Dodaj do ulubionych

Wysłałybyście dziecko...?

21.07.19, 10:06
Czy wysłałybyście dziecko na tydzień na wakacje z rodziną przyjaciółki dziecka, której matki nie lubicie?

Dziecko nie ma innej możliwości wyjazdu, nie było nigdzie na wakacjach od 5 lat i nie zanosi się, by w przyszłości miało się to zmienić. W rozmowach z innymi dziećmi widać raz, że się wstydzi, że nie wyjeżdża i dwa, że marzy o wakacjach, czyli odwiedza strony w necie z ciekawymi miejscami, prosi by inne dzieci mu opowiadały, co widziały, itp.
Edytor zaawansowany
  • kasiaabing 21.07.19, 10:14
    Jeśli rodzina przyjaciółki jest za to puszczam( oczywiście zależy ile dziecko ma lat). Jeśli rodzina przyjaciółki nie jest żadną patologią, a jej nielubienie wynika z tego, że nie ma między nami chemii.
    A tak w ogóle to nie rozumiem jak dziecko przez tyle lat nigdzie nie wyjechało. Przecież nawet największą bida jeździ na jakieś kolonie z mopsu albo z kościoła.
  • milva24 21.07.19, 10:15
    Kolonie z mopsu mogą się skończyć spotkaniem z patologią i krzywdą dziecka.
  • kasiaabing 21.07.19, 10:18
    Każda kolonia może się tak skończyć.
  • milva24 21.07.19, 10:22
    Jednak w pewnym środowisku są większe szanse.
  • milva24 21.07.19, 10:14
    Nie wysłałabym bo nie lubię zaciągać tego rodzaju długów wiedząc, że nie będę mogła się zrewanżować. Lubienie lub nie matki przyjaciółki nie ma dla mnie nic do rzeczy.
  • aguar 21.07.19, 10:15
    Nie wysyłać z ludźmi, których się nie lubi. Ale za 500+ z lipca i sierpnia da się już na tygodniowy obóz wysłać (zakładam, że wcześniej nie dostawało skoro było tak kiepsko z wakacjami).
  • piekna_remedios4 21.07.19, 10:56
    Obóz za tysiąc złotych? Gdzie takie cuda?

    --
    Cien años de soledad
  • slonko1335 21.07.19, 11:09
    Harcerstwo, namioty, las

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • mum2004 21.07.19, 11:42
    1000 zł, obóz harcerski 3,5 tygodnia, las, jezioro, trzydniowy rajd nad morze. Cały lipiec na powietrzu.
  • heca7 21.07.19, 12:31
    U nas 1500 za trzy tygodnie obozu. W lesie nad jeziorem. Kaszuby, Stężyca. Bardzo ładne okolice smile Tanio.

    --
    Na Halloween przebiorę się za okres. A potem spóźnię się i wszyscy będą się bali wink
  • ninanos 21.07.19, 11:56
    Mój przez dwa lata z rzędu na obóz piłkarski z klubu jeździł za 950zł, 8 dni, dwa treningi dziennie, dużo ruchu i zabawy, codzienne wyjście na basen.
    W tym roku za 1300 zł jedzie na 8 dni nad morze, też obóz piłkarski, pokoje 2-3 osobowe.
  • ruscello 21.07.19, 10:16
    Chyba zależy, jaki jest powód nielubienia. Jeśli po prostu nadajemy na innych falach, to raczej tak.
  • ichi51e 21.07.19, 10:18
    Bardziej niz lubi/nie lubie kierowalabym sie “czy jest to osoba godna zaufania?” “odpowidzialnosc” “sympatycznosc woboc mojego dziecka” “finanse” (no nistety znam osoby co sie kolezankom corki podstawowkowym lazaly z kieszonkowego dokladac do benzyny)

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • ichi51e 21.07.19, 10:18
    Zauwazmy ze na kolonie wysylam z osobami ktorych w ogole nie znamy a nimt sie nie zastanawia

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • kotejka 21.07.19, 10:24
    Za mało danych tutaj
    Ale 3 najważniejsze aspekty do rozważenia, czy oni lubią moje dziecko i jest miłe widziane na tych wakacjach, czy sa rozsądnymi ludźmi, wreszcie, czy dziecko chce
    Zabieramy czasem przyjaciół synów, a ich rodziny naszych na krótsze wycieczki, dłuższe wyjazdy wole im jednak sama organizować smile
    Albo na naturalnym gruncie, nie ma później ewentualnych niesnasek
    Syn średni z dwójka przyjaciół byli na jednym obozie, wierzyliśmy ich razem
  • kosmos_pierzasty 21.07.19, 10:38
    Lubią i dziecko bardzo chce. A rozsądek to rzecz względna, trudno oceniać. Skrajnie nierozsądni raczej nie są, aczkolwiek niektórzy mają tu standardy bardzo wyśrubowane.
  • kotejka 21.07.19, 10:40
    No to pewnie, ze tak
    Zakładam, ze mamy się nie lubią, ale wzglednie serdeczny i uprzejmy kontakt ze względu na przyjaźń maja
    W jakim wieku dzieci?
  • kosmos_pierzasty 21.07.19, 10:46
    +/- 10.
  • nangaparbat3 21.07.19, 11:17
    Jeśli lubią i dziecko bardzo chce, to bym wysłała.


    --
    "Koło Wiedeńskie najchętniej z Heideggera czerpało przykłady dla swej tezy, że twierdzenia filozoficzne pozbawione są sensu."
  • aqua48 21.07.19, 11:51
    kosmos_pierzasty napisała:

    > Lubią i dziecko bardzo chce.

    No to sprawa rozwiązana, wysłałabym i zamiast nielubienia byłabym wdzięczna.
  • ninanos 21.07.19, 11:58
    Dokładnie
  • betty_bum 21.07.19, 10:24
    Oczywiście, co ma moja sympatia do matki do stosunków między dziećmi? Ja lubię moją przyjaciółkę, ale dzieci się nie dogadują, z inną mamą nie jesteśmy blisko, a dzieci się uwielbiają.
  • malia 21.07.19, 11:13
    O właśnie, Moje dziecko ma przyjaciółki , niespecjalnie lubię ich matki, pogadam, wymienię uprzejmości i tyle. Puściłabym córkę z nimi bez obaw o rodzaj opieki.
    Z kolei moja bliska koleżanka, ma córkę w wieku mojej. A młode nie przepadają za sobą, same z siebie nie chcą się odwiedzać.
  • jematkajakichmalo 21.07.19, 10:25
    Miałabym troche obawy, że matka nie będzie się stosować do np. zalecen żywieniowych itp. skoro mnie nie lubi, ale tak to czemu nie.

    --
    "Bosze, dziewczyno to tylko wszy!!!! Mogłabyś mieć raka trzustki to był by problem!" by zefirkowapola
  • kosmos_pierzasty 21.07.19, 10:35
    Nie, nie to osoba, która może tak wysłać dziecko nie lubi matki, która to dziecko mogłaby zabrać, nie odwrotnie.
  • jematkajakichmalo 21.07.19, 10:40
    To bym puściła. Tamta mama pewnie wie jaka jest sytuacja i skoro sama nie mam nic przeciwko to czemu nie.

    --
    "Bosze, dziewczyno to tylko wszy!!!! Mogłabyś mieć raka trzustki to był by problem!" by zefirkowapola
  • kornelia_sowa 21.07.19, 10:41
    Zazwyczaj niechęć jest wzajemna.
    Znasz przypadki, ze Asia Krysię lubi a odwrotnie nie? Serio?

    Co najwyżej jedna ze stron potrafi to ukryć
  • kosmos_pierzasty 21.07.19, 10:45
    A mnie się wydaje możliwe, by jedna strona kogoś darzyła sympatią, a druga tej sympatii nie odwzajemniła. Oczywiście tu można znielubić kogoś za sam fakt niepolubienia, ale chyba można też spojrzeć prawdzie w oczy i przejść nad tym do porządku dziennego?
  • jematkajakichmalo 21.07.19, 17:10
    Tak znam taka mamusie, na którą nie mogę patrzeć, z wzajemnością zresztą. Nasze córki razem trenują, bardzo się lubią i my lubimy tamta dziewczynkę. Bez problemu zabrałabym ja że sobą na kilkudniowy wyjazd.

    --
    "Bosze, dziewczyno to tylko wszy!!!! Mogłabyś mieć raka trzustki to był by problem!" by zefirkowapola
  • aaa-aaa-pl 21.07.19, 10:53
    W takiej sytuacji porozmawiałabym ze szkolnym pedagogiem.Pedagog, zwykle, doradzi - są obozy/ kolonie z dofinansowaniem.
  • thea19 21.07.19, 15:13
    w lipcu rozmowa ze szkolnym pedagogiem?
  • malia 21.07.19, 11:04
    Tydzień temu byłam w Kołobrzegu, molo ma tam na kocu taką niższą poprzeczną część otoczoną betonowym murkiem.
    Wiało tak, że łeb urywało, woda zalewała dolną częśc przelewając się co chwila przez murek, a ludzie cykali sobie fotki włażąc na to. Z dziećmi, bo jakże zdjęcie bez dzieciątka z wakacji. Albo sama dzieci tam wsadzali
  • malia 21.07.19, 11:09
    No tak, czytałam o wypadku na molo, czytałam i napisałam. Tylko dlaczego tu?
  • flo-bo 21.07.19, 18:58
    Bo tu też wakacje? smile

    --
    Domownicy.com.pl
  • mayaalex 21.07.19, 11:04
    Gdyby dziecko chcialo i naprawde lubilo sie z tym drugim dzieckiem i gdyby mama, ktorej nie lubie, lubila moje dziecko i byla dla niego mila, to oczywiscie ze tak. Moze Tobie nie jest zbyt przyjemnie (bo musisz przyjac “pomoc” od kogos, kogo nie lubisz) ale liczy sie zadowolenie dziecka. Aha, zakladajac ze moje dziecko jest ogarniete i nie bedzie problemem na takim wyjezdzie (umie sie zachowac, rozumie ze sa zasady, ktorych trzeba przestrzegac dla bezpieczenstwa wszystkich etc).
    A na nastepny rok naprawde bym sie postarala cos dziecku zorganizowac. Nawet na krotko ale zeby tez mialo wakacje, chocby jakas wymiana dzieci w rodzinie.
  • chococaffe 21.07.19, 11:05
    To zależy od rodzaju nielubienia. Znam na przykład osobę, której jest pewna, że o dzieci (nie tylko swoje) zadba jak trzeba - o ich bezpieczeństwo, humor, samopoczucie, rozrywkę itd. - jest niemal maniakalnym dzieciolubem (przy tym odpowiedzialnym)

    Ale ja dostaję czegos w rodzaju ataku paniki na myśl o kontakcie towarzyskim z powodu bardziej ogólnej postawy - 90% rozmów na temat co się nosi, co się ma, czy ciocia Ziuta ma siedzieć przy wujku Heniu czy kuzynce Florencji itp.
  • tryggia 21.07.19, 11:45
    Dwa razy pojechałam na wakacje z moją przyjaciółką podstawówki wa (w 5 i 6 klasie). Moja mama nie lubiła mamy tamtej, mówiła, że jest wyniosła, nawiedzina (religijne), na wywiadówkach nigdy z nią nie rozmawiała. A dla mnie to były zawsze super wakacje. Przyjaciółka miała jeszcze 4 rodzeństwa, kupa zabawy, kontakt z przyrodą, zielniki. Nie przeszkadzało mi nawet chodzenie do kościoła w tygodniu (np na św Piotra i Pawła, czy św Anny).

    --
    Hope
  • ninanos 21.07.19, 11:50
    Tak, raczej tak zwłaszcza, że dziecko nigdzie nie wyjeżdża i bardzo chce.

  • triss_merigold6 21.07.19, 11:58
    A co jest przyczyną skrajnej niewydolności rodziców, którzy nigdzie nie jeżdżą z dzieckiem i nie wysyłają na kolonie?
  • double-facepalm 21.07.19, 16:12
    Alternatywny styl życia (typu zero płatnego urlopu) i/lub neuronietypowosc, delikatnie rzecz biorąc?
  • kosmos_pierzasty 21.07.19, 17:04
    Prowadzenie sklepu bez pracowników, tylko rodzinnie. Czyt. trzeba doglądać biznesu i dodatkowo gospodarstwa.
  • triss_merigold6 21.07.19, 17:17
    Wtedy wysyła się dziecko na kolonie lub obóz.
  • kosmos_pierzasty 21.07.19, 17:19
    No ale jednak się nie wysyła.
  • danaide 21.07.19, 17:48
    Właśnie, dziecko nie paczka, a nie każde dziecko chce.
  • cruella_demon 21.07.19, 18:00
    Ale to konkretne akurat chce
    widać raz, że się wstydzi, że nie wyjeżdża i dwa, że marzy o wakacjach, czyli odwiedza strony w necie z ciekawymi miejscami, prosi by inne dzieci mu opowiadały, co widziały, itp.

    Zresztą nawet pamiętam wątek, w którym wypowiadało się sporo forumek, które jako dzieci nigdy nigdzie nie wyjechały, mimo, że rodzice mieli pełny dostęp do wczasów pracowniczych, szkolnych kolonii (pamiętam z dzieciństwa, że w koloniach można było przebierać) i nie byli biedni.
    Po prostu mentalne prostaki uważały, że to zbędna fanaberia.
  • asfiksja 21.07.19, 14:18
    Gdybym była osobą, która od 5 lat nie zapewnia dziecku wyjazdu to zapewne i w tym roku bym nie wysłała.
  • cruella_demon 21.07.19, 18:19
    > Gdybym była osobą, która od 5 lat nie zapewnia dziecku wyjazdu to zapewne i w t
    > ym roku bym nie wysłała.


    Aż to wytłuściłam.
    Ematki patrzą ze złej perspektywy. Jak ktoś jest tępym prymitywem i ma gdzieś potrzeby dziecka, to oczywiste, ze nagle nie zmieni swojego podejścia. Skoro baba przez tyle lat uznawała, że wakacje dziecku nie są potrzebne, mimo jego ewidentnych marzeń, może i próśb, to tym bardziej będzie się kierować własnym nielubieniem, a nie dobrem dziecka.
  • kosmos_pierzasty 21.07.19, 17:45
    Dzięki za odpowiedzi.

    Utwierdziłyście mnie, że decyzja o niepozwoleniu dziecku na wyjazd ("nie, bo nie", jak przekazały dzieci) jest zaskakująca. Namyślanie się trwało 10 dni, a ojciec dziecka powiedział, że się zgadza, o ile mama pozwoli. Zastanawiałam się, czy może to ja mam skrzywiony punkt widzenia na sytuację. Bo mnie to nawet nieco oburzyło, że można własne humory przedkładać nad obiektywne dobro dziecka. No ale jak widać można i jak widać nie tylko mnie to dziwi.

    Pani mama niby była fajną koleżanką, aż pewnego dnia ni z gruszki ni z pietruszki zaczęła przede mną uciekać. Dosłownie. Albo rowerem (pedałowała, aż się kurzyło, gdy przypadkowo się spotkałyśmy), albo wskakiwała (też dosłownie) do auta i gwałtownie ruszała spod mojej bramy podwiózłszy córkę do mojej... Mimo to pomyślałam, że dziewczynki mogłyby fajnie spędzić razem ten tydzień na wyjeździe. No, ale "nie, bo nie". Szkoda dziecka.
  • danaide 21.07.19, 17:52
    Pewnie się domyśliła, że piszesz na ematce i boi się, że jej tyłek obrobiszwink
  • kosmos_pierzasty 21.07.19, 17:55
    big_grin

  • katja.katja 21.07.19, 18:26
    Myślałam, że to Ty jesteś tą dziadówką, ale jak zwykle...

    --
    Nie dam się wygasić!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka