Dodaj do ulubionych

Czy byłybyście w stanie....

26.07.19, 10:40
Spotykać się z mężczyzna tylko na seks, wiedząc, ze jest duże prawdopodobieństwo, ze się w nim zakochacie. Mężczyzna jest 38 letnim singlem i otwarcie przyznaje, że interesuje go tylko seks. Mówi, że bardzo was szanuje i uwielbia i nie chce dawać nadziei, dlatego sprawe stawia jasno - żadnych emocji, bliskosci i miłości. Clou sprawy jest bardzo duza odległość między zainteresowanymi, co może być przyczyną takiej postawy pana. Gdyby doszło bowiem do miłości żadne z osób nie zrezygnuje ze swojego życia, by przeprowadzic się do drugiego. Co robicie? Kończycie znajomość?
Edytor zaawansowany
  • ameliasach 26.07.19, 10:45
    Pan ma bardzo dobrą prace o którą starał się bardzo długo.
  • gryfna-frelka 26.07.19, 11:05
    Znajduje innego pana, na seks czy na zwiazek.
    A tu jest jeszcze pytanie dlaczego on jest singlem - to moze wiele wytlumaczyc.
  • nota_bene0 26.07.19, 11:06
    A jak to "uwielbienie" okazuje??

    --
    "Alter schuetzt vor Liebe nicht, aber Liebe vor dem Alter"
    Coco Chanel
  • majenkir 26.07.19, 16:14
    nota_bene0 napisała:
    > A jak to "uwielbienie" okazuje??


    Uwielbia ją pukać jak dmuchaną lalę 😕


    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
    Abby&Prada
  • ameliasach 26.07.19, 11:12
    Twierdzi, że nie znalazł odpowiedniej kobiety. Jest to człowiek niezwykle mądry i wykształcony. Wszystko m a dokładnie przemyślane. Nie cechuje go intensywność, a wręcz przeciwnie spokój i opanowanie.
  • bergamotka77 26.07.19, 11:14
    Nigdy nie był żonaty czy w długim związku? Popapraniec jakiś pewnie.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • ameliasach 26.07.19, 11:17
    Nigdy nie był żonaty, ale był w długoletnim związku. Nie jest skory do opowiadania o sobie, co też budzi podejrzenia.
  • 3-mamuska 26.07.19, 12:14
    bergamotka77 napisała:

    > Nigdy nie był żonaty czy w długim związku? Popapraniec jakiś pewnie.
    >

    A to jakiś przymus? Być w związku?



    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • potworia116 26.07.19, 12:27
    Dla drobnomieszczek, owszem.
  • spanish_fly 26.07.19, 13:32
    Przymusu nie ma, ale to objaw zdrowia psychicznego.
  • potworia116 26.07.19, 13:44
    Ciekawa koncepcja zdrowia psychicznego.
  • spanish_fly 26.07.19, 13:54
    Zdolność do wchodzenia w bliskie związki jest jednym z objawów zdrowia psychicznego. Serio uważasz, że to kontrowersyjne stwierdzenie?
  • fuzja-jadrowa 26.07.19, 14:12
    Zdolność a chęć, lub np. możliwości, to dwie różne rzeczy.
  • spanish_fly 26.07.19, 14:15
    Jeśli jest w dojrzałym wieku, nie mieszkał na bezludnej wyspie i nigdy nie miał chęci to znaczy najprawdopodobniej, że nie jest zdolny.
  • potworia116 26.07.19, 15:57
    Serio. Masa zaburzonych typów jest w stanie wejść w związki.
  • spanish_fly 26.07.19, 16:42
    Nie pisałam, że każdy kto był w związku musi być normalny, tylko że jeśli dojrzały człowiek nigdy w związku nie był to jest to niepokojące.
  • astrologia333 29.07.19, 23:24
    Bardziej niz trwanie w związkach męczeńskich?
  • yennefer.00 26.07.19, 17:18
    W pewnym sensie Spanish ma racje
  • fuzja-jadrowa 26.07.19, 14:11
    1. Zdefiniuj długi związek.

    2. Wiele związków ciągnie się w nieskończoność tylko dlatego, że wchodzą w nie popaprańcy.
  • yennefer.00 26.07.19, 17:16
    Hahahaha
  • spanish_fly 26.07.19, 11:09
    Byłabym w stanie, ale wątpię, żebym miała na to ochotę.
  • spanish_fly 26.07.19, 11:16
    Przy okazji nie rozumiem jak można kogoś uwielbiać i jednocześnie wykluczać pojawienie się bliższej relacji. To tylko taka pusta gadka, żeby zaciągnąć do łóżka kobietę i móc ją potem bez wyrzutów z jej strony kopnąć w dupę.
  • ameliasach 26.07.19, 11:20
    Może jest odpowiedzialny i myśli przyszlosciowo? Skoro dzielitaka odległość i żadne nie zrezygnuje ze swojego życia nie chce dopuszczac emocji. Z drugiej strony seks tez generuje emocje i bliskosc.
  • spanish_fly 26.07.19, 11:24
    To jest raczej objaw głupoty. Ludzie nie panują nad swoimi do takiego stopnia.
  • spanish_fly 26.07.19, 11:26
    uczuciami
  • triss_merigold6 26.07.19, 12:04
    Ależ panują. Można nie wchodzić w relację, wiedząc, że nie ma szans na powodzenie lub założyć, że potrwa jakiś czas, skończy się i będzie przykro.
  • ameliasach 26.07.19, 12:06
    Też uważam, że panują. Wielu mężczyzn na zimno rozgrywa relacje damsko-męskie
  • snakelilith 26.07.19, 12:22
    Trochę więcej wiary w mężczyzn. Mnie zdarzyło się co najmniej dwa razy, że facet po seksie się kompletnie zakochał. I to wszystko, co sobie starannie wcześniej na chłodno ułożył i deklarował, przestało się kleić. Jeżeli bowiem fascynacja przedtem jest duża, to szansa, że także u niego rozwiną się uczucia nie jest taka mała. Ale jeżeli od początku podejdziesz do niego z wyrzutem, to może uprzeć się przy swoim postanowieniu, nawet jak uczucia będą mówić mu już coś innego. Nie traktuj swojego zaanagażowania i seksu jako karty przetargowej, za którą coś tam musisz dostać w zamian i to powinno być zaagwarantowane na początku transakcji. Jasne, złamać serce można sobie zawsze, ale to można nawet w związkach, które na początku dobrze rokują. Możesz też zrezygnować, ale kto wie? Może warto jednak zaryzykować?

    --
    "A juz starożytni starzy Rzymianie dla zdrowia stosowali okłady z młodych piersi smile" - bywalec.hoteli
  • ameliasach 26.07.19, 12:37
    Znajomość jest stosunkowo krótka i pani ma dylemat czy kontynuowac, bo pan nie jest skory do okazywania adoracji. Jest raczej chłodny, konkretny. Powiedział raz, ze Pani jest dla niego ważna, bardzo ją szanuje i na pewno nie wykorzysta. Ale to mogą byc puste slowa. Co powinna zrobić pani? Delikatnie sie wycofac?
  • rexona_sport 26.07.19, 12:44
    stałas się ważna w krótkim czasie dla obcego mężczyzny i szacunek okazuje propozycja penetracji ale z warunkiem uprzedniej obietnicy braku problemów?
    Jesteście sobie bliscy? Bliskiej osobie zaproponowałabys takie coś? Tak przy okazji on ma tez napewno ZA albo ogólnie jest ślepy i nie jest wstanie zauważyć ze się wkręcasz jak nastolatka, dlatego się grzecznie pyta i uprzedza ze członek owszem, chętnie włoży ale dziewczę trzymaj serduszko na wodzy 🤷‍♀️🤷‍♀️
    Przecież to jasne ze widzi jaka jesteś na niego napalona i szykuje się na bzykanko roku (albo raczej miesiąca), tymi gadkami o umówię wstępnej uwalnia się od konieczności wysłuchiwania całego tego gdakania po
  • spanish_fly 26.07.19, 12:46
    Czemu delikatnie? Normalnie powiedzieć prosto z mostu, że szuka sobie męża/partnera, więc taka relacja jaką pan proponuje w ogóle nie wchodzi w grę. Zawinąć się na pięcie i szukać faceta, który się w niej naprawdę zakocha.
  • rexona_sport 26.07.19, 13:02
    Dokładnie, dlaczego kobiety maja problem po prostu dążyć do tego co chcą w życiu i zamiast tego bawią się z palantami?
    Nawet samej sobie nie mówią „chce kogoś kto mnie pokocha, dla kogo będę najważniejsza a on dla mnie”. Koleś mówi jej nie, nie kocham cię i nie pokocham a ona zakłada wątek żeby forum jej powiedziało ze tsk naprawdę ja kocha tylko sam o tym nie wie (albo w ramach treningu silnej woli dusi to w sobie), ehhhh
  • 3-mamuska 26.07.19, 14:49
    Dokładnie, dlaczego kobiety maja problem po prostu dążyć do tego co chcą w życiu i zamiast tego bawią się z palantami?

    A dlaczego kobieta nie może zabawić się seksem?
    Pani ochotę ale boi się odrzucenia i uczucia. Ale to nie znaczy ze ma od razu skreślić relacje i nie skorzystać z miłych chwil.


    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • spanish_fly 26.07.19, 15:20
    Nikt nie broni zabawić się seksem kobietom, które na to właśnie mają ochotę.
  • spanish_fly 26.07.19, 12:33
    Owszem, można rozgrywać na zimno, kiedy się nic nie czuje, albo czuje niewiele, ale nie da się przewidzieć czy między Tobą a jakimś człowiekiem, którego "uwielbiasz" nie pojawi się głębsze uczucie przy okazji romansu, nawet jeśli będzie ograniczał się do seksu.
  • spanish_fly 26.07.19, 12:32
    Mówisz o czynach, nie uczuciach.
  • saphire-2 26.07.19, 12:08
    Jak duża odległość? Inny kraj czy kontynent? To jak będą się spotykać na ten seks? Raz na dwa miesiące?
  • ameliasach 26.07.19, 12:12
    Inny kraj. 2 godziny samolotem
  • tt-tka 26.07.19, 12:21
    ameliasach napisała:

    > Inny kraj. 2 godziny samolotem

    Luz. Jesli pan jest sklonny leciec w sumie cztery godziny, plus dojazdy na i z lotniska, plus czekanie na lotnisku po to, by spedzic kilka godzin w lozku, to spoko, zalezy mu. Na tym lozku. Chyba ze strona latajaca jest pani ?

    PS jak czeste sa spotkania i z kim pan i pani spedzaja wolne od siebie weekendy, wieczory itd ?




    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • rexona_sport 26.07.19, 12:39
    Co ty, myślisz ze on by do niej się fatygował? Zrobi jej „prezent”, bilety mailem przesłane, jak ma gest to może nawet nie tanie linie..
  • saphire-2 26.07.19, 12:29
    To nie jest aż tak daleko smile
  • owmordke 27.07.19, 11:42
    ameliasach napisała:

    > Inny kraj. 2 godziny samolotem

    2 godziny samolotem to nic (wliczam dojazd z i do lotniska) o ile ma sie budzet na bilety. Mowie z doswiadczenia zwiazku na odleglosc (ktory ma sie dobrze, i juz nie jest na odleglosci).

    Jak bym miala ochote tylko na seks a pan byl bardzo atrakcyjny to bym sie moze zgodzila. Ale ja raczej nie ufam panom ktorzy na wstepie rzucaja takie deklaracje, to czesto swiry.
  • ameliasach 27.07.19, 11:56
    Budżet na bilety jest i u mnie i u niego. Ale jest tez obawa, że panu szybko znudzi się latanie, a z racji, ze nie jest mi obojętny, nie chce przekonac się, jak bardzo może mnie to zranić.
  • yennefer.00 26.07.19, 17:20
    Takie banie się emocji i bliskości świadczy o pewnych zaburzeniach czy deficytach, a nie o odpowiedzialności
  • ajrisz.ka 26.07.19, 11:09
    Nie rozumiem jednego: skoro ten facet szuka kogoś tylko na seks, to po co to całe uwielbienie i szacunek do tej konkretnej pani? Seks można mieć i bliżej i szybciej.
    Nie może poszukać innej chętnej? Chodzi tylko o seks.
  • ameliasach 26.07.19, 11:13
    Może się zauroczyl tą kobietą?
  • malia 26.07.19, 11:20
    Ale nie do tego stopnia by było coś więcej big_grin
    Opcja pierwsza - on nie szuka nikogo, romansuje sobie jak mu wygodnie
    Opcja druga - on szuka , ale nie znalazł, po drodze seks i "okazywanie szacunku i uwielbienia" przygodnym paniom
    opcja trzecia - pan gdzieś tam daleko ma już kogoś i tak sobie ogląda i nawiązuje nowe znajomości, a nuż się coś trafi
  • ameliasach 26.07.19, 11:26
    Zbyt duża odległość żeby tracić czas na romans. Może znaleźć sobie kogoś bliżej.
  • malia 26.07.19, 11:41
    To na seks tym bardziej za duża.
  • ameliasach 26.07.19, 11:46
    No właśnie. Ale Pan nie chce zakończyć tej relacji mimo sugestii pani. O co mu chodzi?
  • djhenne 26.07.19, 11:50
    Nie chciałoby mi się zastanawiać, o co mu chodzi. Ani tym bardziej gdzieś jezdzić na seks.
  • ajrisz.ka 26.07.19, 11:57
    ameliasach napisała:

    > O co mu
    > chodzi?

    Chodzi nie tylko o seks, ale o tą całą otoczkę, o to uwielbienie w jej oczachsmile

  • baatexja 26.07.19, 12:00
    >>>O co mu chodzi? >>

    O seks, przecież powiedział wyraźnie.
  • kandyzowana3x 26.07.19, 21:23
    Pani mu sie podoba i chetnie z nia bedzie spedzal czas czasami. Przy czym Pani nie befzie miala prawa nic od niego wymagac i wzajemnie. Szczegolnie wylacznosci. Pani bedzie jedna z wielu znajomych, a Panu nie bdzie dopytywal sie I znajomosci Pani
  • ameliasach 26.07.19, 21:39
    Pan bardzo duzo pracuje. Nie ma innych znajomych, niz tych z pracy. Logistycznie trudno byłoby mu mieć kilka kochanek, chociaż pewnie dla chcącego nic trudnego.
  • tt-tka 26.07.19, 21:50
    ameliasach napisała:

    > Pan bardzo duzo pracuje. Nie ma innych znajomych, niz tych z pracy. Logistyczni
    > e trudno byłoby mu mieć kilka kochanek,

    smile ja przepraszam, ale naprawde nie problem miec kochanke czy nawet kilka w pracy. Pozniej moga byc z tego problemy, ale miec mozna.

    Sluchaj, znasz goscia od miesiaca, z tego w realu 6 dni. Nie masz pojecia, jakich on ma znajomych, ilu i skad ani jak sobie radzi z logistyka. Wiesz zapewne tylko lub glownie to, co sam ci o sobie powiedzial. Przy czym pan zdaje sie nie jest wylewny, raczej wypytuje ciebie niz mowi o sobie...

    i nie, nie znam tego pana ani nie obchodzi mnie on. To ty tu piszesz. I cokolwiek niepokojace (dla mnie) jest, jak wszystko probujesz przedstawic i zinterpretowac na korzysc pana




    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • mrs.solis 26.07.19, 12:41
    Pewnie jest zonaty i nie chce kochanki w jednym miescie. Zejdz na ziemie.

    --
    http://s17.rimg.info/94f1aa849ae7d6fc1cd7782d5aa29dac.gif
  • 3-mamuska 26.07.19, 12:18
    A może opcja 4 chce panią z daleka żeby mógł się wymigać od częstych wizyt i od no to może razem być. Czy oczekiwań pani co do ilości i terminów spotkań.

    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • ajrisz.ka 26.07.19, 11:22
    Może, chociaż wydaje mi się to trochę nietypowe. To chyba jakiś koneser doznań emocjonalnych? big_grin
  • 3-mamuska 26.07.19, 12:17
    ajrisz.ka napisała:

    > Nie rozumiem jednego: skoro ten facet szuka kogoś tylko na seks, to po co to ca
    > łe uwielbienie i szacunek do tej konkretnej pani? Seks można mieć i bliżej i sz
    > ybciej.
    > Nie może poszukać innej chętnej? Chodzi tylko o seks.



    🤦‍♀️🤦‍♀️🤦‍♀️Czyli jak chce tylko seksu ma ja traktować jak jakaś szmatę? Albo dziwkę płatną?

    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • ameliasach 26.07.19, 12:20
    Dokładnie. Jest kulturalnym mężczyzna.
  • ajrisz.ka 26.07.19, 12:48
    ameliasach napisała:

    > Dokładnie. Jest kulturalnym mężczyzna.

    Z Twojego opisu: Pan jest za idealny, aby żyć w samotności.
  • ajrisz.ka 26.07.19, 12:34
    A to prostytutki są traktowane jak szmaty?
  • 3-mamuska 26.07.19, 14:54
    ajrisz.ka napisała:

    > A to prostytutki są traktowane jak szmaty?



    Często tak wystarczy, ze facet nie dba o jej przyjemność , chce tylko i wyłącznie seksu na swoich warunkach i wykorzystuje ciało prostytutki jak worek na spermę.
    Lub spełnia swoje fantazje na które normalna kobieta żona czy poznana w klubie nawet na jedna nie się nie zgodzi.
    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • bergamotka77 26.07.19, 11:12
    Ja nie bo po seksie, dobrym zwłaszcza, się szybko zakochuje. Nie umialabym się tylko bzykać jeśli facet by mi się bardzo podobał fizycznie i pod wzgledem wnętrza. Przynajmniej ten twój jest uczciwy. Skąd wy bierzecie takich, z Tindera?

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • ameliasach 26.07.19, 11:16
    Nie, nie z Tindera. Nie ten typ mężczyzny.
  • ajrisz.ka 26.07.19, 11:18
    A to aż taka uczciwość, że otwarcie mówi czego oczekuje? Bez przesady. Nie jest dzieckiem. Pełno takich ogłoszeń, typu: mam rodzinę i nie zamierzam tego zmieniać, szukam jedynie seksu.
  • triismegistos 26.07.19, 11:18
    Faceta chętnego na seksy znaleźć niebywale łatwo. Dobrawdy nie trzeba ograniczać się do osobnikow wróżących komplikacje i problemy.

    --
    Ostatnie badania wykazały, że 42% Amerykanów ma nadwagę, a 34% jest otyła. Pozostali zjedli ankiety.
  • nenia1 26.07.19, 11:22
    Pan pewnie zajęty ale chce pobzykać w bezpiecznej odległości od domu, więc wciska głodne kawałki o szacunku i uwielbieniu, bo wie, że na kobiety taka otoczka działa lepiej niż "mogę cię bzyknąć i na tym koniec, za niska półka na moją żonę".
  • ameliasach 26.07.19, 11:23
    Absolutnie nie ma zony. Informacja pewna na 100%
  • ajrisz.ka 26.07.19, 11:27
    Też tak myślę.
  • ameliasach 26.07.19, 11:41
    Nie ma żony. Pan pracuje do późnych godzin. Pani wie, bo była u niego w pracy kilka razy. Po pracy rozmawiają do późnych godzin na skypie. On jest wtedy w swoim domu. Chyba, ze żonę i dzieci zamyka wtedy w piwnicy.
  • 3-mamuska 26.07.19, 12:23
    ameliasach napisała:

    > Nie ma żony. Pan pracuje do późnych godzin. Pani wie, bo była u niego w pracy k
    > ilka razy. Po pracy rozmawiają do późnych godzin na skypie. On jest wtedy w swo
    > im domu. Chyba, ze żonę i dzieci zamyka wtedy w piwnicy.

    Może po prostu rodzinka śpi w sypialniach.



    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • snakelilith 26.07.19, 11:47
    A gdzie tu są głodne kawałki? Przcież facet wyraźnie wyklucza związek, więc w niczym jej nie oszukuje. A szanuje na tyle, że mówi jej prawdę. Uwielbienie u mężczyzny, to też tylko silna fascynacja erotyczna, jest dorosły, więc potrafi odróżnić to od miłości. Ematka jak widać nie, bo jej uwielbienie kojarzy się w zakochaniem po uszy i rzucaniem wszystkiego dla "księżniczki".
    Ja oboje są wolni, to taka relacja nikogo nie krzywdzi, chyba, że jedna ze stron się zakocha i będzie chciała więcej. Niewykluczone, że zapierający się dziś pan, się jednak zakocha, ale gwarancji na to nie ma.

    --
    "Hehe, niezłe, czyli niby cięta osa ale jak dostanie klapsa to złość mija i przechodzi w ochotę smile" - bywalec.hoteli
  • fawiarina 26.07.19, 11:52
    Otóż to.
  • ameliasach 26.07.19, 11:53
    Dziękuję snake, bardzo mądra odpowiedz. Pani zakocha się na pewno. Juz mężczyzna ten nie jest jej emocjonalnie obojętny.
  • 3-mamuska 26.07.19, 12:27
    Napewno bo głupie myślenie ze pan się nie chce zakochać bo odległość.

    Niech pani się dobrze zastanowi ,bo jak już w grę wchodzą uczucia z jej strony to po seksie może być jeszcze gorzej i się rozczaruje.

    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • nenia1 26.07.19, 13:27
    Bardzo szanuje i uwielbia ale nie chce żadnych emocji, w tym bliskości? Sorry, ale ludzie to nie roboty, więc szanujmy się faktycznie ale jak ludzie a nie zabawki pozbawione emocji bo nimi nie jesteśmy, zwłaszcza, że pani sama stwierdza, że jest duże prawdopodobieństwo zakochania się z jej strony, co pewnie facet doskonale wyczuwa i zabezpiecza się przed tym.
    Samo mówienie prawdy bez odrobiny choćby empatii to nie szacunek tylko mówienie prawdy, dla własnej wygody, bo jak pani zacznie szlochać, pan powie "przecież od razu mówiłem" i szlochy z głowy.
    Jeszcze nawet nie poszli do łóżka, a pan już ją erotycznie wręcz uwielbia, a jednocześnie zero emocji, bliskości, całkowity dystans, taka zimna emocjonalna ryba z mocno emocjonalnym słownictwem, kupy dupy to się nie trzyma.
  • ameliasach 26.07.19, 13:39
    Masz rację. Dziekuje za ten wpis.
  • afro.ninja 26.07.19, 11:29
    Sama jestem w podobnym wieku i panu absolutnie sie nie dziwię.
  • fawiarina 26.07.19, 11:54
    Ja też. Jest taki etap w życiu, gdy dla samego zakochania nie chce się od razu brać na barki czyjegoś marzenia o dzieciach i domu z ogródkiem. On po prostu nie chce radykalnie zmieniać swojego życia. Ale chce mieć w nim trochę romansu i czułości.
  • 3-mamuska 26.07.19, 12:27
    100%.

    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • nenia1 26.07.19, 13:29
    No właśnie nie chce czułości, tylko seks, tak pisze autorka.
  • 3-mamuska 26.07.19, 14:58
    nenia1 napisała:

    > No właśnie nie chce czułości, tylko seks, tak pisze autorka.

    Czułości w jakim sensie? Będzie z nią uprawiał seks jak z lalka? Nie chce może chodzić za rączkę i robić romantycznej otoczki. Czułość dla każdego znaczy co innego. Jedni nie wyobrażają sobie oddzielnych kołder lub sypialni z mężem a inni wręcz nie mogą spać razem.


    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • fawiarina 27.07.19, 09:10
    Seks bez czułości? Niektórzy nie potrafią. I tak, można mieć i chcieć mieć czułość z kimś, z kim nie planuje się ślubu i dzieci, ani w ogóle żadnej dłuższej relacji. Tak mają ludzie, którzy mają kochanków, a jednocześnie wciąż mają życie rodzinne. Trudno to sobie może wyobrazić, ale to wszytko działa.
  • ajrisz.ka 26.07.19, 11:31
    A odnośnie tematu: jeżeli byłabym zauroczona tym kimś to...kto wie, kto wie...możliwości takiej nie wykluczamsmile
  • tt-tka 26.07.19, 11:35
    Jezeli pan jest bardzo wart grzechu, grzesze z nim. Te kilka-kilkanascie razy do roku, gdy on sie pofatyguje do mojego miasta. Rownolegle prowadze swoje normalne zycie oraz szukam kogos blizej do pokochania.

    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • ameliasach 26.07.19, 11:37
    Pan jest wart grzechu bardzo, tylko Pani wie, ze się w nim zakocha. Już nie jest jej obojętny.
  • ajrisz.ka 26.07.19, 11:44
    Fatalniesmile
    Obustronne zauroczenie - wróżę wspaniały sekswink
    Pozostaje nadzieja, że może jednak Pani nie zakocha się do nieprzytomnościwink
  • ameliasach 26.07.19, 11:51
    Pani jest myslacą istotą i nie pobiegnie radośnie na seks, nie wiedząc uprzednio o co panu chodzi.
  • spanish_fly 26.07.19, 11:53
    Wielce trzeba tu rozkminiać o co Panu chodzi. Przecież mówi wprost, że chodzi mu o seks.
  • ajrisz.ka 26.07.19, 12:03
    To niech zapyta o co chodzi. Pani jest przezorna - i bardzo dobrze. Wyplątać się później, z takiej relacji, będzie o wiele trudniej...
  • snakelilith 26.07.19, 11:55
    Ciężka sprawa. Jeżeli facet jest tego warty, to można ryzykować. Jeżeli to ci się rozwinie będzie wyjątkowe, to facet może wpaść po uszy. Faceci wbrew temu, jak się czasem prezentują, są często niepoprawnie romantyczni. On dziś może tego wszystkiego nie chcieć, takie apriori męskie postanowienie, ale z czasem się zaaganżuje uczuciowo tak mocno, że oceni sytuację inaczej i wszelkie trudności staną się do pokonania. Ale jak napisłam wyżej, gwarancji nie ma.

    --
    "Hehe, niezłe, czyli niby cięta osa ale jak dostanie klapsa to złość mija i przechodzi w ochotę smile" - bywalec.hoteli
  • ameliasach 26.07.19, 12:02
    No właśnie gwarancji nie ma. Równie dobrze po kilku spotkaniach na płaszczyźnie łóżkowej, pan może zaprzestać kontynuowanie znajomości.
  • ajrisz.ka 26.07.19, 12:06
    Najbardziej prawdopodobny scenariusz.
    A więc skoro Pani, wrażliwa i myśląca - niech sprawę dobrze przemyśli. Potem - będzie cholernie bolało, a Pan poszuka innej, w której zauroczy się równie mocno.
  • ameliasach 26.07.19, 12:14
    Dlatego pani intensywnie myśli i opiera sie z całych sił smile
  • 3-mamuska 26.07.19, 12:32
    Ile pani ma lat? Jak w okolicy 30 nich odpuści znajomość i szuka kogoś na stałe jeśli ,chce związku dzieci domu. Szkoda czasu na lokowanie uczuć w takiego pana.
    Jeśli w okolicy 40 niech korzysta nawet za cenę bólu serca po rozstaniu. A może będzie fajnie i utrzymają znajomość kilka lat.
    Będzie miała co wspominać na stare lata.

    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • ajrisz.ka 26.07.19, 12:42
    3-mamuska napisała:

    > Jeśli w okolicy 40 niech korzysta nawet za cenę bólu serca po rozstaniu. A może
    > będzie fajnie i utrzymają znajomość kilka lat.
    > Będzie miała co wspominać na stare lata.

    smile)

  • spanish_fly 26.07.19, 12:39
    Powiedziałabym wręcz, że po jednym. No chyba, że tak czy inaczej bywa w mieście, w którym mieszka "uwielbiana" i potrzebuje tam noclegu.
  • yennefer.00 26.07.19, 17:30
    Ale co w nim jest takiego wartego? To, że dobrze wygląda?
  • fawiarina 26.07.19, 11:48
    No ja tak zrobiłam, choć trochę na odwrót, bo on szukał dziewczyny na stałe, a ja tylko kogoś do okazjonalnego bzykania. No i dzieliło nas jedynie 40 km. Relaksujące chwile razem okazały się na tyle atrakcyjne, że koniec końców zamieszkaliśmy razem.
    Ale nie zakładałam love story na początku. W sumie teraz też uważam, że może być różnie.
  • ameliasach 26.07.19, 11:56
    W tym przypadku odległość jest o wiele, wiele wieksza. Każde z nich ma ułożone życie na wysokim poziomie, stąd obawa, ze żadne nie zrezygnuje ze swojego życia
  • fawiarina 27.07.19, 09:15
    I luz. Ja bym w to weszła. Ale ja nigdy w żadnym związku nie zakładałam, że to jest true love do grobowej deski, tylko brałam to, co życie daje tu i teraz. Z fuck friendsa może być kiedyś fajny partner życiowy, a z romantycznego chłopca ciujowy mąż zdrajca. Nic nigdy nie wiadomo, więc wolę ryzykować. Inna sprawa, że mam dość twardą dupę.
  • fawiarina 27.07.19, 09:52
    Teraz doczytałam, że to jednak o ciebie chodzi a nie o koleżankę. To powiem tak, jak ktoś ci czegoś nie może obiecać (np. związku), to nie może i koniec. Pogódź się z tym. Ja mojemu powiedziałam od razu, że żadnego poznawania wspólnych znajomych, żadnych obiadków z rodzicami, wspólnych finansów, świąt, nawet wakacji. Z czasem wywaliłam swoje plany do góry nogami, bo ostatecznie mieszkamy razem, w końcu nawet jedziemy na te wspólne wakacje i ostatecznie poznałam kilku jego znajomych, ale wciąż nie chcę w wielu kwestiach skracać dystansu. Nie chcę poznawać jego rodziny, nie zabieram go do swojej. I robić wiele innych rzeczy, które robią pary. Często powtarzam, że za niego nie wyjdę, że nie będzie miał ze mną dzieci. Być może ten dystans kiedyś skrócę (choć raczej idzie to opornie, skoro spotykamy się od dwóch lat), czas pokaże. Ale na tę chwilę zakończyłabym tę znajomość, gdybym wiedziała, że ślub i wspólne dzieci to coś, o czym on sobie potajemnie marzy. A jednocześnie łączy mnie z tym człowiekiem ogromna czułość i jestem bardzo zakochana. Ale wiesz, rozsądek trzyma mnie na baczność.
    A piszę to po to, żeby cię przestrzec przed myśleniem typu "zmiękczę jego serce swoją miłością i zmieni dla mnie swoje życie". Może zmieni, a może nie zmieni. Może będziesz się całymi latami cackać z jego niezdecydowaniem. Jesteś gotowa wziąć to na klatę? Jesteś osobą, która może czerpać przyjemność i szczęście ze znajomości, co do której należy, dla własnego dobra, na wstępie założyć, że nie będzie "rozwojowa"? Bo jeśli jesteś z tych, dla których sens ma tylko związek z kimś, kto zakłada, że w przyszłości chciałby mieć z tobą wspólne dzieci, hipotekę i psa, to szukaj dalej. Bo będziesz żyła wizjami rodziny z tym panem, bo poukładasz sobie w głowie swoją wizję waszego wspólnego życia i potem będziesz strasznie cierpieć, gdy on będzie stopować twoje zapędy.
  • 3-mamuska 26.07.19, 11:54
    Zależy jaki ma się paczę ochronny i czy można powstrzymać emocje.
    ODLEGŁOŚCIĄ NIE TŁUMACZ PANA ZE PAN SIĘ BOI ZAKOCHAĆ BO POTEM PROBLEM.
    Facet jest mocno dojrzały nie chce związku lubi sex i tylko tyle od niego dostaniesz.
    Masz ochotę jedz nie masz nie jedz. A może po slyakabiu nie będziesz chciała więcej.

    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • 3-mamuska 26.07.19, 11:54
    System ochronny
    I po spotkaniu. Za szybko wysłałam.

    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • solejrolia 26.07.19, 11:55
    Byłam chwilkę w czymś takim- jak byłam młoda, to był czas na poznawanie siebie, poznawanie życia, i też popełnianie błędów.
    I nie polecam, ponieważ w którymś momencie jednak emocje biorą górę. I można poczuć spore upokorzenie i nieproporcjonalność relacji.
    Bez sensu.


    --
    Ile rzeczy należy mieć w d...e, to się w głowie nie mieści!
  • ameliasach 26.07.19, 12:04
    Tego się pani właśnie obawia. Tym bardziej, ze emocje już dają o sobie znać. Pani chce wystopowac znajomość i zobaczyć reakcje pana
  • simply_z 26.07.19, 12:07
    czemu piszesz w idiotyczny sposob w trzeciej osobie?
  • spanish_fly 26.07.19, 12:44
    Jeśli pani szuka związku to powinna o tym panu wprost powiedzieć, że sam seks nie dla niej więc bye bye i nie marnować czasu na ślepe uliczki.
  • rexona_sport 26.07.19, 12:49
    Ona to wie ale tak bardzo chce ze łyka najprostsze argumenty jak „boje sir ze się w tobie zakocham a mieszkamy daleko, dlatego możesz mi tylko possać od czasu do czasu” - czy dorosła kobieta nie-desperatka może coś takiego brać na poważnie?
  • ameliasach 26.07.19, 12:54
    Nie jest desperatka. Gdyby była desperatka nie miałaby dylematu.
  • rexona_sport 26.07.19, 12:58
    Co to znaczy ze jesteś dla niego ważna? Jesteś ważna a on nie widzi zakochania? (Początków zakochania), ma za?
  • spanish_fly 26.07.19, 12:57
    Niestety, desperatek nie brakuje. uncertain
  • 3-mamuska 26.07.19, 15:04
    spanish_fly napisała:

    > Niestety, desperatek nie brakuje. uncertain

    Dlaczego desperatek?
    A nie może być tak ze kobieta lubi seks a w swoim otoczeniu nie ma nikogo bo albo nie tacy albo zajęci.
    To ze ktoś ma potrzeby to od razu desperat?

    Ja np. Wiem ze gdyby się rozstała z mężem nie szukałbym czułości i związku kolejnego faceta do domu.
    Za to lubię seks i napewno bym skorzystała. Zwłaszcza jeśli facet umie się zachować nie jest jakimś prostakiem chamem. Spędzić z nim weekend czemu nie.
    Z racji odlegości nie sadze żeby to była jedna noc.


    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • spanish_fly 26.07.19, 15:19
    Desperatka w sensie, że godzi się na seks w nadziei na związek, nawet jeśli pan wyraźnie zastrzega, że nic z tego.
    Jeśli seks Ci wystarcza, to bzykaj do woli.
  • 3-mamuska 26.07.19, 15:33
    To pani ma problem skoro myśli lub ma nadzieje ze seks poruszy serduszko pana.

    Co do seksu bez zobowiązań w pewnym wieku nie trzeba romantycznej otoczki do seksu jeśli ma się na niego ochotę.
    A np. Okoliczności czy zmiana całego życia jest nie po drodze. Zamykanie się na doznania seksualne i spychać potrzeby ciała to głupota jak jest jakiś fajny konkretny facet. Który jest miły w kulturalny żadna o kobietę i jej potrzeby.

    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • spanish_fly 26.07.19, 16:29
    Ja akurat z wiekiem potrzebuję właśnie większej romantycznej otoczki, natomiast nie wiem czy tak samo rozumiemy romantyzm.
  • 3-mamuska 26.07.19, 15:04
    spanish_fly napisała:

    > Niestety, desperatek nie brakuje. uncertain

    Dlaczego desperatek?
    A nie może być tak ze kobieta lubi seks a w swoim otoczeniu nie ma nikogo bo albo nie tacy albo zajęci.
    To ze ktoś ma potrzeby to od razu desperat?

    Ja np. Wiem ze gdyby się rozstała z mężem nie szukałbym czułości i związku kolejnego faceta do domu.
    Za to lubię seks i napewno bym skorzystała. Zwłaszcza jeśli facet umie się zachować nie jest jakimś prostakiem chamem. Spędzić z nim weekend czemu nie.
    Z racji odlegości nie sadze żeby to była jedna noc.
    A nie sadze ze facet to jakiś nieczuły drań skoro traci czas na długie rozmowy.

    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • no-tak-ale 26.07.19, 16:17
    Ale co to ma do rzeczy czego Ty byś szukała? Pani jasno napisała że jest duże prawdopodobieństwo że się zakocha. Czyli to nie ten przypqdek. Pani sobie kręci filmy, że pan, który ja zamierza traktować jak zabawkę (a ona jego nie) też zmieni zdanie. No jak chce cierpieć to czemu nie, jednym jest potrzebny niezobowiązujący seks a innym drama, ona widać z tej drugiej grupy.
  • atenette 26.07.19, 12:02
    Nie wierzę, że ktoś naprawdę zauroczony, zafascynowany, zakochany czy jakkolwiek to nazwać nie będzie dążył do czegoś więcej niż seks. Ludzie, którzy naprawdę chcą z kimś być są w stanie zmienić całe swoje życie. Co więcej - nawet Ci, którzy mówią, że nie chcą związku, jeżeli trafią na osobę, którą tak mocno się zauroczą z mojego doświadczenie często nagle zmieniają zdanie i dążą do zacienienia relacji. Wg mnie więc facet, tak jak mówi, zainteresowany jest tylko seksem z daną panią i nie ma co szukać innego wytłumaczenia. Jeżeli kobiecie to odpowiada to korzystać, ale na takich właśnie zasadach.
  • atenette 26.07.19, 12:03
    *zacieśnienia
  • ameliasach 26.07.19, 12:12
    Różni są ludzie. Moze pan jest tak racjonalny, ze widząc zaistniałą sytuacje woli to zauroczenie zdusic w zarodku. Tylko spotkania na sex będą dalej potegowac zauroczenie, wiec jedno wyklucza drugie.
  • atenette 26.07.19, 12:25
    Otóż to - jeżeli naprawdę Pan chciałby zdusić w zarodku zauroczenie to zerwałby znajomość, bo spotykanie się będzie to uczucie potęgować. Zazwyczaj jeżeli facet mówi, że chce się spotykać tylko na seks to tak jest i nie ma co szukać drugiego dna. Czasami, żeby wydźwięk tego nie był tak drastyczny dodaje "bo nie chcę się wiązać", "bo nie jestem gotowy na związek", "jesteś super kobietą, ale... " itd
  • rexona_sport 26.07.19, 12:32
    Sorry ale nie. Chyba ze widzisz go zachowującego się mega ascetycznie we wszystkich dziedzinach życia - KOCHAM chrupiący boczek ale jem go tylko na Wielkanoc bo racjonalność.
    To są zwykle gadki miejskiego bzykacza, Oh Oh tak się tobą fascynuje tylko jednak nie będziemy mogli być razem bo RACJONALNOŚĆ. Racjonalność to jest kiedy przebywanie z dana osoba czyni mnie szczęśliwym wiec robię wszystko żeby ta osobę mieć przy sobie, nie pobzykać się co drugi miesiąc (jeszcze najlepiej żeby cpka sama się dowiozła prosto do wytyka, zauroczony amant może łaskawie zapłacić za bilet na samolot i taksówkę bo i co to dla niego).
    No i ta potrzeba uwielbienia ze strony babki, jak już ktoś wspominał, ogólnie nieciekawy typek.
  • 3-mamuska 26.07.19, 15:43
    Brzmisz jak stary moher. Ze kobieta to tylko do użyczenia dla męższczyzny ze sama w sobie potrzeb nie ma.
    A może to pani ma ochotę na seks i sama chce swoją cipkę dowieść , do tego zobaczyć nowe miejsce zmienić klimat.
    Piza tym wyjazd do niego jest bezpieczniejszy nie wprowadza pana w swoje życie.
    Nie będzie się potem nic z panem kojarzyło na miejscu.

    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • rexona_sport 26.07.19, 16:02
    No toz o to się rozchodzi ze autorka chce związku i miłości i pyta jakie są szanse ze pan tylko tak gada ze bez miłości a naprawdę skrycie kocha albo się zakocha. A ty jej odpowiadasz ze są takie laski które lubią się bzykać 🤷‍♀️
  • zona_glusia 26.07.19, 16:25
    I jeszcze fajnie by było, żeby pan mieszkał w jakimś ładnym miejscu. Rzymie czy Wenecji wink
  • tt-tka 26.07.19, 12:08
    Coz, mozna jeszcze zapytac wprost " a jesli zakocham sie w tobie, to co wtedy?"
    Nie ukrywam, ze bylabym ciekawa odpowiedzi pana tongue_out - konczy relacje, pozwala sie kochac, mowi, ze to twoj problem i mozesz kochac, ale masz mu o tym nie mowic i nie okazywac, cos innego ?

    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • ameliasach 26.07.19, 12:16
    Pani zapytała. Odpowiedział żadnej miłości, tylko seks.
  • tt-tka 26.07.19, 12:26
    ameliasach napisała:

    > Pani zapytała. Odpowiedział żadnej miłości, tylko seks.

    Nie odpowiedzial, w kazdym razie nie na moje pytanie smile
    jesli sie zakochasz, masz to dusic w sobie i ukrywac przed nim, czy jesli objawisz zakochanie, on sie zmyje, czy bedzie cie przywolywal do porzadku...

    Zadnej milosci, dobre sobie. Chodzi o sytuacje, gdy milosc pojawi sie i zostanie, niepytana i nieproszona.


    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • rexona_sport 26.07.19, 12:36
    Hehehehehe
    - Oh Michale mój najcudowniejszy mój, ja ciebie chyba kocham... (dziewczęce serduszko drży)
    - umowa była jasna wiec nie pierdacz tylko do laski moja ty najcudowniejsza
    - chlip chlip
    -*niezadowolone mamrotanie* gdzie te dziewczyny dla których umowa jeszcze cokolwiek znaczy...
  • ajrisz.ka 26.07.19, 12:36
    ameliasach napisała:

    > Pani zapytała. Odpowiedział żadnej miłości, tylko seks.

    A jak długo trwa ta ich znajomość? I czy to zauroczenie, to takie od pierwszego wejrzenia?
  • snakelilith 26.07.19, 12:44
    Żal i rozgorycznie trochę widzę. Pani jednak chciałaby by pan zachowywał się klasycznie i nie zabierał jej nadziei na więcej. Ale proponuję tej pani zastanowić się przez chwilę, czy ona gotowa byłaby dla pana rzucić wszystko, czyli swoje życie i układać go sobie w utrudniony sposób na nowo, bo wydaje się, że pani jest już zakochana i zachowuje się nieracjonalnie. Prawdopodobnie gdyby pomyślała, to doszłaby do wniosku, że nie jest ofiarą wyrachowanego faceta, a sytuacja również z jej strony nie wygląda aż tak zachęcająco. Pani chciałaby może, by to on zachowywał się szaleńczo i namawiał ją oraz zachęcał do wspólnego życia, by to ona mogła grać rolę tej niezdecydowanej. Tyle tylko, że sytuacja przez to lepsza się nie stanie, trwały związek jest trudny i zakochanie, miłość oraz zaangażowanie z jego strony niczego nie ułatwią. On to widzi, ty jednak nie, więc wolisz myśleć, że za mało cię chce i już planuje spotkania z następną. W sumie, biorąc to wszystko pod uwagę, to musisz go mocno interesować, że chce się bawić w loty i podróże, bo każdy inny by odpuścił.

    --
    "Założyć, większość facetów bedzie się przyglądać czy widać cycki" - bywalec.hoteli
  • rexona_sport 26.07.19, 12:52
    A ja myśle ze autorka wręcz marzy o tym by on ja poprosił o to by rzuciła wszystko i zaczęła happily ever after, ona o tym marzy tak bardzo mocno ze i tsk weźmie i dowiezie mu siebie na tacy na to kilka bzykaniec dopóki gostek nie znudzi
  • ajrisz.ka 26.07.19, 12:57
    big_grin
  • ameliasach 26.07.19, 12:58
    Bzdura. Ona ma dobrze prosperujaca działalność gospodarczą. Nie jest w stanie rzucić wszystkiego u uciec do byle mezczyzny
  • rexona_sport 26.07.19, 13:08
    No jak to do byle merzczyzny, do NIEGO, takiego który kocha. I nie ma nic złego w tym marzeniu, wręcz bardzo dobrze jedt być świadomym czego się chce, tylko po prostu omawiany egzemplarz, jak sam jasno się wyraził, zainteresowany jest umieszczeniem członka w różnych twoich otworach podczas kilku spotkań, naprzemian z otworami innych pan (skoro taki zayebisty to chętnych nie brak). Jeśli chcesz miłości to szukaj oznak zakochania zamiast negocjacji przed-łóżkowych (np ze zawsze jest, ze rozjaśnia się na twój widok, takie tam. Zakochany mężczyzna duuuuuzo zrobi żeby być przy swojej kobiecie).
  • snakelilith 26.07.19, 13:17
    Ktoś, kto pisze "merzczyzny" obraca się w kręgach, w których wszystko jest mało skomplikowanie. Pan bzyka, pani daje, ale tylko, gdy pan zapłaci udawaniem odpowiednio zakochanego. Stereotyp, bez tego ludzie z niewysokimi życiowymi ambicjami się gubią. Więc na miejscu ameliasach ignorowałabym twoje wpisy, bo są nie tylko głupie, ale do tego obrzydliwe.

    --
    "Hehe, niezłe, czyli niby cięta osa ale jak dostanie klapsa to złość mija i przechodzi w ochotę smile" - bywalec.hoteli
  • spanish_fly 26.07.19, 13:19
    Snake, brzytwa Okhama. Skoro Pan mówi, że chce tylko seksu to znaczy, że chce tylko seksu. Po co dopisujesz do tego jakieś bajki?
  • snakelilith 26.07.19, 13:30
    spanish_fly napisała:

    > Snake, brzytwa Okhama. Skoro Pan mówi, że chce tylko seksu to znaczy, że chce t
    > ylko seksu. Po co dopisujesz do tego jakieś bajki?

    Ale jaki bajki? Faktem jest, że faceta do pani ciągnie. Faktem jest, że związek nawet przy ogromnej miłości byłby problematyczny, ba, niemożliwy, bo wymagałby licytacji tego, kto z czego ma zrezygnować, konfliktowy potencjał. Faktem jest, że facet to widzi i nie zamierza z panią się na poważnie wiązać. Faktem jest, że seks i na przykład, wspólnie spędzony czas nie jednak wykluczony. I faktem jest, że takie układy różnie się już kończyły, także wspólnym życiem, więc wykluczyć w 100% tego nie można. Czy z tego wynika, że facet się na pewno zakocha i zmieni zdanie? Nie. Ale pani sama nie wie czego chce. Chce tego związku, czy nie chce? Moim zdaniem, ona jest tak rozżalona postawą pana, że zapomina w jakiej są sytuacji. Ani on, ani ona nie chcą przecież z niczego rezygnować. On tylko wyciągnął konsekwencje, a ona jest z tego powodu zła. Pewnie na los.


    --
    "Założyć, większość facetów bedzie się przyglądać czy widać cycki" - bywalec.hoteli
  • rexona_sport 26.07.19, 13:32
    Ale pani wie ze chce miłości a tacy bzykacze tylko marnują jej czas, No zesz
  • spanish_fly 26.07.19, 13:44
    Moim zdaniem pana ciągnie do seksu. Ona akurat znalazła się w jego zasięgu i widać, że jest skłonna łyknąć haczyk, więc pan zarzuca wędkę.

    >>>I faktem jest, że takie układy różnie się już kończyły, także wspólnym życiem, więc wykluczyć w 100% tego nie można.

    Oczywiście, niczego nigdy nie można wykluczyć, ale to jest baardzo nieefektywny, a często wręcz ryzykowny sposób na poszukiwanie partnera. Zmarnowałam mnóstwo czasu na takie płonne nadzieje i seks nie zawsze był tego wart. Znacznie większe prawdopodobieństwo, że pani wyjdzie z tego rozczarowana, rozgoryczona i poniżona, niż że przeżyje wspaniały seks, który będzie miło wspominać, nawet jeśli nic nie wyjdzie. Już zbyt dużo emocji w to zaangażowała.
  • snakelilith 26.07.19, 14:36
    spanish_fly napisała:

    Zmarnowałam mnóstwo
    > czasu na takie płonne nadzieje i seks nie zawsze był tego wart.

    Jak szukałaś męża i ojca dzieciom, to możliwe. Ja nigdy nie kalkulowałam w ten sposób. Brałam co życie przyniosło i do czego mnie w danym momencie pchało. Niczego nie żałuję, wszystko po coś tam było i było na swój sposób dobre. Także te mniej uszczęśliwiające emocje. Ten jedyny sam się jakoś znalazł i też trochę wbrew rozsądkowi. Ryzyko się jednak opłaciło.


    --
    "Założyć, większość facetów bedzie się przyglądać czy widać cycki" - bywalec.hoteli
  • spanish_fly 26.07.19, 15:52
    A ja niektórych relacji żałuję, nawet z czasów, gdy nie szukałam jeszcze męża. Były złe i źle się skończyły.
  • 3-mamuska 26.07.19, 15:55
    spanish_fly napisała:

    > A ja niektórych relacji żałuję, nawet z czasów, gdy nie szukałam jeszcze męża.
    > Były złe i źle się skończyły.

    Żałujesz ale gdybys ich nie przeżyła nie wiadomo jaka byś była teraz i na jakich ludzi byś trafiała dalej w sowim życiu a jakich zaczęłaś unikać.




    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • spanish_fly 26.07.19, 16:30
    Każda kobieta powinna przeżyć pobicie czy gwałt, bo inaczej nie będzie wiedziała czego unikać?
  • fawiarina 27.07.19, 09:27
    snakelilith napisała:

    > spanish_fly napisała:
    >
    > Zmarnowałam mnóstwo
    > > czasu na takie płonne nadzieje i seks nie zawsze był tego wart.
    >
    > Jak szukałaś męża i ojca dzieciom, to możliwe. Ja nigdy nie kalkulowałam w ten
    > sposób. Brałam co życie przyniosło i do czego mnie w danym momencie pchało.

    I tu jest pies pogrzebany. To są dwie kompletnie nieprzystające do siebie postawy życiowe, a kobiety prezentujące pierwszą z nich nigdy nie zrozumieją tych drugich.
    Ta pierwsza zakłada bowiem, że seks warto rozpoczynać wtedy, gdy wzajemne umizgi dają szansę na trwałą relację zakończoną ślubem, dziećmi, domem. I że jeśli finał nie będzie właśnie taki, to wszystkie poprzedzające romantyczne chwile były stratą czasu, a okazywane przez partnera uczucie było kłamstwem.
    Ta druga zakłada, że seks i czułość są wartością samą w sobie, że można być w kimś zakochanym i niekoniecznie od razu planować imiona dla przyszłych wspólnych dzieci. I że to też jest wartościowe uczucie, bo daje na daną chwilę dużo satysfakcji.

  • ameliasach 26.07.19, 13:27
    Snake bardzo mądrze napisane. Ale nie ignoruje jej wpisów. Ciekawi mnie każdy punkt widzenia.
  • rexona_sport 26.07.19, 13:30
    Dlaczego udawaniem? Najlepsze bzykanko everrrr jest z miłości, nawet proste ludy ci to powiedzą. Miłość, nie daj się autorko i dąż do tego bo na to zasługujesz (nie udawana tylko prawdziwa) - nie ma nic piękniejszego.

    A tu autorka mówi ze przygódne bzykanie ja nie interesuje a gościu namawia i namawia (na bzykanie, sam mówi jasno).

    Jak w ogłoszeniu ktoś oferuje sprzedać kiecke z hm za 50 zł a autorkę interesuje tylko Chanel, upewnia się z oferującym czy aby nie jest to to czego szuka i oferujący twardo mówi żadnego chanel, mam kiecki z h&m li tylko, to namawiałabys ja do transakcji bo noże jednak ta osoba sama nie wie co oferuje?
  • snakelilith 26.07.19, 13:32
    rexona_sport napisał(a):

    > Dlaczego udawaniem? Najlepsze bzykanko everrrr jest z miłości, nawet proste lud
    > y ci to powiedzą.

    Przecież to może mieć. Sama pisała, że się już zakochuje. Czy masz na myśli, że najlepsze bzykanko jest wtedy, gdy facet jest zakochany? To akurat nie jest prawdą.


  • rexona_sport 26.07.19, 13:34
    Mam nadzieje ze nie jestem jedyna osoba na tym forum która widzi różnice bycia bzykana przez gościa który mnie lubi a ja jego kocham i wiem ze rano mam zabrać graty i ustąpić miejsca następnej a seksem pomiędzy dwojga ludzi którzy się kochają
  • nenia1 26.07.19, 13:44
    No więc właśnie, w dobrym seksie bez miłości nie ma nic złego, ale wtedy gdy jest równowaga po obu stronach, w sytuacji gdy jedna strona jednak kocha, a druga nie chce żadnych emocji, żadnej bliskości, równowagi mocno brak, po co więc się pchać w taki układ i mamić, że MOŻE facet się zakocha.
  • ameliasach 26.07.19, 13:55
    Zgadzam sie z tym co napisałaś. Dlatego prawdopodobnie zakończę tę znajomość.
  • 3-mamuska 26.07.19, 15:29
    nenia1 napisała:

    > No więc właśnie, w dobrym seksie bez miłości nie ma nic złego, ale wtedy gdy je
    > st równowaga po obu stronach, w sytuacji gdy jedna strona jednak kocha, a druga
    > nie chce żadnych emocji, żadnej bliskości, równowagi mocno brak, po co więc si
    > ę pchać w taki układ i mamić, że MOŻE facet się zakocha.

    Gdyby facet chciał tylko seksu bez emocji nie traciłby czasu na panią. Musi ja lubić i musi być dla niego ciekawa osoba. Skoro dużo rozmawiają i maja kontakt.
    Nie zgodzę się ze pan całkiem jest bez uczuć i fascynacji co do pani. Za dużo energii traci na rozmowy.

    Pan tylko chce żeby ona wiedziała ze to nie jest romantyczny wyjazd we dwoje nie będzie czułości całusków i obściskiwania się na ulicy. Czy siadania sobie na kolankach trzymania się za rączkę.
    Ale napewno nie będzie to seks na zimno.


    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • spanish_fly 26.07.19, 15:47
    >>>Gdyby facet chciał tylko seksu bez emocji nie traciłby czasu na panią.

    Oesu. Przecież nie traci czasu. Urabia ją sobie. Równolegle może urabiać pięć innych. Uwodzenie to jest część frajdy z seksu.
  • 3-mamuska 26.07.19, 15:25
    Dlaczego udawaniem? Najlepsze bzykanko everrrr jest z miłości, nawet proste ludy ci to powiedzą. Miłość, nie daj się autorko i dąż do tego bo na to zasługujesz (nie udawana tylko prawdziwa) - nie ma nic piękniejszego.

    Bzdrua najlepszy seks jest jak partnerzy działają na siebie seksualnie. A do tego jest potrzeby zapach ciała. Bo na tej podstawie się dobieramy.


    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • snakelilith 26.07.19, 13:06
    Jesteś nieco obrzydliwa w tym jak opisujesz tego faceta. Weź do wiadomości, że seks bez obietnicy małżeńskiej i gwarancji na gromadkę dzieci też może być głębokim przeżyciem, dla każdej ze stron. Gdyby był takim miejskim bzykaczem, to by po prostu nie rozwiewał jej nadziei, czyli potraktował ją jak idiotkę. Autorka wyraźnie napisała bowiem, że żyją od siebie daleko i każde z nich ma swój świat. Jak można myśleć, że tego da się tak prosto utworzyć związek?

    --
    "Jestem przekonany o własnej atrakcyjności i widzę, iż kobiety nie posiadają bardzo wysokich wymagań wobec partnerów" - bywalec.hoteli
  • rexona_sport 26.07.19, 13:11
    A nie bo nie tak się tworzy związek ze najpierw się dyskutuje możliwości jego utworzenie a potem proceduje zgodnie z umowa. Autorka sama mówi o zakochaniu wiec to nie dla niej, gość widzi to jaka ona podjarana bo kaman, takie rzeczy się widzi, i co? I jeszcze ja podpuszcza, gada jesteś ważna dla mnie, a przy tym twardo wymaga obietnicy braku obory - jak dla mnie obleśny typek
  • ameliasach 26.07.19, 13:16
    Zgadza się z pewnością widzi, ze nie jest mi obojętny, ale widzi tez, ze nie jestem bezmyslna trzpiotką, która na skinienie pana pędzi do innego kraju na seks
  • rexona_sport 26.07.19, 13:23
    No ale dorosły jest to wie ze słowna deklaracja „nie zakocham się” niewiele znaczy a jak jest inteligentny to i domyśli się gdybys przystała na ten układ ze i owszem, liczysz ze jednak się zakocha. A ta „umowa wstępna” po to by oszczędzić sobie gdakania, Ot tak się umawialiśmy wiec spływaj, nie chce wysłuchiwać ze o mnie myślisz. Odwróć sytuacje i wyobraź sobie kolegę który za tobą lata a ty masz go gdzieś jako osobę (może nie gdzies, Ot, sympatyczny ale nie zadna miłość), ale jednak coś od niego bardzo chcesz (ma fajnego pindola a tobie się bardzo chce, taki przykład żeby było śmiesznie) - No nie ok wydaje mi się wodzenie go za nos i to w białych rękawiczkach bo z jego własna obietnica ze uczuć brak (co z tego ze od razu widać ze to nie prawda)
  • spanish_fly 26.07.19, 13:25
    To Ty masz jechać do niego? Na pierwszy seks? Nie rób tego. Nawet jeśli zdecydujesz się na seks, niech on przyjedzie do Ciebie. Niech włoży w to minimum wysiłku. Bądź na swoim terenie, gdzie czujesz się pewniej, gdzie możesz w razie czego zadzwonić po kogoś. Jak będziesz u niego i coś pójdzie nie tak, może to się dla Ciebie skończyć w ten sposób, że będziesz czekać w środku nocy na przystanku na jakimś zadupiu.
  • ameliasach 26.07.19, 13:31
    Nie zostało to jeszcze ustalone kto ma do kogo jechac. Nie jest to jeszcze na tym etapie.
  • zona_glusia 26.07.19, 16:34
    Nie jedź do niego za pierwszym razem! Dobrze Ci radzą, że musisz być na swoim terenie.
  • rexona_sport 26.07.19, 13:31
    Haha mówiłam. Po prostu wiedziałam 😁
  • spanish_fly 26.07.19, 13:21
    Pan nie wzdraga się przed małżeństwem czy dziećmi, a przed emocjami i bliskością. Chyba nie doczytałaś.
  • 3-mamuska 26.07.19, 15:45
    snakelilith napisała:

    > Jesteś nieco obrzydliwa w tym jak opisujesz tego faceta. Weź do wiadomości, że
    > seks bez obietnicy małżeńskiej i gwarancji na gromadkę dzieci też może być głęb
    > okim przeżyciem, dla każdej ze stron. Gdyby był takim miejskim bzykaczem, to by
    > po prostu nie rozwiewał jej nadziei, czyli potraktował ją jak idiotkę. Autorka
    > wyraźnie napisała bowiem, że żyją od siebie daleko i każde z nich ma swój świa
    > t. Jak można myśleć, że tego da się tak prosto utworzyć związek?
    >

    Pani brzmi jak stary moher, co to seks tylko dla dzieci i najlepiej przez dziurkę w koszuli nocnej pani z różańcem w ręce i modły oby szybciej skończył i było z tego dziecko. Wtedy ten koszmar się skończy.


    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • spanish_fly 26.07.19, 15:52
    Zupełnie nie tak odbieram, to co ona pisze.
  • fawiarina 27.07.19, 09:20
    . Pani chciałaby może, by to
    > on zachowywał się szaleńczo i namawiał ją oraz zachęcał do wspólnego życia, by
    > to ona mogła grać rolę tej niezdecydowanej.

    10/10
  • beataj1 26.07.19, 12:43
    Oczywiście, pan byłby miłym przerywnikiem do normalnego życia. Nie krecilby się pod nogami, byłby seks, trochę smskow jak by mi się wieczorami nudziło.
    Same plusy.

    --
    Życie jest jak striptiz transwestyty. Wszystko ładnie, pięknie aż tu nagle...
  • rexona_sport 26.07.19, 12:56
    Ale jak ktoś jest normalny i po prostu lubi się bzykać to po prostu idzie i się bzyka, bez pisania „jesteś dla mnie ważna ale masz się nie zakochiwać po tym jak ci wsadzę”, No psychol jakiś z takimi umowami wstępnymi

    Zreszta sama autorka mówi ze „spokojny i opanowany”, normalny człowiek widzi czy druga strona sir wkręca czy nie i jeśli widać ze tak a on nie chce jej ranić to zostawia w spokoju i idzie się bzykać z kimś to podobnie traktuje ten sport, zamiast wymuszać deklaracje od wkreconej ze nie narobi obory po konsumpcji. No psychol jak dla mnie.
  • ameliasach 26.07.19, 13:02
    Zgadzam sie. Mówiłam, ze nie interesują mnie znajomości łóżkowe na odległość i jesli mu to nie odpowiada moze zakonczyc znajomość. Nie zakończył
  • spanish_fly 26.07.19, 13:11
    LOL, pan nic nie ryzykuje. Może to ciągnąć latami, czekając na chwilę słabości "ofiary". Przecież w międzyczasie może się umawiać na seks z innymi i prawie na pewno to robi. Na miejscu kobiety, która czuje do niego taką słabość natychmiast sama zerwałabym znajomość, bo się dziewczyna zawzdycha na śmierć. Będzie odrzucać znacznie bardziej rokujących kandydatów czekając na tego spryciarza.
  • tt-tka 26.07.19, 13:49
    ameliasach napisała:

    > Zgadzam sie. Mówiłam, ze nie interesują mnie znajomości łóżkowe na odległość i
    > jesli mu to nie odpowiada moze zakonczyc znajomość. Nie zakończył


    Prima, i na czym polega kontynuowanie tej znajomosci ?

    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • ameliasach 26.07.19, 13:58
    Odzywa sie do mnie pierwszy czy to na whats upie, czy na skypie. Pyta co słychać, co robię, jak mi minął dzień. Bardzo oficjalnie, zadnych adoracji, bliskich rozmow, emocji.
  • tt-tka 26.07.19, 14:17
    ameliasach napisała:

    > Odzywa sie do mnie pierwszy czy to na whats upie, czy na skypie. Pyta co słycha
    > ć, co robię, jak mi minął dzień. Bardzo oficjalnie, zadnych adoracji, bliskich
    > rozmow, emocji.

    Juz po twoim komunikacie, ze nie interesuja cie okreslone uklady. On podtrzymuje swoje "zadnych uczuc, tylko seks", a zarazem nie korzysta z furtki, ktora dalas "lepiej zakonczyc". Liczy sie z twoim zdaniem i twoimi potrzebami jak cho... ho, ho.

    Wiesz, gdybym miala bardzo oficjalnie zachowujacemu sie znajomemu, nie bliskiemu i bez emocji opowiadac, jak mi minal dzien, to wolalabym inny sposob na spedzenie wolnych chwil. Zdecydowanie. Ale to juz jak uwazasz.

    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • ameliasach 26.07.19, 14:31
    Może lubi niedostępne i liczy, ze mnie namówi. A dla swojego bezpieczenstwa i wygody przystaje przy swoim "zadnej miłości"
  • rexona_sport 26.07.19, 14:37
    Moja koleżanka takiego spotkała na tinderze (nie ze jakaś wielka rzadkość), dobrze zarabiający z Warszawy, wiek jak tego twojego, wygląd wikinga. W opisie ze hedonizm to jest to, zagadała, pan pierwsze co to się upewnił ze przystaje na jego warunki zabawy, jej to odpowiadało (bez żadnego „jesteś ważna”), spotkali się pare razy i fajnie
  • ameliasach 26.07.19, 14:47
    Nie poznaliśmy sie przez internet. Poznaliśmy sie przypadkiem, w jego kraju.
  • chocolatemonster 27.07.19, 00:05
    Amelisah...poczytaj 'he is just not that into you'.
  • 3-mamuska 26.07.19, 15:53
    ameliasach napisała:

    > Odzywa sie do mnie pierwszy czy to na whats upie, czy na skypie. Pyta co słycha
    > ć, co robię, jak mi minął dzień. Bardzo oficjalnie, zadnych adoracji, bliskich
    > rozmow, emocji.

    A mi to wyglada ze panu wcale nie jest pani obojętna.
    Gdy mu powiedziała na sam seks się nie pisze.
    Nie traciłby czasu tylko szukał następnej takiej ,która się zgodzi. Samo zainteresowanie jak minął dzień czy co słuchać daje znać ze jednak pani pana interesuje nie tylko seksulanie.
    Dla mnie natomiast byłby dziecinne gdyby już teraz deklarował wielka miłość zmiana całego życia.

    Planował ślub , uciekła bym gdzie pierz rośnie bo to znaczy ze facet jakieś dziwaczny Piotruś pan i zero racjonalnego myślenie.
    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • spanish_fly 26.07.19, 16:01
    Nie, to o niczym nie świadczy i naprawdę przemawia przeze mnie praktyczne doświadczenie.
  • rexona_sport 26.07.19, 16:14
    A co ma pisać skoro „co słychać” jest wg ciebie okazaniem skrywanej miłości? Jak ktoś się umawia na niezobowiązujący seks to tylko piszą do siebie „kiedy się bzykamy” a „jak leci” zapowiada przyszły ślub? 🤷‍♀️🤷‍♀️
  • owmordke 27.07.19, 12:12
    A tam. Pisze “co slychac” bo mu sie nudzi. Albo jest samotny. Albo chce pogadac. To niewiele znaczy. Znam takie egzemplarze.
  • no-tak-ale 26.07.19, 14:51
    Ale czaisz, że Ty też możesz zakończyć znajomość? Nie musisz czekać aż Pan to łaskawie zrobi?
  • ameliasach 26.07.19, 14:58
    Ależ oczywiście, ze tak. Stąd ten wątek. Jestem bliska podjęcia właśnie takiej decyzji.
  • umi 26.07.19, 15:27
    Sprytny facet big_grin Bedzie ciągnał az ugra, ma wyzwanie.

    Jeśli przygodny seks tej pani nie przeszkadza i nie będzie miała kaca moralnego jak się rypnie, to moze sobie zaryzykować. Nie ma gwarancji, ze kazdy zwiazek zaczynany jako długoterminowy taki będzie i nie ma gwarancji, ze kazdy zwiazek na seks nie rozwinie sie w cos wiecej. Pytanie, na ile osoba zainteresowana jest odporna psychicznie w razie, gdyby planowana opcja nie wyszła i na ile jest zdecydowana spróbować.
    Jeśli pani chce sie pobawić i w razie czego poradzi sobie z rozczarowaniem, to nawet jeśli pan się wycofa miło spedzi czas. Jeśli szuka stałego związku i przygodny seks ja nie interesuje, to... jeśli cos wyglada jak g.. ruszka, pachnie jak g... ruszka i mowia, ze to g... ruszka, to raczej jest to g... ruszka wink Plus jesli jej celem jest załozenie rodzny, to czy bedzie w stanie np. dac sobie na ta zabawe rok, a potem zerwac, jak nic nie wyjdzie lub najlepiej rownolegle szukac kogos na stale. I jak sie taki chetny znajdzie natychmiast zerwac wszystkie kontakty z panem od seksu.

    Na miejscu tej pani porozmawiałabym sobie szczerze z panem i posłuchała co pan mowi, a nie co ja sobie projektuje. Plus zobaczyła na ile pan sie angazuje ze swoje strony. Połączyłabym to i podjęła decyzje zgodna z własnym swiatopogladem i moimi celami zyciowymi.
  • ameliasach 26.07.19, 15:39
    Dziękuję za tak mądra opinie. Problem jest taki, ze pan zachowuje sie bardzo oficjalnie. Nie chce rozmawiac wielokrotnie na te tematy. Przedstawił raz swoje stanowisko i za kazda nastepna proba wznowienia tematu ucina konwersacje.
  • umi 26.07.19, 15:53
    No to pan pani powiedział wszystko, co uważa na dany temat i temat uważa za wyczerpany. Pani ma wszystkie dane jesli chodzi o deklaracje słowne. I dość wiedzy, zeby na tej podstawie poznac aktualne plany pana.

    Jesli pani chce (a z watku rozumiem, ze jednak tak) czegos wiecej i chce sobie oszacowac, czy w ogole jest na to szansa, to niech pani przeciagnie tego pana z kraju do kraju (niech wsadza tylek i leci na ten seks) plus wymysli jeszcze pare innych "wyzwan" dla pana. Jeśli pan ja robi w butelkę i wcale szacunkiem nie darzy, tylko po prostu pracocholikowi trzeba namiastki relacji z ludźmi by mogl nadal funkcjonowac jako pracocholik ( a taka namiastka jest niezobowiazujacy flirt) to zadka w samolot nie wsadzi i nie przyleci chociaz na weekend.

    I jeszcze - jesli ta pani zdecyduje, ze sie chce z panem bzykac, to znajac zycie, niech sie zaopatrz w wyniki badan pana na najbardziej upierdliwe choroby. Troche cięzko scigac o konsekwencje faceta, ktory jest w innym kraju.
  • spanish_fly 26.07.19, 15:54
    I to Ci się wydaje normalne, mądre, naznaczone szacunkiem i uwielbieniem dla Ciebie?
  • ameliasach 26.07.19, 16:14
    Nie, wydaje mi sie byc dobrym argumentem do zakonczenia znajomości. I zrobiłbym to, gdyby on nie zaczepiał mnie pytaniami co robisz, jak ci mija dzien.
  • tt-tka 26.07.19, 18:22
    ameliasach napisała:

    > Nie, wydaje mi sie byc dobrym argumentem do zakonczenia znajomości. I zrobiłbym
    > to, gdyby on nie zaczepiał mnie pytaniami co robisz, jak ci mija dzien.


    A no tak... jest dobry argument, by zakonczyc znajomosc, ale skoro on zaczepia, to grzeczna dziewczynka odpowiada, jakze tu zignorowac zaczepke...

    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • azalee 26.07.19, 15:58
    O rany, to by mnie zupelnie znechecilo. O ile uwazam ze do udanego seksu milosc nie jest zupelnie potrzebna, to namietnosc jest jednak niezbedna. Serio "Pan zachowuje sie oficjalnie i ucina konwersacje"?? Poza tym zagaduje na skypie bez adoracji i emocji?? Czy miedzy wami w ogole jest jakas chemia? Czy tak sobie oficjalnie i sucho dywagujecie o ewentualnej mozliwosci pojscia do lozka i logistyce z tym zwiazanej
  • pani_tau 26.07.19, 17:13
    ameliasach napisała:

    > Dziękuję za tak mądra opinie. Problem jest taki, ze pan zachowuje sie bardzo of
    > icjalnie. Nie chce rozmawiac wielokrotnie na te tematy. Przedstawił raz swoje s
    > tanowisko i za kazda nastepna proba wznowienia tematu ucina konwersacje.
    Przecież to psychopata.
    Uciąć wszelkie kontakty, wytrzymać parę miesięcy a nawet parę tygodni i przestanie uwierać.
    Kilka lat temu poznałam identyczny egzemplarz, mieszkający na drugim końcu Polski, i mimo, że bardzo mi się podobał to po identycznym jak w twoim przypadku wyłożeniu sprawy, podziękowałam za współpracę. Koleżanki namawiały mnie na "danie szansy", bo"może się zaangażuje", pan się wzburzył i coś tam próbował motać a ja zerwałam znajomość.
    Wydawało mi się, że będę go opłakiwać latami a miesiąc nie minął jak przestałam o nim myśleć. Dopiero teraz mi się przypomniał i jedyne, co poczułam to zażenowanie na myśl, że w ogóle mnie to obeszło
    W moim przypadku idealnie sprawdza się zasada co z oczu to serca. Sprawdź czy w twoim też.
  • ameliasach 26.07.19, 17:23
    A wiesz, ze tez przeszło mi przez myśl, ze może to jakiś socjopata pozbawiony uczuć wyzszych. Z jednej strony zaczepia i pyta co robisz, jak ci mija dzień, kiedy sie zobaczymy. Z drugiej strony potrafi byc zimny i oficjalny, mimo, ze to czlowiek o radosnym usposobieniu.
  • fawiarina 27.07.19, 10:03
    Chyba nie bardzo rozumiecie obie pojęcia psychopatii lub socjopatii. Ten człowiek ma po prostu inne od was potrzeby i cele. Inne w tej chwili, może kiedyś miał podobne albo mieć podobne będzie. A może nie będzie. Ale nazywanie kogoś psychopatą, bo szczerze przyznaje, że jest w stanie w relacji z kobietą zaoferować tylko tyle i tyle, jest słabe.
  • boogiecat 27.07.19, 11:50
    No znowu sie zaczyna- czubek, swir, manipulator, psychopata, urabia sobie kobite itp... tylko dlatego, ze chce seksu 😀

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • pani_tau 27.07.19, 16:25
    boogiecat napisała:

    > No znowu sie zaczyna- czubek, swir, manipulator, psychopata, urabia sobie kobit
    > e itp... tylko dlatego, ze chce seksu 😀
    >
    Gdyby chciał tylko seksu to w przypadku odmowy wycofałby się w sekundę i więcej nie odezwał. On chce się bawić. Uszczypnąć, potem pogłaskać, obserwować jak ameliasah tańczy jak on jej zagra.
    Jeśli to dla ciebie nie jest psychopata....
  • pani_tau 27.07.19, 16:20
    Pan manipuluje ameliasah w sposób więcej niż widoczny. Jeśli by ją tak szanował jak deklaruje to widząc jej zaangażowanie dałby spokój. Ja bym tak zrobiła, czego jestem pewna, bo kilka razy musiałam uciąć znajomość z fajnymi mężczyznami, którym nie mogłam odwzajemnić uczuc a nie chciałam ich ranić. To nie leży w moim charakterze. Natomiast leży w charakterze tego pana. Jestem też pewna, że to jego stały modus operandi.
  • ameliasach 27.07.19, 16:32
    Jestem na tyle ważna dla niego jak sam mówi, że musi postawić sprawe jasno, ale nie na tyle ważna, żeby zaakceptować moje stanowisko i dac mi spokój. Pokręcone
  • malgo21 27.07.19, 16:37
    Co ty z tym "dać ci spokój"? Powiedziałaś mu wprost że ma się do ciebie nie odzywać? Jak tak to zablokuj natręta.
  • tt-tka 27.07.19, 16:39
    Rowniez nie na tyle wazna, by zdobyc sie na interesujaca i sympatyczna rozmowe, choc wiesz, ze potrafi. A wiec ?

    Uwaga na marginesie - przyjelas za pewnik to, co pan mowi. Znaczy ze ten z gory zapowiadany brak uczuc to z szacunku i dlatego, ze jestes wazna dla niego. Nie przyszlo ci do glowy, ze mogl klamac ? tongue_out

    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • ameliasach 27.07.19, 16:48
    Nie przyjęłam za pewnik, tylko staram sie podążać jego tokiem rozumowania. I wychodzi na to, że jego zachowanie jest niespójne.Ten chłód i wycofanie może byc czystą manipulacją z jego strony. Odnoszę się tu do kwestionowania mojej wypowiedzi, że przeszło mi przez myśl, ze pan może być socjopatą.
  • tt-tka 27.07.19, 17:02
    ameliasach napisała:

    > Nie przyjęłam za pewnik, tylko staram sie podążać jego tokiem rozumowania.

    Ale po co ??? PO CO starasz sie podazac jego tokiem rozumowania ? Bawi cie zgadywanie " a co on mysli" ?

    I wy
    > chodzi na to, że jego zachowanie jest niespójne.Ten chłód i wycofanie może byc
    > czystą manipulacją z jego strony. Odnoszę się tu do kwestionowania mojej wypowi
    > edzi, że przeszło mi przez myśl, ze pan może być socjopatą.

    Moze byc, jak najbardziej, i imo jest. O manipulacji pisze, bo czy socjopata czy nie, to za malo o nim wiemy.

    Pewne jest jedno - DLA CIEBIE ta znajomosc jest niesatysfakcjonujaca. Ani amant, skoro odpada seks bez uczuc, ani przyjemny, interesujacy rozmowca. Po co ci on ? i nie pytam retorycznie, naprawde mnie to ciekawi.




    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • ameliasach 27.07.19, 17:18
    Staram sie podążać jego tokiem rozumowania, bo chciałam to jakoś zrozumieć. Pan nie jest mi obojętny. Natomiast na przestrzeni czasu coraz bardziej dostrzegam absurd tej sytacji. Tak jak napisałaś ani amant, ani przyjaciel, ani nawet fajny towarzysz rozmowy.
  • 3-mamuska 31.07.19, 15:24
    ameliasach napisała:

    > Jestem na tyle ważna dla niego jak sam mówi, że musi postawić sprawe jasno, ale
    > nie na tyle ważna, żeby zaakceptować moje stanowisko i dac mi spokój. Pokręcon
    > e


    A dlaczego to on ma zerwać znajomość?
    Jesteś ważna i powiedział co chce wiec buja się na twoich zasadach rozmów bo jesteś ważna.
    Nie ma połączenia między ważna=zrywam kontakt.
    On zaakceptował a ze rozmowa no wiesz kulturalni ludzie rozwijają.
    Nawet jeśli nie wskazują sobie do łóżka.

    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • beataj1 26.07.19, 13:09
    Oj bo facetom się wydaje że mają magiczne penisy i są Paganinim ars amandi. A jak wiemy bywa różnie.
    Ja tam lubię poflirtowac i nie przekladalabym tego na miłość na wieki.
    Jak pan mieszka daleko to tym lepiej, można użyć i bezpiecznie zapomniec jak przestanie się podobać.

    --
    Jak dowiedli socjologowie-statystycy, fraza: należy w życiu spróbować wszystkiego znacznie częściej oznacza amatorskie porno i narkotyki niż fizykę kwantową i chemię molekularną.
  • snakelilith 26.07.19, 13:12
    Trollujesz, czy jesteś naprawdę taka jednowymiarowa? Gdyby facet chciał pobyzkać na sportowo, to nie szukałby tego tak daleko. Nie każdy też szuka rodziny, dzieci i rodzinnnego samochodu przy szeregówce, tym bardziej, że znają się niedługo, a warunki zejścia razem są bardzo niekorzystne.

    --
    "Założyć, większość facetów bedzie się przyglądać czy widać cycki" - bywalec.hoteli
  • spanish_fly 26.07.19, 13:18
    Przecież on chce pobzykać na sportowo, mówi o tym wprost.
  • ajrisz.ka 26.07.19, 13:02
    beataj1 napisała:

    > Oczywiście, pan byłby miłym przerywnikiem do normalnego życia.

    Pod warunkiem, że to spotkanie (czyt.seks) nie zepsułoby u Pani złudzeń. Czasami złudzenia mają lepszy smak niż sam sekswink

  • beataj1 26.07.19, 13:06
    No to byłby jeden srednio udany seks i powrót do normalnego życia. Nie pierwszy i pewnie nie ostatni raz w życiu

    --
    Lepiej zużywać się, niż rdzewieć.
  • lauren6 26.07.19, 13:03
    Poszukałabym innego pana dochodzącego, w którym nie jestem zakochana.
  • ameliasach 26.07.19, 13:11
    Nie szukam pana dochodzacego. Nie szukam zadnego pana.
  • spanish_fly 26.07.19, 13:13
    Masz taką ochotę, to się prześpij z tym gościem. Najwyżej potem pocierpisz. Jest spore prawdopodobieństwo, że nie będzie tak wspaniale, jak to sobie wyobrażasz, oraz że potraktuje Cię tak, że duma nie pozwoli Ci się z nim więcej spotkać.
  • ajrisz.ka 26.07.19, 13:21
    A ja myślę, że może być właśnie przeciwnie.
  • ameliasach 26.07.19, 13:24
    Nie chodzi o ochotę. Chodzi o sens kontynuowania tej znajomosci. Szkoda mi czasu na bezsensowne znajomosci. Nie chcę żeby zabrzmiało to nieskromnie, ale jestem na tyle atrakcyjna fizycznie i psychicznie, ze gdybym chciała mogę znaleźć sobie mężczyznę na seks w kazdej chwili.
  • spanish_fly 26.07.19, 13:28
    Jeśli szukasz kogoś na stałe, to moim zdaniem nie ma sensu kontynuować tej znajomości. Ale to Ty musisz ją zakończyć, nie licz na pana.
  • ajrisz.ka 26.07.19, 13:37
    ameliasach napisała:

    > Nie chcę żeby zabrzmiało to nieskromnie, ale jestem
    > na tyle atrakcyjna fizycznie i psychicznie, ze gdybym chciała mogę znaleźć
    > sobie mężczyznę na seks w kazdej chwili.

    O, świetnie, że masz tego świadomość. Teraz "tylko" musisz uporać się z tym zauroczeniem, i podjąć decyzję na chłodno. A myślę, że nie będzie łatwosmile
  • fawiarina 27.07.19, 10:05
    ameliasach napisała:

    > Nie chodzi o ochotę. Chodzi o sens kontynuowania tej znajomosci. Szkoda mi czas
    > u na bezsensowne znajomosci. Nie chcę żeby zabrzmiało to nieskromnie, ale jeste
    > m na tyle atrakcyjna fizycznie i psychicznie, ze gdybym chciała mogę znaleźć so
    > bie mężczyznę na seks w kazdej chwili.


    No to chyba nie ma już potrzeby dalszej rozkminy.
    Powiedz mu nara, nie jesteście dla siebie stworzeni.
    Po co dalej drążyć temat?
  • rexona_sport 26.07.19, 13:17
    Autorko fajna z ciebie babka i atrakcyjna zapewne ze ten pan wyraził ochotę i napewno znajdziesz takiego który dla ciebie wszystko i ty dla niego, po prostu nie popadaj w ułudę i nie daj się wodzić za nos dupkom bo jak ty będziesz opłakiwać „skomplikowanego amanta” (o nie nie chciał mnie zranić a nie widział miłości w moich oczach jak randkowalismy) może nie zauważysz gościa który jest twoja druga połówka.
    Pozdrawiam!
  • ameliasach 26.07.19, 13:34
    Dziekuje za chłodne spojrzenie na moją sytuacje.
  • rexona_sport 26.07.19, 13:45
    Sorry za może zbyt dosadne odpowiedzi ale sprowadzając problem do prostego obrazka lubisz coraz bardziej tego pana i pytasz się jakie są szanse na to ze mimo ze on z góry mówi ze z tobą nie będzie tylko chce bzykać jednak mu się odmieni i z tobą będzie. Oczywiscie nigdy szansa nie jest zerowa ale jednak bardzo bardzo bardzo mała.

    To ze on do ciebie sadzi gadki „jesteś dla mnie ważna” to dla mnie lampka ostrzegawcza bo to typowe puste słowa (co to znaczy jesteś ważna) typowego wykrywacza, a to ze chce od ciebie tych obietnic braku zakochania kiedy on już teraz widzi ze się zakochujesz wskazuje ze jest manipulantem (nie musi tak być ale to jest sygnał).

    Jeśli jest manipulantem i nawet cię zbajeruje koniec końców i zrani i tak mysl sobie autorko ze wygrywasz bo masz serce a nie jakieś zimne kalkulacje. I prędzej czy później spotkasz kogoś podobnie wartościowego (jak się będziesz rozpraszać na doopkow to później, ale nic straconego). A tak czy owak wszystko jest dla ludzi, kieruj się głosem serca ale tym prawdziwym, wielka chęć aby ktoś nas pokochał tez może zamaskować przeczucia co do danej osoby, np zagłuszamy ten cichutki głosik w głowie ze jego spojrzenie jakieś zimne albo wręcz głośny głos faceta nie, nie kocham cię ale owszem, mogę bzyknąc
  • ameliasach 26.07.19, 14:01
    Dzięki wink też uważam, ze gdybym była dla niego ważna nie chciałby kontynuowac znajomosci widząc moje "zaangażowanie"
  • rexona_sport 26.07.19, 14:13
    Akurat mialam koleżankę która się strasznie wkręcala w każdego gościa-bzykacza a potem przeżywa, no marnuje sobie życie. Nawet bzykaczy nie można winić bo na pokaz grała wyzwolona, takie przeciwieństwo siebie - cyrk. I po każdym z nich płacz. O dziwo jakoś jednak spotkała swojego połówka i są naprawdę świetna para, widać ze odżyła i aż miło z nimi poprzebywać czyli morał z tego ze wszystko jest dla ludzi i niezbadane są wyroki wink a, ten połówek nie dyskutował z nią o możliwości lub nie zakochania się, Ot normalnie sie umówili raz, potem drugi, polubili sie zaczęli spotykać i poszło.

    A, mam tez znajomego bzykacza i on takich „wkrecajacych się” babek nie rusza, przyzwoity gość (albo ostrożny)
  • ameliasach 26.07.19, 14:21
    Nie generalizowalabym aż tak. Nie znamy człowieka. Nie wiemy do końca co nim kieruje.
  • spanish_fly 26.07.19, 14:24
    Znacie się przez internet wyłącznie czy widzieliście się na żywo?
  • ameliasach 26.07.19, 14:33
    Widzielismy sie na żywo. Byłam kilka razy w jego pracy z racji mojej działalności gospodarczej.
  • ameliasach 26.07.19, 14:34
    Nie poznalismy sie przez internet. Poznalismy sie w jego kraju.
  • 3-mamuska 26.07.19, 16:01
    ameliasach napisała:

    > Nie szukam pana dochodzacego. Nie szukam zadnego pana.


    Skoro nie szukasz żadnego pana do związku również.
    To po cholerę dajesz się zwodzić?
    Odpisujesz zablokuj i żyj własnym życiem.
    Jak nie szukasz związku a masz ochotę to się z nim prześpij i tyle.

    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • ameliasach 26.07.19, 16:25
    Nie szukam mezczyzny. Poznając tego człowieka nie planowałam bliższej znajomości. Samoistnie zaiskrzylo. Była duża chemia, inteligentna rozmowa z bliskim mojemu poczuciem humoru, jego ogromna kultura osobista, jego zainteresowanie moja osoba.
  • umi 26.07.19, 16:28
    "inteligentna rozmowa z bliskim mojemu poczuciem humoru, jego ogromna kultura osobista, jego zainteresowanie moja osoba" - ale wiesz, ze psychopaci tez sprawiaja takie wrazenie? suspicious
  • rexona_sport 26.07.19, 16:34
    Nie wiemy czy to psychopata ale koleś mówi wprost, interesuje mnie przelotna przygoda. Proste. Ale nie, niektóre babki będą wiedziały lepiej od niego ze tak naprawdę już kocha albo uczucie nagle go ogarnie, albo ze autorce przygody nagle się spodobają (pomimo jej stwierdzenia ze jie ma odpowiedniej konstrukcji psychicznej a wręcz już weszły emocje i początek zakochania)
  • ajrisz.ka 26.07.19, 17:07
    Psychopatą też może być, kto wie.
    I skoro ucina temat bo uznaje za zakończony - to jednak, nie wróżę z Panem namiętnego seksu.
    Może to taki zimny, wyrachowany typ, zapatrzony w swoje "ego"smile
  • ameliasach 26.07.19, 16:38
    Biorę też taką możliwość pod uwagę.
  • azalee 26.07.19, 16:48
    W twoich opisach absolutnie tej chemii i tego iskrzenia nie widac, sa rozmowy bez emocji i ucinanie tematu. Jak dlugo trwal wasz kontakt "na zywo", zanim wrocilas do swojego kraju?
    Powtorze to co juz napisalam troche nizej, uwazam ze do udanego seksu milosc nie jest potrzebna, ale niezbedna jest namietnosc. Bylam w takim ukladzie jaki opisujesz - seks bez zobowiazan z facetem ktory mi sie podobal i o ktorym wiedzialam ze z jego strony nie bedzie nic wiecej. Zaryzykowalam bo chemia byla niesamowita. Nasz uklad trwal kilka lat, rozstalismy sie w przyjazni, nigdy przedtem ani potem nie bylo mi tak dobrze w lozku smile
  • boogiecat 27.07.19, 01:07
    Ok, czyli tzw prawdziwe spotkanie, facet nie jest byle jaki, cos tam zaiskrzylo, ty juz wpol zakochana, on daleko, wiec jesli chcesz udusic ta znajomosc w zarodku i czujesz, jak poszesz nizej, ze wlasnie to jestes w stanie najbardziej zrobic, to tak zrob, tym bardziej, ze piszesz o uwlaczajacej relacji, o wlasnym dosc tradycjonalnym podejsciu do seksu itp.

    Ja bym w tym rozwiazaniu wziela jedynie pod uwage dwie rzeczy:

    - po pierwsze, jest duze ryzyko ze faceta wyidealizujesz po tym zduszeniu, i ze bedziesz latami zablokowana na tym wlasnie niespelnionym byc moze ideale, co w niczym ci nie pomoze w spotkaniu kogos innego
    - ze bedziesz zalowac, ze nie wzielas sprawy w swoje rece i nie sprobowalas, niechby i seksu, ale glownie sprawdzenia kim on jest i czy rzeczywiscie gra warta swieczki

    Tak naprawde, nie wiem co bym zrobila, ale bardziej sie sklaniamku opcji ryzyk fizyk, a dopiero majac wiecej konkretnych elementow bym rozmyslala co dalej, chyba ze masz jakakolwiek presje na szybkie zakladanie rodziny itp, bo poza tym przypadkiem, az tak duzo ci czasu nie zejdzie na ewentualne rozczarowanie ewentualnym dupkiem i przejscie do czegos innego


    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • bergamotka77 27.07.19, 12:09
    ameliasach napisała:

    > Nie szukam mezczyzny. Poznając tego człowieka nie planowałam bliższej znajomośc
    > i. Samoistnie zaiskrzylo. Była duża chemia, inteligentna rozmowa z bliskim moje
    > mu poczuciem humoru, jego ogromna kultura osobista, jego zainteresowanie moja o
    > soba.

    Pan chce Cię puknac więc wiadomo że adoruje. Podejrzewam że to typ pracoholika, który lubi czasem musi spuścić ciśnienie - najlepiej z dziewczyna na poziomie - ale nie chce zobowiazan w swoim życiu związanych z kobieta na stałe.Tak mu jest wygodniej, moze skupic sie na sobie i pracy. Wbrew pozorom w dużych miastach takich facetow jest mnóstwo. Moj eks tak żyje - jeździ po całym świecie służbowo, zmienia kraje i miejsca zamieszkania i nie ma stałej partnerki. Pan 40+. Natomiast pewnie w krajach, które odwiedza puka panienki z zastrzeżeniem, że to tylko seks. Bo kobiet, zwłaszcza na Wschodzie, gdzie często bywa, zainteresowanych jego pensja w dużej korporacji FMCG i światowym zyciem, jakie prowadzi, byłoby trochę. Tym bardziej , że skapy nie jest i lubi żyć z rozmachem.


    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • 3-mamuska 31.07.19, 15:29
    ameliasach napisała:

    > Nie szukam mezczyzny. Poznając tego człowieka nie planowałam bliższej znajomośc
    > i. Samoistnie zaiskrzylo. Była duża chemia, inteligentna rozmowa z bliskim moje
    > mu poczuciem humoru, jego ogromna kultura osobista, jego zainteresowanie moja o
    > soba.



    No to twoje myślenie jest niespójne ,nie pana.
    Nie szukasz faceta ale zaiskrzyło a teraz chcesz zerwać znajomość bo on chce tylko seksu.
    Skoro nie szukasz żadnego to skorzystaj chociaż fizycznie.
    Jeśli nie szukasz relacji to nie byłby tu żadna rozkmina po co on robi to czy tamto ,po prostu byś sobie pogadała i nie nazwała traceniem energii skoro nie szukasz nikogo.
    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • 3-mamuska 31.07.19, 15:33
    ameliasach napisała:

    > Nie szukam mezczyzny. Poznając tego człowieka nie planowałam bliższej znajomośc
    > i. Samoistnie zaiskrzylo. Była duża chemia, inteligentna rozmowa z bliskim moje
    > mu poczuciem humoru, jego ogromna kultura osobista, jego zainteresowanie moja o
    > soba.


    I idąc twoim tokiem rozumowania to ze nie szukasz oznaczałoby nie rozmawiam z żadnym facetem bo szkoda mi tracić energię na rozmowy skoro faceta nie szukam a a może zaiskrzy wiec unikam.

    Przecież skoro nie chcesz relacji fizycznej możecie gadać o dupie maryni bez podtekstów.



    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • tt-tka 31.07.19, 15:50
    Mamuska, nie doczytalas, ze juz po ptokach ?

    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • 3-mamuska 01.08.19, 01:03
    tt-tka napisała:

    > Mamuska, nie doczytalas, ze juz po ptokach ?
    >

    Już tak. Gdzieś mi umknęło.


    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • tryggia 26.07.19, 13:10
    Na jeden seks tak (ahoj, przygodo!), ale potem, żeby seks był dla mnie przyjemny, potrzebuję jakiejś więzi. Ot, taki staroswiecki mózg.

    --
    Hope
  • eliksir_czarodziejski 26.07.19, 13:25
    Panu niby zależy tylko na seksie ale będzie tłukł się 6 godzin w obie strony żeby pobzykac? To nie ma innych kobiet bliżej? Pan ma albo potężne problemy z bliskością, albo to psychol, który bawi się uczuciami pani z wątku bo już widzi że jej nie tylko o seks chodzi.
  • spanish_fly 26.07.19, 13:30
    To ona ma do niego dojechać, więc on najwyżej odbierze ją z lotniska, a i to nie wiadomo.
  • ameliasach 26.07.19, 13:36
    A skąd pomysł, ze to ja mam do niego jechac? Przecież napisałam, ze to nie jest jeszcze dogadane. Jeszcze nie było o tym rozmowy
  • spanish_fly 26.07.19, 13:48
    Sorry, w takim razie błędnie zrozumiałam tą wypowiedź:

    "Zgadza się z pewnością widzi, ze nie jest mi obojętny, ale widzi tez, ze nie jestem bezmyslna trzpiotką, która na skinienie pana pędzi do innego kraju na seks"
  • hanusinamama 26.07.19, 14:59
    A to dopytaj...bo moze sie okazać, ze jak on ma przyleciec to zrezygnuje z calej zabawy...
  • beataj1 26.07.19, 13:34
    Jakby był psycholem od bawienia się uczuciami to by wciskal te bzdury o trulov i domku z ogródkiem i i dzieckiem z białym płotkiem.
    Oczywiście może być swirem ale raczej tu jest dosyć uczciwy.

    --
    Ludzkość wyznaje ponad 5000 rożnych bóstw. Ale nie martw się - TWÓJ BÓG to ten jedyny właściwy...
  • rexona_sport 26.07.19, 13:49
    E niekoniecznie bo wciskanie tych bzdur grozi wielkim szambem po kopnięciu w de bajerowanej. Pan z pracy już i tak widzi ze koleżanka nakręcona, teraz załatwia sobie miękkie lądowanie (umowa)
  • pani_tau 26.07.19, 17:26
    beataj1 napisała:

    > Jakby był psycholem od bawienia się uczuciami to by wciskal te bzdury o trulov
    > i domku z ogródkiem i i dzieckiem z białym płotkiem.
    > Oczywiście może być swirem ale raczej tu jest dosyć uczciwy.
    >
    Niekoniecznie, psychol, który rozpracowuje swoje ofiary, do każdej podchodzi indywidualnie. Tutaj uznał, że domek z ogródkiem może nie wypalić, bo pani z tych bystrzejszych, więc poszedł w strategię "tylko seks", a
    bawi się panią rzucając jej ochłapki poza seksualnego zainteresowania i tym samym dając nadzieję na coś więcej.
  • ameliasach 26.07.19, 17:31
    Tak, wiele razy powtarzał, ze jestem bardzo inteligentna i za to mnie bardzo szanuje.
  • baatexja 26.07.19, 17:45
    Kochał cię ktoś kiedyś?
  • no-tak-ale 26.07.19, 17:47
    Ale ładnie cię rozgrywa 😆 on jeszcze potem użyje tę domniemaną inteligencję przeciwko tobie (myślałem że jesteś inteligentna i za to cię szanowałem)
  • pani_tau 26.07.19, 17:53
    ameliasach napisała:

    > Tak, wiele razy powtarzał, ze jestem bardzo inteligentna i za to mnie bardzo sz
    > anuje.
    No właśnie tu pokadzi, tam pochwali i pomalutku cię urabia. Ciało ciałem, jego najbardziej cieszy manipulacja.
  • ameliasach 26.07.19, 17:59
    Pisałam juz wyżej, to nie typ bawidamka, który adoruje i chwali. Wręcz przeciwnie, bardzo powsciagliwy czlowiek.
  • malia 26.07.19, 18:10
    Nie adoruje, nie chwali nie flirtuje, to o czym rozmawiacie?
    Tak na zimno powiedział na początku - ok, znajomośc bez zobowiązań, tylko dla seksu, a teraz rozmawiacie o pogodzie i polityce.
    On przyjedzie, pogadacie o tym jak mineła podroż , wskoczycie do łóżka, a potem pan pojedzie do siebie.
    Wiecie, mnie się to dziwaczne jakieś wydaje.Nie to, ze seks musi być zaraz z miłości, ale trochę flirtu przed naprawdę by się przydało
  • ameliasach 26.07.19, 18:20
    Znamy sie krótko. Był flirt, była wymiana komplementow, były romowy, pytania, ale jeszcze nie tak głębokie, żeby dobrze poznac człowieka. Gdy zaczęliśmy się zbliżać powiedział zadnej miłości, tylko seks.
  • rexona_sport 26.07.19, 18:22
    Ja to sobie wyobrażam tak:
    Super Man: cześć forumko, co tam sobie porabiasz
    Forumka: a czytam sobie Prousta
    SM: Oh god, niezle musisz być inteligentna. Hehe to zabawne bo wiesz co mnie najbardziej w kobietach kręci? Ich umysł.
    F: >chemiaaaaa<
    F: chyba cie lubię
    SM: yeah, tak super się z tobą gada powinnismy się spotkać i pogadać na żywo, twój umysł jest taki seksi, nigdy nie spotkałem takiej babki. Hehe, nie wiem czy bym dał radę trzymać ręce przy sobie. Tylko wiesz, ja się nie zakochuje.
    F: >error<
    F: nie zakochuje? Oj oj, przecież z tymi rzeczami nigdy nie wiadomo
    SM: nope, szanuje cię i strasznie mnie kręcisz ale otwarcie mówię ze z mojej strony nie ma szansy na związek.
    F: ☹️
    F: kochane forum...
  • umi 26.07.19, 18:33
    big_grin
  • ajrisz.ka 26.07.19, 18:42
    rexona_sport napisał(a):

    > Ja to sobie wyobrażam tak:

    Nie rozumiem o co chodzi z tym umysłem...Czy chodzi o zasugerowanie choroby umysłowej?
  • rexona_sport 26.07.19, 18:54
    Ja bym sobie dała spokój nawet jakbym z początku miała ochotę na niezobowiązujące bzykanko. Co za typ, tu chłodny, tu coś tam zaflirtowal i od razu zaczyna gadki o związku i zakochaniu. Chyba z żadnym facetem z którym się bzykałam nie uzgadniałam wcześniej czy będzie związek, chce się bzykać to się bzykam, nie to nie a tu flirtuje sobie z typem a on mi z „ale ja cię nie pokocham” wyjeżdża 🤷‍♀️ No dziwak.
    Albo inaczej, gadamy sobie, robi się słodko, zaczynaja się gadki ze o gdzie byłeś aj missed juuuu, na co on „wstrzymajze konie dziewczyno, gdzyz o miłości między nami nie może być mowy. Co najwyżej mogę podzielić z tobą łoże” - jakoś nastrój opada przy takich wstępnych pertraktacjach.
  • ajrisz.ka 26.07.19, 19:15
    Chryste, jakie to infantylneuncertain
    Daj jakieś namiary na forum dla dorosłych, proszę.
  • boogiecat 27.07.19, 00:35
    Sory, ale umarlabym ze smiechu lub zazenowania jakby mi jakis udajacy inteligenta facet takim jozkowym textem polecial, przeciez takich rzeczy sie nie mowi - takie rzeczy sie wie w relacji w ktorej iskrzy tez na poziomie intelektualnym

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • ameliasach 26.07.19, 13:38
    Bardzo mądre spostrzeżenie. Tez uważam, ze pan moze miec problemy z bliskością. Niby chce, ale nie chce.
  • ameliasach 26.07.19, 13:45
    To było do eliksir.
  • pani_tau 26.07.19, 17:20
    ameliasach napisała:

    > Bardzo mądre spostrzeżenie. Tez uważam, ze pan moze miec problemy z bliskością.
    > Niby chce, ale nie chce.
    No to już go to dyskwalifikuje.
  • ajrisz.ka 26.07.19, 13:50
    W sumie to współczuje Autorce. Byłam kiedyś w podobnej sytuacji, nigdy nie spotkaliśmy się osobiście ale...ale...siła "rażenia" była na tyle silna, że... wiem jak ciężko to przetrwaćsmile
  • rexona_sport 26.07.19, 14:01
    Wszystko jest super i dla ludzi, sportowe bzykanie i patrzenie sobie w oczy. Jedni tez wola sushi a inni schaboszczaka i to jest ok. Jeśli ty autorko jesteś z opcji ze seks gdzie oddajecie się sobie nawzajem pieczętując tym wasza miłość i wspólne życie to z tym panem tego nie będziesz miała. Możesz sobie go pobzykać dla sportu ale takiego seksu on ci nie da.
    Jak znaleźć takiego który da? Ano nie wiem, ja mojego znalazłam przypadkiem i nie szukając, wiadomo ze brzmi jak banał ale chyba nie ma recepty. Jednak pakowanie się w układ który cię emocjonalnie zniszczy (jeśli przeczuwasz ze może tak być) napewno nie przyspieszy znalezienia twojej połówki
  • ameliasach 26.07.19, 14:07
    Znam siebie i zdaje sobie sprawę z tego, ze nie mam takiej konstrukcji psychicznej, by ładować sie w znajomości pt.sex dla sportu. Jestem też osobą bardzo ostrozna
  • pani_tau 27.07.19, 16:36
    ameliasach napisała:

    > Znam siebie i zdaje sobie sprawę z tego, ze nie mam takiej konstrukcji psychicz
    > nej, by ładować sie w znajomości pt.sex dla sportu. Jestem też osobą bardzo ost
    > rozna
    Mam podobnie, bez zaangażowania emocjonalnego i to obustronnego, seksu nie uprawiam.
    Czasem mi się wydaje, że niektóre kobiety, które też tak uważają dają się wkręcić w filozofię wyzwolenia typu my też możemy uprawiać seks bez zobowiązań, tak jak mężczyźni. Problem w tym, że konsekwencje przygodnego seksu są dużo większe w przypadku kobiet. I od strony psychicznej i fizycznej.
    Mam wrażenie, że tak jak jeszcze parę lat temu kobiety bały się łatki "puszczalskiej" to teraz boją się łatki "zacofanej" czy tam "drobnomieszczańskiej".
    Słowem przeginamy albo w jedną albo drugą stronę.
  • ameliasach 27.07.19, 16:54
    Nie chcę tutaj za dużo o sobie pisać, bo mimo, że jest tu wiele mądrych kobiet, są też osoby, które tylko czekają na ujawnienie cudzych słabostek, by dokopać i obrzucić inwektywami. A jest mi to zbędne i chciałabym, żeby wątek był kulturalny.
  • malgo21 26.07.19, 14:27
    ameliasach napisała:

    > Spotykać się z mężczyzna tylko na seks, wiedząc, ze jest duże prawdopodobieństw
    > o, ze się w nim zakochacie. Mężczyzna jest 38 letnim singlem i otwarcie przyzna
    > je, że interesuje go tylko seks. Mówi, że bardzo was szanuje i uwielbia i nie c
    > hce dawać nadziei, dlatego sprawe stawia jasno - żadnych emocji, bliskosci i mi
    > łości. Clou sprawy jest bardzo duza odległość między zainteresowanymi, co może
    > być przyczyną takiej postawy pana. Gdyby doszło bowiem do miłości żadne z osób
    > nie zrezygnuje ze swojego życia, by przeprowadzic się do drugiego. Co robicie?
    > Kończycie znajomość?

    Tak. Widzisz, on mówi że nie będzie miłości, ale ty już znalazłaś coś między wierszami: że odległość i pan nie rzuci dobrej pracy. Piszesz wam przyszłość której nie ma,nie dlatego że zły świat jest przeciwko wam, tylko dlatego że pan tej przyszłości nie chce. Dlatego poszukaj kogoś innego.
  • ameliasach 26.07.19, 14:41
    Uważasz, ze łatwo jest rzucić dobra pracę, po latach wspinania sie po drabinie kariery zawodowej i wyemigrowac do innego kraju zaczynajac od zera???
  • malgo21 26.07.19, 14:44
    Uważam że on nie poświęcił nawet sekundy na rozmyślania o rzucaniu pracy dla ciebie. Słuchaj komunikatów wprost, a nie domyślaj się co autor mia na myśli kiedy mówił "nie chcę być z tobą w związku"
  • fawiarina 27.07.19, 10:15
    Dokładnie tak.
  • hanusinamama 26.07.19, 14:58
    Jakby Panu zależało w jakimś stopniu przekonywałby cie zebys pojechała do niego...on nie chce związku tylko esexu, szukanie tutaj drugiego dna jest bez sensu...
  • ameliasach 26.07.19, 15:00
    Ale to jeszcze nie ten etap znajomosci. Znamy sie stosunkowo krótko.
  • malgo21 26.07.19, 17:54
    "jeszcze" nie ten etap?
    Zdajesz sobie sprawę że brniesz po uszy. Opamietaj się zanim zaczniesz wybierać meble do waszego wspólnego gniazdka. Facet nie jest tym zainteresowany.
  • hanusinamama 26.07.19, 14:56
    Nie bawiłaby sie w coś takiego....odpuściłabym. Znalazał kogos innego (czy to na sam sex czy sex+zwiazek) bliżej...
  • no-tak-ale 26.07.19, 15:00
    Clou sprawy nie jest to, że pan jest daleko i ma tam ułożone życie tylko to, że pan chce bzykać bez zobowiązań, dlatego proponuje to pani z którą związek jest logistycznie trudny, nie na odwrót.
    Jeśli Cię interesuje związek to w ogóle nie marnuj na palanta czasu bo przegapisz kogoś fajnego na miejscu.
  • ameliasach 26.07.19, 15:16
    I chce się panu latać samolotem do innego kraju, zeby iść do łóżka? Nie łatwiej mu znaleźć kobiete w tym celu w swoim kraju?
  • no-tak-ale 26.07.19, 15:30
    Jeszcze nie wiesz czy panu się chce lecieć czy oczekuje, że Ty przylecisz. Ale nie w tym rzecz. Kobietę do łóżka pewnie mu łatwiej znaleźć na miejscu ale spuscić po brzytwie trudniej, a jak jest daleko i ustawiona to pan ma pretekst żeby wszystko było na jego warunkach. Bo to jest na jego warunkach, ty nie stawiasz absolutnie żadnych, włącznie z tym, że "chciałaś zakończenia znajomości ale on nie chciał". Myślisz że gdyby on chciał zakończyć znajomością a ty nie to by się tym przejmował?
  • ameliasach 26.07.19, 15:56
    Tez tak moze byc. Łatwiej mu będzie zakończyć niezobowiazujacy seks z kobieta, ktora jest z innego kraju, niz z sąsiadka z naprzeciwka.
  • rexona_sport 26.07.19, 16:12
    Jak ma kasę i lubi ten sport to czemu ma nie poleciec na miły weekend się pobzykać. Jak ktoś lubi wino to sobie leci na weekend popróbować wina, jak kto inny sie wspina to weekend na skałkach, czemu ma sie nie chcieć. Na niezobowiązujące seksy można lecieć i przy okazji zaliczyć fajne nowe miejsce. Jak masz jakiegoś znajomego bzykacza to pomysl, jakby miał szanse bzyknac np napalona na niego Włoszkę to co, nie poleciałby? Czy może fakt ze leci oznacza ze planuje z nią związek?
  • snakelilith 26.07.19, 16:17
    no-tak-ale napisał:

    Kobietę do łóżka pewnie mu łatwiej znaleźć na miejscu ale spus
    > cić po brzytwie trudniej, a jak jest daleko i ustawiona to pan ma pretekst żeby
    > wszystko było na jego warunkach.

    Kompletne bzdety. Pan prawdopoodobnie nie mieszka w Polsce, więc zakładając, że jest to kraj Europy Zachodniej, to chętną na niezbowiązujący seks znajdzie w każdym klubie. I nie musi z żadnej brzytwy nikogo spuszczać, nawet imienia tej pani nie musi zapomiętywać, a tym bardziej w tym celu szukać laski oddalonej o pierdylion kilometrów, której nawet postukać nie może, kiedy go przyciśnie. Więc wszystkie te teorie jakoby pan szukał czegoś na "swoich" warunkach są idiotyczne.


    --
    "Hehe, niezłe, czyli niby cięta osa ale jak dostanie klapsa to złość mija i przechodzi w ochotę smile" - bywalec.hoteli
  • rexona_sport 26.07.19, 16:21
    No ale to nie to samo co bzykanie mega napalonej na ciebie laski, kaman
  • no-tak-ale 26.07.19, 16:24
    Znasz tego pana że wiesz, że kompletne bzdety? Może pan ma świadomość, że ONS to jest rzadko tak satysfakcjonujący jak seks z kimś kto już wie, co on lubi itd. Albo mu się nie chce za każdym razem inwestować w wyrywanie nowej laski na szybki numerek (a nie każda na to poleci więc pan by się musiał napracować). Albo zwyczajnie nie interesuje go chodzenie do klubów. Może pan ma tak, jak gość z Nieznośnej lekkości bytu - spotyka się z kobietą nawet codziennie ale nie więcej niż trzy razy, albo przez lata, ale nie częściej, niż raz na trzy tygodnie (skoro taki zorganizowany). Nie każdy musi mieć tak, jak Ty.
  • spanish_fly 26.07.19, 16:25
    Może lubi specyficzny typ i bohaterka wątku mu akurat odpowiada, bo ma małe stopy, przerwę miedzy jedynkami, rude włosy, wielkie cycki albo przypomina jego mamę - różne są fetysze, nie każdy ma ochotę z każdą. Nie musi to świadczyć o żadnym głębszym uczuciu.
  • no-tak-ale 26.07.19, 16:26
    Poza, tym pan chce układu w 100% na JEGO warunkach, tzn. przedstawił je i obciął negocjacje, więc na jakiej podstawie twierdzisz, że teorie że szuka kogoś ba swoich warunkach są idiotyczne?
  • ameliasach 26.07.19, 16:33
    Muszę z żalem przyznać, ze nie ułatwiacie mi... wink
  • no-tak-ale 26.07.19, 17:14
    No sorry. Pytasz czy my byłybyśmy w stanie - może i byłybyśmy, ale to nie my chcemy z tym facetem spać tylko Ty a Ty byś nie była w stanie.
  • spanish_fly 26.07.19, 15:32
    Jeszcze nigdzie nie poleciał i nie wiadomo czy poleci.
  • ameliasach 26.07.19, 15:45
    Nie było konkretnych ustaleń typu ty przylecisz 16, a ja 20 nastepnego miesiaca, ale w luźnej rozmowie mówił, ze przyleci.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka