Dodaj do ulubionych

Maszyna do szycia - stara czy nowa?

28.07.19, 09:01
Zepsuł mi się Łucznik - 40-letni. Pytanie: wieźć do naprawy, która będzie kosztowała ze 150 PLN, czy iść do Lidla po nową za 299?
Edytor zaawansowany
  • daniela34 28.07.19, 09:07
    Zrobiłam to drugie. Teraz żałuję. Stare łuczniki miały części metalowe, teraz- wszystko co się da jest z plastiku, maszyna jest- w mojej ocenie- dużo gorszej jakości. Mama, która jest główną użytkowniczką maszyny, bardzo narzeka.
  • 35wcieniu 28.07.19, 09:09
    Prawda. Jak juz kupowac nowa to dobra a nie te lidlowe plastiki. Lucznik mial wady ale to sa sprzety nie do zajechania i naprawy zwykle sa tanie.

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • 35wcieniu 28.07.19, 09:07
    Zawiezc do naprawy gdzie indziej. W Luczniku nie ma nic co moze kosztowac az tyle.

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • bominka 28.07.19, 14:50
    Naprawiać starego Lucznika. Te maszyny chodzą jak kombajny względem chłamu z marketu.
  • fil.lo 28.07.19, 18:02
    Raczej naprawiać, szczególnie., jeśli dobrze Ci się na niej szyje.
  • kira02 29.07.19, 16:23
    Zalezy, co szyjesz.Jak wszywasz zamek I skracasz nogawki- naprawic stara. Jesli zamierzasz szyc garderobe, to lepiej kupic nowa, ale porzadnej firmy, nie marketowe luczniki czy inne lidly...

    --
    Kłam­stwo nie sta­je się prawdą tyl­ko dla­tego, że wie­rzy w nie więcej osób. /Oscar Wilde/
  • jla-2 29.07.19, 18:56
    albo naprawiac łucznika, albo kupić nową ale nie marketową - ja popelnilam ten blad, kupilam niby singera, ale najtanszego, tez zniechecona kosztami naprawy singera starej daty.

    tak jak ktos wczesniej napisal, te maszyny sa w ogole niewytrzymale. jakies cieniutkie tkaniny bedą szyły, ale podłożenie jeansowych spodni, przeszycie jakiejs grubej, miesistej tkaniny powodowalo, ze sie maszyna, jak to pan w serwisie okreslil, rozregulowywala - zaczynala platac, bo padało naprezenie nitki - koszt regulacji 150 zl. raz to zrobilam, za drugim razem... poszlam kupic porzadną nową - w ramach prezentu na okragle urodziny- palam do niej miloscia wielką, tak jak do szycia zresztą, jest lepsza niż stary singer, no ale nie kosztowala 299 zl...
  • daniela34 29.07.19, 19:02
    O właśnie, marketowy plastikowy Łucznik absolutnie nie daje rady przy grubszych materiałach.
  • mysiulek08 29.07.19, 19:17
    mialam podobnie, kupilam merrita, prosty model bo zadna ze mnie krawcowa, ale cos tam czasami przeszyc trzeba i ten merrit okazal beznadziejny, spadal pasek, zrywalo nitke, dwa razy na gwarancji naprawa, praktycznie nic oprocz plocienka przeszyc sie nie dalo, kupilam toyote super jeans.. cudo nie maszyna, cicha, piekne sciegi nawet u takiej krawcowej jak ja, grube polary, dzinsy, dresy szyje az furczy

    --
    Podłość ludzka nie zna granic! drastyczne!
  • fil.lo 29.07.19, 23:31
    A ja mam jednego z najtańszych singerów - 8820 i jestem z niego mega zadowolona. Szyję czwarty rok, wszystko śmiga, szyłam już na nim i dżins, i dzianinę, i flausz nawet.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka