Dodaj do ulubionych

taki facet to ideał czy wręcz przeciwnie?

23.07.19, 09:15
- nie pije alkoholu wcale
- nie lubi imprez , tańca, koncertów muzyki każdej poza poważną
- trenuje sport indywidualny kilka razy w tygodniu
- wiecznie się odchudza, nie je wielu rzeczy (choć jest wagowo w normie)
- jest wegetarianinem
- w związku z ww na imprezach czy proszonych obiadach ogranicza się do jedzenia 1-2 rzeczy np. warzyw i picia wody
- w wolnych chwilach pracuje (praca to jego pasja)
Edytor zaawansowany
  • milka_milka 23.07.19, 09:17
    Wręcz przeciwnie.

    --
    Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
  • cruella_demon 23.07.19, 09:20
    Wręcz przeciwnie.
  • eliszka25 23.07.19, 09:21
    Dla mnie też wręcz przeciwnie.
  • default 23.07.19, 09:23
    Czubek, a nie ideał.
  • gozdzikwkubku 23.07.19, 09:26
    Uwielbiam mięso więc odpada
  • kyrelime 23.07.19, 09:28
    Dla mnie przeciwnie.
  • pani-nick 23.07.19, 09:30
    Masakra
  • grrrru 23.07.19, 09:31
    Zależy dla kogo. Dla mnie nie, ale mam koleżanki, z którymi byłby świetnie zgrany.
  • chicarica 23.07.19, 09:36
    Z moją koleżanką anorektyczką stanowiłby idealną parę.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • arista80 23.07.19, 09:36
    To koszmar a nie ideał.
  • ykke 23.07.19, 09:37
    Czubek! Tylko czubek w wolnych chwilach pracuje😀

    A tak do tematu- co złego jest w nielubieniu otumaniania się alkoholem lub preferencje spozywcze? Gdy ktoś czegoś nie spozywa, a wiedzą o tym zapraszający, to oni są czubami,.że ich gosc nie ma co jesc. A może przeszkadza Ci ten wegetarianizm? Bardziej męski jest facet jedzący karkówę i kebaba?

    --
    Izka

    "Dzień bez śmiechu to dzień stracony"
  • chatgris01 23.07.19, 21:04
    Przy konsumpcji alkoholu otumanianie się nie jest obowiązkowe, spożywać go okazjonalnie i w umiarkowanej ilości też można.

    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • bergamotka77 23.07.19, 09:37
    Zaprzeczenie faceta 😄

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • berenika27 23.07.19, 09:38
    Jak dla mnie to tylko wegetarianizm na plus. Reszta dyskwalifikuje.
  • bei 23.07.19, 09:38
    Nie dla mnie, ale nie byłaby to olbrzymia przepaść pomiędzy nami, ale czasami nawet drobne różnice powodują zbyt duży dyskomfort😊
  • anika772 23.07.19, 09:39
    Zalatuje fanatyzmem, nadmierną samokontrolą i perfekcjonizmem, czyli nie, dziękuję.
  • princesswhitewolf 23.07.19, 09:40
    Wolalabym taki typ niz pijusa
  • triss_merigold6 23.07.19, 10:05
    A normalnych, bez rozbuchanych dziwactw, nie bierzesz pod uwagę?
  • princesswhitewolf 23.07.19, 11:00
    A czy ja w ogole kogokolwiek szukam?

    Napisalam tylko ze wole taki typ niz pijaka. A statystyczny facet niestety pije. Ja mam niski prog tolerancji na alkohol u facetow. Lampka wina albo jedno czy dwa piwa na tydzien przezylabym ale nic ponad to. Nie lubie smierdzieli alkoholowych
  • arista80 23.07.19, 11:11
    Pytanie jest takie: on nie pije bo nie lubi, ale ma w nosie czy inni piją czy też uprawia jakiś rodzaj filozofii i każdy kto napije się nawet lampki wina, będzie w jego oczach pijakiem i osobą słabą. Ważne jest co leży u podstawy takiego stylu życia.
  • princesswhitewolf 23.07.19, 11:26
    Święta prawda. Nasista antyalkoholowy czy nazista wegetarianin to inna postac od przecietnego niepijacego wege
  • ichi51e 23.07.19, 09:44
    Wrecz przeciwnie. Narcyzm perfekcjonista kompleksy w komplecie pewnie

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • ichi51e 23.07.19, 09:46
    Ale czasem warto zaryzykowac. Jesli to jedyne minusy to dobry material do pracy na pewno lepszy niz ochlapus bez charakteru

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • 1matka-polka 23.07.19, 10:16
    Zwlaszcza ten narcyzm, daje tyle emocji postronnym🙄

    --
    "Tak długo trwało, zanim uświadomiliśmy sobie, że celem ludzkiego życia - niezależnie od tego, kto nim steruje - jest darzenie miłością tego, kogo akurat ma się pod ręką."
    Kurt Vonnegut
  • triismegistos 23.07.19, 10:33
    Jeśli uważasz narcyzm za taki tam drobny minusik to życzę powodzenia w życiu tongue_out

    --
    Ostatnie badania wykazały, że 42% Amerykanów ma nadwagę, a 34% jest otyła. Pozostali zjedli ankiety.
  • ichi51e 23.07.19, 10:53
    Tak to jest drobny minus jesli czlowiek poza tym ok. Nad narcyzmem mozna pracowac tylko zeby to zniesc u kogos trzeba miec odpowiedni charakter

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • triismegistos 23.07.19, 10:55
    Nie wiesz o czym piszesz, co?

    --
    Żarty z wnoszenia lodówki na czwarte piętro kończą się gdy trzeba wnieść lodówkę na czwarte piętro.
  • princesswhitewolf 23.07.19, 11:04
    No ale nie wiesz czy narcyz. Moze ma problemy ze zdrowiem wiec musi dbac. Mozs mu wycieli woreczek, wyrostek, ma chorobr wiencowa....musi dbac o siebie

    Troche meczace z ta muzyka powazna tylko ale poza tym czemu nie.
  • 1matka-polka 23.07.19, 11:04
    Jeśli sama jesteś psychopatką albo borderką, to idealnie będziecie się uzupełniać, dopóki ktoś kogoś nie pobije, nie przejedzie samochodem, nie dźgnie nożem...wink

    --
    "Here is the solution to the American drug problem suggested... by the wife of our President: "Just say no"."
    Kurt Vonnegut
  • triss_merigold6 23.07.19, 09:55
    Czubek. Nie z powodu unikania imprez czy alkoholu, tylko z powodu skupienia się na odchudzaniu, obsesji treningowej i samokontroli. Nie bardzo sobie wyobrażam trzymanie kogoś takiego w domu, jako dalszy znajomy - spoko.
  • ichi51e 23.07.19, 10:54
    Zupelne unikanie alkoholu sugeruje jakies przejacia na tle alko. Albo dda albo sam aa. A to wierzcholek gory lodowej

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • princesswhitewolf 23.07.19, 11:06
    No ja zupelnie prawie nie pije. Nie.lubie. uczuvia zamroczenia w glowie. Potem okropny bol glowy na nastepny dzien. Pije 1 cm pimmsa z lemoniada od wielkiego dzwonu. Znam conajmniej 2 takich facetow. Ojciec mojego dziecka moze raz w miesiacu wypije 1 cydr ale tez niekoniecznie. Po prostu nie jestesmy alkoholowymi milosnikami
  • ichi51e 23.07.19, 12:06
    No wiekszosc ludzi tak ma. Alkohol po prostu nie figuruje w uch zyciu. Czasem piwo do curry czasem pimmsa z lemoniada. I to jest normalne w przeciwienstwie do “w zadnym wypadku nigdy sie nie napije”

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • czarniejszaalineczka 23.07.19, 15:22
    ale co ci przeszkadza ze ktos nie pije ?

    --
    "Emocje, ciepło, tęsknota... wtf? Facet to nie kot, nie trzeba miziac. "
  • triismegistos 23.07.19, 18:54
    Ktoś? Czy osobisty facet? Bo to różnica.

    --
    Żarty z wnoszenia lodówki na czwarte piętro kończą się gdy trzeba wnieść lodówkę na czwarte piętro.
  • madzioreck 23.07.19, 23:31
    Jaka konkretnie?
  • triismegistos 24.07.19, 08:23
    Jezusku, serio nie widzisz różnicy między akceptacją stylu życia kolego z pracy a osobistego faceta?

    --
    Ostatnie badania wykazały, że 42% Amerykanów ma nadwagę, a 34% jest otyła. Pozostali zjedli ankiety.
  • madzioreck 24.07.19, 12:46
    Widzę, tyle że nie wiem, co tu jest do akceptowania bądź nie w kwestii niespożywania alkoholu. Nie pije, to nie pije.
  • triismegistos 24.07.19, 14:43
    Bo na przykład lubię z własnym facetem napić się wina. Mam prawo? Czy jakiś chory obowiązek dostosowania się do czyjejś wizji związku, w której każdy pije sobie sam?

    --
    Ostatnie badania wykazały, że 42% Amerykanów ma nadwagę, a 34% jest otyła. Pozostali zjedli ankiety.
  • princesswhitewolf 23.07.19, 18:10
    Tak Ichni , zgadzam sie, ze " nigdy nie pije" jakby troche brzmi nazistowsko.
  • danaide 23.07.19, 22:19
    W przypadku większości to alkohol jednak chyba figuruje. U części alkohol figuruje codziennie, ale nienienie, żaden to alkoholizm...
  • daniela34 23.07.19, 09:56
    Wręcz przeciwnie. Zbyt duża potrzeba kontroli.
  • kosmos_pierzasty 23.07.19, 09:57
    Dla mnie brzmi bardzo ok. Przesadza z dietą, ale któż nie ma wad, a taka wada akurat jest do przyjęcia.
  • tanebo6.0 23.07.19, 10:03
    To prawie ja. Z ta samokontrola przesadzacie. To poprostu facet XXI wieku.
  • alpepe 23.07.19, 10:04
    i masz odpowiedź, dlaczego jesteś sam.

    --
    "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
  • milka_milka 23.07.19, 10:37
    Jeśli nie umiesz nie lubisz tańczyć, to katastrofa.

    --
    Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
  • tanebo6.0 23.07.19, 11:10
    Lubie
  • milka_milka 23.07.19, 13:46
    A umiesz?

    --
    Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
  • cruella_demon 23.07.19, 14:34
    I dlatego jedyna dziewczyna z jaką się umawiasz, to własna graba big_grin
  • alpepe 23.07.19, 10:04
    2. dla mnie dość niekomfortowe, co do reszty, nie ma ideałów, widać, że to kontrollfreak, co tu ematki zobaczyły, pytanie, czy nie chciałby kontrolować partnerki, co byłoby złe.

    --
    "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
  • nenia1 23.07.19, 10:04
    Pytanie czy odchudza się obsesyjnie czy po prostu dba o utrzymanie prawidłowej wagi. Skoro wagę ma w normie to raczej nie popada w przesadę, wegetarianizm na plus. Osobiście za koncertami nie przepadam, źle się czuję w tłumie, natomiast faktycznie lubię koncerty muzyki poważnej i to są jedyne na które chodzę, więc na tak. Sport dla mnie to podstawa, kilka razy w tygodniu, super. Minusem jest praca w wolnych chwilach, na tyle dużym minusem, że przesłania resztę. Nie lubię również fanatycznego podejścia do alkoholu, a za taki uważam również całkowitą abstynencję, o ile nie wynika z przyczyn zdrowotnych.
  • biala_ladecka 23.07.19, 10:33
    Dlaczego abstynencje nazywasz fanatyzmem? Ja jestem abstynentka od wielu lat. Nie mam przeciwwskazan zdrowotnych, zwyczajnie, uzywki to nie moja bajka. Nie czuje sie fanatyczka.

    --
    Spongebob, gdybym dostawał dolara za każdy mózg którego nie masz, miałbym dolara ~~ Skalmar
  • triismegistos 23.07.19, 10:58
    A znasz jakiegoś fanatyka, który się nim czuje?

    --
    Ostatnie badania wykazały, że 42% Amerykanów ma nadwagę, a 34% jest otyła. Pozostali zjedli ankiety.
  • biala_ladecka 23.07.19, 11:09
    Ale co z abstynenta czyni fanatyka? Nie ruszam z pochodniami na monopolowy. Nie przeszkadza mi, kiedy na imprezach znajomi pija, nie mam problemu z zakupem alkoholu na prezent. Konkretnie, co jest fanatycznego w tym, ze nie pije alkoholu?

    --
    Spongebob, gdybym dostawał dolara za każdy mózg którego nie masz, miałbym dolara ~~ Skalmar
  • triismegistos 23.07.19, 11:30
    Nie twierdzę, że ty akurat jesteś fanatyczką, ale "nieczucie się" to żaden dowód, ze nie jesteś.

    --
    Ostatnie badania wykazały, że 42% Amerykanów ma nadwagę, a 34% jest otyła. Pozostali zjedli ankiety.
  • princesswhitewolf 23.07.19, 11:02
    Ja tez nie pije. Pijam czasem 1cm pimmsa czy vermouth na szklanke z lemoniada. Ale to moze 5-6 szklanek w roku.
    Cenie sobie przytomnosc umyslu
  • aerra 23.07.19, 18:15
    5-6 szklanek w roku, to 50-60 w ciągu dekady wink "Nigdy" tu zdecydowanie nie pasuje wink


    --
    super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
    <*>
  • princesswhitewolf 23.07.19, 21:24
    No ale w kazdej szklance z cm alkoholu wiec wiesz....
  • nenia1 23.07.19, 14:52
    Bo uważam głównie wina (ale też nalewki, likiery) za ważny element doznań smakowych, wino podnosi smak potraw, istnieje ogromne bogactwo jego odmian, zależnych od szczepu i miejsca uprawy, i wino spożywane w rozsądnych ilościach ma działanie prozdrowotne. To dobrowolne pozbawienie się ogromu smaków i zapachów, zubożenie doznań kulinarnych, zwłaszcza podczas podróży, to trochę tak jakby ktoś dobrowolnie nie słuchał żadnej muzyki, można, oczywiście, ale to dziwne trochę.
  • snakelilith 23.07.19, 15:17
    Ale wiesz, że ten facet nie toleruje wina w potrawach? Akurat z wina, czy innych wysokoprocentowach trunków używanych do gotowania nie zostaje wiele alkoholu, prawie tyle co nic. I tu rezygnacja ma znaczenie tylko dla alkoholików, by nie nakręcać sobie smaku. Ja osobiście dodaję tego, czy owego alkoholowegoo do potraw, choć nieczęsto, ale nie traktuję tego jako picia alkoholu. A to, że wino spożywane w rozsądnych ilościach jest prozdrowotne to obalony, ale twardo utrzymujący się mit. Najnowsze badania pokazują, że coś takiego jak bezpieczna ilość spożywanego alkoholu nie istnieje. To dieta środziemnomorska jako taka jest zdrowa, a nie spożywane do niej wino.

    --
    "Jestem przekonany o własnej atrakcyjności i widzę, iż kobiety nie posiadają bardzo wysokich wymagań wobec partnerów" - bywalec.hoteli
  • nenia1 23.07.19, 19:20
    Nie pisałam o winie w potrawach, to chyba dość oczywiste, że podgrzewany alkohol w większości odparowuje, już w podstawówce o tym uczą. Piszę o winie pitym do jedzenia. Nie słyszałam jeszcze żeby ktoś dodawanie alkoholu do potraw traktował jako picie. Najnowsze badania akurat podają dość sprzeczne informacje, więc trudno mówić o micie. Osobiście nie lubię sztywnego podejścia do życia, a w szczególności takiego "nie bo nie". Rozumiem, że ktoś ma problemy zdrowotne, nie smakuje mu alkohol (choć to dziwne przy całej różnorodności ich smaku), szkodzi mu itd. Ale nastawienie z góry, że zawsze, w każdej okazji nie wypiję nawet nawet łyczka, np. podróżując do innych krajów, gdzie są wręcz świetne alkohole, albo demonizowanie alkoholu itd. nie odpowiada mi. W Polsce akurat kultura picia dopiero kiełkuje więc może też sporo osób ocenia źle alkohol przez pryzmat alkoholików w rodzinie czy w bliskim otoczeniu, a szkoda.
  • snakelilith 23.07.19, 19:51
    nenia1 napisała:

    Najnowsze badania akurat podają dość sprzeczne informacje, więc
    > trudno mówić o micie. Osobiście nie lubię sztywnego podejścia do życia, a w szc
    > zególności takiego "nie bo nie".

    O tym konkretnym facecie nie wiemy, czy nie spróbowałby jednak lampki naprawdę dobrego trunku, na przykład podczas degustacji w ekskluzywnej winnicy, na imprezach i pizzerii za rogiem rzadko się coś takiego podaje. W codziennych sytuacjach może więc nie pić. Sprzeczne informacje na temat długoterminowej szkodliwości picia mogą bowiem jak najbardziej być dla wielu ludzi powodem do zrezygnowania z alkoholu na co dzień. Osobiście nie znoszę też traktowania picia alkoholu jako czegoś niezbędnego dla dobrej kuchni, mnie tam go kompletnie nie brakuje. Nie muszę pić ani w domu, ani w wyjazdach. Nie stracę też, jak czegoś tam nie spróbuję. Ale niektórzy cierpią najwidoczniej na bulemię wrażeń i nie potrafią sobie niczego odmówić. Większość i tak pije alkohol dla efektu na organizm, to jest przede wszystkim psychoakatywna używka.


    --
    "Hehe, niezłe, czyli niby cięta osa ale jak dostanie klapsa to złość mija i przechodzi w ochotę smile" - bywalec.hoteli
  • princesswhitewolf 23.07.19, 21:26
    Ja nie lubie wina wiec wiesz.. niekoniecznie musi dla niego byc to taka atrakcja tez
  • snakelilith 24.07.19, 15:23
    princesswhitewolf napisała:

    > Ja nie lubie wina wiec wiesz.. niekoniecznie musi dla niego byc to taka atrakc
    > ja tez

    Oczywiście, że nie musi. Przypisywanie pijącym wino szczególnych cech, odróżniających smakosza od reszty plebsu, jest absurdem.

  • nenia1 24.07.19, 07:44
    Słowo "wcale" użyte prze autorkę w pierwszym poście raczej dość dokładnie określa podejście pana, gdyby było inaczej autorka użyła by raczej zwrotu "czasami", "wyjątkowo" czy "rzadko", a jednak użyła "wcale" więc po co teraz mnożyć byty?

    I tak jak się czegoś nie próbuje, to z tego akurat aspektu się rezygnuje, czyli pozbawia czegoś, aczkolwiek oczywiście, że można bez tego żyć, można nie lubić, można być z tego zadowolonym, ja piszę o MOIM odczuciu, nie widzę w okazyjnym spróbowaniu małej ilości jakiegokolwiek alkoholu (chociażby typu adwokat w lodach czy rum w deserze bananowym) niczego tak strasznego by całkowicie z tego rezygnować dla zasady.

    Pisanie o cierpieniu na bulimię wrażeń brzmi nieco dziwnie w ustach, która ubolewa nad nikłym wyborem gatunków śmietan w polskich sklepach
  • snakelilith 24.07.19, 15:17
    nenia1 napisała:

    > Pisanie o cierpieniu na bulimię wrażeń brzmi nieco dziwnie w ustach, która ubol
    > ewa nad nikłym wyborem gatunków śmietan w polskich sklepach

    Ja za to za wysoce absurdalne uważam, że osoba, która podobno przeszła chorobę nowotworową pije dalej alkohol, pomimo tego, że ta substancja już w małych ilościach znacznie podwyższa ryzyko zachorowania na raka. Moja śmietana, to przy tym pikuś.

  • nenia1 24.07.19, 16:27
    Ależ ty masz skłonność do dramatyzowania bez konkretów "już w MAŁYCH ilościach ZNACZNIE podwyższa".
    Napisz konkretnie ile i jak znacznie, bo jakoś nie sądzę, żeby parę lampek na 2, 3 wyjazdach wakacyjnych przez cały rok ZNACZNIE podwyższało ryzyko.
  • snakelilith 24.07.19, 16:49
    Nie ma bezpiecznej ilości spożywanego alkoholu:
    www.thelancet.com/journals/lancet/article/PIIS0140-6736(18)31571-X/fulltext
    To tylko jeden z tekstów, resztę możesz sobie poszukać, posługiwać się googlem pewnie potrafisz.
    I dziwne, że o "parę lampek na wyjazdach" robisz taką aferę, pisząc o upadku kultury kulinarnej deprecjonując przy tym niepijącego człowieka w życiu codziennym, sugerując mu sztywność i nie wiadomo jeszcze jakie ułomności. Chcesz się wstawiać na wakacjach, to się wstawiaj, ale nie wynoś swojej słabości do alkoholu na wysokość cnoty.
  • nenia1 24.07.19, 16:57
    Ja nie robię żadnej afery, to ty jak zwykle dopinasz się pod moimi postami, starając się dopierdolić, co mnie tylko bawi, bo śmieszą mnie taki pełne złości frustratki na forum smile
  • triismegistos 24.07.19, 17:23
    Muszę przyznać, że robisz tu zajebistą reklamę abstynentom 😁

    --
    Żarty z wnoszenia lodówki na czwarte piętro kończą się gdy trzeba wnieść lodówkę na czwarte piętro.
  • madzioreck 23.07.19, 22:09
    nenia1 napisała:

    Osobiście nie lubię sztywnego podejścia do życia, a w szc
    > zególności takiego "nie bo nie". Rozumiem, że ktoś ma problemy zdrowotne, nie s
    > makuje mu alkohol (choć to dziwne przy całej różnorodności ich smaku), szkodzi
    > mu itd. Ale nastawienie z góry, że zawsze, w każdej okazji nie wypiję nawet naw
    > et łyczka, np. podróżując do innych krajów, gdzie są wręcz świetne alkohole, al
    > bo demonizowanie alkoholu itd. nie odpowiada mi.

    Sztywne podejście Ci nie odpowiada? Ale właśnie Twoje takie jest! Wiesz, jakie jest nie-sztywne? Proszę:
    -chcesz wina?
    -nie, dzięki
    -spoko (i nie wnikasz, czy ma prawo nie chcieć, bo jest niezdrów, czy też nie ma prawa, bo nie lubi albo bo wie, że ma skłonność do uzależnień, albo uraz bo miał ojca alkoholika, bo to wszystko w sumie nie Twoja sprawa).

    Tobie nie odpowiada, że ktoś nie lubi alkoholu (bez względu na różnorodność, napoje alkoholowe podjeżdżają wszyściuteńkie alkoholem...) i w związku z tym na cholerę ma go pić? Aż nie wiem, jak to podsumować.
  • nenia1 24.07.19, 07:34
    madzioreck napisała:

    > Tobie nie odpowiada, że ktoś nie lubi alkoholu (bez względu na różnorodn
    > ość, napoje alkoholowe podjeżdżają wszyściuteńkie alkoholem...) i w związku z t
    > ym na cholerę ma go pić? Aż nie wiem, jak to podsumować.

    Ja też nie wiem, bo to kuriozalny wniosek, niemniej twój, a nie mój.
  • madzioreck 24.07.19, 22:49
    Yyy... ja to napisałam? "Ale nastawienie z góry, że zawsze, w każdej okazji nie wypiję nawet nawet łyczka, np. podróżując do innych krajów, gdzie są wręcz świetne alkohole, albo demonizowanie alkoholu itd. nie odpowiada mi. "
  • nenia1 25.07.19, 07:01
    Całkowita abstynencja to właśnie również zakłada. Cały czas piszę o niej.
  • tanebo6.0 25.07.19, 07:20
    Cyjanku tez sprobujesz?
  • nenia1 25.07.19, 07:23
    Tak i skoczę z 8 piętra oraz wejdę do ogniska. A podobno nie ma głupich pytań.
  • madzioreck 23.07.19, 22:13
    nenia1 napisała:

    W Polsce akurat kultura picia
    > dopiero kiełkuje więc może też sporo osób ocenia źle alkohol przez pryzmat alko
    > holików w rodzinie czy w bliskim otoczeniu, a szkoda.

    Tak, masz rację. A ostatnim, co ogarniemy z kultury picia, będzie niezaglądanie komuś w kieliszek. Bo na razie zmiana z "no ze mną się nie napijesz? kto nie pije, ten smutas" na "nie rozumiem, jak można... nie odpowiada mi, że ktoś nie pije" jest tylko kosmetyczna.
  • nenia1 24.07.19, 07:45
    Bo tobie alkohol kojarzy się wyłącznie z piciem, mnie nieco szerzej, ot cała różnica.
  • madzioreck 24.07.19, 12:51
    Nie, nie tylko z piciem, ale to nadal nie zmienia niczego w kwestii niespożywania. Dziwnie mi się kojarzy dziwowanie się nad tym, że ktoś nie chce spożywać, w jakiejkolwiek formie.
  • nenia1 24.07.19, 16:39
    Ja się nie dziwuję, że ktoś, pytanie wątku dotyczy idealnego dla NAS faceta. Otóż doświadczenia mam takie, że znani mi całkowici abstynenci z powodów ideologicznych charakteryzują się określonym podejściem do alkoholu jak do zła wcielonego i alkohol mocno demonizują. Podejście do alkoholu, jak widać choćby po tym wątku, jest dość czarno-białe, i tak samo jak są ludzie "co, ze mną się nie napisz" istnieją też ludzie "alkohol piją wyłącznie alkoholicy". Jakby nie istniały dobre, często drogie alkohole i możliwość spożywania ich w niewielkich ilościach dla smaku czy ciekawości spróbowanie czegoś innego, w innych krajach. Dla mnie po prostu taki człowiek w tym aspekcie nie jest kompatybilny, gdybyśmy mieli być razem, i nie chodzi o to, że nie chce chce walić z gwinta u cioci na imieninach, tylko, że wiążą się z tym najczęściej określone cechy charakteru, które mi nie odpowiadają.
  • madzioreck 24.07.19, 22:47
    Nie wiem, gdzie Ty widzisz tę czarno-białość. Ja znam różnych ludzi, i alkoholików, i ludzi, którzy piją umiarkowanie (czyli, jak to się mówi, jak wszyscy, dla smaku czy bo impreza), i zupełnie niepijących, przy czym nie zauważyłam, żeby każdy z tych ostatnich miał jakieś fanatyczne przekonania. Oni nie piją, ja nie spożywam owoców morza - nigdy, żadnych, albowiem się brzydzę - muszę być nienormalna, no nawet dla smaku nie spróbuję ani z ciekawości. Moja znajoma nie jada cebuli ani czosnku, nigdy, bo nienawidzi i rzygać się jej chce od tego. Nie zauważyłam korelacji, o jakiej piszesz, ani w starterze nie ma nic o niepiciu z powodów ideologicznych, cokolwiek to znaczy.
    Aczkolwiek znam jednego zaszytego alkoholika, który nie może przeboleć, że ktoś inny nie pije, choć przecież czemu nie, skoro by mógł.
  • nenia1 25.07.19, 07:01
    Histeryzujesz, ale to typowe dla ematki. Nigdzie nie napisałam, że taki ktoś jest nienormalny, tylko, że mnie nie odpowiada i fakt, cecha osoba, która również NIGDY nie spróbuje owoców morza z zasady, też by mi nie odpowiadała, ponieważ preferuję takie cechy jak ciekawość i otwartość, już same zwroty, których używasz "brzydzę się", "nienawidzi", rzygać się chce" są silnie nacechowane ujemnie, a ja nie lubię takiej emocjonalności. Tobie najwyraźniej nie odpowiada taka moja cecha, z tym, że ja się nie rzucam, że koniecznie musi, ponieważ wiem, że każdy ma swoje preferencje, które jednak dla innych nie muszą być atrakcyjne. Dla mnie nie są, podobnie jak ludzie, którzy brzydzą się zwierząt, nie lubią przyrody, czy dostają głośnych spazmów na widok owada itd. Fajnie, ich sprawa, ale gdyby miała to być związana na co dzień ze mną osoba, wolę inne cechy charakteru.
  • aaa-aaa-pl 23.07.19, 10:07
    Jak to mówi( mówiła?) młodzież- całkiem spoko.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka