Dodaj do ulubionych

Dziecko ma wakacyjny luz czy ma ćwiczyc mózg

26.07.19, 14:24
też latem. Była u mnie wcozraj znajoma. Akurat kilka dni jesteśmy w domu, do córki na cały dzień przyszła koleżanka. Bawiły sie klockami, potem poszły do ogródka. Znajoma pyta sie do ktorej bedzie kolezanka- mowie ze pewnie do 20-21. "To kiedy twoja X będzie sie uczyc? Jutro dasz jej podwójną porcje". Głupiałam, stoję z 2 filiżankami kawy w ręku i intensywnie myśle...koleżanka mnie łaskawie uświadomiła o co jej chodzi. Jej dziecko rok starsze od mojego (do drugiej klasy SP idzie) i ma codziennie zaplanowane zajecia "umysłowe" jak to ona określiła. A to ma zrobić ileś tam z matematyki, a to coś napisać, przepisać, narysować. Codziennie czytanie. Bo ze jak dziecku mózg w wakacje nie pracuje to sie rozleniwia i potem efekty w szkole marne...no przyznam ze moja córka jak narazie to ma wakacyjny luz. Tzn 2 dni układała technicsa, jakis tydzien meczyła sudoku - ale sama chciała tak jej spodobało...i tyle. A wasze dzieci ćwiczą mózgi w wakacje?
Edytor zaawansowany
  • jehanette 26.07.19, 14:29
    Oczywiscie. Codziennie czyta, co tylko chce. Cwiczy matematyke obliczajac czy jej starczy na lody. Sensoryke na piasku i w wodzie. Rownowage nana kraweznikach. Pisanie na tajnych zapiskach w swoim pamietniczku. Historia, geografia i etnografia tez wpadają, flora i fauna Polski rowniez. I tak dalej smile

    --
    Error 404
  • hanusinamama 26.07.19, 14:33
    NO ja próbowałam tłumaczyć, ze moja ma w waakcje mózg czym innym zajęty...ale sie dowiedziałam ze mózg wtedy nie pracuje....mhmmm
  • taki-sobie-nick 26.07.19, 22:42
    Mózg pracuje zawsze, kiedy spotyka się z wyzwaniem, bo inaczej nie może. tongue_out A zmiana rodzaju zajęć jest dla niego wręcz korzystna.
  • princy-mincy 26.07.19, 15:41
    Ooo, to coś jak u nas- moje dzieci ćwiczą w ten sam sposób wink
  • mama_kotula 26.07.19, 16:10
    O, to jak moja, cały czas się czegoś uczy. Plus instrument, tu sie sama pilnuje i chce, nawet na wczasy nad morzem kazała sobie dowieźć wiolonczelę.
  • crulotka 26.07.19, 16:37
    Cudowny komenatrz! Bardzo popieramsmile
  • ichi51e 26.07.19, 14:32
    Zasadniczo badania pokazuja ze wakacyjny luz poplaca. Jest regres ale krok do tylu zeby byly dwa do przodu. Jak kto lubi

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • bialeem 26.07.19, 14:48
    Jakie? Bo ja kojarzę dokładnie odwrotne. Co nie zmienia faktu, że nie katowałabym bonusowo.

    --
    "weź takie rady, zwiń ciasno i rozważ znaczenie słowa "czopek""
  • hanusinamama 26.07.19, 15:09
    NO ale czy wszystko musi sie konczyc sukcesem?? Całe zycie dzieciak ma tyrać aby osiagnąc sukces. Do szkoły chdozi 10 mcy, 2 moze sobie pobimbać. Taki urok dzieciństwa ze nie ma urlopu 2 tygodniowego a pełne 2 miesiace labyyyyyyyy
  • rexona_sport 26.07.19, 16:24
    Pewnie ze tak! Całe wakacje z matematyka, brrrr
  • australijka 26.07.19, 14:32
    Ja myślę, że ćwiczenie mózgu to nie tylko wakacyjna mini szkoła. Każda nowa umiejętność, nowa znajomość, nowa książka, wycieczka, miasto, kino to ćwiczenie mózgu. Bo mózg już taki jest, że się ćwiczy nawet gdy go o to nie podejrzewamy.
    Stara dobra maksyma. Pracujesz fizycznie, rozwijaj mózg ćwiczeniami umysłowymi i na odwrót. A czytanie to czysta przyjemność a nie obowiązek o ile widzi się czytających i dyskutujących rodziców. Wystarczy po przyjściu do domu odłożyć wszystkie telefony do koszyczka w przedpokoju.
  • hanusinamama 26.07.19, 14:35
    Moja aktualnie zaczytana w komiksie...no ale to nie ejst czytanie. Ma siedziec i czytać na głos. |Mówie ze moja srednio lubi na głos (kto lubi??) ze sobie na lezaku polegiwuje, czyta i chichra się....ale to nie to samo. Codziennie 4-5 stron czytania na głos inaczej nie osiągnie sukcesu. Ponieważ na słowo "sukces" mam drgawki połączone z mdłosciami....odpuściłam dyskusję.
  • jehanette 26.07.19, 14:44
    Rzyg. Czytac na glos zaczelam jak dziecku zaczelam czytac. Od pierwszej klasy czytalam po cichu, moja corka tak samo.

    --
    Error 404
  • australijka 26.07.19, 14:59
    Wiesz ja myślę, że powinnaś odciąć się od tej pani. Szkoda, że dziecko nie może. Przypomina mi panią Dulską , która kazała chodzić mężowi wokół stołu zamiast iść na spacer po mieście. Pełna kontrola. Ja miałam koleżankę, której mam mówiła " Gabrysiu nie pozmywałaś talerzy. Za karę będziesz czytać zamiast iść na podwórko". Ja książki dostawałam w nagrodę. Ta pani jest blisko mamy Gabrysi. A co ma na myśli mówiąc o sukcesie? Sukces niejedną ma twarz. Czy mama odniosła sukces? Na ile jest przekonana, że to dzięki codziennemu, głośnemu czytaniu lub właśnie klapa przez jego brak.
  • zona_glusia 26.07.19, 15:55
    Ja lubię czytać na głos. Mogłabym zawodowo nagrywać audiobooki, jeśli ktoś by chciał mnie zatrudnić w takim charakterze.
    A co do twojej znajomej, to uważam, że krzywdzi dziecko zabierając jej wakacyjny luz i obrzydza jej uczenie się.
  • rexona_sport 26.07.19, 17:03
    Mogłabyś nagrywaći wrzucać na yt, ja chętnie słucham audiobooków jak ktoś fajnie czyta, kanały z książka czytana maja dużo subskrypcji a z tego podobno i jakaś kaśka się robi (nie wiem jak ale są tu ematki z kanałem na yt)
  • zona_glusia 26.07.19, 19:05
    Pomysł fajny smile ale istnieje kwestia praw autorskich.
  • double-facepalm 27.07.19, 19:28
    zona_glusia napisał(a):

    > Pomysł fajny smile ale istnieje kwestia praw autorskich.
    Z innego forum:

    "(W domysle: autor posta cytuje ustawę o prawach autorskich i pokrewnych)
    >>Art. 33-1. Wolno korzystać z już rozpowszechnionych utworów dla dobra osób niepełnosprawnych, jeżeli to korzystanie odnosi się bezpośrednio do ich upośledzenia, nie ma zarobkowego charakteru i jest podejmowane w rozmiarze wynikającym z natury upośledzenia.<<

    Stąd prosty wniosek, że Jikan MOŻE nagrać dowolnego audiobooka o ile:
    1. Ne weźmie za to wynagrodzenia (co NIE oznacza, że nie może wziąć za to pieniędzy np. na pokrycie udokumentowanych kosztów lub może też pojechać po bandzie i założyć fundację wspomagającą grupę opisaną w punkcie 2 - niżej wink
    2. zadeklaruje, że jego kanał na youtube jest stworzony aby oświecić ludzi niewidomych - audio jak najbardziej "odnosi się bezpośrednio do ich upośledzenia".

    <<

    BTW: Hejterki sio, przykro mi, że współczesny język prawniczy obraża osoby niewidome.
  • double-facepalm 27.07.19, 19:20
    rexona_sport napisał(a):

    > Mogłabyś nagrywaći wrzucać na yt, ja chętnie słucham audiobooków jak ktoś fajni
    > e czyta, kanały z książka czytana maja dużo subskrypcji a z tego podobno i jaka
    > ś kaśka się robi (nie wiem jak ale są tu ematki z kanałem na yt)
    "Kaśka się robi" jeżeli widzowie nie uciekają w c*olerę po tym, jak im się wyświetla przydluga i nudna reklama.
  • double-facepalm 27.07.19, 19:14
    hanusinamama napisała:

    > Moja aktualnie zaczytana w komiksie...no ale to nie ejst czytanie. Ma siedziec
    > i czytać na głos. |Mówie ze moja srednio lubi na głos (kto lubi??) ze sobie na
    > lezaku polegiwuje, czyta i chichra się....ale to nie to samo. Codziennie 4-5 st
    > ron czytania na głos inaczej nie osiągnie sukcesu. Ponieważ na słowo "sukces" m
    > am drgawki połączone z mdłosciami....odpuściłam dyskusję.
    Kolezanka nawiedzona. Jeśli jej osobiste dziecko nie ma trudności w nauce i nie jest pod opieką PP to przesadza.
  • dziennik-niecodziennik 29.07.19, 09:42
    sa badania ktore wykazuja, ze dziecko ktore juz czyta płynnie - nie powinno czytac na głos. chodzi o to ze sie rozmija to co widzą i czytają oczy a to co wypowiadają usta. przy pewnym stopniu wprawy w czytaniu (naprawde nie takim znów ogromnym) różnica ta jest na tyle szybka ze czytanie na głos pogarsza jakosc czytania "oczami" (spowalnia przetwarzanie). dlatego na glos czyta sie do momentu osiągnięcia względnej płynnosci.
    poza tym czytanie na glos rozkojarza. zamiast skupic sie na tresci, dziecko skupia sie na pojedynczych wyrazach i składaniu ich w zdania, a nie mysli o tym co z nich wynika.
    jak czyta płynnie - niech czyta cicho.


    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • dziennik-niecodziennik 29.07.19, 09:44
    różnica duza, nie szybka smile

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • iwoniaw 26.07.19, 14:42
    Moje dzieciątka mają wakacyjny luz i na tym polega obecnie ćwiczenie ich mózgów. Czytają dla rozrywki tyle, ile same chcą i to, co chcą. Poza tym grają na straszliwym kompie. Jeżdżą na rowerach. Pływają. Oglądają filmy. Snują się. Jeżdżą na zaplanowane wycieczki turystyczno-krajoznawcze. Śpią do południa. Grają w planszówki. I tak dalej. Robią tak od lat i jeszcze nie stwierdzono dramatycznych skutków tej działalności dla efektów szkolnych big_grin


    --
    "Lubię muzykę poważną, ale nie jestem aż takim zwolennikiem klasyki, żeby puszczać ją sobie w domu." (Zbigniew Boniek)
  • dido_dido 26.07.19, 14:59
    Zapytałabym znajomą jak sama zamierza spędzić swój urlop - będzie się uczyć koreańskiego, studiować przepisy podatkowe czy analizę matematyczną? Bo inaczej wróci do pracy rozleniwiona i głupsza niż jak szła na urlop smile
  • aaa-aaa-pl 26.07.19, 15:05
    Moje dziecię całe życie czytało dla przyjemności ( teraz czyta po angielsku) - nigdy nie był zmuszany do tej czynności.
  • berdebul 26.07.19, 15:07
    Na początku SP, kiedy dziecko jeszcze uczy sie pisać, trenuje czytanie itd to jednak warto te umiejętności ćwiczyć. Po wakacjach w II i III klasie bywa trudno, jak przez 3 miesiące dzieci nie miały w rękach pióra, czy książki.
  • hanusinamama 26.07.19, 15:17
    Wiesz moja 7 latka wypissała w sumie 20 pocztówek, łacznie z adresami. Poza tym coś tam co chwile pisze w 65478 maciupkich notatniczkach które są jej "niezbędne". Wczoraj np spisała mi przepis na ciasto bezowo-kawowe, bo uwielbia wiec jej babcia przez tel dyktowała.
    Czyta aktualnie komiksy. Wczesniej którki kryminał dla dzieciaków. Jak dla az nad to ma ćwiczeń...
  • ichi51e 26.07.19, 15:41
    Tak. Ale sa dzieci ktore tego nie robia. Leza przed tv i tabletem i nawet guzika w spodniach nie zapna bo chodza w pizamie...

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • kryzys_wieku_sredniego 26.07.19, 16:20
    Mój syn tego nie robi sam z siebie - no sporadycznie mu się zdarza - na co dzień bawi się klockami, rysuje, bawi się z kolegą, z psem, w weekendy robimy coś razem, jutro kajaki, tydzień temu muzeum przyrodnicze w ni dziele zoo.
    No nie chce sam sobie pisać czy notować, śpiewać itp, no chyba że mapę rysuje bo potrzebna mu do kampanii wojskowej ;P
  • berdebul 27.07.19, 20:16
    Twoja. A setki dzieci uczą się obsługi nożyczek w przedszkolu (jak dobrze pójdzie), bo w domu nie ma. Nie mówiąc o notesikach, kolorowych długopisach, czy plastelinie.
  • mama_kotula 27.07.19, 21:14
    > Twoja. A setki dzieci uczą się obsługi nożyczek w przedszkolu (jak dobrze pójdzie), bo w domu nie ma. Nie mówiąc o notesikach, kolorowych długopisach, czy plastelinie.

    No niestety. A wakacje spędzają przed tv i tabletem, w najlepszym wypadku ganiając po podwórku (to dobrze).
  • jdylag75 29.07.19, 10:13
    Ale czy musztrowanie jednego dziecka cokolwiek tutaj zmieni? Dalej te setki dzieci nie będą umiały prawidłowo trzymać ołówka.
    W wakacje dzieci maja szansę czerpać wiedzę wszystkimi zmysłami, w ruchu, a to dla nich najlepsze i najbardziej efektywne. Moga się bawić ze sobą, kłócić i dogadywać. Tego nie ma 10 miesięcy w szkole.
  • czekoladazkremem 26.07.19, 15:09
    Mojej znajomej syn już w czerwcu miał zakupione podręczniki i ćwiczenia do następnej klasy i przez wakacje systematycznie je przerabia, połowę matematyki już zrobił. Jedzie też na dwa obozy - jeden z intensywną nauką angielskiego, drugi - dwutygodniowy kurs gotowania. W przerwie między wyjazdami odwiedzają z matką muzea - ma listę, co powinien przez wakacje zobaczyć. Każdego dnia ma obowiązek obejrzeć film dokumentalny i zrobić krótką notatkę na temat tego, o czym się dowiedział. Plus codziennie wieczorem oglądanie "Faktów", żeby wiedzieć, co się na świecie dzieje. Wieczorem co najmniej godzinny trening - bieganie, rower, siłownia. Dwa razy w tygodniu może się spotkać z kolegami.
  • hanusinamama 26.07.19, 15:15
    Pewnie dziciak z utęsknienie czeka na rok szkolny....
  • ichi51e 26.07.19, 15:43
    No... przynajmniej w szkole odpocznie biedak.

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • danaide 26.07.19, 15:32
    czekoladazkremem napisała:
    Plus codziennie wieczorem oglądanie "Faktów", żeby wiedzieć, co się
    > na świecie dzieje.

    big_grin big_grin big_grin
  • mary_lu 26.07.19, 16:30
    Mój od zawsze ogląda z babcią dzienniki, tak samo robiłam jak byłam mała. Uwielbiałam to. Najbardziej wypadki i klęski źywiolowe. I te pytania zadawane z oczami jak .5 złotych.
  • mankencja 27.07.19, 19:36
    Z bratem bawiliśmy się w prezenterów wiadomości. Najczęściej powtarzaną przez nas w zabawie frazą było "X zginęło, a Y zostało rannych"

    --
    kot
    lemur
  • czekoladazkremem 26.07.19, 17:55
    Nio, też się uśmiałam
  • bialeem 26.07.19, 15:54
    Jeżu. Biedny.

    --
    "weź takie rady, zwiń ciasno i rozważ znaczenie słowa "czopek""
  • kryzys_wieku_sredniego 26.07.19, 15:22
    My czytamy, tak jest to nauka, bo syn czytać nie lubi (jest w wieku dziecka twojej koleżanki).
    Czytamy, bo ma braki a w drugiej klasie należy dobrze czytać.
  • hanusinamama 26.07.19, 15:25
    Ale to dziecko nie ma braków. Ani w czytaniu, ani w pisaniu ani w matematyce...tak na zaś. MOja czyta płynnie, sama czyta sobie po cichu krótkie ksiązki, teraz ma fioła na punkcie komiksów. Wiec po gruszke mam jej kazać siadać przy mnie i czytać na głos....
  • dzidzia_ch 26.07.19, 15:32
    Moja córka w wieku 5-8 lat na wakacjach uwielbiała rozwiązywać książeczki edukacyjne typu połącz elementy,znajdź 5 szczegółów itp.
    Pamietam ,że jak na plazy zobaczyła to jakas mama koleżanki oli to była oburzona ,że zmuszam dziecko do nauki 😀.
    Obecnie ta sama córka leży na plazy i czyta lekturę bo uznała ,że chce miec luźniejszy wrzesień - zaczyna 1 klasę liceum .
    Syn z zajęć szkolnych wybrał wf - od rana do wieczora gra w piłkę,pływa w morzu,jeździ na hulajnodze i pływa na windsurfingu

    --
    Aniołek (5.X.2009)
    Oleńka
    Antos
  • mama_kotula 26.07.19, 16:12
    > MOja czyta płynnie, sama czyta sobie po cichu krótkie ksiązki, teraz ma fioła na punkcie komiksów.

    Komiksy paragrafowe znacie? suspicious to aktualny bzik mojej siedmiolatki smile
  • memphis90 26.07.19, 16:15
    Co to?

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • mama_kotula 26.07.19, 16:27
    To gry w formie książki - w tym przypadku komiksu, w których "porusza się" między ponumerowanymi kadrami, wypełnia zadania, znajduje przedmioty, przez co fabuła idzie do przodu. Są mniej i bardziej zaawansowane, dla 7-latka będą okej np. "Hokus i Pokus" i "Rycerze"

    foxgames.pl/rycerze/
  • memphis90 26.07.19, 16:53
    Zła kobieto, właśnie musiałam kupić sześć, całe sześć pozycji komiksów i jedna książkę!!!

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • mama_kotula 26.07.19, 19:37
    big_grinDDDDD Polecam się na przyszłość! <odchodzi, ciesząc się z dołożenia kolejnego kamyczka do budowania Imperium Zła>
  • sko.wrona 27.07.19, 00:00
    Zła, niedobra kobieto, miałam do końca wakacji nie kupować książek 😭
  • beznickova 27.07.19, 20:03
    Ooo, brzmi megafajnie, a poleciłabyś coś dla nieco starszego dziecka (10-latek)? smile Przeglądam sobie właśnie dostępne tytuły, ale nie do końca wiem, czego się spodziewać.
  • mama_kotula 27.07.19, 21:20
    Na pewno "Mystery". Zabawne i fajne.
    Opcjonalnie Piraci, obie części, ale one są wredne, bywa, że fałszywy trop ciągnie się przez kilkanaście kadrów, po czym jebs, sorry, nie wyszło ci, zacznij se od początku. Jeśli dziecko się nie zrazi, to można probować.

    Acz moi rodzinni 10-latkowie całkiem dobrze bawili sie przy Rycerzach - pierwsza część jest w miarę prosta, druga się rozkręca, wprowadzając levelowanie postaci, punkty doświadczenia, walki przy użyciu jakiegoś ustrojstwa (zastąpiliśmy kręcenie ustrojstwem rzucaniem kostką ośmiościenną, polecam), sporo fajniej jest.

    Nie wiem, jak z paragrafówkami z Sherlockiem Holmesem, tu jest już klasyczne dochodzenie, potrzeba robienia notatek i jest to trudne raczej.

    Jakby co, to nie polecam paragrafówek z serii "Zagubieni", to chłam edukacyjny wyglądający jak broszurka turystyczna, a nie porządna gra paragrafowa wink
  • beznickova 28.07.19, 08:54
    Dzięki wielkie! smile

    Przy tym Sherlocku (dziecko bardzo zajawione na punkcie detektywistycznych klimatów) właśnie zaczęłam się wahać, bo opis brzmiał trochę, jakby grupą docelową byli dorośli/nastolatki, ale jak chwyci, to pewnie przetestujemy w którymś kolejnym rzucie smile
  • hanusinamama 26.07.19, 22:13
    Nie znacie...juz szukacie w necie.
  • morekac 26.07.19, 15:35
    Może niektórzy tak mają, że jak się nie edukują w szkole, to im mózg nie działa. Nic nie poradzisz.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • heca7 26.07.19, 15:36
    Mój był na dwutygodniowym obozie językowym w Brighton gdzie mieszkal u ludzi nie znających polskiego z 3 kolegami- z Francji, Włoch i Rosji. Codziennie szedł do autobusu , jechał do szkoły na 4 godziny angielskiego. Samodzielnie szwendal się po obcym mieście, zamawiał jedzenie i dysponował kasą. Ma 14 lat i sądzę, że dużo mu to dało. Teraz więc może sobie posiedzieć i pograć w minecrafta na xboxie, podobno to też rozwija wink
    Drugi jest na obozie harcerskim, 3 tygodnie. Też niezła nauka przetrwania. W zeszłym tygodniu mieli 3 dniowy rajd. Sami nieśli namioty, plecaki, karimaty. Ma 12 lat. Jak wróci będzie mógł leżeć do góry gwizdkiem. Do 7 sierpnia kiedy rodzinnie wyjeżdżamy wink

    --
    Na Halloween przebiorę się za okres. A potem spóźnię się i wszyscy będą się bali wink
  • chocolatemonster 26.07.19, 21:35
    Ale ekstra!
  • kosmos_pierzasty 26.07.19, 16:02
    Luz.
    Jedyne co to staram się usiąść do angielskiego z dzieckiem. Codziennie to nie wychodzi, na wyjazdach też nie, ale jak jest w domu, to trochę siadamy w miarę możliwości i chęci.
  • la_mujer75 26.07.19, 16:10
    Moi maja luz. Fakt- że sporo starsi - jeden będzie szedł do VI klasy, a drugi do I klasy L.O. Naukę czytania opanowali wiele lat temu wink
    Starszy- sam z siebie - uczy się codziennie hiszpańskiego (góra 15 -20 minut). I czyta, czyta... Teraz na tapecie ma Kinga i Koonza. Czyli to sama przyjemność, bez wysiłku intelektualnego.
    Młodszy - nic "rozwijającego" nie robi.
    Mają przykazany całkowity reset. Zwłaszcza Starszy zasłużył sobie na to.
    Za to pomagają w codzienny obowiązkach- co w ciągu roku szkolnego ich to w dużej mierze omija - drobne zakupy, rozpakowywanie, zapakowywanie zmywarki, rozwieszanie prania, układanie ciuchów, podlewanie ogródka, odkurzanie, mycie podłogi, itd.
    Bardzo mi się to podoba smile
    Pewno z niecierpliwością czekają, jak my (ja i mąż) wyskoczymy do znajomych, a oni zostaną sami na kilka dni. Założę się, że od rana do późnej nocy będą tylko grali na kompie.


  • memphis90 26.07.19, 16:15
    Moje maja w wakacje defragmentację dysku, żeby poukładać wiedzę, wyrzucić bzdury i mieć więcej miejsca na głupoty z kolejnego roku szkolnego.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • fawiarina 26.07.19, 16:46
    big_grin
  • mary_lu 26.07.19, 16:43
    Oczywiście - głupia matka. To dziecko będzie miało mózg zamknięty jak puszka. Raczej nie będzie lubiło czytać i jak tylko wyrwie się od matki, to zaprzestanie jakiejkolwiek edukacji.

    Mój syn jest właśnie na obozie windsurfingowym. Cały dzień kombinuje jak skompletować sprzęt, a potem postawić żagiel i złapać wiatr. Po kilku dniach miałam wraźenie, ze jest doroślejszy o 2 lata

    Czyta od zawsze sam, bo wiedziałam, ze nie wolno go zmuszać, tylko rozkładać po domu fajne książki. Jak miał 9 miesięcy to zaczął wgapiać się w obrazki i przekładać strony, od tej pory bez ksiąźki widuje się go rzadko.

    Do gier na konsoli czy kompie podchodzi jak do ważnego zadania - czyta podręczniki, gazety, ogląda filmy na yt. Jest chodząca encyklopedią kaźdej gry która akurat go kręci.

    Angielski zna bardzo dobrze, całe wakacje sobie coś czyta, ogląda, łapie nowe słówka. Sam zupełnie. Ale jakby wolał latać do zmroku z piłką, to nawet uważałabym, że lepiej spędza czas i bardziej rozwijająco, niż w tych swoich słówkach i książkach.

  • mrs.solis 26.07.19, 18:31
    Moja corka na koniec szkoly przynosila zestaw zadan , ktore miala rozwiazywac podczas wakacji. W pierwszym roku probowalam ja zmuszac zeby to robila. W nastepnych latach wszystko od razu wyrzucalam. Dzieciak chodzi do szkoly , po szkole odrabia zadania domowe, dwa razy w tygodniu zajecia dodatkowe z matematyki plus zadania domowe i w sobote polska szkola plus zadania domowe. Uwazam, ze wakacje powinny byc do tego zeby robila to na co ma ochote. Jedynie codziennie musi czytac to wszystko.

    --
    http://s17.rimg.info/94f1aa849ae7d6fc1cd7782d5aa29dac.gif
  • obrus_w_paski 26.07.19, 18:45
    Akurat dzisiaj rozmawiałam z koleżanka z pracy na obiedzie i pytałam się jej jak tam dzieci (8-10 lat) a ta mi na to, ze spoko, wczoraj usłyszała super feedback od nauczycielki matematyki - okazało się zw koleżanka im załatwiła lekcje 2 razy w tygodniu. Zaznaczam- nie maja problemów w szkole ani z matematyka
  • nangaparbat3 26.07.19, 18:56
    Wakacje są po to, żeby dzieci zapomniały o szkole, o obowiązkach, "zresetowały się".
    Ta kobieta znęca się nad dzieckiem, działa wbrew jego potrzebom, naraża zdrowie. Piszę to zupełnie serio.
    Zastanawiam się, co można zrobić w takiej sytuacji. ona dziecka nie bije - ale dręczy.
    Uważam, że powinno się interweniować, natomiast nie mam pojęcia, w jaki sposób - żeby było skutecznie i nie zaszkodziło jeszcze bardziej. Najlepiej żeby matka poszła na terapię - może.

    --
    "Koło Wiedeńskie najchętniej z Heideggera czerpało przykłady dla swej tezy, że twierdzenia filozoficzne pozbawione są sensu."
  • bistian 26.07.19, 19:04
    Panią trzeba izolować od społeczeństwa, bo ma idiotyczne pomysły smile
    Mózg wypoczęty i nie obciążony pracą, sam sobie znajdzie zajęcie.

    W naszym systemie szkolnym, jest jedna dłuższa przerwa, oprócz tej świątecznej. Byłoby lepiej, gdyby takie przerwy tygodniowe były co dwa miesiące. Mózg przemęczony jest nieefektywny. Obecny system jest nieskuteczny, mózg musi mieć czas na przeorganizowanie wiadomości i uporządkowanie tego, a do tego konieczny jest czas bez obciążenia i dodatkowo, codziennie czas na długi sen.
  • triss_merigold6 26.07.19, 19:29
    Byłoby lepiej, gdyby takie przerwy tygodniowe były co dwa miesiące.

    Jasne, a co w tym czasie rodzice mieliby zrobić z dziećmi? Mowa o tych rodzicach, z którymi dzieci mieszkają, oczywiście.
  • iwoniaw 26.07.19, 19:36
    Chyba to samo, co robią w 11 tygodni wakacji cięgiem?


    --
    "My jesteśmy Rada Puchaczy - każdy w lesie wie, co to znaczy"
  • triss_merigold6 26.07.19, 19:39
    Wyjazd na obóz w listopadzie, a na wczasy z rodzicami w marcu?
    System organizacji odpowiednika "Lata w mieście" co dwa miesiące z rejestracją elektroniczną, potwierdzaniem się, opłacaniem z góry posiłków etc. formalnościami?
    Skorelowanie wakacji uczniów co dwa miesiące z wakacjami przedszkolaków i systemem przedszkoli zastępczych?
  • iwoniaw 26.07.19, 19:49
    Być może. Przedszkolaków bym tu w ogóle nie liczyła, bo to jednak - przynajmniej w PL - inny system niż szkoła i w zasadzie nie widzę przeszkód, by pracowały cały rok, a dzieci na wakacje rodzice zabierali wówczas, gdy sami mają urlop, a starsze rodzeństwo wakacje szkolne.

    Bo jednak badania rzeczywiście wskazują na to, że lepiej jest mieć co kilka miesięcy te 2 tygodnie wolnego, niż identyczną ilość wakacji w jednym kawałku.


    --
    "My jesteśmy Rada Puchaczy - każdy w lesie wie, co to znaczy"
  • bistian 26.07.19, 20:03
    triss_merigold6 napisała:

    > Jasne, a co w tym czasie rodzice mieliby zrobić z dziećmi? Mowa o tych rodzicac
    > h, z którymi dzieci mieszkają, oczywiście.

    Niemcy tak mają, oprócz tego, w każdym landzie inaczej. Jakoś sobie radzą.
    W tygodniu dzieci mają zajęcia z gotowania, czasami wycieczki.
    Nie trzeba zamęczać ucznia bez rezultatów, tylko dla zasady.
  • triss_merigold6 26.07.19, 21:44
    W Polsce jest wystarczająco wiele rzeczy i zjawisk, z którymi trzeba "jakoś sobie radzić", kolejne są zbędne, zwłaszcza rodzicom.
    Czyli w tygodniach wolnych od szkoły, dzieci mają zajęcia zorganizowane w szkole. Aha. Faktycznie, trzyma się kupy.tongue_out
  • bistian 27.07.19, 19:08
    triss_merigold6 napisała:

    > W Polsce jest wystarczająco wiele rzeczy i zjawisk, z którymi trzeba "jakoś sob
    > ie radzić", kolejne są zbędne, zwłaszcza rodzicom.
    > Czyli w tygodniach wolnych od szkoły, dzieci mają zajęcia zorganizowane w szkol
    > e. Aha. Faktycznie, trzyma się kupy.tongue_out

    Nie zrozumiałaś, nie pierwszy i nie ostatni raz wink
    Dzieci mają wolne od szkoły. W tym czasie zazwyczaj spotykają się ze znajomymi, trochę polenią w domu, czy u rodziny, jest to zwykły odpoczynek.
    W szkole, podczas normalnej nauki mają również luźniejsze zajęcia, warsztaty, zajęcia z gotowania, malowanie itd. Nie rozmawiałem na ten temat z nauczycielami niemieckimi, ale sam widziałem, że to są dłuższe zajęcia, bez specjalnego stresu i patrzenia na zegarek. Poza tym, w szkole niemieckiej, nie podnosi się głosu na ucznia. Teraz mają dużo trudniej, przez te różne nowe grupy uczniów, które nie uznają tych zasad.

    To wszystko ma sens. Przerwa między większymi częściami jest konieczna. Przerwa w tygodniu i luźniejsze zajęcia również. Stres przy uczeniu się, zupełnie nie pomaga. Nie można wkuwać cały czas rzędu cyferek czy literek, bo efekt będzie bardzo słaby.
  • mayaalex 26.07.19, 23:03
    Tak, moje dzieci tak maja. I super jest to, ze przerwy sa regularne (tydzien w listopadzie, dwa tygodnie na Gwiazdke, tydzien w lutym, dwa tygodnie na Wielkanoc, tydzien w maju). Plus dwa miesiace latem. I pojezdzic troche mozna, nie tylko w lipcu i sierpniu, i odpoczac. Jak akurat nie wyjezdzamy to szkoly/gminy/kluby sportowe/firmy nastawione na rozrywke dla dzieci organizuja mnostwo polkolonii wiec zawsze cos fajnego sie znajdzie (moze byc edukacyjne (zazwyczaj jezykowe), moze byc sportowe, artystyczne, teatralne, muzyczne). System jest nastawiony na to, ze nie wszyscy beda wyjezdzac na kazde ferie wiec oferta jest bogata i rodzice nie maja problemu z opieka.
  • amsterdama 26.07.19, 19:24
    U nas całkowity luz.Uważam, że jest to konieczne dla higieny psychicznej.
  • frey.a86 26.07.19, 19:44
    Jak udzielałam korków dzieciom, to w każde wakacje miałam jakiegoś ucznia, którego rodzice domagali się angielskiego w wakacje i bynajmniej nie byli to poprawkowicze. Raz trafiło mi się dziecko, które oprócz angielskiego miało w wakacje jeszcze matmę i polski, także nic mnie już nie zdziwi.
  • chocolatemonster 26.07.19, 21:42
    Teoretycznie powinnam zagonic corke do pisania i czytania po polsku ale ...mi sie nie chce.Ona pisze codziennie 'listy' i rysuje. Poza tym spedza mnostwo czasu na swiezym powietrzu i duzo jej czytam. Niech sie resetuje.
  • 3-mamuska 26.07.19, 21:42
    Robią co chcą. Czytają malują oglądają taplają się w basenie.

    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • ania.n-82 26.07.19, 22:38
    Mój 8-latek dostał na imieniny łamigłówki ze smart games i jak mamy chwilę czasu wolnego od plaży to siedzi i je rozwiązuje (z własnej nieprzymuszonej woli). Poza tym chciał żeby mu kupić książeczkę z sudoku i też trochę z nią siedzi. A my tylko pilnujemy żeby czasem coś przeczytał.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka