Dodaj do ulubionych

Co myślicie o takiej koleżance?

23.07.19, 17:44
Mam blisko, serdeczną koleżankę. Znamy się już lat 16, obie jesteśmy pod czterdziestkę. Ja jestem mężato-dzieciata, ona nie. Kilka razy w życiu bardzo mi pomogła, zarówno wsparciem i wysłuchaniem oraz radą, jak i finansowo oraz logistycznie. Ja się jej odwdzięczyłam, możemy na siebie liczyć. W sumie to mogłabym powiedzieć, że to prawie przyjaciółka. Niestety od roku ona robi coś, czego ja moralnie nie akceptuje. Umawia się na niezobowiązujący seks z żonatymi mężczyznami, którzy szukają takich przygód przez rozmaite strony i aplikacje. Piszą uczciwie o tym, że mają rodziny, szukają seksu bez zobowiązań, oczekują dyskrecji itp. Gdy zapytałam czemu to robi, odpowiedziała, że tacy faceci są najmniej problemowi. Nie zawracają głowy, organizują wszystko jak należy (np. lokal, alkohol, zabezpieczenia), są bardzo ostrożni i po prostu wiedzą czego chcą. A ona ma dosyć niezdecydowanych i fajtłapowatych panów 30-40 lat, niezagospodarowanych, z rozlicznymi felerami. Dlatego gdy chce jej się - a chce się często - szuka i znajduje chętnych żonatych. Później mi opowiada, pokazuje ich ogłoszenia, śmieje się, jak np. jeden z facetów ma taki fetysz, że w trakcie seksu dzwoni do swojej żony i niewinnie z nią rozmawia. Brzydzi mnie to jej zachowanie, ale nie chcę zrywać z nią kontaktu, zależy mi na niej i na tej znajomości, ufam jej a ona mi, wiem, że jest sprawdzoną osobą. Co byście zrobiły w relacji z koleżanką - przyjaciółką, na której wam bardzo zależy, ale której pewne zachowanie i postępowanie totalnie was odrzuca?
Edytor zaawansowany
  • alpepe 23.07.19, 17:48
    Poprosiłabym, by mi tego nie opowiadała. Tylko tyle.

    --
    "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
  • m.y.q.2 23.07.19, 17:58
    Wspieraj ją, tak jak ona ciebie wielokrotnie wspierała i pozwól jej żyć, jak chce.

    --
    Ślepej wierze źle z oczu patrzy.
    St. Jerzy Lec
  • triss_merigold6 23.07.19, 18:41
    Ale w czym ją wspierać?
  • katja.katja 23.07.19, 20:20
    W wysłuchaniu.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • aguar 23.07.19, 18:09
    Nie potępiaj jej. Szkoda przyjaźni. To co robi nie jest dobre, ale jednak nie zaczaja się na facetów, którzy nawet nie pomyśleliby o zdradzie. Ci, z którymi chodzi do łóżka zrobiliby to jak nie z nią, to z inną.
    Może to tylko taka faza przejściowa. Faceci, którzy szukają kobiety do trwałego związku często są krytyczni i wybredni (chociaż sami niedoskonali), a ci, co tylko do seksu - przeciwnie, wystarczy być przeciętną, aby się nadać. To może jej trochę podnieść samoocenę być może nadszarpniętą długimi i nieskutecznymi poszukiwaniami kogoś na poważnie.
  • hanusinamama 23.07.19, 23:06
    A czemu to co robi nie jest dobre?? Ona nikogo nie zdradza, niewierni są Panowie - Mężowie. Nie ona znajdzie się inna...
  • 3-mamuska 24.07.19, 00:43
    hanusinamama napisała:

    > A czemu to co robi nie jest dobre?? Ona nikogo nie zdradza, niewierni są Panowi
    > e - Mężowie. Nie ona znajdzie się inna...


    Ta jasne pani taka niewinna chciało by się powiedzieć czysta jak „dziewica”🤨😤
    Pani może i nie przysięgała ,ale moralności nie ma za grosz. Choć to nie moje sprawa gdzie i z kim idzie. Nie chciałbym tego słychać.
    Autorko uważaj na męża.



    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • hanusinamama 24.07.19, 10:07
    Ale czemu nie ma moralności?? Ona jest samotna, nikogo nie zdradza a ze woli jednorazowy sex?? To Panowie zdradzają. Czemu winę Panów p[rzerzucacie na kochanki...jakby Pan nie chciał to by sie nic nie stało.
  • arwena_11 24.07.19, 11:56
    Pani bierze w tym procederze udział. To tak jakbyś np. pożyczyła złodziejowi samochód, wiedząc że posłuży do przestępstwa. No jesteś niewinna, przecież ty nie ukradłaś.
  • katja.katja 24.07.19, 12:13
    Zawsze wydawało mi się, że męski członek (nawet żonatego) należy do danego mężczyzny, więc jeśli on swoją własność udostępnia dobrowolnie komu innemu to nie jest to kradzież.
    Najwyżej leasing.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • hanusinamama 24.07.19, 12:44
    Padłam arwena padłam....pania uprawiącą sex z żonatym tak porównujesz? Serio??? Smiech na sali. To mąż cie zdradzi a nie jego kochanka....To mąż sie decyduje na zdradę, pani tylko korzysta z sexu.
  • arwena_11 24.07.19, 13:03
    Pani jest współwinna, takie jest moje zdanie. Ty możesz ją na piedestał postawić jak chcesz. Dla mnie jest to osoba z zerową moralnością i urwałabym znajomość.
  • snakelilith 24.07.19, 16:53
    Zerowa moralność, a współwinna, to są dwie różne sprawy. Owszem, kobieta umyślnie spotykająca się z żonatymi facetami w wiadomych celach, to qrwiszon, moralne dno, ale zdrady winna nie jest. Niestety, ale to pan odpowiada za swoje małżeństwo.

    --
    "Mam gdzie indziej włosy smile " - bywalec.hoteli
  • arwena_11 24.07.19, 17:17
    no ja to traktuję jako pomoc w przestępstwie.
  • tt-tka 24.07.19, 17:32
    arwena_11 napisała:

    > no ja to traktuję jako pomoc w przestępstwie.


    Serio nikt ci jeszcze nie powiedzial, ze cudzolostwo nie jest przestepstwem ? W europejskich kodeksach w kazdym razie, ty z innych stron ?

    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • arwena_11 24.07.19, 17:36
    A jakie to ma znaczenie? Dla MNIE jest i JA nie chcę mieć z kimś takim nic wspólnego.

    TY możesz jej wystawić pomnik, jeżeli masz na to ochotę.
  • milka_milka 24.07.19, 19:12
    Moralnie jest nieakceptowalne. W każdym razie ja pani więcej ręki nie podałabym.

    --
    Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
  • snakelilith 24.07.19, 19:36
    No nie trzeba. Można o tej kobiecie także swoje pomyśleć i to jest jak najbardziej uzasadnione, ale na Boga, zdrada to nie przestępstwo i zdrady winny jest tylko i wyłącznie mąż. Gdyby mnie coś takiego spotkało, to nie raczyłabym takiej pani nawet spojrzeniem, ale zła byłabym na męża i tylko na niego. Od qurwiszonów nie wymagam trzymania się zasad, tylko od męża.

    --
    "Założyć, większość facetów bedzie się przyglądać czy widać cycki" - bywalec.hoteli
  • arwena_11 24.07.19, 19:37
    Ale mówimy o kobiecie. Facetów nie znamy.
  • milka_milka 24.07.19, 23:57
    Ale nie muszę tolerować takiej osoby w swoim towarzystwie.

    --
    Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
  • 21mada 24.07.19, 23:21
    > Moralnie jest nieakceptowalne.
    Tylko dla ciebie. Dla mnie jest.
  • milka_milka 25.07.19, 01:09
    To sobie akceptuj. Ja nie muszę i nie będę.

    --
    Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
  • arwena_11 25.07.19, 10:51
    No trudno żebyś nie akceptowała tego co sama robisz. Ty z moralnością też nie masz nic wspólnego, więc nie wątpię że z taką panią byś się świetnie dogadała. Może by ci nawet rad udzieliła jak skutecznie szukać kochanków?
  • snakelilith 25.07.19, 15:41
    arwena_11 napisała:

    > No trudno żebyś nie akceptowała tego co sama robisz.

    No właśnie, że nie robi, bo jej doświadczenia w tym temacie są zerowe. Napaliła się biedna tylko na obcego faceta i w fantazjach zgrywa na wyzwoloną. Jak skonsumuje (na co się jednak nie zapowiada) i mąż wystawi jej walizki, to podkuli ogon i zacznie bredzić o małżeńskich wartościach. big_grin


    --
    "Hehe, niezłe, czyli niby cięta osa ale jak dostanie klapsa to złość mija i przechodzi w ochotę smile" - bywalec.hoteli
  • arwena_11 25.07.19, 15:50
    No to też mówię, że taka koleżanka to skarb dla mady. Mogłaby ją czegoś nauczyć. Bo mada to chciałaby, chciaaaała, chciałaby, chciała big_grin
  • snakelilith 25.07.19, 15:36
    21mada napisała:

    > > Moralnie jest nieakceptowalne.
    > Tylko dla ciebie. Dla mnie jest.

    To pochwal się jeszcze raz wyzwolona kobieto, ile to partnerów seksualnych w życiu miałaś? Dwóch? Buahahahahaaaa...... A ilu z nich było pozamałżeńskim seksem? Zero? Co za żałość big_grin Więc coś tam sobie bredzisz, ale niestety jak ślepy o kolorach. Ochota na puknięcie się z kolegą z pracy, to jeszcze długo nie "wolna miłość".


    --
    "Mam gdzie indziej włosy smile " - bywalec.hoteli
  • milka_milka 24.07.19, 15:20
    Akurat tu Arwena ma 100% racji.

    --
    Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
  • 3-mamuska 23.07.19, 18:27
    Ale twój Kolezanka ma racje,
    Nie chce faceta na stałe a żonaci są bezpieczni.
    Jedyne obżydliwe ten gościu z telefonami do żony.
    I powiedz jej ze ty tego nie akceptujesz bo masz męża i nie wybierasz sobie żeby mógł cię zdradzić.
    I żeby ci nie opowiadała. Ale z nią nie masz problemu.

    Dziwne ze się tyle znacie a ona nie wie ze ty tego nie akceptujesz.

    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • 21mada 23.07.19, 18:33
    Przyznaj się że po prostu zazdrościsz koleżance i to cię tak wkurza. Kto by nie chciał niezobowiązującego seksu z każdym facetem jaki nam się tylko zamarzy?
  • majenkir 23.07.19, 19:27
    21mada napisała:
    > Kto by nie chciał niezobowiązującego seksu z każdym facetem jaki nam się tylko zamarzy?


    Ona nie ma seksu z takimi, o ktorych marzy, tylko z takimi, ktorych poznala na tinder big_grinwink


    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
    Abby&Prada
  • 21mada 23.07.19, 19:35
    Ale ich tam są setki a ona sobie wybiera tych którzy jej się podobają. Już w epoce wiktoriańskiej tak było i w epoce kamienia łupanego. Nic się nie zmienia w ludzkiej naturze.
  • kalina_lin 23.07.19, 20:02
    W epoce kamienia łupanego wyrywało się gości na tinderze?
  • daniela34 23.07.19, 20:57
    Mnie z kolei fascynuje ten Tinder w epoce wiktoranskiej
  • 21mada 23.07.19, 21:46
    Chodzi mi o stosunki pozamałżeńskie.
  • daniela34 23.07.19, 21:48
    W epoce kamienia łupanego były małżeństwa???
  • taki-sobie-nick 23.07.19, 22:17
    To był taki tinder łupany. tongue_out
  • mae224 23.07.19, 18:49
    Kiedyś już pisałam o tym tutaj, mam dwie takie przyjaciółki. Postanowiłam przeczekać, związki z żonatym minęły, jedna chwilowo jest z wolnym facetem, druga zakochana bez wzajemności. Co więcej mam dwóch męskich przyjaciół (żonaci), którzy opowiadają mi o zdradzaniu żon...i co z nimi?
  • 21mada 23.07.19, 19:22
    Nic. A co jest złego w seksie z żonatym? To taki sam facet jak każdy inny. A ponieważ żyjemy w kulturze monogamiczne i wszyscy muszą być sparowani, po prostu w pewnym wieku częściej trafi się na żonatego niż wolnego. Co w tym dziwnego? Z hoinkiscie się urwały?
  • 21mada 23.07.19, 19:23
    Choinki.
  • m.y.q.2 23.07.19, 19:32
    Tris, pytasz w czym wspierać? W chwilach trudnych dla koleżanki, przecież jej życie to nie tylko sex z żonatymi facetami, musi się zmagać z wieloma problemami, jak każdy człowiek.

    --
    Niektórzy są przekonani, że ich kaganiec to przyłbica.
    St.Jerzy Lec
  • m.y.q.2 23.07.19, 19:32
    Tris, pytasz w czym wspierać? W chwilach trudnych dla koleżanki, przecież jej życie to nie tylko sex z żonatymi facetami, musi się zmagać z wieloma problemami, jak każdy człowiek.

    --
    Ślepej wierze źle z oczu patrzy.
    St. Jerzy Lec
  • aguar 23.07.19, 19:39
    "A co jest złego w seksie z żonatym?"
    Sorry, ale pojadę klasykiem: zrozumiesz, jak zostaniesz żoną!
  • 21mada 23.07.19, 19:40
    Jestem.
  • 21mada 23.07.19, 19:50
    A potrafisz odpowiedzieć co TY myślisz - bez odwoływania się do klasyków?
  • rosapulchra-0 23.07.19, 21:45
    Mada i jest ci całkowicie obojętne, że twój mąż bzyka sobie jakieś panienki na boku?

    --
    Ty milden samotna zdaje jesteś to może się wymienicie usługami? Bo pewnie też masz z tym problem. by bergamotka77
  • ajrisz.ka 23.07.19, 19:51
    21mada napisała:

    > A co jest złego w seksie z żonatym?

    W tym konkretnym przypadku: to, że on ma z tego zysk a ona nie ( no chyba, że jakiś ma ale się nie chwali tongue_out
  • aandzia43 23.07.19, 20:31
    ajrisz.ka napisała:

    > 21mada napisała:
    >
    > > A co jest złego w seksie z żonatym?
    >
    > W tym konkretnym przypadku: to, że on ma z tego zysk a ona nie ( no chyba, że j
    > akiś ma ale się nie chwali tongue_out

    Nie rozumiem, dlaczego ona ma nie mieć zysku z seksu uprawianego z własnej woli?



    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • 21mada 23.07.19, 20:38
    To seks uprawia się dla zysku?
  • katja.katja 23.07.19, 20:46
    Tak - Twoja przyjemność i miłe wrażenie "dopchania" towarzyszące nieraz i pełne 2 dni to też zysk.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • 21mada 23.07.19, 20:57
    Skoro przyjemność to zysk to dlaczego ajriszka uważa że ona nie ma z tego zysku?
  • katja.katja 23.07.19, 21:21
    Może nie ma z Panem przyjemności? Tak też bywa.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • 21mada 23.07.19, 21:47
    Ale skąd ajriszka o tym wie?
  • triismegistos 23.07.19, 22:27
    Może koleżanka jej się zwierzyla?

    --
    Żarty z wnoszenia lodówki na czwarte piętro kończą się gdy trzeba wnieść lodówkę na czwarte piętro.
  • ajrisz.ka 23.07.19, 23:28
    21mada napisała:

    > Ale skąd ajriszka o tym wie?

    Z postu startowegosmile
  • milka_milka 24.07.19, 23:59
    Cóż, tacy panowie nie byliby moimi przyjaciółmi.

    --
    Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
  • ajrisz.ka 23.07.19, 18:59
    Zacznij opowiadać koleżance, o tym, co wyprawiacie z mężem we własnym wyrku. Może oprzytomniejesmile
  • hanusinamama 23.07.19, 23:10
    Ale czemu ma oprzytomniec?? Ze seks z męzem slubnym jest lepszy niz z nieslubnym facetem?? Nie kumam zupełnie czemu ją potępiacie. Kobieta nic złego nie robi, to Panowie nie dotrzymują obietnicy i oszukują swoje żony....ona nikogo nie oszukuje.
  • taki-sobie-nick 23.07.19, 23:13
    Albo sypiasz z żonatym, albo to długo robiłaś, bo tworzysz karkołomne tezy w obronie kobiety.
  • hanusinamama 23.07.19, 23:21
    Nikogo nie bronie bo nie musze. Jak pisałam kochanka nie zdradza żony, tylko mąz to robi. I robi dobrowolnie, nie jest zmuszany. Nie jestem kochanką. Mam męża...jak będzie chciał zdradzić zdradzi nawet na krótkim sznurku. To mój mąz mi obiecywał wierność...a nie obca baba.
  • taki-sobie-nick 23.07.19, 23:28
    Możliwe. Niemniej jeśli cię zdradzi nie będziesz miała pretensji do tej, z którą nie zdradził, chociaż mógł, prawda?
  • ajrisz.ka 23.07.19, 23:30
    Idealistka? smile
  • taki-sobie-nick 24.07.19, 00:39
    Ajriszka, a ty masz wyjaśnić, o co ci chodziło z tymi stópkami.
  • ajrisz.ka 24.07.19, 01:05
    taki-sobie-nick napisała:

    > Ajriszka, a ty masz wyjaśnić, o co ci chodziło z tymi stópkami.

    Ale ja naprawdę nie wiem o co chodzismile
    Być może, znowu trochę, przedobrzyłam z drinkami...
    Stopy - jak stopy, każdy jakieś tam mawink ...i nic na to nie poradzimy.

  • taki-sobie-nick 24.07.19, 01:09
    Życzyłaś komuś odpadnięcia stópek.
  • ajrisz.ka 24.07.19, 01:43
    taki-sobie-nick napisała:

    > Życzyłaś komuś odpadnięcia stópek.

    Nie, to niemożliwe. Ja ludziom dobrze życzę, nie mam wrogów. Zdarza mi się, od czasu do czasu, podrinkować i palnąć jakąś głupotę...albo zwyczajnie zażartować ... Nigdy nikogo bym nie skrzywdziła. Nigdy.
  • ajrisz.ka 24.07.19, 02:04
    Chyba pisałam gdzieś o stopie procentowej...
    Najmocniej przepraszam, Ciebie i tych wszystkich, którzy mogli poczuć się urażeni moim postem.
    Obrażanie innych - nigdy nie było moim celem, tutaj pisze - pisałam dla zabawy.
    To jak będzie?
  • taki-sobie-nick 24.07.19, 22:29
    Nie, stopa procentowa nie miała z tym nic wspólnego. Nie chodzi o obrażanie, tylko życzenie źle innym.

    Nie próbuj leczenia lęków alkoholem. Lęków nie wyleczysz, zyskasz alkoholizm.
  • ajrisz.ka 24.07.19, 22:49
    Tak, jestem zgorzkniała, nieszczęśliwa i samotna. Bywa.

  • taki-sobie-nick 24.07.19, 23:10
    Nic takiego nie napisałam.
  • ajrisz.ka 24.07.19, 23:21
    Tak, wiem.
  • taki-sobie-nick 24.07.19, 23:35
    Napisałam, że alkoholem próbujesz walczyć z lękami. Bo to przypuszczam.
  • ajrisz.ka 24.07.19, 23:42
    Tak naprawdę, to forum jest jedynym moim uzależnieniemsmile
  • ajrisz.ka 24.07.19, 23:45
    I niestety, jestem zgorzkniała, nieszczęśliwa i samotnasmile
  • ajrisz.ka 25.07.19, 00:18
    Mimo wszystko - nie złorzeczę innym. Możesz mi wierzyć lub nie.
  • hanusinamama 24.07.19, 10:08
    Jakies pokrętne myślenie. Wybielanie zdradzjaącyh panów i przerzucanie ich winy na kochankę jest naiwne. Takie myslenie "jakby mu nie dała to byłby mi wierny"...co to za wierność?
  • milka_milka 25.07.19, 15:27
    Ależ nikt nie wybiela panów! Są winni zdradzie, jednak kochanka to nie niewinna lelija, nieświadoma i czysta, tylko zwykły q...szon.

    --
    Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
  • 3-mamuska 24.07.19, 01:06
    hanusinamama napisała:

    > Nikogo nie bronie bo nie musze. Jak pisałam kochanka nie zdradza żony, tylko mą
    > z to robi. I robi dobrowolnie, nie jest zmuszany. Nie jestem kochanką. Mam męża
    > ...jak będzie chciał zdradzić zdradzi nawet na krótkim sznurku. To mój mąz mi o
    > biecywał wierność...a nie obca baba.


    Bzdura pani bierze czynny udziel w krzywdzeniu drugiej/innej osoby.
    Tak samo jak nie udzielisz komuś pomocy, tak samo jak kogoś gwałcą a ty stoisz i patrzysz. Niby nic nie robisz, bo to nie ty krzywdzisz ,a jednak.
    Nie ma różnicy czy to fizyczne czy psychiczne krzywdzenie.


    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • hanusinamama 24.07.19, 10:10
    NIe...to ty przerzucasz winę całą albo część na kochankę. Takie zaklinanie rzeczywistości "on mnie kocha, jest mi wierny...ona go omamiła". A jak Pan szuka na portalu okazji do zdrawdy to juz na serio śmieszne. Nie ta znalazłaby sie inna....
  • 3-mamuska 25.07.19, 01:44
    hanusinamama napisała:

    > NIe...to ty przerzucasz winę całą albo część na kochankę. Takie zaklinanie rzec
    > zywistości "on mnie kocha, jest mi wierny...ona go omamiła". A jak Pan szuka na
    > portalu okazji do zdrawdy to juz na serio śmieszne. Nie ta znalazłaby sie inna
    > ....


    Bzdura nic takiego nie napisałam ze pan niewinny kocha i byłby wierny gdyby ,suka nie dała.
    I normalne ze znalał by inna choćby płatna panią.

    Pan jest winny i nie ma do co do tego wątpliwości , bo to on ma żonę, jednak kochanka nie jest niewinna ,jest współwinna i przykłada rękę do nieszczęścia innej kobiety.
    Tak samo jak ktoś kradnie ,a drugi stoi na czatach niby nie jest w środku, niby nie wynosi towaru ,ale jednak jest współwinny. I tak wiem kradzież jest karalna prawem ,jednak istnieje coś takiego jak prawo moralne. I dużo spraw codziennych na prawie moralnym się opiera.
    Zupełnie pomyliłaś to o czym napisałam.
    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • ajrisz.ka 23.07.19, 23:41
    hanusinamama napisała:

    > Ale czemu ma oprzytomniec?? Ze seks z męzem slubnym jest lepszy niz z nieslubnym
    > facetem??

    Ja nie wiem z kim jest lepszy - bo nie mam porównaniasmile
    Ale to nie ważne, że nie mamsmile
    Nie napisałam też, że potępiam koleżankę.
    Chodziło mi o to całe opowiadanie na lewo i prawo, po co to robi? Nie wiem.
  • eliksir_czarodziejski 23.07.19, 19:06
    Jak nie chcesz tracić przyjaciółki to po prostu powiedz jej że nie chcesz żeby Ci o tym opowiadała. Ona pewnie będzie drążyć że czemu itp więc powiedz jej wtedy delikatnie jak się da prawdę.
  • australijka 23.07.19, 19:11
    Myślę, że skoro pod czterdziestkę i wolna, to niekoniecznie li tylko z winy tych ciapowatych i niezagospodarowanych. Być może to sposób na udowodnienie sobie i światu, że atrakcyjna jestem niemożebnie lecz wybredna. Szczęście i nieszczęście ludzkie chadzają różnymi drogami. A w kwestii tego pana, który w trakcie gada z żoną. No nie za bardzo przeżywa ten doniosły, szaleńczy, porywający akt. Tym bym się nie chwaliła. Dobrze, że meczu nie ogląda. Koleżanka ma nieuświadomione wycie jajeczka. Rozmawiaj albo zaproponuj terapeutę zanim całkiem przepadnie.
  • hanusinamama 23.07.19, 23:12
    Bo kazda musi chciec miec męża i dzieci??? I kazda niemężata i niedzieciata bedzie miec koło 40 wycie jajeczka??
  • australijka 24.07.19, 10:46
    No wiesz, nie każda. Ale też nie każda jest materacem dla każdego, kto się chce z nią materaczyć. Bo z opisu wynika, że to nie ona rozdaje karty w tych układach. Raczej spełnia wymagania. Naprawdę chciałabyś aby podczas stosunku twój nawet jednorazowy facet, gadał z żoną???? Te rozmnożone znaki zapytania to ukłon w stronę Twoich z posta.
    W porządku, lubię się zabawiać z różnymi panami. Ale jeśli o tym opowiadam ze szczegółami to już w porządku nie jest. Albo nimfomanka albo desperatka.
  • hanusinamama 24.07.19, 11:14
    Czyli jak Pani lubi przygodny sex to jest materacem. Niegodna szacunku...szacunek tylko dla sexu w małżeństwie. Nie wiem co ty wyczytałas, dla mnie to ona spełnia swoje wymagania. Sex bez zobowiązan, bez wiązania sie...Ja mam meza i sex "małzenski" ale nie uwazam ze to jest lepsze od przygodnego. Pytanie tez czy tak na serio opowiada...czy tylko autorka tak to przedstawia aby podkolorować jej "niemorlane" zachowanie...
  • australijka 24.07.19, 11:44
    Tak, jeśli są to przygodne znajomości to jest. Jesteś kobietą. Naprawdę idziesz do łóżka z nieznajomym, (notorycznie, nie z porywu chwili) takim nieznajomym na 100% i akceptujesz go w całości? Rudy, blondyn, łysy, z małym, tłuściutkim ogóreczkiem, długą cienką pytką, bo chyba sobie zdjęć nie przesyłacie a jeśli już to tu raczej dotyk też się liczy. I te włókniaki i te zęby nie zawsze w porządku, stopy, owłosienie, krostki, plamki, sposób mówienia, inteligencja i milion innych składowych.I z każdym odpływasz i ziemia pod zadkiem drży? No bajki prześwietny sądzie.
    A z tym jajeczkiem. Zrobiono badania. Pokazano zdjęcia panów i dano do powąchania noszony podkoszulek. Po owulacji kobiety były bardziej wymagające pod względem urody i zapachu. W czasie owulacji brały jak leciało. Biologia. Jajeczko wyło.
    Nie jestem moherem, stulipindą ale wiem, jak można się upodlić , zeszmacić i w końcu znienawidzić po takich numerach. A skąd wiem? Bo leczyłam takie wyzwolone. Nie wszystkie pękały z czasem. Niektóre miały się całkiem dobrze. To zależy od temperatury. Te zimne wygrywają.
  • katja.katja 24.07.19, 11:53
    A co z Paniami, które poznały kogoś "długodystansowo", przystojny, charakter ok, w końcu dochodzi do konsumpcji, a tam...
    Bardzo mały interes sad Odkochiwały się? P.s. Nie jest prawdą, że rozmiar nie ma znaczenia. Są rozmiary takie (w każdą stronę), że ma to znaczenie.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • pohalinka 24.07.19, 11:59
    Może coś w tym jest. Moja koleżanka ma taką "procedura", że wyszukuje inteligentnie brzmiące ogłoszenia, odpowiada, wymieniają kilka wiadomości, umawiają się na niezobowiązującą kawę w jakimś miejscu publicznym, ale raczej na uboczu (w sensie: nie w centrum). Na spotkaniu ocenia, czy facet się jej podoba i ją pociąga, zarówno fizycznie (musi być zadbany, czysty, bez wyraźnych defektów urody) oraz jakoś tam intelektualnie (ciekawie rozmawia, wypowiada się pełnymi zdaniami, ma poczucie humoru) i jeśli wszystko jest ok, to informuje go, żeby zorganizował lokal na weekend czy jak tam mu pasuje ze względu na życie rodzinne (ale najlepiej piątkowy wieczór lub sobota w ciągu dnia albo wieczorem) i kupił jakieś dobre wino. Jeśli facet jej pod jakimś względem nie pasuje, to mówi, że nic z tego nie będzie, żegna się i wychodzi. Na 10 spotkań, z trzech wychodzi seks, jeszcze nie zdarzyło się, żeby facet odmówił. I za każdym razem jest zadowolona, chociaż bywają dobre i lepsze doznania erotyczne. Z niektórymi trzyma dłuższy kontakt, jeśli jest jej z nimi naprawdę dobrze. Z drugiej strony, sprawia jej jakąś dziwną niezdrową satysfakcję, gdy dopytuje facetów o ich rodziny, prosi żeby jej pokazywali wspólne zdjęcia z żoną i dziećmi, mówi mi, że bardzo ją to podnieca. Ot takie skrzywienie. I trafia też niekiedy na facetów, których również zdrada podnieca, jak ten co dzwoni do żony w trakcie (kończą rozmowę przed szczytem oczywiście), albo jak facet po seksie oralnym w drugą opowiada, że nie umyje twarzy, żeby po powrocie do domu dać buziaka swojej żonie itp. Takie, jak dla mnie, mocno przegięte sprawy. Wydaje mi się zadowolona, ale z drugiej strony zrobiła się dziwnie perwersyjna w ciągu ostatnich 3-4 lat, wcześniej taka nie była. Nie wiem czemu i bardzo mnie to razi sad A naprawdę bardzo ją lubię.
  • katja.katja 24.07.19, 12:11
    Fajna ta koleżanka smile Może by się ze mną podzieliła namiarami na "pewniaków" .

    --
    Nie dam się wygasić!
  • australijka 24.07.19, 12:13
    No jest, jest. Kobieta przed 40-ką to idealny moment na określenie siebie. Całościowo. Studia zaliczone, praca jako taka, przyjaciele, mieszkanie, jakieś zabezpieczenie finansowe, sprecyzowany gust i wymagania. Również w kwestii seksu. To własnie wtedy możemy zmienić dotychczasowe upodobania. Znacie określenie "ryczące czterdziestki" i nie o żeglugę mi chodzi. Choć może być wypłynięcie na nieznane, szersze wody. Jak bardzo tęsknimy za innością, perwersją, swobodą, seksem nieokiełznanym nich świadczy sukces takiej kiepskiej książki jak Grey o wielu twarzach. Sorry, nie doczytałam. W gabinecie mam lepsze historie. Ale mnie ubawiła. Wyobrażałam sobie panią , która ćwiczy partnera gdzie ma położyć rękę, gdzie głowę a gdzie d....ę. No pełen spontan. A facet nie chce ekwilibrystyki. On chce seksu. Przecież my też lubimy szybkie numerki na rozładowanie napięcia i wolne numery na odczuwanie miłości.
  • rzeniha 24.07.19, 18:21
    Oczywiście masz rację. A mnie śmieszą jak cholera te tolerancyjne forumki, które winy pani nigdzie nie widzą. A wystarczy prosty eksperyment myślowy. Mąż takiej forumki zdradza ją z nieznajomą amatorką żonatych, poznaną w internecie. Forumka dowiaduje się o tym, wystawia mężowi walizki. Miesiąc później poznaje na imprezie sympatyczną kobietę. Zostają koleżankami. Po roku bliskiej relacji okazuje się, że ta koleżanka, to pani, z którą mąż zdradził naszą przykładową forumkę. Pani nie znała żony, nie wiedziała, że to ta jej nowa koleżanka nią jest (wiedziała tylko, że poznany facet jest żonaty). Forumka nie znała tej pani, nie wiedziała, że mąż akurat z nią zdradził. Pani nadal chętnie sypia z żonatymi i nie widzi w tym problemu. Daję sobie kopyto obciąć, że nasza tolerancyjna forumka po wyjściu tego zbiegu okoliczności na jaw a) miałaby pretensje do nowej koleżanki (żal), b) nie kontynuowała by tej znajomości. I tyle są warte tolerancyjne bączania tutejszych "nowoczesnych" ematek.
  • majenkir 23.07.19, 19:28
    Odnosze wrazenie, ze Twoja kolezanka jest gleboko nieszczesliwa sad.

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
    Abby&Prada
  • katja.katja 23.07.19, 20:22
    Jak ma dużo seksu w tym wieku i jeszcze chętnych (nie musi ona płacić facetom za seks) to szczęściara big_grin

    --
    Nie dam się wygasić!
  • alpepe 23.07.19, 20:25
    Sądzę, że twoje wrażenie może być błędne. Piszę na podstawie własnych doświadczeń obecnie.

    --
    "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
  • katja.katja 23.07.19, 20:26
    Powiedz coś więcej.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • alpepe 23.07.19, 20:39
    Chyba kpisz. Jedna z tego forum wie, jak jest obecnie u mnie big_grin.

    --
    "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
  • piekna_remedios4 23.07.19, 21:02
    jaka jedna, przecież wszystkie wiemy, że bzykasz teraz dwudziestoparolatka, który początkowo był niegramotny a potem zaliczyliście seks stulecia. Ma czarne loki i coś tam jeszcze, aha chyba karierę naukową, tak?

    --
    Cien años de soledad
  • 21mada 23.07.19, 21:05
    Ja nic o tym nie wiem. Gdzie to było?
  • katja.katja 23.07.19, 21:20
    W Niemczech. Tam starsze Panie w naszym wieku mają nieco większe wzięcie (choć często trzeba wyłożyć jakiś pieniądz) bo dużo tam Murzynów i Arabów.
    Miałam bardzo brzydką (naprawdę, typ urody nie do naprawienia) i bardzo grubą (wyprzedziła epokę, wtedy było mało otyłych młodych) koleżankę. Za granicą rozmnożyła się.... A jak smile Z Murzynem sądząc po kolorze synka.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • alpepe 23.07.19, 21:51
    Katjeńka, nie rozśmieszaj mnie.

    --
    "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
  • alpepe 23.07.19, 21:51
    Kiedy to było??? Najstarsi ludzie nie pamiętają.

    --
    "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
  • aandzia43 23.07.19, 20:26
    majenkir napisała:

    > Odnosze wrazenie, ze Twoja kolezanka jest gleboko nieszczesliwa sad.
    >

    Taaa… Bo ma akurat w życiu fazę na niezobowiązujące sypianie z facetami bez parcia na związek. Ciekawy punkt widzenia wink
    Do autorki wątku: przelotne sypianie z żonatymi bez najmniejszej ochoty na komplikowanie im życia i bez narażania małżonek na wiedzę o niewierności ich brzydszych połówek to i tak jedna z mniej obrzydliwych rzeczy jakie ludzie robią ludziom. Wyluzuj, mogłaby być plotkarą, intrygantką, etatową kochanką żonatego z zakusami na stanowisko małżonki, złodziejką, itd. Pobzyka się z nimi, pobzyka i przestanie.


    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • 21mada 23.07.19, 20:42
    To nie wiesz że kobieta może być szczęśliwa jedynie jako wierna żona i opiekunka domowego ogniska? Stracić cnotę w noc poślubna z tym jedynym wybranym i być mu wierna do końca życia - oto prawdziwe szczęście dla kobiety.
  • katja.katja 23.07.19, 20:46
    Ha ha ha big_grin
    Oj, ja bym się bzyknęła z jakimś miłym Ukr około 30-35 lat.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • 21mada 23.07.19, 20:59
    To czemu się nie bzykniesz? Raz się żyje! 😊
  • katja.katja 23.07.19, 21:17
    Nie mam z kim, pisałam już kiedyś. Mam Aspergera i trudno mi nawiązać niezobowiązującą rozmowę ze zwykłą kobietą w kolejce po mięso, a Ty wyskakujesz z Ukr.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • 21mada 23.07.19, 21:51
    To ty zaczęłaś z Ukraińcem. Z Ukraińcem nawet łatwiej niż z jakaś babą w kolejce po mięso bo o czym z nią gadać i po co?
    A ty według bei jesteś śliczna, masz BMI 21, do tego duży biust. Wystarczy że się zalotnie uśmiechniesz i każdy Ukrainiec jest twój. 😊
    Tego Twojego gacha jakoś wyrwałas, prawda? Nadal z nim jesteś?
  • katja.katja 24.07.19, 07:34
    Bo mam ochotę na Ukr, ale to tyle.
    Gacha znam już 15 lat, a wtedy to byłam młoda Kochana więc "całkiem inna sytuacja". Na młode zawsze jest popyt.
    Gach ciągle mnie online "molestuje", ale już znudził mi się, czasem umawiam się z nim na seks jak bardzo mi się chce (co teraz zdarza się coraz rzadziej) z braku laku. Choć jest dobry w łóżku i ma mięśnie, ale wiesz opatrzył mi się, przy jednym bananie szympans zdechnie.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • milka_milka 25.07.19, 15:30
    Całkiem poważnie - robisz straszną krzywdę ludziom, którzy naprawdę mają Aspergera. Piszesz głupoty.

    --
    Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
  • katja.katja 25.07.19, 20:43
    Całkiem poważnie - mam ZA.
    Jakby Ci to powiedzieć.... Ludzie z ZA tak samo jak ci z dowolnie innym zaburzeniem są różni i miewają różne poglądy.
    Jakbym napisała, że cierpię na cukrzycę/HIV/zespół przewlekłego zmęczenia to pisałybyście, że robię krzywdę cukrzykom/osobom chorym na HIV/zpz bo nie zgadzacie się z moimi poglądami?

    --
    Nie dam się wygasić!
  • grrrru 23.07.19, 21:33
    Nie zajmuję się życiem seksualnym przyjaciółek. Poprosiłabym, żeby mnie nie wtajemniczała w szczegóły.
  • rosapulchra-0 23.07.19, 21:57
    Poproś, żeby przestała ci o tym mówić.

    --
    Ty milden samotna zdaje jesteś to może się wymienicie usługami? Bo pewnie też masz z tym problem. by bergamotka77
  • astrologia333 23.07.19, 22:22
    Prawdopodobnie liczy, że samiec pierwszego sortu nieprzytomnie się w niej zauroczy i rozważmy odejście od żony. Próbuje to osiągnąć poprzez komunikat: "jestem nadmiętna i lubię seksualne rytuały do późnej starości". Ponieważ łatwiej złapać jedną rybkę w stawie pełnym połzdechłych rybek, aniżeli jedną z dwóch rybek w akwarium, samica idzie na ilość a nie na staranność.
    Nie bez znaczenia w w tej kwestii jest jej wiek.
    Należy zakładać, że powodem takiego działania jest strach. Liczy, że nie skończy jako samotna pudernica lub zdesperowana kukła z nerwicą i depresją przy boku ciamajdy 2 sortu, który po 40/50/60 latach życia nie zatrybił, że się już urodził i odcięlu mu pępowinę.

    Profesor J. PoZdoba.
  • hanusinamama 23.07.19, 23:05
    NIe rozumiem zupełnie czemu cie rzydzi jej zachowanie. Ona nikogo nie zdradza....Panowie nie są wierni. Nie ona znajdzie się inna wiec zupełnie nie wiem czemu jej zachowanie cie razi...rozumiem, ze jak facet zdradza to winna kochanka, ktora siłą gwałci biednego Misia...?
  • taki-sobie-nick 23.07.19, 23:09
    Nie ona znajdzie się inna

    Obowiązkowo? A może żadna się nie znajdzie? A może ten żonaty jednak to Z NIĄ zdradza żonę? A może w tym przypadku nie byłoby innej, bo nie byłoby okazji?

    Bo ty to przedstawiasz tak, jak gdyby żonaty zdradzał żonę solo, a ona się tylko tak pałętała.
  • hanusinamama 23.07.19, 23:16
    Aha czyli Pan ma byc wierny bo zadna sie chetna nie znajdzie??Piekna wierność. Propnuje uwiazać pana sznurem do kaloryfera....bedzie wierny. Pan żonaty zdradza solo. On zdradza, kochanka nie zdradza żony. Ty Panów wybielasz, nie Pan zdradzjący winny....naiwne i smutne.
  • taki-sobie-nick 23.07.19, 23:21
    Nie rozumiesz albo udajesz. Facet, załóżmy to Kazio, chce zdradzić żonę.

    Są dwie kobiety: ja i Gosia.

    Żadna z nas nie daje okazji - facet nie zdradza.

    Ja daję okazję - Kazio zdradza ze mną, ergo jestem współwinna.

    Argument "jeśli nie ja to Gosia" do mnie nie przemawia.
  • hanusinamama 24.07.19, 10:14
    Bardzo to naiwne: Pan chce zdradzić, szuka chętnej..ale mu sie nie trafia. I takiego Pana nazywasz wiernego??? O to ja dziekuje za taką wierność.
  • taki-sobie-nick 23.07.19, 23:26
    To już nie moja sprawa, ja nie mam męża, jeśli sugerujesz, że reprezentuję ten punkt widzenia. Tak, jeśli chłop zdradzi mnie z Gosią, mam pretensje do chłopa i Gosi. Nie mam pretensji do Kasi, bo też mogła.
  • ajrisz.ka 23.07.19, 23:49
    smile
  • katja.katja 24.07.19, 07:31
    Ty w ogóle nie masz żadnego chłopa, choćby dochodzącego, więc zazdrościsz każdego seksu.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • hanusinamama 24.07.19, 10:15
    A widzisz a powinnas tylko do chłopa bo to on cie zdradził. Ty rozkłądasz wine na 2 zeby facet był mniej winny...
  • taki-sobie-nick 24.07.19, 22:30
    Facet jest tak samo winny. Pani ZDRADZA Z NIM żonę. Nie spaceruje z parasolką nad Wisłą.
  • malgo21 24.07.19, 12:07
    taki-sobie-nick napisała:

    > Nie ona znajdzie się inna
    >
    > Obowiązkowo? A może żadna się nie znajdzie? A może ten żonaty jednak to Z NIĄ z
    > dradza żonę? A może w tym przypadku nie byłoby innej, bo nie byłoby okazji?
    >


    Tak sobie myślę że chyba bym wolała żeby mnie mąż zdradzał faktycznie, niż chciał zdradzić ale żadna go nie chce i byłby mi "wierny" tylko z braku chętniej.
  • taki-sobie-nick 24.07.19, 22:31
    Cóż, wtedy byś nie wiedziała, że jest ci wierny tylko z braku chętnej.
  • malgo21 26.07.19, 18:01
    O zdradzie też się z reguły nie wie.
    Przy czym nie rozmawiamy o zasobie informacji tylko o tym czy lepszy jest facet który ma ochotę na zdradę i zdradza czy taki który ma ochotę na zdradę ale jest tak beznadziejny że żadna go nie chce.
  • taki-sobie-nick 23.07.19, 23:10
    Ona nikogo nie zdradza

    Równie dobrze mogłabyś tłumaczyć pasera "on niczego nie kradnie, on tylko sprzedaje kradzione".
  • hanusinamama 23.07.19, 23:17
    NIe porównuj. Tutaj zdradza li i jedynie mąż. I wiem ze łatwiej jest sobie tłumaczyc "jakby go nie kusiła to by byłby mi wierny"....tylko co to daje?
  • taki-sobie-nick 23.07.19, 23:24
    Mąż nie może zdradzić solo, bardzo mi przykro. On zdradza z nią, ergo ona współdziała w zdradzie. W przypadkach czynu karalnego (np. kradzież) współsprawstwo jest karane, bo zostaje uznane za współdziałanie.

    Aha, męża nie mam. tongue_out

    A porównywać będę i czekam na argumenty, a nie pouczenia. tongue_out
  • katja.katja 24.07.19, 07:28
    A jak się zakocha (bez wzajemności) w jakiejś kobiecie, ciągle robi do niej podchody, poświęca jej dużo myśli i masturbuje się myśląc wyłącznie od niej czy nawet uprawiając seks z żoną (wyobrażając sobie, że to tamta) to zdradza czy nie?

    --
    Nie dam się wygasić!
  • hanusinamama 24.07.19, 12:46
    On nie zdradzą z nią...on zdradza żoną. Kochanka żony nie zna, nic jej nie obiecywała wiec nie zdradza. Przypominam ze kradzież to przestępstwo i dlatego jest karane, zdrada nie....a kochanka nie kradnie (zabiera siłą) męża. On sam do niej idzie. Tutaj opisani panowie na portalu szukają.
  • taki-sobie-nick 24.07.19, 22:32
    Wiem, że zdrada nie jest karalna. Użyłam porównania i miałam nadzieję, że inteligentni ludzie je zrozumieją mimo różnicy prawnej czynów. tongue_out
  • taki-sobie-nick 23.07.19, 23:24
    A ona spaceruje z parasolką nad Wisłą. tongue_out
  • ajrisz.ka 24.07.19, 00:09
    taki-sobie-nick napisała:

    > A ona spaceruje z parasolką nad Wisłą. tongue_out

    Spaceruje - bez parasolkiwink
  • majaa 24.07.19, 10:40
    hanusinamama napisała:

    > NIe rozumiem zupełnie czemu cie rzydzi jej zachowanie. Ona nikogo nie zdradza..

    To ja Ci wytłumaczę... W naszej kulturze jest przyjęte, że bzykanie się z żonatymi/mężatkami jest niemoralne, a zachowanie niemoralne brzydzi. Po prostu. To, że formalnie ona nikogo nie zdradza nie ma znaczenia, bo nie chodzi o formalność, tylko o moralność.

  • hanusinamama 24.07.19, 11:16
    Patrz Pani zyje w tej kulturze i tego tak nie odbieram. Myslalam ze w naszej kulturze zdradzenie zony/męża jest niemoralne...a nie bycie kochanką. Tutaj wychdozi na to ze głowna winna jest kochanka...pan moze troszcze, no prawie siłą wzięty. Twoim zdaniem to jest "nieformalna niemoralnośc"??
  • majaa 24.07.19, 11:35
    Nie, nic takiego tutaj nie wychodzi i nikt pana nie wybiela. Bycie kochanką (chociaż nie jestem pewna, czy de facto tę panią można tak nazwać. Kochanka to się jednak z jakąś stałością kojarzy, a pani raz z tym, raz z tamtym, zdaje się) to nie bycie "główną winną", ale na pewno bycie współwinną czyjejś zdrady. Bo w pojedynkę o zdradę trudno, czyż nie?
  • hanusinamama 24.07.19, 12:21
    Nadal tej współwiny nie kumam. Pan obiecywał wierność...on zdradza. Tak to jest wybielanie, dzielenie winy na pół. Takie oszukiwanie sie "gdyby go nie omamiła byłby mi wierny..." Taaaaaaaaaa
  • amast 24.07.19, 12:33
    Czyli jak bzyknie się z Twoim mężem, to męża wystawisz za drzwi, ale z koleżanką będziecie nadal dobrymi kumpelami?
  • amast 24.07.19, 12:38
    Czyli jak koleżanka bzyknie się z Twoim mężem - tak miało być.
  • m.y.q.2 24.07.19, 12:57
    Ależ Kropko, przecież ta dyskusja jest trochę żartem prowadzona, nie załamuj rąk i nie grzmij. Po co się gorszyć? Przecież to tylko forum, wszystkie jesteśmy w maskach. A już kilka nicków świetnie się bawi, podżegając dyskusję i nadając jej frywolny ton.

    --
    Ci, którzy mają ideę wciąż w gębie, mają ją zazwyczaj i w pobliskim nosie.
    St.J.Lec
  • amast 24.07.19, 13:00
    Chyba się podpięłaś w złym miejscu.
  • hanusinamama 24.07.19, 12:47
    Ale tutaj Pani nie ejst kolezanką żony tak?? Męza winiłabym za zdradę z kolezanką znajomosc uciełabym ze mnie oszukiwała. Ale to mąż zdradza.
  • amast 24.07.19, 12:59
    Wątek nie jest o mężu. Mąż zdradza i nie ma tu żadnego cienia wątpliwości.
    Koleżanka jak bzyknie się z Twoim mężem, to ucinasz znajomość, bo Cię oszukuje. OK.
    Jak bzyknie się z mężem Twojej sąsiadki, to jest kryształowo czysta i nadal jesteście dobrymi kumpelami. Dobrze zrozumiałam?
  • hanusinamama 24.07.19, 17:40
    A czemu ma być "nieczysta". Wątek jest o kolezance, ktora sie nieetycznie zachowuje....mnie ręce opadły. Skoro Pan sobie szukał odskoczni na jakims portalu to serio uwazanie, ze jakby sie chętna nie znalazła Pan nadal byłby wierny żonie jest śmieszne.
    Mam koleżankę, ktora miała romas z żonatym. Jej wybór, jej życie. Tak ktoś tu kogoś oszukiwał (mąz zonę), ktoś cierpiał (koniec konców i zona i kochanka) ale nie mnie oceniać czyjeś wybory.
  • amast 24.07.19, 18:43
    Nie chodzi o to, czy jest "czysta" czy "nieczysta". Chodzi o to, że jak bzyka się z Twoim mężem to jej nie lubisz, a jak z cudzym to Ci to nie przeszkadza. I co by zrobił pan gdyby koleżanka nie była chętna, nie ma tu NIC do rzeczy.
  • taki-sobie-nick 24.07.19, 22:48
    Nie byłby. No i co z tego?
  • majaa 24.07.19, 16:37
    hanusinamama napisała:

    > Nadal tej współwiny nie kumam. Pan obiecywał wierność...on zdradza. Tak to jest
    > wybielanie, dzielenie winy na pół. Takie oszukiwanie sie "gdyby go nie omamiła
    > byłby mi wierny..." Taaaaaaaaaa

    No on zdradza, a kto twierdzi inaczej? Ale sam ze sobą przecież nie zdradza. Czyli ona też święta nie jest. Nie zachowuje się w porządku i moralnie, sypiając z żonatym, bo świadomie przykłada rękę do czyjegoś nieszczęścia. Teraz kumasz?
  • hanusinamama 24.07.19, 17:41
    Nie.
  • milka_milka 23.07.19, 23:09
    Nie utrzymywałabym żadnych kontaktów z taką osobą.

    --
    Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
  • ajrisz.ka 23.07.19, 23:48
    milka_milka napisała:

    > Nie utrzymywałabym żadnych kontaktów z taką osobą.

    Chyba sama nie wierzysz, w to co piszesz wink
  • milka_milka 24.07.19, 09:29
    Dlaczego? Jeśli wiem, to zrywam kontakt, jeśli nie, to nic nie robię, bo nie wiem.

    --
    Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
  • ajrisz.ka 24.07.19, 00:46
    Nie zerwałabym znajomości z tego powodu. Bo i po co? Można poprosić koleżankę o to aby nie opowiadała szczegółów mniejszych/większych - bo nie masz ochoty wysłuchiwać tego/nie interesuje Cię to.
    A niech każdy żyje jak mu pasuje: randkuje/nie randkuje, zdradza/nie zdradza, rzuca się w otchłań szaleństwa/pozostaje niewzruszony.
    Nie moja to sprawa oceniać cudzą moralność.
  • mrs.solis 24.07.19, 02:21
    Przesadzasz. W sumie nie odbija nikomu meza tylko troszke chce sie pobzykac i dowidzenia. Z tego co piszesz ona ani nie szuka juz meza ani zadnego z tych facetow nie wrobi w dzieciaka, wiec z czym masz problem. Jak nie chcesz sluchac o jej podbojach to jej to poprostu powiedz.

    --
    http://s17.rimg.info/94f1aa849ae7d6fc1cd7782d5aa29dac.gif
  • rzeniha 24.07.19, 10:16
    Brzydziłabym się takiej koleżanki. Tacy ludzie nie mogą być dobrzy, nie mają moralności, są podli, egoistyczni, nie zasługują na jakikolwiek szacunek. Natychmiast zerwałabym kontakt z taką koleżanką, dowiedziawszy się o całej sprawy. Poinformowałabym ją, że ma skorpiona między nogami i że nie chcę z nią mieć nic wspólnego. Oczywiście, że zdradzie jest też winien niewierny mąż, ale zdecydowanie mniej niż chętna i świadoma jego stanu kobieta. Prawie każdy normalny facet skorzysta, jeśli będzie miał chętną z rozłożonymi nogami, taka jest biologia i natura, tego się nie oszuka. Dlatego od kobiet słusznie wymaga się więcej w tym zakresie. Aż chciałoby się powiedzieć, że to kobiety kobietom zgotowały taki los...
  • hanusinamama 24.07.19, 10:29
    Ojej jaka ulga Pan Niewierny tez winny...uf
  • atenette 24.07.19, 10:38
    Hehe winna jest świadoma stanu biednego robaczka kobieta
  • sokananasowy 24.07.19, 11:50
    "Ma skorpiona między nogami" - BOSKIE.

    Ja bym nie zerwała znajomości - w tej historii najbardziej godni potępienia są panowie zdradzający swoje żony, a nie pani, która ma ochotę na wygodny, niezobowiązujący seks. Sama nigdy nie interesowałam się zajętymi mężczyznami i pewnie nie zdecydowałabym się na taki krok, ale - jak już ktoś powyżej stwierdził - to nie ona przysięgała wierność.
    Jeśli przeszkadzałyby mi takie historie, to powiedziałabym koleżance, żeby mi ich nie opowiadała.
  • kropka_kom 24.07.19, 12:35
    w tej historii godne potepienia są obie strony...cóż niektórzy nie mają moralnych zasad...
  • aandzia43 24.07.19, 12:57
    kropka_kom napisała:

    > w tej historii godne potepienia są obie strony...cóż niektórzy nie mają moralny
    > ch zasad...

    Ano nie mają, ale o ile ku....wo męża i np. przyjaciółki domu bzykających się regularnie pod nosem żony wynosi 1, to takiej z doskoku obcej 0,0 coś tam wink


    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • kropka_kom 24.07.19, 15:29
    niekoniecznie, zło to zło...
  • astrologia333 24.07.19, 12:01
    Hahahahaha, ja jebie.
    Zdecydowanie mniej, to już wiem czemu zdradzają. Co sobie mają żałować.
  • aandzia43 24.07.19, 12:49
    O w morde! Albo nowe tępe trolisko, albo desant z Wielodzietnych big_grin

    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • majaa 24.07.19, 10:46
    Skoro to sprawdzona przyjaciółka, to zwyczajnie bym jej powiedziała, że nie pochwalam takiego postępowania i relacje na ten temat nie są dla mnie przyjemne, po prostu.
  • madami 24.07.19, 11:21
    Ale przecież ona podchodzi do sprawy uczciwie - czemu to cię brzydzi? Uczciwość?
  • kropka_kom 24.07.19, 12:37
    pięknie...lajdactwo nazywać uvzciwoscią...to forum wygrywa zdecydowanie
  • lwica_24 24.07.19, 11:29
    Nic. Jest to jej sprawa jak zyje. Najwyżej poproś, żeby te informacje, którymi Cie raczy zostawiła dla siebie.
  • bywalec.hoteli 24.07.19, 12:16
    stażystki GW w pracy?

    --
    Lato smile
  • kropka_kom 24.07.19, 12:33
    nie moglabym się z kimś takim spotykać do momentu aż nie zmieni postępowania...jest osobą ktora bierze udział w krzywdzeniu innych a także siebie...nie potrzebuję takiej osoby. Powiedziałabym ze nie akceptuję jej zachowania . A co ona zrobi z tą wiedzą to juz jej sprawa. Ale to ja...innym jak widać to nie przeszkadza...mnie tak.
  • afro.ninja 24.07.19, 19:16
    Byl juz taki watek.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka