Dodaj do ulubionych

Jak pomoc mamie

24.07.19, 20:57
Kochane forum, zmagam się z następująca sytuacja życiowa: moi rodzice byli zawsze zgodnym małżeństwem, mama łagodna, ciepła „strażniczka ogniska domowego”. Teraz przed emerytura (wiek 59 lat). Tata dobrze zarabiał o nie było potrzeby żeby mama pracowała, w czasach ich młodości to nie był nietypowy model rodziny żeby kobieta po prostu dbała o dom. Mama została w domu jak miała nas (mnie i brata), a ze nie jest ematkowa wonska specjalistka cieszyła się ze jej mąż a nasz tata dobrze zarabia i może nas spokojnie utrzymać. Tata zreszta bardzo ten układ lubił, dom zadbany, wszystko poprane i poprasowane, gorący obiad na stole, wiadomo.

Wszystko się popsuło kiedy tata spotkał swoją dawna miłość życia i w krótkim czasie zostawił mame żeby być z ta druga. My jako dzieci nie wtracalismy się, nawet nie wiedziałabym jak wejść w role sędziego? mediatora? pomiędzy własnymi rodzicami. Starałam się wspierać mame w tych bardzo trudnych dla jej chwilach ale pozostawiłam jej układanie się z mezem samej, okazuje się ze zgodziła się na rozwód bez orzekania o winie za co dostała polowe mieszkania i całe oszczędności. Po zakupie kawalerki. nie wiele z tego zostało, do tego raczej symboliczne alimenty na mame od ojca niedługo się skończą.

Oboje z mezem pracujemy, staram się pomagać mamie w miarę możliwości żeby chronić ja przed ubóstwem ale mąż coraz bardziej krzywo na to patrzy, zaczyna mruczeć o działaniu na szkód rodziny. Nie doszło jeszcze do nazwania mamy pasożytem ale atmosfera w domu robi się nieprzyjemna.

Mama ma prawie zerowe doświadczenie zawodowe i brak szansy na wypracowanie emerytury, dostępna dla niej praca to może wykładanie towaru na polkach za które ledwie da radę się utrzymać przez góra trzy lata, raczej za cenę rozwalonego kręgosłupa (mama nie jest sportsmenka, jest typowa panią domowa pod 60, zdecydowanie nie z tych co przebiegną półmaraton a potem nagotuja obiadu na trzydzieści osób). Wg mnie wysyłanie jej do ciężkich prac fizycznych za grosze, szczególnie przy konkurencji gości z Ukrainy, może co najwyżej odroczyć problem utrzymania mamy o ok 3 lata, za cenę odebrania mamie godności (jakby porzucenie po 35 latach małżeństwa nie wystarczyło, ma teraz jeszcze starym ludziom myć tyłki za grosze i tracąc przy tym zdrowie). Emerytury i tak nie wypracuje, oszczędności nie odłoży z pensji niewykwalifikowanego pracownika.

To jest moja mama, spędziła młodość wycierając moje i brata gluty i dbając o nas, teraz stać mnie aby jej się odwdzięczyć i oszczędzić jej losu jeżdżenia na szmacie dopóki zdrowie pozwoli a potem nie wiem, zebrania o kromkę chleba? Jaki problem wiec? Otóż wg męża „działam na szkodę rodziny”, on by chciał NASZE (a wiec również moje) pieniądze odkładać na konto oszczędnościowe albo i mniej pracować (bo już się napracował i teraz by sobie odpoczął), ja tego nie ogarniam. Przeraża mnie mysl co będzie potem, jak mama będzie zbyt stara żeby pracować. Niby jesteśmy rodzina ale już moja mama to w jego oczach pasożyt który powinien brać się za ściere żeby mniec co do garnka włożyć, skoro w ciągu życia zle wybrała i usługiwała facetowi który ja w podzięce na stare lata kopnął w dupe. Zawsze współczułem takim starszym osobom, myslalam ze są samotne, nie maja rodziny bo jaka rodzina patrzyłaby na stara matke myjąca kibel jakiejś dziuni za minimalna stawkę, byleby oszczędności odpowiednio szybko rosły na koncie. Teraz nie wiem co robić, jak przekonać męża, pomocy drogie forum 😭😭😭
Edytor zaawansowany
  • anika772 24.07.19, 21:00
    Już pisałam, wyślij mamę do sanatorium (tylko wcześniej nieco zainwestujcie w wygląd i dobre samopoczucie, bo nic tak nie nęci jak uśmiech) żeby sobie znalazła miłość życia z dobrą emeryturą.
  • aguar 24.07.19, 21:04
    Genialne w swej prostocie.
  • daniela34 24.07.19, 21:17
    "Na deptaku w Ciechocinku, gdy ja
    gdy ja stanę przy fontannie, to wiem, że gra
    wszystko, panie, na tym świecie - a!
    Sens głęboki Ciechocinek ma, ma!"
  • snakelilith 24.07.19, 21:23
    Sorry, ale nawet najgłupsze ematki zauważą, że zmieniasz punkt widzenia synowej raz wałkowanej już sytuacji na punkt wiedzenia córki. Słabe.

    --
    "Pewnie ze mogą być lepsze gdyż faceta bolą jajka od jazdy na koniu a kobita ma z tego przyjemność bo ja klepie po kopytku."
    - bywalec.hoteli
  • cruella_demon 24.07.19, 21:31
    IMO, to nie zmienia nic. A nawet w zasadzie na plus, bo własnej matce łatwiej wygarnąć.
  • bergamotka77 24.07.19, 21:42
    Dokładnie. Mama się nie napracowala w życiu to ma szansę to nadrobić. Nie jest staruszka wiec niech zostanie np. niania - to dobrze płatne zajęcie jak na jej brak innych kwalifikacji.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • rexona_sport 24.07.19, 21:51
    Ze niby niania to lekkie zajęcie dla starszej pani?
  • bergamotka77 24.07.19, 21:59
    Starsza pani really? Ona jest po 50-tce. No jako pani dom i i mama na pełen etat na dzieciach się zna. Gotować umie wiec co za problem? Wiele starszych pan tak właśnie zarabia na zycie.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • rexona_sport 24.07.19, 22:02
    Zarabiają bo musza a moja mama nie musi. Chyba nie jest to niczyim marzeniem żeby w wieku 60 lat rozpoczynać karierę sprzątaczki lub opiekunki (i to nie jest żaden miód, ciężka harówka)
  • triss_merigold6 24.07.19, 22:05
    Ależ musi.
  • bergamotka77 24.07.19, 22:05
    No to jak nie musi i dajesz jej kasę i będziesz utrzymywać do końca życia , również na emeryturze, to w czym problem?

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • rexona_sport 24.07.19, 22:14
    Właśnie ona nie będzie miała emerytury a wiec to pare lat mycia tyłków za grosze zda się na tyle co to będzie trwało. A zdrowie i siły nie będą bez uszczerbku od nagłego podjęcia pracy fizycznej przez osobę do tego nienawykla (60 lat, brak sportu itd)
  • kalina_lin 24.07.19, 23:03
    Mylą wam tyłki za darmo, teraz będzie za pieniądze. Albo moze zaopiekować się przedszkolakiem. Odpadają pieluchy.
  • aerra 24.07.19, 23:34
    Na twojej emeryturze.
    Bo jak ty pójdziesz na emeryturę, to mamusia przecież nadal nie będzie zarabiała, a na dodatek będzie już wtedy w takim wieku, że faktycznie do pracy nadawać się specjalnie nie będzie.
    Jesteś gotowa utrzymywać ją przez następne circa 30 lat?

    --
    super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
    <*>
  • rexona_sport 24.07.19, 23:38
    Właśnie o to się rozchodzi ze czy jestem cz my nie innego wyjścia nie ma i to ze ona się będzie meczyc teraz przez tych pare lat dopókima siły to tylko odroczy problem
  • aerra 25.07.19, 00:06
    To męcz się ty, twój wybór (teoretyczny zresztą, bo wiadomo, że to fake).


    --
    super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
    <*>
  • bergamotka77 25.07.19, 00:09
    Nawet jeśli to fake to takich sytuacji nie brakuje w prawdziwym życiu. Mężowi się nie dziwię, że się zbuntowal.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • edelstein 24.07.19, 22:10
    Nö skoro nie musi to po co ten watek?
    Jej rowiesniczki pracuje i jakos moga i daja rade

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • eliksir_czarodziejski 24.07.19, 23:00
    rexona_sport napisał(a):

    > Zarabiają bo musza a moja mama nie musi. Chyba nie jest to niczyim marzeniem że
    > by w wieku 60 lat rozpoczynać karierę sprzątaczki lub opiekunki (i to nie jest
    > żaden miód, ciężka harówka)

    Nie musi?! Weź otrzezwiej.
  • sundace46 25.07.19, 10:59
    rexona_sport napisał(a):

    > Zarabiają bo musza a moja mama nie musi.

    A nie, skoro nie musi to o czym dyskutujemy? big_grin
  • rozwiane_marzenie 25.07.19, 15:22
    59 lat to starsza pani? No to się dowiedziałam... big_grin
  • rexona_sport 24.07.19, 21:41
    Ale właśnie po to zachowałam szczegóły, Ot inny punkt widzenia. Akurat moja mama jest samodzielna ale mojego męża nie i jakoś nie wyobrażam sobie żebyśmy ja wysłali na szmatę w razie gdyby ja mąż rzucil i jeszccze wycyckal na majątku. Nie jeśli nas stać na to żeby nie musiała tego robić.
  • triss_merigold6 24.07.19, 21:46
    Nie wycyckał, dostała połowę wartości mieszkania + oszczędności. Wygląda na to, że jednak rodzice nie byli milionerami.
  • eliksir_czarodziejski 24.07.19, 23:02
    Jak wam pomagała przy dzieciach to może i ciężej ci sobie wyobrazic. Jak łatwo masturbować się swoją hipotetyczna wspaniałomyślnością...
  • arwena_11 26.07.19, 18:15
    Może o to chodzi? Bo gdyby w tamtym wątku nie chodziło o teściową a mamę "żony" - to i podejście ematek byłoby pewnie inne i samej "żony"

    Bo wiesz, to jej mamusia a nie wredna teściowa
  • tt-tka 26.07.19, 18:31
    arwena_11 napisała:

    > Może o to chodzi? Bo gdyby w tamtym wątku nie chodziło o teściową a mamę "żony"
    > - to i podejście ematek byłoby pewnie inne i samej "żony"
    >
    > Bo wiesz, to jej mamusia a nie wredna teściowa

    No jak widac podejscie ematek jest dokladnie takie same - pani starsza truten, ktorego nie ma obowiazku sponsorowac wspolmalzonek.


    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • arwena_11 26.07.19, 18:34
    Ale już zobacz jaka różnica w podejściu do męża/żony nie podpisujących kolejnej umowy
  • tt-tka 26.07.19, 18:56
    Nie chce mi sie ponownie czytac calosci, ale zdaje sie ta roznica byla tylko u bergi, ktora koniec koncow tez okazala zrozumienie dla stanowiska meza smile

    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • asfiksja 24.07.19, 21:28
    Musisz trochę zmienić realia i najwcześniej tak za pół roku. Albo przed świętami.
  • hanusinamama 24.07.19, 21:37
    Nie obraź sie ale ile ona te gluty wycierała?? Góra 6 lat. Potem co?? Ja naprawde rozumiem ze jak są małe dzieci to jest co w domu robić, ze dzieci potrzebują mamy czy taty i jak jest możliwosc to super. Ale litości. Jak poszliscie do przedszkola czy szkoły mama mogla chociaz na pół etatu pracować. Tak nalezy jej sie wdzięczność...ale w sumie płąci teraz wysoką cenę za b ardzo wygodne życie. Ja podziwiam matki niepracujące całe życie (jak dzieci podrosną tez)...ze nie boją sie co na starość bedzie. Kocham męża, mąz mnie ale róznie w życiu bywa...
  • hanusinamama 24.07.19, 21:38
    I jeszcze jedno: masz dzieci? jezeli tak to jestes pracującą matką i ty masz robić na niepracującą mamę??
  • rexona_sport 24.07.19, 21:46
    No takie były czasy ze nie było to wielce niepopularne żeby tylko mąż pracował a akurat mamy mąż ja zachęcał to zostania w domu bo lubił ja taka z ciepłym obiadem. No to go posłuchała, w końcu razem byli. Zły wybór, wiem, ale stać mnie na to żeby mama nie musiała gorzko za to płacić będąc podstarzała pracownica fizyczna konkurująca o prace z imigrantami (kwalifikacji brak). Trzeba było studiować i być emadka wonska specjalistka? Ano trzeba. Mam teraz patrzeć i mówić masz co chciałaś? Może ktoś to potrafi ale ja mona mame wole przytulić i zapewnić żeby się nic a nic nie martwiła bo ma mnie ❤️
  • triss_merigold6 24.07.19, 21:51
    A kiedy były te czasy? Bo wiesz, w PRL kobiety pracowały zawodowo, tylko górnicy mieli fanaberię trzymać w domu grube baby do gotowania i sprzątania.
    Posłuchała męża, że lubi ciepły obiad, czy było jej zbyt wygodnie, żeby się ruszyć.uncertain
  • rexona_sport 24.07.19, 21:54
    W PRL niektóre kobiety pracowały a niektóre nie i zadna z tych opcji nie była dziwna. Tak, posłuchała męża i to był błąd a ja jestem jej dzieckiem i stać mnie by własnej matce pomoc zamiast na ściere wysyłać (może jeszcze z przygadanka ze masz co chciałaś). Tyle ze mężowi zachciało się akurat odpoczywać od pracy i jest klops.
  • bergamotka77 24.07.19, 22:04
    To masz dwóch pasożytów na stanie. Współczuję. Niech wezmą się do roboty.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • rexona_sport 24.07.19, 22:06
    To było oczywiscie z prawdziwego życia a nie z przykładu. Na szczęście męża żona nie została kopnięta w dupe i oby tak pozostało a moja własna mama jest aktywna zawodowo odkąd ja z bratem skończyliśmy ok 10 lat
  • vodyanoi 24.07.19, 22:07
    Popracuj nad historią. Miała 29 lat, gdy skończył się PRL. Dla niektórych to dopiero czas pójścia do pierwszej pracy big_grin
  • rexona_sport 24.07.19, 22:10
    A niektóre cieszyły się ze wygrały los na loterii i maja męża który ogarnia kasę 😌
  • hanusinamama 24.07.19, 23:10
    Ale mówisz ze wam wycierała gluty...czyli masz rodzenstwo. To czemu tylko ty mame utrzymywać chcesz?
  • rexona_sport 24.07.19, 23:13
    Brat mówi ze ma to gdzieś, co teraz? Jakoś mnie obliguje jego decyzja? Jak brat mamy w szpitalu nie odwiedzi to ja nie mogę bo co się mam wyrywać? Każdy robi jak uważa za sluszne
  • kk345 25.07.19, 08:44
    A propos szpitala: kto mamie opłaca składkę zdrowotną, skoro jest rozwiedziona i nie pracuje? Umknął ci ten szczegół...
  • krypteia 25.07.19, 09:15
    rexona_sport napisał(a):

    > W PRL niektóre kobiety pracowały a niektóre nie i zadna z tych opcji nie była d
    > ziwna. Tak, posłuchała męża i to był błąd a ja jestem jej dzieckiem i stać mnie
    > by własnej matce pomoc zamiast na ściere wysyłać (może jeszcze z przygadanka z
    > e masz co chciałaś). Tyle ze mężowi zachciało się akurat odpoczywać od pracy i
    > jest klops.

    dopóki masz wspólność majątkową to decyzja czy stać cię na utrzymywanie matki nie należy tylko do ciebie
    i tak, wiem że to podpucha...
  • vodyanoi 24.07.19, 22:06
    Jaki PRL??
    Matka ma niby 59 lat, czyli miała 30 lat w 1990 roku! No faktycznie, całe życie w PRL big_grin
  • rexona_sport 24.07.19, 22:10
    Ja np nie byłam jedynym dzieckiem w klasie którego mama była w domu, może u was wszyscy pracowali ze to taki dziw zawód „kury domowej” No i chyba jeszcze oburzający sadzać po tym wypływie satysfakcji - niech stara baba teraz zazna jak to popracować, tyle się należała i napachniala. To nic ze porzucona jak stary mebel, niech ma nierób i duren głupek co facetowi uwierzył i nie rwał się do roboty bez kwalifikacji. Mam nadzieje ze osoby wypowiadające się w tym tonie nie myślą o swoich własnych matkach przynajmniej.
  • bergamotka77 24.07.19, 22:31
    Nie myślę o mojej mamie bo moja mama była ogarnięta. Miała dobre wykształcenie i tez ograniczyla etat do polowy gdy byliśmy mali, aby był ciepły obiad na stole i zawsze był. Tylko jak podroslismy wróciła na caly. Teraz ma emeryture i prowadzi z tata firmę wiec jest zabezpieczona. Tylko uwaga, moi rodzice pracują jeszcze częściowo choc się zbliżają do 70-tki i mnie też nauczyli pracowitości i ogarnięcia. Zawsze będę im za to wdzięczna.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • rexona_sport 24.07.19, 22:33
    No to fajnie masz a reszta która nie zdobyła wykształcenia i specjalizacji co niby ma zrobić?
  • hanusinamama 24.07.19, 23:18
    Ale jak to mama zero zadnego wykształcenia? zadnego zawodu nie ma??
  • tt-tka 24.07.19, 23:25
    rexona_sport napisał(a):

    > No to fajnie masz a reszta która nie zdobyła wykształcenia i specjalizacji co n
    > iby ma zrobić?


    Zdobyc chocby fach, chocby na trzymiesiecznym kursie w CKU. Florystycznym na przyklad. A potem siedziec i ukladac bukiety i wiazanki, pachnie pieknie, dzwigac nie trzeba ... czy moze to mamie tez uwlacza, a ciebie boli, bo jakze tak, dla kogos sie starac i za pieniadze, jak jakies popychadlo.

    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • rexona_sport 24.07.19, 23:28
    Nie jie uważam ze praca fizyczna uwłacza, a to ze niektóre paniusie zatrudniające pomoc domowa traktują ta pomoc jak popychadło i noe jest to praca marzeń to fakt
  • hanusinamama 25.07.19, 00:15
    Chybba zartujesz... teraz o dobrą sprzątaczke naprawde trudno. Kto niby pomiata...chyba sobie cos wymyśliłaś. Jakby mama załozyła działaność to sama decyduje u kogo chce sprzatać...
  • arwena_11 26.07.19, 18:20
    ale też mało kto zdecyduje się na kogoś z ulicy.
  • spanish_fly 25.07.19, 11:52
    E, to akurat pierdzielenie, przy robieniu kwiatów i wiązanek jest trochę dźwigania. Ale sześćdziesięciolatki sobie z tym radzą na ogół.
  • sundace46 25.07.19, 11:04
    rexona_sport napisał(a):

    > No to fajnie masz a reszta która nie zdobyła wykształcenia i specjalizacji co n
    > iby ma zrobić?


    Zabrać się za uczciwą, prostą, nie wymagającą wykształcenia i specjalizacji pracę. Żadna praca nie hańbi tylko trzeba ją w końcu podjąć.
  • hanusinamama 24.07.19, 23:15
    Myśle o mojej. BYła z nami na wychowawczym a potem pracowała zawodowo. Nie zarabiala kokosów (jest nauczycielką) ale wbiła mi do głowy ze mam być samodzielna finansowo majac nawet dobrze zarabiającego męża.
  • rexona_sport 24.07.19, 23:16
    No to dobrze zrobiła twoja mama. Moja tego nie zrobiła niestety.
  • amast 24.07.19, 21:56
    > No takie były czasy ze nie było to wielce niepopularne żeby tylko mąż pracował

    W latach 80.? Ja tylko o żonach górników słyszałam takie legendy. Wszystkie matki, jakie znałam, pracowały. Moja babcia nie pracowała, ale ona zamiast chodzić do szkoły to chowała się przed bombami w czasie wojny, a zaraz po wojnie rodziła dzieci to można ją zrozumieć, trochę inne czasy.
  • rexona_sport 24.07.19, 22:01
    Moja mama nie pracowała przez ok 10 lat a mojego męża mama do dzisiaj jest „żona domowa” (czyli całe życie, kokosów nie maja m, Ot tak w sam raz). znam więcej sytuacji wsrod znajomych i rodziny gdzie matka nie pracuje (oczywiscie również takich gdzie pracuje)
  • hanusinamama 24.07.19, 23:20
    Ale jak nie pracowała 10 lat??? Czyli wczesniej pracowała??/
  • rexona_sport 24.07.19, 23:27
    No ta z przykładu akurat jie. Moja mama z prawdziwego życia tak jak twoja, wróciła do pracy. Co to jednak zmienia dla tych które nie pracowały? Mojego męża mama jest jak ta z przykładu, całe życie przy mężu i brak super kwalifikacji, jakiś czas była salowa, wiem jaka to ciężka praca. Maj (teściu) nie kopnął jej w dupe ale gdyby tak się stało razem z mezem zajęlibyśmy się jego mama (nasza mama), bez wyloczania jej ile się należała (akurat w domu robiła aż miło, No ale mniejsza z tym). Pewnie po jakimś czasie od tragedii bycia porzucona sama by zaczęła kombinować jak tu się dołożyć do budrzetu domowego
  • anusinamama 25.07.19, 00:25
    Ja sie pogubiłam....to opisana przez ciebie historia to jakis przykład? Bo juz nie rozumiem: twoja mama pracowała czy nie???
  • hanusinamama 24.07.19, 23:17
    NO nie w latach 80 jeszcze zony rolników nie pracowały. Duza część harowała w polu czy przy krowach. Moja tesciowa z tych bogatszych, ona pilniowała dzieci i obiady gotowała...i cały czas słysze, ze załuje ze jak chłopaki poszli do szkoły nie wróciła do pracy.
  • kalina_lin 24.07.19, 23:08
    Czemu się uczepilas pracy fizycznej? Opiekunka dla dziecka, sprzedawczyni w sklepie, portierka to są częste zajęcia starszych pań bez kwalifikacji. W Żabce na moim osiedlu pracuje pani grubo po sześćdziesiątce.
  • hanusinamama 24.07.19, 23:20
    O własnie teraz cięzko o opiekunki do dzieci...
  • hanusinamama 24.07.19, 23:09
    Wiesz moja mama nie była żadna wonsko specjalistko i jakoś pracowała. Tak była na wychowawczym ze mną 2 lata, z bratem podobnie....ale potem poszła do pracy. NO ale fakt nie bylismy bardzo bogaci i tata by nas nie utrzymał. Moj maz zarabia bardzo dobrze, utrzymałby nas...ale ja mam za słabe nerwy zeby nie pracować zarobkowo.
  • rexona_sport 24.07.19, 23:12
    No i dobrze ze pracujesz, ja tez a mama teraz sobie pluje w brodę ze tego nie robiła. Tylko co to zmienia w jej sytuacji? Tej na teraz? Brak emerytury, córka ma kasę żeby jej pomoc ale zaraz, sorry, akurat mąż postanowił sobie pobyć w domu jakiś czas wiec możliwość pomocy rodzinie została anulowana
  • tt-tka 24.07.19, 23:18
    rexona_sport napisał(a):

    > No i dobrze ze pracujesz, ja tez a mama teraz sobie pluje w brodę ze tego nie r
    > obiła. Tylko co to zmienia w jej sytuacji? Tej na teraz? Brak emerytury,

    W takiej sytuacji idzie sie do pracy. Emerytury matka nie wypracuje, ale moze chociaz uprawnienia do renty zdolalaby.




    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • hanusinamama 24.07.19, 23:22
    Kolejna rzecz ktorej nie kumam...mąz nie pracuje. Tzn jest na twoim utrzymaniu??/ Wywal nieroba zapros mame do siebie, mamy kawalerkę wynajmij.
  • rexona_sport 24.07.19, 23:29
    A tak właśnie, obliczył sobie ze tylko z mojej pensji się damy radę utrzymać i nie podpisał umowy, w domu sobie odpoczywa
  • bergamotka77 24.07.19, 23:50
    rexona_sport napisał(a):

    > A tak właśnie, obliczył sobie ze tylko z mojej pensji się damy radę utrzymać i
    > nie podpisał umowy, w domu sobie odpoczywa

    No to załatwił was na szaro. I dlugo zamierza tak odpoczywać? Chroń mnie panie od takich nierobów i pasożytów wokół..


    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • sofia_87 25.07.19, 07:21
    Dziewczyny, przeciez to fake, odwrócona sytuacja z tamtego wątku, czego sama autorka nie ukrywa
  • triss_merigold6 25.07.19, 08:05
    Przecież wiemy. Niemniej, nie zaszkodzi pobawić się w obalanie argumentacji pt. Ojojoj współczuję mamusi, bo jak widać, trudno jest uzasadnić wieloletnie siedzenie na d.. przez dorosłą i nieuposledzona kobietę.
  • arwena_11 26.07.19, 18:23
    Tylko już zobacz zmianę podejścia
    - mąż nie podpisał kolejnej umowy - leń, wyrzuć go itd
    - żona nie podpisała - i bardzo dobrze, niech nie pracuje, co ma się dokładać do teściowej
  • chatgris01 26.07.19, 19:44
    Ale czy ten hipotetyczny mąż, który nie podpisał kolejnej umowy, w takim samym stopniu jak żona (z drugiego wątku), która nie podpisała umowy, zajmuje się domem i dziećmi???
    Bo to jest jednak różnica smile

    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • ixiq111 25.07.19, 11:35
    No właśnie
  • wrotek0 25.07.19, 10:48
    Nie wiem, gdzie mieszkaliście, ale w dużych miastach kobiety pracowały. Mam 56, dwójkę dorosłych dzieci i poza 3 letnim wychowawczym zasuwam od 30 lat. W życiu bym się nie zdecydowała na bycie "przy mężu", nawet jakby zarabiał wystarczająco na utrzymanie rodziny. Choć lubię zajęcia domowe i się w nich spełniam (po pracy).
    Póki co mama jeszcze nie jest stara, kilka lat może popracować , emerytury nie wypracuje.
    Może rozważyć wspólne zamieszkanie z Wami, pomoc przy Waszych dzieciach i domu w zamian za utrzymanie?
  • triss_merigold6 24.07.19, 21:42
    Ile czasu dwójce dzieci te gluty wycierała?
    35 lat w chałupie, ocean czasu miała kobieta, żeby zadbać kondycję.
  • bergamotka77 24.07.19, 21:45
    Pewnie max 1/3 a reszta to wygodne życie panu domu. Kolejny przyklad ze nie ma czegos takiego jak pewność, że ten zaopiekowany niepracujaca malozonka mąż nie poszuka wrażeń gdzie indziej. Dlatego mogłabym nie pracować ale nie zamierzam tego robić i takie historie mnie w tym utwierdzają.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • rexona_sport 24.07.19, 21:51
    Zgadzam się ze nie ma co panu poświęcać życia, szczególnie bez zabezpieczeń. Sama pracuje i nie widzi mi się inna sytuacja. W dyskutowanej sytuacji jednak „mleko się już rozlało” i przykro by było gdyby małżonek powstrzymywał mnie przed ratowaniem tylka mamie bo on akurat teraz postanowił ograniczyć etat i będzie sobie odpoczywał, kiedy mama w potrzebie. No złośliwe by mi się to wydało i tyle.
  • sofia_87 24.07.19, 22:29
    W tej teoretycznej sytuacji; zdaje się, że masz brata, czy on się dokłada do utrzymania swojej matki ?
  • rexona_sport 24.07.19, 22:32
    Prawda, brata należałoby ścignąć aby się dołożył. Powinien i byłoby super gdyby to zrobił. Zakładając ze nie chce, jego sprawa oglądać matke w ubóstwie, ja nie robię tego bo muszę, ja tk robię bo to jest moja mama która kocham a która facet po całym życiu kopnął w dupe dla innej baby i która nigdy nie pracowała, tak, jest to słaba starsza pani (wiem ze są wysportowane nowoczesne 59latki ale moja domowa mama taka nie jest)
  • sofia_87 24.07.19, 22:39
    To niech mama wystąpi do sądu o alimenty od syna.
    Ewentualnie porozmawiajcie z ojcem i skladajcie się po 1/3 na utrzymanie mamy.
    Jeśli tak się nie da, to rozwiedz się z mężem i utrzymuj mamę sama
  • bergamotka77 24.07.19, 22:39
    Iść do pracy! Dorośli ludzie pracują na swoje utrzymanie. Podziel z bratem koszty utrzymania mamy to będzie ci lżej.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • bergamotka77 24.07.19, 22:41
    Jak to jest słaba? Otyla, schorowana?

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • rexona_sport 24.07.19, 22:49
    Ano otyła, nie takie rzadkie pośród pan pod 60. I z ciśnieniem problemy. I z psychika (zostać wychujana po 35 latach małżeństwa...)
  • bergamotka77 24.07.19, 23:21
    Widocznie za mało ruchu miala. Jedzenie i pachnienie czyni same szkody, kolejny dowód. A dlaczego wam szanowna mamusia przy dzieciach nie pomagała? Chyba leniwcem była od lat. No i w wątku tamtym bylo, ze mama w doskonałym zdrowiu jest. Skoro jest otyla to będzie miała okazje schudnąć. Ale do pracy się zapewne nie wybiera skoro zrobiła awanturę na taka propozycję.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • eliksir_czarodziejski 24.07.19, 22:59
    rexona_sport napisał(a):

    > Zgadzam się ze nie ma co panu poświęcać życia, szczególnie bez zabezpieczeń. Sa
    > ma pracuje i nie widzi mi się inna sytuacja. W dyskutowanej sytuacji jednak „ml
    > eko się już rozlało” i przykro by było gdyby małżonek powstrzymywał mnie przed
    > ratowaniem tylka mamie bo on akurat teraz postanowił ograniczyć etat i będzie s
    > obie odpoczywał, kiedy mama w potrzebie. No złośliwe by mi się to wydało i tyle
    > .

    Pomijasz jeden ogromnie ważny aspekt. Z tamtego wątku wynikało że synowa rzeczonej mamuni na pomoc w opiece nad małymi dziećmi nie miała co liczyć. Synowa pracowała a mąż w delegacjach i dwoje małych dzieci. Tak się składa że wiem z autopsji jak to wyglada na co dzień. Jak byłam chora i ledwo widziałam na oczy i tak musiałam sama opiekować się dwójka niemowlaków czy też obecnie kilkulatków. Przewracalam się o własne nogi i płakałam ze zmęczenia. Niech ta mamunia śpię.dala i zabierze się w końcu do uczciwej roboty.
  • rexona_sport 24.07.19, 23:05
    Właśnie z tamtego wątku widać oburzenie na sponsorowanie obcej baby a nie mamy, to napewno. Czy to teściowa była ta wredna czy synowa nie chciała wtrącania się i być może od początku oziebila kontakty nie wiemy (czasami są teściowe wytrącające się a czasami synowe przewrażliwione). Po prostu w kochającej się rodzinie taki dylemat nie powstalby
  • hanusinamama 24.07.19, 23:24
    Szczególnie ze facet nie musi odejsc do innej. Jest morze innych możliwosci: zachoruje i nie bedzie mogł pracować, zachoruje i umrze, zginie w wypadku...
  • turzyca 25.07.19, 08:39
    >zachoruje i umrze, zginie w wypadku...

    Wtedy żona ma jego emeryturę. Tzn pomniejszoną ale ma.

    --
    Pani Grzyb tlumaczy
  • hanusinamama 25.07.19, 10:53
    O ile facet nie kipnie majac np 38 lat. Znam taki przypadek. On 38, ona 36...ona niegdy nie pracowała...
  • katriel 25.07.19, 14:27
    No ale jak kobieta ma 36 lat, to:
    a) raczej nie ma dorosłych, dobrze zarabiających dzieci, które by ją utrzymywały;
    b) sama spokojnie może jeszcze zdobyć sensowny zawód, nawet studia skończyć.

    --
    There is a horse in aisle five.
  • tt-tka 25.07.19, 15:16
    katriel napisała:

    > No ale jak kobieta ma 36 lat, to:
    > a) raczej nie ma dorosłych, dobrze zarabiających dzieci, które by ją utrzymywał
    > y;
    > b) sama spokojnie może jeszcze zdobyć sensowny zawód, nawet studia skończyć.
    >

    Jak kobieta ma 59 lat, to tez spokojnie moze zdobyc sensowny zawod. A nawet, powiem, powinna, jesli nie ma zadnego.
    A studia moze podjac, a nawet skonczyc, te 10-15 lat pozniej, w glorii najstarszej studentki danej uczelni smile



    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • umi 24.07.19, 21:45
    W tamtym watku nie chce mi sie pisac, to napisze w tym. Jak sie rodzina zagryza i nie umie dogadac, to sa potem problemy. Albo młodsze i starsze pokolenie sa blisko i sie dogaduja, albo nie są. Jesli matka z tamtego watku (czyli rozumiem, ze i z tego, bo o to samo chodzi) pomagalaby tej rodzinie z nowego pokolenia, np. przy dzieciach, to dranstwem byloby zostawic ja na lodzie. Jesli podkopywala malzenstwo, to oczywiscie na odwrot. Jak sie malzenstwo nie dogaduje miedzy soba i nie umieja uzgodnic, jak traktuja siebie nawzajem i wlasnych czlonkow rodziny, to poźniej sa wątaski na fora.

    Moj wpis jest ze szczegolna dydykacja do wszystkich obecnych i przyszlych upierdliwych mamus i tatusiow, podkopujacych zwiazki doroslych dzieci.
  • rexona_sport 24.07.19, 21:48
    To tez ważny punkt widzenia, zależy od mamusi (tak, oczywiscie ta moja to zwierciadlana z poprzedniego wątku). W moim przykładzie z mama było ciepło i kochanie ale różnie to bywa
  • 35wcieniu 24.07.19, 21:45
    "pomocy drogie forum"

    Trolować trzeba umieć. W wiadomym wątku masz też rozkminy "a co gdyby to byla matka żony", czerp.

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • daniela34 24.07.19, 21:48
    Godność odbiera widzenie na utrzymaniu dziecka i jego (niechętnego temu) współmałżonka (nieważne, czy to zięć czy synowa) a nie podcieranie tułów starym ludziom. Sugerujesz, że salowe, pielęgniarki i opielunki medyczne są pozbawione godności?
  • daniela34 24.07.19, 21:49
    *wiszenie
  • rexona_sport 24.07.19, 21:58
    Cóż, salowa to jak najbardziej godny i potrzebny zawód, niemniej jednak jest to ciężka praca fizyczna i kto może sobie na to pozwolić zleca ja tyn których sytuacja zmusza do tego (a niestety zawód ten jest bardzo zle opłacany). Ja ze względu na to ze mnie stać chciałabym kochanej osobie oszczędzić tego losu.
  • bergamotka77 24.07.19, 22:00
    Nie ma dobrze opłacanych i "lekkich" zajęć bez żadnych kwalifikacji.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • rexona_sport 24.07.19, 22:05
    No właśnie, nie ma. Mama wybrała zle, zaufała facetowi który ja kopnął w dupe ale na szczęście ma dzieci które ja kochają i raczej dziwnie byłoby mi się umawiać z mama styrana po fizycznej harówce za minimalna krajowa na kawunie która dla mnie jest śmiesznym wydatkiem a dla niej czymś nieosiągalnym z pensji za mycie tyłków. No nie umiem sobie tego wyobrazić, ani z mama ani z zadna istota która kocham.
  • eliksir_czarodziejski 24.07.19, 22:53
    To umawiaj się w domku. Kawusia w lokalach to jakiś przymus jest?
  • rexona_sport 24.07.19, 23:09
    w domu i lepiej wieczorem to mniej widać zmęczenie starszego człowieka nienawyklego do pracy fizycznej (No ale los nie wybiera, ja po weekendzie w spa z koleżankami mogę się nawet poświecić i posłuchać ględzenia starej durnej baby która porzucił mąż o tym ze ja kręgosłup strzyka, w końcu rodzina to niech ma te odwiedziny czasami)
  • bergamotka77 24.07.19, 22:01
    Myślę że każda praca będzie dla niej za ciężka bo nie jest przyzwyczajona do pracy po prostu. Tyle lat leżenia i pachnienia rozleniwia.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • triss_merigold6 24.07.19, 22:04
    A od czego ona taka delikatna?
  • rexona_sport 24.07.19, 22:12
    A tak ma, pani 60 lat, brak sportu, pasja to gotowanie dla rodziny (kiedyś męża), No co zrobisz, przerzucić staruszka czy materac to dla niej nie drobnostka.
  • triss_merigold6 24.07.19, 22:17
    To niech idzie do sklepu. W małych sklepach na osiedlach mnóstwo ogłoszeń, w takim z ciuchami dziecięcymi czy piekarni się nie narobi.
  • kalina_lin 24.07.19, 23:12
    Niech piecze ciasta na zamówienie.
  • madami 25.07.19, 09:49
    rexona_sport napisał(a):

    > A tak ma, pani 60 lat, brak sportu, pasja to gotowanie dla rodziny (kiedyś męża
    > ), No co zrobisz, przerzucić staruszka czy materac to dla niej nie drobnostka.

    jak umie i lubi gotować niech się zatrudni jako kucharka

    można też gotować we własnym domu i sprzedawać swoje wyroby
    osobiście kupuję pyszne krokiety, gołąbki i pierogi od takiej starszej pani, pani tanio nie sprzedaje ale wszystko cudownie smaczne, domowe z dobrych składników, wiele moich znajomych od niej kupuje ostatnio nawet ogłosiła, że więcej klientów nie przyjmuje bo nie wyrobi, kasa ( niemała) płynie
  • madami 25.07.19, 09:47
    rexona_sport napisał(a):

    > Cóż, salowa to jak najbardziej godny i potrzebny zawód, niemniej jednak jest to
    > ciężka praca fizyczna i kto może sobie na to pozwolić zleca ja tyn których syt
    > uacja zmusza do tego (a niestety zawód ten jest bardzo zle opłacany). Ja ze wzg
    > lędu na to ze mnie stać chciałabym kochanej osobie oszczędzić tego losu.

    praca fizyczna - oj jaki straszny los, potworny dosłownie
  • sundace46 25.07.19, 15:32
    madami napisała:

    > rexona_sport napisał(a):
    >
    > > Cóż, salowa to jak najbardziej godny i potrzebny zawód, niemniej jednak j
    > est to
    > > ciężka praca fizyczna i kto może sobie na to pozwolić zleca ja tyn który
    > ch syt
    > > uacja zmusza do tego (a niestety zawód ten jest bardzo zle opłacany). Ja
    > ze wzg
    > > lędu na to ze mnie stać chciałabym kochanej osobie oszczędzić tego losu.
    >
    > praca fizyczna - oj jaki straszny los, potworny dosłownie


    I ile biednych kobiet w wieku tej "staruszki" albo i starszych dzieli ten okropny los big_grin
  • tt-tka 24.07.19, 21:50
    Nie watpie, ze podpucha jest celowa, ale do paru kwestii odniose sie

    rexona_sport napisał(a):

    > w czasach ich młodości to nie był nietypowy model rodziny żeb
    > y kobieta po prostu dbała o dom.

    Rili ? jej mlodosc to lata 80-te i 90-te. Kobiety przewaznie jednak pracowaly. No chyba ze bylo sie zona stoczniowca z osmiorgiem dzieci...


    > Oboje z mezem pracujemy,

    A dzieci macie ? Zapomnialas wspomniec, a bez dwojga watek nierownowazny tongue_out


    Wg mnie wysyłanie jej do ciężkich prac fizycznych za grosze, szczególnie p
    > rzy konkurencji gości z Ukrainy, może co najwyżej odroczyć problem utrzymania m
    > amy o ok 3 lata, za cenę odebrania mamie godności jakby porzucenie po 35 latac
    > h małżeństwa nie wystarczyło, ma teraz jeszcze starym ludziom myć tyłki za gros
    > ze i tracąc przy tym zdrowie.

    Stosunek do pracy masz po mamusi ? Rozumiem, ze gdy ona bedzie potrzebowala mycia jej tylka, zrobisz to wlasnorecznie, nie odbierajac godnosci opiekunce tym upadlajacym zajeciem i dodatkowo placeniem groszy ?

    > To jest moja mama, spędziła młodość wycierając moje i brata gluty

    Ile lat trzeba wam bylo wycierac gluty ?

    > teraz stać mnie aby jej się odwdzięczyć i oszczędzić jej losu jeżdżenia na s
    > zmacie dopóki zdrowie pozwoli a potem nie wiem, zebrania o kromkę chleba?

    A, skoro cie stac, to zrob rozdzielnosc z mezem i utrzymuj matke ze swojego. Nie z waszego wspolnego. Oraz odwolaj sie do brata, czemu on jest w twojej historii nieobecny ?


    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • vitreous 24.07.19, 21:54

    > Rili ? jej mlodosc to lata 80-te i 90-te. Kobiety przewaznie jednak pracowaly.
    > No chyba ze bylo sie zona stoczniowca z osmiorgiem dzieci...

    Nawet ci byli przezorni i w totka grali smile
  • sasanka4321 24.07.19, 22:08
    >>A, skoro cie stac, to zrob rozdzielnosc z mezem i utrzymuj matke ze swojego. Nie z waszego wspolnego.<<

    I to rozwiaze sytuacje? Jesli maz z tamtego watku "zrobi rozdzielnosc majatkowa i tym samym zacznie utrzymywac matke ze swojego a nie z wspolego" to zona bedzie wtedy zadowolona? Jak myslisz? wink
  • tt-tka 24.07.19, 22:24
    sasanka4321 napisała:

    > >>A, skoro cie stac, to zrob rozdzielnosc z mezem i utrzymuj matke ze s
    > wojego. Nie z waszego wspolnego.<<
    >
    > I to rozwiaze sytuacje? Jesli maz z tamtego watku "zrobi rozdzielnosc majatkowa
    > i tym samym zacznie utrzymywac matke ze swojego a nie z wspolego" to zona bedz
    > ie wtedy zadowolona? Jak myslisz? wink

    Moze. A moze nie. Odpowiadam w tym watku.
    W tamtym sa DZIECI (tu pominiete), co w dosc istotny sposob zmienia sytuacje.
    Oraz - w tamtym watku - synowa nie chce swoja pensja sponsorowac niepracujacej cale zycie tesciowej. Dlatego nie podpisala nowej umowy. Jesli zarobki meza wystarcza na jego rodzine, czyli zone i dzieci i na matke oraz jej gospodarstwo domowe, to niech utrzymuje matke.




    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • rexona_sport 24.07.19, 22:29
    Jeśli ci państwo chcą tak linijka na pół to jednak do obu stron należy utrzymywanie rodziny i takie Ot nagle zaniechanie pracy z decyzja „teraz to ty zapitalaczki na nas” (nie za obopólną zgoda) jest średnio fajne
  • tt-tka 24.07.19, 22:38
    rexona_sport napisał(a):

    > Jeśli ci państwo chcą tak linijka na pół to jednak do obu stron należy utrzymyw
    > anie rodziny i takie Ot nagle zaniechanie pracy z decyzja „teraz to ty zapitala
    > czki na nas” (nie za obopólną zgoda) jest średnio fajne

    Postanowienie jednostronne, ze oto bierzemy w calosci na utrzymanie osobe trzecia tez jest srednio fajne.


    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • rexona_sport 24.07.19, 22:48
    I również takie ze od dzisiaj nie pracuje a ty tak j wypłatę dzielimy na pół jest jednostronne
  • tt-tka 24.07.19, 22:57
    rexona_sport napisał(a):

    > I również takie ze od dzisiaj nie pracuje a ty tak j wypłatę dzielimy na pół je
    > st jednostronne

    Twoja jednostronna byla wczesniej. Maz odbil pileczke, teraz ty zagrywasz. Co wymyslisz ?


    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • rexona_sport 24.07.19, 23:02
    Cóż granie jednostronne łatwiej się uprawia bez więzów, np małżeńskich. Ja bym tak samo zajęła się męża mama gdyby tego potrzebowała, jesteśmy rodzina, są nasi rodzice i nasze dzieci (i nasze pieniądze). Co tu udawać małżeństwo kiedy moja mama to dla niego leniwa i durna baba która teraz ma nauczkę za całe życie ufania swojemu mężowi
  • vitreous 24.07.19, 23:56
    Ot nagle zaniechanie pracy z decyzja „teraz to ty zapitala
    > czki na nas” (nie za obopólną zgoda) jest średnio fajne

    ktoś tu najwyraźniej nie potrafi odróżnić skutku od przyczyny
  • vitreous 24.07.19, 21:51
    Wow. Pokazujesz nam punkt widzenia uzależnionego emocjonalnie od mamusi dorosłego dziecka, wow, ale to odkrywcze. Nie szkodzi, że mama to śmierdzący leniuszek, wow. Jakby tatuś tyle zarabiał, to synowa nie pisałaby "nic od niej dostałam" (luźny cytat) i oszczędności ex-małżonków byłyby teraz konsumowane na Seszelach, to dopiero byłoby wow.
  • madami 24.07.19, 22:14
    Skąd u ciebie taka pogarda dla prac fizycznych? A przypadkiem szanowna mama nie pracowała całe życie fizycznie zajmując się domem? Korona by jej z głowy spadła gdyby u kogoś sprzątała?
  • amast 24.07.19, 22:19
    Może miała gosposię smile
  • rexona_sport 24.07.19, 22:21
    Nie pogarda tylko to ciężka tyraczka, nie dziwota ze bliskim planuje się jak najlepszy los, w miarę możliwości.
  • eliksir_czarodziejski 24.07.19, 22:51
    No twojej mamusi najwidoczniej nikt nigdy niczego dobrego nie zaplanował. Ona sama sobie też nie.
  • rexona_sport 24.07.19, 22:55
    Ano nie, na szczęście dziecko ma przy kasie wiec problem nie taki znowu wielki, jak to w rodzinie, damy radę. A nie, przecież jednak pan małżonek nagle postanowił nie pracować...
  • hanusinamama 25.07.19, 00:29
    Bo wyszedł z założenia ze on robił na twoją niepracującą mamę nie będzie....
  • madami 25.07.19, 09:38
    rexona_sport napisał(a):

    > Nie pogarda tylko to ciężka tyraczka, nie dziwota ze bliskim planuje się jak na
    > jlepszy los, w miarę możliwości.

    ogarnianie domu to ciężka tyraczka?
    o my biedne i biedni robimy to na co dzień i zyjemy, podły nasz los
  • hanusinamama 24.07.19, 23:29
    Albo dzieci pilnowała...
  • mamtrzykoty 24.07.19, 22:19
    Jeśli od wyroku rozwodowego nie minęło jeszcze pięć lat, to jest szansa na zmianę na rozwód z orzeczeniem winy męża.
    Idź do prawnika z dokumentami, może da się to jeszcze odkręcić i wtedy mama będzie mogła dostawać alimenty od męża do końca życia, a także część jego emerytury, w razie, gdyby umarł pierwszy. Dała się wyrolować. Tak nie powinno być, dlatego może da się to odkręcić, zaskarżając wyrok, ale to ci tylko prawnik powie, po przeanalizowaniu wszystkich okoliczności tego rozwodu i nowego związku tatusia.

    A z tatusiem swoim rozmawiałaś? Powiedziałaś mu co myślisz o takim załatwieniu sprawy i zostawieniu matki na lodzie?

    Nie przesadzaj, że tylko wykładanie towarów, już lepsza by była kasa w biedronce, czy lidlu, albo innym markecie. Przeszkolą ją i da radę, coraz częściej widzę takie starsze osoby pracujące w kasie. Albo szukać innej pracy typu stróżowanie, przyjmowanie telefonów, przyjmowanie zamówień w jakimś barze, a może mama umie gotować, piec i mogła by dla kogoś coś gotować u siebie w domu? Pomyślcie wspólnie, co potrafi robić, co da radę i działajcie.

    Jeśli kiedykolwiek pracowała, choćby i bardzo krótko, to trzeba załatwić emeryturę. Już teraz się za to wziąć, bo zgromadzenie dokumentów do kapitału początkowego może potrwać i z pół roku. Da jej to przede wszystkim ubezpieczenie zdrowotne, bo teraz pewnie go nie ma, więc jakikolwiek pobyt w szpitalu będzie dużym problemem, zniżki na przejazdy, jakieś tam parę złotych emerytury i raz w roku dodatek emerytalny 13 emerytura ok. 900 zł.

    Inna jeszcze opcja, to podpisanie umowy odwróconej hipoteki na kawalerkę mamy z jakimś bankiem, ale wtedy wy jej nie odziedziczycie - trzeba przeanalizować, co się wam bardziej opłaca dawać mamie kasę, czy niech odda mieszkanie bankowi. Mama może też wystąpić do sądu o alimenty od dzieci, może to by sprawiło, że twój mąż inaczej by na to popatrzył?
    A mama wam nie pomaga? Ne macie dzieci do pilnowania? Nie mogła by z wami mieszkać, a kawalerkę wynająć? A może u twojego brata?
  • rexona_sport 24.07.19, 22:26
    Otóż dla mnie to jest wszystko super pomysł, moglibyśmy podpisać odwrócona hipotekę z mama za nasza pomoc tylko szkopuł w tym ze mąż postanowił ze będzie akurat teraz wypoczywał od pracy a z jednej pensji już nie damy rady pomagać mamie
  • bergamotka77 24.07.19, 22:36
    No to Cię nie stać jednak na jej utrzymanie. Nie mam satysfakcji tylko dziwię się, że nie brała pod uwagę że tak możecie życie się potoczyć i co wtedy? Teraz musicie ja z bratem utrzymywać do konca życia skoro ci szkoda mamy i pójście do pracy jest taka krzywda. Albo wez ja do siebie jak ci szkoda - u was sie wykarmi ja łatwiej a kawalerke wynajmij.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • sofia_87 24.07.19, 22:43
    Dokładnie, to najlepsze rozwiązanie, zawsze jest szansa, że z córką łatwiej uda się jej porozumieć niż z synowa
  • rexona_sport 24.07.19, 22:57
    Ja się dziwie ze taka biegła w kalkulacjach babka nie policzyła sobie ze przy pracy fizycznej osobie starszej i do tego nienawykłe kręgosłup pójdzie migiem. I to dopiero będzie kłopot. A nie, sorry, durna baba nie kształciła się i leżała i pachniała to pewnie tez jej tak dobrze, ze matka? A ile o a się namatkowala, z 18 lat pewnie bo potem już się ma dorosłe dzieci.
  • bergamotka77 24.07.19, 23:02
    Mylisz się, bo dzieci doskonale ogarniaja się juz jako wczesne nastolatki a 16-latek tym bardziej nie potrzebuje nianczenia mamusi.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • rexona_sport 24.07.19, 23:15
    No to tym lepiej, kopa w dupe starej leniwej babie
  • madami 25.07.19, 11:56
    Można pracować tak aby odciążać kręgosłup poza tym gimnastyka wzmacniająca mięśnie grzbietu i brzucha jest darmowa i mozna ją wykonywać samodzielnie w domu.
  • madami 25.07.19, 11:57
    Z tym matkowaniem to sie raczej nie popisała bo tkwi w toksycznych relacjach z córką, która zamiast matce faktycznie pomóc tylko utwierdza ją w postawie wyuczonej bezradności i roszczeniowości.
  • ashraf 24.07.19, 22:22
    Nie widze powodu do permanentnego utrzymywania zdrowej osoby, nawet jesli to najblizsza rodzina. Pani umawiala sie na niepracowanie z mezem, a nie z synem i jego zona. Konsekwencje tych wyborow musi wiec ponosic sama - skoro ex maz wymiksowal sie z rodziny. Rozwody to dzis nie jest rzadkosc, wiec trudno mowic o jakiejs wyjatkowo niespodziewanej sytuacji. Jestem calym sercem za pomoca rodzinie, ale tu nie widze podstaw, tym bardziej, ze pani - przyzwyczajona do uzaleznienia finansowego od drugiej osoby - sama z siebie raczej nie pospieszy do poszukiwania pracy.
  • rexona_sport 24.07.19, 22:27
    Fajnie ale ja kocham ta panią i mało mam radochy w obserwowaniu jej jak się uczy na własnych błędach o tym ze chłopu nie trzeba jednak bezgranicznie ufac.
  • miedzymorze 24.07.19, 22:48
    Pokieruj mamusię do pomocy społecznej albo znajdz lepiej płatną pracę, skoro chcesz brać na siebie błędy mamusi.
    pozdr,
    mi
  • ashraf 24.07.19, 23:30
    Super, ze kochasz mame, ale meza moze bardziej (i slusznie) interesowac jego wlasna rodzina i dzieci. Mama nie jest w sytuacji tragicznej i niezawinionej, tylko w malo komfortowej i maz zauwaza te roznice. A tak na marginesie, to niezaleznosc finansowa nie jest bynajmniej wymyslem obecnego pokolenia. Moja babcia i prababcia (obie zawsze, przed i po dzieciach, pracujace) powtarzaly, ze kobieta powinna zadbac o wyksztalcenie, miec prace i wlasne pieniadze. Dla mojej mamy (57 lat) rowniez jest to oczywistoscia. Takze skonczmy z bajkami, ze pokolenie temu nikt o tym nie myslal.
  • rexona_sport 24.07.19, 23:43
    Obie moje babcie pracowały wiec spoko, po prostu nie wybałuszam oczu na wieść o kobiecie która „dbała o dom” bo to tez nie taka rzadkosc
  • ashraf 24.07.19, 23:45
    Rzadkosc moze nie, ale o ile nie spadla z ksiezyca, to chyba zdawala sobie sprawe z tego jak sie to moze skonczyc, jak mezowi sie odwidzi.
  • madami 25.07.19, 11:59
    rexona_sport napisał(a):

    > Fajnie ale ja kocham ta panią i mało mam radochy w obserwowaniu jej jak się ucz
    > y na własnych błędach o tym ze chłopu nie trzeba jednak bezgranicznie ufac.

    Prawdziwa pomoc ukochanej osobie polega na zachęcaniu do samodzielności, do pracy i myśleniu o sobie zamiast wiszeniu i czerpaniu z innych ludzi.
  • tol8 24.07.19, 22:32
    Gdzie jest brat? Niech dokłada połowę kosztów.
    Ewentualnie, uzgodnijcie, że w zamian za pomoc część mieszkania przypadająca bratu, będzie dla waszego dziecka. Inwestycja w nieruchomość powinna się mężowi spodobać.
    Może też kupcie większe mieszkanie, za pieniądze ze sprzedaży swojego i mamy? Zamieszkacie razem, a darmowa opieka do dzieci i pomoc domowa będzie w gratisie?

    --
    W weekendy ematka staje się matką.
  • rexona_sport 24.07.19, 22:35
    Fajnie by było ale akurat mąż musi sobie pobyć w domu wiec nierealne 😕
  • tol8 24.07.19, 22:56
    Mama niech idzie do pracy. Choćby do kiosku sprzedawać prasę, lub na jakieś stoisko z ciuchami na targu. Może niech dorabia piekąc ciasta i gotując? Albo zajmie się dziećmi jako niania? Za coś żyć musi, nie ma tej świadomości?

    --
    W weekendy ematka staje się matką.
  • rexona_sport 24.07.19, 22:59
    To prawda ze powinna się ogarniać ale może po byciu kopniętym w dupe z nagła i po raczej długim stażu małżeńskim ogarnianie się może trochę potrwać.. chyba ze z płaczem ma iść
  • amast 24.07.19, 23:18
    No to na czas ogarniania dostała przecież oszczędności całego życia i alimenty. Ile się będzie ogarniać? 30 lat? Matki małym dzieciom, zostawione z dnia na dzień z całym majdanem, nie mają takiego szczęścia i muszą z marszu zacząć wszystko ogarniać. Kobieta bez zobowiązań też da radę.
  • rexona_sport 24.07.19, 23:41
    Pewnie ze da radę. A ja bym dała radę dołożyć drugi etat i dorobić do budrzetu ale tego nie robię bo nie muszę, bo mam dobra prace. Niektóre samotne matki zapitalaja na trzy etaty i tez zyja, dają radę. Szanuje je i cieszę się ze ja nie muszę. Jak ja nie muszę to i moja mama nie musi bo dla mnie na tym polega rodzina. No nie cieszyłoby mnie moje wygodne życie wiedząc ze własna mama meczy się wykonując nieprzyjemna prace, męcząca.
  • amast 24.07.19, 23:48
    Twoje życie nie jest przyjemne, bo pracujesz chwilowo co najmniej na 3 osoby (nie wiem, jak tam z tymi dziećmi, nie doprecyzowałaś). Może jakby mama choć spróbowała ci pomóc w jakikolwiek sposób, albo, o wiem, poszła do pracy choć na kilka godzin w tygodniu, to byłoby ci łatwiej?
  • sundace46 25.07.19, 11:08
    rexona_sport napisał(a):

    > Pewnie ze da radę. A ja bym dała radę dołożyć drugi etat i dorobić do budrzetu


    Budrzetu uff, dobrze, że nie do budżetu, to byłby dramat big_grin
  • eliksir_czarodziejski 24.07.19, 22:49
    Strasznie słabe to twoje trollowanie. Twoja zmyslona"mamusia"nie spędziła CALEGO dotychczasowego życia na wycieraniu gilow tobie i braciszkowi. Miała kilkanaście lat na ogarnięcie się finansowe i zawodowe. Miała tyle lat lekko więc niestety teraz ma pod górkę bo "musi" być kibelek jakiejś dziuni choć moglaby tej dziuni choćby dzieci popilnowac. Tak na marginesie o dostępna czasowo i sympatyczna opiekunkę wcale niełatwo dzisiaj, ale wiadomo mamunia musi rozkładać towary i rozwalać kręgosłup albo myć kible dziuniom, paradne.
  • rexona_sport 24.07.19, 22:53
    No zle to sobie wykalkulowala i teraz ma jakaś obca baba na nią wrzeszczeć ze kibel niedokładnie wyszorowany?! (tak, praca sprzątaczki to nie miód) może jeszcze dzieci zwołam i powiem patrzcie jakim popychadłem teraz jest wasza babcia, dlatego macie się zawsze uczyć i pracować bo jak jie skończycie jak ona, huehue.
    Tylko co w tym obrazku można nazwać rodzina?
  • tol8 24.07.19, 22:56
    Gdzie jest brat?

    --
    W weekendy ematka staje się matką.
  • bergamotka77 24.07.19, 23:10
    Praca sprzątaczki to bycie popychadlem? Pani domu to ne jest zawod dożywotni. Chyba wyzej srasz niz doope masz burzujko od siedmiu boleści.Twoja pogarda dla prac niewykwalifikowanych osób mnie załamuje. Tym trudniej ci będzie się pogodzić gdy twoja mamunia dołączy do tej nie szanownej przez Ciebie grupy. Ja pracę sprzątaczki salowej woznej opiekunki starszych osób czy niani itp.bardzo szanuję.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • rexona_sport 24.07.19, 23:19
    I z tego szacunku zachęcasz dzieci do rozważenia tej kariery czy może jednak nie? Sporo bliskich mi osób pracuje jako sprzątaczki czy opiekunki dla osób starszych i wiem ze jest to po prostu ciężka tyraczka a jak trafisz na walnięta pracodawczynię to i bardzo nieprzyjemna. Gdzie tu pogarda w nie życzeniu najbliższej osobie, starszej, żeby nie była przymuszona do ciężkiej harówki?
  • hanusinamama 24.07.19, 23:34
    Słuchaj ja zatrudniam nianię. Tak trubna praca i odpowiedzialna. Cenie moja nianię bardzo. Zajmowała sie starszą, teraz młodszą a ja jak sie dowiedziałam, ze moze przyjsc do drugiej córki to skakałam pod sufit ze szczęscia. teraz o nianie trudno. Płaca moze nie powala...ale skoro moja 26 letnia niania moze sie sama z tego utrzymąć (nie mieszka z rodzicami) to twoja mama tym bardziej.
  • rexona_sport 24.07.19, 23:20
    I owszem, moje dzieci na studiach jak najbardziej niech popylaja na scierze i znają wartość pieniądza, młodzi są i korona im z głowy nie spadnie. Sytuacja starszej pani bez mięśni, bez kondycji, całe życie dla męża który teraz kopnął w dupe to dla mnie co innego..
  • bergamotka77 24.07.19, 23:23
    Opiekunka dziecka nie musi byc Herkulesem ani dźwigać.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • amast 24.07.19, 23:26
    Kto w domu rodziców sprzątał, robił zakupy, gotował, zmywał, prał? Bo mama nie, skoro nie ma kondycji i mięśni, za to jest otyła i niczego nie jest w stanie robić.
  • vitreous 24.07.19, 23:45
    amast napisała:

    > Kto w domu rodziców sprzątał, robił zakupy, gotował, zmywał, prał? Bo mama nie,
    > skoro nie ma kondycji i mięśni, za to jest otyła i niczego nie jest w stanie r
    > obić.

    Cicho, bo sypie się historyjka rzewnie płaczącej watkodajki.
  • amast 24.07.19, 23:49
    pszprszm wink
  • ashraf 24.07.19, 23:48
    Czemu niby gospodyni domowa ma nie miec miesni ani kondycji? To co robila calymi dniami?
  • bergamotka77 24.07.19, 23:51
    Leżała i pachniała jak widać.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • madami 25.07.19, 17:50
    Nawet się nie wachlowała wink bo wtedy miałby jakiś mięsień wink
  • amast 24.07.19, 23:23
    Przy okazji. Starsze osoby nie zawsze potrzebują podcierania, zmieniania pieluch i czyszczenia materaca. Są agencje opiekunek, które mają takim starszym osobom potowarzyszyć, ugotować obiad (to była pani domu potrafi), kupić gazetę i owoce na podwieczorek (też potrafi), porozmawiać przy kawie. Znam osoby, które na emeryturze robią takie rzeczy, a jeszcze kilka lat temu były wysoko postawionymi dyrektorkami w państwowych instytucjach. I im jakoś nie ubywa na dumie (i uprzedzeniu).
  • rexona_sport 24.07.19, 23:34
    Nie wiem jak to inaczej wytłumaczyć, ta pani przegrała życie, uwierzyła facetowi i została z niczym na starosc, ona ma złamane serce i złamana dusze. Chyba każdy by miał. A mi jako jej dziecku i jej miłości życia chce sie jej pomoc tak aby mogła wygodnie sie ogarnąć i stanąć na nogi. Stać mnie było na to dopóki mąż nagle przestał chodzić do roboty „bo on się już napracował”. To nie ujma jeśli kogoś nie stać i robić musi do późnej starości albo do mopsu iść, nie ujma i nie wstyd ale współczuje takim ludziom i własnej matce w miarę możliwości chciałabym oszczędzić takiego losu (tyraczki na starosc)
  • amast 24.07.19, 23:45
    Skoro nie ujma, to o czym jest wątek?
    Ja też bym chciała, żeby wszyscy ludzie, bez wyjątku, niezależnie od wieku, nie musieli pracować, tylko cały rok spędzać na wycieczkach na Kanary, Seszele, Karaiby i Madagaskar. Niestety nie wszyscy mogą. Tylko idą do pracy. Taki lajf większości ludzi na świecie. I być może Gates czy inny Trump współczuje im bardzo, ale co zrobić. A nie, przepraszam, Trump jest prawie 15 starszy i pracuje. Może to i jest fajna praca, ale jednak pracuje. Gates co prawda tylko kilka lat starszy, ale chyba też pracuje. Kogo by tu... o wiem, Bezos jest młodszy. I też pracuje! Nie mają czasu współczuć ludziom, którzy nie pracują i w związku z tym jest im strasznie źle. Może jak mama pójdzie do pracy to też nie będzie miała czasu na użalanie się?
  • sundace46 25.07.19, 11:10
    amast napisała:

    > Skoro nie ujma, to o czym jest wątek?


    Takie pierdo...ie o doopie Maryny, aż mdli w trakcie czytania
  • madami 25.07.19, 17:51
    Wątek jest o tym, że prace fizyczne to "tyraczka" big_grin i ujma na honorze szanownej mamusi bez mięśni
  • tt-tka 24.07.19, 23:58
    rexona_sport napisał(a):

    > Nie wiem jak to inaczej wytłumaczyć, ta pani przegrała życie, uwierzyła facetow
    > i i została z niczym na starosc, ona ma złamane serce i złamana dusze. Chyba ka
    > żdy by miał. A mi jako jej dziecku i jej miłości życia chce sie jej pomoc tak a
    > by mogła wygodnie sie ogarnąć i stanąć na nogi.

    Ale ta pani nie chce stanac na nogi. Ona nadal chce byc na cudzym utrzymaniu.
    Jak ma taka zlamana dusze cztery lata po rozwodzie, to juz dawno nalezalo pomyslec o terapii dla niej, troskliwa coreczko. Nb terapia zajeciowa zaklada aktywnosc zyciowa, w tym zawodowa.

    >Stać mnie było na to dopóki mąż
    > nagle przestał chodzić do roboty „bo on się już napracował”.

    Znaczy - nie ciebie bylo stac, tylko was bylo stac. Maz dal twojej matce dosc czasu na ogarniecie sie. A teraz uznal, ze nie z nia sie umawial na wspolnote majatkowa.

    To nie ujma jeśli
    > kogoś nie stać i robić musi do późnej starości albo do mopsu iść, nie ujma i n
    > ie wstyd ale współczuje takim ludziom i własnej matce w miarę możliwości chciał
    > abym oszczędzić takiego losu (tyraczki na starosc)

    No to ty tyraj, poki sama nie jestes stara, tyraj na mame i na wasza wspolna starosc. Maz jednoznacznie dal do zrozumienia, ze takim ukladem nie jest zainteresowany.


    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • tt-tka 24.07.19, 23:43
    amast napisała:

    > Przy okazji. Starsze osoby nie zawsze potrzebują podcierania, zmieniania pieluc
    > h i czyszczenia materaca.

    Ano. A jesli potrzebuja, to zatrudnia sie do nich osobe z kwalifikacjami i uprawnieniami opiekuna medycznego. Czyli NIE wzmiankowana mame.

    >Są agencje opiekunek, które mają takim starszym osobo
    > m potowarzyszyć, ugotować obiad (to była pani domu potrafi), kupić gazetę i owo
    > ce na podwieczorek (też potrafi), porozmawiać przy kawie. Znam osoby, które na
    > emeryturze robią takie rzeczy, a jeszcze kilka lat temu były wysoko postawionym
    > i dyrektorkami w państwowych instytucjach. I im jakoś nie ubywa na dumie (i upr
    > zedzeniu).

    Malo z tym (pisalam w tamtym watku) taka prace mozna wykonywac i za granica, w Niemczech to jest od 1400 euro miesiecznie plus pelne utrzymanie, w Skandynawii wiecej. Na krotkoterminowych umowach, mozna po kilka miesiecy pracowac, po kilka odpoczywac, skoro mama taka do pracy nieprzyzwyczajona.




    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • ada16 24.07.19, 23:53
    Chcesz wziąć na barki swojej rodziny utrzymywanie mamy wraz z jej osobnym mieszkaniem - to nieuczciwe wobec mężai idzieci . Gdyby szanowna mamusia ( w przypadku teściowej jest to o wiele trudniejsze zazwyczaj) zamieszkała z wami , i w zamian za prowadzenie domu dalibyście utrzymanie - wyglądałoby to inaczej, byłoby bliższe dawnemu modelowi rodziny , gdzie starsze pokolenie mieszkało z młodszymi ,ale jakieś drobne prace wykonywało . Tymczasem szanowna mamusia ( jak i teściowa z pierwotnego wątlu) zamierza mieszkać osobno i jednocześnie oczekuje że syn/córka jej da na utrzymanie , obniżając poziom życia swojej rodziny. Oczywiście , jeżeli rodzina ma bardzo wysokie dochody i utrzymanie mamusi nie wpłynie na realizację ich potrzeb- jest ok , ale w opisywanej sytuacji chyba tak nie jest
    Osoba w wieku niespełna 60 lat o ile nie jest schorowana jest w stanie chociaż trochę zarabiać , ale ona nie chce , tylko wymaga od dzieci?
    Nie wiemy jakiego rzędu miałaby być ta pomoc 5-10 -30% dochodu rodziny?
    N
  • hanusinamama 24.07.19, 23:32
    Ale o czym ty piszesz. Zakłada działaność, sprzata domy. Skoro robiła to cale zycie to chyba umie. Albo idzie na opiekunke do dziecka. Wiesz jak dzisiaj trudno dobrą znależć?? Zawsze mozesz powiedziec: Kasiu kochanie nie pojedziesz na obóz bo mamusia musi teraz płacic za zycie babci. Najpierw płacili ab ci rodzice, bpotem dziadek a teraz ja...a ty z tego pwoodu wakacje spedziesz przed tv.
  • rexona_sport 24.07.19, 23:35
    To jest pytanie czy chodzi o wakacje dziecka czy pobyt małżonka w domu przed tv zamiast etatu z pensja
  • hanusinamama 25.07.19, 00:21
    A moze on ma dośc. Wyszedł z założenia ze skoro stać cie na utrzymywanie mamusi ktora pracą zarobkową sie nie skalała... to jego tez możesz utrzymywać...
  • smillla 25.07.19, 08:05
    Po pierwsze: Wiem, że ten wątek to kit. Po drugie: Jest mnóstwo pracy dla zdrowych pań w średnim wieku z doświadczeniem domowo-opiekuńczym, właśnie w branży domowo-opiekuńczej. Może zostać pełnoetatową nianią, panią do sprzątania i gotowania, panią do opieki, czyli robić to, co umie. Osoby takie są ubezpieczane. Niech normalnie pracuje, a wtedy, bodajże po 5 latach, jeśli posypie się jej zdrowie, będzie miała prawo do renty. Problem nie dość, że zmyślony, to znamionujący daleko idący brak oświecenia zmyślaczki.
  • triss_merigold6 25.07.19, 08:16
    Wątek za słabo wyeksponowal motyw bycia porzuconą po 35 latach małżeństwa, takie osoby faktycznie mają głęboką depresję i poczucie, że niemal całe ich dorosłe życie zwiazkowe było bez sensu.
  • tt-tka 25.07.19, 11:27
    triss_merigold6 napisała:

    > Wątek za słabo wyeksponowal motyw bycia porzuconą po 35 latach małżeństwa, taki
    > e osoby faktycznie mają głęboką depresję i poczucie, że niemal całe ich dorosłe
    > życie zwiazkowe było bez sensu.


    Slabo wyeksponowal, bo tym bardziej nieuzasadnione (a i podle) byloby trzymanie mamy w domu jako stworzenia kanapowego. Trzeba by bylo leczyc depresje i wciagac mame w zycie aktywne, a to przy wnukach, a to w pracy...

    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • ixiq111 25.07.19, 11:40
    Depresję się leczy.

    Mąż kobietę porzucił, stało się, było, minęło. Mamci może być wygodnie przez kolejne lata obnosić się ze swoją krzywdą, wzbudzić współczucie, jak to jest nieszczęśliwa, niezdolna do pracy i potrzebująca wsparcia finansowego. Ciężko odmówić pomocy osobie pokrzywdzonej, gdy jednocześnie jest to ktoś bliski.
  • madami 25.07.19, 12:01
    Większość z nas wie, że wątek tokit wink ale warto głośno powiedzieć, że człowiek powinien brac odpowiedzialność za siebie i swoje wybory, że rezygnacja z pracy bez jakiegokolwiek zabezpieczenia jest skrajnie głupia i niejedna babka się na tym przejechała i następne niech się lepiej 500 x zastanowią zanim zgodza się na ten, bardzo wygodny dla faceta, układ.
  • chococaffe 25.07.19, 08:36
    za cenę odebrania mamie godności

    Praca to jest odbieranie godności?????

    p.s. dzieci nie są winne rodzicom wdzięczności za "wycieranie gluta", nawet jeżeli w tym celu ktoś zrezygnował z pracy zawodowej.
  • lauren6 25.07.19, 11:44
    > Praca to jest odbieranie godności?????

    Coraz głupsze te trolle.
  • arista80 25.07.19, 10:14
    Prawdę mówiąc to ty autorko, biorąc na utrzymanie swoją mamę, ty jej nie pomagasz wcale tylko czynisz ją zależną od siebie i jeszcze bardziej utwierdzasz ją w przekonaniu, że się do niczego nie nadaje. Praca, jakakolwiek, nie tylko pomogłaby jej stanąć na nogi finansowo, ale sprawiłaby że poczułaby się komuś potrzebna, być może nawiązałaby nowe znajomości. Ty zaś pozbawiasz tego wszystkiego kobiete, która nie jest jeszcze taka stara i która mogłaby jeszcze w życiu czegoś doznać. A ty sama stawiasz ją na pozycji przegranej.
  • profes79 25.07.19, 10:41
    Mam de ja vu wątku o utrzymywaniu teściowej tylko z kompletną zamianą ról.

    --
    Witoldzbazin i Big_news - mała (na szczęście) wesoła gromadka trolli FŁ
  • blokersowa 26.07.19, 11:57
    Dokladnie, ktos sie tu niezle bawi...
  • vitreous 26.07.19, 15:01
    Szerloki dwa...
  • chatgris01 26.07.19, 19:44
    big_grin

    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • lidek0 25.07.19, 20:13
    A Ty w ogóle rozglądałaś się za pracą dla mamy, że tak z góry założyłaś tą szmatę? Ja nie widzę nic złego w pracy chociażby przez 3 lata, przynajmniej mama się uspołeczni.

    --
    Lidek mama Maćka /ur.08.06.2001/
    Aniołek VIII 1996 Aniołek XI 1997 Aniołek IX 2005
    zapraszam na forum Dla starających się
  • sundace46 26.07.19, 09:12
    lidek0 napisała:

    > A Ty w ogóle rozglądałaś się za pracą dla mamy,

    Ale po co ma rozglądać sie za pracą dla matki, przecież mamusia nie moze pracować., bo jakże to tak.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka