Dodaj do ulubionych

Czekacie czy odpuszczacie?

26.07.19, 14:05
www.tvn24.pl/kolejka-na-kasprowy-wierch-turysci-czekali-nawet-szesc-godzin,956017,s.html
Napisali, że "nawet sześć godzin – tak długo musieli w czwartek czekać turyści, którzy chcieli wjechać kolejką na Kasprowy Wierch. Bilety były sprzedawane wyłącznie w kasach, ponieważ pula miejsc do zarezerwowania przez internet szybko się wyczerpała"

Jeżeli macie w planach jakąś atrakcję turystyczną i okazuje się, że jest ogromna kolejka, to czekacie czy rezygnujecie? Ja odpuszczam. Raz czekałam w bardzo długiej kolejce, bo była rzadko spotykana wystawa w Muzeum Narodowym, ale to było bardzo dawno temu. Teraz racjonalizuję sobie, że wcale nie muszę tego widzieć i szukam zamienników.


--
"Kraj bez matematyki nie wytrzyma współzawodnictwa z tymi, którzy uprawiają matematykę." Hugo Steinhaus
Edytor zaawansowany
  • beata985 26.07.19, 14:11
    Chyba bym musiała zdrowo w łepek dostać, żeby tyle stać....

    --
    Każdy dzień z pisem jeszcze głupszy od poprzedniego /by anetapzn/
  • a.n.i.a.78 26.07.19, 14:14
    w takiej sytuacji kilka lat temu poszliśmy na piechotę.
  • mona-taran 26.07.19, 14:15
    Odpuszczam, ew. robię kolejne podejście w innym terminie. 6 godzin w życiu bym nie czekała, nie mam aż tak nudnego życia :p
  • aguar 26.07.19, 14:22
    Coś mi przypomniałaś. Lata temu na ostatni dzień pobytu w Tatrach wymyśliłam sobie taki plan: wejdę na Kościelec, potem z niego na Kasprowy i sobie zjadę kolejką. Bo mnie trochę kostka bolała i lepiej mi się wchodziło niż schodziło. Tego dnia późnym popołudniem miałam już pociąg do domu. A na Kasprowym zaskoczyła mnie taka kolejka do kolejki, że musiałam w ostrym tempie popylać w dół i ledwo zdążyłam na ten pociąg. Bo ja naiwnie myślałam, że ludzie głównie wjeżdżają tą kolejką, a potem schodzą różnymi trasami podziwiając widokismile
  • jdylag75 26.07.19, 14:22
    Kolejka jak na impresjonistów w narodowym.... Czekam jeśli chce się dostać do miejsca na końcu świata i jest małe prawdopodobieństwo że znowu tam zawitam.
  • gama2003 26.07.19, 14:26
    Idziemy na piechotę. Jak ja wlazłam to większość wlezie i zlezie. Straszna marnacja czasu.

    Chyba, że ktoś marzył a z powodów zdrowotnych nie da rady, to rozumiem.
  • frey.a86 26.07.19, 14:26
    Ja raz wystałam się w długaśnych kolejkach na Wyspie Muzeów w Berlinie, tam do każdego muzeum była kolejka, a mąż uparł się, że musimy odwiedzić wszystkie. Myślałam, że szału dostanę, bo więcej staliśmy, niż zwiedzaliśmy, a w dodatku był sierpień i upał. Drugi raz na pewno sobie tego nie zrobię.

    Kolejki na Kasprowy nie rozumiem. Wejście na nogach ile zajmuje, 3 godziny? Po cholerę ci ludzie tam stoją.
  • zuleyka.z.talgaru 27.07.19, 07:41
    Bo są mentalnymi grubasami.
  • memphis90 27.07.19, 10:48
    Nie, bo wjazd waginikiem jest atrakcją samą w sobie.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • chatgris01 26.07.19, 14:27
    Odpuszczam, mam alergię na wszelkie kolejki, przeżyłam lata 70 i 80 w PRL i wystarczy mi stania na całe życie, grrr.

    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • rb_111222333 26.07.19, 14:30
    Po górach to akurat lubię chodzić, ale czekałam w kolejkach do turystycznych atrakcji, chociaż nie aż tak długo.
  • hanusinamama 26.07.19, 14:31
    Tutaj bym w tym czasie weszła i zeszła 4 razy - z 2 dzieci...Jak ktos ma siłe stać 6 godzin to spokojnie wejdzie to nie Orla Perć. Jakbym miała tyle stać to odpuszczam. Raz byłam w takim parku atrakcji, do kazdej kolejka minimum godzine....pojechalismy na plaże.
  • chococaffe 26.07.19, 14:36
    Zależy na co. Po bilety na koncert stałam ponad 4 godziny w lutym na ulicy. Po picie do jedynego wodopoju w ciągu najbliższych kilku godzin stałam godzinę. Na Kasprowy tylko teleportacja.
  • fawiarina 26.07.19, 14:37
    Szkoda mi urlopu na stanie w kolejkach.
  • ichi51e 26.07.19, 14:37
    Tu w Austrii ludzie sa czesto niekumaci internetowo i bardzo czesto sie okazuje ze z kolejki da sie kupic bilet internetowo - haczyk taki ze godzine przetworzenie im zajmuje wiec kupujemy z kolejki idziemy na lody i wchodzimy bez. Ale zasadniczo ja wole kupowac bilety zawczasu (albo zawsze trafiam na eventy ze trzeba bylo rezerwowac/kupic wczesniej) - nie pamietam kiedy ostatnio kupilam w kasie... chyba w zoo warszawskim albo w powsinie - ale tam nigdy nie ma kolejki.
    W wwie do bardzo wielu atrakcji oplaca sie miec roczne - w koperniku wlazisz sobie kiedy chcesz i ci zwisa czy bilety sa czy kolejka itp. Do tego dostajesz dwie wejsciowki do planetarium i rozne zamkniete wydarzenia co miesiac. Bardzo sie oplaca. Do zoo podobnie jak mieszkasz blisko i masz male dziecko to masz najleoszy plac zabaw

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • ichi51e 26.07.19, 14:40
    Cd nie stalabym. Jeszcze na taka atrakcje co by sie 6h oplacali stac nie trafilam. Chyba tylko do muzeum watykanskiego ale to max poltorej godziny...
    a i do Afrykanarium kiedys 45min stalam... boze jakie to bylo cudowne tz zabral dziecko a ja 45 min tak sobie po prostu stalam i mialam swiaty spokoj... big_grin

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • ichi51e 26.07.19, 14:42
    A dodam jeszcze ze bardzo wiele rodzin ktore stalo w ogonie na to proste rozwiazanie nie wpadlo i tak stali cala rodzina a dzieciaki narzekaly...

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • arwena_11 26.07.19, 14:43
    swego czasu ok 1,5h stałam w kolejce na Mount Blanc - no ale tam nie weszłabym szybciej wink
  • profes79 26.07.19, 14:38
    Tak naprawdę takie dłuższe czekanie zaliczyłem tylko na paradzie z okazji urodzin królowej (w Londynie) - no ale tam jak impreza zaczynała sie około 12 to już od 8 stałem przy barierkach coby potem nie musieć po drzewach skakać smile Wziąłem sobie czytnik, mp3 i z filozoficznym spokojem spędziłem te 4h oparty o barierkę.
    Stania 6h w kolejce do kolejki sobie nie wyobrażam. Zapewne też dlatego nie grozi mi wjazd nią kiedykolwiek...

    --
    Witoldzbazin i Big_news - mała (na szczęście) wesoła gromadka trolli FŁ
  • ichi51e 26.07.19, 14:41
    Kurcze w tyle czasu to juz by tam czlowiek wlazl 2 razy

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • malia 26.07.19, 14:39
    W życiu bym tyle nie czekała, nawet 3 godziny to kosmos.
  • arwena_11 26.07.19, 14:41
    W sześć godzin to można wejść na Kasprowy, zjeść obiad i zejść lub spokojnie zjechać.

    Kiedyś też mieliśmy w planach wjazd. Jak zobaczyliśmy kolejkę i dowiedzieliśmy się, że ze 3h. Poszliśmy z dzieciakami na nogachtongue_out
  • triss_merigold6 26.07.19, 14:48
    Odpuszczam. 6 godzin mogłabym czekać na SOR w razie konieczności, ale nie do atrakcji.
  • nenia1 26.07.19, 14:49
    Ja mam ogólnie problem z czekaniem, jak musiałam czekać na autobus czy tramwaj na przystanku to zazwyczaj szłam pieszo na następny przystanek, tak mnie męczy stanie i czekanie, lubię ruch, więc 6 godzinna kolejka to dla mnie kosmos, jeszcze na Kasprowy, jakby nie można było tam wejść. Zresztą ogólnie staram się unikać popularnych miejscówek, czasem się oczywiście chce coś bardzo zobaczyć więc i tłum nie zniechęci, na szczęście alternatywą bywa zakup biletów przez internet, tak zrobiliśmy przykładowo w Alhabrze i ominęliśmy kolejki.
  • bi_scotti 26.07.19, 15:01
    Przypomnialy mi sie calonocne kolejki po bilety na Warszawskie Spotkania Teatralne czy na Jazz Jamboree w latach 70tych ... eh, memories big_grin I kolejki w PKP kolo Rotundy po bilety kolejowe np. do Bulgarii czy Rumunii - inne czasy, inna ja wink Czy jest jakas atrakcja turystyczna, ktora by mnie dzis zmobilizowala do bycia az tak dedicated? Hmmm .... watpie ... moze ewentualnie jakas opcja personal meeting/spotkania Banksy i uscisniecia mu reki z szansa na selfie ... ale to sie nie zdarzy wiec nope, nie widze sie stojacej w 6-godzinnej kolejce "for fun" - lekarz/lekarstwo/szpital to zupelnie inna sprawa. Cheers.

    --
    "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
    Leonard Cohen
  • bialeem 26.07.19, 15:17
    Tak, ale wtedy kolejki były po wszystko i kolejkowanie było sportem narodowym. Ja już na tyle młoda, że w kolejkach stałam tylko po koszyk i krótko w ogonkach do sklepów posiadających panie za ladąsmile
    Moja matka się zawsze śmiała, że Polak w kolejce, to inny typ człowieka. Zawsze mu się dobry humor i żarty włączają i zaczyna lubić wszystkich dookoła. W kilku kolejkach w jakich stałam dłużej była to 100% prawda.

    --
    "weź takie rady, zwiń ciasno i rozważ znaczenie słowa "czopek""
  • bi_scotti 26.07.19, 15:26
    bialeem napisał:

    > Tak, ale wtedy kolejki były po wszystko i kolejkowanie było sportem narodowym.

    Nie chce sie czepiac ale przez duza czesc "epoki Gierka" kolejki nie byly "po wszystko" a nawet jak byly np. po arbuzy w lecie czy pomarancze w zimie, to byly bardzo manageable, to nie byl wtedy jeszcze "sport narodowy". Dlatego zreszta stanie w kolejkach po tzw. "dobra kultury" typu bilety na jakies concerts czy sztuki teatralne to byly troche fanaberie bardzo specyficznego marginesu populacji smile Nawet po passports kolejki nie byly az takie horrendalne - do zlozenia dokumentow stalo sie jakies 2-3 godziny, po odbior dostawalo sie numerek. Dramat (black comedy?) kolejek w PRL to juz raczej przelom lat 70/80 no i cale lata 80te ... Za Gierka to nawet wiele ksiazek mozna bylo kupic bez kolejki - takie cuda byly tongue_out Cheers.


    --
    "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
    Leonard Cohen
  • asia_i_p 26.07.19, 22:56
    O - masz rację! Przypomniało mi się, jak przy dwudziestym Festiwalu Piosenki Aktorskiej we Wrocławiu o czwartej jechałam przez pół śpiące pół budzące się miasto i stałam w kolejce do kas w Operetce dobrych parę godzin, żeby kupić bilety na finał. Warto było.

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • baltycki 27.07.19, 09:14
    bi_scotti napisała:

    > Przypomnialy mi sie calonocne kolejki po bilety na Warszawskie Spotkania Teatra
    > lne

    Przypomnialas mi piekna historie, jak kombinowano, aby dostac sie na spektakl Teatru Starego, mimo braku biletow w kasie. Opowiedziec? smile
  • tojamarusia 26.07.19, 15:09
    Żebym stała w takiej kolejce to musiałabym solidnie zgłupieć. Inna sprawa, że nie ma opcji, żebym w sezonie pojechała do Zakopanego. Mam organiczny wstręt do tłumów, kolejek i turystycznych spędów.

    --
    http://emotikona.pl/gify/pic/pajak.gif
  • bialeem 26.07.19, 15:14
    Rezygnuję. Zrezygnowałam z 1,5-2h kolejki na Gibraltarze, a w perspektywie był rezerwat małp i piękne widoki. Zrezygnowałam z Eiffla i zamiast tego połaziłam po Paryżu. Nie jestem stworzona do kolejek. Może bym wystała 1,5h gdybym była przy jakimś cudzie na drugim końcu świata, ale takiego cudu nie kojarzę.

    --
    "weź takie rady, zwiń ciasno i rozważ znaczenie słowa "czopek""
  • joanna_poz 26.07.19, 15:24
    ja podobnie.
    2 lata temu bylismy jeden dzien w Wenecji w srodku lata - nie weszlismy kompletnie nigdzie do środka na zwiedzanie, bo wszedzie byly tak gigantyczne kolejki, że slabo mi juz bylo na ich widok.
    za to wszystko obejrzelismy z zewnatrz.

    kolejki to nie dla mnie.
  • em_em71 26.07.19, 22:53
    Rezerwat małp? Wjechalisny wlasnym samochdem. Malpy siedzialy na parkingu.
  • claudel6 27.07.19, 01:47
    byłam w Paryżu z 5 razy i ani razu nie zaliczyłam Eiffla. ale za to naprawdę dobrze poznałam miasto, jak na turystę oczywiście.
  • lot_w_kosmos 26.07.19, 15:20
    Ja czekam, ponieważ nie jadę w wakacje do Polski w lipcu i sierpniu.
    W takie słynne miejsca to ja jadę od października do maja.
  • malia 26.07.19, 15:34
    A jak myślicie - jakie jest prawdopodobieństwo tego, że oni stoją, bo nie wiedzą jak wejśc, nie wiedzą jak długo się idzie i którędy? Do Kuźnic pewnie przyjechali samochodem albo busem, stanęli i stoją.
    Ja na przykład spotkałam człowieka, który nie wiedział jak wejść na Śnieżkę od stacji kolejki, miał zamiar pospacerować i zjechać, bo nie wiedział, że można wejść i jak, nie wiedział, że tam prowadzi droga.
    Chyba, że samo jechanie jest atrakcją.
  • kosmos_pierzasty 26.07.19, 16:15
    Rezygnuję.
  • mildenhurst 26.07.19, 16:20
    Niektórzy stoją bo nigdy nie jechali tą kolejką. Nie o sam Kasprowy chodzi, a o wjazd na niego. Taka atrakcja dla tych co pierwszy raz w górach.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka