Dodaj do ulubionych

Polscy mężczyźni i zabawa w ojców :(

22.07.19, 18:35
Tak się zastanawiam na fali tragedii z zamordowanym przez ojca chłopcem. I wypadkiem spowodowanym przez innego ojca kilka lat temu - kiedy ojciec wjechał z premedytacja pod ciężarówkę i zabił siebie i „odebrał „ dziecko żonie. I nad znajomymi polskimi ojcami po rozwodach którzy tylko licytują się dziećmi albo je zupełnie zaniedbują i nawet alimentów nie płaca.
Tu gdzie mieszkam znam mnóstwo par po rozstaniach z dziećmi i wszyscy tatusiowie jak jeden mąż nakazem sądu dostają dziecko co drugi tydzień i nie ma żadnego wymigiwania się ani rozdzierania szat i rzucania się pod pociąg czy ciężarówkę tudzież zatruwania się w sali zabaw żeby ukarać byka żonę . Serio nie znam żadnej matki po rozwodzie która sama wychowuje dziecko. Jest opieka nad dziećmi narzucona wyrokiem i nie ma czasu na wymyślanie jakiś głupot .
Czemu państwo polskie nie może zająć się polskimi ojcami i ich przymusić do zachowywania się normalnie i dojrzałe ?
Edytor zaawansowany
  • 3-mamuska 22.07.19, 18:40
    Bo to musi się zmienić w kobietach /matkach które wychowania chłopców.
    Bez tego nic się nie zmieni.

    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • grrrru 22.07.19, 18:46
    A może by tak tatusiowie wzięli się do wychowywania synów?
  • 3-mamuska 22.07.19, 20:09
    grrrru napisała:

    > A może by tak tatusiowie wzięli się do wychowywania synów?

    Tatuś swoją druga, ale jak mamusia wyręcza synów we wszystkim to i ojca nauki nie pomogą.
    Niestety w pl jeta tendencja do bycia męczennica.

    Byłam świadkiem nie raz ze mamusia naskakiwała na ojca/męża zostaw dziecko w spokoju.
    Pranie gaci 20-latkowi w rękach ,bo sobie spakował tylko 2 pary. I latanie z talerzem do 16-latka siedzącego na kanapie grającego w grę i podotykania po nos talerza.
    Bo się dupki nie chciało ruszyć.



    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • grrrru 22.07.19, 21:35
    W sumie to jest główny powód, dlaczego u nas Dziubdziuś chciał mieszkać z matką a nie z ojcem.
  • kryzys_wieku_sredniego 22.07.19, 18:52
    Tak oczywiście, wina kobiet!
    Po prostu jest jakiś nikły procent ludzi ostro zaburzonych. Ten facet zaplanował zbrodnie, jeszcze nim pokłócił się z żoną, to był psychopata!
    Kary za bicie dzieci powinny być wysokie. Ściągalność alimentów rzędu 100%. Jak rodzic przemocowiec to kontakty pod kuratelą albo zakaz zbliżania się. Jak w domu przemoc, nie zgłaszana, a są dzieci to wnioski o odbieranie małoletnich.
  • szalona-matematyczka 22.07.19, 20:13
    100/100, poczytajcie sobie o narcystycznej wscieklosci. Ja sama cos takiego przezylam, iz urazilam narcyza i rozpetalam pieklo. Urazilam go zupelnie niezamierzenie, to bylo cos, co by u ludzi bez zaburzenia osobowosci wywolalo najwyzej wzruszenie ramion. Zas u tej osoby wywolalam zachowanie majace na celu zniszczenie mnie, po trupach, bez wzgledu ile by go to kosztowalo. Cieszcie sie, ze nie spotkalyscie na swojej drodze osoby z powaznym zaburzeniem osobowosci. P.S. Nie, na poczatku znajomosci nie bylo tego "widac", dopiero po 5 latach mleko sie wylalo co to za psychol.
  • agata_abbott 22.07.19, 18:44
    ale normalnie to jest wtedy, jak rodzic nie potrzebuje wyroku sądu, żeby wiedzieć, ze dzieckiem musi się opiekować.

    --
    teoriachaosu.blog/
  • ichi51e 22.07.19, 20:07
    W pl tez wielu nie potrzebuje. Ja znam samych co placa i biora udzial jednego co byl schizofrenikiem i dzieki bogu kontaktu nie chcial. Zony za to z gat “kontakt tak ale na moich warunkach”

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • bistian 22.07.19, 20:14
    ichi51e napisała:

    > Zony za to z gat “kontakt tak ale na moich warunkach”

    Myślę, że tak jest w 99,9% sytuacji porozwodowych w Polsce. Matki będą się bronić wszystkimi metodami, łącznie z pomówieniami, byle nie oddać władzy.
  • tairo 22.07.19, 21:09
    Myślisz? A nie widać.
  • bistian 22.07.19, 21:10
    tairo napisała:

    > Myślisz? A nie widać.

    Choroba zawsze się próbuje bronić wink
  • grrrru 22.07.19, 18:45
    Wiesz dlaczego w służbach za najgorszą formę pozyskania uważa się szantaż? Bo z niewolnika nie ma współpracownika. Człowiek poddawany przymusowi szybko spróbuje się z tego urwać. Poza tym osoby zwichrowane i nałogowcy po prostu nie są zdolni do bycia rodzicami. I rolą sadu powinno być trafne rozpoznanie takiej sytuacji i ochrona dziecka przed takim rodzicem.
    Przy czym opieka naprzemienna może się sprawdzać, jak najbardziej. Ale nie w przypadku nałogowców, przemocowców czy osób chorych psychicznie - dotyczy i ojców, i matek.
  • 1matka-polka 22.07.19, 18:49
    To też jest ciekawe, że według forum ogólnie mężczyźni hetero nie chcą opiekować się nawet własnymi dziećmi za to mężczyźni homo ogólnie bardzo chcą wychowywać cudze dzieci big_grin

    --
    "Tak długo trwało, zanim uświadomiliśmy sobie, że celem ludzkiego życia - niezależnie od tego, kto nim steruje - jest darzenie miłością tego, kogo akurat ma się pod ręką."
    Kurt Vonnegut
  • grrrru 22.07.19, 18:52
    Są też mężczyźni hetero, którzy o własnych zapominają, za to chętnie wychowują cudze = aktualnej partnerki.
  • 1matka-polka 22.07.19, 18:56
    "którzy o własnych zapominają, za to chętnie wychowują cudze = aktualnej partnerki. "
    Czyli potwierdzasz, że dla wielu mężczyzn dzieci to upierdliwy dodatek do kobiety.

    --
    W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byśmy to mogli dowodami obalić?
    Fryderyk Nietzsche
  • grrrru 22.07.19, 18:59
    Czyli sugeruje parafrazę, a przeinaczasz. Napisałam "są też" - od kiedy jest to synonim "wielu"?
  • 1matka-polka 22.07.19, 19:05
    Dobrze, czyli potwierdzasz, że dla niektórych mężczyzn dziecko to upierdliwy dodatek do kobiety.

    --
    "Here is the solution to the American drug problem suggested... by the wife of our President: "Just say no"."
    Kurt Vonnegut
  • bistian 22.07.19, 19:23
    1matka-polka napisała:

    > Dobrze, czyli potwierdzasz, że dla niektórych mężczyzn dziecko to upierdliwy do
    > datek do kobiety.

    Jeśli zajmują się chętnie dziećmi partnerki, to nie może oznaczać upierdliwy obowiązek, jest to prędzej przyjemność.
    Świadczyłoby to również o tym, że poprzednia partnerka też ma coś za uszami.

    A tak szczerze, matki nie są zainteresowane wspólnym zajmowaniem się dziećmi z byłym partnerem a ojcem dzieci, o ile nie ma poważnych problemów. Samemu jest łatwiej organizacyjnie, wszystko jest jasne i oczywiste, jest dużo czasu do zagospodarowania, ale również więcej wspólnego wolnego z dziećmi. Dzieci są plastyczne, z czasem wolą jednego rodzica, o ile on nie jest zaburzony. Nieobecni się nie liczą.

    W naszym polskim systemie oprócz narzuconego obowiązku ojcom, należałoby zmuszać matki do podzielenia się opieką. Nie wiem, gdzie byłby większy opór?
  • grrrru 22.07.19, 21:39
    Uwierz mi, że jak facet jest przyzwoitym człowiekiem i normalnym człowiekiem, to żeby nie wiem co miała za uszami partnerka to tych dzieci nie porzuci.
  • grrrru 22.07.19, 21:37
    Oczywiście. Tak samo jak dla niektórych kobiet dziecko to przykry obowiązek w celu zrealizowania presji społecznej. Ludzie mają bardzo różne podejście do dzieci, nie zawsze zdrowe i właściwe.
  • gulcia77 22.07.19, 18:53
    Bo dobro dziecka jest daleko w tyle za zmitologizowaną "polską rodziną", którą to wszyscy rzekomo atakują. I ma to myślenie, niestety, także wyraz w orzecznictwie i społecznym odbiorze. Z jednek strony patriarchat ma się świetnie i duża część polskich (żeby oddać sprawiedliwość, nie tylko polskich) ojców co najwyżej "pomaga" przy dziecku, zz drugiej strony zmitologizowana rola "matki Polki" powoduje, że kobieta ma społeczny obowiązek pełnego poświęcenia się dziecku. Obie te postawy powodują frustrację obu stron. Do tego opieka psychatryczna leży i kwiczy. Poważnym problemem społecznym jest alkoholizm. Rodzice używają dziecka, jak maczugi (tu panuje pełne równouprawnienie). Nie ma żadnych sensownych programów walki z przemcą w rodzinie. Do tego, czego dowiodła boleśnie historia Blanki, istnieją prawne naciski na prymat rodziców biologicznych. To wszystko razem tworzy gęsty sos, w którym dziecko jest na szarym końcu. Tu nie ma jednej konkretnej przyczyny, to jest cały konglomerat zjawisk.

    --
    "Emancipate yourselves from mental slavery
    None but ourselves can free our minds"
  • ichi51e 22.07.19, 20:10
    10/10 dodam jeszcze ze w patologii dzieciak ma zawsze slabo a takie przypadki trafiaja do gazet

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • maadzik3 22.07.19, 20:28
    Dokladnie tak Gulcia

    --
    www.christianzionist.blox.pl
  • majenkir 22.07.19, 18:54
    Nie wiem gdzie mieszkasz, ale takie historie zdarzaja sie wszedzie. I nie jest to "wymyslanie gluot", tylko ci ludzie sa gleboko zaburzeni.

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
    Abby&Prada
  • dyzurny_troll_forum 22.07.19, 19:26
    krelia napisał(a):

    > Czemu państwo polskie nie może zająć się polskimi ojcami i ich przymusić do zac
    > howywania się normalnie i dojrzałe ?

    Ile ty masz lat, że wierzysz, że państwo kogoś może przymusić do jakiegoś zachowania?
    W łagrach ich mają zamykać jak się nie będą zachowywać normalnie i dojrzale?

    --
    Nic nie zostało wybaczone!
  • iberka 22.07.19, 19:36
    A ilu znasz ojców? Bo opisujesz panów wykonujących narzucony wyrok sądowy.
  • andaba 22.07.19, 19:45
    A nie bierzesz pd uwagę, ze matki wcale sobie nie życzą tego udziału tatusiów?

    Chyba rzadko kiedy rozwody są spowodowane przez żony - tzn może z ich inicjatywy, ale spowodowanej zdradami, oszustwami, pijaństwem lub przemocą.
    Jak się ma świadomość, że ojciec jest nieodpowiedzialnym idiotą, to sie robi co może, żeby kontakty ograniczyć do minimum, bo po co one komu.

    Co do płacenia alimentów - pewnie mają podejście - chciała dzieciaka, to niech go utrzymuje, mnie ani nie zależało na dziecku, ani na kontaktach z nim (w innym celu niż ewentualne zrobienie byłej na złość).


  • grrrru 22.07.19, 21:40
    Jest mnóstwo rozwodów z powodu "niezgodności charakterów", bez żadnego dramatu. Albo z powodu romansu, niekoniecznie pana.
  • mondovi 22.07.19, 19:55
    Ciekawe, jak państwo może zmusić zaburzoną osobę do zachowania akceptowanego przez społeczeństwo.

    --
    nie lubię pustych głów, pustych słów i pustych butelek
  • panterarei 22.07.19, 19:59
    Mała Ktlrelia znalazła sposób na problemytego kraju. Dawać dziecko psychologia, który powinien mieć zakaz zbliżania się do niego. Brawo Ty

    --
    "Natenczas onegdaj azaliż plwasz waść do strawy pozostawionej w holu?"
  • ichi51e 22.07.19, 20:06
    A w pl naprawde znasz osobiscie ojca co dziecko zabil albo od alimentow sie migal?

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • gulcia77 22.07.19, 20:40
    Tak się składa, że ja znam, a właściwie znałam, ojca, który zabił żonę, dziecko, a sam popełnił samobójstwo. To głośna sprawa była. Byliśmy powinowaci, znaliśmy się od dzieciństwa. Na zewnątrz wszystko wyglądało cacy. Nie było mowy o żadnej patologii, były dobre pieniądze, nie było alkoholu, śladów przemocy też nie było. Dopiero po wszystkim zaczęło wychodzić, że żona się skarżyła rodzinie na przemoc psychiczną, finansową i seksualną, tylko nikt (z jej własnej rodziny) nie wierzył, a gwałt małżeński to w ogóle nie istnieje, bo przecież żona ma obowiązki. Całość historii działa się na północnym Mazowszu, co, mam wrażenie, ma pewne znaczenie. Przynajmniej w późniejszym omawianiu tej historii w czasie rodzinnych spotkań. I ujmę to w ten sposób. To było traumatyczne doświadczenie dla wszystkich, którzy w jakikolwiek sposób się o tą sprawę otarli. I najlepiej chyba podsumował ją mój chłop, który jest bardzo wrażliwy w kwestii "polska prawdziwa ridzina", bo sam z takiego piekła wyszedł i od lat przepracowuje. Otóż stwierdził, że w prawdziwie świeckim społeczeństwie dziewczyna miałaby gdzie uciec i może ktoś zauważyłby wołanie o pomoc wcześniej.

    --
    "Emancipate yourselves from mental slavery
    None but ourselves can free our minds"
  • szalona-matematyczka 22.07.19, 20:07
    Mam nadzueje, ze nie mieszkasz w Niemczech, bo moge ci zburzyc ten sielankowy obrazek z rozowymi jednorozcami. W Niemczech jest ten sam problem z ex: probuja nie placic, zabijaja dzieci (czasami i ex), obrazaja sie i nie widuja z dziecmi albo chca dzieci dla siebie i tylko dla siebie (ex powinna zniknac), choc nie maja ku temu warunkow.
  • ichi51e 22.07.19, 20:11
    A gdzie ta ktaina szczesliwisci?

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • szalona-matematyczka 22.07.19, 20:21
    No wlasnie, gdzie? Bo czesc emam juz na spakowanych walizkach siedzi, by tam wyruszyc. Natychmiast wyruszyc, jak dowiemy sie, co Co
  • szalona-matematyczka 22.07.19, 20:22
    * jak dowiemy sie tylko co to za kraj, gdzie wszyscy mezczyzni - nawet po rozstaniu - poczuwaja sie do obowiazku Lydia nadal.tata.
  • danaide 23.07.19, 00:43
    Takich rzeczy nie da się zadekretować.
    Zmiana musi iść całościowo.
    Nie wiem czy zauważyłaś, ale w polskich reklamach od niedawna jest coraz więcej ojców z dziećmi: ojciec podaje lekarstwo, ojciec karmi, ojciec prowadzi na plac zabaw, ojciec to, ojciec tamto. Mała rzecz, a cieszy.
    Są - w takiej Wawie są - grupy wsparcia/treningowe (nazwijcie to jak chcecie) - gdzie ojcowie uczą się być ojcami.

    Bo prawda jest taka, że jeśli wyszliśmy z jednego systemu (mężczyzna - dobro rodziny ułożone głównie w pozycji horyzontalnej), a oczekujemy innego to nie zadzieje się on magicznie-automatycznie tylko dlatego, że tego chcemy. Trzeba pokazać, że ma to wartość i nauczyć ojców konkretnych zachowań.

    Dodam, że ojciec mojego dziecka, co na forum raczej powszechnie wiadomo, jest Belgiem. I czasem myślę, że jakimś cudem znalazłam sobie... Polaka w belgijskiej skórze. Dziś wiem, że tam problemem był model rodziny - chorujący mężczyzna i zakompleksiona kobieta, której bycie żoną (nawet bardziej niż matką) nadało sens jej życiu. Tylko to nie był zdrowy przykład dla przyszłego ojca.
  • 1matka-polka 23.07.19, 10:11
    "że ojciec mojego dziecka, co na forum raczej powszechnie wiadomo, jest Belgiem. I czasem myślę, że jakimś cudem znalazłam sobie... Polaka w belgijskiej skórze."
    O kurna, coz za niespotykany na tym forum przejaw szczerosci, szapo ba😆

    --
    "W lokalnej dyskotece spotykasz szatana - co mówisz? Zareaguj spontanicznie na zadaną sytuację."
    Dorota Masłowska
  • eukaliptusy 23.07.19, 02:53
    Więź z dzieckiem buduje się na poziomie fizycznym i hormonalnym od narodzin, przez przytulanie, noszenie, karmienie, odczytywanie i spełnianie potrzeb. Dopóki durne postawy pod tytułem mężczyzna się nie nadaje do opieki nad niemowlęciem (w wykonaniu zarówno mężczyzn jak i kobiet) z wątku obok będą na porządku dziennym dopóty ojcowie będą z wzajemnością obcymi ludźmi dla własnych dzieci.
  • szalona-matematyczka 23.07.19, 08:52
    Przepraszam, ze sie wtrace, ale tylek.mnie boli od siedzenia na walizkach. Krelio, moglabys nam w koncu napisac,gdzie jest ta kraina szczesliwosci?
  • ichi51e 23.07.19, 09:09
    big_grinbig_grinbig_grin

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • 1matka-polka 23.07.19, 10:09
    😄😄😄

    --
    "po Polsce krąży groźna amerykańska choroba...zwana polityczną poprawnością. Choroba ta atakuje mózg, powodując całkowitą ...utratę zdrowego rozsądku, zdolności do racjonalnego myślenia i - co może najsmutniejsze - poczucia humoru." A. Kołakowska
  • z_pokladu_idy 23.07.19, 11:16
    Jakiś czas temu był przypadek, gdy Pan zorganizował oprychów, z którymi oblal kwasem swojego czteroletniego syna wychodzącego że sklepu z matką. To była zemsta na byłej żonie za to, że postanowiła odejść i odkryć hańbą męża. Działo się to w UK w rodzinie islamskiej.
    Większość takich zachowań lęgnie się w głowach panów nafaszerowanych przekonaniem, że chłop to pan i władca. Kobieta odchodzi, ego Pana wybucha i zalewa styki.
  • szalona-matematyczka 23.07.19, 19:54
    Krelio, juz mam odciski na pupie od tego siedzenia na walizkach! Napisz w koncu, gdzie ta kraina szczesliwosci?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka