Dodaj do ulubionych

Pokonywanie wlasnych 'strachow'...

26.07.19, 15:04
Troche w odniesieniu do watku Pade (z ktora sie zgadzam)o 'ogarnianiu'. Wiem, ze wiekszosc emam to ogarniete i 'hej do przodu' ale ja np jestem tzw ciucma z 'przepraszam, ze zyje' wypisanym na twarzy. Dzis mam chyba dzien dzielnosci i jestem pod wrazeniem samej siebie (choc nie przejechalam w USA z lotniska do punktu b...). Otoz:
A) panicznie boje sie dentysty (ale to panicznie z trzesawka i mdlosciami wlacznie ) bo mam b.traumatyczne przezycia stomatologiczne w dziecinstwie. Podjelam jednak decyzje, ze dosc juz tego i poszlam w koncu zalatac jeden ubytek, z ktorym chodzilam rok i tlumaczylam sobie, ze jest maly i moze poczekac. Czuje sie jakbym zdobyla osmiotysiecznik i ja wiem, ze u 99% ludnosci wizyta u dentysty to 'no biggie' a juz ematka sama ogarnia kanalowe igla i dlutkuem😉
B) Nie potrafie walczyc o swoje tymczasem...wywalczylam korzystna dla mnie zmiane w pracy (spokojnie acz stanowczo) a dzis...kupilam w aptece olejek do ciala i wlosow i zauwazylam, ze do tego konkretnego dodaja bransoletki (calkiem ladne). Zaplacilam , pani nie zajaknela sie o zadnym dodatkui juz mialam wyjsc gdy zapytalam o ten dodatek. Pani zdziwiona powiedziala, ze sprawdzi i...mam pierdolke ale nigdy do tej pory bym sie nie upomniala.

Ps. Teraz tylko zaczne czesciej jezdzic samochodem (unikam jak moge, prowadze jak naprawde musze) i moge podbijac swiat😁
Edytor zaawansowany
  • maniaczytania 26.07.19, 15:08
    Super, dalszych takich drobnych sukcesów 😊

    --
    "Pomyślę o tym jutro"
  • danaide 26.07.19, 15:08
    Noś tę bransoletkę jak trofeum i talizman!

    W czasie ostatniej wizyty w UK rzuciły mi się w oczy gadżety z napisem "Get shit done!". Coś w tym jest. Widać to uniwersalny problem.
  • pade 26.07.19, 15:11
    Naprawdę szczerze gratulujęsmile


    --
    "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
  • roks30 26.07.19, 15:18
    💪👏! Brawo!
  • lot_w_kosmos 26.07.19, 15:24
    Każdy ma jakieś strachy. Jeden malutkie drugi duże.
  • kosmos_pierzasty 26.07.19, 16:08
    Boję się jak coś mi się wbija, typu drzazga, szkło. Nieracjonalnie i też podszyte złym wspomnieniem sprzed lat. Cała wtedy prawie drętwieję i mój mózg wchodzi w jakiś dziwny tryb, przestaję zachowywać się jak dorosła big_grin Ostatnio nawet odwaliłam niezłą szopkę, gdy mąż mi szkło usuwał ze stopy smile No cóż... Nikt nie jest idealny smile
  • chocolatemonster 26.07.19, 16:53
    Kazdy ma jakies fazy tylko ta moja dentystyczna jest negatywna dla zdrowia. Czyszczenie zebow nawet zniose ale dzwiek wiertla przypomina mi jak w wielu 7 lat zemdlalam na fotelu (dentysta wrzeszczal i byl z gatunku, ze 'dzieci to nie boli').
  • kosmos_pierzasty 26.07.19, 17:34
    Ale dzielnie się wzięłaś za nią smile Współczuję. Jednak faktycznie - nie bardzo masz inne wyjście, jak tylko ją pokonać.
  • mrs.solis 26.07.19, 18:03
    Mam podobne doswiadczenia z dziecinstwa jesli chodzi o dentystow. Zostalam nawet uderzona w twarz w gabinecie. Musialam zwalczyc w sobie ta fobie, bo strach przed byciem bez zebow byl silniejszy.

    --
    http://s17.rimg.info/94f1aa849ae7d6fc1cd7782d5aa29dac.gif
  • ajrisz.ka 26.07.19, 16:11
    Gratuluję.
    Jeżeli chodzi o prowadzenie, to niestety, mam podobnie. Nie mam pojęcia, jak to zmienić. A jeżdżę często ale zawsze utartymi ścieżkami. Nie mam pojęcia jak z tego schematu wyjśćsad
    Odwagi brakujesad
  • bi_scotti 26.07.19, 16:27
    Im bardziej sie czegos boje, tym bardziej wchodze w role "unstoppable medieval ram", zaciskam zeby i pre do przodu z nadzieja, ze nikt nie zauwazy jak bardzo sie boje. Najczesciej sie spelnia, nikt nie widzi, Hallelujah i do przodu, eh ... uncertain Ale jednak z wiekiem miekne wink Gdy w zeszlym roku Sredni nam po raz kolejny umieral na pneumonia i za chyba 4 razem juz naprawde myslalam, ze it's over, zabrala mnie na korytarz pogawedke taka starsza pielegniara. No i mowi do mnie "Bi_scotti, bede cie trzymac za reke, bede z toba zebys sie AZ TAK NIE BALA! po prostu oprzyj sie na mnie!". Jak ona to zobaczyla, nie wiem ale dopiero wtedy sie rozryczalam, usiadlam na podlodze, ona ze mna i tak sobie wyplakalam/wysmarkalam ten starch do imentu. Wniosek: dopoki musze pokonywac sama, radze sobie ze strachem w miare OK ale gdy tylko mozna, jestem any minute gotowa sie rozkleic. Nie ma mocnych. Life.

    --
    "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
    Leonard Cohen
  • chocolatemonster 26.07.19, 21:27
    W takiej sytuacji nawet kolos sie rozklei. Moc zdrowia dla calej Twojej rodziny !
  • nenia1 26.07.19, 16:16
    Bardzo fajnie, pozytywnie, na tym to właśnie polega. Człowiek odważny to nie ten, który się boi, ale ten który pokonuje strach.
  • nenia1 26.07.19, 16:17
    Errata: "odważny to nie ten, który się nie boi, ale ten, który pokonuje strach" smile
  • chocolatemonster 26.07.19, 16:34
    Napisze Wam jeszcze (i dziekuje za wszystkie mile slowa), ze najbardziej do polonania 'slabosci' natchnela mnie moja larorosl, ktora czesto pokonuje swoje 'fobie' i powtarza za swoja babcia, ze czasem trzeba zrobic cos niefajnego zeby potem bylo fajnie.
  • fawiarina 26.07.19, 16:47
    Dobra robota! Małymi krokami do przodu!
  • czarniejszaalineczka 26.07.19, 16:54
    smile

    --
    "Emocje, ciepło, tęsknota... wtf? Facet to nie kot, nie trzeba miziac. "
  • princy-mincy 26.07.19, 17:11
    Bransoletka na talizman!

    Gratuluję przełamania lęków.
  • asia.sthm 26.07.19, 17:26
    Gratuleje, i bardzo dobrze ze zauwazasz i sama siebie umiesz pochwalic przy malych a tak waznych krokach.
    O to wlasnie chodzi. A kazda taka satysfakcja sprawia ze robimy sie coraz bardziej odwazni.
    Ja dlugo trenowalam zeby do kazdej trudnej sprawy podchodzic sprezystym krokiem - teraz im bardziej sie boje tym bardziej tego nie widac big_grin Jak wchodze do gabinetu dentystycznego to dentysta sie cofa (z usmiechem, bo wie dlaczego musze sie rozpedzic).
    Ty do samochodu podchodz takim krokiem jak rajdowcy podchodza i wsiadaj eleganckim wsuwem - dobre lepszego poczatki.

    --
    https://forumdlazycia.files.wordpress.com/2014/06/linia-ozdobna_www-margonem-pl.gif
  • asia.sthm 26.07.19, 17:28
    Gratuluje.
    Zadnych tulei gratu nie planowalam big_grin


    --
    Stop! Latać tylko prawą stroną
  • memphis90 26.07.19, 17:32
    Hmm, ja albo nie mam zadnych strachow albo racjonalizuję je tak silnie, że postrzegam swoje strachy jako absolutnie normalny zdrowy rozsądek.
    Na pewno boję się :
    —pająków i żaden zdegenerowany coach nie namowi mnie na wyjście ze strefy komfortu i głaskanie tarantuli
    - bałam się bardzo wyprowadzki do innego miasta, ale ostatecznie zrobiłam to i okazało się, że MIALAM RACJE - każdy aspekt mieszkania tam był wujowy. Wróciłam więc na swoje smieci.

    Innych strachow nie pamiętam, nad codziennymi panuje (ktoś potraci albo porwie mi dzieci, w domu wybuchnie pożar), co się miało stać złego to już mi się stało, a nad czym nie mam kontroli, przed tym nie ma sensu się trząsc.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • viridiana73 26.07.19, 17:49
    Gratulacje!
    I wiesz, co Ci powiem? Często taki oswojony strach nie wiadomo kiedy przestaje być strachem. Też się latami trzęsłam przed dentystą, z małych dziurek w zębach robiły się większe dziurki... W końcu zaczęła mi się psuć jedynka, i wtedy (wyobraziwszy sobie, jak będę wyglądać BEZ jedynki) powiedziałam sobie: "O, nie! Nikt nie będzie nazywać Marty'ego McFly'a tchórzem!" I poszłam!
    I wcale nie bolało tak bardzo, teraz są dobre znieczulenia. Nie bolało ani za drugim, ani za trzecim razem. I nawet nie wiem kiedy mój strach z wielkiego zrobił się taki maleńki😊
  • umi 26.07.19, 17:54
    Brawo Ty smile "Nawet najdalszą podroz zaczyna sie od pierwszego kroku". Powodzenia dalej.
  • pani-nick 26.07.19, 18:11
    💪🥳🥳🥳👏👏👏
  • katja.katja 26.07.19, 18:43
    Fajnie, że się przełamałaś.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • agata_abbott 26.07.19, 19:35
    Chyba jesteś moją bratnią dusząsmile

    Ja zasadniczo też mam "przepraszam, że żyję" na twarzy, do tego dochodzi "przepraszam, że moja córka sprawia kłopot". Jakiś czas temu w przedszkolu Ewy pojawiła się nowa dyrektorka, która zaczęła w zasadzie od pierwszego dnia robić różnego rodzaju reorganizacje. Wymyśliła też dosyć szybko, że trzy grupy trzeba połączyć w dwie, żeby nie było tak, że w grupie jest raptem 12 dzieci. Zasadniczo rozumiem, pretensji nei mam, ale kobieta zabrała się do tego od d** strony i w pewnym momencie okazało się, że dzieciaki tak się poprzenosiły, że Ewa miałaby zostać przeniesiona z dwoma (raczej nielubianymi) chłopcami ze swojej starej grupy do grupy dzieci rok młodszych. Przenieść jej do tej grupy nie mogłam, bo to dwujęzyczna, a przedszkole nie chce tam dziecka z orzeczeniem. A jeśli już, ewentualnie, by się na to zgodzili, to pedagog specjalny bylby z nią przez godzinę dziennie, zamiast czterech.

    Rozmowy z dyrektorką były ciężkie, plus okazywało się po czasie, że różni rodzice dostawali różne wersje zdarzeń - każdemu wg potrzeb (pani dyrektor). Przez kilka dni chodziłam mega przybita, bo wszystko było spoko, ostatni rok jej tam został, a tu ktoś przyszedł i rozp*.

    I potem obejrzałam któryś z kolei odcinków Big Little Lies. I pomyślałam sobie, że muszę aktywować swoją "wewnętrzną Renatę" smile

    Ugrałam to co chciałam big_grin

    --
    teoriachaosu.blog/
  • chocolatemonster 26.07.19, 21:25
    Ha! Renata rzadzi i czesto wlasnie przydalo by sie miec jej podejscie do zadan specjalnych😁
    Ja tez mam tak, ze 'przepraszam za corke' i nie raz i terapeutki i znajomi myli mi glowe (i mieli racje). Gratuluje zalatwienia sprawy w przedszkolu! Chyba musimy sie 'Urenatowic' bo jeszcze duzo (oby jak najmniej) bitw przed nami.
  • sylwus34 26.07.19, 21:57
    😊💕Cudownie, pozutywny wątek. Teraz już z górki😊 powodzenia
  • princesswhitewolf 26.07.19, 22:09
    Niestety zycie mnie nie rozpieszczalo na tyle bym mogla sobie pozwolic na taka skale strachow jak dentysta czy zmiana pracy. Ale gratuluje i zycze dalszych sukcesow.
  • chocolatemonster 26.07.19, 22:56
    To nie ma zwiazku bo zycie moze dac w kosc a strachy zostaja.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka