Dodaj do ulubionych

a propos watku o facecie idealnym...

23.07.19, 14:33
Na początku powiem, że upodobania kulinarno-kulturalne są natury indywidualnej i że każdy ma prawo lubić, co lubi.

Natomiast "zaszokowała" mnie fala negatywnych opinii na temat tego nieszczęsnęgo faceta, o którym tak naprawdę nic nie wiemy poza kilkoma krótkimi zdaniami na jego temat. O ile jestem w stanie zrozumieć, że ktoś napiszę "dla mnie nie idealny, wolę to i to to obrzucanie wyzwiskami i negatywnymi komentarzami już nie... Zwłaszcza, że ten fikcyjny facet nic nikomu złego nie robi, dba o siebie, zapewne też o środowisku (to już wolna interpretacja z informacji o wegetarianiźmie), ale jest po prostu nieco inny niż mainstream. Może to odchudzanie nawet jest już czyjąś interpretacją tego, że nie je mięsa i fastfoodów (nie wiemy).

Daje to dużo do myślenia w kontekście wydarzeń w Białymstoku, gdzie nienawiścią obdarza się również grupę osób, różniących się od społeczeństwa. To się nie bierze znikąd! Dlaczego pierwszym instynktem na inność jest odrzucenie? Nie warto najpierw się zastanowić, jakie są jej konsekwencje? Skąd się bierze? Że są inne perspektywy niż nasza, która nie jest lepsza tylko dlatego, że nasza..? Dlaczego tak bezrefleksyjnie kogoś hejtujemy?


--
http://dl10.glitter-graphics.net/pub/496/496480jrt694jsq1.gif
Edytor zaawansowany
  • gozdzikwkubku 23.07.19, 14:41
    Ja napisałem dlaczego do mnie nie pasuje, bo lubię mięso więc niesmile
  • gozdzikwkubku 23.07.19, 14:43
    Moja przyjaciółka jest wegetarianka więc może do niej by pasował, nienawiści do wegetarian nie czuje Ale lubię pobrać mieso
  • 35wcieniu 23.07.19, 14:48
    Tak, to już wiemy, każdy twój wątek jest o pobieraniu mięsa niejako....

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • czarniejszaalineczka 23.07.19, 16:12
    https://media.tenor.com/images/b05eef2ec7bed721a6ec37e94f6547b5/tenor.gif


    --
    "Emocje, ciepło, tęsknota... wtf? Facet to nie kot, nie trzeba miziac. "
  • double-facepalm 23.07.19, 23:41
    Szczegolnie ten o zakupie mięsa za kilkaset tysiecy na zadupiu, telefon poprawiał.
  • an.16 23.07.19, 14:52
    A co to ma za związek? Dlaczego miałabyś nie jeść ty mięsa? W związku ważna jest tolerancja. Niech je co chce tak samo jak ty. Dlaczego ważne jest dla ciebie, aby tez jadł mięso? Co tu w ogóle ma pasować?
  • lauren6 23.07.19, 14:53
    To nowe wcielenie gazeciarza.
  • aerra 23.07.19, 18:07
    A to nie meredith?

    --
    super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
    <*>
  • 35wcieniu 23.07.19, 15:04
    Nie karmcie tego, na litość boską...

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • princesswhitewolf 23.07.19, 18:05
    >bo lubię mięso więc nie

    Cudaczne podejscie. W zyciu sie nie kierowalam gustem zywienia w wyborze partnerow. Najmniejszy problem. I mowie to jako wegetarianka.
  • lauren6 23.07.19, 14:52
    Ematki się nie przyznają, ale pewnie większość z nich ma za mężów typowych polskich kartofli, którzy po 40-serce zapracowali na ciążę gastronomiczną, stan przedcukrzycowy i nadciśnienie. To musi być szok, że inny facet nadal trzyma młodzieńczą formę i nie wygląda jak swój własny wuj.
  • snakelilith 23.07.19, 15:38
    100/100. I takich sobie wybrały. A potem się skarżą pod alternatywnym nickiem, że nie dosyć, że kartofel, to jeszcze leń, puszczalski, pijus i wykazuje się dyscypliną jak 5 letnie dziecko. big_grin

    --
    "Hehe, niezłe, czyli niby cięta osa ale jak dostanie klapsa to złość mija i przechodzi w ochotę smile" - bywalec.hoteli
  • heca7 23.07.19, 15:55
    Mój na pewno nie. Przy wzroście 186 waży 82kg. Lat 46 w październiku. Jedyną rzeczą, której mu brakuje są włosy wink

    --
    Na Halloween przebiorę się za okres. A potem spóźnię się i wszyscy będą się bali wink
  • snakelilith 23.07.19, 16:04
    Jasne, każdy mąż ematki wygląda jak model do 80-tki. I to przy życiu sybaryty. big_grin Tyle tylko, że ani statystyki, ani wygląd polskiej ulicy tego nie potwierdzają. big_grin

    --
    "Mam gdzie indziej włosy smile " - bywalec.hoteli
  • triismegistos 23.07.19, 17:26
    Może to twój reprezentuje te statystyki 🙂

    --
    Żarty z wnoszenia lodówki na czwarte piętro kończą się gdy trzeba wnieść lodówkę na czwarte piętro.
  • snakelilith 23.07.19, 17:52
    Mój mąż nie chodzi po polskiej ulicy. big_grin

    --
    "Jeśli to dziury na dupie, to nie mam nic przeciwko..." - bywalec.hoteli
  • triismegistos 23.07.19, 18:45
    W Niemczech mieszkają sami chudzi?

    --
    Ostatnie badania wykazały, że 42% Amerykanów ma nadwagę, a 34% jest otyła. Pozostali zjedli ankiety.
  • snakelilith 23.07.19, 23:29
    Załóż odpowiedni wątek, to o tym pogadamy.

    --
    "Założyć, większość facetów bedzie się przyglądać czy widać cycki" - bywalec.hoteli
  • triismegistos 24.07.19, 08:28
    No więc wiemy dobrze, że nie sami chodzi. Skąd się muszą brać ci grubi faceci na ulicach. A ponieważ nie chodzi o faceta hecy, ani mojego to wychodzi na to, że to twój jest grbasem.

    --
    Żarty z wnoszenia lodówki na czwarte piętro kończą się gdy trzeba wnieść lodówkę na czwarte piętro.
  • aerra 23.07.19, 18:06
    I robicie dokładnie to samo, co tego osoby, które w tamtym wątku wypisywały, że z pewnością maniak i narcyz. Identyczne działanie.

    --
    super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
    <*>
  • heca7 23.07.19, 19:59
    Mojego męża akurat parę forumek widziało. A inne mogą podpytać swoich kuzynek, które go znają więc wiesz...kłamstwo miało by baaardzo krótkie nogi suspicious

    --
    Na Halloween przebiorę się za okres. A potem spóźnię się i wszyscy będą się bali wink
  • triismegistos 23.07.19, 17:25
    Tak, tak, na pewno 😁

    --
    Ostatnie badania wykazały, że 42% Amerykanów ma nadwagę, a 34% jest otyła. Pozostali zjedli ankiety.
  • jowita771 24.07.19, 09:52
    Ja muszę się swoim aż pochwalić. Niedawno znalazłam nasze zdjęcia sprzed dziesięciu lat i mój mąż teraz wygląda o niebo lepiej. Był za szczupły, teraz jest w sam raz. Nosi ciut inaczej przystrzyżone włosy i odrobinę posiwiał na skroniach. Do tego lekki zarost, na który namawiałam go kilka lat. Teraz jest naprawdę przystojnym facetem.


    --
    homoseksulaizm jest czyms
    niewlasciwym wrecz obrzydliwym [...]
    I prosze mi tu nie wyjezdzac z homofobia
    by vibe-b
  • tryggia 23.07.19, 14:56
    Pytanie o ideał sugeruje też pytanie, czy chciałbyśmy takiego partnera. Odpowiedź NIE, nie jest dyskryminujaca. Jest wyborem.
    Szukasz analogii tam gdzie jej nie ma.
    Gość wegetarianin na diecie byłby potraktowany przeze mnie z szacunkiem, partnera takiego bym nie wybrała, bo codzienność z nim byłaby męcząca. Tylko tyle.

    --
    Hope
  • kyrelime 23.07.19, 15:23
    Dokładnie. Podpisuję się.
  • madzioreck 23.07.19, 17:57
    tryggia napisała:

    > Pytanie o ideał sugeruje też pytanie, czy chciałbyśmy takiego partnera. Odpowie
    > dź NIE, nie jest dyskryminujaca. Jest wyborem.
    > Szukasz analogii tam gdzie jej nie ma.

    Tylko zauważ, ile padło ocen typu "czubek".
  • nenia1 23.07.19, 14:59
    Bo to proste. Nie analizujesz, nie myślisz, nie zastanawiasz się. Po prostu WIESZ, że jak ktoś jest inny, musi być ZŁY. Więc trzeba go zniszczyć, pokazać, że jest gorszy, bo wtedy masz pewność, że ty masz rację i to ty jesteś ten LEPSZY (prawy i sprawiedliwy).
  • triss_merigold6 23.07.19, 15:08
    Nie, po prostu niekompatybilny. Jako kolega, znajomy, kuzyn, współpracownik, chwilowy adorator - spoko, ale nie na stałe w domu.
    Niekompatybilny nie oznacza zły czy gorszy.
  • madzioreck 23.07.19, 23:33
    Aha, i dlatego nazwałaś gościa czubkiem.
  • boogiecat 23.07.19, 15:10
    Troszke sie z toba zgadzam, tez mnie zastanowily te bezrefleksyjne inwektywy, ze swir, zaburzony, niemeski etc. ale biore na poprawke, ze tu jest forum i to nie byle jakie😉, latwo cos glupio palnac bez zastanowienia a i jest tu pewien trend na zgrywanie twardej wszystkowiedzacej biczy zyjacej bez cienia watpliwosci co do wszelkich zagadnien

    Mam szczera nadzieje, ze spoleczenstwo takie jednak nie jest

    Jakby watek startowy byl napisany bez tego negatywnego wydzwieku i okraszony zdjeciem byle ktorego Skarsgarda, to tez by wielu cos nie pasowalo, normalne, ale mysle ze obyloby sie bez hejtu

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • czarniejszaalineczka 23.07.19, 16:14
    https://78.media.tumblr.com/a3d22f01ada49ba999d4bb27ae8f17cf/tumblr_oj0hldXNdF1vy6jrwo1_400.gif


    --
    "Emocje, ciepło, tęsknota... wtf? Facet to nie kot, nie trzeba miziac. "
  • boogiecat 23.07.19, 18:50
    Oczywiscie napisalam z czystej kurtuazji, ze byle ktory moglby byc, bo mial byc wlasnie ten.
    Od razu lagodzi obyczaje, mimo tego glaskania piwa, no nikt sie nie przyczepil😀

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • quelquechose 23.07.19, 17:13
    No właśnie mi o to chodzi, przecież jak ktoś lubi mięsożercę, który lubi się pobawić, nie zwraca uwagi na to, co je, ani jak wygląda, lubi czasem wypić, to przecież OK, nie ma problemu. Takie było pytanie.

    Ludzie są różni, można napisać, że się woli takiego.

    Natomist tu zaraz, że świr, dziwak, narcyz, czubek, zaburzony, upierdliwy gbur (sic!) i pewnie inne, ale już nie chce mi się szukać tongue_out I to mnie tak wzburzyło, bo portret faceta może nie dla wszystkich atrakcyjny, ale nie znowu jakiś potwór...

    --
    http://dl10.glitter-graphics.net/pub/496/496480jrt694jsq1.gif
  • aerra 23.07.19, 17:17
    Ale tamten wątek był zwyczajnie tendencyjny. Począwszy od postawienia pytania...
    Podejrzewam, że wypowiedzi były bardziej stonowane, jakby pytanie było inne, a tak jedziemy z grubej rury: idealny facet, czy wręcz przeciwnie?
    Dwa: zostaliśmy/łyśmy uraczeni w zasadzie wyłącznie opisem tego co pan je i pije, a czego nie, oraz, że trenuje i pracuje - o panu, jako osobie, to nie wiemy nic - i to prawie dokładnie napisałam tam: dla mnie to dużo za mało, żeby stwierdzić, czy w ogóle mógłby być idealny, czy wręcz przeciwnie.


    --
    super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
    <*>
  • quelquechose 23.07.19, 17:23
    No i właśnie o to mi chodzi, że na podstawie tak nikłego opisu, takie zdecydowane i agresywne opinie. Twoja odpowiedź jest zrozumiała.
    Ponadto czy tak łatwo kogoś podjudzić do hejtu? To też istotna kwestia - wystarczy spolaryzować grupę na "my" vs "oni" rzucająć pięć zdań na krzyż i huzia na Józia...

    --
    http://dl10.glitter-graphics.net/pub/496/496480jrt694jsq1.gif
  • aerra 23.07.19, 17:56
    Ale tutaj te emocje się wylewają (takie mam wrażenie, może mylne) chyba właśnie dlatego, że to nie jest grupa "my" versus "oni", tylko ja i moje wybory życiowe. Bo nawet jak ktoś napisał, że "dla mnie to koszmar" - do czego moim zdaniem ma prawo, przy tak zadanym pytaniu, to zaraz znalazły się głosy: no jasne, bo lepszy alkoholik i dresiarz.
    Jakby tylko skrajne opcje istniały (co zresztą sugeruje post startowy).

    --
    super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
    <*>
  • quelquechose 24.07.19, 09:14
    Ja nawet tego "koszmar" się tak nie czepiam (choć pewnie dałoby się bardziej dyplomatycznie tongue_out), ale tych wszystkich hejtów na tego kolesia. Nie można po prostu powiedzieć nie moja bajka i tyle? Po co zaraz takie dreastyczne opinie?

    --
    http://dl10.glitter-graphics.net/pub/496/496480jrt694jsq1.gif
  • triismegistos 23.07.19, 17:23
    Litości. Od niechęci do związku do atakowania na ulicy droga jest długa i kręta.

    --
    Żarty z wnoszenia lodówki na czwarte piętro kończą się gdy trzeba wnieść lodówkę na czwarte piętro.
  • quelquechose 23.07.19, 17:24
    Mechanizm jest podobny, skala trochę inna. Chodzi o łatwość rzucania wyroków.

    --
    http://dl10.glitter-graphics.net/pub/496/496480jrt694jsq1.gif
  • triismegistos 23.07.19, 17:37
    Ok, przekonalaś mnie. Lecę porzucać jajkami w każdego faceta, który mnie nie kreci.

    --
    Ostatnie badania wykazały, że 42% Amerykanów ma nadwagę, a 34% jest otyła. Pozostali zjedli ankiety.
  • triismegistos 23.07.19, 17:37
    Ok, przekonalaś mnie. Lecę porzucać jajkami w każdego faceta, który mnie nie kreci.

    --
    Żarty z wnoszenia lodówki na czwarte piętro kończą się gdy trzeba wnieść lodówkę na czwarte piętro.
  • kropkacom 23.07.19, 17:30
    Facet z pasją (na przykład sport), a już zwłaszcza niepijący wegetarianin, może mieć u pewnego typu kobiet czy mężczyzn przekreślone z zasady. No jest to w pewnym stopniu zastanawiające. Co do odchudzania się to zależy czy robi to potrzebnie czy ma jakiś problem. Pracowitość tak, ale nie pracoholizm. Reasumując: nie uważam abym kogoś hejtowała.
  • cauliflowerpl 23.07.19, 17:39
    Odchudzanie, tak jak tam to opisano, może mieć też bezpośredni związek z uprawianiem sportu.
    W wielu sportach od masy zależą wyniki, po prostu.

    "Facet z pasją (na przykład sport), a już zwłaszcza niepijący wegetarianin, może mieć u pewnego typu kobiet czy mężczyzn przekreślone z zasady."
    I to jest właśnie BARDZO zastanawiające. O ile niechęć do pasji rozumiem jako wizję, że pan będzie spędzał więcej czasu z pasją niż z partnerką, tak niechęci do niepijącego wegetarianina nijak nie czaję (oczywiście, co i tam napisałam, dopóki nie będzie próbował innym narzucać swoich nawyków żywieniowych).
    Co za różnica, czy facet wypije wino czy sok?
  • cauliflowerpl 23.07.19, 17:43
    A może właśnie to jest to samo, chęć posiadania partnera do robienia wszystkiego razem. Razem złapać humorek przy winku
    w sobotni wieczór, razem pójść na koncert rockowy, razem gotować... a tu masz, jarosz-abstynent uncertain
  • aerra 23.07.19, 18:03
    Wydaje mi się, że tu jednak duży wpływ mają własne doświadczenia z ludźmi do których można by podobny opis zastosować. I dlatego tyle emocji i tyle dopisywania sobie miedzy wierszami.

    Mój ojciec np. nie pije. I mimo tego, że większość w rodzinie nie ma nic do tego, że on nie pije (aczkolwiek zdarzały się, sporadycznie, zdziwienia: ale jak to się nie napijesz), to on z kolei uznaje za słuszne robienie przytyków swoim dorosłym dzieciom, żonie i siostrze (bo jakoś dalszej rodzinie to nie), na temat każdego piwa i każdej lampki wina. Ba, na temat zalewy do mięsa, do której się jakiś alkohol dodaje...
    A tu mamy brak danych (mam nieodparte wrażenie, że celowy, właśnie mający wywołać gównoburzę w odpowiedziach), jakie pan ma podejście do osób, które od czasu do czasu coś alkoholowego wypiją, czy też takich które nie są wegetarianami, tudzież lubią muzykę inną niż poważna - no i są tacy, którzy tę dziurę informacyjną wypełniają sobie własnymi wyobrażeniami czy doświadczeniami wink

    --
    super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
    <*>
  • triismegistos 23.07.19, 22:31
    Mi się wydaje, że największy wpływ ma charakterysttyka gościa. Jeśli ktoś przedstawia się w stylu "jestem Marek, jestem całkowitym abstynentem, uprawiam sport i słucham tylko muzyki poważnej" uznam go za świra.

    --
    Żarty z wnoszenia lodówki na czwarte piętro kończą się gdy trzeba wnieść lodówkę na czwarte piętro.
  • boogiecat 23.07.19, 22:37
    Ale moze niegroznego😉

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • triismegistos 23.07.19, 22:49
    Tfu, nie charakterystyka, sposób prezentacji miało być.

    --
    Żarty z wnoszenia lodówki na czwarte piętro kończą się gdy trzeba wnieść lodówkę na czwarte piętro.
  • aerra 24.07.19, 02:30
    Ale to nie on się przecież przedstawił, tylko - z jakiegoś powodu (a z jakiego to nie wiemy, może to się nasuwa, bo jest takim właśnie typem, który sam tak by się przedstawił, a może z premedytacją w oczekiwaniu miłej gównoburzy) został tak przedstawiony.
    Albo - jeszcze lepiej - to nie jest wcale prawdziwy człowiek, tylko autorka tamtego wątku ot tak postanowiła rozruszać forum, więc sobie taki opis wyssała z palca wink

    --
    super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
    <*>
  • quelquechose 24.07.19, 09:23
    Wydaje mi się, że jest to przyjmowane jako pewnego rodzaju zagrożenie własnego status quo, bo jeśli ktoś robi inaczej niż ja, to ktoś musi się mylić, czyli na pewno ta druga osoba! Przecież w naszym kraju wszyscy tak robią od wieków i jest ok. Nikt jakoś nie przyjmie nawet na chwilę pomysłu, że można od tej osoby się czegoś nauczyć lub spróbować czegoś nowego (nie zawsze musi się przyjąć). A nawet po prostu przyjrzeć się z zaciekawieniem. Strasznie wąskie horyzonty się ujawniają...

    --
    http://dl10.glitter-graphics.net/pub/496/496480jrt694jsq1.gif
  • tanebo2.0 23.07.19, 17:32
    To dość proste. Łatwiej wytłumaczyć sobie ciężkie życie obwiniając kogoś. Najlepiej obcego. Lub faceta.

    --
    Lubię to! Właśnie w tym kierunku bym chciała iść. Że też facet potrafi doradzić z sensem, a baby nie.
  • triismegistos 23.07.19, 18:51
    Tu mnie masz. Mam ciężkie życie, ale tłumaczę je sobie przez niechęć do wiązania się z kimś o odmiennym stylu życia. Na pewno jest w tym głęboki sens.

    --
    Żarty z wnoszenia lodówki na czwarte piętro kończą się gdy trzeba wnieść lodówkę na czwarte piętro.
  • smillla 23.07.19, 18:48
    Ja też się zdziwiłam, że na podstawie kilku bardzo powierzchownych informacji publika tak radykalnie ocenia człowieka. dla mnie te informacje nic nie znaczyły w kontekście tego, czy mógłby to być dla mnie bliski i ważny człowiek, czy nie.
  • taki-sobie-nick 23.07.19, 22:11
    To się nie bierze znikąd!

    Nie. To się bierze stąd, że te osoby bluźnią publicznie.
  • grrrru 23.07.19, 23:09
    Nie przyszłoby mi do głowy hejtować, ale też z opisu jasno wynika, że facet nie dla mnie:

    - trenuje sport indywidualny kilka razy w tygodniu = ma mało czasu na inne rzeczy, nie wiem, czy znajdzie czas na związek

    - wiecznie się odchudza, nie je wielu rzeczy (choć jest wagowo w normie) = odchudzanie się wieczne przy wadze w normie to zaburzenie, ja za to podziękuję

    - w wolnych chwilach pracuje (praca to jego pasja) - to samo co ze sportem.

    Całość tworzy dla mnie obraz nieco narcystycznego perfekcjonisty. Podejrzewam, że wobec ewentualnej partnerki ma równie wysokie wymagania, co wobec siebie. Więc dla mnie to żaden ideał, bo ja perfekcjonistką nie jestem.
  • madzioreck 23.07.19, 23:46
    grrrru napisała:


    > - trenuje sport indywidualny kilka razy w tygodniu = ma mało czasu na inne rzec
    > zy, nie wiem, czy znajdzie czas na związek

    Wiele ematek też regularnie uprawia sport albo coś trenuje. Czy to oznacza, że kobietom wolno, a facetom nie?

    > - wiecznie się odchudza, nie je wielu rzeczy (choć jest wagowo w normie) = odch
    > udzanie się wieczne przy wadze w normie to zaburzenie, ja za to podziękuję

    Pytanie, czy faktycznie się odchudza, bo są jeszcze co najmniej 2 inne opcje:

    -facet miał nadwagę/był otyły, schudł, i jeśli chce zachować rezultaty, to musi niestety się pilnować (ja jestem takim przypadkiem, być może w Twoich oczach byłabym taką wiecznie odchudzającą się, bo ja niestety nie mogę jeść ile i czego chcę bez konsekwencji na wadze)

    -w oczach osób, które mogą dużo zjeść, każdy, kto odmawia czegokolwiek, bo np. nie lubi albo nie jest w stanie tyle zjeść, będzie "się odchudzać". Szczególnie, jeśli kiedyś rzeczywiście się odchudzała. Czasem korci mnie aby odpowiedzieć na durne pytania, czemu nie jem ciasta, przecież kawałek nie zaszkodzi - "po prostu pieczesz ch...e ciasta", bo żadne racjonalne argumenty nie trafią. A ciast nie lubię, po prostu, tak na marginesie.

    -gość po prostu dba o zdrowie i je zgodnie z własnymi przekonaniami na ten temat.

    > - w wolnych chwilach pracuje (praca to jego pasja) - to samo co ze sportem.

    Ja w wolnych chwilach też, można powiedzieć, że pracuję. Mam takie jedno hobby, które się czasem całkiem fajnie sprzedaje. Jestem czubkiem/świrem/gburem z tego tytułu?

    > Całość tworzy dla mnie obraz nieco narcystycznego perfekcjonisty.

    Aha, jak ktoś ćwiczy, dba o odżywianie i posiada pasję, na której niestety da się zarobić, to jest narcystycznym perfekcjonistą. Nic bliższego nie wiemy o człowieku, ale oceny przychodzą tak łatwo...

    Podejrzewam,
    > że wobec ewentualnej partnerki ma równie wysokie wymagania, co wobec siebie. Wi
    > ęc dla mnie to żaden ideał, bo ja perfekcjonistką nie jestem.

    To są tylko domysły. A tymczasem może problem wcale nie leży w faktycznych oczekiwaniach faceta, tylko w dysonansie u osoby, która stanie na jego drodze?
  • zla.m 23.07.19, 23:33
    Dlaczego pierwszym instynktem na inność jest odrzucenie? Nie warto
    > najpierw się zastanowić, jakie są jej konsekwencje? Skąd się bierze? Że są inn
    > e perspektywy niż nasza, która nie jest lepsza tylko dlatego, że nasza..? Dlacz
    > ego tak bezrefleksyjnie kogoś hejtujemy?
    >
    >

    Biologia, ewoluujemy wolniej niż rozwija się cywilizacja. Wtedy (100-200tys. lat temu) taka postawa miała sens.

    Co nie zmienia faktu, że homo sapiens sapiens mógłby częściej myśleć, używać kory nowej i neuronów lustrzanych... a mniej rzucać kamieniami.


    --
    Niewiele osób wie, że oprócz Międzynarodowej Olimpiady w Programowaniu istnieje również Paraolimpiada w tej dziedzinie. Z ramienia Polski startuje w niej zawsze wydział Filologii Polskiej.
  • livia.kalina 23.07.19, 23:34
    Dla mnie w tamtym wątku zostały wymienione cechy kompletnie bez znaczenia. Po ich zbiorze nie jestem w stanie ocenić czy to ideał, czy nie. zdziwiło mnie, że tak wiele osób, po tak skromnym opisie, napisały, ze dla nich takich facet to nie ideał. Choć były tez takie, które nie zaskoczyły bo znane są na forum ze specyficznych możliwości intelektualnych.

    --
    super_hetero_dyna:
    "Stalin, choć ludobójca, był jednak człowiekiem dużego formatu."
  • betty842 24.07.19, 08:51
    Ale chyba każda odpowiadała wh swoich odczuć. Dla kogoś ten facet może być ideałem ale dla mnie nie jest i już. Oczywiście jak któraś napisała "wręcz przeciwnie"(nie jest ideałem) to zaraz padały komentarze że wolą pijusa. Nie,są też normalni faceci,którzy wypiją okazyjnie kielicha czy piwo. Są też tacy co nie piją wcale alkoholu i również mogą być całkiem spoko. Jednakże wszystkie wymienione cechy (autorki wątku o facecie idealnym) nie są dla mnie cechami faceta idealnego i tyle.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka