu poznałam sporo muzyki, o której nie miałam pojęcia.
  • taki-sobie-nick 14.07.19, 21:53
    Natomiast to, co zadziało się

    "Zadziać się" to podobno znaczy "zgubić się" I JEDYNIE TO.

    Od "dziać" NIE MA formy dokonanej, najlepiej użyć czasownika "stać się" - "stało się".
  • mandarine 14.07.19, 23:11
    Masz rację. Bardzo słuszne spostrzeżenie, dzięki.
    Ciekawe, ze błędne użycie weszło do mowy potocznej.
  • jak_matrioszka 15.07.19, 00:17
    To ktoś tak mówi nie żartem? "Zadziać sie"? Ja tego nigdy wcześniej nie słyszałam ani nie widziałam 😶
  • simply_z 14.07.19, 21:14
    Staram się być w miarę na bieżąco ale...
    nie używam insta,snapa itd.-nie są mi potrzebne do niczego, a skrajny ekshibicjonizm mnie odrzuca, fb-sporadycznie, mesengera wywalilam z telefonu, bo mnie denerwowal, wolę whatsapa. Nie mam czytnika ( choć wygodne), wolę papierowe książki. Nawigacji od czasu do czasu używam ale lubię (znów) papierowe mapy. Nadal wolę laptopa, niż telefon czy tablet. Aplikacji typu edmondo, do picia wody itd. nie używam, bo i tak już nas inwigilują.
  • bo_ob 14.07.19, 21:17
    Z niczego nie rezygnuję tylko nie biorę czegoś, co nie jest mi potrzebne.
  • solejrolia 14.07.19, 21:40
    O rany z całej masy wynalazków rezygnuję.
    Trochę dlatego, że mam dany sprzęt, może nie jest najnowocześniejszy, ale sprawny i działa i nie wymieniam na lepszy, a trochę dlatego, że nie widzę potrzeby wydawać moje , ciężko zarobione pieniądze na kolejny klamot.
    Np stacja parowa- mało prasuję, i stosunkowo rzadko, i dlatego używam najprostszego, i najtańszego żelazka. Stacja parowa to zbędny sprzęt i niepotrzebny wydatek.
    Suszarka do ubrań.
    Rumba czy inny irobot (ale robot koszący trawnik mam!)
    Klimatyzacja/klimatyzator.
    Nawigacja w samochodzie, i kamerka (kamerkę nawet kupiłam i zamontowałam, no ale jednak zrezygnowałam z użytkowania.
    Endomodo, czy instagramy, snapchaty, twitter, spotify, czy staem . itd - to wszystko nie dla mnie. Z takich aplikacji w sumie mam tylko Fb, ale to głównie ze wzg na firmę. Nawet messangera nie lubię, i raczej sama nie korzystam, ale ludzie lubią i piszą do mnie, więc póki co nie odinstalowałam (na telefonie, bo na laptopie to raczej nie jest możliwe takie odinstalowanie...)

    --
    Biorąc pod uwagę, że mogło być gorzej, to może lepiej, że jest lepiej niż wtedy, gdy wydawało się, że jest doskonale, a w rzeczywistości, jak zwykle, było jak zwykle, czyli byle jak...
  • solejrolia 14.07.19, 21:41
    O, okapu kuchennego też nie lubię, i wolę zrobić przeciąg.

    --
    Biorąc pod uwagę, że mogło być gorzej, to może lepiej, że jest lepiej niż wtedy, gdy wydawało się, że jest doskonale, a w rzeczywistości, jak zwykle, było jak zwykle, czyli byle jak...
  • mandarine 14.07.19, 22:11
    A zakupy online? Zalando, HM itd? Wolicie robić online, czy na żywo ?
  • simply_z 14.07.19, 23:19
    ja online ale nie przez tel.
  • summerland 14.07.19, 23:22
    To jak sie porozumiewasz z ludzmi?
  • solejrolia 14.07.19, 23:33
    Rozmawiam przez telefon.To przede wszystkim.

    Mail.
    Ostatecznie SMS.
    Jak ktoś napisze na Messenger to odczytam ale dopiero jak jestem przy laptopie, bo w telefonie na pewno nie. I wtedy mogę też odpowiedzieć.


    --
    Ile rzeczy należy mieć w d...e, to się w głowie nie mieści!
  • simply_z 15.07.19, 11:17
    Rozmawiam, chodzilo mi o to, ze przelewy, typowe kupno nie robie tego przez telefon-onlinowo, tylko przez laptopa.
  • edziulk_a 22.07.19, 11:59
    Jeśli wynalazki są dostępne to trzeba z nich korzystać. Takie moje zdanie. Mam IG, korzystam ze spotify, w domu mam klimatyzację, a sprzątaniem u mnie zajmuje się irobot. Lubię jak sprzęty ułatwiają mi zycie.
  • boogiecat 14.07.19, 22:51
    Ja jestem oporna na te wszelkie elektroniczne osprzetowania dla biegajacych, chyba by mi sie odechcialo biegac jakbym miala to wszystko sobie instalowac a potem analizowac wyniki
    Ale ja nawet nie lubie miec sluchawek w uszach podczas biegania i mam wrazenie ze jestem z tym sama na swiecie

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • jehanette 14.07.19, 23:04
    Tak "programowo" to nie korzystam z obslugi glosem, zadna Alexa czy inne mowienie do Googla. Ale ja po prostu nie lubie mowic, rozmawiac przez telefon tez nie lubilam i nie lubie. Poza tym korzystam z tego, co mi potrzebne. Opaska i Apka do monitorowania aktywnosci sprawia mi niezla frajde, a apka do liczenia kalorii przeraza xD zamawianie taxi, rowery miejskie, zakupy online, pogoda, bank - wszystko jest wygodne.

    --
    Error 404
  • marianna1960 15.07.19, 07:40
    Ze zmywarki

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka