Dodaj do ulubionych

Współczesny must have wesela.

25.07.19, 17:46
Czyli coś co od niedawna jest obowiązkowym elementem weselnej zabawy.
Tylko z mojego świadczenia: fontanna czekoladowa, fotobudka, drink bar, animator dla dzieci z kącikiem z zabawkami, oddzielny stół ze słodyczami i swojskim jadłem i gorzołką, prezenty dla gości i skrzypce ze śpiewaczką w kościele. Wesela, na których byłam w ciągu ostatnich czterech lat wszystko to miały. Niebawem będę na kolejnym i ciekawa jestem co dojdzie do tego zestawu. Nadmienię tylko, że jak ja brałam ślub to nowością były limuzyny dla młodej pary.
Edytor zaawansowany
  • juuuu7 25.07.19, 17:54
    Duzy napis LOVE, pokaz barmanski lub inna atrakcja dla gosci
  • kosmos_pierzasty 25.07.19, 17:56
    Nic na weselu czy ślubie nie jest obowiązkowe... Tak to widzę.
  • hops.hops 25.07.19, 22:29
    Czy ja wiem, bez pary młodej może nie wypalić wink
  • marta.graca 25.07.19, 18:01
    W zeszłym roku nie miałam żadnego z tych elementów. Mam nadzieję, że ślub jest ważny.
  • ponis1990 26.07.19, 07:58
    Ja też nie chcę żadnego z nich, ba, pierwszego tańca też nie będę miała - olaboga smile

    --
    Lubię placki
  • obrus_w_paski 25.07.19, 18:11
    Jakis neonowy napis, typu love albo inicjały pary młodej?
  • tymianek21 25.07.19, 18:29
    lampiony które młoda para wypuszcza w nocy w niebo. już kilka osób mi o tym opowiadało a wesela były w różnych miejscach albo balony z helem które wypuszczają pod kościołem.
  • majenkir 25.07.19, 20:59
    tymianek21 napisała:
    > balony z helem które wypuszczają pod kościołem.


    A potem helu brakuje uncertain


    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
    Abby&Prada
  • kafana 25.07.19, 23:29
    To już passe bo bardzo zanieczyszcza srodowisko
  • ponis1990 26.07.19, 09:46
    Ta, plus biedne gołębie sad

    --
    Lubię placki
  • livia.kalina 25.07.19, 18:37
    W sobotę byłam na ślubie i weselu i nie było żadnej z tych rzeczy, włączając kościół.

    --
    super_hetero_dyna:
    "Stalin, choć ludobójca, był jednak człowiekiem dużego formatu."
  • anorektycznazdzira 25.07.19, 18:42
    Animator nie do dzieci, tylko do gości. Sztukmistrz, iluzjonista, kabareciarz w jednym. Tak w sumie, to mnie się to bardzo podoba, w kontekście wesel, gdzie przez mikrofon pada najwyżej "a teraz, idziemy na jednego", "a teraz wracamy na parkiet", "a teraz piosenka specjalnie od pana młodego dla teściowej!!!"



    --
    'A teraz wzbudzę w was poczucie niższości. Zresztą uzasadnione.' by król Julian
  • mildenhurst 25.07.19, 18:45
    Nie o wodzirej mi chodzi, a o animatora dla dzieci tylko dla nich.
  • double-facepalm 25.07.19, 22:23
    Trzyletnie bombelki to średnio się będą bawić z wodzirejem, a są goście którzy przyjdą na imprezę z gromadką przychówku rodzonego rok po roku.
  • hanusinamama 25.07.19, 23:07
    A ja byłam na weselu z wodzirejem. Taski prawdziwym...jak zobaczyłam niskiego Pana w meloniku z laseczką miałam ochote sie schować pod stół....to było jedno z lepszych wesel. Pan ma terminy na 3 lata do przedu obstawione!!!
  • ponis1990 26.07.19, 08:00
    To prawda, dobry wodzirej akurat to podstawa, fajnie rozkręca towarzycho

    --
    Lubię placki
  • bywalec.hoteli 26.07.19, 11:49
    ponis1990 napisała:

    > To prawda, dobry wodzirej akurat to podstawa, fajnie rozkręca towarzycho
    Żeby dobrze rozkręcić towarzycho na weselichu to trzeba na parkiecie zostawić całe serducho smile))))
    Brrrrrr........wink




    --
    Lato smile
  • gulcia77 26.07.19, 10:38
    Ale wodzirej to fajna figura. I powrót do tradycji.

    --
    "Emancipate yourselves from mental slavery
    None but ourselves can free our minds"
  • chlodne_dlonie 25.07.19, 18:49
    Czy obowiązkowe zaraz, to nie wiem wink ,ale stosunkowo niedawno byłam na 'wypasionym weselu' u raczej zamożnych ludzi, którzy do owego przyjęcia przygotowywali się ze dwa lata. Rzecz jasna przygotowaniami kierowała Panna Młoda, przy pomocy jakiejś organizatorki weselnej (samo to byłó dla mnie pewną nowością, nie ukrywam). Była i szczegółowo zaplanowana kolorystyka ślubu i przyjęcia, i stoły-bufety tematyczne, fontanna czekoladowa, drink bar sowicie zaopatrzony i obsługiwany przez barmana, a także 'film narzeczeński' wyświetlany w trakcie przyjęcia oraz pokaz fajerwerków w parku przylegającym do pałacyku, w którym przyjęcie się odbywało. Były także noclegi w owym pałacyku dla przyjezdnych gości, tudzież apartament dla nowożeńców, którzy następnego dnia, po obfitym śniadaniu-bufecie oraz pożegnaniu gości indywidualnymi prezentami, odjechali na lotnisko a stamtąd pofrunęli na rajskie Seszele. Także full-wypas wersja, myślę wink

    ..za to za dwa tygodnie czeka mnie kolejne weselisko, tym razem w dość bliskiej rodzinie (więc obecność obowiązkowa wink ) i nie spodziewam się specjalnych atrakcji. Sala weselna, zapewne z uwagi na koszty, oddalona o ok.50 km od kościoła parafialnego Młodych, bez transportu , więc trzeba będzie zorganizować dowóz ekstra. Reszta 'się zobaczy' i nie mam przesadnych oczekiwań, choć mały niesmak odnośnie braku zapewnienia dowozu, owszem tak. No ale poprzednie wesele w tej samej rodzinie to było bodaj jedyne na którym przez prawie 3h (!!) czekaliśmy na podanie obiadu, a właściwie drugiego dania, bo talerze 'rosołowe' i owszem były wcześniej wink. Poźniej było niewiele lepiej, ale za to organizatorzy skrzętnie zaprosili całą rodzinę, z pociotkami włącznie. Jak będzie tym razem, zobaczymy..wink


    --
    What we need, sustain, exhale and breathe again
    Stop and watch, don't complain
    Hope remains, we still have love (we are back to life)
    We are all insane
  • nota_bene0 25.07.19, 18:54
    Byłam na trzech weselach, wszędzie to sami i tak samo. Zadnego zaskoczenia. A pardon, nie bylo na jednym podswietlanego napisu love. A i jeszcze coraz częściej pierwszy taniec jest "w chmurach" big_grin

    --
    "Alter schuetzt vor Liebe nicht, aber Liebe vor dem Alter"
    Coco Chanel
  • potworia116 26.07.19, 10:25
    Rzadko mam okazję bywać, ale na ostatnim „moim” weselu nakeiększą atrakcją był tort wasabismile
  • kalina_lin 25.07.19, 18:56
    Na szczęście te wymienione rzeczy są sympatyczne i nieobowiązkowe. Jeśli tylko ostatecznie wyprą oczepiny i inne ludowe zabawy, to wesela tylko zyskają.
  • alaveda 25.07.19, 22:12
    A co złego jest w oczepinach i ludowych zabawach? To że nie ma ich w weselach a'la internationale?
  • aerra 25.07.19, 23:07
    A co dobrego jest w oczepinach i ludowych zabawach?
    Wymień jedną taką weselną, ludową zabawę, która nie jest żenująca.

    --
    super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
    <*>
  • kalina_lin 26.07.19, 07:17
    Te wszystkie przekładania jajka przez nogawkę, obmacywanie po kolanach itp? Plus zbieranie na wózek i obleśne przyśpiewki? Pytasz co w nich złego? Żenujące do bólu.
  • summerland 25.07.19, 19:00
    Wyswietlanie zdjec panny mlodej i pana mlodego od dziecinstwa i wspolne ich zdjecia. Mnie to doayc wzrusza, szczegolnie u bliskich, wiec nie bardzo lubie bo potem musze poprawiac makijaz 😜
  • summerland 25.07.19, 19:02
    Nie lubie sciagania podwiazki zebami, jakies takie zenujace mi sie to wydaje.
  • nota_bene0 25.07.19, 19:30
    Juz dawno nie widzialam tzw. oczepin, jedynie na jednym weselu był taki niby "konkurs" z pytaniami do panny młodej i pana mlodego, co wiedza o sobie, a czego nie wiedzą. Pytania zabawne, goście tez dobrze sie przy tym bawili. To co tez jest raczej normą, to wynajęcie noclegu również dla gosci, np. na terenie gdzie znajduje sie sala weselna.

    --
    "Alter schuetzt vor Liebe nicht, aber Liebe vor dem Alter"
    Coco Chanel
  • mildenhurst 25.07.19, 19:45
    Z zapłacony noclegiem spotkałam się tylko raz. Rezerwowane owszem ale sama pokrywałam koszt. Raz ten nocleg był 11 km od sali. Płaciłam więc również za taksówkę.
  • nota_bene0 25.07.19, 19:52
    Gdy byliśmy na weslelu mojego brata ciotecznego, a chrzestną pana młodego była moja mama, to za nic nie chcieli abysmy bezpośrednio uregulowali za nocleg. Oczywiście koperta byla większa. Nie wiem jak było z innymi gośćmi bo od chrzestnych i od nas stanowczo młodzi odmowili płacenia za noclegi.

    --
    "Alter schuetzt vor Liebe nicht, aber Liebe vor dem Alter"
    Coco Chanel
  • ponis1990 25.07.19, 22:58
    Ależ oczepiny są (w dużych miastach) i mają się dobrze smile

    --
    Lubię placki
  • aerra 26.07.19, 00:34
    Na szczęście nie wszędzie jest to obowiązkowe wink

    --
    super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
    <*>
  • potworia116 26.07.19, 10:26
    Ja lubię bardzo, najciekawsza część imprezysmile
  • mildenhurst 25.07.19, 19:47
    Pozytyw:nie grają Windą do nieba co było nagminne w mojej epoce i tej wcześniej i to jako pierwszy taniec.
  • thaures 25.07.19, 20:55
    Mój syn się żenił w zeszłym roku- z wymienionych tu rzeczy miał podświetlany napis Love- jak okazało się że taki chcieli, to aż uwierzyć nie moglam .. Natomiast barman ( bez żadnych pokazów) to był strzał w 10-tkę i cieszył się ogromnym powodzeniem.
    Pozostałych atrakcji nie było, wesele bardzo udane.
  • heca7 25.07.19, 21:03
    Byłam na takim gdzie atrakcją był pokaz tańców latynoamerykańskich.
    Za to na absolutnie każdym musi być- cudownych rodziców mam i taniec w kołeczku z rodzicami i teściami.

    --
    Na Halloween przebiorę się za okres. A potem spóźnię się i wszyscy będą się bali wink
  • alaveda 25.07.19, 22:11
    Drink bar i bufet ze swojskim jedzeniem to fajna sprawa. Coś dla lubiących coś innego niż weselna wódka/wino stawiane na stołach albo udziwnionych przekąsek, które są teraz powszechne.
  • tymianek21 25.07.19, 22:24
    przypomniało mi się co było na weselu kuzynki i to był hit! zamrażarka z ....lodami (taka sklepowa) Cała wypełniona rożkami albo lodami na patyku! każdy tam podchodził i z miną szczęściarza ochładzał się dzięki lodom. nie wiem jak na to wpadli ale to było super😀
  • alaveda 25.07.19, 22:28
    Fajne smile Jak tam jestem tradycyjna jeśli chodzi o jedzenie i wolę na zakąskę dobry salceson albo boczek z chrzanem, ogórkiem i grzybkami niż suchy płatek udźca z indyka z rukolą i pomarańczą wink

    No i cuba libre komponowane po swojemu wink
  • ponis1990 25.07.19, 22:36
    Byłam na pięciu weselach, szykuję się na szóste ( i własne siódme) i jak dotąd wybierano inne piosenki ;p

    --
    Lubię placki
  • thaures 26.07.19, 00:08
    heca7 napisała:

    > Za to na absolutnie każdym musi być- cudownych rodziców mam i taniec w kołeczku
    > z rodzicami i teściami.

    No, ja poprosiłam, by tego nam nie grali. Ale w kółeczku tańczyłam. Przy Grechucie😂
  • tanebo2.0 25.07.19, 22:27
    To mi się spodobało ostatnio ostatnio mistrzbranzy.pl/artykuly/pokaz/Minimalistyczny-tort-maksymalny-efekt-2004.html

    --
    Lubię to! Właśnie w tym kierunku bym chciała iść. Że też facet potrafi doradzić z sensem, a baby nie.
  • alaveda 25.07.19, 22:29
    Z kim byłeś na tym weselu? Z mamą?
  • tanebo2.0 25.07.19, 22:35
    Ze znajomą

    --
    Lubię to! Właśnie w tym kierunku bym chciała iść. Że też facet potrafi doradzić z sensem, a baby nie.
  • ponis1990 25.07.19, 22:41
    Byłam na kilku weselach, na każdym był jeden element z wyżej wymienionych. Prezenty dla gości są zawsze. Drink bar był strzałem w dziesiatkę i fotobudka też smile Na jednym była wata cukrowa (bez sensu). Swojskie jadło - jedni chwalili, inni nie. Prezenty dla gości dla mnie bez sensu, po co mi ta czekoladka na drogę?

    --
    Lubię placki
  • aerra 25.07.19, 23:04
    Mieliśmy tylko skrzypaczkę, ha, cały kwartet nawet. Ze śpiewaczką chyba też, ale nie pamiętam. Tyle, że siostra męża jest skrzypaczką, wzięła swoją ekipę, więc nie wiem czy się liczy. Za to 15 lat temu, więc tym bardziej nie wiem czy się liczy.

    I w sumie, impreza poślubna (bo wesela stricte to nie robiliśmy) była w knajpie, więc drink bar siłą rzeczy był.

    --
    super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
    <*>
  • summerland 26.07.19, 07:04
    Kiedys na yt ale to juz dawno, wiec moze wyszlo z mody, ogladalam wesele na ktore przyjechala "ciotka z Ameryki". Bylo to bardzo zabawne.
  • heca7 26.07.19, 07:15
    Aaa jeszcze wąż! Na każdym weselu był wąż, pociąg czy jak to nazwać prowadzony przez pana młodego lub pannę . Do którego przymusowo byli wciagani siedzący jeszcze weselnicy. Jak tylko widzę zaczątek tego koszmaru zwiewam gdzie się da wink

    --
    Na Halloween przebiorę się za okres. A potem spóźnię się i wszyscy będą się bali wink
  • ela.dzi 26.07.19, 07:16
    Idę na polsko-angielskie wesele i już było dla mnie zaskoczeniem to, że wybieraliśmy przystawkę, danie główne i deser.
  • chococaffe 26.07.19, 07:48
    Brzmi jak kosmos. Ja obserwuję, że młodzi ludzie coraz chętniej po prostu wpadają do USC z rodziną i przyjaciółmi, potem jakiś lunch czy obiad w restauracji +/- 2 godziny dla najbliższych, ewentualnie wieczorem jeszcze jakaś domówka dla reszty lub wyjście do klubu. Szybko, prosto, sympatycznie.
  • damartyn 26.07.19, 09:58
    chococaffe napisała:

    > Brzmi jak kosmos. Ja obserwuję, że młodzi ludzie coraz chętniej po prostu wpada
    > ją do USC z rodziną i przyjaciółmi, potem jakiś lunch czy obiad w restauracji +
    > /- 2 godziny dla najbliższych, ewentualnie wieczorem jeszcze jakaś domówka dla
    > reszty lub wyjście do klubu. Szybko, prosto, sympatycznie.

    To ma dla mnie sens. Jak do tej pory to obserwuję w kwestii must have- must have wesele, dwa lata przygotowań, omawianie każdej pierdułki, łącznie z serwetka na stole, wymyślanie na zaproszeniach CO ZAMIAST kwiatów, dwa razu zdarzyło nam się zaproszenie z prośbą o kolor strojów.
  • damartyn 26.07.19, 09:59
    pierdółkiwink
  • czekoladazkremem 26.07.19, 08:09
    Byłam na weselu na Mazurach, za mąż wychodziła córka mojej przyjaciółki, posiadającej pensjonat i domki turystyczne do wynajęcia - nocowanie więc zapewnione. Wesele przepiękne, stylizowane na chłopskie - do kościoła Państwa Młodych wiozła bryczka, gości (odpowiednio ubranych) wozy drabiniaste. Wszystko utrzymane w takim przaśnym stylu, ale bardzo swojskie i sympatyczne. Bardzo fajne zaproszenie - jak będę miała czas to wstawię fotkę. Było dużo fajnych atrakcji, ale chyba najfajniejsza przejażdżka wozami konnymi z pochodniami nocą z ogniskiem na plaży przy jeziorze - był bigos, pieczenie kiełbasek, przepyszny swojski kociołek i pływanie łódkami przy świetle księżyca - nikt się nie utopił wink, szukanie kwiatu paproci w lesie,najfajniejsze wesele, na jakim byłam, chociaż ja rzadko bywam, ale mąż tak i wiem z opowieści, jakie drętwe bywają wesela
  • princy-mincy 26.07.19, 09:17
    Byłam na weselu, gdzie była animatorka dla dzieci i to był bardzo fajny pomysł.
    Barman strzał w dziesiatkę- o wiele fajniej niż byle jakie drinki z samej wódki i soku.
  • molik28 26.07.19, 09:42
    Jak brałam ślub nowością był brak wesela. Pół rodziny nas obgadywało. Jestem zbyt leniwa żeby się takimi rzeczami zajmować i w ogóle nie lubię
  • bywalec.hoteli 26.07.19, 11:48
    Jak to czytam, to cieszę się, że to radosne wydarzenie i jego organizację mam już za sobą smile smile smile

    --
    Lato smile
  • double-facepalm 27.07.19, 11:35
    Won spamerko, suabo Ci grazynko-biznesik idzie. Mini robi zdjatka wielkości karty kredytowej. Można kupić używany większy i odsprzedać właściwie w takiej samej cenie. Jedyny koszt to wtedy klisze.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka