Dodaj do ulubionych

ADD i ZA - diagnoza

25.07.19, 11:18
Zakładam ten wątek, bo może ktoś boryka się z podobnymi problemami i mu się przyda. Właśnie zakończył się proces diagnostyczny składający się z wielu spotkań z psychiatrą i psychologiem specjalizujących się w tych zaburzeniach i dostałam wyniki. Potwierdzone ADD, czyli zespół zaburzeń uwagi, przepisano mi już lek - Medokinet. Jeśli ktoś ma z nim jakieś doświadczenia, to proszę się podzielić, bo kategoria "lek narkotyczny" trochę mnie niepokoi. Tę dignozę to chyba mogli postawić już przed sprawdzeniem testów psychologicznych, bo przez pomyłkę przyszłam do psychiatry dzień wcześniej niż miałam wizytę, kwestionariusze oddałam całe pokreślone, bo wpisywałam nie w tą rubrykę, ominęłam też kilka stron, bo ich nie zauważyłam wink Co do ZA to w podsumowaniu mam napisane: "Pani A. spełnia kryteria diagnostyczne w obszarach relacje społeczne/komunikacja, wrażliwość sensoryczna. Uwaga: nie można jednak postawić całościowej diagnozy Zespołu Aspergera.". Pani psycholog wyjaśniła, że mam dużo cech ZA, znacznie więcej niż w normalnej populacji, lokuję się gdzieś na granicy spektrum i z pewnością może mi to znacznie utrudniać funkcjonowanie, oraz, że to decyzja arbitralna, ktoś inny mógłby postawić diagnozę ZA.
Nie wiem po co, ale robili też testy na inteligencję, nie podali jednak cyfry, tylko zakresy - w teście Wechslera - inteligencja powyżej przeciętnej, test Cattella - przedział wyników wysokich. Nawet jeśli tak jest, to zupełnie nie przekłada się to na moje funkcjonowanie, w szkole średniej i na studiach szło mi słabo. Na lekcjach i wykładach odpływałam myślami i nie słyszałam połowy, choćbym nie wiem jak mocno próbowała się koncentrować. Z ostatnich zajęć na studiach zwykle rezygnowałam i szłam do domu, notatki pożyczałam potem od kogoś, bo byłam już zbyt zmęczona i wyczerpana, żeby utrzymać uwagę. Niby skończyłam 2 kierunki studiów na jednym z największych państwowych uniwersytetów, ale była to droga przez mękę. W pracy też nigdy nie byłam chwalona czy doceniana, raczej uchodziłam za niezorganizowanego i nie całkiem kompetetnego pracownika, bo chaotyczna, robi błędy, które potem trzeba poprawiać. Starałam się to zniwelować pracując więcej niż inni, ale efekty i tak były mizerne.
Cieszę się, że mam wreszcie tą diagnozę, bo nareszcie rozumiem dlaczego mam takie trudności w funkcjonowaniu. Do tej pory często myślałam, że nie wystarczająco się staram, nie potrafię się wziąć w garść itd. Dodać do tego trzeba jeszcze trwającą od kilkunastu lat depresję lekooporną i diagnozę fobii społecznej, co też sprawy nie ułatwia. Co mnie pociesza, to fakt, że podobno po lekach na ADD, u osób, ktore cierpią na ten zespół często zmniejszają się również objawy depresji. Może to będzie jakiś przełom i każdy dzień przestanie być torturą?




--
www.perfumanka.pl
Edytor zaawansowany
  • pade 25.07.19, 11:32
    Bardzo Ci współczujęsad
    Tzn. nie diagnozy oczywiście, tylko tego każdego dnia, który jest torturą.
    Czytałaś może książkę "ADHD u dorosłych"? Korzystałaś z biofeedbacku? (bardzo pomaga w trudnościach z koncentracją, tylko potrzeba kilku serii, by odczuć efekty).

    --
    "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
  • mokka39 25.07.19, 11:51
    dziękuję, pade smile Książki nie czytałam, na razie dostałam broszurę na ten temat, bardzo wartościowa rzecz i otwierająca oczy na wiele aspektów tego zaburzenia. Na razie spróbuję z tymi lekami, nie ukrywam, że pokładam w nich wielkie nadzieje. Jak nie podziałają, to zastanowię się nad biofeedbackiem.

    --
    www.perfumanka.pl
  • pade 25.07.19, 11:55
    Trzymam kciuki żeby pomogłysmile

    --
    "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
  • katja.katja 25.07.19, 20:05
    Nie jestem lekarzem, ale ja bym sięgnęła po ten lek dopiero wtedy gdy mniej inwazyjne sposoby jak biofeedback plus jakiś dobry suplement na koncentrację z apteki by nie pomogły.
    Chyba, że sytuacja naprawdę jest drastyczna.
    Ewentualnie po konsultacji z jeszcze jednym lekarzem specjalistą czy aby na pewno koniecznie to trzeba wprowadzić i nie ma innych łagodniejszych środków.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • thea19 25.07.19, 11:45
    moje dziecko jest na świeżo po diagnostyce ADD. Psychiatra powiedziała, że leki mają dużo skutków ubocznych, obciążają serce, przymulają, nasilają tiki i najpierw mamy spróbować terapii oraz szkoła ma dostosować się do zaburzeń młodego. Za pół roku mamy sprawdzić czy trzeba wsparcia farmakologicznego. Na forum nikt Ci nie powie jak zareagujesz na lek, to musisz omówić z lekarzem.
    Mojemu też wyszła ponadprzeciętna inteligencja i inne pozornie fajne cechy, które na co dzień maskowane są uciążliwościami ADD.
  • mokka39 25.07.19, 11:55
    moja znajoma psycholog i biegły sądowy, która pracuje w szkole specjalnej mówi na temat leków zupełnie coś innego. Powiedziała, że wiele razy widziała jak naprawdę diamteralnie poprawiają funkcjonowanie, że często to zupełnie nie to samo dziecko. W broszurze o ADHD dorosłych napisanej przez niemieckiego psychiatrę, którą dostałam w poradni również jest napisane, że farmakoterapia to zasadnicza linia leczenia, terapia ewentualnie dodatkowo. No i ja również pracuję w szkole specjalnej i niejednokrotnie widziałam jak funkcjonowanie dzieci gwałtownie zjeżdżało w dół gdy rodzice samowolnie odstawiali leki.

    --
    www.perfumanka.pl
  • edelstein 25.07.19, 12:00
    To nie jest prawda, to nie sa kein,ktore przymusowa.Jesli werde zdrowe to nie beda obciazac jak i kazdy inny lek.Tikow tez nie nasilaja,bo byloby Bez seksu podawac cos co wzmaga Problemy.
    Polscy lekarze jak ognia unikaja lekow na ADHD.Proponuja Therapie,ktore i Tak niewiele da ja,bo problem lezy funkcjonowaniu mozgu.Najpierw trzeba przyczyne wyleczyc a potem wspierac terapia,a nie na odwrot.

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • mokka39 25.07.19, 12:31
    dokładnie, zgadzam się jak najbardziej. Pracuję w szkole przy szpitalu neuropsychiatrycznym i często trafiają do nas dzieci bez leków, bo rodzice się bali, lekarze woleli nie przepisać i te dzieci na tyle nie są w stanie normalnie funkcjonować, że ze zwykłych szkół muszą przyjść do nas. A na lekach zwykle jest dużo lepiej i często już do nas nie wracają, bo mogą normalnie się uczyć w rejonowych.

    --
    www.perfumanka.pl
  • edelstein 25.07.19, 13:51
    Ale mi slownik namieszal😂

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • edelstein 25.07.19, 11:56
    Jaka dawke dostalas na dzien dobry? Zanim zaczniesz orzyjmowac musisz zrobic eng,krew,nerki i watrobe
    W sumie jeden pies,ktory to lek wszystkie maja ten sam sklad

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • mokka39 25.07.19, 11:58
    10mg, potem mam zwiększyć do 20mg. Wiem, że muszę zrobić badania. To co wymieniłaś plus EKG jeszcze.

    --
    www.perfumanka.pl
  • edelstein 25.07.19, 12:03
    Ekg wymienilam tylko mi na eng przemienilo. Jesli bedziesz dobrze funkcjonowac na 10 to nie musisz nic zwiekszac.Duza jestes, sama stwierdzisz czy ci wystarczy.
    Pamietaj,ze na te leki musisz miec pozwolenie na wywoz i weit jesli duzo podrozujesz.

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • slonko1335 25.07.19, 12:06
    Moje dziecko na medikinecie funkcjonuje świetnie. Różnica jest diametralna po prostu. Zaczęliśmy od dawki 5, dobiliśmy do 10CR. Dostaje lek wyłączenie w dni szkolne. Na początku bolała trochę głowa. Innych skutków ubocznych nie zarejestrowałam. Wahałam się dwa lata i uważam, że niepotrzebnie bo męczyliśmy się wszyscy a najbardziej dziecko. Niestety nie jest to reguła, bo dzieci funkcjonują po nim rożnie, musicie po prostu sprawdzić.

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • katja.katja 25.07.19, 20:09
    Ja bym rozważyłam do EKG również dodatkowo USG serca i/lub Holter. Miałam pewne niepokojące objawy i w końcu wybrałam się na EKG. Pani kardiolog (EKG w skrócie - wyszło dobrze) powiedziała, że tak naprawdę więcej "powie" USG. Nawet chciałam od razu zrobić, ale już miała kogoś umówionego, więc kiedy indziej zrobię. W każdym razie wartość samego EKG (bez innych badań serca) może być taka sobie.
    Jeśli masz taką możliwość to rozszerzyłabym badania serca.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • no-tak-ale 25.07.19, 18:45
    > W sumie jeden pies,ktory to lek wszystkie maja ten sam sklad

    A skąd. Nie wszystkie leki na adhd to stymulanty a nawet stymulanty się różnią między sobą, choć są podobne.
  • edelstein 25.07.19, 19:38
    Glownym skladnikiem jest to samo i tyle

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • sham-anka 25.07.19, 19:49
    są leki, jak strattera, które tego składnika w ogóle nie zawierają.
  • double-facepalm 25.07.19, 21:43
    W PL z pensji nauczyciela to trudno będzie sfinansować leczenie stratterą z odpłatnością 100% (refundacja jest do 18 roku życia - taki smaczek 😉) chyba ze watkodajka mieszka "przy rodzicach" i zarabia na kieszonkowe.
  • double-facepalm 25.07.19, 21:44
    W PL z pensji nauczyciela to trudno będzie sfinansować leczenie stratterą z odpłatnością 100% (refundacja jest do 18 roku życia - taki smaczek 😉) chyba ze watkodajka mieszka "przy rodzicach" i zarabia na kieszonkowe.
  • troompka 25.07.19, 12:32
    mokka, oczywiscie jak nie chcesz/nie mozesz to nie odpowiadaj na moje pyt., ktore brzmi:jakie negatywne skutki "posiadania" ADD utrudniaja Ci funkcjonowanie w doroslym zyciu?
    Diagnozuje syna, z podobnymi problemami jak opisujesz, syn ma juz zdiagnozowaną dys., ale w jego zachowaniu bardzo wiele cech wskazuje takze na ADD. Sesje biofeed niestety na dluzsza mete u nas sie nie sprawdzily (mimo ze wzial caly zalecany pakiet 3x15 sesji w zalecanych odstepach), jesli nawet na poczatku syn mowil, ze mu to pomaga w skupieniu, tak po 2 latach nie wiem czy cokolwiek z tego zostało. Dramat-bo walcze i on tez o kazde 5 minut jego uwagi. No i wlasnie w ostatniej rozmowei z psychologiem padlo haslo, że najgorszy etap zycia dla ADD to szkola, potem rzekomo ma byc lepiej........no i widziala juz jakies swiatelko w tunelu, ale moze nieporzebnie sie łudze ze to prawda?
  • mokka39 25.07.19, 12:54
    u mnie problemy w pracy i w w codziennym funkcjonowaniu. W pracy robię błędy, jak pracowałam w firmie to a to jakiś dokument włożyłam gdzieś i nikt nie mógł go znaleźć, a to zapomniałam czegoś wysłać, jak pracowałam w kadrach i płacach, to wpisywałam nie tą cyfrę w tabelkę np., wpinałam jakiś dokument do teczki kogoś innego. W urzędzie w dziale praw jazd źle wprowadzałam dane i potem przychodziły z wytwórni prawa jazdy z np. błędną datą urodzenia i tym podobnymi. Nie zauważałam, że interesant przyniósł wniosek bez zdjęcia, albo, że się nie podpisał i je przyjmowałam. No mnóstwo tego typu. Taki pracownik zawsze jest nisko oceniany, ludziom się często wydaje, że się po prostu nie stara. Teraz pracuję w szkole i tez ciągle a to wpiszę temat nie w tą rubrykę, a to rodzic dostanie oceny innego dziecka, idę na lekcję i okazuje się, że zostawiłam w domu wszystkie materiały na ten dzień przygotowane, miotam się po klasie szukając gąbki do markera, dziecko pyta "a czego pani szuka?", ja , że gąbki i pokazują mi, że wisi przyczepiona na środku tablicy i tak ciągle. Ogarnięcie tego wszystkiego jest strasznym stresem. Tyle, że ja mam jeszcze te cechy ZA, depresję i fobię społeczną, więc to wszystko razem sprawia, że funkcjonuję gorzej. Jeśli twój syn ma tylko ADD, a brak problemów w kontaktach społecznych, to na pewno będzie mu łatwiej. No i raczej też musi wybrać odpowiedni rodzaj pracy, księgowym np. pewnie być nie powinien.

    --
    www.perfumanka.pl
  • troompka 25.07.19, 13:22
    heh-dzieki za odp. Nam sugerowano, aby juz teraz będąc przed wyborem szkoły nie celować w zawody, gdzie wymagana jest dokladnośc i terminowość. Jak opisywałas swoje zachowania w pracy, to dokladnie tak widzę funkcjonowanie mojego syna w dorosłym życiu. To jest wyzwanie, aby wyszukać zawód, gdzie twoje przypadłości nie będa aż tak rzutować na calokształt-to naprawde trudne.
    Pozdr.i powodzenia życzę.
  • mokka39 25.07.19, 14:22
    dziękuję smile może po lekach będzie lepiej i już bez takiego hardcoru.

    --
    www.perfumanka.pl
  • wlazkotnaplot 25.07.19, 18:14
    Czekam również na propozycje takich zawodów dla chłopaka.
  • no-tak-ale 25.07.19, 18:50
    Armia, pogotowie ratunkowe, strażak, reporter. Wszystkie te, gdzie jednocześnie jest bardzo zorganizowana struktura a jednocześnie dużo nieprzewidzianych sytuacji w które trzeba się szybko wbić i adrenalina.
  • no-tak-ale 25.07.19, 18:48
    > No i wlasnie w ostatniej rozmowei z psychologiem padlo haslo, że najgorszy etap zycia dla ADD to szkola, potem rzekomo ma byc lepiej....

    Nie. Część osób rzeczywiście wyrasta z części objawów ale nie całkiem. A szkoła (plus rodzina) daje jakąś tam strukturę na której można się oprzeć, jak jej brakuje to dorosły z adhd ma przekopane. No chyba że znajdzie sobie zorganizowaną żonę, którą będzie rozczulać fakt, że jej roztrzepany misio bez niej byłby kompletnie zagubiony.
  • mildenhurst 25.07.19, 18:59
    Pytanie bardzo kontrowersyjne. Co diagnoza zmieni w postrzeganiu Twojej pracy przez pracodawcę? Czy będziesz informować ich o diagnozie? Czy w razie zwolnienia z pracy to będzie Twoja linia obrony?
  • sham-anka 25.07.19, 19:01
    a po co ci to wiedzieć?
  • mildenhurst 25.07.19, 19:20
    Pytanie nie do Ciebie więc po co ci wiedzieć.
  • sham-anka 25.07.19, 19:24
    wyraźnie liczysz na jatkę w temacie, nawet tego nie ukrywasz, pisząc, że pytanie kontrowersyjne, paskudząc wątek z rzeczowymi informacjami, który może komuś pomóc.
    Jeśli temat cię rzeczywiście interesuje i masz uczciwe zamiary to sobie przestudiuj prawo pracy może.
  • mildenhurst 25.07.19, 19:32
    Wolę mieć informacje z pierwszej ręki.
  • sham-anka 25.07.19, 19:40
    To pytaj jej pracodawcę, skoro chodzi ci trollico o jego postrzeganie.
  • mildenhurst 25.07.19, 20:24
    Nie Ciebie pytałam, a autorkę.
  • edelstein 25.07.19, 19:40
    Zamknij sie juz,jak czytam twoje posty to rzygac mi sie chce.

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • mildenhurst 25.07.19, 20:23
    Wygaś mnie.
  • edelstein 25.07.19, 20:45
    Chyba to bedzie najlepsza opcja

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • katja.katja 25.07.19, 20:26
    Mokka, to trollidło, nie ma co się nim przejmować.
    Często zakłada trollowe wątki.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • katja.katja 25.07.19, 20:27
    Tj. Milden oczywiście to trollidło.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • mildenhurst 25.07.19, 20:44
    Zdałam pytanie i jakbys się nie rzucała jest ono niezwykle ważne. Z opisu autorki jej wykonywania obowiązków mogę stwierdzić, że bardzo dużo osób może cierpieć na tę przypadłość. Do tej pory za takie wykonywanie było się zwalnianym. Teraz może być inaczej. Będziesz szczera? Co by było gdyby autorka źle oznakowała Twoją działkę za którą zapłaciłaś kupę kasy i na której wybudowałaś wymarzony dom? Byłabyś wyrozumiała czy jednak poszłabyś do sądu?
  • katja.katja 25.07.19, 20:46
    Nie mam działki.


    --
    Nie dam się wygasić!
  • mildenhurst 25.07.19, 20:56
    Ale leki w aptece wykupujesz. Co wtedy jeśli by pani się pomyliła, a myli się jak opisała, a Ty nie zweryfikowaś? Trudno? Albo zapomniała wpisać Twoje dziecko na listę zakwalifikowanych do LO. Albo zapomniała wpisać w kolejkę do alergologa dziecka.
  • katja.katja 25.07.19, 21:03
    Stosuję stały lek, nie ma mowy o pomyłce. Dzieci nie mam.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • mokka39 25.07.19, 21:07
    proponuję od razu eutanazję wszystkich z ADD, żeby nie zakłócali swoją obecnością funkcjonowania społeczeństwa. Najlepiej już w dzieciństwie, żeby pracodawców nie narażać na stresy wink Nie pracowałam nigdy w zawodzie, w którym moje problemy z koncentracją mogłyby zrobić poważną krzywdę i myślę, że wiele osób z tym zaburzeniem też. Może i się mylę w rubrykach w dzienniku, ale na przykład przyszła do mnie dziewczyna z ZA, czy nie mogłabym jej dawać dodatkowych materiałów i widziałam, że jej strasznie zależy, to po prostu zostawałam raz w tygodniu godzinę po lekcjach i się uczyłyśmy. Nie było to w ramach godziny karcianej, bo juz była zlikwidowana wtedy, poza tym na karcianej prowadziłam kółko do matury rozszerzonej. Także, jak każdy, osoba z ADD poza wadami ma też zalety, również jako pracownik. I na tym koniec, więcej się tłumaczyć i polemizować z tobą nie planuję. Możesz mieć swoje zdanie, mi to nie robi różnicy (chociaż ja mam inne)

    --
    www.perfumanka.pl
  • sham-anka 25.07.19, 20:52
    twój obowiązek jako pracodawcy jest tak przystosować stanowisko pracy, żeby obowiązki na tym nie ucierpiały. Analogicznie, nie dasz głuchej osoby na telefoniczną obsługę klienta a jeśli dasz, to tylko do siebie możesz mieć pretensje.
    Jeśli zaś wychodzisz z założenia, że osobę z orzeczeniem na wszelki wypadek lepiej od razu zwolnić, to sama się prosisz o to, żeby pracownicy takie orzeczenia przed tobą ukrywali i ryzykujesz pozwy.
  • double-facepalm 25.07.19, 22:04
    Toż przecież wybrała zawód w którym jest inny poziom ponoszenia konsekwencji za błędy. Renty na to nie dają wiec musi z czegoś się utrzymać.
  • mokka39 25.07.19, 20:52
    Dzięki smile Nie przejmuję się wcale. Ja się ze swoich obowiązków wywiązuję najlepiej jak potrafię, nawet jak zawodzę w pewnych obszarach, to w innych robię więcej żeby to zrekompensować. Może i zapominam, mylę się i tym podobne, ale na przykład mam bardzo dobry kontakt z dziećmi z naszej szkoły, wiem, że większość mnie lubi i ma do mnie zaufanie. W technikum też rodzice np. prosili żebym przekonała syna, żeby poszedł na ustną maturę, a to było dziecko z probleami emocjonalnymi i lękami, bo zamknął się w pokoju i nie chciał z nimi rozmawiać a "panią tak lubi". I udało się przekonać. Również w technikum przez pół wakacji kopałam się z poradnią PP, wysyłając pisma, bo nie chcieli przyznać matematycznie uzdolnionemu, szóstkowemu uczniowi, który sam się nauczył np. całek w I klasie technikum, dodatkowej godziny rozszerzonej matematyki w tygodniu (potrzebna była opinia PP, żeby organ prowadzący się zgodził). Powiedzieli, że w testach na inteligencję wyszedł mu wynik tylko w górnej granicy normy, a nie wysoki i to za mało. Konsultowałam się ze znajomą pscyhologiem, która pracowała kilka lat w PP i wiem, że powinni mu raczej zrobić test uzdolnień niż ogólne IQ). Chłopakowi strasznie zależało, sam chodził do poradni i prosił o zmianę decyzji, ale go zlali, bo miał 16 lat. Matka miała ciężką depresję i nie była w stanie o to walczyć, więc zostałam tylko ja jako wychowawca. Wywalczyłam to, więc nie jestem taka beznadziejna w każdym obszarze. Zresztą, może po lekach będzie lepiej.

    --
    www.perfumanka.pl
  • mildenhurst 25.07.19, 21:00
    Ok, również dziękuję. Zupełnie inaczej wygląda rozmowa bez pośredników.
  • mildenhurst 25.07.19, 21:07
    Czy sama możesz przyznać, że konkretne Twoje działania w konkretnych dziedzinach przy Twojej dys funkcji? mogą być szkodliwe? Czy obecnie, mając diagnozę jesteś świadoma gdzie nie możesz pracować i jakiej odpowiedzialności brać na siebie?
  • mokka39 25.07.19, 21:13
    milden...jakby to powiedzieć...ty też jesteś trochę "inna" i myślę, że też na każdym stanowisku pracy byś się nie sprawdziła.

    --
    www.perfumanka.pl
  • mildenhurst 25.07.19, 21:16
    A może nie mam postawionej diagnozy.
  • sham-anka 25.07.19, 21:17
    tym gorzej, bo nie wiadomo, na jakim polu zaszkodzisz.
  • mildenhurst 25.07.19, 21:22
    Hellow. To jedni mogą, a inni nie? Jeśli zdiagnozują u mnie to samo to co?
  • sham-anka 25.07.19, 21:30
    ale co mogą?
  • troompka 26.07.19, 07:24
    ale po mojemu mokka sie zdiagnozowała sama dla siebie, żeby znalezc źródło swoich problemów, a nie żeby okazać papier u pracodowacy.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka