Dodaj do ulubionych

Gruby jak Polak

22.07.19, 18:42
Bardzo ciekawy wywiad. Bez wyświechtanych i usprawiedliwiających, że lepiej mieć kilka kilo nadwagi niż niedowagi i że tyje się od wszystkiego, tylko nie od złej diety i braku ruchu.

wyborcza.pl/duzyformat/7,127290,25008667,gruby-jak-polak-mamy-22-mln-chorych-na-nadwage-i-otylosc.html
Edytor zaawansowany
  • mauricella 22.07.19, 20:31
    widzialam juz podobne posty na forum.
    Z tego co wiem, to o problemie pisze sie w gazetach od lat.
    Ale przeciez to wszystko "wina tarczycy" , "kocham swoje nadprogramowe kilogramy", a e-matka ma zawsze rozmiar 36...
    a w przepisach na salatki kroluje majonez, a poza tym "to sportu nie lubie i mam do tego prawo"

    tyle przez ostatni rok przeczytalam na forum, wiec nie ma sie co dziwic tyciu polek , polakow i ich dzieci.
  • ola_fatyga 22.07.19, 20:38
    >a w przepisach na salatki kroluje majonez

    a co ty masz do majonezu? Bardziej przytyjesz od pelnoziarnistego chlebka i slodkich owoców niz od majonezu bez cukru.
  • tifa_lockhart 22.07.19, 21:02
    Hmmm.
    100 gram majonezu to okolo 700kcal, 100 gram słodkiego jak diabli winogrona to około 66kcal, 100 gram chleba zytmiego to około 260 kcal.
  • ichi51e 22.07.19, 21:07
    Kto zjada 10 lyzek majonezu?

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • kalina_lin 22.07.19, 21:12
    Po jajku na twardo z łyżką majonezu poziom glukozy we krwi praktycznie nie wzrasta. Zjesz grahamkę z chudą szynką i poleci w górę. Ale licz sobie dalej kalorie...
  • tifa_lockhart 22.07.19, 21:18
    Tak będę liczyć kalorie.
  • tifa_lockhart 22.07.19, 21:20
    wspolczesnadietetyka.pl/leczenie-nadwagi-i-otylosci/insulinowa-hipoteza-otylosci-czy-weglowodany-tucza
  • kalina_lin 24.07.19, 11:28
    Czyli nie ma powodu, żeby unikać konkretnych grup produktów, trzeba tylko zachować umiar. No i super. Niech żyją sałatki z majonezem, w końcu to same warzywa z odrobiną tłuszczu.
  • kalina_lin 22.07.19, 21:09
    Majonez jest smaczny i zdrowy. Ma znacznie niższy indeks glikemiczny niż domowy jagielnik.
  • 35wcieniu 22.07.19, 21:11
    chyba że przepyszny

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • kalina_lin 22.07.19, 21:14
    Jak przepyszny to gorzej, bo możesz zjeść za dużo. Nie znam nikogo, kto by się objadał majonezem.
  • thea19 22.07.19, 23:29
    ja widziałam jak jedna matka pasła swoją 6letnia utuczoną córkę kanapkami z górą majonezu pod i nad szynką bo "córka tak lubi". matka szczupła, nie obejmowała rozumem, że kalekę z dzieciaka robi.
  • ola_fatyga 22.07.19, 23:39
    >ja widziałam jak jedna matka pasła swoją 6letnia utuczoną córkę kanapkami z górą majonezu

    problemem są kanapki...moja kolezanka za czasow liceum zjadala po przyjsciu ze szkoly kanapki bez majonezu i tez byla utuczona
  • cauliflowerpl 23.07.19, 07:20
    Olu, jak zatem wytłumaczysz fenomen istnienia szczupłych Włochów, Hiszpanów, Francuzów obu płci?
    Te narody jedzą z BIAŁYM CHLEBEM wszystko, nawet spaghetti i frytki. Nie jadłam jeszcze z Hiszpanem, który do obiadu nie poprosiłby o chleb. Jadłam za to z takimi, co prosili o chleb do pizzy. Z tych ostatnich, nadwagę miał jeden.
  • memphis90 23.07.19, 09:12
    "80% of men and 55% of women in Spain will be overweight".
    "In Cyprus, a phenomenal 43% of boys and girls aged nine are either overweight or obese. Greece, Spain and Italy also have rates of over 40%. The Mediterranean countries which gave their name to the famous diet that is supposed to be the healthiest in the world have children with Europe’s biggest weight problem."

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • cauliflowerpl 23.07.19, 09:20
    No wlasnie, "will be", a nie "are". Dzis fast foody sa pelne a dzieciaki malo sie ruszaja, jak wszedzie. To, ze osob z nadwaga jest coraz wiecej to ja widze doskonale.

    Ale chleb zreja do wszystkiego od co najmniej 30 lat albo i wiecej.
    Jak to mozliwe zatem, ze istnieja jeszcze wsrod nich osoby szczuple, skoro tyje sie od chleba? Powinni byc wszyscy utuczeni odkad przechodza na staly pokarm.
  • memphis90 23.07.19, 09:37
    Nie chce się spierac, ale Wloszki kojarzę jako szczupłe za młodu, a później już tylko otyłe.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • katja.katja 23.07.19, 09:42
    A dzieci włoskie są w czołówce europejskiego rankingu otyłości.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • cauliflowerpl 23.07.19, 09:47
    Nie wiem jak Wloszki, widuje dorosle, szczuple Hiszpanki. Na co dzien i duzo. Mam kolezanki, dorosle Hiszpanki wcinajace wszystko z chlebem. Szczuple. Doroslych i starszych facetow szczuplych znam cale masy, bo sie w sportowym towarzystwie obracam. Niewielu z nich pilnuje diety (jesli juz to starsi "bo watroba, bo jelita") a po wyscigach notorycznie sie wprost obzeramy (smialam sie w niedziele, ze jak tak dalej pojdzie to zaliczymy MakDonaldy w stolicach wszystkich prowincji).

    Wiec jestem ciekawa jak to jest z ta teoria, ze tyje sie od weglowodanow czy od chleba, a nie od nadmiaru jedzenia/kalorii.
  • katja.katja 23.07.19, 09:49
    Ja na codzień widuję głównie też (nadal) szczupłe osoby, ale co z tego? Kluczem jest statystyka bo obejmują o wiele szerszą populację niż ludzi bezpośrednio z Twojej lub mojej okolicy.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • ninanos 24.07.19, 16:45

    > bo sie w sportowym towarzystwie obracam
    >
    Tu może być ten tajemniczy klucz
  • cauliflowerpl 24.07.19, 17:09
    No tak właśnie podejrzewam, że nawet jakby się tego chleba dużo zażarło, to jak się go potem spali to się jednak nie przytyje. Ale może się mylę wink
  • anika772 23.07.19, 09:35
    Szczupłość Włochów jest przereklamowana.
  • kurt.wallander 23.07.19, 19:49
    cauliflowerpl napisała:

    > Olu, jak zatem wytłumaczysz fenomen istnienia szczupłych Włochów, Hiszpanów, Fr
    > ancuzów obu płci?

    Oczywiście, że istnieją szczupli faceci tych nacji, ale sporo jest też pulchnych.


  • cauliflowerpl 23.07.19, 21:57
    No wiec wlasnie sie dopytuje jakim cudem ci szcxupli są szczupli, skoto tyke sie od chleba a oni z chlebem jedza nawet frytki.
  • jowita771 24.07.19, 10:13
    > Olu, jak zatem wytłumaczysz fenomen istnienia szczupłych Włochów, Hiszpanów, Fr
    > ancuzów obu płci?
    > Te narody jedzą z BIAŁYM CHLEBEM wszystko,

    Dorzuciłabym Turków. Znałam jednego otyłego Turka, ale nie wiem, czy się liczy, bo na stałe mieszkał w Polsce. Jeśli chodzi o Turków, to chyba jeszcze dochodzi niejedzenie wieprzowiny, to na pewno robi dobrze.


    --
    pieczywo zeby nie obsychalo trzymaj w wiadrze z woda
    a dluga rura z wrotka na kazdym koncu bedzie wspanialym samochodem dla węża /moofka/
  • ola_fatyga 24.07.19, 11:58
    > Olu, jak zatem wytłumaczysz fenomen istnienia szczupłych Włochów, Hiszpanów, Fr
    > ancuzów obu płci?
    > Te narody jedzą z BIAŁYM CHLEBEM wszystko,

    Jeżeli chodzi o Francuzów, spożywają oni dużo tłuszczu.
    A co do Hiszpanów, statystyki mówią, że 70% mężczyzn w tym kraju ma nadwagę.
  • cauliflowerpl 24.07.19, 17:14
    A co z pozostałymi 30 procentami? Oni też żreją chleb do wszystkiego. Widziałam wczoraj jedną szczupłą koleżankę pracy, zagryzała frytki chlebem. Ten tłuszcz z frytek niweluje tuczące właściwości chleba?
  • madzioreck 24.07.19, 21:46
    cauliflowerpl napisała:

    > A co z pozostałymi 30 procentami? Oni też żreją chleb do wszystkiego.

    Serio pytasz? 70% to mało?
    Zawsze jest jakiś odsetek ludzi, którzy mają małe albo żadne skłonności do tycia, sama znam całkiem sporo takich, którym żadna ilość i jakość żarcia nie odbije się na wadze, ale, że tak powiem, co z tego?
  • cauliflowerpl 25.07.19, 06:46
    No pewnie, ze serio. Przysieglabym, ze te 30 procent po prostu dostosowuje ilosc jedzenia do potrzeb, a tu albo ktos jest gruby bo je chleb albo chudy, bo ma fajne geny. Jakby nie mozna bylo po prostu jesc rozsadnie i sie ruszac...
  • cauliflowerpl 25.07.19, 06:57
    Swoja droga, niezly zbieg okolicznosci.
    Z moich znajomych facetow 99 procent zre chleb do wszystkiego.
    90 procent jest szczupla.
    Wcale nie prawda, ze te 90 procent jest szczuple bo uprawia intensywnie sport. Po prostu maja male sklonnosci do tycia. Zbieg okolicznoaci taki ;D
  • lwica_24 24.07.19, 18:11
    Tylko jaki to jest tłuszcz? W znakomitej większości roslinny.
  • ola_fatyga 24.07.19, 20:16
    >Tylko jaki to jest tłuszcz? W znakomitej większości roslinny.

    masło
  • ichi51e 24.07.19, 13:29
    A ja kojarze samych nalanych Turkow

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • jowita771 24.07.19, 15:14
    Ok, spotkałyśmy innych, pracowałam z samymi przeciętnymi.

    --
    w ukladzie wolna kobieta-niewolny facet co sie maja ku sobie:
    czlowiek z wagina to scierka i szmata
    czlowiek z penisem to odpowiedzialny i przetestowany ojciec i maz /by k1k2/
  • grrrru 23.07.19, 09:39
    A ja codziennie jem kanapki z majonezem i jestem szczupła. I czego to dowodzi?
  • katja.katja 23.07.19, 09:43
    Karmisz, więc wydatek energetyczny masz inny niż reszta populacji.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • grrrru 23.07.19, 10:06
    Jak nie karmiłam też tak jadłam. Po prostu taki mam organizm.
  • katja.katja 23.07.19, 10:42
    Ja też mam dziwaczny organizm, ale nie uznaję tego za normę tylko odstępstwo od normy.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • majenkir 23.07.19, 15:26
    Mialam taka kolezanke w liceum, ktora potafila chyba pol sloika majonezu naraz lyzka zjesc big_grin. Byla szczupla... do czasu wink. Jak ja zobaczylam po paru latach niewidzenia, to jej nie poznalam.

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
    Abby&Prada
  • madzioreck 24.07.19, 21:48
    Ja też potrafię, uwielbiam majonez. I od tego mi tyłek nie rośnie, w przeciwieństwie do tego co się dzieje, jak zaczyna się podjadanie chlebka...
  • noemi29 23.07.19, 12:33
    A u mnie w domu nie jada się majonezu w ogóle. Nie kupuję po prostu, bo nikt z nas nie lubi. Do szczupłych nie należymy. Dziecko tyje, mąż dorobił się brzucha, ja się wzięłam za siebie, ale jeśli tylko sobie pofolguję, to waga szybuje.
    Co zauważyłam u nas: kiedy mamy urlop to chudniemy. Dużo chodzimy, jeździmy rowerami, rolkami, hulajnogą. Nie kupujemy gotowców z biedry itp.nie stresujemy się i nie zajadamy tego stresu. Po ostatnich wakacjach w górach, gdzie mieliśmy wykupione obiady w ośrodku (nawet placki ziemniaczane były)wszyscy wróciliśmy szczuplejsi, a dziecku wszystkie spodnie leciały z tyłka, mimo, że nie odmawiałam mu np.lodów.
    Winię codzienny pośpiech, brak czasu na robienie posiłków od podstaw, brak ruchu i stres.
    W przypadku dziecka niestety winię presję otoczenia. Niestety nie jest taki silny, żeby odmówić jak ktoś częstuje go czipsami czy słodką chemiczną bułeczką. Kiedy dam mu w termosie zupę-krem, to wstydzi się zjeść przy kolegach, a i nauczyciele zamiast chwalić, to krytykują. W tygodniu na ruch też nie ma czasu, jedynie ja się zmobilizowałam i poruszam się pieszo lub rowerem/hulajnogą.
    Gdy odbierałam syna z półkolonii i wracaliśmy do domu na hulajnogach (zwykłych, elektryczne to dla mnie jakieś nieporozumienie) to otoczenie patrzyło na nas jak na dziwaków, niestety takie miasto. Samochodów jak nas.ał, korki jak nie wiem, miejsc parkingowych szukasz dłużej niż jedziesz z punktu A do B, szybciej dojedziesz rowerem, ale ludzie tak wolą.
  • ninanos 24.07.19, 16:54
    Po prostu prowadzicie niezdrowy tryb życie i nie ma co szukać winy w kimś tylko zacząć od siebie.
    Gotowce z biedry dziecku dajesz? wstydź się
    Nie masz czasu od podstaw obiad ugotować toż to 20-30min, można dzień wcześniej, a po przyjściu podgrzać. Dziecko na jakiś sport zapisać, wpajać zdrowe nawyki żywieniowe, bo to co piszesz to wymówki i winienie innych, a nie siebie.
  • tifa_lockhart 24.07.19, 17:18
    Na emamie przygotowanie obiadu zajmuje 7 minut. No chyba, ze dwudaniowy to 11.
  • ninanos 24.07.19, 18:44
    Ja nie mówię o 7 minutach, tylko 20-30min.
    W 20 minut możesz np. obrać ziemniaki i nastawić (ile tych ziemniaków dla 3 osób trzeba, najwyżej 8-10), wrzucisz na patelnię grillową filet z kurczaka, a w między czasie z warzyw jakie masz w lodówce zrobić sałatkę.
    Inny obiad, ryż, mięsko i mizeria, nawet mielone robi się szybko.
    I jeszcze jedno ja nie napisałam o obiedzie dwudaniowym, jednodaniowy wystarczy.
  • grrrru 23.07.19, 09:12
    To poznaj - jestem jak niedźwiedź, mogłabym zjeść dowolną ilość, tylko staram się hamować.
  • beaucouptrop 23.07.19, 07:45
    Jeśli robisz domowy. Majonezu kupowanego w sklepie do najzdrowszych produktow bym nie zaliczyla. A czy smaczny to też dyskusyjne.
  • katja.katja 23.07.19, 09:41
    W których króluje majonez?
    Wszędzie tylko sałata i oliwa, ewentualnie "vinegret".
    A w lokalu sałatkę z majonezem jadła na Ukrainie gdzie ludzie o połowę szczupli niż masze Mietki i tłuste Mieciówy.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • grrrru 23.07.19, 10:08
    Taaa, ciekawe gdzie. Jak mieszkałam w ukraińskim akademiku to na naszym piętrze byłam najszczuplejsza. No ale nie wlewałam w siebie tyle piwa codziennie. Piwo + wódka + majonez + chipsy i tyli.
  • katja.katja 23.07.19, 10:41
    Widocznie w takim towarzystwie się obracałaś. A gdzie (niejedno miejsce) to Ci nie napiszę albo na priv bo zależy mi na anonimowości. Tak czy inaczej każdy z nas pojedynczo może widzieć tylko niezbyt wielki bezpośredni zakres danego otoczenia, więc warto spojrzeć na dane statystyczne dotyczące całych populacji.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • 35wcieniu 22.07.19, 20:39
    > a poza tym "to sportu nie lubie i mam do tego prawo"

    A nie mam?

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • majenkir 22.07.19, 21:03
    Ludzie nie tyja z braku sportu, tylko z nadmiaru jedzenia wink.

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
    Abby&Prada
  • katja.katja 23.07.19, 09:34
    Racja smile
    Inaczej ważyłabym ponad 100 kg smile


    --
    Nie dam się wygasić!
  • memphis90 23.07.19, 08:47
    >a e-matka ma zawsze rozmiar 36...
    Błędem jest myślenie, że prawidłowy rozmiar to 34 czy XS. Jak w artykule - chodzi o te 5-6kg NADWAGI. Nadwagi. Nadwaga nie zaczyna się od rozmiaru 36, jak probuja nam wmówić media.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • 21mada 23.07.19, 08:56
    34 to JEST prawidłowy rozmiar. Uważasz że jest nieprawidłowy? Rozmiar 40 to już przeważnie nadwaga.
  • mae224 23.07.19, 09:02
    Upadłaś na głowę?
  • memphis90 23.07.19, 09:13
    Tja, ona ma skrzywione postrzeganie.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • 35wcieniu 23.07.19, 14:57
    Przede wszystkim to jest trollem więc generalnie jej aktywność polega na wypisywaniu bzdur. Pewnie chora osoba, ale dajcie spokoj z karmieniem jej.

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • grrrru 23.07.19, 09:10
    Zależy od wzrostu wszystko. Ja jestem niska to dla mnie jest prawidłowy, dla osoby wysokiej to może być niedowaga.
  • memphis90 23.07.19, 09:15
    No oczywiście, nie można opierać się wyłącznie na wadze czy nawet wartości BMI, bo to tylko narzędzia, ale na potrzeby dyskusji można nieco uprościć.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • kalina_lin 24.07.19, 11:33
    Jak się ma 150 cm wzrostu to można nosić rozmiar 34, a przy 40 być już naprawdę grubym.
  • iwoniaw 24.07.19, 12:02
    To prawda, ale działa w dwie strony - jak się ma 180 cm wzrostu to przy rozmiarze 40 można być nie tylko szczupłym, ale wręcz chudym.


    --
    Spójrzmy na ciąg cyfr: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7. Gdzie ukryła się ósemka?
    Na pierwszy rzut oka w podanym ciągu ósemki nie ma. A kiedy przyjrzymy się uważnie jeszcze raz, cyfry osiem nadal nie dostrzeżemy. Ciekawostką jest, że sztuczka ta udaje się tylko wtedy, kiedy w ciągu cyfr nie ma ósemki.
  • grrrru 23.07.19, 09:08
    Z tym sportem to ciekawe. Generalnie uprawianie sportu jest coraz popularniejsze, jest na to moda, są siłownie, kluby itp. i prosperują, a grubasów coraz więcej. Więcej niż wtedy, kiedy sport był mniej popularny.
  • cauliflowerpl 23.07.19, 09:39
    Ale ludzie uprawiajacy sport to jakis mikroodsetek calosci populacji. Niby duzo ludzi sie widzi, ale to i tak kropla w morzu.
  • katja.katja 23.07.19, 09:46
    Bo ludzie generalnie mało się ruszają.
    Ja wszędzie chodzę i to dość szybko, kiedyś zrobiłam 2 rundki ze śmieciami, sąsiad mi powiedział, że tyle chodząc to nie potrzebuję siłowni. Przytaknęłam smile
    Z windy nie korzystam, chyba, że mam wyjątkowo duże zakupy co zdarza się rzadko.


    --
    Nie dam się wygasić!
  • ichi51e 24.07.19, 14:42
    To kwestia modelu uprawiania sportu. U nas dominuje “zalozylwm sportowe ciuchy 30 min na biezni 15 min tobilem klate i 15 min brzuszki no to sport zaliczony czas wrocic do furki po drodze wpasc po piwko do zaby i zalec przed meczykiem pojadajac”

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • ola_fatyga 22.07.19, 20:36
    A napisali od czego ludzie naprawdę tyją? Czy dalej powielają bzdury, że od tłuszczu i nadmiaru kalorii?
  • anika772 22.07.19, 20:54
    A od czego naprawdę, Twoim zdaniem?
    Bo mam przekonanie, że większość ludzi tyje jednak od dodatniego bilansu energetycznego.
  • tifa_lockhart 22.07.19, 20:56
    To nie przekonanie. To fakt.
  • anika772 22.07.19, 20:59
    Czekaj chwilę, bo może ola_fatyga wie coś czego my nie wiemy. Może będziemy musiały odszczekiwać.
  • madami 23.07.19, 09:56
    No właśnie współczesne badania nad otyłością tego nie potwierdzają w 100%
    wymienia się wiele czynników występujących razem, w tym ogromny wszechpanujący STRES.
  • anika772 23.07.19, 10:03
    Stres? Chyba jego odbiór, być może jesteśmy bardziej wrażliwi i mniej odporni niż nasi przodkowie. W jakich czasach było lepiej, dostatniej, bezpieczniej niż teraz? W czasach wojen, głodu, walki o przetrwanie było mniej stresu?

    Czynniki czynnikami, ale główną przyczyną otyłości zachodnich społeczeństw jest przeżarcie. Można by oczywiście sporo poprawić wpływając na prawodawstwo i producentów żywności, stawiając na edukację, wprowadzając metodę kija i marchewki, ale widocznie nikomu nie zależy.
  • babcia.stefa 23.07.19, 11:05
    Pokolenie naszych rodziców nie miało wszechobecnego stresu związanego z pracą i utrzymaniem rodziny. Można było pracować całe życie w jednym przedsiębiorstwie.

    Stresory typu wojna są jednak tymczasowe.

    --
    "Dobrze ze dzieki PiS zostałaś zmuszona zeby zacząć szanować bliskich"
    asmarabis
  • princesswhitewolf 23.07.19, 11:09
    No jak nie mialo... Chodzili do pracy przeciez. Moi rodzice mieli max stresu w pracy i wieczne dyzury. Ojciec padl na zawal w pracy bedac. Mial 60 lat
  • katja.katja 23.07.19, 12:17
    W tamtym pokoleniu częsty był alkoholizm, a ten generuje olbrzymi stres dla całej rodziny.
    Nie możność swobodnego kupienia podstawowych rzeczy, wszechobecne kolejki też były czynnikiem stresującym
    Do tego częste "mieszkanie na kupie" to była beczka stresującego dynamitu.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • madami 24.07.19, 09:28
    Natłok informacji bodźców jest ogromnym stresem, współczesny świat rozwiniety jest jednym wielkim stresem. Samobójstwa koszą na równi z innymi rodzajami śmierci - dlaczego? Skąd się bierze depresja?
    Skąd się bierze obżarstwo? Zajadanie stresu?

    Z drugiej strony współczesny świat to postępujące lenistwo, kult samochodu i ogromna dostępność niezdrowego jedzenia i napojów, każde stworzenie szybko się do tego przyzwyczaja, nawet dzikie zwierzęta, nawet domowe zwierzęta potrafią się szybko napaść gdy mają nieograniczony dostęp do jedzenia. Dlaczego jedni powiedzą nie a inni bezmyślnie sięgają?
  • princesswhitewolf 24.07.19, 19:57
    >Samobójstwa koszą na równi z innymi rodzajami śmierci - dlaczego? Skąd się bierze depresja?
    Skąd się bierze obżarstwo? Zajadanie stresu?

    wrzucasz iles tam roznych rzeczy do jednego wora.
    Ludzie od zawsze zyli w strachu i to wiekszym niz dzis. ponad 70 lat bez wojny. Nigdy nie bylo tak. Kiedys nie bylo tak. Lada moment mogli wpasc i spalic im wioske. Gwalty i smierc byly czyms codziennym w przeszlosci. Kobiety nie przezywaly porodow. Glod byl czyms bardzo czestym. Zapewniam ze i depresja ale niekoniecznie samobojstwa. Samobojstwo jesli nie rytualne jest zjawiskiem z dobrobytu. W czasach wojny jest malo samobojstw bo ludzie walcza o przetrwanie
    Obzarstwo wcale nie jest glowna przyczyna otylosci, a jest nia brak ruchu. Kiedys wszedzie sie lazilo, bylo mniej samochodow, z kazdym listem i zleceniem trzeba bylo biegac. Teraz ludzie siedza przed komputerem i sie nie ruszaja
    Kiedys ludzie mieli duzo wiecej fizycznej pracy wokol domu. Dieta byla tez na bazie maki: kluchy, chleb itd. Mniej bylo produktow przetworzonych. Tylko taka roznica, bo jesli chodzi o cukier i tluszcz to piekli ciasta, jedli cukier w zaprawach itd
  • rasowaematka 23.07.19, 10:16
    Proszę cię 😂 te badania to chyba zamówione przez fast foodownie. Jestem tłusta bo strasznie zestresowana ojojoj. Wiesz, jednak tycie spowodowane jest nadmiernym żarciem, nie jedzeniem, żarciem i żadne zaklinanie rzeczywistości tego nie zmieni.
  • rosapulchra-0 23.07.19, 14:12
    Ale to nadmierne żarcie też z czegoś się bierze, prawda?

    --
    A to nie wiesz, że jak kobieta "rozkłada nogi", to jej się otwiera taka czarna dziura, co zasysa z niespotykaną siłą wszystkie samce jak leci, aż po horyzont zdarzeń...? by memphis90
  • rasowaematka 23.07.19, 15:15
    Z dostępności tegoż. Kiedyś nie było dostępne dla każdego bez żadnego wysiłku, pomijając syf jaki teraz określa się mianem jedzenia. Mało tego, ludzie są leniwi, we wszystkim i głupi do tego. To daje efekt jak opisano w artykule. I nie, większość grubych nie jest chora, jest leniwa. Amen
  • madami 24.07.19, 09:30
    Ludzie zawsze byli głupi są i będą, nic na to nie poradzimy.
  • princesswhitewolf 23.07.19, 10:45
    >Bo mam przekonanie, że większość ludzi tyje jednak od dodatniego bilansu energetycznego.

    Nie od wyzywienia w wiekszosci wypadkow z wyjatkami jakichs obzerajacych sie. Z wiekiem przemiana materii zwalnia a nawyki zywieniowe zostaja z czasow mlodosci.
    Sama pamietam jak moglam w wieku 20 lat jesc jesc i nie tylam.

    Dochodzi tez RUCH. Wiekszosc z nas tkwi przy komputerze
  • tifa_lockhart 22.07.19, 20:56
    Oooo jakaś szura się objawiła?
    1 gram tluszczu to 9kcal, 1 gram białka to 4kcal, 1 gram węglowaodanów to 4kcal.
    Tyję się wtedy kiedy ilość spożytych kcal jest wyższa od wydatku energetycznego.
  • owmordke 22.07.19, 22:33
    No ale jakie to ma znaczenie ile kalorii ma gram tego czy owego? Przeciez rozne rzeczy maja rozny punkt sytosci. Ja jak jem np. ziemniaki czy ciasto to mam poczucie ze chce jeszcze i jeszcze. A jak jajka i awokado, to szybko czuje sie syta.

    Kiedys, jak bylam nastolatka to unikalam tluszczow bo myslalam tak jak ty. I mialam ciagle jazdy z poziomem apetytu. Z wiekiem zmadrzalam. Teraz nie zaluje sobie masla, majonezu, oliwy, wrecz przeciwnie. Waga stoi w miejscu i nie mam juz napadow obzarstwa. Z tym ze ja z tych co raczej nie maja problemow z utrzymaniem wagi. Wazylam 56 kg na studiach, waze 56 teraz. Jedynie w ciazy bylam duza ale tak samo latwo poszlo jak i przyszlo.
  • 35wcieniu 22.07.19, 20:58
    Od tluszczu jako takiego nie, ale od nadmiaru kalorii chyba jednak tak. Masz inną teorię?

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • majenkir 22.07.19, 21:06
    Od nadmiaru kalorii i ciagłego memlania geba. Kiedy ktos z nas byl tak NAPRAWDE glodny?

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
    Abby&Prada
  • 35wcieniu 22.07.19, 21:09
    No ja bywam notorycznie ale to nie jest przedmiotem dyskusji big_grin Poczekam sobie na wyjaśnienie teorii jakoby nadmiar kalorii nie szkodził - podoba mi się big_grin

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • ola_fatyga 22.07.19, 21:12
    Zjedz 200 g masła i zobacz co się stanie.
  • anika772 22.07.19, 21:15
    Porzygam się, excusez le mot..?
  • 35wcieniu 22.07.19, 21:18
    Podobnie jak po zjedzeniu 200 g cukru. Ale pewnie to jest zwolenniczka diet tłuszczowych twierdząca że wysra... nadmiar tłuszczu i ani trochę się nie odłoży nawet jak będziesz jeść smalec kilogramami. Kolejna opętana durnymi teoriami żywieniowymi i zaprzeczająca podstawowym faktom: tyje się od nadmiaru. Czegokolwiek.

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • tifa_lockhart 22.07.19, 21:23
    "możesz schudnąć na każdej diecie (niskowęglowodanowej, niskotłuszczowej, śmieciowej), jeśli tylko będziesz jadł odpowiednio mało kalorii. Jednocześnie możesz przytyć jedząc "bardzo zdrowo", jeśli przekraczasz swoje zapotrzebowanie energetyczne.

    Jednym zdaniem - tłuszcz/węglowodany/cukier prowadzą do nadwagi, ale tylko w tedy kiedy powodują nadmierne spożycie kalorii"
  • 35wcieniu 22.07.19, 21:25
    No i to właśnie napisałam.

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • mae224 23.07.19, 09:04
    Spróbuj znaleźć 2-3 godzinny seans filmowy albo inną imprezę, podczas której nie wciska się nachosow i innych "pyszności".
  • grrrru 23.07.19, 09:17
    Wciska? Mozna kupić i tyle, nie zauważyłam, żeby krążyli wciskacze i ładowali do gęby chipsy.
  • katja.katja 23.07.19, 09:48
    Zwłaszcza, że kasa biletowa i punkt z przekąskami znajdują się w innych miejscach i to drugie można swobodnie ominąć. Z kolei w kasie biletowej nikt nie namawia: "Dziś promocja na popcorn, polecamy!".

    --
    Nie dam się wygasić!
  • iwoniaw 23.07.19, 13:40
    Zwłaszcza, że kasa biletowa i punkt z przekąskami znajdują się w innych miejsca
    > ch i to drugie można swobodnie ominąć. Z kolei w kasie biletowej nikt nie namaw
    > ia: "Dziś promocja


    Ekhem, kiedy ostatnio byłaś w kinie? Bo ja ze zdumieniem zaobserwowałam nie tak dawno, że o ile KIEDYŚ rzeczywiście było tak, że kasy na lewo, żarcie na prawo (czy odwrotnie), tak ostatnio się przeorganizowali i kasy są "do wszystkiego" i jak kupujesz bilet na film, to obsługa ma nakazane proponować te wszystkie popcorny i inne cole w zestawie, bez zestawu, w powiększonej wersji, a do dwóch biletów wagon cukru z glutaminianem za jedyne xxx zł...



    --
    "Lubię muzykę poważną, ale nie jestem aż takim zwolennikiem klasyki, żeby puszczać ją sobie w domu." (Zbigniew Boniek)
  • angazetka 23.07.19, 15:25
    Gdzie tak jest? Chodzę o multipleksów, żeby nie było, i to kilka razy w miesiącu, i takich cudów nie zauważyłam.
    Owszem, do karty Unlimited dali mi ileś zniżki na barek. To wszystko.
  • joanna_poz 23.07.19, 15:33
    np. Multikino stary BrowaR Poznan

    poszłam ostatnio, przyznaję po długim niebywaniu w kinie i też zdumiała ta nowość..
  • iwoniaw 23.07.19, 15:50
    Ano dokładnie w Multikinie taki tryb wprowadzili - chyba w całej sieci, bo ja akurat nie w Poznaniu obserwację poczyniłam. I owszem, uważam, że takie trendy też się przyczyniają do ogólnej otyłości i innych chorób metabolicznych. Jak ktoś wyżej napisał - ludzie obecnie mielą szczękami non stop. Jeszcze te 30-40 lat temu nie dość, że nie było wszędzie tyle dostępnego wysokoprzetworzonego, dosłodzonego i zemulgowanego jedzenia za parę złotych, to generalnie ludzie siadali do posiłków kilka razy dziennie o mniej więcej stałych porach i nawet jeśli ktoś się obżerał (bo kochał pierogi np. i na pięciu nie poprzestał, tylko wciągnął 20), to miał jakieś przerwy między posiłkami, no i ruchu więcej. Nawet z takich oczywistych rzeczy to wynikało, jak mniejsza ilość aut prywatnych - większość zmuszona była korzystać z komunikacji zbiorowej (a do przystanku trzeba jednak podejść), własnych nóg lub roweru. Zwykłe prace domowe też wymagały wydatkowania większej ilości energii - kto dziś nosi węgiel, pali w piecu, pierze (i wyżyma) ręcznie, ubija nie przy pomocy elektrycznego miksera, tylko trzepaczką itd? No więc właśnie. Ludzie po prostu za dużo jedzą w stosunku do zużywanej energii i tyle, żadna filozofia.


    --
    "George, while his intelligence was way above normal (...) was required by law to wear it all the time. It was tuned to a government transmitter (...) to keep people like George from taking unfair advantage of their brains."
  • katja.katja 23.07.19, 16:03
    Łe? Ostatni raz byłam na "Klerze" czyli z rok temu? Kasy osobno, żarcie osobno. Cinema City.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • mae224 23.07.19, 10:30
    Dzieciom się wciska. Dorośli, ich rodzice..
  • rasowaematka 23.07.19, 10:20
    Dokładnie tak. Ludzie mylą głód z ochota na coś. To tak jak z niejadkami, pomijając te z przyczyn choroby, jak mają mieć ochotę, jak ciągle za nimi ktoś z jedzeniem gania? Układ pokarmowy też musi wypocząć i poczuć głód. I to jest istotą problemu.
  • princesswhitewolf 23.07.19, 10:57
    Wcale nie. Z wiekiem insulinoodpornosc sie zmienia i uczucie ssania tez. Aby schudnac wrecz trzeba ignorowac uczucie glodu. Ja pomijam sniadanie. Jem o 12 tej. Dluzej wywolalloby krecenie sie w glowie. Zauwaz ze nadwaga statystycznie czesciej sie pojawia z wiekiem. Dlaczego?bo insulinoodpornowc juz nie taka...
  • rasowaematka 23.07.19, 11:50
    Ja też jem późno. Oprócz kawy dziś jeszcze nic, bo nie jestem głodna. Co nie znaczy że to zdrowo. Za to wczoraj o 21 jajecznicę na boczku bez chleba, bo ja ogólnie nie lubię pieczywa. Ale ogólnie staram się jeść jak poczuje głód, a nie smaka na coś. Wiadomo, że z wiekiem się tyje, w ciągu 18 lat przybyło mi 10 kg, z niedowagi jestem teraz w normie, próbowałam pozbyć się 5 kg, ale mój organizm opornie do tego podchodzi.
  • princesswhitewolf 24.07.19, 11:47
    > Co nie znaczy że to zdrowo.

    moja lekarka twierdzi ze liczy sie bilans dzienny a nie czy jesz sniadanie i czy jesz pozna noca czy nie.
  • iwoniaw 24.07.19, 13:35
    moja lekarka twierdzi ze liczy sie bilans dzienny

    I ma rację. Natomiast na nasze zdrowie ma, owszem, wpływ, o jakich porach jemy, ale to nie jest tak, że dla każdego jest wskazane identyczne śniadanie o tej samej porze (itd. co do dalszych posiłków), bo podobnie jak jest różnica w trybie życia A, idącego skoro świt do fizycznej pracy na polu i B, który wstaje w południe, za to ślęczy po nocach w laboratorium czy nad jakimś pisaniem/czytaniem, tak powinny być różne posiłki, które spożywają i ich pory również.


    --
    "Lubię muzykę poważną, ale nie jestem aż takim zwolennikiem klasyki, żeby puszczać ją sobie w domu." (Zbigniew Boniek)
  • princesswhitewolf 24.07.19, 19:46
    prawda ze kazdy ma inny tryb zycia, ale tez i inny metabolizm jesli chodzi o posilki. Jeden pada bez sniadania i lekka reka podaruje sobie kolacje, a inny odwrotnie
  • ola_fatyga 22.07.19, 21:10
    Słowo klucz - insulina i metabolizm cukrowców. Tłuszcz nie odkłada się w organizmie w postaci tkanki tłuszczowej. odkładany jest nadmiar węglowodanów i częściowo białka. W przypadku metabolizmu tłuszczów, dodatni bilans kaloryczny jest nieistotny. Wiara w to, że od tłuszczu się tyje to jak wierzyć, że buraki są słodkie od posypywania pól cukrem
  • ola_fatyga 22.07.19, 21:11
    nadmiar tluszczu jest ze tak powiem wy....rywany.
  • 35wcieniu 22.07.19, 21:15
    To jest bzdura powielana przez zwolenników ketodiet. Zupełnie nieprawdziwa.

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • ola_fatyga 22.07.19, 21:20
    >To jest bzdura powielana przez zwolenników ketodiet. Zupełnie nieprawdziwa.

    lol Sprawdzilas na sobie?
  • 35wcieniu 22.07.19, 21:26
    Na łeb nie upadłam. Wystarczy że widziałam efekty u opętanych tymi zabobonami.

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • ola_fatyga 22.07.19, 21:39
    >Na łeb nie upadłam. Wystarczy że widziałam efekty u opętanych tymi zabobonami

    Są różne gusta. Jeden lubi jak mu nogi śmierdzą, a nie lubi szczupłych, zdrowo wyglądających ludzi.
  • 35wcieniu 22.07.19, 21:41
    Niesamowicie przenikliwy wniosek!

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • anika772 22.07.19, 21:13
    ..............
  • 35wcieniu 22.07.19, 21:13
    Tyje się od nadmiaru kalorii i tyle. Jakichkolwiek - pomijam kwestię co zdrowe, co niezdrowe, co wartościowe, co nie. Tak samo przytyjesz opychając się smalcem, jak opychając się ciastkami.

    Nie ma czegoś takiego jak "wiara że tyje się od tluszczu"- nie znam nikogo kto wierzy w coś takiego, więc walczysz z wiatrakami. Tyje się od N A D M I A R U.

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • ola_fatyga 22.07.19, 21:28
    >Tyje się od nadmiaru kalorii i tyle. Jakichkolwiek - pomijam kwestię co zdrowe, co niezdrowe, co wartościowe, co nie. Tak samo przytyjesz opychając się smalcem, jak opychając się ciastkami.

    Proponuje doświadczenia. Jednego dnia zjedz 200 g smalcu, drugiego - 200 g ciastek - jako pierwsze posilki.
  • 35wcieniu 22.07.19, 21:30
    Testuj na sobie takie durnoty, a nie namawiaj normalnych ludzi big_grin

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • tifa_lockhart 22.07.19, 21:31
    Takie doswiadczenie niczego nie dowiedzie.
  • 35wcieniu 22.07.19, 21:33
    Oczywiście że nie, na dodatek jest durne big_grin

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • ola_fatyga 22.07.19, 21:48
    >Takie doswiadczenie niczego nie dowiedzie.

    warto pozniej zbadać poziom glukozy we krwi
  • thea19 22.07.19, 23:40
    smalec to sam tłuszcz, ciastka to węgle i tłuszcz razem. powinno być 200g smalcu i 200g cukru.
  • memphis90 23.07.19, 09:31
    Powinno być adekwatnie kalorycznie. Czyli 200g tłuszczu vs 400g cukru.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • thea19 23.07.19, 09:36
    ja bym nie przeliczała kalorii tylko samą możliwość zjedzenia takiej ilości tłuszczu czy cukru. Czy to jest fizycznie możliwe? Po tłuszczu w nadmiarze to się sraki dostaje a po cukrze? Zapaści jakiejś?
  • tereso 22.07.19, 21:49
    35wcieniu napisał(a):

    > Tyje się od nadmiaru kalorii i tyle. Jakichkolwiek - pomijam kwestię co zdrowe,
    > co niezdrowe, co wartościowe, co nie. Tak samo przytyjesz opychając się smalce
    > m, jak opychając się ciastkami.
    >
    > Nie ma czegoś takiego jak "wiara że tyje się od tluszczu"- nie znam nikogo kto
    > wierzy w coś takiego, więc walczysz z wiatrakami. Tyje się od N A D M I A R U.
    >
  • tifa_lockhart 22.07.19, 21:21
    W rzeczywistości problemem jest nadmiar energii. A na ten mogą składać się zarówno produkty bogate w węglowodany (w tym cukier) jak i te bogate w tłuszcze. Dodatkowo wiele lubianych produktów to mieszanina tłuszczu i węglowodanów/cukru. Świetnym przykładem są pizza, makarony z sosami i słodycze oparte na czekoladzie. Wiele osób postrzega je jako tuczące (co samo w sobie jest bliskie prawdy), ponieważ zawierają węglowodany. Zapominają jednak, że 40 - 50% energii z tych produktów pochodzi z tłuszczów - sprawdź opakowanie swojego ulubionego batonika, jeśli mi nie wierzysz. Nie muszę chyba dodawać, że są to też produkty atrakcyjne smakowo, co sprzyja przejadaniu się nimi.

    Jednocześnie trzeba pamiętać, że żaden produkt nie tuczy, jeśli jego spożycie jest wpisane w bilans energetyczny. Tak jest przypadku wielu sportowców. Wielu z nich je sporo cukru, ale nie tyje, ponieważ utrzymują podaż energii na poziomie swojego zapotrzebowania energetycznego. Innym przykładem są historie osób, które schudły jedząc tylko w McDonaldzie - co jest oczywiście możliwe (choć niekoniecznie jest zdrowe).

    Reasumując - możesz schudnąć na każdej diecie (niskowęglowodanowej, niskotłuszczowej, śmieciowej), jeśli tylko będziesz jadł odpowiednio mało kalorii. Jednocześnie możesz przytyć jedząc "bardzo zdrowo", jeśli przekraczasz swoje zapotrzebowanie energetyczne.

    Jednym zdaniem - tłuszcz/węglowodany/cukier prowadzą do nadwagi, ale tylko w tedy kiedy powodują nadmierne spożycie kalorii.
  • ola_fatyga 22.07.19, 21:33
    "możesz schudnąć na każdej diecie (niskowęglowodanowej, niskotłuszczowej, śmieciowej), jeśli tylko będziesz jadł odpowiednio mało kalorii. Jednocześnie możesz przytyć jedząc "bardzo zdrowo", jeśli przekraczasz swoje zapotrzebowanie energetyczne."

    tylko jest problem- diety ograniniczajace kalorie zawsze prowadza do jojo po powrocie do odżywiania przed dietą.

  • 35wcieniu 22.07.19, 21:34
    A diety eliminacyjne, ale z zachowanymi wartościami kalorycznymi do czego prowadzą, racz przypomnieć.

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • 35wcieniu 22.07.19, 21:36
    Zresztą nie przypominaj, widzę typową gorliwość neofity. Na keto od niedawna? Przejdzie Ci, spokojnie, to tylko kolejna durnota. Żyj sobie na tłuszczykach, żyj.

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • ola_fatyga 22.07.19, 21:51
    > Na keto od niedawna? Przejdzie Ci, spokojnie, to tylko kolejna durnota. Żyj sobie na tłuszczykach, żyj.

    ooo keto weteranka sie odezwala wink G....no wiem, ale się wypowiem.
  • 35wcieniu 22.07.19, 21:53
    Boże, nie dość że pleciesz bez sensu to i ze zrozumieniem nie czytasz....

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • ola_fatyga 22.07.19, 22:14
    >Boże, nie dość że pleciesz bez sensu to i ze zrozumieniem nie czytasz....

    "Na keto od niedawna? Przejdzie Ci, spokojnie, to tylko kolejna durnota. "

    Zapytam inaczej, a ty na keto od dawna, skoro ja od niedawna?
  • 35wcieniu 22.07.19, 22:21
    Napisałam wyżej: nie upadłam na łeb żeby być na tego typu wynalazkach. Widziałam opłakane efekty, wystarczy.

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • agrypina6 22.07.19, 22:33
    A jakie to te oplakane efekty, możesz opisać? Pytam z ciekawości.
  • 35wcieniu 22.07.19, 22:53
    Pomijając wizualne, dalekie od zamierzeń, to przede wszystkim dramatyczne problemy z koncentracją, skupieniem, nauką. Tragiczne wyniki badań i kondycja, u 2 osób do tego coś w rodzaju zwiotczenia mięśni? Nie wiem jak to nazwać, nie są w stanie podnieść nic cięższego bo mają ręce jak z waty.
    Oczywiście to po dłuższym czasie takiej diety (niskowęglowodanowa, wysokotłuszczowa), nie po krótkim epizodzie.

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • ola_fatyga 22.07.19, 23:30
    >Pomijając wizualne, dalekie od zamierzeń, to przede wszystkim dramatyczne problemy z koncentracją, skupieniem, nauką. Tragiczne wyniki badań i kondycja, u 2 osób do tego coś w rodzaju zwiotczenia mięśni?

    opisalas wegan

  • ola_fatyga 22.07.19, 23:34
    >A jakie to te oplakane efekty, możesz opisać? Pytam z ciekawości.

    coś jej się pomerdało w glowie...chyba od tej zbilansowanej diety.
  • tifa_lockhart 22.07.19, 21:36
    Nie zawsze.
    Żeby schudnąć trzeba ograniczyć kalorie. Jesli przed dieta odzywiało się w ilosciach przekraczajacych zapotrzebowanie energetyczne to powrót do takiej sytuacji musi doprowadzić do tycia.
  • 35wcieniu 22.07.19, 21:43
    Ach, daj spokoj, to jedna z tych, które myślą że tluszczami może się opychać bez umiaru bo nadmiar wydali...
    Od lat klepie w rozmaitych wątkach żywieniowych te swoje bzdury i nikt jej jeszcze nie przekonał do zdrowej, zbilansowanej diety bo ona wie swoje. No i na zdrowie wink

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • ola_fatyga 22.07.19, 22:00
    > nikt jej jeszcze nie przekonał do zdrowej, zbilansowanej diety bo ona wie swoje. No i na zdrowie

    no coz...skoro wyznawcami tak zwanej zdrowej i zbilansowanej dieta jest ta rzesza grubasów, co rusz zaliczajaca coraz wieksze jojo. Wole zostac przy swoim 22 BMI na moim keto.
  • 35wcieniu 22.07.19, 22:01
    Rzesza grubasów nie jest wyznawcami zdrowej diety tylko je za dużo. Ile masz lat że nie kumasz podstaw, jezu, to jest aż żenujące.

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • ola_fatyga 22.07.19, 22:12
    >Rzesza grubasów nie jest wyznawcami zdrowej diety tylko je za dużo.

    A nie mozna zdrowo i zbilansowanie sie odzywiac, jedzac za duzo wg ciebie?
  • tifa_lockhart 22.07.19, 22:14
    mindfuck
  • 35wcieniu 22.07.19, 22:20
    i facepalm big_grin Double. big_grin

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • ola_fatyga 22.07.19, 22:30
    >i facepalm big_grin Double. big_grin

    to samo miałam napisac. Naokoło bataliony grubasów, bedacych na wiecznych zbilansowanych dietach rozpisywanych wg obecnie obowiązującego mainstreamu, a te żadnych refleksji nie doswiadczają i klepia powszechnie publikowane bzdury.
  • 35wcieniu 22.07.19, 22:37
    big_grin Niech jej ktoś wytłumaczy słowo bilans. big_grin

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • ola_fatyga 22.07.19, 22:49
    big_grin Niech jej ktoś wytłumaczy słowo bilans. big_grin

    slowo zbilansowana w odniesieniu do dieta jest wygodnym wyrazeniem i przesadnie uzywanym przez cwanych dietetykow , ktorzy musza udzielic odpowiedzi oburzajacej sie panci, ktora glodzi sie a dalej tyje.
    -Panie dietetyku, odzywam sie zdrowo, jem 1300 kalorii i tyję. Pana dieta jest do d...py!
    -Droga pani, odpowiedz jest prosta, nie odzywia sie pani zbilansowanie!
  • princesswhitewolf 23.07.19, 10:53
    >A nie mozna zdrowo i zbilansowanie sie odzywiac, jedzac za duzo wg ciebie?

    Jak bylam 20 latka to jadlam duzo wiecej. Moglam jesc co chce i ile chce i bylam chuda. Tez duzo siedzialam bo sie uczylam.

    Teraz uwazam co jem, jem mniej i jakos chudsza nie jestem. Uwazam, ze z wiekiem zmienia sie przemiana materii i dlatego ludzie tyja.
  • ola_fatyga 22.07.19, 23:23
    >Ile masz lat że nie kumasz podstaw, jezu, to jest aż żenujące.

    a ty ile masz lat, że przedstawiasz jakies mainstreamowe pseudo podstawy i w obronie ich rzucasz się jak pijana małpa we mgle?
  • grrrru 23.07.19, 09:26
    Wiesz, na tej zasadzie to ja mogę polecać zaczynanie dnia od kawy i ciasta, bo przecież ja na takiej diecie mam BMI nawet poniżej 22, a jeszcze nie zeszłam całkiem do wagi przedciążowej. A prawda jest taka, że z moim metabolizmem mogę zjeść ciastka, poprawić chlebem ze smalcem a i tak będę szczupła.
  • katja.katja 23.07.19, 16:12
    Ja mam BMI poniżej 21. Kto mię pobije? Tylko kawy praktycznie w ogóle nie pijam bo mi po niej niedobrze.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • 21mada 23.07.19, 16:26
    Wow! Ale jesteś szczuplutka! 😙 Ja mam 21,5 - w samym środku przedziału zdrowej wagi.
  • katja.katja 23.07.19, 16:41
    Dziękuję, ale to nie moja zasługa. Taki mam organizm, nie uprawiam sportu, jem co chcę i na co mam ochotę (ale mam wybiórczość pokarmową, więc mam łatwiej bo wielu rzeczy nie zjem bo tak) i jeszcze mam horom wink tarczyce (na wykończeniu).

    --
    Nie dam się wygasić!
  • grrrru 23.07.19, 16:32
    Pewnie ja za 3 miesiące big_grin Systematycznie tracę kilogramy, a z moją zwyczajną wagą to mam BMI między 19 a 20.
  • barbibarbi 24.07.19, 18:56
    Ja mam 20,8 BMI, często zaczynam dzień od kawy i ciasta, moje ulubione śniadanie to słodka kawa i makowiec, albo chleb z białym serem i miodem. Ale i tak jem mało. Porównałam się przez kilka dni z koleżanką, z którą byłam na urlopie, ona twierdzi, że je jak ptaszyna i nie może schudnąć. Jakby ptaszyny tyle jadły, to nie mielibyśmy ptactwa bo by wyginęło z przeżarcia.
  • jowita771 24.07.19, 10:39
    Własnie sobie obliczyłam, mam 20.8. Zwykle miałam mniej, ale od kiedy ćwiczę, ważę więcej.

    --
    pieczywo zeby nie obsychalo trzymaj w wiadrze z woda
    a dluga rura z wrotka na kazdym koncu bedzie wspanialym samochodem dla węża /moofka/
  • katja.katja 24.07.19, 11:23
    A nie, wyszło mi trochę więcej.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • ola_fatyga 22.07.19, 22:24
    >Żeby schudnąć trzeba ograniczyć kalorie.

    a poźniej koncertowe jo-jo z siłą wodospadu i artykuly typu - gruby jak Polak.
  • tifa_lockhart 22.07.19, 22:25
    Bulszit.
  • ola_fatyga 22.07.19, 22:39
    >Bulszit.

    taa, jojo to bulszit, ale nieuniknone po dietach ograniczajacych kalorie. big_grinDDDDDD
  • evee1 23.07.19, 07:28
    Zalezy jak zdefiniujesz jojo. Jezeli to powrot do poprzedniej wagi i to jeszcze z nadwiazka, to ja akurat po diecie drastycznie ograniczajacej kalorie, nie mialam takiego efektu. Owszem przytylam 20% tego co stracilam, i to na skutek "obzarstwa" swiatecznego.

    --
    Internet... You start reading about sequoias and two hours later you know everything about Russian Revolution
  • ola_fatyga 24.07.19, 10:56
    Chodzi o ten efekt:

    https://silawilczegoapetytu.pl/wp-content/uploads/2017/12/Bez-tytu%C5%82u.png

    to ja akurat po diecie drastycznie ograniczajacej kalorie, nie mi
    > alam takiego efektu. Owszem przytylam 20% tego co stracilam, i to na skutek "ob
    > zarstwa" swiatecznego.

    Pytanie: Dalej się głodzisz, czy wróciłaś do nawyków sprzed odchudzania? Czy może zmieniłaś nawyki?
  • evee1 24.07.19, 14:25
    Nie głoszę się, ale też nie obżeram. Tylko prawie nie jem chleba, klusek i innych wypełniaczy oraz owoców, bo jeść wolę warzywa. Rzadko też jem strączkowe.

    --
    Internet... You start reading about sequoias and two hours later you know everything about Russian Revolution
  • lwica_24 24.07.19, 18:23
    No nie do końca. Ja, z niewielka nadwagą, doszłam do pożądanej wagi ( a nawet ciut niższej niz pierwotnie zakładałam) i trzymam ja z odchyleniem po 2 kg w kazdą strone przez mniej więcej 7 lat.
  • grrrru 23.07.19, 09:27
    Jak się ogranicza do jakiejś idiotycznej wartości to tak. Jak ograniczenie polega na tym, że człowiek je normalnie, a nie za dużo do zapotrzebowania to nie.
  • evee1 23.07.19, 10:02
    Tutaj trzebaby zdefiniować "normalność".

    --
    Internet... You start reading about sequoias and two hours later you know everything about Russian Revolution
  • grrrru 23.07.19, 10:06
    Adekwatnie do zapotrzebowania organizmu.
  • jowita771 24.07.19, 10:44
    Niekoniecznie. Kilogramy wracają, jeśli wróci się do nawyków sprzed diety. Lepiej jest pomyśleć, z czego da się zrezygnować na zawsze, bez szkody dla zdrowia. Czyli np. można zmniejszyć porcje, nie jeść po 19, odstawić słodycze. I taki nowy zwyczaj wprowadzić na zawsze, a nie tylko do osiągnięcia upragnionej wagi. Dlatego uważam, że diety drastyczne nie są dobre, bo nie da się ich stosować na dłuższą metę. Chudnie się na nich szybciej, ale nie jest to efekt długotrwały. I można przypłacić dietę zdrowiem.

    --
    wraz z osiągnięciem pozycji pt. żona, kobieta nabywa +30 kg, zamienia seksy look na rozciągniętą podomkę, ma wałki na głowie i monotonnie brzęczy kup ziemniaki, kup ziemniaki. /triss_merigold6/
  • ola_fatyga 24.07.19, 10:59
    >Czyli np. można zmniejszyć porcje, nie jeść po 19, odstawić słodycze. I taki nowy zwyczaj wprowadzić na zawsze

    Zmniejszenie porcji po jakimś czasie przestaje działać. Chyba, że zmniejszenie porcji będzie polegało na wyrzuceniu np. ziemniaków z talerza i pozostawieniu kotleta. To wtedy ma to sens.
  • madami 23.07.19, 20:56
    A co powiecie gdy dana osoba nie chudnie przy ograniczeniu kcal?
  • ola_fatyga 24.07.19, 11:10
    >A co powiecie gdy dana osoba nie chudnie przy ograniczeniu kcal?

    a nawet zaczyna tyć po jakimś czasie od ograniczenia kalorii? Wchodzi na tryb oszczędny. tak więc ograniczenie kalorii działa tylko przez jakiś czas. Stąd tylu grubych ludzi...bardzo wielu z nich się kiedyś odchudzalo i to z początkowym sukcesem.
  • smiechupara 24.07.19, 17:41
    Skąd tylu grubych ludzi? Jedzą za dużo i tyle.
  • livia.kalina 24.07.19, 17:46
    czy dieta optymalna to dieta, którą proponujesz w zamian ograniczania kalorii? Pytam bo się nie znam. Znam jedną osobę na diecie optymalnej w realu i jedną ( z rodziną) tu na forum. Wszyscy to grubasy. Nie takie z nadwaga ale otyłe.

    --
    super_hetero_dyna:
    "Stalin, choć ludobójca, był jednak człowiekiem dużego formatu."
  • grrrru 23.07.19, 09:28
    Bo o to chodzi, że jak ktoś ma złe nawyki i je za dużo to musi z tego zrezygnować na zawsze, a nie na trochę a potem do tego wrócić.
  • cauliflowerpl 22.07.19, 21:39
    Ktoś może wkleić całość?
  • livia.kalina 22.07.19, 22:12
    Wklejać nie będę bo to złodziejstwo ale bardzo chętnie, w ramach swojego abonamentu, prześlę Ci dostęp do artykułu. Podaj tylko na jaki mail.

    --
    super_hetero_dyna:
    "Stalin, choć ludobójca, był jednak człowiekiem dużego formatu."
  • cauliflowerpl 22.07.19, 22:16
    Na gazetowy poprosze. Dziekuje smile
    Szkoda, ze nie mozna wykupic dostepu do jednego artykulu.
  • livia.kalina 22.07.19, 22:20
    proszę bardzosmile

    --
    super_hetero_dyna:
    "Stalin, choć ludobójca, był jednak człowiekiem dużego formatu."
  • miedzymorze 22.07.19, 22:22
    za 5 zł miesiecznie można wykupić dostęp do wszystkich....
    pozdr,
    mi
  • livia.kalina 22.07.19, 22:26
    Ja mogę też wysłać, jeszcze komuś, jesli ktokolwiek chętny.

    --
    super_hetero_dyna:
    "Stalin, choć ludobójca, był jednak człowiekiem dużego formatu."
  • kotejka 22.07.19, 22:30
    ja chetnie smile
  • livia.kalina 22.07.19, 22:33
    Poszło na gazetowegosmile

    --
    super_hetero_dyna:
    "Stalin, choć ludobójca, był jednak człowiekiem dużego formatu."
  • katja.katja 23.07.19, 09:52
    Ja też mogę wysłać smile

    --
    Nie dam się wygasić!
  • cauliflowerpl 23.07.19, 07:11
    5 zł miesięcznie? Dlaczego notorycznie widzę 19,99?
    Za piątaka bym sobie wykupiła.

    Dziękuję livia.kalina, przeczytam sobie do śniadania smile
  • grrrru 23.07.19, 09:21
    Nareszcie uczciwa ematka smile
  • asfiksja 22.07.19, 22:31
    Ważny akapit:
    "Statystyka jest straszna – mamy 22 miliony chorych na nadwagę i otyłość, 3 miliony na cukrzycę typu II, nadciśnienie ma 10 milionów, z czego 8 milionów wysokie, 3 miliony ma chorobę niedokrwienną serca, 12 milionów stany przedrakowe, a demencję pół miliona. Mało kto kojarzy, że przyczyną jest 5-6 kilogramów, które nam przybyło w okolicy brzucha."

    Rzadko się o tej OKOLICY BRZUCHA mówi, a mnóstwo o ogólnej wadze, nadwadze, niedowadze, zrzucaniu kilogramów. A clou jest właśnie ten tłuszcz na narządach wewnętrznych w brzuchu i on jest do oszacowania zwykłą miarą. I zrzucać powinno się centymetry w pasie, nie kilogramy. Pulchne ramiona albo ciężkie mięśnie czworogłowe można sobie spokojnie mieć.
  • ola_fatyga 22.07.19, 22:38
    >Rzadko się o tej OKOLICY BRZUCHA mówi

    Nie rozumiem zdziwienia...przyczyną są cukrowce- czyli podstawa diety zjadacza chleba naszego powszedniego.
  • lwica_24 24.07.19, 18:08
    Dlaczego stosujesz nomenklaturę juz nieaktualną? Bardzo dawno temu węglowodany istotnie nazywano cukrowcami, ale co najmniej od pół wieku są to po prostu cukry lub jak kto woli sacharydy. Czyzby "cukrowce" miały brzmieć powazniej lub bardziej uczenie?
  • 35wcieniu 22.07.19, 22:39
    Tylko jak większość dobrze wie, jest dość trudno zrzucić centymetry tylko w jednym miejscu na ciele, więc logicznym że zrzucanie tych centymetrów z brzucha siłą rzeczy będzie równocześnie zrzucaniem kilogramow.

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • ola_fatyga 22.07.19, 22:52
    >Tylko jak większość dobrze wie, jest dość trudno zrzucić centymetry

    Bradzo latwo. Rzuc chlebek, kluchy, owocki, ziemniaczki, slodycze i piwko a ujrzysz niebawem swoje przyrodzenie.
  • 35wcieniu 22.07.19, 22:54
    Boże, wolę nie rzucać, jak ma mi coś od tego wyrosnąć! surprised big_grin

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • black.emma 23.07.19, 09:19
    PRZYrosnąć 😂
  • memphis90 23.07.19, 09:36
    No ja też przeżyłabym zaskoczenie życia...

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • princesswhitewolf 23.07.19, 10:50
    >chlebek, kluchy, owocki, ziemniaczki, slodycze i piwko a ujrzysz niebawem swoje przyrodzenie.

    Wcale niekoniecznie. Otoz chleba makaronu prawie nie jadam, nie pijam alkoholu, slodyczy niet, kawalek ciasta to rzadkość a chuda nie jestem. Cwicze po pol godz 4 razy w tyg. Ale obawiam sie ze pracuje 8 godz przy kompie. To nasz tryb zycia sie zmienil. W przeszlosci ludzie sie wiecej ruszali
  • ck2 22.07.19, 22:47
    W związku z tym kobiety z figurą typu jabłko mają przerąbane. Takie które są szczupłe lub średniej budowy, ale brzuch mają. Taki typ figury, musiałyby się odchudzić do rozmiaru 34, żeby w ogóle brzucha nie mieć.
  • 21mada 23.07.19, 09:01
    Nie ma czegoś takiego jak typ sylwetki - jabłko. To po prostu opona na brzuchu której można się pozbyć.
  • princesswhitewolf 23.07.19, 10:51
    Mow to ludziom z zaburzeniami insuliny to cię wysmieja
  • kalina_lin 24.07.19, 11:49
    Mam takie samo BMI jak ty i wystający brzuch. Ręce i nogi szczupłe i umięśnione, a na brzuchu się odkłada.
    Ale nie, nie ma typów sylwetki.
  • ola_fatyga 22.07.19, 23:06
    Po co te wieśniackie wstawki w języku angielskim? Sadzisz, że będziesz bardziej cool? big_grinDDDDD
  • 21mada 23.07.19, 09:04
    Panuje teraz moda na otyłość, na forum także. Popatrz ile jest fanek tej trollicy "grubej z księgowości". Kółko grubasek wmawia sobie i innym, że fajnie jest być grubą, że gruba jest atrakcyjna i szczęśliwa.
  • grrrru 23.07.19, 09:19
    Ja jestem szczupła, a grubą z księgowości i jej trzepot rzęs kocham.
  • katja.katja 23.07.19, 09:39
    A ja lubię anorektycznązdzirę smile

    --
    Nie dam się wygasić!
  • 21mada 23.07.19, 10:19
    Dlaczego?
  • hanusinamama 23.07.19, 14:24
    Pytasz nas? Pytanie czemu on woli gruba z księgowosci smile
  • 21mada 23.07.19, 16:31
    Pytanie czemu chicarica wymyśliła gruba z księgowości a nie na przykład czarną z księgowości? Żeby promować mit szczęśliwej grubaski na która wszyscy lecą? To jest dobry wątek żeby o tym porozmawiać. Czy grube są szczęśliwsze, bardziej atrakcyjne? Jeśli tak to co się dziwicie że nadwaga jest taka popularna. Każdy chce być atrakcyjny i się podobać.
  • grrrru 23.07.19, 16:33
    A to nie Ty zaczęłaś o grubej?
  • 21mada 23.07.19, 16:42
    Ja? Wymyśliła ją chicarica, żeby mi dowalić, bo jestem szczupła, a to niektórych w oczy kole.
  • katja.katja 23.07.19, 09:37
    Nie podoba mi się tytuł bo w otyłości nie jesteśmy czołówką w Europie, a na świecie od dawna prym wiedzie Ameryka, ale artykuł bardzo dobry i ważny.
    Czy zamknie to ryło "modelkom" XXL i ich fankom? Nie sądzę.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • princesswhitewolf 23.07.19, 10:48
    Mi sie podobaly modelki lat 90tych. Nosily rozmiary 38 i 40 przy ponad 175cm wzrostu. Potem sie porobilo jakos strasznie chudo i znowu jakos XXXXL
  • lwica_24 24.07.19, 13:29
    Tak, bardzo ciekawy wywiad. Profesor Mirosław Jarosz byłby szczęśliwy, gdyby w szkole był także przedmiot Zdrowie i ma rację.
    Jaka jest edukacja prozdrowotna? Co w ogóle przeciętny Kowalski wie o zdrowym trybie zycia?
    Sport? Tak, lubi ogladac mecze w telewizji.
    Przebywanie na świezym powietrzu? Oczywiście - ze szwagrem na rybach
    Regularne, zdrowe odzywianie się? Pewnie! Codziennie goloneczka i pieczyste żony, nikt się jeszcze tym nie otruł i jakie pyszne.
    Notorycznie dzieci są zwalniane z zajęć w-f, a nauczyciele prowadza lekcje nudne, nieprzystosowane do mozliwości i umiejętności większości uczniów.
    Słodycze? Sa nagroda za dobrze zjedzony posiłek albo jakiekolwiek osiągnięcie. ( Fakt pobudzaja, mówiąc kolokwialnie "osrodek przyjemnosci" w mózgu).
    Lekarz pierwszego kontaktu nie interesuje się nadwagą, a grube dziecko to ładne dziecko ( jakie to ma fałdki).
    Jednak to nie wszystko.
    Ilu Polaków mierzy regularnie cisnienie? ( i reaguje gdy jest za wysokie).
    Ilu z nas bada u siebie ( i dzieci) poziom cukru?
    Czy wiemy jaki mamy lipidogram?
  • ola_fatyga 24.07.19, 14:10
    >Regularne, zdrowe odzywianie się? Pewnie! Codziennie goloneczka i pieczyste żony, nikt się jeszcze tym nie otruł i jakie pyszne.

    Powielasz mity i bzdury. Problemem nie jest golonka i pieczyste. Gdyby ludzie odżywiali się tlustym mięsem i na tym poprzestali włączając tlusty nabiał, jajka i duzo warzyw liściowych, nie byłoby otyłości i nadwagi. Ludzie byliby szczupli i zdrowi. Cukrzyca itp. istniałaby marginalnie. Niestety, podstawa odżywianiania iksińskiego to duuuzo cukru, czyli duuuzo chleba, frytki, kluchy, duuuzo piwa, mięso (przy czym nie ono jest problemem) z dużą ilością paniery, gazowane napoje z dużą ilością syropu glukozowo-fruktozowego, tłuszcze roślinne typu olej palmowy.
  • lwica_24 24.07.19, 14:13
    Pozwolę sobie z Tobą sie nie zgodzić.
  • ola_fatyga 24.07.19, 14:43
    >Pozwolę sobie z Tobą sie nie zgodzić.

    Czyli z czym? Że podstawą diety Iksińskiego są cukrowce?
  • lwica_24 24.07.19, 14:58
    Z tym co napisałaś.
  • ola_fatyga 24.07.19, 15:30
    >Z tym co napisałaś.

    gdy będziesz na zakupach w hipermarkecie, zdejmij klapki z oczu
  • ola_fatyga 24.07.19, 15:41
    Czasami nie sposób nie zauważyć, co ludzie wyładowują przy kasach i nie jest to jeszcze nieprzetworzone mięso i warzywa. Koszyki ludzi to przede wszystkim duzo pieczywa, słodyczy, przesłodzonych napojow,makaronow piwa, lodów, czipsów, mrozonych frytek, nuggetsów w grubej panierze, gotowych sosow w sloikach, przeslodzonych jogurtow owocowych i platków sniadaniowych.
  • pelissa81 24.07.19, 14:54
    Z jednym się kompletnie zgadzam. Świetny byłby przedmiot w szkole "Zdrowie i ekologia"
    Tak samo jak np. ekonomia (nawet połączona z matematyką).
  • joanna_poz 24.07.19, 15:09
    no niestety u nas stawia się na religię w szkole, zamiast na zdrowie, ekonomię i ekologię..
  • iwoniaw 24.07.19, 15:56
    Niestety prawda, a jak jedna ekipa rządząca wpadła na pomysł zakazania sprzedaży jadalnych śmieci przynajmniej na terenie szkoły, to zaraz się zawiązało pospolite ruszenie w obronie prawa do pasienia potomstwa cukrem z glutaminianem zawsze i wszędzie... Tu też oburzone próbą odbierania im tego podstawowego prawa obywatelskiego pisały big_grin


    --
    Spójrzmy na ciąg cyfr: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7. Gdzie ukryła się ósemka?
    Na pierwszy rzut oka w podanym ciągu ósemki nie ma. A kiedy przyjrzymy się uważnie jeszcze raz, cyfry osiem nadal nie dostrzeżemy. Ciekawostką jest, że sztuczka ta udaje się tylko wtedy, kiedy w ciągu cyfr nie ma ósemki.
  • ola_fatyga 24.07.19, 16:01
    >zaraz się zawiązało pospolite ruszenie w obronie prawa do pasienia potomstwa cukrem z glutaminianem zawsze i wszędzie...

    No co ty? Przecież cukier krzepi, a tyje się od tłustego mięsiwa!!!
  • iwoniaw 24.07.19, 16:08
    Nie jesteś na czasie, tyje się od tarczycy. Mój wujek ze strony stryjenki bratowej szwagra całe życie zapijał golonkę cukrowaną wódką z ziemniakami, a na to zasmażka i był chudy jak patyk, toż to wystarczający dowód naukowy big_grin


    --
    "Lubię muzykę poważną, ale nie jestem aż takim zwolennikiem klasyki, żeby puszczać ją sobie w domu." (Zbigniew Boniek)
  • ola_fatyga 24.07.19, 16:22
    Tarczyca to już następna historia. Zakażemy jodu. Nakażemy używanie chloru i fluoru, a tym samym popsujemy ludziom tarczyce. Zamiast ją wyleczyc, bedziemy przepisywali sztuczne hormony i będziemy mieli wieczny dopływ gotówki. tak samo z cukrzycą. Wmówimy ludziom, ze tluszcz zwierzecy jest zły, a węglowodany dobre i niezbedne oraz ze powinny byc podstawa diety. Nie tak dawno mieliśmy sytuację, że brakowało leków uzywanych w w w/w chorobach....
  • katja.katja 24.07.19, 16:38
    A da się wyleczyć niedoczynność i Hashimoto tak by nie trzeba było już brać hormonu?

    --
    Nie dam się wygasić!
  • ola_fatyga 24.07.19, 16:46
    Kiedyś z sukcesem leczono to właśnie jodem pierwiastkowym, płynem lugola...Nie mylić z obecnie stosowanymi terapiami jodem 131.
  • katja.katja 24.07.19, 17:09
    Czyli teraz już nie ma opcji sad

    --
    Nie dam się wygasić!
  • lwica_24 24.07.19, 17:25
    Kiedys z ( połowicznym) sukcesem leczono zawał leżeniem w łózku, dzis w dobie kardiologii inwazyjnej zmieniły sie metody.....
    Nikt nikomu nie wmawia, ze weglowodany, zwłaszcza spozywane w nadmierze są zdrowe i powinny stanowic podstawę diety.
    Dieta powinna byc zrównowazona! Z ograniczeniem czerwonego mięsa i węglowodanów. Tłuszcze raczej roslinne.
    Kilka lat temu postanowiłam zrzucić 3 ( trzy) kg. Wyeliminowałam czerwone mięso ( wołowina, wieprzowina), zrezygnowałam z masła i pieczywa. Mocno ograniczyłam słodycze. Na śniadanie jadłam tradycyjna owsianke ( z owocami, jedną(!) łyżeczka miodu i jogurtem, na kolację sałatę z serem typu feta ( w małej ilości) i pomidorami przemiennie z sałata lodową z mango pokropione oliwą i cytryna ( ze szczypta cukru). Zrezygnowałam z zup na wywarze mięsnym.
    W efekcie zrzuciłam 5 kg, po rozszerzeniu diety ( dodałam pieczywo typu graham ) jeszcze 2 kg i.... trzymam przyzwoita wagę ( z wahaniami 2 kg w jedna lub druga stronę).
    P.S. Co drugi dzień chodzę na spacer z kijkami.
  • katja.katja 24.07.19, 17:59
    Po Twojej diecie byłabym non stop głodna i osłabiona, a dodatkowo wykręt jelit gwarantowany i luźne stolce co chwilę.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • lwica_24 24.07.19, 18:04
    No widzisz, a ja nie byłam. Morfologia jak u nastolatki, a byłam juz wtedy w słusznym wieku.
  • kalina_lin 24.07.19, 18:16
    A ja jak chciałam zrzucić 3 kg, wyeliminowałam właśnie owsianki, musli i przede wszystkim pszenicę.
    Na śniadanie jadłam jajecznicę/jajko na twardo/parówki, sałatkę z pomidora i małą kromkę pełnoziarnistego pieczywa. Obiad: stek wołowy/kotlet/pieczeń, dużo surówki, trzy małe ziemniaki. Kolacja-twarozek wiejski plus warzywo. Owoce - niedużych ilościach truskawki i borówki.
    Nie zaprzatalam sobie głowy ograniczaniem masła, majonezu, czy oliwy bo je się tego niewiele, a poprawia smak.
    Z wymienionych przez ciebie produktów ograniczyłam słodycze. Wszystkie inne przez ciebie wymienione jadłam BEZ żadnych ograniczeń. Też schudłam. Też trzymam wagę.
  • lwica_24 24.07.19, 18:28
    Pszenica czasem szkodzi ( gluten).
    Jajek na twardo nie lubię, jeśli juz to jajecznicę.
    Parówek nie biorę do ust.
    Sałatka z pomidorów- super.
    Pełnoziarniste pieczywo - moze byc.
    Steki - średnio, nie moje klimaty.
    Surówki - zalezy jakie, kapusty nie lubie, ale jadłam.
    Ziemniaki ok, byle bez tzw omasty.
    Twarożek wiejski - obleci.
    Warzywo - spokojnie.
    Majonezu - nie lubie.
    Masło- ograniczyłam a poczatkowo zrezygnowałam.
  • kalina_lin 24.07.19, 18:54
    Dla mnie ta owsianka z miodem to bardziej łakocie niż posiłek. Nawet bez miodu to ma za wysoki ig. Glutenu nie wykluczam, tylko produkty pszenne. Parówki uwielbiam, ale te porządniesze, z szynki lub fileta. Niektóre tańsze tak szarzeją i pęcznieją w gotowaniu, te są fuj.
    Ale wpisywałam się nie po to, żeby się dzielić upodobaniami, tylko żeby pokazać, że z twojej diety największy sens miało wyeliminowanie słodyczy. Czerwone mięso jest niskokaloryczne.
    Owszem, dietetycy zalecają zmniejszenie jego spożycia, ale ze względu na profilaktykę nowotworów jelita grubego, a nie dlatego, że od niego się tyje.
  • katja.katja 24.07.19, 19:10
    To już prędzej.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • ola_fatyga 24.07.19, 18:45
    >Kiedys z ( połowicznym) sukcesem leczono zawał leżeniem w łózku.

    A przeziębienie na trzy zdrowaśki do pieca.

    >Dieta powinna byc zrównowazona! Z ograniczeniem czerwonego mięsa i węglowodanów. Tłuszcze raczej roslinne.

    I ludziom d...py rosną.



  • ola_fatyga 24.07.19, 19:03
    Precyzując, tłuszcze roślinne w większości działają prozapalnie. Owoce i owsianka to też niezbyt zdrowe...a miodek to juz czysty mix glukozy z fruktozą- to juz lepiej zostawić teka steka z wołowina- najlepiej rare.
  • lwica_24 24.07.19, 19:27
    Co to znaczy "prozapalnie"? Podaj jakąś POWAZNĄ PUBLIKACJĘ NA TEN TEMAT, BO WSPÓŁCZESNA AKADEMICKA DIETETYKA RACZEJ SIE OD TEGO ODCINA.
  • ola_fatyga 24.07.19, 21:03
    >BO WSPÓŁCZESNA AKADEMICKA DIETETYKA RACZEJ SIE OD TEGO ODCINA.

    i to jest najwiekszy problem, owieczko
  • snakelilith 24.07.19, 19:19
    ola_fatyga napisała:

    > I ludziom d...py rosną.

    Od tzw. rewolucji agrarnej podstawą diety większości ludzi na tej planecie są węglowodany, a nie mięso i tłuszcze zwierzęce. I pomimo tego, oraz pomimo genetycznej skłonności do insulinooporności, nadwaga, otyłość oraz cukrzyca typ II nie były masowym fenomenem. Więc bzdurą jest to co wypisujesz. Nie węglowodany, jako takie, czy klasyczny skład naszego pożywienia są dla nas problemem, a za dużo żarcia i za często.
    Rezygnacja z węglowodanów i powrót do diety paleo nie jest też dla nas wyjściem, bo żyjemy w innych warunkach i nie mamy do dyspozycji takiej ilości wolno żyjących zwierząt, by wyżywić całą ludzkość. Również zwierzęta hodowlane karmione zbożową paszą i soją nie posiadają odpowiedniej jakości (np. odpowiedniego stosunku omega 6 do omega 3), by te ochłapy uważać za zdrowe i za alternatywę do węglowodanów. Zwolennicy diety paleo jako stałego stylu życia, są więc naiwniakami mającymi małe pojęcie o faktach.


  • ola_fatyga 24.07.19, 19:25
    >Nie węglowodany, jako takie, czy klasyczny skład naszego pożywienia są dla nas problemem, a za dużo żarcia i za często.

    Za dużo żarcia i za często, bo zbyt dużo węglowodanów w diecie. Nic tak nie pobudza apetytu jak cukrowce. A cukier to już narkotyk.
  • lwica_24 24.07.19, 19:34
    "Narkotykiem" moze byc wszystko. Dlaczego uzywasz sformułowania "cukrowce"? Nigdzie, w zadnej współczesnej literaturze nikt tego nie używa. Pofatygowałam się i zajrzałam do Biochemii Harpera - nie ma; biblii biochemików Biochemii pod red. Berga, Tymoczki i Stryera- ani słowa.i
  • ola_fatyga 24.07.19, 19:45
    Cukrowce – wprowadzenie
    Cukry (węglowodany[1], sacharydy; ang. carbohydrates, sugars, saccharides, niem. Kohlenhydrate) należą do związków karbonylowych, które zawierają kilka grup hydroksylowych (wodorotlenowych) –OH.

    Grupa karbonylowa :Csurprised jest dwuwartościową grupą funkcyjną występującą w aldehydach R-CHO i ketonach R-CO-R. Powstaje przez utlenienie grup –CH2OH lub :CHOH. Cukry są to polihydroksyaldehydy i polihydroksyketony. Należą do nich związki mało- i wielkocząsteczkowe, dobrze rozpuszczalne lub nierozpuszczalne w wodzie, o smaku słodkim lub bez smaku, hydrolizujące lub niehydrolizujące pod wpływem enzymów i kwasów.

    Pod względem biochemicznym są to składniki energetyczne i budulcowe. Mogą być magazynowane jako substancje zapasowe, np. glikogen, skrobia, inulina.

    Nazwa węglowodany jest zwyczajowa i jedynie historycznie uzasadniona, bowiem znamy związki niecukrowe, które również zawierają wodór i tlen w proporcji 2:1, np.

    Formaldehyd HCHO 2:1

    Kwas octowy CH3COOH 2:1

    Kwas mlekowy C3H6O3 2:1

    Podział cukrów:

    Cukry proste, monozy, monosacharydy, nie ulegają dalszej hydrolizie kwasowej i enzymatycznej do prostszych sacharydów, np. aldehyd glicerynowy, glukoza, ryboza, ksyloza, fruktoza, galaktoza, mannoza, erytroza, dihydroksyaceton, ramnoza, arabinoza, fukoza, tewetoza, sorboza, apioza, sedoheptuloza.
    Kwasy uronowe i aldonowe powstają wskutek utlenienia grupy alkoholowej heksoz
    Alkohole cukrowe (poliole) – powstają wskutek redukcji grupy karbonylowej w monosacharydach. Są rozpuszczalne w wodzie i mają słodki smak, np. sorbitol, dulcytol, ksylitol. Poliole o budowie cyklicznej (pierścieniowej) to cyklitole, np. inozytol.
    Oligosacharydy (kilkucukry) są to cukrowce zbudowane z 2-10 cząsteczek monosacharydów (wg Horsta Rimplera[2] zawierają od 2 do 20 monosacharydów połączonych wiązaniami glikozydowymi), np. celobioza, trehaloza, izomaltoza, maltoza, laktoza, sacharoza, gencjanoza, rutynoza, scillabioza, soforoza, prymweroza, likotrioza, rafinoza, laktuloza.
    Polisacharydy (wielocukry) zbudowane są z ponad 20 monosacharydów połączonych wiązaniami glikozydowymi, np. skrobia, celuloza, izolichenina, lichenina, glikogen, inulina, agar, karagenina, mannany, arabany, ksylany.

    [1] Węglowodanami nazywamy połączenia węgla, wodoru i tlenu, w których stosunek wodoru do tlenu jest taki sam jak w wodzie 2:1 (stąd nazwa).

    [2] Horst Rimpler: Biogene Arzneistoffe. Deutscher Apotheker verlag Stuttgart 1999; s. 86-92.

    Cukry proste – monosacharydy (monozy).

    Ogólny wzór sumaryczny: CnH2nOn lub inaczej Cn(H2O)n

    cukrzyca

    Klasyfikacja monosacharydów opiera się na liczbie atomów węgla w cząsteczce:

    1) Diozy – C2

    2) Triozy – C3

    3) Tetrozy – C4

    4) Pentozy – C5

    5) Heksozy – C6

    6) Heptozy – C8

    Właściwości fizyczne

    1) Ciała stałe

    2) Barwa biała

    3) Odczyn obojętny

    4) Smak słodki

    5) Rozpuszczalne w wodzie

    6) Optycznie czynne (w cząsteczce zawierają asymetryczny atom węgla)

    Właściwości chemiczne

    1) Należą do hydroksyaldehydów lub hydroksyketonów wielowodorotlenowych

    2) Szkielet węglowy zawiera hydroksylowe grupy alkoholowe oraz jedną grupę aldehydową (aldozy) lub ketonową (ketozy)

    3) Reagują z kwasami tworząc połączenia o charakterze estrów; pod wpływem kwasów, np. azotowego HNO3, octowego CH3COOH, monosacharydy tworzą odpowiednie estry, które z powrotem ulegają hydrolizie na cukier i odpowiedni kwas

    4) Utleniają się do kwasów –onowych, -uronowych i –aronowych; monosacharydy zawierające grupę aldehydową utleniają się łatwo i działają redukująco na zasadowe roztwory srebra i miedzi; produktami utlenienia są hydroksykwasy jednokarboksylowe i dwukarboksylowe, np. z glukozy powstaje kwas glikonowy i cukrowy; kwasy te łatwo tworzą laktony

    5) Redukują się do alkoholi cukrowych

    6) Z hydroksylaminą NH2OH tworzą oksymy, tj. związki zawierające grupę =NOH, związaną podwójnym wiązaniem z atomem węgla 1 lub 2 łańcucha monosacharydu

    7) Z fenylohydrazyną C6H5∙NH∙NH2 dają hydrazony i osazony; osazony są trudno rozpuszczalne i wypadają z roztworów w postaci charakterystycznych kryształów; reakcja ta świadczy o obecności wolnej grupy karbonylowej; jedna grupa karbonylowa daje z 1 cząsteczką fenylohydrazyny odpowiedni hydrazon; osazony są połaczeniami zawierającymi 2 grupy hydrazonowe sąsiadujące ze sobą; wytworzenie drugiej grupy hydroazonowej w osazonach jest wynikiem dalszego działania dwóch cząsteczek fenylohydrazyny na sąsiadującą z karbonylem w cukrach grupę alkoholową CHOH; fenylohydrazyna utlenia tę grupę na ketonową ulegając sama redukcji na anilinę i amoniak; powstały keton reaguje jeszcze raz z jedną (trzecią) cząsteczką fenylohydrazyny, dając osazon

    8 ) Przez gotowanie z wodorotlenkami, np. Ba(OH)2, Ca(OH)2 monosacharydy tworzą alkoholany (cukrzany), które pod wpływem CO2 z powrotem wydzielają się odpowiednie cukry

    9) Polikondensują tworząc di-, oligo- i polisacharydy
  • ola_fatyga 24.07.19, 19:35
    Takie doświadczenie, zjedz jednego dnia na śniadanie kilka jajek, a drugiego dnia kilka kromek chleba. Wszystko o tej samej kaloryczności. Zagadka - po ilu godzinach bedziesz miala zapotrzebowanie na nastepny posilek. I czy przerwa miedzy posilkami bedzie dluzsza w dniu jajecznym czy chlebowym?
  • snakelilith 24.07.19, 19:55
    ola_fatyga napisała:

    > Takie doświadczenie, zjedz jednego dnia na śniadanie kilka jajek, a drugiego dn
    > ia kilka kromek chleba. Wszystko o tej samej kaloryczności. Zagadka - po ilu go
    > dzinach bedziesz miala zapotrzebowanie na nastepny posilek. I czy przerwa miedz
    > y posilkami bedzie dluzsza w dniu jajecznym czy chlebowym?


    Wyobraź sobie, że z racji swojego zawodu próbowałam wszystkiego, także po to, by wiedzieć o czym mówię. I nie zjadłabym na śniadanie kliku jajek bez chleba, bo mnie od tego odrzuca, wolałabym nie jeść niczego. Po kilku kromkach chleba jako osoba ze zdrowym metabolizmem jeste na kilka godzin syta. Jeszcze lepiej, gdy dołożę do chleba jajko. Nigdy nie jadłam częściej niż 3 posiłki, niezależnie od tego, co wchodziło w skład posiłku. Więcej, po węglowodanach jestem nawet bardziej syta i mam zdecydowanie lepszy humor, więcej energii i jest mi cieplej. Więc teza, jakoby ograniczenie węglowodanów wszystkim i zawsze robiło dobrze, jest kłamstwem. A ponieważ wiem też jak produkuje się mięso i tłuszcze zwierzęce, wolę te produkty ograniczać i jeść tylko te w wysokiej ekologicznej jakości, drożej więc automatycznie rzadziej. Ludy, których dieta bazuje na wegetariańskiej podstawie z małą ilością zwierzęcego białka należą też do tych, które tradycyjnie mogły się pochwalić szczupłą sylwetką (przede wszytkim w Azji), a tyć zaczęły dopiero, gdy ich dieta zaczęła przypominać tą w krajach rozwiniętych - za dużo, za często, za tłusto, za słodko i z łatwo dostępnym tanim mięsem.

    --
    "A juz starożytni starzy Rzymianie dla zdrowia stosowali okłady z młodych piersi smile" - bywalec.hoteli
  • princesswhitewolf 24.07.19, 20:00
    jakem scisla wegetarianka ( nie weganka tylko wegetarianka) od 1992 roku powiadam ci ...wegetarianska dieta nie ma wplywu na to czy jest sie szczuplym czy nie. U mnie to wieczna walka. Niestety pieczywo jak wszystko w nadmiarze tuczy.
  • lwica_24 24.07.19, 19:23
    Komu rosną temu rosną.
    A przeziębienie leczono róznie, zdziwiłabys sie jak i czasem nawet skutecznie.
  • asfiksja 24.07.19, 19:33
    Wmówimy ludziom, ze tluszcz zwierzecy jest zły, a węglowodany dobre
    > i niezbedne oraz ze powinny byc podstawa diety

    W którymś kościele ci dzwoni, ale jednak muszę napisać, jak to naprawdę jest.
    Tłuszcz zwierzęcy czy roślinny nie jest "zły" albo "dobry". Ważne jest to, czy jest nasycony czy nienasycony (jednonienasycony czy wielonienasycony), a może sztucznie uwodorniony. Taki np. gęsi smalec ma podobny skład kwasów tłuszczowych do oliwy, natomiast łój wołowy zawiera dużą ilość kwasów nasyconych, podobnie jak tłuszcz kokosowy. "Dobry" olej rzepakowy (taki niskoerukowy tłoczony na zimno) jest naprawdę świetny, ale po sztucznym utwardzeniu zamienia się w paskudztwo pełne izomerów trans.
    To nie jest więc taki prosty podział roślinno-zwierzęcy z punktu widzenia żywienia. W etykę w tej chwili nie wnikam.

    Podstawą zdrowego stylu życia jest ruch. To jest baza piramidy. Potem warzywa i owoce (wagowo, raczej nie kalorycznie). Tak, niestety warzywa i owoce - one zawierają dużo tych strasznych węglowodanów, ale spokojnie, te węglowodany są w tak dobrym "towarzystwie" (błonnik, przeciwutleniacze, witaminy), że przeżyjesz.

    Lobby hodowlane jest generalnie silniejsze niż "warzywne". Jest też bardziej zdeterminowane, bo po zainwestowaniu w produkcję zwierzęcą trzeba po pierwsze długo odczekać do pierwszych profitów, a po drugie nie da się z takiego biznesu szybko wyjść. Więc wmawiają ludziom, jakie to mięso i tłuszcz zwierzęcy zdrowe, och, ach, a ci to łykają, jak gęś kluski.
  • princesswhitewolf 24.07.19, 20:01
    i to jest jeden z madrzejszych tu wpisow.
  • ola_fatyga 24.07.19, 21:14
    >Podstawą zdrowego stylu życia jest ruch. To jest baza piramidy.

    Co ma piernik do wiatraka? ruch podstawą żywienia? ABSURD.Nawet to daliscie sobie wmówić? To jak twierdzić, że jedną z pozycji seksualnych lub technik jest wkładka domaciczna- mirena.
  • ninanos 24.07.19, 19:31
    Dla mnie, ale tylko dla mnie z rodziny najlepszym sposobem na utrzymanie wagi jest zamiana posiłków. To co mam zjeść na kolacje jem na obiad, a to co na obiad na kolację. Nie czuje wtedy głodu, nie mam ciągotek do podjadania wieczorem, bo jak o 19 zjem kawałek białego mięsa czy ryby, surówkę, kaszę/ziemniaki to czuje się syta. Śniadanie jem dopiero w pracy, z samego rana wypijam szklankę mleka, a około 10-11 śniadanie, obiad około 16 i jest to przeważnie jakaś bułka z szynką, pomidorem, czasem z masłem orzechowym i miodem, czasami serek ze szczypiorkiem i kromką ciemnego pieczywa, bywa że omlet.
    Nie jest to oczywiście żadna dieta odchudzająca, a sposób aby moja waga wynosiła tyle ile 10 lat temu i była w środku normy prawidłowej masy ciała bmi.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka