Dodaj do ulubionych

Jaka stolnica?

21.07.19, 19:21
Mam mała kuchnię, potrzebuje dużej stolnicy, bo jak już coś robię to zababram cały blat. Teraz pytanie: czy ktoś z was ma silikonową i jest zadowolony? Czy taka stolnica się sprawdza?
Czy może klasyczna drewniana, ktora ciezko upchnac w szufladzie?


--
Why be racist, sexist, homophobic, transphobic, when you could be just quiet?
Edytor zaawansowany
  • chococaffe 21.07.19, 19:33
    Mam silikonową i jestem zadowolona. Mam nadzieję, że za parę lat nikt nie napisze, że silikon jest rakotwórczy itp
  • tojamarusia 21.07.19, 19:38
    Mam drewnianą, zrobioną przez mojego nieżyjącego już dziadka. Nie planuję zmiany.
    Po użyciu stawiam ją z boku szafki, gdzie nikomu nie przeszkadza.

    --
    http://emotikona.pl/gify/pic/pajak.gif
  • wydramarlenka 21.07.19, 19:38
    Mam silikonową już 2 albo 3 lata, nic jej nie jest. Wykrawam na niej ciasteczka, kroję paszteciki, dalej wygląda dobrze.
    Daje się porządnie umyć, nie trzeba skrobać z ciasta jak drewnianej.
  • molik28 21.07.19, 19:44
    Też mam silikonową. Z Ikei. Jest ok. Kup dwie albo trzy. Rozłożysz na pół kuchni.
  • mysiulek08 21.07.19, 20:17
    mam silikonowa, dosc spora, nie lubie ale to jedyne wyjscie, tesknie za drewniana

    --
    Podłość ludzka nie zna granic! drastyczne!
  • kurt.wallander 21.07.19, 20:32
    Mam drewnianą, zrobioną przez męża, ale nie lubię jej uzywać, bo ciężko się ja czyści, silikonową zwijam w rulon, wysypuje resztki mąki itp. do śmieci, a później myje w zlewie. Wadą silikonowej jest, ze nie ma rantów.
  • mikams75 21.07.19, 22:35
    ja mam silikonowa, juz druga, pierwsza sie jakos pociela. Bardzo duze to one nie sa, ale i tak jestem zadowolona, latwo umyc, zwinac i zajmuje mlo miejsca.
  • aqua48 21.07.19, 22:48
    Mam trzy stolnice - dwie drewniane, większą i mniejszą (stawiam je - większą z boku szafki a na blacie kuchennym mniejszą) i silikonową. Silikonowa niby wygodna i łatwo ją umyć, ale za to trudniej wysuszyć, poza tym mąka rozsypuje mi się niej wokół, trzeba uważać by jej nie przeciąć i jakoś używam jej najmniej. A bardzo chciałam.
  • mikams75 22.07.19, 00:50
    mam nad wanna wieszak szeroki na reczniki - swietnie sie tam suszy stolnice silikonowa.
    Ale fakt - syf wokolo sie robi.Mimo wszystko - drewnianej nie mam gdzie trzymac.
  • bialeem 22.07.19, 15:45
    Moja mama i babcia miały taką stolnicę w "szufladzie". W sensie jedna bardzo wąska "szuflada" była stolnicą. Wyjmowało się ją w całości i kładło na blat. Bardzo sprytny wynalazek. Zajmowało to może 8 cm szafki od góry.
  • mikams75 22.07.19, 17:34
    moja babcia miala po prostu szczeline miedzy szafkami, akurat na stolnice, ale w dzisiejszych kuchniach trzeba inaczej kombinowac albo, jak niektore tu w watku, miec spizarnie czy inne sprytne miejsca na przechowywanie.
    Mnie wystarcza silikonowa, i tak rzadko korzystam.
  • bukietlisci 21.07.19, 22:46
    a ja w opozycji. mam silikonowe 4 sztuki, oraz drewnianą. i tylko drewniana. mycie? jakie mycie? oskrobuję nożem resztki ciasta i chowam do spiżarni. matka tak robiła, babka tak robiła - nic niepożądanego się nie wyplęgło. a silikonowe... cóż, pojadą do caritasu. ja nie lubię , nie umiem, nie chcę. gwoli prawdy, silikonowe używałam przez 10 lat, gdy nie miałam miejsca na porządne drewniane.
  • nickbezznaczenia 21.07.19, 22:47
    Bo drewniana to drewniana!
  • kurt.wallander 21.07.19, 23:02
    bukietlisci napisał(a):

    > a ja w opozycji. mam silikonowe 4 sztuki, oraz drewnianą. i tylko drewniana. my
    > cie? jakie mycie? oskrobuję nożem resztki ciasta i chowam do spiżarni.

    A resztki ciasta spadają na podłogę? Bo dla mnie jest właśnie niewygodne usuwanie tych resztek ciasta i mąki, stolnica jest duża, ciężka, nieporęczna, trudno precyzyjnie zsypać te farfocle prosto do śmietnika, tym bardziej, ze drewniana stolnica nie jest śliska, więc te śmieci tak same z siebie się nie zsuwają. Dla mojego męża to nie problem, dla mnie tak, dlatego, mimo wad, wolę silikonową, bo nie muszę się z nią siłować wink
  • z_lasu 21.07.19, 23:10
    Ja wynoszę - poziomo - do łazienki. Wstawiam do wanny, tam skrobię nożem, spłukuję prysznicem pod sporym ciśnieniem i zostawiam do obeschnięcia. Szybko i bezproblemowo.
  • bukietlisci 21.07.19, 23:39
    opiszę. po użyciu skrobię stolicę nożem. przechylam nad zlewem, pukam nożem od zewnątrz a wewnętrzne fafrocle spadają karnie do zlewu. potem taką stolnicę wynoszę do spiżarni, stawiam pod ścianą i se stoi.
    nijak się nie siluję. zaręczam, nic nie spada na podłogę, nic w spiżarni się nie wylęgło. a stolnica duża, bo jak już się zbieram na robienie ciasteczek czy kopytek to lecę po bandzie.
  • iimpala 22.07.19, 00:47
    ja opukuję od wewnatrz (chyba nie ma znaczenia, w takim razie), bezpośrednio nad koszem. Tym nozem, ktorym wcześniej skrobałam stolnice. Skrobie w czasie, kiedy kluski/pierogi/cokolwiek, gotuje się więc nawet nie zabiera mi to czasu, dodatkowego.
    Potem przecieram powierzchnie zwilżonym ręcznikiem papierowym
  • kurt.wallander 22.07.19, 01:12
    Ja tak samo robię, ale jest to dla mnie ucążliwsze od obsługi stolnicy silikonowej. Po co mam się męczyć, skoro mogę mieć lżej?
  • iimpala 22.07.19, 05:19
    ale w czym "lżej"?
    bo nie za bardzo rozumiem....
    wcześniej napisałam, że stolnica silikonowa to syf dookola, na całym blacie. A drewniania "wymaga" tylko skrobania na niej (stolnicy), i to nie całej a nielicznych jej fragmentów. Trwa 2-3 minuty, nie wymaga używania ścier, jak w przypadku blatu/stolnicy silikonowej), którą trzeba myć nad wanna (?) czy prysznicem - bo nad zlewem nie miesci się..
    No, dla mnie silikonowa to jednak duuużo wieksza upierdliwość i mnieszy komfot użytkowania = syf.
  • kurt.wallander 22.07.19, 13:36
    iimpala napisała:

    A
    > drewniania "wymaga" tylko skrobania na niej (stolnicy), i to nie całej a nielic
    > znych jej fragmentów.

    Po oskrobaniu co się dzieje z resztkami, samoistnie w cudowny sposób znikają że stolnicy, czy trzeba je "wystukać" z niej i zasypać do śmietnika ?


    Trwa 2-3 minuty, nie wymaga używania ścier, jak w przypa
    > dku blatu/stolnicy silikonowej), którą trzeba myć nad wanna (?) czy prysznicem
    > - bo nad zlewem nie miesci się..

    Chyba nigdy nie używałas silikonowej, skoro nie wiesz, że można ją zwinąć w rolkę, wysypać zawartość precyzyjnie do śmieci, a nastepnie zginając dowolnie umyć w zwykłym zlewie 😄



  • bialeem 22.07.19, 15:43
    I w tych zagięciach się nie domywa. Brudzi się toto z dwóch stron i z dwóch stron trzeba toto umyć. Ble
  • kurt.wallander 22.07.19, 19:46
    bialeem napisał:

    > I w tych zagięciach się nie domywa. Brudzi się toto z dwóch stron i z dwóch str
    > on trzeba toto umyć. Ble

    Mnie się domywa idealnie, może mamy jakieś inne te stolnice.
  • bukietlisci 22.07.19, 23:24
    a mnie się żadna silikonowa nie domywała łatwo.
  • iimpala 25.07.19, 03:08
    >Po oskrobaniu co się dzieje z resztkami, samoistnie w cudowny sposób znikają że stolnicy, czy trzeba je "wystukać" z niej i zasypać do śmietnika ?

    po pierwsze, te resztki są "resztkami", czyli nie jest tak, ża cala stolnica jest ubabrana. Skrobiesz resztki, ktore wyrzucasz do smietnika (ze stolnicy), bezposrednio.
    Owszem, używałam silikonowej, a nawet ją mam, cały czas. Jakbys cztała post, na który odpowiadasz, to bys wiedziała.
    ps. silikonowa w "zwykłym zlewie" nie mieści się - myjac w zlewie masz uszarganą podłoge i blaty dookola.. Trzeba umyc ja nad wanną, jeśli już (jesli ktos ma wannę, ja mam, na szczęście). Ale juz pominawszy to - silikonowa nie zabezpiecza przed syfem w trakcie pracy. Czyli, całe blaty, podłoga, w mące i resztkach ciasta.
  • iimpala 22.07.19, 00:08
    mam silikonową i klasyczną drewnianą.
    Z silikonowej praktycznie nie korzystam, czasem jak mieso na swięta (duża ilość) obrabiam to służy za "talerz".
    Stolnica drewniana, klasyczna, ma obrzeża i nic nie brudzi sie, poza nią. Przy silikonowej jest syf na całym blacie,wszystko ubabrane mąka. W dodatku nie jest idealnie gładka bo sa na niej jakieś "wzorki" ułatwiające prace, jakoby.
    Moja stolnica drewniana na co dzień stoi na blacie pionowo, oparta o ściane, za czajnikiem/ekspresami. Nie przeszkadza i nie zajmuje miejsca. Nie rzuca sie w oczy.
    Natomiast wałek silikonowy...ooo..tak! to bardzo ułatwia pracę.
  • iimpala 22.07.19, 00:11
    co do czyszczenia drewnianej to robie, jak bukietowa. Po pracy nożem zeskrobuje wszystkie resztki (bardzo łatwo odchodzą), przecieram ręcznikiem papierowym na mokro, i odstawiam na miejsce.
  • aerra 22.07.19, 00:42
    A ja robię na blacie. Mam blaty ze spieku kwarcowego, można na nich robić wszystko (w sensie - kroić, chlapać, gorącym, zimnym, octem, buraczkami - nic się z blatem nie dzieje), na dodatek się banalnie łatwo czyści, bo nie przywiera. Kocham moje blaty miłością wielką wink

    --
    super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
    <*>
  • iimpala 22.07.19, 01:16
    ...że tak nieskromnie sie zapytam...a co ty robisz z buraczkami na "stolnicy"?
    ps. Ja natomiast chwale sobie fakt, że zrobienie np. pierogow, nie wiaże się z gruntownym czyszczeniem całych blatów. Ze śmieci, w postaci maki zmieszanej z jajem itd
  • aerra 22.07.19, 12:20
    Na stolnicy nic, tak samo jak z octem nic nie robię na "stolnicy". Ale jak ucieram buraczki (znaczy rękami męża ucieram, żeby swoich białych, delikatnych dłoni nie zafarbować tongue_out) to czasem chlapnie, bywa że różne tworzywa nie są specjalnie odporne na plamy, a to jest - na wszystko wink
    I co za różnica, czy musisz wyczyścić blat, czy stolnicę? Na jednym i drugim się robią śmieci w postaci mąki z jajkiem.

    --
    super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
    <*>
  • bialeem 22.07.19, 15:41
    Też mam konglomeraty. Drogie cholerstwo, ale tak. To jest praktycznie jedyny wybór do kuchni. Nie ma żadnych wad (poza ceną) innych blaciszczy.
  • iimpala 25.07.19, 02:56
    >Na stolnicy nic, tak samo jak z octem nic nie robię na "stolnicy

    no akurat ja osobiscie to buraczki "ucieram" w robocie i blat (oraz stolnica) jest mi do tego niepotrzebny.
    Na blacie kuchennym to niczego "nie ucieram", "nie kroje" i "octu nie używam", co najwyżej to talerze/półmiski stawiam. Do reszty działań kuchennych mam deski, roboty i (na końcu bo najrzadziej używana) stolnice.
    Natomiast konglomerat mam w łazienkach, obu. Owszem ładny, nawet piekny, kolorystycznie (moje) ale akurat do kuchennych działań to jakoś ich za bardzo nie widzę....konglomerat trzeba (powinno sie) konserwować i jest wrażliwy na działanie kwasów, innych środków. U mnie, na polkach w łazienkach, są ślady (matowe) li tylko po wodzie! a co dopiero po różnych "działaniach" kuchennych!
  • al_sahra 25.07.19, 06:30
    iimpala napisała:

    > Natomiast konglomerat mam w łazienkach, obu. Owszem ładny, nawet piekny, kolory
    > stycznie (moje) ale akurat do kuchennych działań to jakoś ich za bardzo nie wid
    > zę....konglomerat trzeba (powinno sie) konserwować i jest wrażliwy na działanie
    > kwasów, innych środków.

    Czy Wy piszecie o tym samym? Bo jeśli spiek kwarcowy to jest to samo co "engineered quartz", to on jest materiałem najbardziej ze wszystkich blatów odpornym na kwasy i inne chemikalia i również dość odpornym na wysoką temperaturę (chociaż tu naturalny kwarcyt jest jeszcze odporniejszy). I kwarcu się nie "konserwuje", tylko zwyczajnie myje.
  • bialeem 25.07.19, 12:58
    Może mowa o konglomeracie granitowym a nie kwarcowym. Miałam granitowy dodatkowo zabezpieczony warstewką żywicy. Był ok, ale żywice dawało się zarysować. Teraz mam kwarcowy goły. Cudo nad cudami.

    --
    "weź takie rady, zwiń ciasno i rozważ znaczenie słowa "czopek""
  • lucerka 22.07.19, 18:19
    Jak wybieralam blaty, niestety nie pomyslalam o kwarcowym (bo nawet nie mialam pojecia, ze istnieje). Zazdroszcze - taki blat musi byc super praktyczny - no i oszczedzasz miesce w kuchni - nie musisz kupowac stolnicy....
    Mam drewniane blaty i Ikei - ten z drzewa orzechowego w jodelke - niestety te blaty maki nie lubia...

    --
    Why be racist, sexist, homophobic, transphobic, when you could be just quiet?
  • aerra 23.07.19, 01:27
    Owszem, kocham te blaty miłością wielką i jakbym zmieniała meble/mieszkanie/cokolwiek to na 100% będę robić takie znowu. Niestety są dość drogie, ale moim zdaniem warte swojej ceny. Kładziesz na blacie gorący garnek, blachę wyciągniętą z piekarnika, kroisz (no, kroć to jednak staram się na desce do krojenia, bo szkoda noży - blat się nie zniszczy, ale noże się tępią wink ), a do tego powierzchnia jest mało przywierająca, w zasadzie po czymkolwiek wystarczy przetrzeć i z głowy. Raz mi dziecko coś klejącego rozbabrało i zostawiło, żeby sobie przyschło, a i tak zeszło - no i nawet jakby coś się przykleiło, to można nawet nożem drapać wink

    --
    super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
    <*>
  • al_sahra 22.07.19, 00:56
    Duża marmurowa - dla mnie idealna.

    Ale raczej trudno schować do szuflady.
  • lidek0 22.07.19, 06:41
    a ile waży i jak jest gruba?

    --
    Lidek mama Maćka /ur.08.06.2001/
    Aniołek VIII 1996 Aniołek XI 1997 Aniołek IX 2005
    zapraszam na forum Dla starających się
  • al_sahra 23.07.19, 14:34
    lidek0 napisała:

    > a ile waży i jak jest gruba?

    Zmierzyłam - grubość ok. 1 cala (25 mm). Ciężka jak cholera.
  • lidek0 22.07.19, 06:41
    Mam obie i ta drewniana jest o niebo lepsza.

    --
    Lidek mama Maćka /ur.08.06.2001/
    Aniołek VIII 1996 Aniołek XI 1997 Aniołek IX 2005
    zapraszam na forum Dla starających się
  • bialeem 22.07.19, 15:39
    Mam obie. Drewnianą się łatwiej myje. Sylikonowa się łatwo tnie - nawet na cięcie ciasta trzeba uważać.
    Polecam tę duża deskę do cięcia z ikei (nablatowa, z zahaczeniem o blat). Bez problemu w małej kuchni mi robiła za dwa w jednym.
  • zuleyka.z.talgaru 22.07.19, 16:55
    Mam z tej firmy na T. Jest ok, ale drewniana z bokami jest lepsza - nie sypie sie mąka dookoła.
  • evee1 23.07.19, 03:20
    Ja sobie w Ikei kupilam taka plastikowa podkladke na biurko, tylko ma dosc duzy rozmiar, ale sie zgina i latwo ja umyc w zlewie. Ale trzeba miec miejsce zeby ja schowac, ewentualnie zrobic dziurke i powiesic na haczyku na drzwiach.

    --
    Internet... You start reading about sequoias and two hours later you know everything about Russian Revolution
  • aerra 24.07.19, 12:13
    Ale zdajesz sobie sprawę, że podkładka na biurko nie ma atestu do kontaktu z żywnością?

    --
    super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
    <*>
  • zuleyka.z.talgaru 24.07.19, 12:54
    A jak żyją ludzie w Indiach albo Bangladeszu? Czy ich środowisko zyciowe ma atest?
  • aerra 24.07.19, 23:05
    Biorąc pod uwagę poziom higieny w Indiach czy Bangladeszu to naprawdę uważasz, że to dobry przykład?

    Oczywiście, że można używać rzeczy bez atestu - tylko zwyczajnie trzeba mieć świadomość, że robi się to na własne ryzyko, bo nie do tego są przeznaczone. Można też jeść z podłogi i spać na wycieraczce. Polecasz?

    --
    super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
    <*>
  • iimpala 25.07.19, 03:16
    ludzie nigdy nie przestaną mnie zadziwiać....
    Tym razem padło na aerre...
  • kkrrokus 25.07.19, 22:19
    Tak na szybko przeczytałam jaki stolec. big_grin . Pomyślałam że forum schodzi na psy skoro już nawet zakładane są wątki na temat wyglądu stolca big_grin big_grin

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka