Dodaj do ulubionych

Zabójstwo małego Dawida a traktowanie dzieci

21.07.19, 17:04
przedmiotowo.
Wiem, ze wątek jest aktywny, wrze w nim, tez się wpisalam, ale pewna myśl mnie naszła i założę nowy, żeby nie zniknęła w czeluściach.
Wiadomo, ze człowiek będący w stanie dokonać tak potwornej zbrodni na własnym małym dziecku, w ramach... (popie... umysłowego) zemsty na matce, traktuje to dziecko jak przedmiot, a może nawet przymiot. Matki, której chce zrobić wielka przykrość. I zastanawiam się, czy takie odhumanizowane traktowanie dziecka, oczywiście w większości przypadków nie posunięte do takiego ekstremum, nie jest aby wspierane przez „tradycjonalistów” i strażników czy strażniczki patriarchatu. Moja teściowa jest niezawodna w takich poglądach. Przykłady (niekoniecznie moje własne osobiste i nie wszystkie) ale na pewno się spotkalyscie z czymś takim:
Mietek nie pomaga ci przy dziecku, nie odciąży cię, skarżysz się, ze nigdy sam nie zabrał dziecka na spacer w wózku czy na plac zabaw? Oj nie przesadzaj, dzidziuś jest mały, chłopy tak maja! Jak będzie starszy, to będą po męsku rozmawiać, jeździć rowerem, upolują dzika i tatuś nauczy go prowadzić auto. Teraz to nie ma co robić z takim małym dzieckiem. Mojego Stefana małe dzieci nudzą.
Przecież maluch jeszcze nawet nie mówi wiec co ten biedny miś ma z nim robić?
Stefan nigdy nie zmieniał pieluch, bo go to brzydzi, takiego małego dziecka nie kapał ani nie karmił (to już cytat z teściowej, zaskoczonej tym, ze jej syn jednak takie rzeczy przy dziecku robił)
Oj Mietek prowadzi wózek z dzieckiem! Za moich czasów chłop by się nie dotknął wózka (to znowu starsza sąsiadka).
Jak ojciec ma nawiązać wiez z dzieckiem, jeśli wychowywany w tym duchu wierzy, ze małego dziecka miejsce jest przy matce, on ma co najwyżej zarobić, a z dzieckiem to sobie pogada i pogra w piłkę. Kiedyś. Jak dla mnie kolejny patriarchalny przeżytek, który może się przyczynić do tragedii tego pokroju.
Edytor zaawansowany
  • krypteia 21.07.19, 17:16
    I znowu wychodzi na to że winą kobiet jest to że faceci to chuje i nie potrafią nawiązać więzi z własnym dzieckiem
  • manon.lescaut4 21.07.19, 17:27
    Wina kobiet?!
    Nie nie, to ze istnieją strażniczki patriarchatu, nie zmienia jednak faktu, ze ogólnie patriarchat został stworzony przez i dla mężczyzn.
  • ichi51e 21.07.19, 17:32
    To czemu czepiasz sie tesciowej?

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • triss_merigold6 21.07.19, 17:42
    O właśnie.
  • cosmetic.wipes 21.07.19, 18:27
    ichi51e napisała:

    > To czemu czepiasz sie tesciowej?
    >

    Bo łatwiejsze do zrozumienia jest to, że facet może pieprzyc takie kocopały, a nie kobieta. Dla mnie jest to takie samo dziwo, jak kobiety glosujace na JKM.


    --
    Przychodzi Ziobro do apteki:
    - Poproszę czopek.
    - Jaki?
    - Może być.
  • manon.lescaut4 21.07.19, 17:52
    Może mam powód..., przepraszam! Po fakcie, czyli po napisaniu, zdałam sobie sprawę, ze faktycznie tak to wyglada. Teściowa jest specyficzna, nie znam innej tak patriarachalnej kobiety, a znam różne, w tym i starsze, proste, niewykształcone kobiety ze wsi.
    W każdym razie szukam przyczyn tego, ze ojciec może nie traktować dziecka jak swojego, tak swojego a nie tylko żony, najcenniejszego małego człowieka i oddzielić swoje uczucia względem kobiety od tych do dziecka. Tutaj doszło do tragedii, ale ile jest sytuacji, kiedy tatuś odchodząc, zostawia tez i dzieci?
  • owmordke 21.07.19, 18:01
    Zona i dzieci to przeciez tylko dobytek. Znasz historie Hioba? Bog zabil mu zone, dzieci i wielblady. Ale nic sie nie stalo, bo potem mu dal nowa zone, nowe dzieci i nowe wielblady (czy to moze owce byly, jakies bydlo domowe...).
  • manon.lescaut4 21.07.19, 18:09
    O to to, właśnie!
  • czarniejszaalineczka 21.07.19, 18:54
    10/10

    --
    "Emocje, ciepło, tęsknota... wtf? Facet to nie kot, nie trzeba miziac. "
  • annajustyna 21.07.19, 19:34
    Ale to parę tysięcy lat temu było.
  • fragile_f 21.07.19, 19:39
    Wejdź na forum braci samców, przeżyjesz pierwszą w życiu podróż w czasie. Zresztą na emamie też jest kilka matek, które uważają kobiety za coś troszkę gorszego. Ba, osobiście znam jedną laskę, która całe życie ma schrzanione, bo urodziła się dziewczyną i przez to jest słabsza i gorsza (tzn. w jej mniemaniu). Urodziła jakiś czas temu córkę, zgadnij jaki model życiowy jej przekaże?

    --
    Fragile
  • bazia8 21.07.19, 19:51
    Mówisz o grruuu?

    --
    www.fundacjaavalon.pl/
  • grrrru 21.07.19, 19:55
    Ze mną się zgadza tylko to, że urodziłam córkę, a nawet dwie smile Nigdy nie uważałam się za gorszą i słabszą, nie mam schrzanionego życia. I nie rosłam w kulcie portek.
  • bazia8 21.07.19, 20:10
    Kurde, Grrrru - przepraszam

    --
    www.fundacjaavalon.pl/
  • grrrru 21.07.19, 21:09
    A proszę uprzejmie smile
  • fragile_f 21.07.19, 20:13
    Nie, totalnie nie - mówię o swojej znajomej z pracy. Nienawidziła samej siebie za to, że urodziła się kobietą, opowiadała mi o tym jak jej ojciec bezustannie jej powtarzał, że chciał syna, że bił ją, jej matkę i siotrę.

    W dorosłym życiu twardo szła w tym samym kierunku a po urodzeniu córki zamieszkała z rodzicami.

    --
    Fragile
  • owmordke 21.07.19, 19:39
    Slowo Pana wiecznie zywe.
  • umi 21.07.19, 21:28
    To nie jest słowo Pana. To jest cwaniactwo półmózgów, ktore nic nie ma wspolnego z religia. Religia jest wtorna suspicious Pierwotne za to i biologicznie uwarunkowane sa wady w oprogramowaniu przedstawicieli płci meskiej naszego gatunku. Utrwalone do tego kulturowo na beton. Moim osobistym zdaniem zadna kampania spoleczna i zadna akcja nie pomoze facetowi byc dobrym ojcem, jesli nie umie byc dobrym mezem. Oni maja problem z dawaniem z siebie i traktowaniem człowieka jak człowieka, nie przedmiot. Nie da sie doroslej osoby, od malego wychowanej, ze "tylko ja i ja, ja jestem najwazniejszy, a innych mam w dudzie" nauczyc empatii. I kampanie spoleczne, ze tata jest potrzebny daja tylko tyle, ze tata za ujme na honorze poczytuje sobie, ze moglby byc w czyms gorszy od zony. Nie, ze dziecku dzieje sie krzywda ze nie ma kontaktu, ma rozwalona rodzine i jeszcze do tego z czego zyc, bo on nie placi. Tylko, ze jego ego cierpi, bo nie jest najlepszy, bo matka ma tez cos do powiedzenia a nie jest tylko osłem na stanie. Jesli ktos nie umie zadbac o normalna rodzine dla dziecka (a wiekszosc rozwodow w tych najbardziej medialnych sprawach, w ktorych tatus zabil dziecko na złośc mamusi jest własnei z winy tegoz tatusia) to i o dziecko nie bedzie potem umial zadbac. Jesli dizecko nie bylo dla dziada wazne na tyle, zeby zadbac o jego matke (czyli najwazniejsza dla tego dziecka osobe) to i dziecko ma w dudzie. I bedzie mial dalej, chyba ze sie jakas wolontariuszka cudem naszarpie i naprawi to, co zaniedbali jego własni rodzice, wychowujac emocjonalnego półmózga. Tylko, ze mało jest takich ochotniczek. A nawet jak sa, to sie nie wszyskim udaje suspicious
  • grrrru 21.07.19, 21:31
    Empatia nie jest niezbędna. Wystarcza zwyczajna przyzwoitość.
  • umi 21.07.19, 22:10
    Przyzwoitosc to juz w ogole jest deficytowa w dzisiejszych czasach big_grin Ludzie potrafia sobie takie dranstwa racjonalizowac, kiedy im tylko wygodnie, ze chyba skali juz brakuje.
  • grrrru 21.07.19, 22:13
    Tak tylko chciałam się upomnieć o ludzi bez empatii, bo powszechnie uchodzimy za psychopatów, a jeśli nie morderców dzieci to chociaż dręczycieli zwierząt. A bez empatii też można funkcjonować i traktować innych właśnie przyzwoicie.
  • owmordke 22.07.19, 00:03
    No w sumie moze cos w tym jest bo nawet niektore naczelne maja takie tendencje a przeciez biblii nie czytaly.

    Ludzkie oprogramowanie jest bardzo plastyczne. Gdyby tak edukowac od przedszkola, moze sie udac.
  • turzyca 22.07.19, 01:29
    >W każdym razie szukam przyczyn tego, ze ojciec może nie traktować dziecka jak swojego, tak swojego

    Ja mam taką prywatną teorię, że kilkanaście tygodni urlopu tacierzyńskiego jest całkiem niezłym lekarstwem, w skali społeczeństwa. Bo przełamuje układ matka-dziecko i ojciec na zewnątrz. Ten układ jest samonapędzający się i do tego bywa pielęgnowany przez obydwie strony.

    --
    Entropia i chaos dnia codziennego
  • umi 22.07.19, 01:48
    Ukladu matka-dziecko nie trzeba przelamywac, a ojciec wcale nie jest w nim na zewnatrz, jesli sie tam sam nie ustawi. Zajmowanie sie dziecmi przez ojców to jest wymysł ostatnich lat, a jakos wczesniej dzieci nie ginely na masowa skale z ich rąk (przynajmniej w kulturze europejskiej). I nie chodzi o to, ze "elyta" miala nanki i wychowawców, bo "biedotę" nie bylo stac na nianke i sie dzieci wychowywaly przy matce. Co wiecej, ten układ jest przelamywany w kulturze arabskiej - miejsce matki dziecka ochoczo zajmuje tam matka ojca dziecka, czyli dla samego dziecka babcia. I biedne sa tam te dzieci.
    Co wiecej, np. marynarze to musieliby byc mordercy dzieci, w koncu sie po kilka miesiecy potrafia nimi nie zjamowac. Dlatego według mnie tacierzynski to jedna wielka pomylka i zabawa dzieckiem, ktore akurat w tym wieku, to naprawde potrzebuje matki najbardziej. Ojciec pomagac powinien, zwlaszcza jak matka nie wyrabia (nie kazda ma talent i dar). Ale jak wyrabia, to dla dziecka taka opcja jest optymalna. Natomiast powinno sie otwarcie nazywac morderstwo morderstem, dzialanie na szkode dziecka - dzialaniem na jego szkode i przestac wreszcie przerzucac na kobiety odpowiedizanosc za felernosc faceta. Bo nie kazdy jest felerny i nie kazdy morderca. Założe sie, ze całkiem sporo z tutejszych forumek ma jakichs normlanych i nie musi za nich myslec i ze wszyskim kontrolowac, zeby byli normalni. Wiec jesli ci normalni daja rade, to nawet i bracia samcy tez dadza. Zwłaszca, jak sie ich nie bedzie usprawiedliwiac i beda sie musieli naprostowac albo byc unikani jako szkodliwe spolecznie debile suspicious
  • turzyca 22.07.19, 02:24
    big_grin
    Nie wiem, który z chochołów w tym elaboracie mnie śmieszy najbardziej, bo chwilowo kwiczę nad "tacierzynski to jedna wielka pomylka i zabawa dzieckiem, ktore akurat w tym wieku, to naprawde potrzebuje matki najbardziej." Bo w moim poście nie wymieniłam żadnego wieku, a Ty jesteś tak bardzo przeciw, że już wiesz, że dziecko potrzebuje najbardziej matki. Skoro nie ma miejsca na dyskusję opartą na faktach, to ja wrócę do lektury raportów o wpływie czasu spędzanego wyłącznie w towarzystwie ojca na stabilność psychiki.

    --
    "Mój sąsiad uczy się grać na klarnecie, teraz już mu to jakoś wychodzi, ale wcześniej byłam przekonana, że to jakiś dziwne zwierze wydaje odgłosy godowe. " by Mondovi
  • saskia44 22.07.19, 07:10
    Zaanzgazowanie ojcow w wychowanie dzieci to nie jest wymysl to jest cos naturalnego. Nie ma zadnych powodow dla ktorych ojcowie nie mieliby zajmowac sie potomstwem na rowni z matkami. To ze tego nie robia (nie wszyscy na szczescie) to dlatego ze nadal patrialchalne spoleczesntwa sa silne i ksztaltuja takie wlasnie role dla mezczyzn I kobiet. Wiele kobiet zreszta ma bardzo silne poczucie prawa do dzieci na wylacznosc a spoleczenstwo je w tym utwierdza takze poprzez legislacje czyli np w przypadku rozstania dzieci zostajace z automatu z matka. Ojcowie powinni byc zaangazowani w zycie rodzinne w tym wychowanie wlasnego potomstwa na rowni z matkami a nie tylko pomagac w razie jesli matki nie wyrabiaja. Przyznam ze jest to bardzo szkodliwe przekonanie dlatego ze tworzy u mezczyzn nienaturalne podejscie do rodzicielstwa, do potomstwa, nie pozwala budowac prawidlowej wiezi miedzy ojcem, dziecmi I ich matka.
  • katja.katja 22.07.19, 09:04
    Na naturalną więź jest pora gdy dziecko zaczyna kumać.
    Niemowlę to właściwie takie półzwierzę i lepiej by zajmowała się nim głównie matka.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • grrrru 22.07.19, 09:53
    Już noworodek odróżnia głos opiekunów od głosów innych ludzi.
  • katja.katja 22.07.19, 12:19
    Tak samo jak zwierzę rozróżnia dźwięk "Pana" od innych głosów, czyli wszystko się zgadza.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • grrrru 22.07.19, 13:11
    I nieprzypadkowo np. policjant, który ma pracować z psem zaczyna się nim zajmować od szczeniaka, a nie dopiero jak pies dorośnie i zacznie kumać.
  • katja.katja 22.07.19, 14:09
    A tu się zgadzam. I pies i człowiek musi zostać dobrze wytresowany od małego smile

    --
    Nie dam się wygasić!
  • grrrru 22.07.19, 18:39
    Dobra praca nie polega na samej tresurze tylko na nawiązaniu więzi. A to wymaga czasu. I u ludzi, i u psów.
  • katja.katja 23.07.19, 09:31
    Z samą więzią nie masz wychowanego psa czy człowieka, potrzebna jest i tresura.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • grrrru 23.07.19, 09:42
    Masz takie samo pojęcie o dzieciach jak i o psach, czyli zerowe. Tresura bez więzi nic nie daje. Przewodnik pozostaje z psem w relacji
  • katja.katja 23.07.19, 10:10
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • zona_mi 22.07.19, 13:41
    katja.katja napisała

    > Niemowlę to właściwie takie półzwierzę

    Niektórzy z tego nie wyrastają aż do śmierci.
    Pozostają pół zwierzętami i głąbami.
  • katja.katja 22.07.19, 14:07
    Oj, nie przejmuj się smile Nie jest z Tobą aż tak źle.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • zona_mi 22.07.19, 14:36
    To prawda, ze mną nie jest.
  • annajustyna 21.07.19, 18:40
    A ja się pytam, dlaczego 3 tygodnie po odejściu od męża przemocowca matka chroni przed nim siebie, ale nie dziecko?
  • grrrru 21.07.19, 18:51
    Bo zgodnie z prawem nie możesz w Polsce tak łatwo ochronić dziecka przed przemocowym i zwichrowanym rodzicem. Mogła ukryć się gdzieś z dzieckiem, ale ojciec, który ma do tego dziecka takie same prawa zgłosiłby policji uprowadzenie. Procedura ograniczenia praw rodzicielskich jest długa, bo takie są terminy w sądach. A ograniczenie praw nie oznacza zakazu kontaktu z dzieckiem.
  • annajustyna 21.07.19, 19:26
    Jeśli już to władzy rodzicielskiej. Nie, nie ma obowiązku oddawania dziecku ojcu, dopóki nie ma tego uregulowane go w sądzie. A tu naprawdę były podstawy, by dziecko przed nim chronić.
  • grrrru 21.07.19, 19:34
    Równie dobrze można powiedzieć, że ojciec nie miał obowiązku oddać dziecka matce. Na tym etapie oboje mieli równe prawa.
  • annajustyna 21.07.19, 19:37
    Dlatego pytanie, czemu mu w ogóle małego dawała.... Wiesz, moja córka była zmuszana przez eksa do kontaktów z jego next. Jasno postawiła sprawę. W międzyczasie mała podrosla, pewne sprawy się wyklarowaly. I nawet Jugendamt nie był mi groźny, bo moje dziecko cierpiało.
  • annajustyna 21.07.19, 19:38
    PostawilaM
  • grrrru 21.07.19, 19:42
    Bo nie może nie dać! Jeśli piszesz o Jugendamt to znaczy, że nie o polskich realiach. A ja mam na myśli polskie. Rodzic, który nie ma żadnych sądowych ograniczeń co do dziecka przychodzi z policją i policja pomaga wyegzekwować spotkanie. Poza tym rodzic, który ma pełnię władzy rodzicielskiej może np. odebrać dziecko z przedszkola.
  • annajustyna 21.07.19, 20:00
    Kochana, w NImeczech tym bardziej moglby przyjsc z kim tam chce. Ale fakt, ze ja bym miala konkretne argumenty. Tym bardziej ze nie bronilam widzen z dzieckiem badz np wizyt w kinie we dwojke, a po prostu zbyt wczesnych wizyt u kochanicy, choc z nia wtedy juz mieszkal.
  • grrrru 21.07.19, 20:04
    Nie wiem co w Niemczech. W Polsce rodzicowi, który nie ma zakazu kontaktu z dzieckiem nie możesz tego kontaktu zabronić. I nie - argument, że stosował wobec matki przemoc to nie jest dla policji argument, co najwyżej dla sądu.
  • annajustyna 22.07.19, 04:50
    Nie wierzę. Polska policja chętnie nie wtrąca się w awantury. Poza tym co innego dać dziecko, by ojciec poszedł z nim za róg na plac zabaw, a co innego pozwolić mu je wozić nie wiadomo ile km...
  • grrrru 22.07.19, 07:35
    Policja nie ma kompetencji do rozstrzygania takich spraw tylko sąd. Przykładowo pani X zgłasza, że Pan X stosuje wobec niej przemoc psychiczną. Pan X zgłasza, że pani X stosuje przemoc psychiczną. Co ma zrobić policja? Sprawa trafia do sądu i tyle. Problem w tym, że jeśli nie było żadnej sprawy sądowej o ustalenie kontaktów czy o władzę rodzicielską to każde z rodziców ma takie samo prawo do decyzji, gdzie pójdzie z dzieckiem. Równie dobrze ojciec może nie pozwolić matce dziecka wozić...
  • triss_merigold6 22.07.19, 07:43
    Bo razem ze zgłoszeniem, pani powinna wnosić o ustanowienie zakazu zbliżania się. Boi się, pan grozi ale bez świadków, szantażuje, grozi że podpali mieszkanie, że ją zabije a dziecko wywiezie etc.
  • saskia44 22.07.19, 08:17
    Jesli przemoc zostala zgloszona na policji a para ze soba .mieszka to jak najbardziej przemocowiec powinien byc zabrany i wsadzony do aresztu a sad w jak najkrotszym czasie (kills dni max) powinien wydac zakaz zblizania sie tak do kobiety jak I dzieci.
  • grrrru 22.07.19, 08:20
    Ale rozumiesz, że przy przemocy psychicznej obdukcji nie zrobisz? Obie strony mogą się wzajemnie oskarżać o to samo. I często tak to wygląda. I co ma policja z tym zrobić?
  • saskia44 22.07.19, 08:31
    I to oznacza ze nic nie mozna zrobic? Jesli przemoc psychiczna polega np na wyzwiskach, krzyku czy specyficznych rzeczach ktore druga osoba mowi to sie to nagrywa. Jesli inne techniki przemocy stosowane to sie kontaktuje z lekarzem albo organizacjami zajmujacymi sie ewaluacja psychiczna osob poddawanych przemocy psychicznej.
  • annajustyna 22.07.19, 08:38
    I tu jest wyższość prawa polskiego, bo np w Niemczech takie nagranie jest nielegalne i nie można by go użyć jako dowodu.
  • grrrru 22.07.19, 08:41
    W Polsce też jest nielegalne jeśli nagrywa się kogoś bez jego wiedzy.
  • saskia44 22.07.19, 09:03
    Co jest nielegalne? Nagranie agresywnych zachowan zeby miec dowod?
  • annajustyna 22.07.19, 09:14
    Tak.
  • grrrru 22.07.19, 08:41
    Można tylko to trwa. Po prostu sprawy z przemocą psychiczną są trudniejsze niż te z fizyczną.
  • saskia44 22.07.19, 09:03
    Nie sa trudniejsze to prawo w pl tak to traktuje
  • grrrru 22.07.19, 09:18
    Myślałam, że rozmawiamy o konkretnej sytuacji prawnej, w jakiej dział m.in. policja.
  • katja.katja 21.07.19, 21:02
    Jedna wizyta w urzędzie i kochanica staje się żoną i co wtedy?
    Co złego w wizytach w mieszkaniu ojca i jego nowej żony?

    --
    Nie dam się wygasić!
  • annajustyna 22.07.19, 04:50
    Bigamia jest karalna 😂😂😂
  • annajustyna 22.07.19, 04:57
    W każdym razie u nas eks pojął, że dziecko jest za małe na taką sytuację. Minęły dwa lata i sprawa okrzepla.
  • czarniejszaalineczka 21.07.19, 18:55
    niby jak miala chronic skoro prawo jest przeciwko niej ?

    --
    "Emocje, ciepło, tęsknota... wtf? Facet to nie kot, nie trzeba miziac. "
  • annajustyna 21.07.19, 19:24
    Kochana, dopóki by chłop uzyskał nakaz sądu, trochę by potrwalo. A to logiczne, że orzemocowiec może być i do dziecka niebezpieczny.
  • grrrru 21.07.19, 21:12
    Problem w tym, że on nie potrzebował żadnego nakazu, bo domyślnie rodzic ma prawo do kontaktu z dzieckiem. Potrzebowałby zakazu.
  • annajustyna 22.07.19, 04:53
    A próbowała mu choć małego nie dać? Zgłaszał służbom, że ojciec stanowi niebezpieczeństwo dla dziecka, bo stosuje przemoc? Nie...
  • morekac 22.07.19, 06:54
    annajustyna napisała:

    > A próbowała mu choć małego nie dać? Zgłaszał służbom, że ojciec stanowi niebezp
    > ieczeństwo dla dziecka, bo stosuje przemoc? Nie...

    Jej pełnomocnik zgłosił przemoc wobec niej. Zawiadomienie wpłynęło na policję dzień przed zniknięciem dziecka, jak się okazuje.
    No, ale przecież jej wina, bo do głowy jej nie przyszło, że ojciec może zabić własne dziecko. Tobie by przyszło?

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • annajustyna 22.07.19, 07:16
    Tak. Choćby to że narkoman może spowodować wypadek.
  • annajustyna 22.07.19, 07:17
    I nie chodzi o winę matki, tylko brak rozsądku.
  • grrrru 22.07.19, 07:19
    Problem w tym, ze zgłoszenie przemocy to nie jest żaden dowód. To jest tylko zgłoszenie. Może być prawdziwe lub nie. Równie dobrze ojciec dziecka mógł zgłosić, że ona stosuje przemoc. I co, policja będzie to rozpatrywać? No nie, od tego jest sąd.
    Poza tym nawet jak się doskonale wie, że rodzic może być dla dziecka niebezpieczny to i tak bardzo trudno jest uzyskać wsparcie sądu w ograniczeniu kontaktu i zapewnieniu dziecku bezpieczeństwa.
  • grrrru 22.07.19, 07:16
    Chyba nie masz doświadczenia z próbą chronienia dziecka przed niebezpiecznym rodzicem w Polsce. Ja mam...
  • annajustyna 22.07.19, 07:20
    Mój były nie był na szczęście dosłownie niebezpieczny, tylko w swym zakochani stracił resztki rozsądku. I dał sobie przemówić do rozumu. Ale wierz mi, że podejście Jugendamt u do świętości ojca jest przynajmniej tak samo chore jak polskich służb.
  • grrrru 22.07.19, 07:31
    Z zakochanym można się dogadać, z nałogowcem nie... U nas mamy chore podejście do świętości matki. Na koncie takie wyczyny, jak regularne picie przy opiece nad dziećmi zakończone interwencjami policji, pobyty na izbie wytrzeźwień, próby samobójcze przy dzieciach, awantury i bijatyki z kolejnym kochankiem w obecności dzieci, ściąganie do domu alkoholików i narkomanów, jazda samochodem po pijaku z dziećmi i sąd właśnie uznał, że może przywrócić władzę rodzicielską i opiekę nad dzieckiem, bo przecież to było kiedyś, półtora roku bez ekscesów to wystarczający dowód na głęboką przemianę. I jak ochronić w takiej sytuacji dziecko? Wywieźć i ukryć? Więc co dopiero, jak jest tylko zgłoszenie przemocy, bez żadnej sprawy sądowej...
  • triss_merigold6 22.07.19, 07:39
    Och, chore podejście do świętości ojca zaczyna być coraz bardziej powszechne. Bo sądowi się uroi, że niespełna dwulatka tatuś świr, pieniacz i niepłacący alimentów może zabierać na całe weekendy.
  • grrrru 22.07.19, 08:21
    To nie o świętość ojca chodzi tylko w ogóle rodzica. Matka ćpunka czy alkoholiczka dostaje dziecko na stałe, nie tylko na weekend. Bo przecież trzeba dać szansę. Dokładnie tak było w przypadku tej zamordowanej i gwałconej dziewczynki - ćpała, próbowała oddać dziecko obcym ludziom na ulicy, ojciec też żpun, rodzina alarmowała, a sąd uznał, że jednak można sprobować.
  • asia_i_p 21.07.19, 19:44
    Ponieważ wobec dziecka przemocy nie było. I widać uwierzyła, że on tylko dla niej jest zły, bo jej nie kocha, a dziecko tak. No i pewnie się bała, że będzie miał argument w sądzie - utrudnianie kontaktów - a jako cudzoziemka już była w gorszej sytuacji.

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • triss_merigold6 21.07.19, 19:49
    W sądach, zwłaszcza na prowincji jest teraz kult "starania się" przez panów. Bo na tle społeczności, taki starający się o kontakty ojciec <nieważne, że płaci połowę zasądzonych alimentów, nęka matkę wzywaniem policji i opieki społecznej> wypada lepiej niż tacy, którzy w ogóle nie interesują się dziećmi. A panowie potrafią na każdym kroku szafować tekstem o owym "utrudnianiu kontaktów".
  • mary_lu 22.07.19, 00:32
    Dokładnie, tylko dlaczego piszesz o prowincji? Moja kuratorka twierdzi, że to domena duźych miast i to bogatszych dzielnic.
  • annajustyna 22.07.19, 04:55
    I tu jest problem niestety... Oczywiście że kontakty z ojcem, normalnym ojcem, są ważne. Ale w tej chwili byle facet jest wręcz wynoszony na piedestaly, tylko dlatego że splodzil. Chore to.
  • grrrru 22.07.19, 07:05
    Wcześniej byle baba była wynoszona na piedestał bo raczyła urodzić. Może kiedyś wreszcie dojdą w sadach do wniosku, że nie płeć rodzica jest ważna tylko to, jakim jest rodzicem i zaczną patrzeć indywidualnie. I że w ogóle sam fakt bycia biologicznym rodzicem niczego nie determinuje - jak mamy do czynienia z pijakami, narkomanami, przemocowcami to dziecko trzeba przed nimi chronić, a nie oddawać, bo zechcieli wziąć udział w dwutygodniowej terapii i może już nie skrzywdzą.
  • annajustyna 22.07.19, 07:18
    Święte słowa.
  • grrrru 21.07.19, 18:48
    Wkurza mnie zwalanie wszystkiego na wychowanie. Naprawdę. Dorosły człowiek jest zdolny do refleksji, lektury, terapii - naprawdę jest wiele możliwości, żeby oderwać się od tego domowego przekazu.Jak komuś wygodnie w nim tkwić to oczywiście, ale jest za to sam odpowiedzialny. On, nie rodzice.
  • fragile_f 21.07.19, 19:36
    Jeżeli ma się codzienny kontakt z toksycznym rodzicem to ciężko jest zdobyć się na refleksję czy też podjąć terapię, bo rodzina weźmie to za zdradę totalną. A niestety im rodzic bardziej porąbany, tym mocniej ten kontakt podtrzymuje - wystarczy wejść na forum Życie Rodzinne i poczytać np. wątek o lasce, której matka i babcia zrobiły piekło, bo sama zadecydowała o tym, jak i kiedy obetnie sobie włosy...

    Zresztą widać to również wśród znajomych - ostatnio na FB dodała mnie koleżanka z liceum, która miała podręcznikowych przemocowych rodziców. W liceum wiedziała, że coś jest nie tak, rozmawiałyśmy o tym parę razy, chciała uciec z domu, na studiach kontakt się urwał. Teraz widzę, że wrzuca na FB zdjęcia z ojcem (klasyczny Janusz, lał ją jak popadło, matka też zresztą, do tego przemoc psychiczna i akcje typu musiała chora chodzić do szkoły, bo miała być zawsze The Best) z podpisem "najlepszy tatuś na świecie!". Myślisz, że poszła na terapię, przepracowała traumę, skonfrontowała rodziców, wspólnie poszli na terapię rodzinną? Ni chu chu, całe to g* zostało skrzętnie zapakowane w pudełeczko z podpisem "nie otwierać!!" i jest powoli przelewane na kolejne pokolenie.

    Kult rodzica ma się doskonale w Polsce i naprawdę cholernie ciężko jest się zbuntować albo chociaż przyznać przed samym sobą, że światopogląd rodziców jest zły i chcemy innego życia dla siebie.

    --
    Fragile
  • grrrru 21.07.19, 19:39
    A kto powiedział, że jest łatwo? Ja mówię tylko o odpowiedzialności. Jak zacznę bić swoje dzieci to to będzie moja wina i moja odpowiedzialność, a nie matki, bo mnie biła.
  • fragile_f 21.07.19, 19:46
    No i tu się z Tobą nie mogę do końca zgodzić. Ofiary ciężkiej traumy często nie mają siły ani możliwości zmiany swojego życia, dodatkowo dochodzi element czysto materialny. Dokąd ma się wyprowadzić porzucona przez przemocowego faceta samotna matka, która mieszka z toksyczną matką i babcią a do tego nie może jeszcze iść do pracy? I jak ma się zbuntować i powiedzieć, że jej dziecko będzie wychowywane w inny sposób, jeśli jest zdana na łaskę i niełaskę starszego pokolenia?

    Tutaj potrzebne są zmiany systemowe, telefony zaufania, psycholog dostępny od ręki, przyjazna policja która poważnie potraktuje taką osobę. Uważam, że odpowiedzalność za takie wydarzenia zawsze jest częściowo po stronie państwa, które powinno po prostu zaopiekować się słabszymi jednostkami i dać im możliwość stanięcia na własnych nogach. A promowanie świętości małżeństwa, utrudnianie rozwodów czy zmuszanie do mieszkania z przemocowcem - to wszystko jest państwo.

    --
    Fragile
  • triss_merigold6 21.07.19, 19:50
    Gdzie masz utrudnianie rozwodów, tak z ciekawości zapytam?
  • fragile_f 21.07.19, 20:17
    Polecam lekturę forum "Rozwód i co dalej" oraz tego o samotnych matkach albo macochach, prawdziwe wykopalisko. No i oczywiście "Życie rodzinne".

    Oraz sączony przez kościółkowych i konserwatystów przekaz o Jedynym Słusznym Modelu Rodziny. Ba, nie dalej jak kilka lat temu w eter poszła kampania fundacji "Mama i tata" o szkodliwości rozwódów (ludzie od "nie zdazyłam urodzic dziecka ale byłam w Tokio").

    --
    Fragile
  • grrrru 21.07.19, 21:24
    Kampanie nawiedzeńców w niczym nie utrudniają uzyskania rozwodu. Zresztą liczba rozwodów też o czymś świadczy.
  • an.16 22.07.19, 13:21
    Nie wiem czy jesteś młoda czy naiwna czy taką udajesz. Klerykalizacja społeczeństwa nastroje bogoojczyźniane są faktem od zmiany ustroju w Polsce. Nie zauważyłaś wprowadzenia religii do szkół, penalizacji aborcji i przeniesienia rozwodów z sadów rejonowych do okręgowych (dawniej wojewódzkich)?
  • annajustyna 22.07.19, 22:31
    Rozwody w Polsce były kiedykolwiek w rejonowych?
  • an.16 23.07.19, 09:15
    Były. Aborcja ze względów społecznych do 12 tyg. też. I nie było religii w szkołach. Takie życie paniwink
  • jeanny1986 22.07.19, 21:59
    Nie wiem czy to już weszło, ale Ziobro planował dość znacznie podnieść koszt rozwodu w sądzie i założenia samej sprawy. Przy gorszej sytuacji finansowej jaką ma zazwyczaj strona która jest ofiarą to może być kolejny gwóźdź do trumny.

    --
    "Mój syn miał świadectwo z wyróżnieniem pierwszy raz, efekt ciężkiej pracy [...] kiedy to został brutalnie uświadomiony, że z takimi ocenami i motywacją grozi mu szkoła branżowa i wypad do tatusia, bo ja nie chcę w domu towarzystwa z męskiej zawodówki." (by triss_merigold6)
  • grrrru 21.07.19, 19:51
    Czekaj, ale wątek startowy był o wygodnych facetach, którym mamusie plotły, że są stworzeni do wyższych celów niż pieluchy. To chyba nie jest taka trauma, żeby nie dało się wziąć odpowiedzialności za swoje życie i rodzicielstwo.
  • fragile_f 21.07.19, 20:19
    Za takim modelem wychowania zazwyczaj stoi o wiele więcej, niż za mocno kochająca mamusia (co też jest kiepskie) - patriarchat i jego strażniczki, "wszystkie kobiety to k* poza moją matką", upupianie kobiet i tak dalej.

    --
    Fragile
  • grrrru 21.07.19, 21:11
    Nie sądzę, że każdy beznadziejny rodzic to ofiara ciężkiej przemocy i człowiek z traumą.
  • katja.katja 21.07.19, 21:06
    Jako ofiara ciężkiej traumy podpisuję się całkowicie.
    A terapia jak każde inne leczenie nie u każdego się sprawdza albo pomaga lecz w niewielkim stopniu.
    Ogólnie jako ludzie (nie tylko w tej materii) mamy mocno ograniczony wpływ na swoje życie. Osoby, które uważają inaczej nie zostały dość mocno doświadczone przez los bądź urodziły się z tzw. mocną psychiką (czyli silnym układem nerwowym i neuroprzekaźnikami).

    --
    Nie dam się wygasić!
  • znowu.to.samo 22.07.19, 15:06
    Dokładnie. Jest nawet w tym wątku widoczna tendencja do szukania winy w rodzicach, żonie, bliższych i dalszych krewnych przemocowca, a nie w nim samym. A prawda jest taka że problem jest w nim, i on musi sobie z nim poradzić.
    Tu pan miał ostro zwichrowaną psychike, że sie dopuścił czegoś takiego.
    Wzią nóż i zadźgał niczemu niewinne dziecko. Własne dziecko

    --
    *Jeśli nie masz po co żyć, żyj innym na złość*
  • chicarica 21.07.19, 19:52
    Przede wszystkim zadziałał ten sam mechanizm, co w przypadku polskich imigrantów w Norwegii. Matka najprawdopodobniej bała się, że pomoc społeczna zabierze jej dziecko, więc nie poszukiwała w polskiej pomocy społecznej wsparcia w ucieczce przed przemocowcem. Nie rozumiała, bała się, myślała że poprą ojca Polaka, nie mogła się dogadać - nie wiadomo.
    Po drugie: pan odpad atomowy, z kategorii: wezmę sobie żonę ze wschodu to będzie uległa i nie będzie się skarżyć. W razie czego zabiorę k.rwie dziecko. No i zabrał.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • triss_merigold6 21.07.19, 19:57
    Przede wszystkim się mylisz.
    Matka nie była jakimś niepiśmiennym nieogarem, pracowała legalnie, znała język, miała pełnomocnika. Raczej po prostu nie sądziła, że facet zrobi krzywdę dziecku, a sms-a w pierwszej chwili potraktowała jak typową dotychczasową złośliwość.
    Odnośnie do diagnozy motywacji pana, pewnie tak, ale i tak za kluczowy IMO uważam hazard. Uzależnienie od hazardu i długi hazardowe są czymś, co tak potwornie zmienia psyche, że gość z definicji był walnięty.
  • chicarica 21.07.19, 20:10
    Polacy w Norwegii też często nieogarami nie są, a jednak panika przed Barnevernet robi swoje.
    Pan moim zdaniem z kategorii odpad atomowy, druga z kolei żona ze wschodu wskazuje na gościa z tych, co to Ukrainki będą się o nich biły. Smacznego życzę.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • grrrru 21.07.19, 21:28
    Facet przecież sam miał dużo wspólnego ze wschodem, jeździł tam służbowo, znał język. Więc takie relacje akurat nie dziwią.
  • manon.lescaut4 21.07.19, 21:17
    Serio hazard? To znaczy całkiem możliwe, ze problemy z długami spowodowały u tego chu... jeszcze większa frustracje i stosowanie przemocy, co spowodowało odejście żony, czego się zapewne pan macho nie spodziewał, no a resztę niestety znamy.
    Ale nie sadze, żeby hazard bezpośrednio wpłynął na jego decyzje o zabiciu dziecka. Dziecko było w jego umyśle powiązane z żona, zona odeszła wiec trzeba bylo ja ukarać.
  • ravny 21.07.19, 21:41
    Poetrwsza żona faceta zwiała od niego bo stosował przemoc fizyczną. Facet miał jeszcze jedno dziecko- córkę. Żona zwiała zabierając córkę. Druga żona odeszła, więc zabił dziecko żeby go też nie zabrała jak poprzednia. Plus długi hazardowe, więc facet ogólnie z rozjechaną psychiką. Uzależnieni często przysysają się do dzieci i wydaje się że te dzieci kochają, a oni po prostu leczą dziećmi swojĄ chorą potrzebę posuadania bezwarunkowej akceptacji. Bo dorosły się nie da dłużej doić, więc doi taki czystą miłość z dziecka. A w perspektywie straty - dziecko zabiera ze sobą.
  • leann32 22.07.19, 01:15
    Mnie dziwi pozne zgloszenie zaginiecia.
    To znaczy tak sobie mysle - ze awantury i teksty jakie tam lecialy musialy byc mega wielkiego kalibru, zeby na sms „nigdy wiecej nie zobaczysz syna” nie zareagowac w ciagu kilku sekund stawiajac pol swiata na nogi. Musialbyc to kolejny raz skoro takie grozby wydaly sie na tyle malo realne by tego nie zrobic.
  • aga_mon_ber 22.07.19, 08:20
    Na straży patriarchatu, stoją na ogół kobiety, czyli matki synów, którzy dziećmi w ogóle się nie zajmują, niczego z dziećmi nie robią itd...
    Niestety, jest masa facetów, którzy mają dzieci, ale w ogóle się nimi nie interesują.
  • saskia44 22.07.19, 08:33
    Tak, ale te kobiety tak zostaly ulsztaltowane przez inne kobiety, generalnie przez spoleczenstwo dla ktorego to jest norma.
  • grrrru 22.07.19, 08:41
    A ci synowie to ojców nie mają?
  • czarniejszaalineczka 22.07.19, 09:00
    tja wszystko zue baby
    a tatusiowi oczywiscie niewinni

    --
    "Emocje, ciepło, tęsknota... wtf? Facet to nie kot, nie trzeba miziac. "
  • katja.katja 22.07.19, 09:00
    Większość mężczyzn nie nadaje się do pielęgnacji niemowlaków ( w tym wieku się pielęgnuje, a nie wychowuje), wychowanie (a przy okazji świadome wspomnienia dla dziecka) zaczyna się od mniej więcej 3 roku życia i wtedy mogą się włączyć.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • zosia_1 22.07.19, 09:13
    a dleczego ta większość mężczyzn nie nadaje sie do pielęgnacji niemowlaków?
  • katja.katja 22.07.19, 09:26
    zosia_1 napisała:

    > a dleczego ta większość mężczyzn nie nadaje sie do pielęgnacji niemowlaków?

    Bo natura nie przystosowała ich do tego. Powodują więcej wypadków w opiece nad dziećmi. Więcej, naukowcy odkryli, że na dźwięk dziecięcego płaczu szybciej obudzi się kobieta (nawet bezdzietna!) niż mężczyzna.
    Mężczyźni nie są z natury delikatni (no może geje) i mają duże łapska i hormony (których nie mają, a mają je kobiety) im nie pomagają w opiece nad niemowlakiem.




    --
    Nie dam się wygasić!
  • kropkacom 22.07.19, 10:37
    Jak wygodnie big_grin
  • morekac 22.07.19, 11:13
    zosia_1 napisała:

    > a dleczego ta większość mężczyzn nie nadaje sie do pielęgnacji niemowlaków?

    Bo im rączki urwało przy zmienianiu pierwszej kupy.


    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • saskia44 22.07.19, 11:47
    Nadaje sie, tyle ze nie ma sensu dyskutowac a trollami
  • grrrru 22.07.19, 09:21
    Pielęgnacja jest o wiele łatwiejsza od wychowania. Umyć, zmieć pieluchę i ubranie to jest banał. Jak facet nie radzi sobie z pieluchą to w życiu karabinu nie ogarnie wink A przez wychowanie to nie wiem, co rozumiesz, ale dzieci bardzo szybko zaczynają nawiązywać relację z opiekunem, nie są tobołkami. Wkroczenie w życie dziecka trzyletniego to zupełnie coś innego niż bycie w tym życiu od początku.
  • katja.katja 22.07.19, 09:28
    A jednak nawiązałaś bardzo dobre relacje z nastolatkami, z którymi nie byłaś nawet od tego "3 roku" chociażby, lepsze niż miały z matką z którą były "od zawsze".

    --
    Nie dam się wygasić!
  • grrrru 22.07.19, 09:44
    Nie lepsze. Nigdy to nie będzie taka więź, jaką mają z nią, to jest zupełnie inna relacja, z dużo mniejszą intensywnością emocjonalną.
  • manon.lescaut4 22.07.19, 09:28
    O i mamy przykład tego, od czego się ta dyskusja zaczęłasmile
    A tak z ciekawości, to urodziłaś jakieś dzieci, ze wiesz coś na temat opieki nad niemowlęciem, wychowaniem starszego i zaangażowaniem w to wszystko ojca?
  • katja.katja 22.07.19, 09:33
    Pomagałam/pomagam, widzę właśnie i obserwuję.
    Wspólnie zresztą śmiejemy się z "genderów" i nowoczesnego wychowania wink
    Każdy rodzic ma co innego do roboty.


    --
    Nie dam się wygasić!
  • grrrru 22.07.19, 09:49
    No popatrz, ja nie pomagam tylko mam dwójkę maluchów, w tym niemowlę. Obie córki po porodzie po raz pierwszy ubierał ojciec, bo ja wtedy jeszcze leżałam i musiałam się ogarnąć do życia. Obie bez problemu przewijał - zresztą swoje starsze dzieci też. Obie nosił - tu akurat biologia po stronie faceta, bo łatwiej jemu nosić niż kobiecie w połogu. To w czym mnie nie zastąpi to karmienie. I fakt, dzielimy się obowiązkami, to normalne, nie zawsze robimy przecież każdą rzecz pół na pól. Ale przewijanie, mycie, przebieranie dziecka to nie jest żadna wiedza tajemna i bez problemu to robi.
  • kropkacom 22.07.19, 10:40
    Mój mąż był bardzo sprawny w opiece nad dziećmi. Pewnie bardziej niż ja.
  • morekac 23.07.19, 00:00
    A ty, gazet, już urodziłeś?

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • katja.katja 23.07.19, 09:32
    Nie, to "cudze" dzieci. big_grin

    --
    Nie dam się wygasić!
  • joanna266 22.07.19, 22:43
    To nie jest niczyja wina że raz na ileś tam ojców jeden okazuje się totalnym scierwem.Tak po prostu jest.Kiedys było takie powiedzenie że z jednego domu ksiądz i złodziej wyjdą.Nie chce pomijać oczywiście wychowania i całego bagażu doświadczeń takich ludzi .Ale podobnie jak wśród nas zdarzają się niebywałe talenty wokalne, malarskie itp tak też zdarzają się psychole którzy na złość żonom są w stanie przebijać dzieci nożem. I naprawdę nie wiem co zrobić kiedy sprawca po prostu sam odbiera sobie życie. To aż wewnętrznie człowieka skręca. Taka wina. bez kary.A raczej ta kara tylko dla matki....

    --
    gdybyś mówił językami ludzi i aniołów a internetu byś nie miał..smile
  • joanna266 22.07.19, 22:45
    Trochę nie pod ten wątek. Ale niech już tu zostanie wink

    --
    gdybyś mówił językami ludzi i aniołów a internetu byś nie miał..smile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka