Dodaj do ulubionych

A wasze mamy - jakimi sa tesciowymi dla swoich...

27.07.19, 16:14
... synowych?

Jak mozemy wyczytac w ostatnich watkach, synowe, czyli emamy, sa madre, inteligentne, otwarte, uczciwe, maja dobre charaktery i ogolnie sa fajnymi ludzmi. Natomiast ich najwiekszy pech w zyciu to fakt, ze trafily im sie glupie, obrzydliwe, zle i caly czas cos knujace tesciowe. Jest to regula - wyjatki sa pojedyncze, wiec spokojknie mozemy je zignorowac. I tak sie zastanawiam, czy cos sie dzieje z kobietami po 60 roku zycia, ze przeobrazaja sie z madrej i slodkiej mlodej kobiety z zlosliwa ropuche?

Czy moze te ropuchy to tylko matki mezow emam?

Mamy emam sa zupelnie inne... Jakimi tesciowymi dla swoich synowych, jesli je maja, sa mamy emam? Czy sa glupie, zazdrosne i caly czas cos knuja?
Edytor zaawansowany
  • malgo21 27.07.19, 16:32
    Ja bym nie chciała mieć takiej teściowej jak moja mama, ale jeszcze bardziej nie chciałabym mieć takiej synowej jaka jej się dostała. Matka to typ pomocny, ale wścibski, a jej synowa to typ cały świat knuje przeciwko mnie. Jak się jeszcze odzywała na spotkaniach rodzinnych to zawsze były to zwierzenia z tego kto dziś na nią źle spojrzał. Generalnie żadnej nie zazdroszczę big_grin

    Za to ja mam spoko teściową, ma swoje wady ale w granicach normy.
  • bi_scotti 27.07.19, 17:22
    Moja mama miala tylko ziecia. Byla tesciowa extraordinaire smile Byla po prostu perfect; podejrzewam, ze gdyby miala synowa bylaby rownie perfect. To byl nieslychanie przyzwoity, sensible, cool czlowiek, eh ... Moglaby byc klonowana jako wzor tesciowej wink Cheers.

    --
    "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
    Leonard Cohen
  • cosmetic.wipes 27.07.19, 17:34
    Moja dla swojej synowej była ok. Dyskretnie pomocna kiedy trzeba bylo, ale nie wpierniczala się w ich życie. Moja teściowa w stosunku do mnie też jest ok, nawet jeśli ma coś na wątrobie (bardzo rzadko) to nie knuje, tylko mówi wprost. Szanujemy się.

    --
    Przychodzi Ziobro do apteki:
    - Poproszę czopek.
    - Jaki?
    - Może być.
  • ruscello 27.07.19, 18:01
    Moja ma tylko zięcia, który wszystkim chwali się cudowną teściówą wink Mama jest życzliwa i troskliwa, nigdy rodzice nie wtracali się w moje wybory, radzą tylko poproszeni. Moi teściowie są zupełnie inni i głównie dlatego są tarcia - wychowana w wolności nie zamierzam na starość pozwolić sobą sterować poniekąd obcym ludziom.
  • little_fish 27.07.19, 18:24
    Moja mama miała tylko jednego zięcia. Traktowała go jak swojego syna. Po jej śmierci pierwszy raz (a znamy się ponad 20 lat) widziałam mojego męża płaczącego i mówiącego łamiącym się głosem. Więc chyba nie była najgorszą teściową.
  • jkl13 27.07.19, 18:28
    Tragiczną i szczerze współczuję mojej brązowej,zwłaszcza że razem mieszkają. Dla mnie to opcja "po moim trupie".
  • jkl13 27.07.19, 18:29
    Bratowej oczywiście,a nie brązowej. Uwielbiam,gdy telefon wie lepiej,co chciałam napisać...
  • bywalec.hoteli 27.07.19, 18:56
    Hehe smile

    --
    Lato smile
  • katriel 27.07.19, 23:10
    Moja mama nie ma synowej, tylko dwóch zięciów. Traktuje ich tak samo, jak innych mężczyzn z rodziny (własnego męża oraz różnych wujów i kuzynów): gotuje im to, co lubią, a za plecami dobrotliwie obgaduje ich w babskim gronie. W sumie myślę, że nie najgorzej trafili.


    --
    There is a horse in aisle five.
  • aerra 27.07.19, 23:48
    Moja jest całkiem niezłą teściową, i to zarówno dla mojego męża, jak i dla swojej synowej. Ułatwia to zdecydowanie odległość jaka dzieli ją z obojgiem wink
    Matką natomiast była bardzo średnią.
    A ja mam fajną teściową (mimo tego, że blisko).

    --
    super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
    <*>
  • tryggia 28.07.19, 00:07
    Moja jest kurą wysiadującą i najchętniej wszystkich dalej by wysiadywała.
    Ale się powstrzymuje.
    Z bratową są po imieniu.
    Moja bratowa jest b. dziwaczna i moja mama to szanuje.
    Za to moja babcia to teściowa i teściowa-babcia z piekła rodem. Wykonczyla jednego zięcia i rozwaliła małżeństwo, chciała rozwalić każde kolejne w rodzinie. Nie cierpi każdej połówki swoich dzieci i wnuków.

    --
    Hope
  • fawiarina 28.07.19, 00:49
    Okropną. Nie waham się tego powiedzieć. To kochana kobieta, bardzo doceniam jej siłę, ale trzeba mieć nerwy ze stali aby z nią wytrzymać. Do wszystkiego się wtrąca, wszystko wie lepiej, kompletnie nie rozumie, że już od niemal dwudziestu lat jesteśmy dorośli. Bratowa ma na nią swój sposób, mój były mąż jej nie znosił, nowego partnera nawet nie chcę jej przestawiać.
  • ga-ti 28.07.19, 01:25
    No właśnie się zastanawiam. Dla mego męża całkiem ok, mąż twierdzi, że ją lubi, publicznie trzyma jego stronę, ale co sobie myśli, to nie mam pojęcia.
    Do synowej jest różnie, z jednej strony chętnie pomaga przy dziecku, dzieli się tym, co ma, gości, ale z drugiej strony to słodka nie jest. Na usprawiedliwienie to synowe też słodyczą nie tryska, a i fochów nie kryje. Więc raczej siły wyrównane wink
  • smiechupara 28.07.19, 07:57
    Chociaż mam świetne wzorce i super teściowa to siebie widzę jako tę jędzę z dowcipów.
  • smiechupara 28.07.19, 07:58
    Siebie jako przyszłą teściową.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka