Dodaj do ulubionych

"Zimna kapuczina" czyli zarobiona młoda matka.

24.07.19, 16:35
Z fb mojej kuzynki - matki 35 tygodniowego dziecka: nie pamiętam kiedy wypiłam gorącą kawę, nie dojadam, nie mam intymności w ubikacji, w domu bałagan bo nie zdążę ogarniać, strój tylko dres bo wygodny, o wyjściu do fryzjera, kina czy na drinka mogę zapomnieć przez najbliższe miesiące , a wszystko to przez dziecko. Napiszcie mi drogie czy Wy będąc matkami ( jednego! dziecka) też nie miałyście czasu na wypicie gorącej kawy czy wzięcia wieczornej kąpieli? Czyżby coś stało się teraźniejszym dzieciom, że nie są w stanie zająć się sobą na czas oddania moczu przez matkę? Druga strona: po kilkanaście wrzutek zdjęcia dziecka dziennie na fb, udostępnianie mądrości fejsbukowych, polubienie stron producentów kaszek, pieluch, konkursów na darmowe sesje zdjęciowe. Świata dziewczyna nie ma poza dzieckiem, naprawdę.
Edytor zaawansowany
  • kalina_lin 24.07.19, 16:41
    35 tygodniowe dziecko? Może jeszcze w godzinach podaj wiek.
  • mildenhurst 24.07.19, 16:47
    Tak się teraz podaję wiek dziecka. Widać kontaktu z młodymi matkami nie masz.
  • mae224 24.07.19, 16:49
    Ło madko.
  • aaa-aaa-pl 24.07.19, 17:11
    Ale dlaczego- matki nie potrafią operować hasłem" miesiąc"?
  • grrrru 24.07.19, 17:12
    Jestem młodą matką, a raczej matką młodą stażem big_grin Moja córka ma pięć miesięcy, niczego w tygodniach nie podaję.
  • molik28 25.07.19, 15:27
    Ja też ale chyba zacznę. Mój syn ma 688 tygodnie smile
  • claudel6 26.07.19, 14:49
    moja jutro skończy 468 tygodni big_grin
  • sofia_87 24.07.19, 17:15
    Bez przesady, mam dwoje małych dzieci (corka ma rok i 4 miesiące, syn dwa lata starszy) i 32 lata, wiec chyba kwalifikuje się wciąż jak "mloda matka", a wiek dziecka w tygodniach podawalam mniej więcej do 2-3 miesiąca, potem normalnie w miesiącach smile
  • hanusinamama 24.07.19, 17:26
    MIlden moze ja nie ejstem młoda ale mam 2latkę na stanie....czyli mam 96tygodniowe dziecko....zaraz do setki dobijemy fiufiu
  • kalina_lin 24.07.19, 17:50
    Ja właśnie policzyłam, że mój ma 200 tygodni. A ja głupia jak mnie o wiek syna pytają, to podaję w latach. Ale to dlatego, że nie mam kontaktu z młodymi matkami.
  • cosmetic.wipes 24.07.19, 18:04
    Mój bombelek ma 1141 tygodni.

    --
    Przychodzi Ziobro do apteki:
    - Poproszę czopek.
    - Jaki?
    - Może być.
  • andaba 24.07.19, 19:30
    Nie zapomnij podać korygowanych!
  • hanusinamama 24.07.19, 20:49
    Czekaj no starsza ma...(licze)...336...łeeee słabo...w dniach bede podawać. 2555
  • mamaaspiama 24.07.19, 21:00
    😂😂😂😂
  • kalina_lin 25.07.19, 06:15
    Już wiem. Od dziś będę swój wiek podawać w tygodniach. Jak mnie spyta lekarz, na pewno zablysnę, że jestem na czasie.
  • molik28 25.07.19, 15:31
    A ja mam, nie wiem czy wypada napisać, 2194 tygodnie, prawie 65 cali wzrostu i ważę prawie 300000 karatów
  • martishia7 24.07.19, 17:27
    Bez przesady. W tygodniach podawałam wiek dziecka gdzieś do drugiego miesiąca, potem zaczęłam operować miesiącami.
  • kasiaabing 24.07.19, 20:52
    Pamiętam jak byłam z córką w przychodni i lekarka zapytała mnie ile ma dziecko. Ja mówię, że 2 miesiące a ta spojrzała w kartę i mówi "9 tygodni, to jest różnica"😉
  • martishia7 25.07.19, 11:24
    No właśnie, ze względu na pediatrów się tak odlicza, a w pierwszych trzech miesiącach kontakt z nimi jest wzmożony.
  • summerland 24.07.19, 18:28
    Moze to tlumaczenie z angielskiego, oni tak podaja
  • bywalec.hoteli 25.07.19, 12:41
    summerland napisała:

    > Moze to tlumaczenie z angielskiego, oni tak podaja
    Dokładnie. Instagramerki, influencerki i youtuberki mają z tyłu głowy datę w tygodniach, żeby rzucić światło na akuratny wiek dziecka wink Urządzają też baby shower.

    --
    Lato smile
  • eliksir_czarodziejski 24.07.19, 18:31
    Z tego co wiem ciążę się podaje w tygodniach, wiek małego dziecka w miesiącach. Świeżo upieczonej mamie coś się poprzestawialo.
  • a1ma 25.07.19, 11:34
    Żeby to chociaż podzielne przez 4 bez reszty było, 36 tygodni - spoko, w miarę bym szybko ogarnęła, ale 35 totalnie z dupy.

    --
    Oh, I'm sorry. Did I insult you? Is your body mass somehow tied into your self-worth?
  • tifa_lockhart 24.07.19, 16:49
    Wrzuca 100 zdjęć bombelka żeby bezdzietne lambadziary jej zazdrościły.
  • mildenhurst 24.07.19, 16:56
    Nie, większość znajomych to ludzie dzieciaci i to od przynajmniej kilkunastu lat. Z rodziny to raczej Stare ciotki po 50 tce. Ona taka młoda nam w rodzinie się trafiła.
  • ck2 28.07.19, 09:20
    A bezdzietne lambadziary tylko wzdychają z ulgą. wink
  • livia.kalina 24.07.19, 16:50
    Tak, jak miałam pierwsze dziecko, to tak to właśnie wyglądało. Drugie dziecko nie było takie wymagające i wyglądało to inaczej.

    --
    super_hetero_dyna:
    "Stalin, choć ludobójca, był jednak człowiekiem dużego formatu."
  • mildenhurst 24.07.19, 16:53
    Ale co było, że nie miałaś na nic czasu? Dziecko ma drzemki, nie trzeba go non stop zabawiać. Oczywiście mowa o zdrowym dziecku.
  • grrrru 24.07.19, 17:22
    Są dzieci mające drzemki po 15 minut... Są takie, które drzemią przy piersi, a odłożone zaczynają płakać
  • mildenhurst 24.07.19, 17:24
    To są cycusiowe bąbelki.
  • grrrru 24.07.19, 17:30
    Co?
  • pani-nick 24.07.19, 17:38
    Tez tak 3,14erdoliłam przed trzecim dzieckiem. Tak, są dzieci przy których jedyne co możesz robić to przewijanie palcem fb w telefonie / albo czytanie forum.
    Mój ostatni bąbelek spał po 15 minut maksymalnie, ssał co 2-3 godziny, ale przez pół godziny, nie ryczał tylko kiedy miał moja uwagę, albo ciało pod ręką.
    Przy nim pierwszy raz w życiu popłakałam się ze zmęczenia (starsze dzieci były wtedy na wakacjach z babcia, a mąż w pracy). Przy nim marzyłam o cieplej zupie i cieplej kawie.
    Wiec ja wierze.
  • fil.lo 24.07.19, 21:24
    Moje dziecko też takie było. Jedyne haha.
  • evee1 25.07.19, 14:50
    Ale to dziecko ma już jakieś 8 miesięcy!

    --
    Internet... You start reading about sequoias and two hours later you know everything about Russian Revolution
  • hanusinamama 24.07.19, 17:28
    Ale dzieci maja takie okresy ze usypia sie je 40 minut a spią 30. Moje spały niby ładnie ale były cyckowe i potrafily jesc z cyca 50 minut. Jak dzieci spały ja robiłam zlecenia....rozumiem ze matka bez pracy jak dziecko spi tez moze chciec sie wyspać bo w nocy wstaje pierdylion razy...
  • noemi29 24.07.19, 17:32
    mildenhurst napisała:

    Dziecko ma drzemki, nie trzeba go non
    > stop zabawiać. Oczywiście mowa o zdrowym dziecku.

    Często sobie rozmyślam nad tym, jak cudownie by było, gdyby moje dziecko było zupełnie zdrowe. Jego drzemki wyglądały tak, że spał w pozycji prawie pionowej, czyli na mnie. Potem, jak problemy zdrowotne się ustabilizowały, to z przyzwyczajenia spał tylko w obecności mamy lub taty. Walka z tym nawykiem była długa i wyczerpująca.
    Moje koleżanki robiły ciasto w czasie drzemek dziecka, bo nawet mikser nie był w stanie obudzić.
  • pani-nick 24.07.19, 17:40
    Dokładnie. Z trzecim miałam podobne metody drzemek 🤦‍♀️ Tylko na mnie spał dluzej.
    Przy drugim dziecku myślałam ze umrę z nudów na macierzyńskim. Tylko jadła, spała i s..la.
  • asia_i_p 24.07.19, 18:29
    Chyba, że nie ma drzemek. Podawanie wywaru z maku od paru dekad chyba jest nielegalne.

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • black.emma 24.07.19, 18:44
    Drzemka 2x dziennie po 23 minuty (od 3 tygodnia życia). Poza tym trzeba było COŚ robic bo dziecko jakoś nie chciało samo leżeć i patrzeć w sufit. Także... niewiele wiesz. Można byc mega zmęczonym, zwłaszcza jak w nocy budzi sie co 2h i zasypia po 45 min.
  • schiraz 24.07.19, 19:50
    Dokładnie, gdyby moje pierwsze dziecko było takie jak drugie to zostałoby jedynakiem po wsze czasy. Przy drugim przez pierwsze pół roku schudłam ponad 20 kg ( w ciąży przytyłam 7 kg) nie spałam, nie jadłam, myłam się wtedy, kiedy akurat na chwilę usnęło i nie wymagało przy tym mojej obecności (bo tak to spało na mnie, miało autentycznie wbudowany czujnik ciepła matki i załączał się alarm gdy odchodziłam na 20 cm w bok). Za to przeczytałam wtedy milion książek i nadrobiłam wiele sezonów seriali, po prostu 80% doby siedziałam na wielkim rozkładanym fotelu i karmiłam lub byłam leżakiem dla małej a w ręku czytnik/telefon/pilot i full czasu pod warunkiem, że nie odłożyłam dziecka. Po pół roku się naprawiła na szczęście.
  • pade 24.07.19, 20:01
    mildenhurst napisała:

    > Ale co było, że nie miałaś na nic czasu? Dziecko ma drzemki, nie trzeba go non
    > stop zabawiać. Oczywiście mowa o zdrowym dziecku.

    Ja przy córce nie miałam kiedy się podrapać. Darła się godzinami (oczywiście szukałam przyczyn), jak zasnęła na 10 minut w ciągu dnia, to był cud. A jak stanęła na nogi, to, żeby spokojnie zrobić siku, wkładałam ją do fotelika, zapinałam i targałam do wc. Tak było póki się dała zapiąć, po skończeniu dwóch lat niestety już się nie dawała i gdy tylko zniknęłam za winklem, wspinała się na wszystko, co się dało.
    --
    "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
  • bergamotka77 24.07.19, 18:03
    livia.kalina napisała:

    > Tak, jak miałam pierwsze dziecko, to tak to właśnie wyglądało. Drugie dziecko n
    > ie było takie wymagające i wyglądało to inaczej.
    >

    U mnie identycznie smile


    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • noemi29 24.07.19, 16:54
    Nie miałam czasu na nic. Na fb nawet konta nie miałam, nie mówiąc o wrzucaniu czegokolwiek. Ale moje dziecko miało specyficzne problemy zdrowotne, nie mogło spać i takie tam inne historie. Dużo czasu spędzałam na rehabilitacjach w ośrodkach i w domu. Także ten... ostatnio przeglądałam nasze rodzinne zdjęcia i w tle zobaczyłam termokubek smile
    Co rano, przed pracą mąż wlewał mi do niego herbatę, żebym zimnej nie piła.
  • mildenhurst 24.07.19, 16:57
    Tutaj mowa o dorodnym, zdrowym dziecku. Na zdjęciach uśmiechnięte.
  • triismegistos 24.07.19, 17:27
    No tak, w końcu dorodne dzieci problemowe nie bywają.

    --
    Żarty z wnoszenia lodówki na czwarte piętro kończą się gdy trzeba wnieść lodówkę na czwarte piętro.
  • mildenhurst 24.07.19, 17:45
    I po co się powtarzasz.
  • semihora 24.07.19, 20:49
    Bo bzdury piszesz i może za którymś razem dotrze to do ciebie.

    --
    Nie mam serca do pilności, do piękności, do świętości - to zbyt wyszukany stan!
  • hanusinamama 24.07.19, 17:29
    Ale są dzieci mnie lub bardziej wymagjące....te mniej mają tez gorsze okresy np jak idzie 5 zębów na raz
  • tt-tka 24.07.19, 16:57
    Dziecko w tym wieku (a nawet starsze) spokojnie mozna wsadzic do kojca przynajmniej na czas oddawania moczu przez matke.
    Z drugiej strony tkwienie w necie zabiera czas - nie zebym nie rozumiala, ze babka woli pokochiwac strony i wrzucac fotki niz sprzatac, ale najwyrazniej jest kiepsko zorganizowana. Moze te goraca kawe wypic wtedy, gdy siada do kompa.



    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • tairo 24.07.19, 20:45
    Pokochiwać strony i wrzucać fotki można jedną ręką z telefonu nad głową wiszącego na cycku dziecka, nie zabiera to żadnego dodatkowego czasu, bo tego i tak na sprzątanie nie poświęcisz.
  • sham-anka 25.07.19, 05:51
    35 tydzień to 8 miesięcy? To niejedno dziecko w tym wieku potrafi samo z kojca wyleźć.
    A jeśli dziecko jest takie, że cały czas wisi na mamie, to gorącej kawy przy nim się nie da bezpiecznie postawić.
  • ichi51e 25.07.19, 10:38
    mozna sobie kubek termiczny sprawic - zawsze to ryzyko ze sie obleje mniejsze

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • sham-anka 25.07.19, 19:05
    mniejsze, ale nadal istnieje.
  • mary_lu 24.07.19, 17:00
    Zależy od dziecka.

    Moje było bezproblemowe, mogłam zrobić z nim wszystko. W mieszkaniu błyszczało, spotkania towarzyskie w dowolnej porze, kilkugodzinne zakupy z dzieckiem spokojnie śpiącym lub siedzącym w wózku - No problem. Siostra do mnie przyjeżdżała na wielogodzinne kawki i obiady... Teraz potworzak mojej siostry - nieodkładalny, śpi po 5 minut, wózka nienawidzi, silnie ulewał jeszcze godzinę po każdym karmieniu. Gdybyśmy nie przyjeżdżali posiedzieć z dzieckiem, nie miałaby kiedy umyć głowy. Picie kawy rotacyjne - pije ta, która akurat nie ma dziecka na rękach i zmiana.
  • dominika9933 24.07.19, 17:07
    U mnie podobnie jak u mary_lu. Bez problemów. Jedynie na zakupy nie chodziłam kilkugodzinne, tylko na plac po spożywcze, bo nie lubię, ale mieszkanie wysprzątane, czas na siebie, książki, spotkania. Komputera nie miałam, bo to rok 93-94 byłsmile
  • grrrru 24.07.19, 17:15
    Otóż to. Pierwsza córka - godzinne spacery z dzieckiem w wózku. Druga - pierwsze trzy miesiące w wózku wrzask, tylko chusta.
  • mildenhurst 24.07.19, 17:28
    Bo przyzwyczaiłaś. Sama.
  • grrrru 24.07.19, 17:29
    Tako rzecz Milden - autorytet w dziedzinie pediatrii, pedagogiki, psychologii, słynna doktor wszech nauk
  • kitek_maly 24.07.19, 17:35
    Mnie też to rozbawiło.
    Podejście że średniowiecza.
  • mildenhurst 24.07.19, 17:49
    Pardą? Musisz się śmiać? Moje macierzyństwo nie jest tak tragiczne jak współczesnych matek. Mogłam zrobić siku, zrobić i zjeść normalny obiad. Dziecko, 14 lat. Dorodny fajny chłopak. Pytam więc co się w międzyczasie stało.
  • ichi51e 24.07.19, 17:51
    Mialas promocyjny wgzemplarz a madrujesz sie jak matka 7. Ale spoko pewnie to byly twoje super metody wychowawcze. Napisz ksiazke miliony kobiet skorzystaja

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • mildenhurst 24.07.19, 18:24
    Odpuść.
  • kk345 24.07.19, 19:21
    Rację ma, to ty odpuść
  • kalina_lin 24.07.19, 17:55
    Nic się nie stało. Teraz też bywają takie dzieci. Z naciskiem na bywają.
  • grrrru 24.07.19, 19:05
    Jestem współczesną matką i codziennie piję dwie ciepłe kawy, jadam też obiady. Moje macierzyństwo w ogóle nie jest tragiczne, jest bardzo fajne. Na tyle fajne, że kompletnie nie czuję potrzeby pastwienia się nad matkami, które mają nieco mniej szczęścia i nieco bardziej wymagające dzieci.
    A jak ktoś pierniczy głupoty o uczeniu noworodka to pozostaje się tylko śmiać.
  • ninanos 24.07.19, 19:46
    Mój pierwszy dorodny fajny 10 latek też taki promocyjny egzemplarz, mogłaby sobie z tobą rękę podać, gdyby nie mój dwulatek. Przeczołgał nas niemiłosiernie, do tej pory czołga. Te metody, które skutkowały przy pierwszym przy drugim mogę w tyłek se wsadzić, przez pierwsze półtora raku pobudki w nocy co 1,5-2 h, ale to był i tak luz, bo do pół roku wstawałam do niego po 30-40min. Do tej pory to jest wymagające dziecko, pomimo że zdrowy i "dorodny".
  • sham-anka 25.07.19, 05:52
    e, po prostu trollica.
  • kitek_maly 24.07.19, 17:35
    Hahaha. 😂🤣😂🤣
  • ichi51e 24.07.19, 17:50
    Nope. Moje nigdy nie lubilo wozka. Ludzie mnie na ulicy zaczepiali i pytali co mu zrobilam ze tak wyje wzglednie zebym cos zrobila bo zapalenia pluc dostanie. Nienawidzil

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • eliksir_czarodziejski 24.07.19, 18:33
    mildenhurst napisała:

    > Bo przyzwyczaiłaś. Sama.

    Weź sobie jajj nie rób. Takie bzdety to byś mogła opowiadać jakimś bezdzietnym i nieświadomym.
  • grrrru 24.07.19, 19:07
    Nie no, Milden ma rację. Wiesz, za pierwszym razem było mi za dobrze. Więc za drugim po to kupiłam podwójny wózek, żeby od razu nauczyć dziecko, że nie należy w nim leżeć. Przecież logiczne, prawda? Niestety, mój chytry plan nie wypalił, bo po skończeniu trzech miesięcy polubiła wózek. Ja nie wiem, uczyłam, uczyłam, a ona swoje.
  • mildenhurst 24.07.19, 17:26
    To ulewanie zostało zaleczone?
  • mary_lu 24.07.19, 17:33
    Nie, urośnięte. Nie wszystkie problemy występujące u niemowląt wymagają leczenia.
  • mildenhurst 24.07.19, 17:50
    Godzinny refluks? Mój miał stopień przedoperacyjny, a zwyczajnie mu się ulewało.
  • mary_lu 24.07.19, 17:59
    Po prostu taka budowa tego odcinka przewodu pokarmowego. Dobry gastroenterolog dziecko zbadał, powiedział że na razie nic poza zagęszczeniem pokarmu nie pomoże, ale około roku powinno przejść. Zagęszczanie pomagało niewiele, trzeba było dziecko nosić prawie pionowo. W 9 miesiącu minęło.
  • mildenhurst 24.07.19, 18:25
    A jak karmiłaś?
  • mary_lu 24.07.19, 18:35
    Wywiad z siostrą przeprowadził już lekarz i nie miał zastrzeżeń (domyślam się, że chodzi Ci o dziecko siostry, a nie o to, czy karmiłam jej dziecko piersią) ani rewolucyjnych rad, więc daj sobie spokój.
  • sham-anka 25.07.19, 05:55
    ale po co ty się jej tłumaczysz?
  • leni6 24.07.19, 17:11
    Dzieciom nic się raczej nie stało, po prostu kiedyś odkładało się placzace dziecko do łóżeczka/kojca a teraz uchodzi to za przemoc wobec dziecka (na tym forum rowniez)
  • auksencja15 24.07.19, 17:15
    We Francji to chyba standardowe podejście do dzieci (nie mówię, czy słuszne czy nie)
  • hanusinamama 24.07.19, 17:30
    Nie przemoc ale olewanie potrzeb dziecka. Ale mozna tak i dzisiaj hodować dziecko...znam taką panią ktora nie przytula, nie całuje zeby nie rozpieścic.
  • skarolina 24.07.19, 17:35
    Litości, jak dziecko popłacze przez czas, w którym matka oddaje mocz, to raczej nic mu się nie stanie, matka ma również potrzeby, fizjologiczne.

    --
    "To jest tylko smutne miasteczko, ono sobie kiedyś pojedzie" - W.Młynarski
  • grrrru 24.07.19, 17:38
    Ale mowa jest o oddaniu moczu czy o relaksującej kapieli, która jest cholernie relaksująca z wyjącym dzieckiem w tle?
  • hanusinamama 24.07.19, 17:43
    Ja wolałam sikać z cichym dzieckiem niz sikać solo i słyszeć darcie....Poza tym mówimy o nie odłozeniu na czas wysikania....a o odkładaniu dziecka "niech sie wypłacze" albo "niech sie samo pocieszy". Jak mojej szło kilka żebów na raz i tak cały dzien była na moich rękach to usłyszałam "odłóż, popłacze to sie zmeczy i lepiej pośpi" albo "no od noszenia zeby jej szybciej nie wyjdą"....przy czym ja nie marudziłam nikomu ze muszę nosić.
  • tt-tka 24.07.19, 17:56
    hanusinamama napisała:

    > Ja wolałam sikać z cichym dzieckiem niz sikać solo i słyszeć darcie....

    A inne wola inaczej. Ja przyklad. Zdecydowanie nie chce siusiac, a tym bardziej kupkac (a to zajmuje wiecej czasu) z dzieckiem na reku czy na kolanach.

    >Poza tym
    > mówimy o nie odłozeniu na czas wysikania....a o odkładaniu dziecka "niech sie
    > wypłacze" albo "niech sie samo pocieszy".

    MY mowimy o odlozeniu na czas wysikania (zmiany podpaski, podmycia sie etc). Jezeli TY mowisz o czym innym, to ty, a nie my.


    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • mildenhurst 24.07.19, 17:39
    Olewanie dziecka bo muszę się wypróżnić czy wziąć prysznic? To co, na kolanko i patataj koniku?
  • hanusinamama 24.07.19, 17:44
    Wyobraź sobie ze sikałam wiele razy z dzieckiem na kolanach smile Prysznic brałam jak mąz juz był w domu....
  • ichi51e 24.07.19, 17:54
    Oj ludzie widac ze dobre dzieci mialyscie. To nie jest problem “odlozylam na siku” ile to sikanie trwa 10sek? Tylko ze wycie nigdy sie nie konczy... pamietam jak odlozylam bo mialam dosyc dzieciak wyl i wyl w ogole nie cichl. W koncu zagladam bo juz mialam dosyc a on zdawal sie cichnac- byl siny zaplatal sie w kocyk i darl sie zeby sie wyplatac.

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • owmordke 24.07.19, 21:04
    Jak jedna matka zobaczyla jak moja corka (wtedy ok 8 miesieczna) sie drze, bo ja polozylam na lozku zeby ja przebrac, to powiedziala ze to nie jest normalne i moze powinnam pojsc z nia do lekarza.
  • asia_i_p 25.07.19, 18:10
    Jak już pisałam tu gdzieś, moja 8-miesięczna siostrzyczka włożona do łóżeczka nie płakała, tylko wykręcała szczebelki.

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • arista80 24.07.19, 17:12
    Zauważyłam, że prawie wszystkie twoje posty mają na celu wyśmianie kogoś, skrytykowanie. Skoro twój psedu biznes nie robi na nikim wrażenia, to musisz sobie koniecznie podnieść samoocenę właśnie w jakiś inny sposób.
    No nawet jeżeli ta dziewczyna sobie nie radzi, no to co z tego? Jest młoda, niedoświadczona,ale pewnie z czasem się ogarnie i zorganizuje. Nie widzę dlaczego zaraz trzeba lecieć i obśmiewać na forum.
  • grrrru 24.07.19, 17:28
    Bo zachowuje się głupio, zamiast jak normalny dorosły człowiek pisać o sobie w trzeciej osobie i wrzucać zdjęcia braku cellulitu big_grin
  • eliksir_czarodziejski 24.07.19, 18:35
    W obleśnych różowych gaciach w panterkę. Nigdy tego nie zapomnę choć tak bardzo bym chciała...🙁
  • mildenhurst 24.07.19, 17:30
    Tak, tak.
  • zetkaad 25.07.19, 21:41
    No jednak
  • ms.piggy 24.07.19, 17:28
    W Twojej rodzinie to wszyscy jakoś tacy nierozgarnięci i dziwujący się wszystkiemu :p
  • mauricella 24.07.19, 17:31
    albo ide siusiac i spokojnie zrobic kawe albo ide wrzucac zdjecia na fejsa. Zycie jest sztuka swiadomego wyboru
  • mika_p 24.07.19, 17:40
    Patrząc po mojej aktywności na forum z czasów niemolęctwa córki, też uprawiałam sztukę wyboru, forum czy reszta świata. De facto miałam do wyboru: leżeć z dzieckiem przy piersi lub forumować z dzieckiem przy piersi. Do perfekcji opanowałam pisanie jedną ręką, nawet z polskimi znakami, do tego stopnia, że jak czasem usiadlam bez dziecka i miałam dwie ręce na klawiaturze, to mi tak nie szło.

    --
    Buziak kobiety, którą zęby bolą, pożądanym nie jest. (z lektur szkolnych)
  • mamtrzykoty 24.07.19, 17:38
    Musi mieć bardzo spokojne dziecko, skoro ma na te wszystkie głupoty czas.
  • ichi51e 24.07.19, 17:55
    10/10 i to jest wlasnie zabawne

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • volta2 24.07.19, 17:38
    skoro ma czas na wpisy na fb to znaczy że ma też na wszystko inne, nikt jej nie przesłał tej złotej myśli?
  • tairo 25.07.19, 04:08
    Skoro ma czas na wpisy na fb, to znaczy, że ma wolną jedną rękę i oczy - na przykład w trakcie karmienia, a z dzieckiem wiszącym na cycku kiepsko się sprząta, nikt ci nie przesłał tej złotej myśli?
  • miedzymorze 24.07.19, 17:41
    Tak nie zabrakło przecinka ? ;D w sensie - może przy 3,5 tygodniowym dziecku byłabym w staniu uwierzyć, osobiście zainwestowałam w kubek termiczny i problem zimnej kawy/herbaty zniknął.
    35 tyg to jest kawał bobasa (9 mies), jak miałam ochotę na kawę/potrzebę skorzystania z toalety/wykąpania się to młode stacjonowało w kojcu przez ten czas ( o ile nie spało, bo wtedy w łóżeczku) i już...
    pozdr,
    mi

  • asia_i_p 25.07.19, 18:14
    Znałam takie 9 miesięczniaki, przy których jedyny kojec, jaki by się sprawdził, to kojec z pokrywką. Może to byłaby jakaś nisza rynkowa do wypełnienia. A nie wytłumaczysz, żeby nie lazło, bo spadnie i rozbije głowę, no bo ma 9 miesięcy.

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • mildenhurst 25.07.19, 19:26
    Każdy upadek kończy się rozbiciem głowy, paraliżem czy śmiercią? A może jeszcze się spoci!!!
  • shmu 24.07.19, 17:46
    Teoretycznie owszem... Jest czas na kawe, choc czasem dziecko sie budzi wlasnie w tym momencie, kiedy stawiasz te kawe na stole. Teraz zasnelo na mnie przy karmieniu, wiec mam czas odpisac (a boje sie, ze jak go rusze to sie obudzi).
    Ale ogolnie jak spi czy drzemie to ogarniam dom, pranie, rachunki, przygotowuje posilki (i je jem). Ale nigdy nie ma pewnosci, czy te czynnosc mozna bedzie dokonczyc, bo sie nie obudzi i zacznie kwekac (nie czesto sie zdarza, ale zdarza sie). Prysznice moje sa bardzo szybkie i tylko to co absolutnie niezbedne - np. zaczelam myc wlosy co dwa dni zamiast codziennie. Gimnastyke robie z dzieckiem lezacym obok - tez nie zawsze sie udaje dokonczyc.
    Ogolnie z rozrywek to mam raz w tygodniu gimnastyke poporodowa, kiedy tesciowa pilnuje malucha, forum i wiadomosci przy karmieniu i bardzo rzadko upieczenie ciasta (uwielbiam gotowac). Raz pomalowalam tez paznokcie u nog, a raz ufarbowalam wlosy (watpliwa, cholera, rozrywka).
    Dziecko ma 14 tygodni, ale maz mi nie domaga. Podejrzewam, ze jakby byl zdrowy to mialabym owszem wiecej czasu na odprezenie, rozrywke i pobycie sama ze soba. Brakuje mi troche sportu poza domem.

    Ale spotykam sie z innymi mamami, chodze na gimnastyke z dzieckiem, duzo sie z nim bawie i od czasu do czasu daje mu spac na mnie. Wiec pomimo krotkich frustracji zwiazanych z tym, ze chcialabym isc do toalety ale w tym momencie nie moge, albo, ta wlasnie stygnaca kawa, dziecko dostarcza mi bardzo duzo szczescia i innego rodzaju rozrywek. Ponad to, obserwowanie jak sie rozwija jest niesamowite...
  • ichi51e 24.07.19, 17:46
    Ha ha ha ha ha...

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • thaures 24.07.19, 17:48
    Przy pierwszym dziecku przez pierwsze miesiące tak właśnie się czułam. Wydawało mi się, ze na nic czasu nie miałam. Przy drugim przez miesiąc
  • cosmetic.wipes 24.07.19, 18:06
    To 35-tygodniowe dziecko ma jakiegoś ojca?

    --
    niepokalaność przebiśniegów jest faktem
    natura brzydzi się dogmatem jak nikt
  • semihora 24.07.19, 20:56
    Jeśli nie jest bezrobotny, to zapewne jest nieobecny przez lwią część dnia.

    --
    Chwała wyklętym cukiernikom - ci nie zaznali słodyczy.
  • cosmetic.wipes 24.07.19, 23:40
    Lwią cześć dnia, czyli nie cała dobę. Czyli da się i wysilać i wykąpać i nawet wyjść z koleżankami.

    --
    Przychodzi Ziobro do apteki:
    - Poproszę czopek.
    - Jaki?
    - Może być.
  • eliszka25 25.07.19, 17:39
    o ile kapiel mozna sobie ustawic pod godziny obecnosci meza, to z sikaniem juz gorzej. dasz rade nie sikac przez 9 godzin?
  • mildenhurst 25.07.19, 17:47
    dziecko nie śpi przez całą dobę?
  • eliszka25 25.07.19, 18:21
    a doba ma 9 godzin? przez pierwsze 2 miesiace swojego zycia moj mlodszy syn albo spal przy mojej piersi albo plakal. innej opcji nie bylo. pozniej zasypial tez po prostu w nosidle, nie musial byc koniecznie przy piersi, ale koniecznie przy mnie.
  • cosmetic.wipes 25.07.19, 18:19
    Nie róbmy z sikania godzinnego rytuału. Dziecko czasem sypia, a nawet jeśli nie sypia, to kiedy dwie minuty będzie się darło w lozeczku/kojcu, bo matka idzie do WC, to nie umrze.

    --
    Przychodzi Ziobro do apteki:
    - Poproszę czopek.
    - Jaki?
    - Może być.
  • eliszka25 25.07.19, 18:25
    niektore dzieci sypiaja tylko przy piersi lub uwieszone na matce w chuscie/nosidle. mialam taki egzemplarz wlasnie. poza tym matka czasem musi zrobic tez kupe, co nie zawsze trwa pol minuty. dziecko oczywiscie przezyje, moje przezylo, choc zdarzalo mi sie obslugiwac w ubikacji z dzieckiem przy piersi.
  • lot_w_kosmos 24.07.19, 18:11
    W jakim wieku jest 35 tygodniowe dziecko?
    To teraz nie mierzy się wieku urodzonego dziecka w miesiącach i latach tylko w tygodniach? 😲
  • kryzys_wieku_sredniego 24.07.19, 18:13
    Mój spał, spał i spał aż sama czasem go budziłam, zeby ze mną "posiedział".
    Za to najgorzej znosiłam jego popołudniowe drzemki po 3h gdy miał 3-4 lata (nie dał się wybudzić) a później zabawy z mamusią do 24h, a ja rano do pracy - tak to był koszmar, do tej pory chodzę spać po 24, na szczęście dziecko od 4 lat chodzi spać między 20 a 21:30.
    Mam luzik, kocham swojego jedynaka!
  • mildenhurst 24.07.19, 18:21
    Może trudno w to uwierzyć ale mój 14 latek kładzie się spać o 21 podczas roku szkolnego i dni roboczych, po kolacji, po kąpieli. Ogląda sobie coś w tv czy w telefonie. Jak był młodszy to max 20. Bajka, buziak, dobranoc. U mnie - wstajemy wcześnie 4, 5 godzina.
  • bergamotka77 24.07.19, 19:36
    14-latek idzie lulac o 21? Omg to chyba jest uposledzony. Mój 9-latek nie kładzie się tak wcześnie a wstawanie o 4-5 rano też normalne nie jest o ile dziecko skończyło 2-3 lata.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • grrrru 24.07.19, 21:09
    Dlaczego upośledzony? W nas blisko 17-latka często zasypia o 21, koło 20 nieraz się kąpie i kładzie coś oglądać albo czytać. Jest zmęczona szkołą, wstaje o 6:30 i potrzebuje się wyspać.
  • bergamotka77 24.07.19, 21:53
    Moje też o tej porze starsze wstaje a chodzi dość dużo później. Wasza śpi 10h jak niemowlę w tym wieku? 😲Przeciez od maja do września to jeszcze jasno jest o tej porze.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • grrrru 24.07.19, 23:34
    Nie, nie śpi jak niemowlę. Nie trzeba jej w nocy karmić, nie leje w gacie i nie przychodzi z płaczem do naszego łóżka big_grin
    Śpi dokładnie tyle ile potrzebuje - jak jest zmęczona to kładzie się wcześniej, jak jej się nie chce spać to później. Zresztą przecież nastolatki potrzebują 8-10 godzin snu na dobę. I wiadomo, że latem, w wakacje to inaczej funkcjonuje.
  • black.emma 25.07.19, 11:44
    bergamotka77 napisała:

    > 14-latek idzie lulac o 21? Omg to chyba jest uposledzony.

    Zawsze mnie zastanawia, jak ktoś nie ma oporów przed pisaniem czegoś takiego o cudzym dziecku... Nie jest ci ani trochę głupio?
  • fawiarina 26.07.19, 10:21
    Nie jest jej głupio, na tym polega jej deficyt intelektualny.
  • mamaafg 26.07.19, 11:26
    4latek chodzacy spac o polnocy? Jakis koszmar. A bez drzemki 21.30? I mowisz ze luzik masz. Moj ponad 4latek chodzi spac o 19. Razem z roczniakiem (tyle ze male ma drzemki wciaz).
  • fredzia098 24.07.19, 18:23
    Współczuję dziewczynie takiej kuzynki jak ty.
  • niu13 24.07.19, 18:29
    Teoretycznie zależy od dziecka. Wierzę, że bywają egzemplarze tak absorbujące, chociaż na szczęście nie dane mi było przeżyć wychowywania takiego egzemplarza.
    Inna sprawa, że tekst o zimnej kawie robi teraz wielką karierę w mediach społ. i został rozpropagowany przez Hafiję matkę karmiącą o ile się nie mylę. Posiedziałabym wręcz, że jest moda na takie zaabsorbowanie rodzicielstwem. Moim zdaniem te co chcą być matkami roku, po prostu tej swojej kawie pozwalają wystygnąć, i tyle
  • asia_i_p 24.07.19, 18:26
    Przy pierwszym dziecku - nie miałam. Zwłaszcza na początku, kiedy chudzinę trzeba było karmić na godziny, a trwało to wiekami. Potem z kolei miałam depresję, która właśnie spowolnieniem się objawiał i dalej tak miałam.
    Przy drugim dziecku miałam więcej wprawy i nie miałam depresji, więc było lepiej.

    Ale są dzieci, których rzeczywiście nie zostawisz. 35 tygodni to około 8 miesięcy, dobrze liczę? To w tym wieku moja średnia siostra w łóżeczku demontowała szczeble, kojca macocha albo nie miała, albo mała wychodziła górą (mogę mylić dzieci, stąd niepewność), na bramkę przy schodach się wspinała, a raczkowała w tempie rakiety. Pamiętam, jak kiedyś zostawiłyśmy półroczną śpiącą smacznie na kanapie, a same poszłyśmy sprzątać garderobę na pierwsze piętro. Zlazła z kanapy, wraczkowała po schodach z zakrętem i przyraczkowała do nas.

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • black.emma 25.07.19, 11:47
    asia_i_p napisała:

    > Ale są dzieci, których rzeczywiście nie zostawisz. 35 tygodni to około 8 miesię
    > cy, dobrze liczę? To w tym wieku moja średnia siostra w łóżeczku demontowała sz
    > czeble, kojca macocha albo nie miała, albo mała wychodziła górą (mogę mylić dzi
    > eci, stąd niepewność), na bramkę przy schodach się wspinała, a raczkowała w tem
    > pie rakiety. Pamiętam, jak kiedyś zostawiłyśmy półroczną śpiącą smacznie na kan
    > apie, a same poszłyśmy sprzątać garderobę na pierwsze piętro. Zlazła z kanapy,
    > wraczkowała po schodach z zakrętem i przyraczkowała do nas.

    Hehehe, takie właśnie miałam dziecko! Jak ktoś doświadczył tylko laleczki siedzącej grzecznie w kojcu czy na kocyku, to nie zrozumie. W dodatku moje dziecko zaczęło się przemieszczać w 4 miesiącu życia i to od razu na petardzie. Do dziś jest wysportowany wink
  • znowu.to.samo 24.07.19, 18:44
    Przy pierwszym dziecku nie miałam czasu na nic. Przy drugim miałam czas na wszystko 🤣

    --
    *Jeśli nie masz po co żyć, żyj innym na złość*
  • mum2004 24.07.19, 19:06
    High need baby - mówi ci to coś? Zawsze możesz zaoferować kuzynce pomoc. Albo odlubić na fb. Albo zająć się swoim życiem.
  • mildenhurst 24.07.19, 19:22
    A to dziwne zachowanie społeczne. Pytam o doświadczenia współczesnych młodych matek na ogólnodostępny forum. O takie zderzenie jak było i jak jest. Opisuję w miarę obiektywnie sytuację choć wiadomo jak jest. I tu pojawia się komentarz, ni z gruszki ni z pietruszki bym zajęła się własnym życiem. I tak: czym Twoje życie jest ciekawsze, że komentujesz post obcej osoby, która zaś komentuje życie sobie znanej osoby. Do mum: jesteś w odpowiednim miejscu?
  • mildenhurst 24.07.19, 19:24
    A i jeszcze, tak rozumiem angielski. U nas to jest wściek macicy.
  • katriel 28.07.19, 13:26
    > tak rozumiem angielski. U nas to jest wściek macicy.

    Znaczy nie rozumiesz. Kup sobie słownik albo co.



    --
    Kaczki jedzą muchy; muchy jedzą robaki; Indianie jedzą kaczki, muchy i robaki; dzikie koty jedzą Indian; biali ludzie jedzą dzikie koty; i w ten sposób wszystko ślicznie się układa. (Mark Twain)
  • sham-anka 29.07.19, 05:18
    > A i jeszcze, tak rozumiem angielski. U nas to jest wściek macicy.

    ROTFL
  • mildenhurst 24.07.19, 19:27
    A dlaczego mam jej pomagać?
  • sham-anka 25.07.19, 05:58
    > A dlaczego mam jej pomagać?

    No bo skoro już i tak marnujesz czas na bezproduktywne obgadywanie jej, czyli nie masz co robić, to może zrób coś pożytecznego?
  • tryggia 24.07.19, 19:27
    Mój straszy syn spał wyłącznie po 20 minut, w nocy też. Źle ssał, ciągle płakał.
    Kiedyś w zimie w parku na chwilę usiadłam i obudzili mnie ludzie, bo dziecko płakało.
    Więc wiem jak to jest.

    --
    Hope
  • mildenhurst 24.07.19, 19:29
    A ile fotek strzeliłaś w międzyczasie? Ale takich wiesz nadających się na fb.
  • tryggia 24.07.19, 23:47
    Wtedy nie było fb 🙂 Jakieś tam fotki strzelalam. Lub nam strzelano. Mam takie jak ryczę. Albo jak śpię na jakiejś rodzinnej imprezie. I dużo zdjęć placzacego dziecka,bo inne momenty ciężko było złapać.

    --
    Hope
  • leni6 25.07.19, 15:07
    Robienie zdjęć specjalnie absorbujące nie jest. Ja akurat setek zdjęć nie robiłam, ale za to sporo książek przeczytałam, a ugotować obiadu nie miałam jak. Po prostu moje dziecko się budziło jak tylko wstawalam od niego, więc tak leżałam godzinami ogladaja seriale i czytając książki, a gotował mąż albo ja po jego przyjściu z pracy.
  • potworia116 26.07.19, 11:38
    Taaa, pierwszy rok to była orgia czytelnicza. Zaczęło chodzić, skończyło się dobre. Teraz uczę się grać na harmonijce ustnej - wolna ręka i oczysmile
  • katja.katja 26.07.19, 12:37
    Współczuję. Ryczący wiecznie bachor to koszmar. Mam nadzieję, że nie wyrósł na wiecznego marudę.

    --
    Nie dam się wygasić!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka