Dodaj do ulubionych

Reforma edukacji dzieci urodzone w 2010r

16.07.19, 22:23
Dzisiaj usłyszałam w telewizji urywek wypowiedzi w tv o reformie edukacji i skutkach dla rocznika 2010.Macie dzieci urodzone w tym roku? O co mogło chodzić,orientujecie się ? Ja to nie bardzo rozeznania jestem w temacie.Nie wiem nawet czy to w kontekście ich wygrania czy przeciwnie na tej ustawie
Edytor zaawansowany
  • amsterdama 16.07.19, 22:35
    Rocznik 2010 to chyba bardzo mało liczne klasy- to sa dzieci PO kumulacji 6 i 7 latkow, więc generalnie na wygranych pozycjach ( niezależnie od ustawy).
  • iberka 16.07.19, 23:35
    Nie w naszej szkole - tutaj klasy pełne na max.
  • mama.pracujaca 16.07.19, 22:37
    Nic mi na ten temat nie wiadomo, natomiast mam wiedzę na temat najbardziej eksperymentalnego rocznika to 2008! Przymus pójścia do szkoły w wieku lat 6-co. Chodzenie do klas z o rok starszymi dzieciakami, kumulacja dwóch roczników tj. 2008 z 2007. Nowa, fatalną podstawą programowa w klasach 1-3, fatalny ,,Nasz elementarz". Kolejna reforma w klasie 5-tej pierwszy rocznik, który przerabia materiał z gimnazium. Wprowadzenie geografii i biologii, oraz pierwszy, który za trzy lata będzie obowiązkowo zdawać 4 przedmioty na egzaminie kończącym 8 klasę. Rocznik dzieci, który musi rywalizować od samego początku z większością rocznika 2007. W każdym z możliwych konkursów!
  • mama.pracujaca 16.07.19, 22:40
    I to wszystko rocznik 2008 zawdziecza PO!
  • aerra 16.07.19, 23:37
    A nie nie, to że jako pierwszy przerabia materiał z gimnazjum to jest "zasługa" PiS. Tak samo jak egzaminy kończące 8-klasę.


    --
    super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
    <*>
  • ga-ti 16.07.19, 23:35
    Dziś odetchnęłam, bo mam ósmoklasistę (już pierwszoklasistę wink ), ale drugie dziecko jest właśnie z 2008, jako 6 latek w pierwszej klasie. Początki mieliśmy bardzo trudne, dziecko było niedojrzałe do takiej szkoły, jaka na nie czekała. Nie tyle do nauki, ale do szkoły, która od początku próbowała złamać dziecko, podporządkować, wsadzić w ramki i ani nosa z nich wychylić nie pozwoliła. Nie dawaliśmy się na tyle, na ile mogliśmy tak by dziecku nie zaszkodzić.
    Testowanie rządowych podręczników i podstawy, teraz testowanie kolejnych podręczników i kolejnej podstawy. Przeludnienie w szkole i to nie tylko nauka na dwie zmiany, to tłok na przerwach, w szatni, na stołówce, w świetlicy, na salach gimnastycznych. U nas ciągłe roszady w składach klas, bo niektórzy odchodzili do prywatnych szkół, bo przy likwidowaniu gimnazjum, więc braku naboru w budynku gimnazjalnym zaczęto tworzyć klasy podstawówkowe, więc część dzieci się przeniosła, czyli rozwiązywane kolejne klasy i dołączanie dzieci do istniejących. Co odbija się słabym zgraniem klasy i niepewnym jutrem. Rywalizacja od początku z dziećmi starszymi. Niby klasy miały być układane według miesięcy urodzenia, niby, w naszej są dzieci z 2007 i 2008 i to ze wszystkich miesięcy (nie przełom), początkowo były różnice emocjonalne i dydaktyczne, teraz uwidaczniają się różnice rozwojowe, wśród dziewczynek i wśród chłopców.
    Więc kolejne boje rekrutacyjne przed nami.
  • little_fish 16.07.19, 23:39
    Przymus pójścia do szkoły w wieku 6 lat to był chyba dla rocznika 2009
  • kosmos_pierzasty 16.07.19, 23:41
    Tak, 2009.
  • mama.pracujaca 16.07.19, 23:46
    little_fish napisała:

    > Przymus pójścia do szkoły w wieku 6 lat to był chyba dla rocznika 2009
    Pierwsze słyszę, wtedy do władzy doszedł PiS i przymusu już nie było, pisałam że moje dziecko mimo tego, że miało poważnie połamaną rękę zmuszone było pójść w wieku lat 6-ciu do szkoły i to z ciosem na ręce. Na nic zdała się wizyta w PP, bo odkryli, że świetnie czyta i liczy". Rocznik 2008 pierwsza połowa.
  • aerra 16.07.19, 23:50
    Nie, albo pamięć ci szwankuje, albo wiedza.
    PiS sobie mógł dojść do władzy, ale odwołali 6-latki dopiero rok później, 2009 szedł obowiązkowo cały, razem z połówką 2008. Chyba, że się odroczyło, co wcale nie było trudne.
    Bo 2008 obowiązkowo szły tylko dzieci urodzone w pierwszej połowie roku, urodzone w drugiej mogły iść, ale nie musiały.

    --
    super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
    <*>
  • kosmos_pierzasty 16.07.19, 23:50
    Moje jest 2009 i pamiętam, że to był pierwszy rocznik, który szedł z automatu do pierwszej klasy. Mnie akurat to było na rękę, ale pamiętam te dyskusje.
  • tryggia 17.07.19, 00:39
    Mój jest 2009 i był w roczniku przymusowym. Zrobiłam wiele żeby go odroczyć i na szczęście udało się.

    --
    Hope
  • aerra 16.07.19, 23:47
    Z 2008 obowiązkowo (teoretycznie) szły dzieci urodzone w pierwszej połowie roku. Urodzone w drugiej miały opcję (tzn rodzice mieli, mogli zdecydować, że puszczą jako 6-latki albo poczekają rok.)

    --
    super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
    <*>
  • little_fish 16.07.19, 23:51
    No właśnie - jako cały rocznik obowiązkowo szedł 2009, w tym mój syn
  • aerra 16.07.19, 23:55
    No ja akurat doskonale pamiętam, bo mój też 2009, tylko że nie poszedł, bo go odroczyliśmy wink

    --
    super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
    <*>
  • manala 16.07.19, 23:57
    Koleżanki i koledzy mojego dziecka z przedszkola skończyli 4 klasę. Moja po wakacjach idzie do 6.
  • manala 16.07.19, 23:54
    Też mam dziecko z tego rocznika. To jeszcze dołożę, że zmieni się formuła egzaminu po 8 klasie (właśnie jak te dzieciaki będą kończyć). Z angielskiego np. egzamin będzie na poziomie wyższym. Poziom: w okresie przejściowym (do 2021 roku) będzie obowiązywał poziom A2/A2+, a w kolejnych latach A2+ (w zakresie rozumienia wypowiedzi – B1). Nie wiem jak tam inne przedmioty...W każdym razie idealnie się wstrzelili z tym podniesieniem poziomu...Te dzieci będą o dwa lata młodsze od obecnych absolwentów gimnazjów. A egzamin trudniejszy.
  • smiechupara 17.07.19, 14:10
    Rocznik 2009 plus połowa 2008 to w mojej szkole 10 klas równoległych. Mam syna z rocznika 2010,ktorego na szczęście to ominęło. Co innego, gdyby faktycznie weszła ustawa, że dzieciaki idą do 1 klasy w wieku 6 lat. Ale w tej sytuacji rocznik 2009 jest rocznikiem poszkodowanym, 2008 też. I znowu będzie ich więcej do szkół średnich. Sąsiad 2009 będzie w 5 klasie, mój rocznik 2010 w 3,roznica kolosalna.U niego 10 klas równoległych, u nas 3.......
  • kryzys_wieku_sredniego 17.07.19, 15:25
    Mój syn 2011 chodził do przedszkola i zerówki z dziećmi z 2010 roku, pożegnał się w przedszkolu z kolegami a za rok znowu byli razem w zerówce ;P. Te dzieci w związku dereformą mogły iść jako 7 latki do 1 klasy więc u nas ponad połowa rodziców zostawiła dzieci w zerówce, mój syn który był szykowany do szkoły jako 6 latek już od przedszkola (było przy szkole), poszedł jako 5 latek do zerówki (bo przedszkole nie miało miejsc dla 5 latków) i też spędził 2 lata jako zerówkowicz.
  • rosie 17.07.19, 15:56
    rocznik 2008 (druga połowa roku) i rocznik 2009 to u nas w szkole (małej, wiejskiej) dwie klasy rownoległe. Wszystkie inne roczniki mają po jednej klasie. Rocznik 2010 poszedł w całości do pierwszej klasy jako 7latki. Najmniej liczna jest klasa, ktora po wakacjach będzie 4 klasą szkoły podstawowej są to dzieci z 2009r odroczone lub z 2010r posłane jako 6 latki do szkoły.
    O dziecko z 2010r. się nie martwię, natomiast o dziecko z drugiej połowy 2008r już tak. Będzie taki sam problem z rekrutacją do szkół średnich jak teraz.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka