Dodaj do ulubionych

Dlaczego chcecie mieć tylko jedno dziecko?

25.07.19, 12:26
Pytanie oczywiście do matek jedynaków.
W moim otoczeniu głównie rodziny 2+2. Zdecydowana większość matek jedynaków nie zdecydowało się na kolejne dziecko bo macierzyństwo okazało się "nie dla nich". Po prostu po urodzeniu pierwszego dziecka przekonały się, że to nie ich bajka i na kolejne dziecko już się nie zdecydowały. Nie ukrywam, że to kobiety skupione na sobie, egoistyczne, karierowiczki, podróżujące po świecie i już nawet to jedno dziecko traktują niestety jak kulę u nogi. Ale u mnie mają ogromny plus ,że nie zdecydowały się na kolejne dziecko i nie zrujnowały kolejnemu życia, bo pierworodne musi mieć rodzeństwo. Jedna kobieta ma jedynaka bo rozwiodła się z mężem, dwie uważają poród za tak traumatyczne doświadczenie , że nie zdecydowały się na powtórkę, kilka po urodzeniu pierwszego nie mogło już zajść w ciążę z kolejnym, w jednym przypadku mąż kategorycznie odmówił kolejnego. Żadna nie zrezygnowała z drugiego dziecka z powodów finansowych. A wy dlaczego zdecydowałyście się tylko na jedno dziecko.
Edytor zaawansowany
  • mirkad 25.07.19, 13:11
    Decyzja niestety nie należała do mnie - kolejna ciąża stanowi realne zagrożenie dla życia i zdrowia tak mojego, jak i dziecka. Nie mam zapędów samobójczych, z bólem pogodziłam się z tym (choć łatwo nie było) i kocham moją jedynaczkę.
  • lidek0 25.07.19, 20:17
    Ale pytanie jest dlaczego chcemy a nie dlaczego mamy jedno dziecko więc chyba piszesz nie na temat.

    --
    Lidek mama Maćka /ur.08.06.2001/
    Aniołek VIII 1996 Aniołek XI 1997 Aniołek IX 2005
    zapraszam na forum Dla starających się
  • princy-mincy 25.07.19, 13:18
    Ja co prawda matka dwójki, ale po co się tlumaczyć dlaczego jedno, dwoje czy troje dzieci?
    Chcesz czy możesz mieć jedno dziecko- Twoja sprawa i nikomu nic do tego.
  • aguar 25.07.19, 13:33
    Ale Fredzia zadała to pytanie w sposób bardzo neutralny, bez oceniania, bardziej to odebrałam jako: matki jedynaków, porozmawiajmy sobie. O wiele gorsze jest litowanie się nad jedynakami czy teksty w stylu "Taka byłam nieszczęśliwa jako jedynaczka więc mam więcej dzieci".
  • ichi51e 25.07.19, 14:09
    Pewnie ze neutralny zwlaszcza czesc o tych wyrachowanych leniwych karierowiczkach bula neutralna. Niech spier...a

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • pitupitt 25.07.19, 14:13
    Faktycznie pytanie zadane neutralnie, bez oceniania: "Nie ukrywam, że to kobiety skupione na sobie, egoistyczne, karierowiczki, podróżujące po świecie i już nawet to jedno dziecko traktują niestety jak kulę u nogi". Tylko idiotka nie znająca życia może wysnuwać takie wnioski...

    --
    Z zasady nie wchodzę dwa razy do tego samego wątku, więc prawdopodobieństwo, że przeczytam wasze "cięte" riposty, jest żadne big_grin
  • aguar 25.07.19, 14:20
    Ale potem dodaje "Ale u mnie mają ogromny plus ,że nie zdecydowały się na kolejne dziecko i nie zrujnowały kolejnemu życia, bo pierworodne musi mieć rodzeństwo."
  • cauliflowerpl 25.07.19, 15:07
    Co też jest mega neutralne, zwłaszcza to "rujnowanie życia kolejnemu dziecku".

    A wystarczyło napisać "Po prostu po urodzeniu pierwszego dziecka przekonały się, że to nie ich bajka i na kolejne dziecko już się nie zdecydowały KROPKA"
  • marisol25 25.07.19, 16:28
    cauliflowerpl napisała:

    >
    >
    > A wystarczyło napisać "Po prostu po urodzeniu pierwszego dziecka przekonały się
    > , że to nie ich bajka i na kolejne dziecko już się nie zdecydowały KROPKA"

    Bzdura. Ja po pierwszym dziecku mogę powiedzieć że to zdecydowanie moja bajka. Uwielbiam być mama. Niemniej zdaje sobie sprawę że to dlatego, że odpukać mam zdrowe, piękne bezproblemowe dziecko. I że nikt nie zagwarantuje mi w kolejnej ciąży takiej sielanki.to mi nieco przeszkadza w radosnym, spontanicznym, kolejnym zaciazaniu.
  • cauliflowerpl 25.07.19, 17:34
    Kompletnie nie zrozumiałaś mojej wypowiedzi. Przeczytaj komu i na co odpowiadam, może wtedy...
  • cauliflowerpl 25.07.19, 17:35
    Albo najlepiej całą gałąź...
  • marisol25 25.07.19, 21:19
    cauliflowerpl napisała:

    > Kompletnie nie zrozumiałaś mojej wypowiedzi. Przeczytaj komu i na co odpowiadam
    > , może wtedy...

    Rzeczywiście była tak skomplikowana, zwłaszcza stylistycznie, że trudno ogarnąć. 😀
    Zrozumiałam doskonale i nie zauważyłam żebym pisała do kalafiora, widzisz tam może jakieś konkretne odniesienie? Wycielam fragment, który mnie wkurza in extenso i nie obchodzi mnie, czy pisał to kalafior czy bób.
    Może teraz...? Xd
  • cauliflowerpl 25.07.19, 21:35
    Fajnie sie nakrecasz jak ktos Ci tylko zwroci na cos uwage big_grin
  • fuzja-jadrowa 26.07.19, 14:38
    > Zrozumiałam doskonale i nie zauważyłam żebym pisała do kalafiora,

    Wpisujesz się pod wypowiedzią konkretnej użytkowniczki, cytując jej wypowiedź, więc tak - widzę tam konkretne odniesienie.

    > Wycielam fragment, który mnie wkurza in extenso

    To trzeba było wyciąć ten fragment z postu założycielskiego, i pod nim się wpisać, wtedy twoja wypowiedź byłaby jasna.

    A tak poza tym autorka wątku pisała o zdecydowanej większości matek w _swoim otoczeniu_, nie wiem, co cię tak w tym wkurza.
  • 35wcieniu 25.07.19, 19:22
    Albo się źle podpięłaś, albo nie rozumiesz co czytasz. Albo nie czytasz.

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • marisol25 25.07.19, 21:23
    35wcieniu napisał(a):

    > Albo się źle podpięłaś, albo nie rozumiesz co czytasz. Albo nie czytasz.

    > 1.podpielam się właściwie - zirytowal mnie zacytowany fragment, powielanie bzdur po raz setny. I mało mnie obchodzi kto to pisał i w jakim kontekście. Odniosłam się Li i jedynie do tego.

    2.owszem czytam, czego nie można powiedzieć o tobie

    3 strasznie żenujące zarzucac komuś brak czytania ze zrozumieniem, kiedy samemu ma się w tej dziedzinie doktorat, no przynajmniej na forum emama XD
  • fuzja-jadrowa 26.07.19, 14:46
    > 1.podpielam się właściwie - zirytowal mnie zacytowany fragment, powielanie bzdur po raz setny

    1. To nie jest powielanie bdzur, bo nie prawdziwość tego stwierdzenia dla ogółu matek była sednem wypowiedzi Cauli.

    2. Już wspomniałam powyżej, że w poście startowym autorka wyraźnie pisała o większości kobiet ze swego otoczenia.
  • rozalia_olaboga 25.07.19, 15:08
    Dwa zdania wartosciujace nie dają neutralnej wypowiedzi...
  • princy-mincy 25.07.19, 14:54
    Naprawde neutralny? Pisząc o matkach egoistkach, karierowiczkach byla bardzo neutralna, jasne.

    Zresztą- ile rodzin z jednym dzieckiem, tyle roznych powodow. Ja jej postu nie odbieram jako wymiany pogladow matek jedynakow, raczej jak rozliczenie się, dlaczego ktos ma tylko jedno dziecko.
  • zlota.ptaszyna 25.07.19, 15:00
    Ale co jest złego w tym ze jest coraz więcej ludzi którzy chcą zapewnić sobie i jedynemu dziecku życie na wysokim poziomie ?
    Może powinnismy skupić się na tych którzy rozmnażają się bez ładu i składu nie myśląc o jakości życia dzieci ?
  • princy-mincy 25.07.19, 15:08
    Czy ja napisałam, że coś w tym zlego?
    Ja tylko piszę, że to każdego sprawa, ile chce się mieć dzieci.
  • liliawodna222 25.07.19, 13:26
    Bo czuję się spełniona jako matka jedynaczki smile
    Nigdy nie planowaliśmy większej rodziny.
  • kubek0802 25.07.19, 13:32
    Jedynaczką jest moja mama, ja i mój syn. Nie widziałam innego scenariusza.
  • potworia116 26.07.19, 11:49
    Szczerze mówiąc chętnie porozmawiałabym szczerze z kimś, kto chce mieć więcej dzieci. Sama nigdy nie brałam tej opcji pod uwagę. Już podjęcie decyzji o jednym zajęło mi 35 lat, było okupione masą lęków i wątpliwości.
  • chatgris01 26.07.19, 19:27
    No właśnie, w tytule jest "TYLKO jedno dziecko", a dla wielu osób (w tym mnie wink ) jedno to raczej "AŻ jedno dziecko".

    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • tt-tka 26.07.19, 20:55
    potworia116 napisała:

    > Szczerze mówiąc chętnie porozmawiałabym szczerze z kimś, kto chce mieć więcej d
    > zieci.

    Moge sluzyc tylko jako przekaznik - kiedys zadalam to wlasnie pytanie (o wiecej) parze znajomych lekarzy (on kolega jeszcze z liceum). Zdecydowani pronatalisci, dziewiecioro dzieci, czworo urodzonych, piatka adoptowanych (albo odwrotnie). Nie ocenialam, nie pytalam o sprawy organizacyjne czy finansowe, a tylko o motywy. "Bo oni lubia duzo", bo w kupie weselej, razniej - mozna tego pogladu czy upodoban nie podzielac, ale trudno polemizowac, o gustach sie wszak nie dyskutuje smile


    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • marisol25 25.07.19, 13:32
    Ja mam na razie jedno, nie wykluczam drugiego. Z jednej strony chciałabym ale z drugiej myślę czasem -moja 6 latka jest prześliczna i mądra, idzie do zerówki więc czas kolek i pieluch dawno za nami - czy ktoś mi zagwarantuje równie piękne i udane dziecko za drugim razem? Równie zdrowa ciąże i lekki poród? Wszystko było idealne. Teraz wcale nie musiałoby tak być. Po co więc komplikowac sobie życie? Z drugiej strony spokojnie ogarnelabym dzidziola jeszcze.. Nie wiem. Ja jestem jedynaczka, rodzice mieli mnie wcześnie (mieli po 24 lata) - jakoś braku rodzeństwa nie żałuję. Znam mnóstwo historii gdzie brat z siostrą nie utrzymują kontaktów więc to mityczne rodzeństwo niczego ci nie gwarantuje. Cóż, pożyjemy zobaczymy 😀
  • jagoda2 25.07.19, 14:39
    Zaraz się dowiesz, że jesteś skupioną na sobie, egoistyczną karierowiczką sad
  • zlota.ptaszyna 25.07.19, 14:53
    Co jest złego w być skupionym na sobie ?
  • jagoda2 25.07.19, 16:13
    Nie powiedziałam, że jest w tym coś złego. Odniosłam się do komentarza autorki tytułowego wątku.
  • grrrru 25.07.19, 19:03
    Fakt, gdyby teraz trafiło się brzydkie to dramat big_grin
  • marisol25 25.07.19, 21:30
    grrrru napisała:

    > Fakt, gdyby teraz trafiło się brzydkie to dramat big_grin

    No aleś mi dowalila aż mi grzywka ombre spadła na oczy 😃😃 słyniesz z blyskotliwosci na forum 🤣więc nawet się nie dziwię.
    No zesz, nie chciałabym brzydkiego dziecka ani dziecka ze starym chłopem XD po 50 tce i z przeszłością.. Xd Olaboga, biedna ja..
  • grrrru 25.07.19, 23:19
    No to trzymam kciuki, żeby Ci córka nie zbrzydła, bo może być trudno się pozbyć
  • katja.katja 26.07.19, 19:06
    Najczęściej ładne dzieci nie brzydną, choć zdarza się, że po okresie dojrzewania z ładnych robią się przeciętne, ale jednak rzadko brzydkie.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • katja.katja 26.07.19, 19:05
    Jeżeli to dziewczynka to masz rację.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • zabka141 25.07.19, 19:28
    U mnie podobnie. Jestem szczesliwa i spelniona mama 5 latki. Czuje ze jest nam teraz idealnie - mamy czas dla corki, troszke czasu dla siebie, w pracy idzie swietnie. Po co to zmieniac?
  • semihora 25.07.19, 13:33
    Tak, macierzyństwo jest nie dla mnie. Młode jest dla mnie bardzo ważne i nie wyobrażam sobie życia bez tego siusiumajtka, ale no... Cóż, to nie moja bajka. Poza tym mam małe mieszkanie, co dobitnie świadczy o tym, że nie jestem karierowiczką, a podróżowanie nam wychodzi średnio, bo się dzieciak drze tongue_out

    Sorry, że nie mogę się dopasować do twojego stereotypu.

    --
    Zawsze znajdą się Eskimosi, którzy wypracują dla mieszkańców Konga Belgijskiego wskazówki zachowywania się w czas olbrzymich upałów.
  • nenia1 25.07.19, 13:35
    Macierzyństwo dla mnie było wspaniałym doświadczeniem, mam świetną córkę, i w życiu bym z tego nie zrezygnowała, ale tak, ogólnie jestem osobą, która myśli o sobie, choć nie nazywam tego egoizmem, ponieważ zwracam również uwagę na potrzeby innych, byle nie kosztem czucie się później przez nich pokrzywdzoną czy wykorzystywaną. Lubię wygodne życie, czas dla siebie, pracę zawodową i podróże po świecie, nie mam potrzeby posiadania większej ilości dzieci, więc po co miałbym rodzić kolejne, towarzystwa mi nie brakuje, pomysłów na życie również, a konieczność posiadania rodzeństwa również mnie nie przekonuje, nie żyję na pustyni, jestem bardziej typem ekstrawertyka, niż introwertyka, a z innymi ludźmi niż własna rodzina również można tworzyć dobre relacje, zwłaszcza, że jak mówią, rodziny się nie wybiera, natomiast przyjaciół jak najbardziej. Już nie mówiąc o tym, że mam liczne kuzynostwo, które również ma dzieci, więc na brak dzieci do wzajemnych relacji nie narzekamy. Lata mijają i absolutnie nie żałuję decyzji, a jak czytam o kołowrotku w jakim żyją niektórzy to tym bardziej. Życie jest za krótkie, a ludzi i tak na świecie już ogromna ilość, niech się inni rozmnażają, mnie się nie chce.
  • claudel6 26.07.19, 14:47
    mogę się podpisać.
    jestem szczęśliwa będąc matką mojej córki, więc wcale macierzyństwa nie żałuję, ale nie chcę więcej dzieci, bo po co? jej nie brakuje rodzeństwa - ma bardzo bliski kontakt z synem mojej siostry w podobnym wieku, spędzają razem u dziadków dużo czasu, spędzają też część wakacji. nie wychowuje się jak wyizolowana od świata jedynaczka.
  • miss_fahrenheit 25.07.19, 13:38
    Mam jedno z podobnego powodu, co wielu tych, którzy decydują się na więcej dzieci - bo tyle chcieli.
  • justyna-anna 25.07.19, 14:37
    Chciałam napisać to samo: mam jedno dziecko, bo tyle chciałam mieć.
  • edelstein 25.07.19, 13:43
    Bo mi tak pasuje, nie znosilam bycia w ciazy,robienia wszystkiego pod dziecko tym bardziej,ze syn chorowal dlugo.Teraz moj syn jest co raz wiekszy,co raz bardziej samodzielny, odzylam.

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • kropkaa 25.07.19, 13:50
    Bo np. pierwsze z in vitro i z drugim za nic nie wyszło (przypadek bardzo bliskiej koleżanki)...
  • pitupitt 25.07.19, 14:08
    Po to, żebyś miała o czym pisać, durny troliku.

    --
    Z zasady nie wchodzę dwa razy do tego samego wątku, więc prawdopodobieństwo, że przeczytam wasze "cięte" riposty, jest żadne big_grin
  • zlota.ptaszyna 25.07.19, 14:25
    Siedze wlasnie w wypasionym Hotelu ****, 75 % gosci to rodziny z 1 dzieckiem.
    Jest jedna matka z 3 ale paleta sie glownie z obledem w oczach , nie widze zeby wypoczywala.

    No wlasnie, odpowiadajac na Twoje pytanie , wolisz siedziec na wakacjzch w wypasionym Hotelu czy użerać się z gromada dziecię jakimś brzydkim miejscu bo nie stać cię na hotel ?
  • amsterdama 26.07.19, 00:52
    🤦‍♀️
  • zlota.ptaszyna 25.07.19, 14:28
    Piszesz o otoczeniu swoim, bo w moim , szczególnie to widać na wakacjach przeważają rodziny 2+ 1
  • mae224 25.07.19, 14:32
    Bo tak się ułożyło. To trochę jak pytanie, dlaczego mieszkasz w miejscu, w którym mieszkasz. Wielu odpowie, że to świadoma decyzja, inni, że tak się złożyło...
  • arista80 25.07.19, 14:33
    Ja bardzo długo nie chciałam mieć drugiego dziecka, bo poród córki był bardzo traumatyczny, córka była bardzo wymagająca, a ja po około dwóch latach od urodzenia zaczęłam pracowac na własny rachunek, córka poszła do żłobka i powoli zaczęła stawać się bardziej samodzielna i tak...ja chciałam odetchnąć, pomyśleć o sobie, o swojej pracy i tego co ja chce. Koleżanki wokół zachodziły w kolejne ciąże, a ja po prostu nie chciałam. To są decyzje indywidualne, i nie rozumiem dlaczego jeżeli kobieta chce się skupić na pracy, podróżach i innych musi być zaraz postrzegana jako egoistka. Być może ja też byłam tak postrzegana, bo podczas gdy w otoczeniu królowały rozmowy o przebiegu porodów, karmieniu i kupkach ja po pewnym czasie miałam dość i miałam ochotę pogadać o czymś zupełnie innym. Ostatecznie na drugą ciążę zdecydowałam się po prawie 6 latach. Po ciąży bardzo szybko wróciłam do pracy, a małego posłałam do żłobka po skończeniu roku. Mam szczęście, że nie jest tak wymagający jak siostra, ale z drugiej strony podczas gdy na siostrze byłam bardzo skupiona, u niego dzielę czas pomiędzy nim a pracą, więc jakby wie, że mama jest zajęta i nie może być non stop do jego dyspozycji. Być może dzięki temu widzę też że jest bardziej samodzielny i potrafi sie sobą zająć, podczas gdy córka w podobnych chwilach krzyczała i płakała.
  • nenia1 25.07.19, 14:54
    Przecież to idiotyzm z tym egoizmem, jakby ludzie rodzili dzieci z altruizmu. Rodzą bo chcę mieć więcej dzieci, tak samo myślą o sobie.
  • aguar 25.07.19, 15:17
    Pytanie było do matek jedynaków, dlaczego mają jedno więc matka dwójki odpowiedziała, dlaczego ma dwa...
  • bergamotka77 27.07.19, 09:48
    U nas było identycznie jak u aristy poza pracą na własny rachunek. Ja z kolei chciałam mieć więcej dzieci i trójkę bym ogarnęła bez problemu, ale po trzeciej ciąży - pozamacicznej, operacji w trybie pilnym i innych atrakcjach temat zamknęłam bez żalu. Dwójka jest akurat. Ale miałem jedynaka 6 czy 7 lat wiec znam ten stan. Moje dziecko tez bardzo chciało rodzeństwo i bratem jest fantastycznym dla młodego. Ale też mnie tu postrzegaja niektóre jako karierowiczke choć mam dwójkę. Bzdura jakich mało.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • joann_80 25.07.19, 14:37
    Bo tak i już. Nie ma co się tlumaczyć

    --
    To co się zaczyna na 192... to nie IQ. To jest IP. (by Krejzimama)
  • kropka_kom 25.07.19, 14:50
    joann_80 napisała:

    > Bo tak i już. Nie ma co się tlumaczyć


    autorka pyta z ciekawości, coś cię boli że uważasz odpowiedź za tłumaczenie się ?
    >
  • aaa-aaa-pl 25.07.19, 14:57
    Tak chciałam i już.
  • rozwiane_marzenie 25.07.19, 15:01
    Ze względów finansowych, ledwo na jedno było mnie stać. A gdy już było mnie stać - to już byłam za stara na kolejne dziecko. Drugi powód to dramatyczny poród, a trzeci - choroba, która ujawniła się w znaczącym stopniu właśnie po urodzeniu dziecka.
  • danaide 25.07.19, 15:15
    Nie wiem czy macierzyństwo jest bajką, bo wg mnie macierzyństwo wprzęgnięte w system to horror, zatem inna kategoria oscarowa. Samo dziecko, zależnie od scenarzystów i reżyserów, równie dobrze może być i bajką i horrorem. Poza tym nie mam dodatkowych mocy przerobowych, sił fizycznych ani środków finansowych. Wystarczy zatem że tylko jednemu dziecku rujnuję życie wciąganiem go w krąg własnych, egoistycznych zainteresowań, spędzaniu z nim czasu z braku kariery, na której braku się skupiam oraz zabieraniu w nędzne podróże, zorganizowane na miarę moich skromnych możliwości, traktując go oczywiście jak kulę u nogi, bo jakże by inaczej.
  • aguar 25.07.19, 15:22
    Mimo wszystko jakoś to sympatycznie zabrzmiałosmile
  • grrrru 25.07.19, 19:02
    Ja uznałam, że łatwiej się dzieli ten koszmar z kimś jeszcze big_grin
  • czekoladazkremem 25.07.19, 15:15
    Bo po odchowaniu syna chcę jeszcze trochę pożyć. Bo cierpliwości wystarczy mi tylko na jedno, bo nie chcę całymi latami latać na zebrania, przedstawienia, zakończenia i inne tego typu pierdoły. Bo nie chcę trzy razy przerabiać robienia pana Stopa na technice. Trzy razy martwić się pierwszym rokiem w nowej szkole. Trzy razy przechodzić bunt dwulatka, pięciolatka, nastolatka etc. Użerać się z trójką na wakacjach i robić za wielbłąda. Latać z obłędem w oczach, bo trzeba jedno dziecko odebrać ze żłobka, drugie ze szkoły a trzecie od babci. Trzy razy przerabiać odpieluchowywanie. Odkładać kasę na studia, wesela i mieszkania dla trójki. Mogłabym jeszcze długo wyliczać dlaczego. Mam jedno życie i też trochę chciałabym z niego mieć.
  • potworia116 26.07.19, 11:57
    A ujmując podobny pogląd z nieco innej perspektywy - wartością mojego macierzyństwa jest również jego jednostkowość/unikalność/ niepowtarzalność.
  • kryzys_wieku_sredniego 25.07.19, 15:25
    Bo mam 2 ręce, w jednej dziecko w drugiej pies ;P
  • kryzys_wieku_sredniego 25.07.19, 15:26
    A tak na serio to mam dużą rodzinę, mąż, dziecko, pies (do niedawna dwa) i kot. Mi starczy.
  • czekoladazkremem 25.07.19, 15:28
    Ooo, i to jest argument, powiedziałabym nawet "psiargument" wink
  • czekoladazkremem 25.07.19, 15:27
    Egoizm? Egoistyczne to jest folgowanie swojemu rozbuchanemu instynktowi macierzyńskiemu i sprowadzanie na świat dzieci, którym nie jesteśmy w stanie poświęcić tyle uwagi i środków, ile tego wymagają.
  • lucky1983 25.07.19, 15:33
    Sama jestem jedynaczką i uważam że to była bardzo dobra decyzja moich rodziców. Sama też mam jednego syna 7-letniego. Nie chce mieć więcej dzieci. Po pierwsze moi rodzice zawsze mieli czas dla mnie pokazywali mi świat mogłam uczyć się języków studiować dziennie nikt z niczego nie musiał rezygnować. Robię podobnie spędzam czas z synem pokazuje mu świat uczę różnych rzeczy. Mąż ma brata-bliżniaka kontakt zerowy w dużej mierze to winna teściów bo kontakt mieli słaby już jako dzieciaki. Nie chcemy więcej dzieci za dużo wśród rodziny i znajomych problemów z rodzeństwem kontakt zerowy ewentualnie jakieś afery itd...
  • marisol25 25.07.19, 16:34
    lucky1983 napisała:

    > Sama jestem jedynaczką i uważam że to była bardzo dobra decyzja moich rodziców.
    > Sama też mam jednego syna 7-letniego. Nie chce mieć więcej dzieci. Po pierwsze
    > moi rodzice zawsze mieli czas dla mnie pokazywali mi świat mogłam uczyć się ję
    > zyków studiować dziennie nikt z niczego nie musiał rezygnować. Robię podobnie s
    > pędzam czas z synem pokazuje mu świat uczę różnych rzeczy. Mąż ma brata-bliżnia
    > ka kontakt zerowy w dużej mierze to winna teściów bo kontakt mieli słaby już ja
    > ko dzieciaki. Nie chcemy więcej dzieci za dużo wśród rodziny i znajomych proble
    > mów z rodzeństwem kontakt zerowy ewentualnie jakieś afery itd...

    To tak jak moja mama i jej młodszy brat. Nie utrzymują kontaktów od bodajże 20 paru lat, on ma córkę, której nie poznałabym nawet na ulicy bo jej praktycznie nie znam. Ostatni raz widziałam wujka i zresztą mojego chrzestnego LOL , jakieś 7 lat temu na pogrzebie babci. Także to by było na tyle jeśli chodzi o mit rodzeństwa. Aha znam takich historii na pęczki, w przeróżnych konfiguracjach..
  • ruscello 25.07.19, 16:22
    Bo tylko jedna osoba może być pod każdym względem naj... :p
  • sta-fraszka 25.07.19, 16:53
    Gdyz jako skupiona na sobie, egoistyczna karierowiczka, podrozujaca po swiecie, uwazam, ze po pierwsze, jest nas juz i tak za duzo, po drugie jest dla mnie mocno pozno, by ryzykowac, a po trzecie chce miec jedno dziecko bo tak i nikomu nic do tego.
    Dziekuje za uwage, ide robic kariere, gdy dziecko jest w przedszkolu.

    --
    A ja myślę, że całe zło tego świata bierze się z myślenia. Zwłaszcza w wykonaniu
    ludzi całkiem ku temu nie mających predyspozycji. — Andrzej Sapkowski

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka