Dodaj do ulubionych

Zaproszenie od koleżanki do domku letniskowego

28.07.19, 09:59
Czytam forum i wiem, że są tu posiadaczki takich domków. Dobra koleżanka, z którą widuję się jednak sporadycznie ( mieszkamy w innych miastach ok 200 km), częściej piszemy do siebie na mess zaproponowała bym z mężem i dziećmi przyjechała do niej na weekend do ich domku letniskowego nad jeziorem. Termin mamy jeszcze ustalić. Nie wiem czy pojedziemy ale jeśli się zdecydujemy to czy mam tam zabierać / kupować na miejscu artykuły spożywcze ( śniadania , kolację ) czy nie ? Jak rozwiązać sprawę wyżywienia, tak by było ok.
Edytor zaawansowany
  • cosmetic.wipes 28.07.19, 10:05
    Ustal to z koleżanką, a nie z forum, bo forum z wami nie jedzie.

    --
    Przychodzi Ziobro do apteki:
    - Poproszę czopek.
    - Jaki?
    - Może być.
  • niktmadry 28.07.19, 10:14
    Ja jak zapraszam to chce tez ugoscic ( czytaj wyzywic). Z kolei gdy jade do kogos nie lubie byc ciezarem. Najlepeij czuje sie na wynajetej kwaterze.

    Na twoim miejscu zabralabym butelke dobrego alkoholu a na miejscu zaproponowalabym wspolne wyjscie na zakupy.
  • lexiemama 28.07.19, 15:38
    Cosmetis. Wipes... haha dobre 😂😂prawdziwe to juz takie rzeczy na forum ustalac
  • tryggia 28.07.19, 10:06
    Ją pytaj.

    --
    Hope
  • smerfetka_1 28.07.19, 10:18
    Takie pytanie też może być dla niej krępujące . Myślę że nie zaszkodzi jeśli weźmiemy ze sobą jakąś zapakowaną żywność , zawsze przyda się na stół.
  • smiechupara 28.07.19, 10:20
    Ja bym tu zrobiła zakupy tego co można bez lodówki i bym zawiodła, tam rzeczy lodowkowe. Nie doprowadzam do sytuacji, że ktoś ma mnie karmić. I nawet nie dzwonie w tej sprawie, bo co mam usłyszeć? Nawet jeśli by powiedziala, że nie, nie trzeba, to jadę z rodziną na czyjś koszt?
  • smerfetka_1 28.07.19, 10:26
    Dlatego nie chce jej pytać, bo zdaję sobie sprawę, że to miejscowość turystyczna i już noclegi będziemy mieć gratis dlatego nawet źle bym się czuła gdyby miała nas ( dodatkowe osoby ) żywic . Gdyby udostępniła nam domek i ich by tam nie było to przecież wyżywienie też by było w naszym zakresie.
  • smiechupara 28.07.19, 10:30
    smile
  • mikams75 28.07.19, 10:33
    Pytanie faktycznie byloby niezrecze, kolezana pewnie by powiedziala, ze nic nie trzeba, ona kupi itp. Ale nieladnie jest tez przyjechac z walowka gdy sie okaze, ze jej lodowka jest pelna. Zadzwonilamy powiedziec, ze z racji tego, ze befziemy korzystsc z jej gosciny, to zrobie wieksze jedzeniowe zakupy dla wszystkich i bym spytala o preferencje, alergie itp.
  • default 28.07.19, 10:58
    Tez bym spytała po prostu co kupić. Nie "czy kupić" - bo może się krygować, ze po co, ależ skąd, a potem napisać na forum "zaprosiłam znajomych, nie dość ze mieli atrakcyjna miejscowke za darmo, to nic nie dołożyli do wyżywienia".
    Najlepiej od razu powiedziec: to my kupimy napoje i alkohol, a na grilla nie szykuj nic, bo mamy świetne kaszanki/kielbaski/ cokolwiek. Albo - skoro to miejscowość turystyczna - zaprosić ich na kolacje do lokalu.
  • princy-mincy 28.07.19, 10:18
    Ustalaj bezpośrednio z koleżanką, w końcu ona jest gospodynią.
  • gragi_tara 28.07.19, 10:32
    Ja bym kupiła.
  • obrus_w_paski 28.07.19, 10:44
    Pytaj koleżankę „co wziąć?”. Jeśli powie, ze nic, to weź napoje, produkty do zrobienia jakieś super sałatki i zrób jakieś proste ciasto/ deser
  • agneskau 28.07.19, 11:16
    Ja bym nie powiedziała komuś by przywiózł jedzenie ale byłoby to miły gest i na pewno gospodyni spojrzy miłym okiem na jakiś prowiant ( ciasto, alkohol, możesz coś na grila kupić , czy zawieź jakieś przygotowane danie zamknięte jednak na gorąco by nie zepsuło się podczas podróży , paczka pakowanej wędliny czy sera też nie zajmuje w lodówce dużo miejsca i zapewne nawet przy pełnej lodówce się zmieści ) . Jakieś słodycze ( jeśli jej dzieci jedzą ) i że dwa napoje też bym wzięła. A resztę zobaczysz na miejscu.
  • eliksir_czarodziejski 28.07.19, 15:22
    Nie wyobrażam sobie pojechać do kogoś, jeszcze w dodatku w takiej sytuacji jak opisujesz i nie przywieźć niczego.
  • hosta_73 28.07.19, 15:32
    Ja również.

    --
    Zwierzę z meblem? Waran z komodo.
  • thaures 28.07.19, 16:15
    Biorę alkohol i rzeczy, nielodowkowe. Przydadzą się, to super. Jak nie, zawsze będzie miała na przyszłość.
  • mary_lu 28.07.19, 16:26
    Lubię jak w takiej sytuacji zapraszana koleżanka przywiezie jakieś żarcie, coś na miejscu upiecze, zaprosi do knajpy. Fajnie, jak razem ze mną sprząta, nakryje do śniadania, miło teź jak nie przyjeźdza z jakimś burakiem, który nie pomoźe przy grillu i nie pomaga przy dzieciach.

    Ale różni są ludzie, znam takich, co się obrazili , bo po co, a za duźo, a nie to, albo za tanio.
  • ga-ti 28.07.19, 16:38
    Zakładałabym, że pierwszy posiłek,obiad, czy kolacja (zależy o której przybędziecie) postawi koleżanka, by nas ugościć, za to kolejne to już będą wspólne. Dlatego przywiozłabym na obiad/kolację wino, piwo, soki, coś słodkiego/owoce na deser. A resztę albo kupiła wybierając się rano na zakupy, albo niepsujące przywiozła ze sobą.
  • nunia01 28.07.19, 17:46
    Ja bym wzięła coś na grilla (gdybym wiedziała, że grilują), jakieś śniadaniowo - kolacjowe rzeczy, owoce i ciacho. Najlepiej uzgodnićsmile I jak mówią żeby nic nie brać to wziąć coś dla dzieci, ciacho, owoce i alkohol (jeśli pijacie).
    Jako ciekawostkę mogę opowiedzieć jak młodą studentką będąc zostałam zaproszona z ówczesnym chłopakiem do przyjaciółki i jej męża na działkę, do domku letniskowego. Wzięłam ze sobą sporo zrobionych własnoręcznie rzeczy do jedzenia (pasty do pieczywa, ciasto, warzywa) - raczej niedrogie (jak to studenci). I na miejscu okazało się, że wszyscy żywiliśmy się tylko tym co przywiozłam. Oni kupili chleb (jak się okazało, że my nie przywieźliśmy) i jej mąż miał piwo dla siebie. My uzupełniliśmy jeszcze zapasy w lokalnym sklepiku, bo jednak to co przywieźliśmy to było za mało. Najdziwniejszy wyjazd w życiu. Przyjaciółkę znałam od lat, bywałyśmy u siebie nawzajem, coś tam razem gotowałyśmy, bywałyśmy razem na wakacjach i nigdy takiej akcji nie byłosmile Nie wiem, może gdybyśmy nie zapewnili aprowizacji to by coś w tym sklepie kupilismile
  • kryzys_wieku_sredniego 28.07.19, 18:32
    Powiem ci co robią moje przyjaciółki jak razem spędzamy weekend, przyjeżdżają z zakupami. Za pierwszym razem był to dla mnie lekki szok, myślałam że kumpela sobie zrobiła zakupy, były kabanosy, szynka, ser, masło, napoje, piwo, pomidory ;P, jogurty ;P.
    A ponieważ w drugiej dobie jechałyśmy do drugiej koleżanki więc zapakowałam sporą część i wziełyśmy ze sobą, ta druga też była zdziwiona ;P.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka