Dodaj do ulubionych

Dylematy zakupowe- szkola.

21.07.19, 14:40
Wrzesien dopiero za miesiac, ale wole z wyprzedzeniem podpytac. Moj bzibziulek maszeruje w tym toku do pierwszej klasy, a ja absolutnie nie jestem w temacie szkolnych trendow. Oczywiscie co kupic w sensie wyprawki dowiem sie na zebraniu, ale podpowiedzcie pliss w kwestii plecaka i podstawowych przyborow pierwszoklasisty, sprawdzone marki tornistrow/ plecakow, jaki piornik- za moich czasow byly albo tuby/ saszetki albo takie prostokaciaki zapinane na suwak, najczesciej z wyposazeniem. Jaki lepszy dla pierwszaka z Waszego doswiadczenia? Dziecie raczej wysokie- ubrania na 140 cm, wagowo ok 32 kg. Dzieki z gory.
Edytor zaawansowany
  • danaide 21.07.19, 14:46
    140 pierwsza klasa? To nie wiem czy polecać Herlitz Smart, który córka miała w 1-2 klasie, bo to jednak większe dziecko. Piórnik też miała do kompletu, taki chciała.
  • lidek0 21.07.19, 15:04
    U nas stanowczo odradzano te ciągnione na kółkach, są cięższe od innych. My mieliśmy HAMA Step by Step i spisał się rewelacyjnie, piórnik z gumkami na poszczególne rzeczy nie zdał egzaminu bo po dzwonku na przerwę wszystko było zgarniane jedną ręka do piórnika, więc coś na kształt tuby się sprawdziło. Generalnie zeszyty i wszystkie przybory w ilościach hurtowych kupiliśmy od razu, tak, żeby w ciągu szkoły nie biegać i nic już nie kupować. Wyprawkę tak na dobrą sprawę możesz kupić już teraz, to nie tajemnica co jest potrzebne, listę możesz szybko dostać na forum.

    --
    Lidek mama Maćka /ur.08.06.2001/
    Aniołek VIII 1996 Aniołek XI 1997 Aniołek IX 2005
    zapraszam na forum Dla starających się
  • mika_p 21.07.19, 15:17
    Na Starszym i na Zakupach co roku są dyskusje okołowyprawkowe, może niektóre modele już wyszły ze sprzedaży, ale w tych wątkach jest też wiele informacji, jaki typ (piórnika, pióra, tornistra) jest lepszy od innych i dlaczego.
    forum.gazeta.pl/forum/f,46,Starsze_dziecko.html
    forum.gazeta.pl/forum/f,583,Zakupy.html
    Poszukaj w wyszukiwarkach forumowych

    --
    Dla starożytnych Rzymian algebra była niesamowicie prosta, ponieważ X zawsze było 10.
  • aguar 21.07.19, 16:08
    Mój miał taki tornister z żabką sklep.aga.wroclaw.pl/index.php?main_page=product_info&products_id=14307 Mogę polecić, sprawdził się. Piórnik miał dwukomorowy na suwaki, potem nawet zamieniliśmy na trzykomorowy.
  • berdebul 21.07.19, 16:18
    Nie kupuj wyprawki, szkoła może mieć pomysł typu „zbiórka i pani wychowawczyni kupi wszystko”, lub „kredki marki XYZ”. Kup plecak i piórnik (wygodniejsze są z gumkami, bo wszystko widać, ale trzeb@ trzymać w nich porządek, wiec zalezy co Bzibziulek lubi).
  • lidek0 21.07.19, 16:43
    Jak kupuje sama ma wpływ na cenę, poza tym od razu można kupić więcej na zapas, czy szkoła tak kupi? Wątpię. No i dziecko nie martwi się, że inne dzieci z podwórka czy sąsiedniej klasy wszystko mają. Ja wolałam z końcem lipca mieć wszystko przygotowane, poukładane.

    --
    Lidek mama Maćka /ur.08.06.2001/
    Aniołek VIII 1996 Aniołek XI 1997 Aniołek IX 2005
    zapraszam na forum Dla starających się
  • berdebul 21.07.19, 17:18
    Martwi się, bo inne dzieci mają zeszyty?

    Znane mi szkoły kupują na zapas i w hurtowniach, więc taniej. Wtedy wszyscy mają takie same farby, kredki, plastelinę i nie ma licytacji, ekscytowania się, że Zuzia ma plastelinę z brokatem, a Krzyś profesjonalny zestaw malarski.
  • lidek0 22.07.19, 06:36
    "Martwi się, bo inne dzieci mają zeszyty? " często dzieci w tym wieku chwalą się co kto już ma, są podekscytowane pójściem do szkoły i kupowaniem właśnie wyprawki. Dla mojego to była frajda jak sam wybierał smile

    --
    Lidek mama Maćka /ur.08.06.2001/
    Aniołek VIII 1996 Aniołek XI 1997 Aniołek IX 2005
    zapraszam na forum Dla starających się
  • mama_kotula 22.07.19, 10:13
    > Znane mi szkoły kupują na zapas i w hurtowniach, więc taniej. Wtedy wszyscy mają takie same farby, kredki, plastelinę i nie ma licytacji, ekscytowania się, że Zuzia ma plastelinę z brokatem, a Krzyś profesjonalny zestaw malarski.

    I wszyscy mają to samo lichej jakości, aby po taniości było. Brawo.

    Żadnej licytacji "jakościowej" nie zauważyłam przez ostatnie 10 lat, co najwyżej były teksty "Zosia ma gumkę w kształcie pandy, kupisz?".
    Kupuję dziecku dobre jakościowo kredki dobrze nasycone pigmentem i miękkie (najczęściej mondeluzy kohinoora), porządne miękkie ołówki, porządne flamastry, klej, który klei (magic w sztyfcie). Dziecko ochoczo się dzieli z całą klasą.
  • lidek0 23.07.19, 06:10
    Z kredek ołówkowych bardzo chwaliłam sobie takie wykręcane, bez konieczności temperowania www.google.pl/search?biw=1347&bih=995&tbm=isch&sa=1&ei=aIg2XaihCauSmwXU8YuYCg&q=kredki+wykr%C4%99cane+crayola&oq=kredki+wykr%C4%99cane+cra&gs_l=img.1.0.0.13134.14010..15722...0.0..0.227.747.0j2j2......0....1..gws-wiz-img.......0i30j0i8i30j0i24.eF6YLbB-gco

    --
    Lidek mama Maćka /ur.08.06.2001/
    Aniołek VIII 1996 Aniołek XI 1997 Aniołek IX 2005
    zapraszam na forum Dla starających się
  • berdebul 23.07.19, 08:54
    Mają to samo, sprawdzone przez X lat pracy wychowawcy. Nie wiem, dlaczego uroiła Ci się licha jakość.
  • mama_kotula 23.07.19, 09:32
    > Mają to samo, sprawdzone przez X lat pracy wychowawcy. Nie wiem, dlaczego uroiła Ci się licha jakość.

    Z doświadczenia. Jak coś jest dla wszystkich takie samo, to będzie jakości co najwyżej średniej w porywach do słabej. Doświadczenie mi mówi, że ludzie sa bardzo przywiązani do konkretnych marek, więc jeśli np. od 10 lat używał kredek Bambino, to będzie je polecał. Jeśli używał farb Astra, to będzie je polecał. Mimo, że na rynku jest sporo alternatyw. Ze wszystkim tak jest, ludzie polecają rózne rzeczy z sentymentu i przywiązania do marki.

    Jest jeszcze jedna kwestia. Jeśli wszyscy będą mieć wszystko takie samo, to ludzie nie będą mieć możliwości poznania nowych rzeczy, nie będą wiedzieli o istnieniu alternatywy dla kredek Bambino. Żadne dziecko nie będzie miało możliwości spróbowania kredek akwarelowych, które ma w piórniku koleżanka, czy akwareli w kostkach. I uważam, że to jest słabe, bo pewne wybory u ludzie wynikają nie z przemyślenia czy wiedzy, tylko z przyzwyczajenia i tzw. łatwej dostępności.
    Znajoma narzekała, że córka "słabo koloruje", że brzydko, że nie dociska kredek i co ona ma zrobić, laboga, laboga. Była w lekkim szoku, jak porównała kredki mondeluz kohinoora z kredkami z piórnika córki.
    Jak w tym roku zbierałam obrazki wykonane przez dzieci na prezent dla wychowawczyni, 99% była blada, kolory w nich były nienasycone, robiąc kolaż, musiałam je podkręcać filtrem, by w ogóle były widoczne.
  • ichi51e 23.07.19, 11:25
    Kurcze to ciekawe czemu ciegle kupuja kredki bambino i twardo kaza donosic papier do drukarki na ktorym potem dzieci maja rysowac...

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • mama_kotula 23.07.19, 12:35
    > Kurcze to ciekawe czemu ciegle kupuja kredki bambino i twardo kaza donosic papier do drukarki na ktorym potem dzieci maja rysowac...

    Bo tak własnie wygląda opcja "sprawdzona przez X lat pracy wychowawcy". Sprowadza sie do niesprawdzenia innych opcji wink.
  • memphis90 22.07.19, 08:32
    IMO piorniczki z gumkami na każdą kredke osobno to porażka. Nie znam dziecka, u którego po najdalej tygodniu wszystko nie lataloby luzem. U nas sprawdziły się najlepiej lekko usztywniane kasetki z suwakiem dookoła, tuby są już mniej wygodne, bo jest gorszy dostęp do kredek.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • kryzys_wieku_sredniego 22.07.19, 12:13
    Potwierdzam. Mój syn miał zawsze porządek w piórniku bo miał "trumienkę" na zamek ;P.
    Z piórników tych rozkładanych z miejscami na wszystko wiecznie dzieciakom coś wypadało, no i miejsce na ławce, dobrze że u nas ma każdy swoją, bo te piórniki rozwijane zajmują 1/2 blatu.
  • aurinko 22.07.19, 12:53
    Mój najmłodszy zażyczył sobie zmiany piórnika "tuby" na taki tradycyjny z gumkami (po miesiącu pierwszej klasy). Drażniło go szukanie konkretnej kredki w tłumie wink z tego na gumki był bardzo zadowolony i do końca pierwszej klasy tylko tego piórnika używał. Jego rodzeństwo tylko tuby wink
  • biala_adelajda 23.07.19, 10:15
    Ale to o czym piszą dziewczyny wyżej to właśnie nie tuby. Tylko takie płaskie piórniki na suwak. Często jest w nich kilka gumek na ołówki i jakieś kieszonki. A kredki są wymieszane, ale w płaskim "pojemniku", łatwo się szuka, a sprząta szybko.

    --
    pomagam.pl/kasiakuzma
  • manala 21.07.19, 16:20
    Mój też do pierwszej ale ma jakieś 123 cm. Będzie miał taki plecak: allegro.pl/oferta/hama-plecak-szkolny-motorbike-8054678234?utm_source=google&utm_medium=cpc&utm_campaign=_ELKTRK_PLA_Fotografia&ev_adgr=Akcesoria+fotograficzne&gclid=EAIaIQobChMI1ZS2zpnG4wIVi7YYCh2tAQawEAQYAyABEgLZ5fD_BwE

    (kupiony kiedyś za 30 parę złotych dodam ; )

    Ma też taki: traperek.pl/szczegolyProduktu.php?src=ceneo&item=2363&kat=106&standard
    używamy na wycieczki ale mogę Ci polecić również do szkoły

    W każdym razie - nie idź w ważące ponad kg tornistry czy plecaki; niska waga to podstawa
  • thank_you 21.07.19, 16:28
    Dowiedz sie jakie plecaki sa dopuszczalne - np. u nas jest zakaz plecakow z kołkami, a 1-3 klasa to plecak potrzebny raczej do lunchboxa niż na książki.
  • panterarei 21.07.19, 19:45
    Serio? Moja drugoklasistka w zeszłym roku nosiła zadania domowe, dodatkowe podręczniki do dodatkowych zajec i często miała ciężki ten tornister. Nawet jak zadanie zrobiła na świetlicy to brała książki do domu

    --
    "Natenczas onegdaj azaliż plwasz waść do strawy pozostawionej w holu?"
  • afro.ninja 21.07.19, 20:42
    U mnie od 1 do 2 plecak zawsze pusty. Jakas teczka, pojedynczy zeszyt.
  • memphis90 22.07.19, 08:33
    U nas książka, zeszyty, ćwiczenia, piornik, jakieś prace.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • thank_you 22.07.19, 10:24
    Serio serio smile
  • kryzys_wieku_sredniego 22.07.19, 12:18
    A strój na w-f?
    U nas zawsze jakieś zadanie domowe więc ćwiczenia co chwile jakieś są noszone, dodatkowo zeszyt do polskiego gdzie dużo piszą, piórnik. Syn porządnicki i niezapominalski więc do tornistra wkłada bluzę jak gorąco a są na dworze, nie wspominając o niezjedzonych podwieczorkach typu jabłko, mleko, warzywa, jogurt, często idzie tornistrem w którym jest tylko piórnik, bidon i śniadaniówka a wraca z niedopinającym się plecakiem.
  • thank_you 23.07.19, 13:32
    Dzieci maja 5 h wf-u w tyg., z czego tylko dwa sa tzw. ogolnorozwojowe, pozostałe to zajęcia: sztuki walki i basen. Strój na wf jest w szafkach w klasie, zmieniany co tydz., tak samo stroje do tych sztuk walki.
    Na basen ma worek, a w worku: okularki, spodenki, klapki, czepek, ręcznik szybkoschnący; to bierze z soba.
  • ichi51e 23.07.19, 14:14
    Co 5h wfu zmieniaja stroj? OJP

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • thank_you 23.07.19, 15:40
    Co dwie.
  • thank_you 23.07.19, 15:42
    Pisałam ze tylko dwa wfy ogólnorozwojowe, do dwoch sztuk walki oddzielne stroje - takze dwa. I basen. Tak, siedmiolatki mega sie pocą - rozumiem, ze Ty swojego syna przebierasz po 45 lub 5x45 min wysilku? 😂😂😂
  • ichi51e 23.07.19, 15:43
    No tak... ty jak rozumiem nie... hmmm

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • thank_you 23.07.19, 15:48
    No nie, ale ja jeżdzę z dzieckiem na 40 km wycieczki rowerowe i nie bierzemy z soba stroju na przebranie sie w połowie trasy. Jak kiedyś zrobisz taki dystans to odezwij sie i daj znać wink
  • thank_you 23.07.19, 15:54
    A jesli 6 - 7-latek ma śmierdzący pot, nawet po takim wysiłku, to polecam wizytę u endokrynologa. I u psychiatry, skoro przebierasz przedszkolaka kilka razy dziennie, z powodu „potu”.
  • ichi51e 23.07.19, 15:57
    Przebieram bo ubranie jest nieswieze dzieciak sie tarza wyciera... ale moze twoje sie nawet nie spoci

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • ichi51e 23.07.19, 15:57
    Serio 40 to dla ciebie duzo...?

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • mama_kotula 23.07.19, 15:59
    Dla 7-latka do przejechania? owszem, sporo.
  • thank_you 23.07.19, 16:04
    Jak ide z nim w gory to tez nie biorę ubrania na przebranie a wysiłek jest nieporównywalnie większy do tego na wfie. Nawet gdybym zmieniala mu strój raz na 5 dni to jest to 5x40 min, czyli 3 h 20 minut. Naprawdę - bez przesady. Rozumiem argument / pogniecione, brudne, ale statystyczny 7 latek NIE ŚMIERDZI.
  • thank_you 23.07.19, 16:01
    Dla mnie duzo, bo nie lubie jeździć na rowerze; dla mojego dzieciaka mało od jakichś dwoch lat. Na rowerze sie nie tarza, wiec nie przebieram go po 2-3 h w inny strój bo sie „spocił”. Co innego, gdy sie usyfi ale i do tego mam ostatnio dość olewczy stosunek.
  • mikams75 21.07.19, 16:55
    herlitz ma fajne, z jakosci bylam bardzo zadowolona, maja rozn modele, cos ta dobierzesz, wazne, zeby dobrze lezal na plecach, nie kazdy tornister pasuje do kazdego dziecka.
  • rosie 21.07.19, 17:07
    ważne są dobre butu na zmianę, w ostatnich latach obserwuję coraz wiecej przypadków gdy dziecko nie potrafiące sznurować butów ma takie. Moje dziecko dość szybko nauczyło się sznurować buty, w zerówce potrafił zawiązać sobie buty na "podwójną kokardę" żeby nie poprawiać w ciągu dnia. Sznurował też buty trzem kolegom z klasy. Niestety kilka razy odbierając ze szkoły słyszałam jak dzieci proszą o pomp w zasznurowaniu i pretensje pani "jak nie potrafisz sznurować to powinieneś mieć inne buty" (dzieci dojeżdżające autobusem szkolnym).
  • kryzys_wieku_sredniego 22.07.19, 12:23
    Kupuje się na rzepy, mój syn nigdy nie miał sznurowanych butów nawet do chrztu miał na rzepy ;P. Do 18 - stki się nauczy wiązać a jak nie to dalej będą rzepy, zresztą rzepy są ładniejsze od sznurówek tongue_out
  • ichi51e 23.07.19, 07:44
    I bardziej bezpieczne tez sa. Moje ma albo rzepy albo zapiecia zakladam.

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • rosie 23.07.19, 10:04
    Wiadomo, że rzepy są wygodne i praktyczne. W butach powyżej rozmiaru 34 już trudno spotkać zapinanie na rzepy.No i rzepy mają jeszcze jedną wadę- po trzech miesiacach przestają mocno trzymać, rozpinają się. Zasada jest prosta, jak dziecko nie potrafi sznurować to musi mieć inne buty.
  • mama_kotula 23.07.19, 10:15
    Szczególnie trenerzy sportowi kręcą nosem na obuwie na rzepy, przynajmniej ci, którzy trenowali moje dzieci. Syn nauczył się wiązać późno, miał chyba z 9 lat - własnie dlatego, że zaczął trenować boks i buty na rzepy nie trzymały dobrze stopy i się rozpinały.
  • raczek-nieboraczek 21.07.19, 17:08
    kredki, farby, plastelina-astra,jeden komplet kredek nie wystarczy
    klej w sztyfcie - różne, ale zwykle droższy lepszy
    zeszyty - oxfort
    nożyczki - herlitz
    piórnik - herlitz (mój syn miał 9 lat, w 1 LO się rozpadł)
    temperówki, ołówki (od razu 10 kup)
  • rosie 21.07.19, 17:12
    klej w sztyfcie najlepszy magic,
  • memphis90 22.07.19, 08:36
    W sztyfcie obojętnie jaki. Naprawdę nie ma żadnej różnicy przy klejeniu dwóch kawałków papieru w zeszycie. Magik (ale nie w sztyfcie) lub inne kleje do drewna (my używamy już nie magia, ale wielkich butli z marketów budowlanych) sprawdzają się przy pracach 3d, z użyciem różnych materiałów.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • mama_kotula 22.07.19, 10:15
    > W sztyfcie obojętnie jaki. Naprawdę nie ma żadnej różnicy przy klejeniu dwóch kawałków papieru w zeszycie.

    Tanie kleje z marketu wysychają w tym sztyfcie bardzo szybko, różnica jest zauważalna.
    Magic w sztyfcie jest rewelacyjny do własnie takiego codziennego użycia na lekcjach, płynny w butli, jak pisałaś, do wszelkich prac 3d.
  • heca7 22.07.19, 10:22
    Ja nigdy tej różnicy nie zdołałam zauważyć bo moje dzieci ciągle gdzieś te kleje gubiły. Żaden chyba nie zdążył się skończyć wink

    --
    Na Halloween przebiorę się za okres. A potem spóźnię się i wszyscy będą się bali wink
  • mama_kotula 22.07.19, 10:54
    Ja różnicę widziałam o tyle, że jak moja sierota zostawiała otwarty magic czy scotch w sztyfcie, to wystarczyło nożem odciąć zaschnięty kawałek i reszta działała. A parę razy miała taki klej, że wysechł calutki do końca, zrobił się taki gumowaty wałek z niego, absolutnie nie klejący.
  • wydramarlenka 21.07.19, 17:16
    Sprawdź na stronie szkoły, czasem tam podawane są informacje o wyprawce.
    Plecaka nie polecę, bo to zależy od zawartości. Kilka lat temu starszak nosił wypchany i ciężki (szkoła na zmiany, większość rzeczy w tornistrze). Młodsze dziecko nosiło tylko ćwiczenia, w których odrabiało lekcje (prawie wcale, bo większość odrabiało w świetlicy). Dopytałabym w szkole.
    Najlepsze piórniki to ten typ, oczywiście chodzi tylko o kształt
    www.empik.com/piornik-typu-saszetka-lamy-2019-st-majewski,p1224490831,szkolne-i-papiernicze-p
    łatwo szukać tego, co jest potrzebne, sprzątanie przyborów ze stolika nie zajmuje tyle czasu, co włożenie każdej kredki w odpowiednie miejsce.
  • memphis90 22.07.19, 08:37
    O, zgadzam się, taki piornik najlepszy.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • monique_alt 22.07.19, 11:33
    Również popieram.
    To nazywa się podobno (powtarzam za forum Zakupy) piórnik typu duńskiego i kilka firm takie produkuje, m.in. Hama Coocazoo, Herlitz Be.Bag, Coolpack, Majewski itp
  • beverlyja90210 21.07.19, 17:46
    Plecaki polecam Majewski- z doświadczenia wiem,ze chłopcy nie bardzo chcą nosić tornistry,teraz plecaki są dobrze wyprofilowane i tornister nie jest jedynym wyborem. Faktem jest tez ze w tych czasach dzieciaki nie noszą tony książek i zeszytów jak kiedyś,teraz większość zostaje w szkole.Czesto noszą powietrze i śniadaniówkę bidon piórnik.
    Nie wymieniłaś bidonu a to ważny zakup bo znalezienie takiego który faktycznie nie preciwka jest trudne.
    Jeśli chodzi o piórnik to takie otwierane z wyposażeniem są spoko ale trzeba po lekcjach wkładać każda kredkę na swoje miejsce itp. syn nie miał do tego cierpliwości i mial piórnik tuba,corka woli taki rozkładany jak widzi gdzie co ma.
    Na początek dzieci piszą ołówkami,kredki najlepiej Bambino się u nas sprawdzały,fajne są tez kredki z Lidla (dobrze napigmentowane) ktoś mi tu polecił na forum i faktycznie ok. Klej wykręcany. To chyba tyle
    Ja kupuje tez zawsze bloki techniczne,techniczne kolorowe,papier kolorowy,bibule bo często nauczycielki maja pomysły powiadamiać z dnia na dzień ze trzeba coś takiego plastycznego przynieść smile
  • petronella 22.07.19, 00:13
    Nawet mi do glowy nie przyszlo, ze bidon konieczny. Bobasek na szczescie pije tylko wode (jam rasowa ematka) i czasem sok jablkowy, ale faktycznie nie ma co butelkowac, bo trzeba dziecince w przyszlosci umozliwic ogladanie oceanow, ekologia itepe. A bidon macie sprawdzony???
  • mamolka1 22.07.19, 00:25
    Nie tylko za bidonem się rozglądaj.
    Mój pysiaczek w chłodniejszym okresie zaczął pyskować o kubek termiczny/termos bo mu się ciepłej herbatki/kakałka zachciało... A pierwszakoodporny termos może być wyzwaniem.

    --
    www.siepomaga.pl/serce-julka/
  • mama_kotula 22.07.19, 10:18
    allegro.pl/oferta/maestro-termos-450ml-mr1641-45-kubek-termiczny-7623937193?reco_id=f428b9e9-ac58-11e9-8167-ecf4bbcfe688&sid=041047f9c36843e364ecb91b45c568a2755aa386fe7e14ee7421a14291fbf951
    Taki moja córka siedmiolatka nosiła przez ostatni rok, przetrwał, nie zniszczył się. Wada - te wszystkie termosy są ciężkie i sporo dodają do masy plecaka.
    Ma też butelkę z filtrem z Biedronki, doskonale się sprawdza.
  • mikams75 22.07.19, 11:24
    odradzam kredki bambino - kupowala wielokrotnie, jakos tak z przyzwyczajenia i sentymentu, ale one sie lamia bardzo i przy rysowaniu powstaje pylek, ktory sie pozniej rozmazuje po kartce, jak dziecko dlonia przejedzie. Duzo lepsze sa lyra lub stabilo trio lub caran d'ache, choc te ostatnie to drogie i chyba sa tylko cienkie.
  • petronella 21.07.19, 18:26
    Dzięki za wszystkie podpowiedzi. Plecak bede przymierzac bo jednak z bzibziulka jest kawal chlopa, zeby mu z ramion nie zjezdzal i zebym nie musiala za niego nosic.
  • ninanos 21.07.19, 20:00
    Zobacz sobie na topgale lub coolpacki i raczej dla starszych dzieci, a nie dla pierwszaków, 32kg to mój piątoklasista nie waży.
  • ichi51e 23.07.19, 07:46
    No wlasnie ja tez mam taki problem i nie wiem jaki plecak kupic uncertain

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • princy-mincy 23.07.19, 08:26
    plecaki- topgal, st majewski, coocazoo
    piornik- wg mnie lepsze tuby, ale w pierwszej klasie corka miala taki rozkladany herlitz
    bidon- my uzywamy akurat takich z filtrem węglowym, mozna kupic w rossmanie albo przez internet ale mamy tez sistema
    kubek termiczny na chlodne dni- corka nosi w nim wode z miodem i cytryną
    lunchbox- polecam wszystko sistema
  • princy-mincy 23.07.19, 08:28
    kredki- ja jestem fanką trojkątnych kredek, lubię zwlaszcza colorino
    allegro.pl/oferta/trojkatne-kredki-olowkowe-24-kol-colorino-szkolne-6036266317
    są też dostępne w wersji jumbo (czyli grube) ale to raczej dla przedszkolaka
  • kurt.wallander 21.07.19, 20:36
    Plecak polecam Topgal, piórnik np. Herlitz tuba z przegródką (te z gumeczkami na każą kredkę niepraktyczne, bo długo trwa pakowanie).
  • szarsz 21.07.19, 20:39
    > (te z gumeczkami na każą kredkę niepraktyczne, bo długo trwa pakowanie

    A to zależy od dziecka. Moja córka taki ma i układa w nim te wszystkie kredki, dba o nie w sposób dla mnie kompletnie niezrozumiały.
  • beverlyja90210 21.07.19, 21:16
    Moja to same ale syn już nie miał nerwów do niego smile
  • kotejka 22.07.19, 08:15
    przyjmij dobra rade od doswiadczonej matki i poczekaj do wrzesnia
    bedzie pierwsze zebranie i wszystkiego sie dowiesz
    a we wrzesniu na wszystkie wyprawkowe rzeczy sa promocje
    teraz to ewentualnie jakies ciuchy na wyprzedazach ogarnij smile
  • heca7 22.07.19, 08:39
    Ja bym na spokojnie podchodziła do wszelkich gadżetów z ulubionymi bohaterami. Tak z doświadczenia własnych dzieci widziałam, że plecak z ulubionym bohaterem szybko się dewaluuje z szkole. Jakoś tak po pół roku stawał się zbyt dziecinny i dzieci wymieniały na inne, często gładkie z poprzedniego zostawiając wyposażenie typu piórnik czy worek. Rzadko które dziecko chodziło z tym samym plecakiem do drugiej klasy więc na lata nie było co kupować. Bo w drugiej klasie oni są już bardzo dorośli suspicious

    --
    Na Halloween przebiorę się za okres. A potem spóźnię się i wszyscy będą się bali wink
  • enigma81 22.07.19, 11:16
    Tornistry/plecaki bardzo fajne są z Majewski i Hearlitz.
    Najtańsze zeszyty mają fatalnej jakości papier - atrament z pióra się na nim rozlewa, nie polecam.
    Nie polecam też kupowania piórników z wyposażeniem - przeważnie jest bardzo kiepskiej jakości i idzie do śmietnika błyskawicznie.
    Kredki BIC Evolution nie łamiące się - super. Tak samo ołówki z tej serii.
    Polecam też kupić spory zapas gumek i temperówek - u nas w dziwny sposób znikały co chwilę uncertain
  • sacea 22.07.19, 11:54
    W zeszłym roku przerabiałam temat: plecak, oczytałam się, jaki najlepszy, najlżejszy (m.in. hama, herlitz, topgal), bo moja też wysoka, szukałam marki takiej/siakiej a skończyło się, że weszłyśmy po coś do smyka i dziecko pokochało od od pierwszego zobaczenia plecak ich marki ze względu na kotka, plecak też usztywniony, lekki, dobrze na pleckach leżał. Sprawdził tez się, bo dzieci wiadomo, rzucą i biegną dalej.
    I tyle z mojego szukania wyszło.
    Podsumowując: miała dwa, jeden większy smykowy a drugi taki tylko na ćwiczenia, jeszcze około przedszkolny.

    Kup taki jak się młodemu będzie podobał, byle dobrze przy plecach leżał i ważył za dużo.
  • a.n.i.a.78 22.07.19, 12:31
    właśnie zakupiłam plecak topgal z piłką nożną, piórnik coocazoo, jest super. śniadaniówkę ma sistema. na początek dobry ołówek, dużo kredek - mój miał trójkątne stabilo, farby plastelina astry, kredki też mają dobre. doświadczenia po starszaku.
  • nangaparbat3 23.07.19, 07:29
    Kierowałabym się jedną zasadą: wszystko jak najlżejsze i jak najmniej dźwigania. Reszta mało istotna.

    --
    "Koło Wiedeńskie najchętniej z Heideggera czerpało przykłady dla swej tezy, że twierdzenia filozoficzne pozbawione są sensu."
  • mama_kotula 23.07.19, 08:36
    > Kierowałabym się jedną zasadą: wszystko jak najlżejsze i jak najmniej dźwigania. Reszta mało istotna.

    Ok, to kryterium jest dobre. Acz nie do końca. Lekkie zeszyty na przykład z reguły oznaczają cienki, szorstki papier, w którym ołówek robi dziury.
    Zważywszy na to, że 90% dzieci w pierwszej klasie jest zawożona samochodem, to dźwigania plecaka mają tyle, co z samochodu do klasy i z klasy do świetlicy. Na tych kilkudziesięciu metrach ciężar plecaka nie robi różnicy, tak, również na schodach w szkole.
    I nie jest tak, że reszta jest mało istotna, bo spory wpływ na ogólny komfort dziecka ma to, czy ma sie ołówek ryjący po kartce i nie dający się natemperować, czy porządny i miękki; czy kredki mają nasycone kolory, czy śniadaniówkę da się szczelnie zamknąć, czy bidon nie zaczyna przeciekać po 2 tygodniach.
  • rosie 23.07.19, 09:54
    Ja myślę, że tu nie o zeszyty chodzi, a raczej o przybory. Można kupić zwykłą temperówkę albo wypasioną, która sama struga. Można zwykłą teczkę albo z grubej tektury. Zeszyty już w starszych klasach można w cienkiej oprawie 60 kartek, a można też brulion w twardej okladce. Można mały kanapnik albo kanapnik z pierdylionem przegródek.
  • mama_kotula 23.07.19, 10:13
    Mi chodzi w sumie nawet nie o konkretną cechę, tylko o to, że łatwo się zafiksować na jednym kryterium, uznać je za priorytet i trzymać się go za wszelką cenę kosztem jakości, resztę kryteriów uznając za drugo, trzecio, czy nawet czwartorzędne. Czyli nieważne jaki jest, czy mocne, czy porządne, czy wreszcie choćby ładne - ma być lekkie. I ogólnie wedle potrzeb - w przypadku dziecka, które do szkoły idzie 2 kilometry, nie miałabym wątpliwości co do tego, ze plecak ma być z porządnym odciążeniem typu pas biodrowy itp., a śniadaniówkę można odchudzić albo i całkiem zrezygnować, można też dać dziecku pustą butelkę z filtrem do szkolnej kranówki, którą sobie napełni już w szkole przed lekcjami (do niesienia o 700g mniej); w przypadku dziecka które idzie kilkadziesiąt metrów można już rozważyć ewentualność pt. Ten Cudny Plecak Z Kotkiem Ze Smyka, który spełnia minimalne kryteria (nie waży 2 kilo, ale tez i nie jest ultralight) oraz fancy kubek termiczny.
  • thank_you 23.07.19, 15:46
    Zeby tylko były zawozone samochodem - na plecakach jest instrukcja skierowana do rodzicow, ze nie przyjmują reklamacji z powodu noszenia plecaka przez rodzicow na jednym ramieniu. wink

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka