Dodaj do ulubionych

Chyba zrozumialam

27.07.19, 20:05
Dziś rano tak mnie wyprowadzili z równowagi maz i córka, że pierwszy raz w życiu, a żyje niemal 39 lat, miałam ochote wyjść i nie wrócić. Wyjść i zniknąć, pojechać gdzieś bardzo daleko. Chyba zrozumiałam co czują osoby które na wlasne zyczenie znikają bez śladu.
Edytor zaawansowany
  • 35wcieniu 27.07.19, 20:08
    To gites, będziesz już wiedziała.



    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • lalkaika 27.07.19, 20:32
    trzymaj sie ,stodwanascie razy mialam.
  • bywalec.hoteli 27.07.19, 20:42
    Schowali Ci kurek od bidetu? smile

    --
    Lato smile
  • krelia 27.07.19, 20:43
    A w jaki sposób można zniknąć tak w ogóle ?
  • 35wcieniu 27.07.19, 20:47
    Normalnie, setki takich sprawy bywały w mediach. Wyjeżdżasz w cholere i ślad po Tobie ginie, ewentualnie chcąc zaoszczędzić służbom poszukiwań zgłaszasz im że żyjesz ale nie życzysz sobie kontaktu z rodziną i ujawniania miejsca pobytu.

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • krelia 27.07.19, 20:59
    Wyjeżdzasz ale jako kto , skąd bierzesz nowa tożsamość skoro jesteś we wszystkich systemach jako ty ?
  • 35wcieniu 27.07.19, 21:08
    Jaką nową tożsamość? Ci ludzie wyjeżdżają za granicę najczęściej. Zanim zostaną znalezieni mają już nowe życie, a kiedy już zostaną znalezieni patrz punkt 1. mówią że nie życzą sobie informowania rodziny o tym gdzie są i tyle. Służby mają obowiązek takie życzenie uszanować, przekazują rodzinie że ta osoba żyje i nie chce kontaktu i sprawa się zamyka.

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • sasanka4321 27.07.19, 21:12
    Jesli maja dzieci, to nie widze tego "mowienia, ze nie zycza sobie informowania rodziny". A alimenty to pies??? W ten sposob kazdy, komu sie znudzila rodzina i dzieci, moglby sie przeprowadzic z Warszawy do Krakowa i zameldowac policji, ze "nie zyczy sobie informowania rodziny". A dziecmi niech sie zajmie kto chce.
  • 35wcieniu 27.07.19, 21:14
    Możesz sobie nie widzieć, co mi do tego.
    Jeżeli sprawa skończy się w sądzie i ten nałoży na taką osobę jakieś obowiązki to oczywiście "musi" płacić. Tak jak dziesiątki tysięcy alimenciarzy "muszą", a nie da się tego obowiązku skutecznie wyegzekwować chociaż miejsce ich pobytu żadną tajemnicą nie jest.

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • krelia 27.07.19, 21:20
    A mąż co ?
    Nie może się rozwieść ( zakończyć małżeństwa ) bo żona się przeprowadziła i nie chce kontaktu ?
  • cruella_demon 27.07.19, 21:25
    Są rozwody zaoczne.
  • 35wcieniu 27.07.19, 21:30
    Jej chyba chodzi o to czy taka "zaginiona" osoba może być pociągnięta do odpowiedzialności za różne czyny albo czy da się ją w jakikolwiek sposób objąć postanowieniami sądu. No oczywiste że tak, nie ma czegoś takiego że"zgłasza ze nie chce kontaktu" i jest poza prawem. Ale nikt jej nie może zmusić żeby się stawiała na rozprawach (chyba że sprawy karne to ją doprowadzą, oczywiscie) czy żeby ułatwiała to co skomplikowala swoim zniknięciem.

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • 35wcieniu 27.07.19, 21:27
    No niezwykłe - zniknięcie a pozostanie przy życiu powoduje rozmaite upierdliwe skutki prawne, dokładnie tak.

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • ajrisz.ka 27.07.19, 20:46
    Myślę, że nikt nie znika ot, tak sobie - bo chce.
  • vitreous 27.07.19, 20:50
    A ja sądzę, iż wręcz przeciwnie. Czasem ludziom wydaje się to nadzwyczaj wymarzonym rozwiązaniem.
  • ajrisz.ka 27.07.19, 20:53
    Pewnie masz rację. Wolę nie wiedzieć, co czuje osoba, która decyduje się na to.
  • cruella_demon 27.07.19, 20:59
    A to byś się zdziwiła.
    Oglądałam kiedyś jakiś policyjny program o zaginionych i większość z nich, to właśnie ludzie którzy wyszli po fajki i już nigdy nie wrócili.
    Policja ich odnajduje żywych i zdrowych, najczęściej na drugim końcu kraju albo zagranicą, potwierdza że żyją, ale nie chcą żadnego kontaktu z rodziną.
    W pamięci utkwiła mi kobieta, która tak wyszła z domu, w którym zostawiła dwójkę małych dzieci. Zrozpaczona rodzina szukała przez Itakę, telewizję, a tymczasem pani tajniaczyła się w odległym mieście. Jak obejrzała w tv program o sobie, to sama zgłosiła się na policję, że żyje, ale nie chce żadnego kontaktu. Wstrząsające, jak można zrobić bliskim coś takiego.
  • krelia 27.07.19, 21:01
    Ale w jaki sposób ona żyje ? Skąd bierze jako dorosła nowy pesel itp jak to się załatwia ?
  • tanebo2.0 27.07.19, 21:04
    A po co nowy pesel? nawet jak go znasz to i tak ci nikt informacji nie udzieli.

    --
    Lubię to! Właśnie w tym kierunku bym chciała iść. Że też facet potrafi doradzić z sensem, a baby nie.
  • kalina_lin 27.07.19, 21:05
    A po co jej nowy pesel?
  • cruella_demon 27.07.19, 21:05
    Aż tak szczegółowo nie było wyjaśniane jak ci ludzie to robią, ale coś w ten deseń, że żyjesz sobie jako ta sama Zdzisia Kowalska tylko nie w Warszawie, a we Wrocławiu i tyle. Nie korzystasz z kart bankowych tylko operujesz gotówką, telefon na kartę (kiedyś nie trzeba było rejestrować) a przecież umów o wynajem mieszkania, czy pracę w policyjnej bazie danych nie ma, zresztą można to robić na czarno.
  • 35wcieniu 27.07.19, 21:10
    Albo wyjeżdżają za granicę. Wyżej napisałam to samo.
    Żaden nowy pesel nie jest im do tego potrzebny bo nawet jak już zostaną odnalezieni to policja/inne służby mają obowiązek uszanować odmowę ujawnienia rodzinie miejsca pobytu.

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • droch 27.07.19, 22:50
    Komornik natomiast nie będzie taki wyrozumiały i może nie uszanować życzenia anonimowości.
  • sasanka4321 27.07.19, 22:56
    W zasadzie to w Polsce wciaz obowiazuje obowiazek medunkowy, jesli sie nie myle.
  • droch 27.07.19, 23:18
    W dużej mierze fikcyjny, ale tak, niedopełnienie jest wykroczeniem (art. 147 KW).
  • cruella_demon 28.07.19, 09:40
    Taa i taka osoba jest dalej zameldowana tam gdzie była. Przecież zaraz po wyjściu nie idzie grzecznie do urzędu się wymeldować.
  • cruella_demon 27.07.19, 21:02
    Pani się wypowiadała osobiście (ze zmienionym głosem, zamazaną twarzą) że w jej życiu nie wydarzyło się w sumie nic dramatycznego, po prostu odechciało jej się być żoną i matką.
    Jakby się kulson po prostu rozwieść nie można było.
  • chatgris01 27.07.19, 21:10
    Ale czy ona nie musi płacić alimentów na dzieci?

    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • 35wcieniu 27.07.19, 21:12
    No jak była sprawa i taki ma obowiązek to musi, czy to robi to inna kwestia. Facetów, którzy "muszą" płacić alimenty jest w tym kraju tysiące i co? Większość się skutecznie uchyla chociaż dobrze wiadomo gdzie są.

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • krelia 27.07.19, 21:17
    No właśnie , i co z małżeństwem ? Kredytami jakimiś na mieszkanie ?
  • ajrisz.ka 27.07.19, 21:15
    Przerażające. Nie chcę o tym czytać, słuchać. Za ciężkie, jak na moje nerwy, bardzo współczuję rodzinom.
  • ajrisz.ka 27.07.19, 21:16
    Ps. chyba i ja muszę zniknąć z tego forum.?
  • 35wcieniu 27.07.19, 21:20
    Byłoby ekstra bo Twoich wpisów się czytać nie da.

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • ajrisz.ka 27.07.19, 21:27
    35wcieniu napisał(a):

    > Byłoby ekstra bo Twoich wpisów się czytać nie da.

    Dlaczego? Przepraszam, co jest złego w moich postach? Dzięki za szczerość.
  • 35wcieniu 27.07.19, 21:32
    Oj weźże idź z tym trolowaniem gdzie indziej. Non stop tylko "ojeju boje sie, oj, chyba mnie ktoś sledzi, oj nie moge czytac, a co to jest... (i tu losowe słowo o ktorym nie bylo mowy w wątku, ot po prostu pytasz o losową rzecz)".
    Swoją drogą dobrze że się i tu odezwałaś, już dawno cię miałam wygasić, przypomniałaś.
    PS. Masz podsłuch w telefonie.

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • ajrisz.ka 27.07.19, 21:38
    A niby jakim cudem ten podsłuch? Nie wiedziałam, że aż tak potrafię wnerwiać ludzi. Przykro mi. Staram się nie trollować.
  • 35wcieniu 27.07.19, 21:40
    No to ci nie wychodzi.

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • krelia 27.07.19, 21:23
    Nie, zrób jak oni, nie znikaj całkowicie z netu ale idź na inne forum
  • ajrisz.ka 27.07.19, 21:28
    Co Cię tak denerwuje w moim postach? Dzięki.
  • katja.katja 28.07.19, 09:38
    Kim Ty jesteś by wypraszać innych? Ja lubię posty Aj i nie chcę by opuszczała to forum.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • cherry_lady007 27.07.19, 21:24
    Chyba już miałaś zniknąć kilka razy...
  • ajrisz.ka 27.07.19, 21:31
    Tak, miałam. Chcesz abym już tutaj nie pisała? Może mam ZA, i nie dostrzegam wyraznych sygnałów, które mówią: spadaj, nie chcemy cię tu więcej widzieć. Mam rację?
  • 35wcieniu 27.07.19, 21:33
    Wyraźnym sygnałem jest to że Ci to piszemy. Mało? ZA? Po prostu jestes trolem.

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • ajrisz.ka 27.07.19, 21:40
    A co to znaczy "jesteś trollem"?
  • ajrisz.ka 27.07.19, 21:45
    Ps. Ja tutaj nie znam nikogo. Być może, Wy wszyscy znacie się i ktoś, taki jak ja: z zewnątrz i wcinający się głupio w Waszą rozmowę, jest bardzo irytujący i niechciany. Dzięki za szczerość, którą cenię.
  • cruella_demon 27.07.19, 21:49
    Jesteś trollem, znaczy, że jesteś trollem.
    Bo jesteś.
  • ajrisz.ka 27.07.19, 21:52
    cruella_demon napisała:

    > Jesteś trollem, znaczy, że jesteś trollem.
    > Bo jesteś.

    Nie jestem. Nie jestem żadnym trollem. Po prostu nie znam nikogo z Was - i już nie poznam, ale trollem nie jestem.
  • 35wcieniu 27.07.19, 21:23
    Swoją drogą chodziłam do klasy z dziewczyną, której matka tak "zniknęła". Niby od początku były podejrzenia ze jest za granicą, ale zanim się to udało dokładnie ustalić minęły lata. Z tego co wiem nigdy więcej nie spotkała się z rodziną, chyba przez jakiś czas przysyłała jakieś pieniądze. Ojciec koleżanki bardzo wporzo, wychował dzieci samotnie.

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • pomidorowazrozgotowanymryzem 27.07.19, 20:59
    Napiszesz co się stało?
  • anika772 27.07.19, 21:16
    Lepiej nie, bo po komentarzach forumowych faktycznie weźmie tobołek i pójdzie w światwink
  • bazia8 27.07.19, 21:50
    Otóż to. Vinca, trzymaj się jakoś. Wiem, co to znaczy uncertain
    Pocieszam się, że nastolatki jednak kiedyś dojrzewają i wyprowadzają się z domu. A wtedy można też już zostawić męża 😜


    --
    www.fundacjaavalon.pl/
  • chlodne_dlonie 27.07.19, 21:58
    OMG - takie 'dwa w jednym' jej proponujesz..?? LOL

    Eeeeeeee, Autorko, ochłoniesz, prześpisz się i spojrzysz na sprawę i bliskich inaczej wink


    --
    What we need, sustain, exhale and breathe again
    Stop and watch, don't complain
    Hope remains, we still have love (we are back to life)
    We are all insane
  • bazia8 27.07.19, 22:29
    Przyda Ci się trochę dystansu.

    --
    www.fundacjaavalon.pl/
  • mae224 27.07.19, 21:33
    Mam to co miesiąc, tak mniej więcej co 26-27 dni.
  • raczek47 27.07.19, 22:03
    Vinca,napisz,co się stało.
  • vinca 27.07.19, 23:08
    W sumie nic strasznego... miałam ciężki tydzień w pracy, niemal nigdzie nie udało mi się wyjść, rano mąż poinformował że ma plany na cały dzień więc ja automatycznie uziemiona z 4,5latka którą ostatnio się na mnie wyzywa i jest nie do wytrzymania, no i chwilę potem ona wstała i zaczęło się od nowa... ogólnie bardzo słaby dzień, tyle dobrego że pogadałam z 1,5h przez telefon z przyjaciółką o d....e maryny, otworzyłam wino, odpaliłem Outlandera i trochę mi lepiej.
  • ga-ti 28.07.19, 01:33
    ? sorry, ale czy Ty nie masz jakiś większych problemów ze swoim zdrowiem psychicznym? Taka pierdoła wyprowadza Cię aż tak z równowagi?
  • pani-nick 28.07.19, 09:36
    A jakiez to plany były mężowe?
  • fawiarina 28.07.19, 00:27
    big_grin
  • ela.dzi 27.07.19, 23:36
    Trzymaj się.
  • ga-ti 28.07.19, 01:30
    Jeju, to co oni Tobie zrobili?
    Tak żeby wyjść i nigdy nie wrócić nigdy nie miałam, wogóle w głowie mi się to nie mieści, nie wiem, co musiałoby się wydarzyć.
    Ale czasem mam chęć wyjść i pójść gdzieś, gdzie nikogo nie ma, jestem ja i moje myśli, i jeszcze jakiś cudny krajobraz, takie wyciszenie, tylko że dość daleko musiałabym iść by takie miejsce znaleźć. Ale zawsze z opcją powrotu i to po niedługim czasie.
  • minerallna 28.07.19, 02:34
    Chyba znam- choć nie bezpośrednio- taka osobę. Bardzo dziwną i skrytą. U starszej pani która wynajmuje tej osobie pokój.
    Też nie wnika , zero konfliktów, nie ma problemu, pokój zapłacony.
    Jedyne co wiem to że to już lekko z 10 lat jak ta osoba w tym samym miejscu mieszka, pracuje na czarno chyba od zawsze(?), a ma już swoje lata i dawno nieważny dowód.
    Wszystko co napisałam to wiedza od osoby która ją bezpośrednio zna- naprawdę ta osoba istnieje i nie posiada aktualnego dowodu osobistego.
    Starsza pani nic nie zrobi, a osoba która wielokrotnie ją widziała, rozmawiała- też nie wyraża chęci. A mogłaby zagadać, dopytać...



    --
    http://supergify.pl/images/stories/impreza/tany/ballo011.gif
  • ajrisz.ka 28.07.19, 08:05
    Autorko - trzymaj się ciepło! Życzę zmiany na lepsze.
    Najmocniej przepraszam, za te moje rozkminy, w Twoim wątku.
  • vasaria 28.07.19, 09:59
    Aż tak to nie miałam nigdy. Chętnie natomiast skitrałabym się na miesiąc na bezludnej wyspie. Tylko ja i nikt wink. Plus oczywiście jakieś luksowowe spa i zapas książek tongue_out. Miesiąc, nie więcej. Potem zapewne zaczęłabym padać z nudów.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka