Dodaj do ulubionych

Alimenty - student.

14.07.19, 18:14
Chciałabym zapytać, czy Waszym zdaniem syn ma szansę na podwyższenie alimentów.
Studiuje poza miejscem zamieszkania, otrzymuje od ojca 600 PLN. Studia dość ciężkie - nie pozwalają na dorabianie, syn pracuje w wakacje.
Pokrywam większą część kosztów związanych z utrzymaniem, płacę za akademik. Jest mi ciężko.
Ojciec wykazuje zarobki minimalne, taki układ z pracodawcą od dawna.
Czy warto iść do sądu, jak myślicie?
Edytor zaawansowany
  • triss_merigold6 14.07.19, 18:20
    W tym momencie to syn jako pełnoletni występuje z pozwem, nie Ty.
  • astei 14.07.19, 18:27
    Wiem, ale na poprzedniej rozprawie byłam obecna, miałam upoważnienie do reprezentowania go. Jest to duży stres dla mnie i dla syna, prośby o zwiększenie przelewu nie podziałały.
  • 35wcieniu 14.07.19, 18:26
    Jak ojciec pracuje za minimalną to wątpię żeby sąd przyznał wyższe alimenty.
    Może niech się postara o stypendium socjalne?

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • astei 14.07.19, 18:28
    Minimalnie przekraczamy próg dochodowy.
  • bigzaganiacz 14.07.19, 18:32
    Ojciec 600 ty 600 i jest 1200 ile akademik 500?
    Moze sue synus wezmue za siebie
    W wakacje na zachod z 2000 euro odlozy i juz bedzue mial 2200 na muesiac
  • aankaa 14.07.19, 18:42
    istnieje coś takiego jak preferencyjny kredyt studencki

    --
    jako jedyny gatunek na ziemi znosimy jajo przed wybudowaniem gniazda - K. McCloud
  • ichi51e 14.07.19, 18:44
    a ty ile mu dajesz? czy sad nie zasadzi wtedy tez 600 od ciebie?

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • astei 14.07.19, 18:48
    Nie mam zasadzonych alimentów. Pokrywam większą część wydatków związanych z utrzymaniem.
  • bigzaganiacz 14.07.19, 18:53
    No ale ile jest tego ta wieksza czesc i co rozumiesz przez utrzymanie
  • astei 14.07.19, 18:59
    900 - 1000.Jedzenie, akademik, dojazdy, książki, sprzęt, ubrania, okulary....
  • bigzaganiacz 14.07.19, 19:26
    A to 600 alimentow na co idzie
  • astei 14.07.19, 19:33
    Uważasz, że w moim 1000 powinny zmieścić się wszystkie koszty?
  • double-facepalm 15.07.19, 11:26
    Ceny wynajmu zależą od lokalizacji. Inne w Warszawie inne w Rzeszowie.
  • agniesia331 14.07.19, 21:34
    Ja bym poszła, w jakim mieście mieszka ojciec na wsi zabite dechami chyba nie?Napisałbym w pozwie 1 tys zł, wezwała pracodawcę męża byłego na rozprawę. Kto pracuje za minimalna?
  • bigzaganiacz 14.07.19, 21:40
    prawę. Kto pracuje za minimalna



    Poltora miliona ludzi w polsce paniusio
  • agniesia331 14.07.19, 21:51
    A dlaczego syn ma iść do pracy?, bo ma ojca złodzieja, który ukrywa zarobki?, mam syna na polibudzie na bciezkim kierunku przez 4 lata kilka godzin dziennie nauka plus zajęcia. Dziennie pracuje więcej niż ja. Kierunek zaczyna 350 osób. Po roku zostaje 180,teraz ok 50 osób zostało. I co mam mu kazać pracować, jeśli ja po pracy ogarniajac dom, obiad idę z książką do łóżka o 21 a on się uczy do 24,00?,Bez jaj, tak mówią tylko ludzie, którzy nie mają w domu dzieci na bdb uczelniach. Każda moja koleżanka mająca synka, który mało co nie zdał lub nie zdał matury mi tokuje, że jej to pracuje. Pracuje, bo siano w głowie. I jak im mówię, że mój teraz za praktyki studenckie dostanie tyle co ona zarabia to oburzenie no bo jak to? 0A tak to, A jak mowie, że po studiach i 4 latach pracy będzie zarabial 2 x tyle co ja. (, mam krajowa razy x..), to wiedzę szczekoscisk u zawistnikpw. Nie słuchaj takich, walcz o każde 100 zł, przecież za te kilka lat ojciec ani na syna się obejrzy. Więc ja bez sentymentow z tym upoważnienie napisałbym pozew o braku podwyższenia, o akademiku drogim, o podróżach do domu, o biletach mza, ksiezkach na studia, ubraniach, obiadach dentyści itd. Dodałbym ciężkie studia i ukrywanie zarobków w dużym mieście PRZY WIEKSZYCH MOŻLIWOŚCIACH pozwanego. Stres swój bym miała żaden, to niech tatuś roku ma stres
  • astei 14.07.19, 21:55
    też tak to odbieram, dodam, ze ojciec jest w nowym związku
  • mamaaspiama 15.07.19, 11:02
    "dodam, ze ojciec jest w nowym związku "

    A co to ma do rzeczy? Bo nie rozumiem.
    1200 zł na studenta, który ma możliwość zdobycia stypendium naukowego i dorobienia na własne potrzeby wydaje się być wystarczające, serio. Akademik to 400-500 zł, więc zostaje mu 700-800 zł na życie.
    No, chyba, że uważasz, że rodzice powinni zrzucać się na browara dla dorosłego syna i tabsy antykoncepcyjne dla jego dziewczyny?
  • bergamotka77 14.07.19, 22:00
    Bez przesady. Nie uwierzę w praktyki trwające cale wakacje to raz. 1500 zl dla dziubdziusua s ajademiku to mało? Ile placi za akademik? Gotuje sobie posiłki? Dwa ja pochodząca z zamożnej rodziny pomimo studiowania dziennie dwóch kierunków na dwóch uczelniach dorabialam dając korki z francuskiego i pracując jako hostessa. Tak więc da się ale dziubdzius uczący się to w naszym kraju święta krowa. Są programy w USA typu Work and Travel, są winobrania we Francji ale ten dziubdzius nie moze nic tylko czeka na kasę. Niedasie...

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • danaide 14.07.19, 22:05
    A utrzymanie Twojego syna ile wynosi?
    W małżeństwie wszystko wychodzi dziwnie tanio...
  • bergamotka77 14.07.19, 23:04
    Na pewno nie 1500 zl miesięcznie. Tyle to kosztuje jedzenie dla nas wszystkich podejrzewam, no może 2000 zł, ale mam trzech chłopa na stanie.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • mondovi 14.07.19, 23:16
    Czyli nie masz dziecka na studiach w innym mieście? To jest różnica w wydatkach jednak, wiesz?

    --
    nie lubię pustych głów, pustych słów i pustych butelek
  • bergamotka77 15.07.19, 00:05
    Ile może kosztować akademik? Albo wyżywienie jednego studenta?

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • bergamotka77 15.07.19, 00:08
    A na rozrywki niech zarobi sam. U nas się dlugo nianczy dzieci w USA już dawno dorabiaja i nikt nad nimi nie ubolewa.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • basiastel 15.07.19, 13:58
    to się musicie bardzo marnie odżywiać
  • bergamotka77 15.07.19, 14:08
    No raczej bardzo dobrze sie odzywiamy, ale nie jestesmy obzartuchami. Jedzenie to nie jest nas święta rzecz, nie zapelniamy lodowek i zamrazarek pod korek, nie wyrzucamy jedzenia. Nie robimy 15 kotletów itd. na obiad. Mięsa zresztą nie jemy zbyt duzo, glównie drób i ryby, niewiele wędlin.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • danaide 15.07.19, 23:26
    Chyba knajp nie policzyłaś...
  • pade 16.07.19, 10:45
    I warzyw i owoców.

    --
    "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
  • bazia8 17.07.19, 07:44
    Berga po prostu zapomniała o forumowej kreacji 🙃

    --
    www.fundacjaavalon.pl/
  • agrypina6 17.07.19, 17:37
    Tez dla mnie dziwne, ze Berga, prowadzaca swiatowe zycie, nagle gardluje, ze za 600 zł od tatusia to można żyć przez miesiąc i jeszcze odłożyć 🤣
  • bergamotka77 17.07.19, 19:20
    Nie za 600 tylko za 1500 zl bo matka też mu dokłada. Tu same matki kwoki i jak dziubdzius sobie ugotuje obiad to mu ręce odpadna. To 20-latek, dorosły człowiek a nie dziecko zlitujcie się. Ja swojego też już wdrażam żeby umiał sobie uprac i ogarnąć coś do jedzenia. Matki Polki się trzęsą nad studentem. Nikt mu na szmacie nie każe jeździć, opcji dorabiania jako kelner, sprzedawca w sieciowce itp.jest trochę. Myślę, że na życie mu starcza, nie wystarcza na rozrywki.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • astei 17.07.19, 20:31
    Chyba nie czytałaś uważnie. Syn mieszka na drugim końcu Polski, gotuje sobie i pierze sam. Na swoje rozrywki zarabiał od gimnazjum, teraz nie może.
    Nasz problem to sprawiedliwy podział wysiłku, jaki oboje rodzice wnoszą w utrzymanie i wykształcenie dzieci.
    mam jeszcze młodsze dzieci i kredyt hipoteczny
  • bergamotka77 17.07.19, 20:45
    No ale tak samo ty jak i twoj eks powinniście mieć tyle dzieci na ile Was stać. Ty masz troje co najmniej on też więcej niż jedno plus kredyty... Myślcie głowa a nie dolna częścią ciała oboje. A Ty nie nasz wsparcia finansowego do młodszych dzieci? Masz jakiegoś męża czy partnera? Właśnie błędnie myślisz. Syn nie powinien dorabiać w gimnazjum ale studia to co innego - można juz pracować dorywczo. W weekendy może popracować jako kelner czy barman i dorobilby do budżetu. Nie uwierzę że uczy się cały weekend. Jesli nie macie kasy to czas dorosnąć i się dolozyc do budzetu.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • danaide 17.07.19, 21:21
    Berga, upieraj się dalej.

    Nie wiesz jakie są koszty kształcenia dzieci poza miejscem zamieszkania. Nie wiesz i tyle. Nie wierzę, że na jedzenie dla Waszej trójki (a może czwórki, chyba że chłopa nie liczysz, bo prawie go nie ma) miesięcznie idzie tylko 1500 zł. Wzięłaś to z głowy czyli z niczego, ale jestem pewna, że nigdy - NIGDY - nie musiałaś tego realnie podliczać.

    Upierasz się przy dodatkowej pracy zarobkowej chłopaka (nikt nie twierdzi, że źle jest dorobić jeśli jest taka możliwość), bo zwyczajnie nie masz nic innego do powiedzenia.
  • double-facepalm 17.07.19, 20:37
    bergamotka77 napisała:

    > Nie za 600 tylko za 1500 zl bo matka też mu dokłada. Tu same matki kwoki i jak
    > dziubdzius sobie ugotuje obiad to mu ręce odpadna. To 20-latek, dorosły człowie
    > k a nie dziecko zlitujcie się. Ja swojego też już wdrażam żeby umiał sobie upra
    > c i ogarnąć coś do jedzenia. Matki Polki się trzęsą nad studentem. Nikt mu na s
    > zmacie nie każe jeździć, opcji dorabiania jako kelner, sprzedawca w sieciowce
    > itp.jest trochę. Myślę, że na życie mu starcza, nie wystarcza na rozrywki.
    >
    niestety nie wpadłaś w ogóle na to, że np wynajem pokoju w akademiku, nawet łóżka w kilkuosobowym pokoju, również kosztuje, a to naj-najtańsza opcja. może w Białymstoku albo w Lublinie da się jakoś przezyc za 1500, studiujac, w innych miastach już chyba średnio.
  • cosmetic.wipes 17.07.19, 20:44
    A dlaczego mamusia może dawać 900 a tatuś daje tylko 600? No bo skądś ci to 1500 wyszło.

    --
    Zakładanie stanika na mokrą skórę jest jak walka wręcz z szatanem.
  • double-facepalm 17.07.19, 21:01
    proste - berga wyznaje überkult portek męskich i za duzo wybacza, wlasnym portkom męskim tez.
  • iimpala 18.07.19, 02:13
    >No raczej bardzo dobrze sie odzywiamy...

    to pochwal się, jak to robisz???
    ja dopiero co miałam 3 chłopów na stanie (jeden się wyprowadził już) i nie było sposobu, żeby 1500 zł wystarczyło.
    Przy czym "utrzymanie" to nie tylko jedzenie bo trzeba kupic i mydło, i proszek do prania, szampon, chusteczki, no produkty niezbędne do funkcjonowania.
    Też dużo nie jemy, ja 1 posiłek dziennie w zasadzie (obiad), mąż też raczej tylko obiad, coś tam jeszcze wieczorem może przekąsi ale nie zawsze.
    A ryby są o wiele droższe niż mięso, nawiasem. Oczywiście, poza jakąs tam pangą czy innymi wynalazkami.
    Syn śniadań nie jada w tygodniu, przed wyjsciem z domu więc też tylko obiad i kolacje.
    Ale...sam miód (prawdziwy), który je, jest drogi. Owoce są drogie, np najtańsze truskawki w tym roku to 9 zł/kg. A co to jest 1 kg dla 4 osób? tylko podwieczorek, deser..a 30 (dni) x 9 zł to już 270 zł, za same owoce sezonowe, które to owoce powinno się jeść codziennie.
    Dobre pomidory, malinowe, to obecnie ok. 8 zeta. Takie byle jakie, bez smaku to mozna i za 4 zł kupić, ale nie "bardzo dobre".
    Tak, że wiesz...nawet jestem skłonna uwierzyć, że dajesz radę za 1500 zł ale z tym "bardzo dobrym odżywianiem", w Warszawie, to troche się nie składa...
  • ichi51e 18.07.19, 08:35
    Jak sie ma duzo kasy to czlowiek nie wie ile wydaje. Taka prawda. Jak nie masz na styk to wchodzisz do sklepu bierzesz z polki a przy kasie placisz czasem nawet nie zwracjac uwagi ile wyszlo jesli placisz karta. I potem tacy ludzie sie dziwia. Jak to mop villeda kosztuje 70zeta?! Za wiadro?

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • dziennik-niecodziennik 15.07.19, 07:11
    Zdurnialas??
    Psim obowiazkiem tatusia jest placenie na studiujące dziecko. I to nie dziecko ma sie martwic, gdzie pojsc do pracy zeby na siebie zarobic.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • maly_fiolek 15.07.19, 09:06
    Przede wszystkim każdy dorosły człowiek powinien sam się utrzymać. Tu widzę oprócz prac wakacyjnych kredyt studencki i drobne prace. Czemu nie dostał stypendium naukowego?
  • dziennik-niecodziennik 15.07.19, 09:15
    Student nie musi, dlatego ma prawo do alimentów. Albo sie uczysz, albo pracujesz, taka prawda.



    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • 35wcieniu 15.07.19, 09:44
    Ale to berga. Świrnięta w temacie portek - facet nic nie musi poza roztaczaniem blasku, gdyż od tego jest. Studenta niech utrzymuje matka i on sam, od tatusia się nie wymaga.

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • bergamotka77 15.07.19, 13:09
    35wcieniu napisał(a):

    > Ale to berga. Świrnięta w temacie portek - facet nic nie musi poza roztaczaniem
    > blasku, gdyż od tego jest. Studenta niech utrzymuje matka i on sam, od tatusia
    > się nie wymaga.
    >

    Dlaczego bredzisz i oczerniasz? Portki nosi tez syn student. Po prostu uważam ze 1500 zł na studenta utrzymanie to wystarczajaca suma. Jak mu brakuje to niech dorobi. Moi rodzice nawet połowy tego na mnie nie wydawali a choc moglam brac od nich ile chcialam to wolalam sobie czasem dorobic i bylam z tego dumna. Nauczylam sie ze pieniadze nie spadaja z nieba.


    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • martishia7 15.07.19, 13:24
    Pewnie wydawali, bo to było przed denominacją...

    A tak zupełnie serio - studiowałaś pewnie w połowie lat 90', płaca minimalna w 1996 wynosiła 325 zł, obecnie to 2250. Nie zestawiaj tutaj kosztów utrzymania sprzed 20 lat, bo to śmieszne.
  • bergamotka77 15.07.19, 14:10
    No trudno zeby student wydawal place minimalna na siebie tylko, to lekko przesada. Na gumki, kawę w Starbucksie i kino z dziewczyną czy piwo z kolegami niech sobie DOROBI bo na jedzenie na pewno ma.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • martishia7 15.07.19, 14:16
    1200 zł to 53% płacy minimalnej. Żeby zachować proporcje - uważasz że w 1996 r. kosztowałaś rodziców mniej niż 172 zł miesięcznie?
  • pade 16.07.19, 10:47
    I znów się popisałaś inteligencją. Rodzice wydawali na Twoje utrzymanie mniej BO mieszkałaś pod ich dachem.
    Łatwiej i taniej utrzymać dziecko, które mieszka z rodzicami, niż to, za którego dach nad głową, jedzenie i inne trzeba płacić osobno.

    --
    "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
  • bergamotka77 16.07.19, 15:33
    Ale nie sadzisz, ze kwota która dostaje powinna wystarczyć mu na skromne utrzymanie w akademiku? Serio uważasz, ze ludzie płacą po 2 tysiące na utrzymanie każdego dziecka studenta przez 5 lat? To jest dorosła osoba, może dorabiać co serdecznie polecam.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • antonina.n 16.07.19, 16:11
    OK, kwota na BARDZO skromne utrzymanie wystarczy, zwazywszy, że ja dziś za byle jakie zakupy zapłaciłam prawie stówę.

    Ale rzecz w tym, żeby całość utrzymania studiującego syna podzielić między rodziców NA PÓŁ. Tzn. skoro jest to 1600 zł, to po 800 od obojga rodziców.

    I oczywiście osoba dorosła może dorabiać. Ale wybacz, student może zarobić na swoje przyjemności, albo żeby mieć na nieci więcej niż skromne utrzymanie. Skromne utrzymanie gwarantują PO POŁOWIE rodzice. Oczywiście rodziców nie stac to czasem trzeba pracować i na minimalne wydatki, a bywa że i rzucić studia. Ale tu jest tak, że matka płaci większa cześć, jeszcze chłopakowi zapewne pierze, gotuje itd. A ojciec płaci 600 i ma gdzieś.
  • bo_ob 16.07.19, 16:20
    antonina.n napisała:

    > A ojciec płaci 600 i ma gdzieś.

    Ojciec płaci dużo więcej, bo są jeszcze inne dzieci,. jak czytamy.
  • antonina.n 17.07.19, 01:17

    > Ojciec płaci dużo więcej, bo są jeszcze inne dzieci,. jak czytamy.

    Jeśli ojciec ma dużo więcej dzieci, to płaci dużo więcej. Nie ma w tym nic dziwnego. Mógł płodzić tyle dzieci, na ile go stać.


  • triss_merigold6 17.07.19, 07:25
    Muj bosze... narobił dzieci to płaci, mógł się zastanowić czy go stać na rozwód.
  • dziennik-niecodziennik 17.07.19, 08:40
    To ojca problem. Narobil dzieci? - niech na nie zarobi.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • bergamotka77 16.07.19, 16:24
    A rączki studentowi uyebalo że nie moze gotować i prac sobie sam?

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • antonina.n 17.07.19, 01:15
    No jasne. CUDZE dziecko to do roboty, prania i gotowania.
  • mamaaspiama 15.07.19, 14:22
    2250 to jest BRUTTO, na rękę to 1634 zł.
    Za taką kwotę utrzymują się często dwie osoby. I jasne, na dziecko można wydać każde pieniądze. Pod warunkiem, ze ma się te pieniądze.
    Studia aktualnie, poza wyjątkami typu prawo czy medycyna, niektóre kierunki politechniczne (np. biomechanika), to pic na wodę fotomontaż, można spokojniutko pracować, nawet będąc na studiach dziennych. W pozostałych przypadkach zostają weekendy i wakacje. Student, dla przypomnienia, ma wolne od połowy czerwca do końca września. 3,5 miesiąca. Może pracować 2 miesiące, mieć miesiąc do półtora wakacji. Na zdrowie mu to wyjdzie.
  • 35wcieniu 15.07.19, 14:29
    A ojciec studenta, dla przypomnienia, ma względem niego obowiązki.

    To jest jakiś absurd, żeby studenta utrzymywała matka i on sam pracował, a ojciec jak widać przy pełnej społecznej aprobacie miał go w d....
    Fajnie jak student pracuje, ale niefajnie jak robi to dlatego że rodzony ojciec się na niego wypina.

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • arwena_11 15.07.19, 14:41
    A tam nie ma więcej dzieci? Bo autorka gdzieś napisała, że facet płaci więcej alimentów niż zarabia,
  • triss_merigold6 15.07.19, 14:54
    Bo oficjalnie zarabia najniższą krajową, a resztę pod stołem.
  • mamaaspiama 16.07.19, 05:29
    "To jest jakiś absurd, żeby studenta utrzymywała matka i on sam pracował, a ojciec jak widać przy pełnej społecznej aprobacie miał go w d...."

    Ale przecież ojciec płaci. Nie ma go w dudzie. Może po prostu nie ma więcej?
    Just saying 🙄
  • triss_merigold6 15.07.19, 14:36
    Jeśli masz na myśli rodzica i nieletniego to ma jeszcze 500+ i rentę lub alimenty od drugiego rodzica.
  • martishia7 15.07.19, 15:35
    Akurat zdaje się, że ten konkretny dzieciak studiuje medycynę, ale to zostawmy.
    Chodzi mi o to, że wypowiedź, że 1200 zł to taka rozpasana rozpusta, bo rodzice Bergamotki 20 lat temu to tyle na nią na bank nie wydawali - jest głupia. Zwyczajnie głupia. 20 lat - inna kasa, inne realia, inne koszty. Zapewne dzisiaj łatwiej dorobić - to prawda. Ale zdaje się ten chłopak akurat studiuje tę nieszczęsną medycynę. Zostają mu wakacje na dorobienie - co z resztą, jak deklaruje matka - robi.
  • sasanka4321 15.07.19, 15:59
    >zdaje się, że ten konkretny dzieciak studiuje medycynę,<

    Studiuje "kierunek medyczny". Jaki nie wiemy. Rehabilitacja? Farmacja? Pielegniarstwo? Jako ze jeszcze nigdy ale to nigdy nie slyszalam, zeby o kims, kto studiuje medycyne, jego rodzice mowili, ze studiuje "kierunek medyczny" (a nie, ze "studiuje medycyne"), to stawiam dolary przeciw orzechom, ze nie jest to medycyna.
    I coz, jesli ojciec zarabia marnie (nawet jesli wiecej niz minimalna, to wciaz zarabia marnie), matka zarabia marnie, to student powinien podziekowac za 1200 miesiecznie od rodzicow i do tego dostosowac wydatki. A cale wakacje ma na zarabianie na rozne przyjemnosci i zabawe.
  • double-facepalm 15.07.19, 16:11
    No i raczej stypendium socjalne mu przysługuje w przypadku b niskich dochodów.
  • arwena_11 16.07.19, 09:04
    A jak taki zajęty nauką to i o naukowe powinien zawalczyc
  • mamaaspiama 16.07.19, 09:29
    "Chodzi mi o to, że wypowiedź, że 1200 zł to taka rozpasana rozpusta"

    Nie zauważyłam żeby ktokolwiek pisał, że to rozpusta. Są tylko głosy, ze spokojnie można się za to utrzymać i nie ma potrzeby rwać szat, że dzieciątko przymiera głodem.
  • double-facepalm 15.07.19, 16:13
    bergamotka77 napisała:

    > 35wcieniu napisał(a):
    >
    > > Ale to berga. Świrnięta w temacie portek - facet nic nie musi poza roztac
    > zaniem
    > > blasku, gdyż od tego jest. Studenta niech utrzymuje matka i on sam, od t
    > atusia
    > > się nie wymaga.
    > >
    >
    > Dlaczego bredzisz i oczerniasz? Portki nosi tez syn student. Po prostu uważam z
    > e 1500 zł na studenta utrzymanie to wystarczajaca suma. Jak mu brakuje to niech
    > dorobi. Moi rodzice nawet połowy tego na mnie nie wydawali a choc moglam brac
    > od nich ile chcialam to wolalam sobie czasem dorobic i bylam z tego dumna. Nauc
    > zylam sie ze pieniadze nie spadaja z nieba.
    >
    >
    Za Twoich czasów na przeżycie i utrzymanie w obcym mieście, bo mieszkałas z rodzicami i ni chuchu nie kumasz ze jednak za wynajem trzeba zaplacic i nie każdy ma do wyboru do koloru wyższych uczelni w miejscu gdzie mieszka , wystarczala 1/3 tej kwoty.
  • arwena_11 16.07.19, 09:07
    Ale to nie ma znaczenia. Jeżeli rodziców nie stać - to dziecko musi się dostosować do warunków. Mnie syn studiujący w Anglii będzie kosztował pewnie ze 4 tys miesięcznie, a i tak będzie musiał pracować jak będzie chciał więcej - bo mam drugie dziecko i więcej nie dostanie.
  • ichi51e 16.07.19, 09:46
    Malo liczysz...

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • arwena_11 16.07.19, 09:50
    To akademik ( znamy już stawki za pokój ) i podstawowe żarcie. Na resztę musi dorobić.
  • ichi51e 16.07.19, 10:12
    Za to fajnie ze sie jeszcze na stawki eu zalapal. wink dobrze bedzie.

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • arwena_11 16.07.19, 10:25
    Podobno jeszcze w przyszłym roku mają być takie same. No i na 99% łapie się na stypendium
  • astrologia333 16.07.19, 15:06
    Ciebie czy WAS?
  • agrypina6 17.07.19, 08:03
    Tu chyba same panie, których mezowie/partnerzy płacą alimenty. Stąd ten strach, żeby misie płaciły jak najmniej, bo za 600 zł to jeszcze była do fryzjera pójdzie. Ale własne dzieci ematki wysyłają do prywatnych szkół, na wyjazdy wakacyjne A nie do pracy na szmacie.
  • antonina.n 17.07.19, 10:15
    agrypina6 napisała:

    > Tu chyba same panie, których mezowie/partnerzy płacą alimenty. Stąd ten strach,
    > żeby misie płaciły jak najmniej, bo za 600 zł to jeszcze była do fryzjera pójd
    > zie. Ale własne dzieci ematki wysyłają do prywatnych szkół, na wyjazdy wakacyjn
    > e A nie do pracy na szmacie.

    Tez mam takie wrażenie. Wydaje mi się też, że te panie studiowały wszystkie te śmieszne kierunki, na których przez pięć lat się nieustannie imprezuje. Jak ktoś studiuje trudny kierunek, to wysiłek jest porównywany z normalną pracą. A wiec ojciec ukrywa zarobki, a chłopak ma po jednym dużym wysiłku włożyć gacie robocze i zapoeprzac do roboty, bo się ojciec miga. Matka zaś nie powinna mu ani nic uprać ani ugotować, bo według słów Bergi rączek chłopakowi nie uyebało. To już trzeba po prostu nawet nie lubić swojego dziecka. Ja mam jednak wrażenie, że tatuś tez ma obie rączki sprawne i to tatuś ma szereg obowiązków względem dzieci, więc to właśnie on powinien po jednej robocie zapieorzac do drugiej.

    Ciekawe która z pań wysłałaby dziecko do pracy po zajęciach i kilkugodzinnej nauce. Zresztą, co innego zarabiać na przyjemności, a co innego na akademik. Chłopak po pierwszym roku studiów to jeszcze dzieciak, prawdę mówiąc. Ten akurat nie dość, że się uczy to jeszcze ma praktyki, pracuje w wakacje i odkłada kasę. A wy, zamiast trzymać kciuki by udało się ulżyć finansowo fajnemu chłopakowi, to myslicie tylko, żeby ulżyć staremu krętaczowi. Gratulacje.
  • astrologia333 16.07.19, 14:58
    Z czego tysiac daje matka podejrzewam,że i więcej + tak odkąd tatusia brak, a on daje 600. 2 kierunki studiowałaś a matematyka Ci się kłania.
  • mary_lu 14.07.19, 18:49
    Teraz chyba trudno udawać, że zarabia się minimalną? Jakie ojciec ma moźliwości zarobkowe?
  • astei 14.07.19, 19:01
    Zasądzone alimenty na dzieci przewyższają zarobki, które przedstawił w sądzie. Wydaje mi się, ze jego możliwości są wyższe od moich.
  • basiastel 14.07.19, 19:07
    Sąd powinien brać możliwości zarobkowe ojca, ale to zależy na jakiego sędziego trafisz.
  • astei 14.07.19, 19:09
    No właśnie, chyba to loteria. Alimenty zostały zasądzone, gdy syn był jeszcze w liceum. Koszty utrzymania były wtedy dużo niższe.
  • bo_ob 14.07.19, 19:12
    A czym ryzykujesz idąc teraz do sądu?
  • astei 14.07.19, 19:16
    Stresującym kontaktem z ojcem i koniecznością słuchania jego zeznań.
  • bo_ob 14.07.19, 19:18
    To da się przeżyć. Ja bym zaryzykowała.
  • attiya 14.07.19, 19:26
    idź i walcz, każde 100 zł więcej to już coś
    poza tym jak się jest w pełni sił, ma się te 40-50 lat, to tekst o najniższych zarobkach jest śmieszny
    chyba, że pan zamiata ulice


    --
    Mrożona zygota w ciekłym azocie - bez wątpienia człowiek obdarzony "duszą nieśmiertelną". Niechciane dziecko księdza... no, to takie ni to, ni sio...
    redheadfreaq
  • 35wcieniu 14.07.19, 19:30
    A to jeszcze zależy gdzie mieszka.


    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • astei 14.07.19, 19:34
    Naprawdę duże miasto.
  • danaide 14.07.19, 22:06
    Naprawdę idźwink
  • astei 14.07.19, 19:31
    Nie zamiata. Masz rację, każde 100 się liczy. W trakcie roku myślałam, że może ojciec jeszcze coś synowi przeleje poza kwotą alimentów...
  • agniesia331 14.07.19, 21:36
    Jak duże miasto tym bardziej. Każde 100 zł jest ważne. Daj pozew na 1000_1200.Jak tatuś taki sprytny niech się poszarpie
  • maly_fiolek 15.07.19, 09:07
    W pełni sił to się jest w wieku 20-30 lat, 50tka to człowiek z sił opada i zwykle zdrowie już nie to.
  • agniesia331 14.07.19, 21:38
    Tym motywuj, że dawno zasadzone i że mąż ukrywa zarobki w dużym mieście. Bez jaj duże miasto mnóstwo ludzi w wieku 45 plus teraz zmienia pracę i to że zmiana branży i pensje są spokojnie 3 4 tys netto
  • 35wcieniu 14.07.19, 22:06
    Gdzie sa tam sa. Jak facet sie nie poczuwa i ma taka umowe jaka ma to ciezko udowodnic ze stac go na wiecej big_grin

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • tol8 14.07.19, 20:39
    Mój płaci 550zl i tyle. Więcej nie zamierza, sprawę o podwyższenie wygrał smile między innymi dzięki minimalnej na papierze i innym vzynnikom. Dodam, że matka wzięła sobie adwokata hahahahaha

    --
    W weekendy ematka staje się matką.
  • double-facepalm 15.07.19, 02:01
    A za ojca twoic płaci FA?
  • antonina.n 17.07.19, 10:17
    tol8 napisała:

    > Mój płaci 550zl i tyle. Więcej nie zamierza, sprawę o podwyższenie wygrał smile mi
    > ędzy innymi dzięki minimalnej na papierze i innym vzynnikom. Dodam, że matka wz
    > ięła sobie adwokata hahahahaha
    >

    To straszny odpad atomowy i nieogar ten twój chłop, że na dziecko nie umie zarobić. Współczuję.
  • double-facepalm 17.07.19, 16:00
    Zarabia ale ukrywa dochody, slabe. Zresztą tol8 nauczyła go dojenia systemu do ostatniej kropli, oficjalnie doi zasiłki i praca na czarno.
  • iimpala 18.07.19, 02:26
    znaczy, my wszyscy utrzymujemy zdrowego chłopa oraz dzieci tol8. + iles tam innych mężów "tol" i samą "tol".
    jak to moze dać radę? na dłuższą mete?
    Najgorsze jest to, że pispolak nie widzi w tym niczego złego. Przeciwnie, to dowód jego "zaradnosci". Znaczy, że my wszyscy zapier...my na zdrowego chłopa i jego bachory jest ok.
    I to jest właśnie różnica między PL a cywilizowanym światem.
  • triss_merigold6 18.07.19, 06:54
    Czy chcesz w ów bełkotliwy sposób powiedzieć, że poza Polską nie występuje zjawisko wyłudzania zasiłków i świadczeń oraz żerowania na opiece społecznej?
  • bergamotka77 14.07.19, 21:07
    Ile syn ma lat? Nie może wyjechać w wakacje za granicę i dołożyć się do utrzymania - bez przesady studenci mają 3 miesiące wakacji. 1200 zł nie wystarczy mu na miesiąc na skromne utrzymanie w akademiku? Ludzie mają niższe emerytury i żyją. Sorry dziecko to co innego ale dorosły człowiek może chyba sobie dorobić w weekendy?

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • astei 14.07.19, 21:48
    Tak sobie, studia medyczne, mnóstwo nauki,w wakacje praktyki. Ojciec jest zdrowy i pracuje.
  • bigzaganiacz 14.07.19, 21:58
    k sobie, studia medyczne, mnóstwo


    To szczerze mowiac slaby wybor
    Niech sie przyzwyvxaja do dziadowania jeszcze przez lekko 10-15 lat
  • arwena_11 14.07.19, 22:18
    Na którym roku jest syn? Pamiętam, że moi znajomi na medycynie dorabiali od 2 roku w pogotowiu. I całkiem sobie to chwalili
  • nocnamagia 14.07.19, 22:57
    A na jakim stanowisku mogli dorabiać bez kwalifikacji? Chyba jako sprzątający
  • arwena_11 14.07.19, 23:57
    jeździli w karetce. Lata 90
  • nocnamagia 15.07.19, 06:39
    Jestem w podobnym wieku co ty, i nikt z moich znajomych nie pracował na studiach. W karetce twoi koledzy mogli jeździć w ramach obowiązkowych praktyk wakacyjnych, bezpłatnych. Student nie ma tytułu lekarza, wie nie moze pracowac jako lekarz. Nie posiada też uprawnień ratownika. Więc bajki piszesz o tym dorabianiu albo mylisz bezpłatny obowiązkowy staż z pracą.
  • nocnamagia 15.07.19, 06:58
    Dodam jeszcze, że w czasach, o ktorych piszesz na mojej uczelni wypłacano dość wysokie stypendia naukowe. Za średnią powyżej 4,5 otrzymywałam wówczas co miesiąc 500zł. Pracy na studiach w ogóle sobie nie wyobrażam, nie było na to czasu.
  • dziennik-niecodziennik 15.07.19, 07:13
    Jako kierowca lub noszowy co najwyzej. Co obecnie jest niemozliwe.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • ichi51e 15.07.19, 07:57
    No ludzie ale czaego sie spodziewalisciw? Ze go ordynatorem zrobia?

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • dziennik-niecodziennik 15.07.19, 09:19
    nie. ja sie spodziewam ze go w ogole do karetki nie wezmą. obecnie w karetkach juz nie ma ani noszowych, ani osobnych kierowcow, wszystko robi zespól medyczny (lekarz/ratownicy lub sami ratownicy). pogotowie nie ma pieniedzy na "puste" etaty. wiec studenta zarobkowo nie wezmą.


    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • szeptucha.z.malucha 15.07.19, 07:35
    Chyba nie wiesz jak żyje się na emeryturze za 1200. Nie powołuj się łaskawie na taki argument.
  • niunia19851 14.07.19, 21:48
    Tak ogólnie to syn ile ma lat ? Może w czasie wakacji pojechać za granicę dorobić kilka euro lub funtów. Tak przeliczajac to co napisałaś to jego wydatki ok. 1500 zl miesięcznie - ni to dużo , ni to mało ... ludzie cala rodzinę za to czasem utrzymują to raz a dwa tyle to chyba teraz najniższa krajowa wynosi i tez ludzie za to żyją ... próbować można kwestia umotywowania dobrego.
  • astei 14.07.19, 21:52
    19 - minął właśnie pierwszy rok studiów. Pracuje w czasie wakacji w Polsce, zarobione pieniądze odłoży.
  • niunia19851 14.07.19, 22:01
    Czemu w PL ? Tu ' grosze ' zarobi. czy ojciec ma jakieś inne młodsze dzieci ? Bo związek to nic ale dzieci to różnie bywa
  • astei 14.07.19, 22:05
    W nowym związku nie ma dzieci.Ja wychowuję jeszcze młodsze rodzeństwo.
  • bergamotka77 14.07.19, 22:04
    O, to ma 20 lat. Zarobione pieniądze niech dokłada do życia a nie odkłada. I praca wakacyjna opłaca się za granicą raczej bo ile w PL zarobi? Zna języki?

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • bergamotka77 14.07.19, 22:05
    19 lat to masz gdy zdajesz maturę raczej.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • astei 14.07.19, 22:06
    Ma skończone 19.
  • bergamotka77 14.07.19, 23:08
    Ale rocznikowo 20! To dorosły facet. Skoro masz duzo dzieci a mało kasy to niech idzie do roboty!

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • double-facepalm 15.07.19, 02:04
    Może też był turbogenialny jak Ty i poszedł rok wcześniej do podstawówki. Tylko ze wtopil z kierunkiem studiów, medycyna to co innego niż stosunki międzynarodowe.
  • kowala50 16.07.19, 09:21
    Czy ty jesteś walnieta? Czytam to forum od 16 lat ale co tu się wyprawia ostatnio to jakas komedia. Nigdy nie pisałam tak do kogoś ale mam wrażenie że że ty masz jakiś problem. Ta medycyna tak cię uwiera. Fantastyczne studia, jedne z ostatnich na które się cięzko dostać i trzeba na nich dużo się uczyć. Ale dają perspektywę dobrego życia. Jedziesz po kobiecie i zdolnym dzieciaku a ojciec ma dzieci i ich kształcenie w dupie. Ciekawe czy jak za parę lat zachoruje lub mając emeryturę z minimalnej nie przypomni sobie o synu lekarzu. Myślisz że nie będzie go stać na pozew o alimenty od syna. Oszust to oszust. Do autorki, próbuj a raczej syn niech próbuje. I dobrze jest uświadomić sąd jak zyje pozwany jeśli ma zobowiązań więcej niż zarabia. W nowych rozwiązaniach ma być odpowiedzialność pracodawcy , skończą się koleżeńskie przysługi. I zeby było jasne. Wiem że faceci zarabiją też słabo i często alimenty to duzy problem ale olewania własnych dzieci i kombinowania żeby dać jak najmniej a najlepiej wcale nie trawię
  • bazia8 17.07.19, 07:47
    Oj, że też Ci się chciało to tłumaczyć.


    --
    www.fundacjaavalon.pl/
  • umi 16.07.19, 23:37
    Tak, niech zdolny chłopak zamiast na studia idzie do łopaty. W koncu jak z niezamoznej rodziny, to po co studia? A leczyc nas będą kowale suspicious
  • umi 16.07.19, 23:38
    * nie chcialam nawiazac do nicku kowala50. Teraz zauwazylam, jaki jest. Zamiast kowale, moga byc murarze...
  • bergamotka77 16.07.19, 23:40
    Do żadnej łopaty. Teraz jest dużo możliwości dorobienia. I to raczej nie jest przyszły lekarz jak już ktoś zauważył.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • umi 16.07.19, 23:47
    Ja zauwazylam wpis - studia medyczne. Nawet jesli jest na pielegniarstwie czy fizjoterapii, to wciąż ci ludzie sa potrzebni. I beda bardziej, bo cala Europa sie starzeje. Jesli jest w stanie je skonczyc, to niech konczy, a nie sie marnuje.
  • szeptucha.z.malucha 15.07.19, 07:32
    Jeżeli ojciec w pryszłości zorientuje się, że syn do rze zarabia, nie nędznie pewnie mieć takich rozkmin, by pozwać syna o alimenty. Będzie argumentował, że przecież przyczynił się do wykształcenia syna płacąc taaakie alimenty.
    Jeżeli korzyść uzyskania paru stówek przewyższa koszty emocjonalne, to spróbujcie.
  • ichi51e 15.07.19, 09:18
    Idac tym tokiem myslenia to dzieciak w zadnym wypadku nie moze isc do pracy bo mu ojciec i te 600 zeta odbierze
    www.prawo.pl/oswiata/student-nie-zawsze-moze-liczyc-na-alimenty-od-rodzicow,131207.html

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • umi 16.07.19, 23:44
    "Jeżeli ojciec w pryszłości zorientuje się, że syn do rze zarabia, nie nędznie pewnie mieć takich rozkmin" - Raczej prawda. I jeszcze bedzie sie czul pokrzywdzony, jesli dzieciak sam z siebie nie bedzie chcial pomagac, wspierac finansowo plus doradzac zdrowotnie. Ja bym o te alimenty zawalczyla z samego poczucia przyzwoitosci - jak porzadny chlopak, to ojca kiedys w tylek nie kopnie. Po co ma sie przy tym nie-kopaniu czuc oszukiwany, bo kiedys musial ciagnac i prace i ciezkie studia.
  • stara-a-naiwna 15.07.19, 09:41
    nie wiem czy syn ma sznase na podwyższenie alimentów
    pewnie zależy od konkretnej sędziny i twoich waszych argumentów

    i prawda jest też taka że jesli syn ma około 1500zł / mc to ma dużo pieniędzy na wygodne życie
    po opłaceniu akademiku zostaje mu na jedzenie w knajpach (nie koniecnie w barach mlecznych), kino, ciuchy itp inne przyjemności

    nie wiem czy Twoje dziecko ma świaodmośc ile Ciebie rzeczywiście kosztują jego studia (mówię o wyrzeczeniach i odejmowaniu sobie) i jego być może lekkiej ręce

    ps. będąc na 2 roku studiów nawet cięzkich MOŻNA 2 raz w tygodniu dawać korepetycje z matmy / fizyki i mieć z tego 200zł

  • dziennik-niecodziennik 15.07.19, 10:20
    oczywiscie. niech chlopak idzie do pracy, byleby z tatusia zdjąć brzemię. jakże cięzkie, och, och.
    <facepalm>

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • double-facepalm 15.07.19, 12:07
    stara-a-naiwna napisała:

    > nie wiem czy syn ma sznase na podwyższenie alimentów
    > pewnie zależy od konkretnej sędziny i twoich waszych argumentów
    >
    > i prawda jest też taka że jesli syn ma około 1500zł / mc to ma dużo pieniędzy n
    > a wygodne życie
    > po opłaceniu akademiku zostaje mu na jedzenie w knajpach (nie koniecnie w bara
    > ch mlecznych), kino, ciuchy itp inne przyjemności
    >
    > nie wiem czy Twoje dziecko ma świaodmośc ile Ciebie rzeczywiście kosztują jego
    > studia (mówię o wyrzeczeniach i odejmowaniu sobie) i jego być może lekkiej ręce
    >
    >
    > ps. będąc na 2 roku studiów nawet cięzkich MOŻNA 2 raz w tygodniu dawać korepet
    > ycje z matmy / fizyki i mieć z tego 200zł
    >
    No w weekend chyba nie ma zajęć na tych studiach dziennych, chyba ze w tym czasie juz dorabia w inny sposób i nie pogodzi nijak z udzielaniem korkow. Z fizyki dałby rade pewnie. Ew biologia/chemia
  • dziennik-niecodziennik 15.07.19, 12:58
    Zajec nie ma, ale sie trzeba uczyc. Całkiem sporo. Medycyna to nie studia ze wystarczy przyjsc...

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • martishia7 15.07.19, 12:19
    Nie wiem jak obecnie, ale pamiętam opowieści znajomych, że podręczniki na medycynie (nawet używane), są dość drogie.
  • double-facepalm 15.07.19, 12:21
    A to jest jakiś zakaz kserowania tych podręczników?
  • dziennik-niecodziennik 15.07.19, 12:59
    Ale za darmo tego nie zrobia...

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • edelstein 15.07.19, 11:53
    1600 to ematka podobno wydaje na waciki albo tylko na jedzenie dla 2osob😉 nagle to kupa kasy za ktora mozna wygodnie zyc.
    Niech pan tatus idzie dorobic😂

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • double-facepalm 15.07.19, 12:22
    Pan tatuś ms wszystko w doodzie i neksie. (Pa)Tol8 np w tym wątku poparła wyrodnego tatusia bo jej chłop taki sam psychol.
  • bo_ob 15.07.19, 15:55
    Jeśli ojciec płaci na syna 600 zł a ty 900 - 1000, to syn nie ma dużo pieniędzy, ale nie ma też jakoś dramatycznie mało. Tym bardziej, że po pierwszym, bardzo trudnym roku będzie mu lżej i będzie mógł coś tam dorabiać.
    Jeśli jego tata płaci również na inne dzieci, to suma jego alimentów jest dużo wyższa, niż to 600 zł. Z kontekstu wynika, że ogólnie płaci dużo.

    Jeśli płaci więcej alimentów, niż oficjalnie zarabia, to jest podejrzenie, że ukrywa dochody - ale to trzeba udowodnić.


    Tak czy tak ja bym powalczyła, bo niczym nie ryzykujesz oprócz osobistej przykrości, co w tym wypadku jest niską ceną.

  • dziennik-niecodziennik 15.07.19, 22:55
    Jesli juz to po trzecim...

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • zwyczajnamatka 16.07.19, 01:08
    Moim zdaniem macie szansę na podwyższenie, tylko trzeba dac nacisk na pewne rzeczy. Przede wszystkim utrzymanie studenta w innym miescie to lekko 2 tyś, więc wraz ze zmianą szkoły koszty utrzymania wzrosły. Po drugie ważny jest czas od ostatniej rozprawy, im więcej czasu minęło tym lepiej. No i trzeba zaznać, że były zarabia po cichu więcej niż deklaruje. Oprzec się na mozliwosciach zarobkowych.
    I nie bierz do siebie tego, co tu piszą. Utrzymanie dziecka na studiach w innym miescie dużo kosztuje. Te 2 tysiace trzeba lekko dać, a podejrzewam, ze i tak bedzie malo i bedzie trzeba dorobić.
    Koniecznie załóż sprawę, to nie bedzie przyjemne, ale robisz to dla syna.
  • lidek0 17.07.19, 06:34
    Nie od dziś głośne są sprawy zasądzania wysokich alimentów ojcom, którzy w opinii sądu mogliby zarabiać więcej /ale nie zarabiają/ i sąd zasądza wysokie alimenty. Poszukaj takich informacji - oficjalne zarobki w takich przypadkach mają się nijak do zasądzonych kwot, matki takich dzieci same często nie pracują i żyją z tych alimentów, inna sprawa, że ojcowie czasem popadają z tego powodu w długi, ale generalnie się da wywalczyć wyższe alimenty, musisz tylko udowodnić, że były jakby się postarał to zarabiać może więcej więc płacić też może więcej.

    --
    Lidek mama Maćka /ur.08.06.2001/
    Aniołek VIII 1996 Aniołek XI 1997 Aniołek IX 2005
    zapraszam na forum Dla starających się
  • iimpala 18.07.19, 01:52
    studia zawsze pozwalają na dorabianie, np w weekend. Oczywiscie, po zlikwidowaniu handlowych niedziel, oferta nieco sie uszczupliła ale nadal jest.
    Nie sądzę, że jest szansa na większe alimenty. Przeciwnie, wiekszośc ojców skrupulatnie pilnuje zakończenia edukacji pociech.
    Ile kosztuje akademik? nie powinien więcej niż 500 zł. Jesli syn dostaje 600 od ojca i, załóżmy, równoważnie 600 od ciebie to nie jest tragicznie. Niech dorobi troche w weekendy, jesli potrzebuje na ciuchy tp, i jakoś wytrzyma te kilka lat.
    Już nie wspomne, że na uczelniach (państwowych) sa stypendia naukowe (za dobre wyniki), wcale niemałe. Mój syn dostawał kilkaset zł/mies, przez pierwsze 2 lata bo potem mu się odechciało he he

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka