Dodaj do ulubionych

Kupujecie, przygotowujecie czy wychodzicie?

18.07.19, 08:54
Jedzenie, na jakąś okazję. Urodziny, imieniny, rocznice, zjazdy rodzinne, święta? Wychodzicie - w sensie organizujecie daną uroczystość w knajpie. Czy trochę tak, trochę tak. Od tego roku zdecydowałam, że 90% jedzenia na wszelkie okazje zamawiam w cateringach (różnych). Sama przygotuje jedno średnie, maksymalnie dwa proste dania i finito. Gościom jest na ogół równo wszystko jedno, byle w miarę to smakowało, wolę zapłacić nieco więcej i po prostu być wypoczęta, nie stresować się, ewentualnie zwalić winę na dostawcę smile Jak to jest u was?
Edytor zaawansowany
  • mona-taran 18.07.19, 09:09
    Z racji tego, że nie mieszkamy tam, gdzie moja/chłopa rodzina, jak już mamy jakąś okazję do zapraszania, zapraszamy do restauracji. Tzn. Jak akurat wypadają mi urodziny w czasie pobytu w pl/it to nie będę ich przecież wyprawiać w wynajętym bnb :p
    Jak jesteśmy w domu, to wyprawiam w domu i gotujemy sami. Lubimy to I nasi goście też lubią naszą kuchnię .
  • daniela34 18.07.19, 09:22
    Przygotowuję sama- lubię gotować i piec i myślę, że nienajgorzej mi to wychodzi. Goście w każdym razie zmiatają z półmisków. Jedyny gotowiec, z jakiego korzystam to ciasto francuskie ze sklepu- do zrobienia przekąsek.
  • ewcia1980 18.07.19, 09:25
    Sama nie lubię jedzenia "byle w miarę smakowała" i takiego też nie serwuję swoim gościom.
    Jak mam jeść byle co to najzwyczajniej .... "szkoda mi kalorii" (taki skrót myślowy) i dlatego jeśli impreza jest w domu to jedzenie robię sama.
    Od dłuższego czasu jest tak, że:
    - na urodzinowy obiad zapraszam gości do restauracji a do domu na tort (piekę sama)
    - Wigilię przygotowuję sama i wolę zrobić 6 potraw swoich niż mieć 12 kupnych.
    Śniadanie Wielkanocne jest u mojej siostry i ona też wszystko robi sama
    - urodziny dzieci dla koleżanek/kolegów to najczęściej pizza z pizzeri ( mrożonej nie jemy w ogóle)
    - jedzenie na grilla ogarniam sama. pekluję mięsa, robię szybkie sałatki i ciasta

    Jedynym wyjątkiem są mięsa podczas dużych imprez .
    Mam pana który zajmuje się robieniem mięs (dzik, indyk, baran, kaczka) . Specjalizuje się w tym i czasem u niego zamawiam właśnie mięsa na zasadzie że na samą imprezę przywozi mi zrobione mięso - jeszcze ciepłe, prosto z pieca takie od razu do podania.


  • alicia033 18.07.19, 09:34
    przygotowuję.
    Lubię dobre jedzenie i lubię wiedzieć, co jem, restauracja/katering najczęściej nie są w stanie mnie pod tym względem zadowolić.
  • aragorna71 18.07.19, 09:46
    Wigilie, Wielkanoc i sporo innych imprez typu urodziny, imieniny czy grille organizujemy w domu, mam miejsce, lubie i podobno umiem gotowac. Oczywiscie tez zamawiam np. pierogi czy torty u zaprzyjaznionej pani, ktora swietnie gotuje i piecze, ma czas i sobie dorabia w ten sposob. Okragle urodziny (40) moje i meza, 18-stka pasierbicy byla organizowana dla rodziny w knajpce. Urodziny dlatego, aby sobie potanczyc a 18-stka, dlatego, aby rodzina z roznych stron czula sie swobodnie. U nas w domu rodzina biologicznej matki moglaby czuc sie niezreczniewink

    --
    "Przeznaczenie daje nam w życiu: trzech nauczycieli,trzech przyjaciół, trzy wielkie miłości i trzech wrogów.
    Ta dwunastka jest jednak zawsze zakryta i nie wiemy, kto kim jest, dopóki ich nie pokochamy, nie zostawimy lub nie pokonamy."
  • andaba 18.07.19, 10:11
    Wszystko robię sama.
    Na szczęście w rodzinie nie ma upodobania do wymyślnych i drogich potraw, tradycyjna kuchnia się sprawdza.
  • volta2 18.07.19, 12:06
    Najczęściej wyjeżdżam i nas nie ma. Dotyczy świat- tu najczęściej zahaczamy o imieniny męża/ ferii tu jego urodzin, moje im zawsze w wakacje. Dzieciom robię w domu i samodzielnie przygotowuje- jedno danie główne i parę dodatkowo na zimno.. tort z cukierni.
  • cruella_demon 18.07.19, 12:29
    Bardzo różnie. W zależności od ilości gości, od tego jak bardzo mi się chce/ nie chce wink I od tego na co mam ochotę.
    No trudno np. na wigilię wychodzić do knajpy smile Zresztą potrawy wigilijne lubię domowe, ale w tym roku byłam w końcówce ciąży i odpuściłam, sporo rzeczy kupiłam/zamówiłam. Nie miałam ani siły, ani ochoty. Jak przychodzi kilka osób na proszony obiad, to zwykle gotuję sama, jak robiłam imprezę na kilkanaście, to wybrałam knajpę.
    Natomiast nie uznaję "byle w miarę smakowało" lubię dobre jedzenie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka