Dodaj do ulubionych

Do emam z komisji rekrutacyjnych

17.07.19, 15:20
Rekrutacja do szkół średnich zakończona.
W związku z tym mam pytanie, może wydawać się idiotyczne - po rozmowie z matką dziecka, które dostało się do szkoły pierwszego wyboru.
Jak technicznie wyglądał mechanizm rekrutacji?
Podam przykład mojej córki.
Startowała do klasy pierwszego wyboru, w której docelowo będzie 32 osoby i dostała się. Chętnych do tej klasy ogółem było 322 osoby, z czego 84 osoby z pierwszej preferencji. Czy jest prawdą, że w procesie rekrutacji do tej klasy były brane tylko i wyłącznie osoby z pierwszej preferencji a z drugiej i trzeciej w ogóle?
Tak twierdzi matką tego dziecka- jeżeli osób z pierwszej preferencji jest tyle samo ile ma docelowo liczyć klasa, albo więcej , to tylko te osoby z pierwszej preferencji są brane pod uwagę w rekrutacji i z nich się wybiera przyszłych uczniów.
To by mi pasowało, bo moja córka nie miała oszałamiającej ilości punktów, punktowo 23 z kolei na 32 os. a ciężko mi w to uwierzyć, że aż tyle osób miało mniej punktów od niej, bo to dość dobra szkoła, więc chyba osoby z 90 pktami by do niej nie aplikowały?
Przykład drugi - klasa ma liczyć 16 osób, chętnych ogółem jest 140 osób, z pierwszej preferencji tylko 6 - czy zgodnie ze słowami pani, z którą rozmawiałam, te wszystkie 6 osób dostanie się do tej klasy, a resztę 10 osób wybiera się z pozostałych 134 chętnych?
Jak to jest z tą rekrutacją, bo już zgłupiałam?



--
żyj i pozwól żyć innym tak jak chcą:smile
Edytor zaawansowany
  • arwena_11 17.07.19, 15:31
    Nie. Liczy się liczba punktów.

    Jaś ma np 170 i klasa Y to jego klasa np 3 wyboru Wyżej ma 2 inne klasy/szkoły. System przydziela po kolei
    ma 32 miejsca i zapełnia je od najwyżej punktowanych chętnych. No i wychodzi, że Jaś nie dostanie się ani do szkoły 1 ani do drugiej, tylko do trzeciej.

    Zosia ma np 160 pkt i klasa Y to jej szkoła pierwszego wyboru. System przydzieli Zosię do tej klasy, jeżeli takich Jasiów ( czyli dzieci mających więcej punktów niż Zosia i dających klasę Y na kolejnych miejscach ) oraz dzieci wybierających klasę Y na pierwszę miejsce, ale mających więcej punktów niż Zosia będzie mniej niż 32.
  • miniofilka 17.07.19, 15:45
    arwena_11 napisała:

    > Nie. Liczy się liczba punktów.
    >
    > Jaś ma np 170 i klasa Y to jego klasa np 3 wyboru Wyżej ma 2 inne klasy/szkoły.
    > System przydziela po kolei
    > ma 32 miejsca i zapełnia je od najwyżej punktowanych chętnych. No i wychodzi, ż
    > e Jaś nie dostanie się ani do szkoły 1 ani do drugiej, tylko do trzeciej.
    >
    > Zosia ma np 160 pkt i klasa Y to jej szkoła pierwszego wyboru. System przydziel
    > i Zosię do tej klasy, jeżeli takich Jasiów ( czyli dzieci mających więcej punkt
    > ów niż Zosia i dających klasę Y na kolejnych miejscach ) oraz dzieci wybierają
    > cych klasę Y na pierwszę miejsce, ale mających więcej punktów niż Zosia będzie
    > mniej niż 32.

    Czyli odnosząc się do przykładu mojej córki w swojej klasie może mieć zarówno osoby, które tę klasę wybrały jako pierwszą, ale też takie, które spadły z wyżej punktowanych, obranych przez siebie klas. Acha, rozumiem.



    --
    żyj i pozwól żyć innym tak jak chcą:smile
  • heca7 17.07.19, 16:02
    Tak. Mój syn jak sprawdziłam wczoraj musi być dość wysoko w swojej przyszłej klasie. Bo próg w tym profilu jest jakieś 25 punktów niżej. Co oznacza, że będą z nim koledzy mający dużo gorsze wyniki.

    --
    Na Halloween przebiorę się za okres. A potem spóźnię się i wszyscy będą się bali wink
  • miniofilka 17.07.19, 17:06
    heca7 napisała:

    > Tak. Mój syn jak sprawdziłam wczoraj musi być dość wysoko w swojej przyszłej kl
    > asie. Bo próg w tym profilu jest jakieś 25 punktów niżej. Co oznacza, że będą z
    > nim koledzy mający dużo gorsze wyniki. W

    Nie wiem ile u nas próg, ale w klasie córki będzie większość świetnych uczniów, bo ona mając akurat do tej klasy 164 pkt jest 23/32.
    No chyba, że wszyscy stłoczeni obok siebie.




    --
    żyj i pozwól żyć innym tak jak chcą:smile
  • kurt.wallander 17.07.19, 17:47
    miniofilka napisała:


    > Nie wiem ile u nas próg,

    Na liście zakwalifikowanych nie podali progu?
    >
  • little_fish 17.07.19, 17:50
    U nas też nie było progu podanego. Rekrutacja nie była elektroniczna. Syn dowiedział się jaki był próg do szkoły, ale do klasy nie wiemy. A ciekawa jestem
  • miniofilka 17.07.19, 19:43
    kurt.wallander napisała:

    > miniofilka napisała:
    >
    >
    > > Nie wiem ile u nas próg,
    >
    > Na liście zakwalifikowanych nie podali progu?

    Jeszcze nie byłam w szkole, jutro się dowiem




    --
    żyj i pozwól żyć innym tak jak chcą:smile
  • miniofilka 18.07.19, 15:28
    kurt.wallander napisała:

    > miniofilka napisała:
    >
    >
    > > Nie wiem ile u nas próg,
    >
    > Na liście zakwalifikowanych nie podali progu?

    Dziś byłam a więc próg był 156,1. Mamy 8 pkt zapasu
    W ubiegłym roku podobno 160, też byśmy się dostali
    Ale czemu spadły progi, skoro wielu chętnych i podwójny rocznik?




    --
    żyj i pozwól żyć innym tak jak chcą:smile
  • kurt.wallander 18.07.19, 18:43
    miniofilka napisała:


    >
    > Dziś byłam a więc próg był 156,1. Mamy 8 pkt zapasu
    > W ubiegłym roku podobno 160, też byśmy się dostali
    > Ale czemu spadły progi, skoro wielu chętnych i podwójny rocznik?

    Bo juz rok temu były wysokie. U mojej córki w LO drugiego wyboru (do którego sie dostała) też odrobinę spadły progi.


    >
    >
    >
    >
  • feliz_madre 18.07.19, 19:17
    Widać inne szkoły wydały się atrakcyjniejsze dla tych z wyższą ilością punktów.
  • arwena_11 17.07.19, 18:24
    Dokładnie tak.
  • arwena_11 17.07.19, 15:32
    A i pamiętaj, że z 322 osób spora część mogła się dostać do klas, które obstawiali wyżej.
  • miniofilka 17.07.19, 15:51
    arwena_11 napisała:

    > A i pamiętaj, że z 322 osób spora część mogła się dostać do klas, które obstawi
    > ali wyżej.

    No teraz rozumiem 💝😊




    --
    żyj i pozwól żyć innym tak jak chcą:smile
  • iwoniaw 17.07.19, 15:41
    Chętnych do tej klasy ogółem było 322 osoby, z czego 84 osoby z pierws
    > zej preferencji. Czy jest prawdą, że w procesie rekrutacji do tej klasy były br
    > ane tylko i wyłącznie osoby z pierwszej preferencji a z drugiej i trzeciej w og
    > óle?


    Jest to absolutna bzdura, jeśli mówimy o elektronicznej rekrutacji, gdzie szkoła widniała w systemie jako możliwa do wyboru na dowolnej preferencji. System działa tak, że najpierw sprawdza, gdzie chcą iść kandydaci-laureaci, potem ci, co mają 200 punktów, potem ci, co 199, 198, 197, 196 - i tak dalej. Przydziela ich kolejno do klas, które wskazali - jak się komuś już klasa 1. wyboru zapełniła lepszymi (obojętnie, który to był ich wybór), to go przydziela do drugiego wyboru, jak drugi też już zapełniony lepszymi - to do trzeciego - i tak dalej. Oczywiście to nie oznacza, że ktoś z, np. 120 punktami nie może się dostać do pierwszego wyboru - może, jeśli klasa nie zapełniła się kandydatami z wyższą punktacją (bo jej nie wskazywali w ogóle albo wskazywali, ale dostali się do swoich wcześniejszych wyborów).

    To by mi pasowało, bo moja córka nie miała oszałamiającej ilości punktów, punkt
    > owo 23 z kolei na 32 os. a ciężko mi w to uwierzyć, że aż tyle osób miało mniej
    > punktów od niej, bo to dość dobra szkoła, więc chyba osoby z 90 pktami by do n
    > iej nie aplikowały?


    No żebyś się nie zdziwiła. Zapewne właśnie aplikowały tam osoby z mniejszą ilością punktów, bo niby czemu miałyby tego nie robić? Dla większości z nich mogła to być przecież szkoła marzeń z kategorii "jakby zdarzył się cud", a w dalszych preferencjach powpisywali np. słabe licea albo szkoły branżowe.

    Przykład drugi - klasa ma liczyć 16 osób, chętnych ogółem jest 140 osób, z pier
    > wszej preferencji tylko 6 - czy zgodnie ze słowami pani, z którą rozmawiałam,
    > te wszystkie 6 osób dostanie się do tej klasy, a resztę 10 osób wybiera się z p
    > ozostałych 134 chętnych?


    Nie, znów jest dokładnie odwrotnie: z tych 6 osób nawet żadna może się tam nie dostać, jeśli ci, dla których jest to kolejny wybór nie dostaną się do swoich szkół wcześniejszych wyborów, a mają więcej punktów niż ta chętna szóstka.


    --
    "My jesteśmy Rada Puchaczy - każdy w lesie wie, co to znaczy"
  • spanish_fly 17.07.19, 15:51
    Ale przecież osoba X może mieć do jednej klasy 130, do jeszcze innej 114, a do kolejnej jeszcze 104 punkty. To jest bardziej skomplikowane niż to przedstawiasz.
  • iwoniaw 17.07.19, 15:57
    Oczywiście, ale główny algorytm tak właśnie wygląda. System rozważa kolejne warianty wynikające z różnych parametrów w różnych klasach (w jednej liczy się ocena z historii, w drugiej z fizyki), ale koniec końców decydują wyłącznie punkty. Nie ma opcji, że kolejność preferencji wpływa na to, kto jest przyjęty, nie wiem, skąd w narodzie popularność tego poglądu, bo chyba wszystkie kuratoria i wydziały edukacji zrobiły już milion prezentacji/wykresów/piktogramów/filmików/rozpraw na ten temat w ciągu ostatniego roku.

    --
    Spójrzmy na ciąg cyfr: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7. Gdzie ukryła się ósemka?
    Na pierwszy rzut oka w podanym ciągu ósemki nie ma. A kiedy przyjrzymy się uważnie jeszcze raz, cyfry osiem nadal nie dostrzeżemy. Ciekawostką jest, że sztuczka ta udaje się tylko wtedy, kiedy w ciągu cyfr nie ma ósemki.
  • spanish_fly 17.07.19, 16:01
    Kolejność preferencji ma znaczenie. Zostaniesz w tej klasie, do której się kwalifikowałeś ze względu na liczbę punktów i która była najwyżej na Twojej liście preferencji.
  • iwoniaw 17.07.19, 16:46
    Odnosiłam się do przykładu z posta startowego - nie ma znaczenia, czy chętny na miejsce ma je na pierwszej czy piętnastej pozycji, tylko ile ma punktów. To, że system sprawdza najpierw, czy te punkty wystarczają do 1. wyboru, a dopiero jeśli nie wystarczają - do kolejnych, to jasne. Natomiast jeśli Jaś mający 150 pkt wybrał na pierwszej pozycji klasę X, a Zosia ma pkt 170 i tę klasę na pozycji piętnastej, ale na 14 pierwszych się nie załapała, to do klasy X przyjmą Zosię, a nie Jasia - w tym sensie kolejność preferencji nie ma znaczenia, że nie daje dodatkowych bonusów, jak to sugerowała mama opisana w poście startowym.


    --
    Spójrzmy na ciąg cyfr: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7. Gdzie ukryła się ósemka?
    Na pierwszy rzut oka w podanym ciągu ósemki nie ma. A kiedy przyjrzymy się uważnie jeszcze raz, cyfry osiem nadal nie dostrzeżemy. Ciekawostką jest, że sztuczka ta udaje się tylko wtedy, kiedy w ciągu cyfr nie ma ósemki.
  • ichi51e 17.07.19, 15:42
    To byloby bez sensu. Przeciez moze byc dziecko ktore w poerwszym sicie sie nie dostaje do swojego pierwszego wyboru wiec automatycznie drugi staje sie pierwszym. Inaczej by sie nigdzie nie dostaly bo wszystkie miejsca by zajely osoby z preferencja.

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • miniofilka 17.07.19, 15:48
    ichi51e napisała:

    > To byloby bez sensu. Przeciez moze byc dziecko ktore w poerwszym sicie sie nie
    > dostaje do swojego pierwszego wyboru wiec automatycznie drugi staje sie pierwsz
    > ym. Inaczej by sie nigdzie nie dostaly bo wszystkie miejsca by zajely osoby z p
    > referencja.
    >
    No właśnie ludzie gadają jednak bzdury



    --
    żyj i pozwól żyć innym tak jak chcą:smile
  • feliz_madre 17.07.19, 15:45
    Tu masz to bardzo konkretnie eytlumaczobe:
    youtu.be/7PIxe2tXJug
  • feliz_madre 17.07.19, 15:56
    Wśród znajomych dzieci 8 wybrało szkole X jako 1 wybór, troje jako drugi. Z tej ósemki tylko 1 się dostało, reszta spadła niżej. Moje sie dostało do tej szkoły z 2 wyboru, ale dla chłopca, który też trafił do tej klasy to był 11 wybór.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka