Dodaj do ulubionych

Skierowanie do kardiologa. Nie takie, proszę pani.

28.07.19, 11:57
Dzień dobry, w ten upalny dzień. Przynajmniej u mnie.
Tak sobie leżę i nawiedzają mnie myśli wszelakie. Między innymi zastanawiam się nad swoim skierowaniem. Wiem, niedziela - upał - erotyzm w powietrzu - drinki mambo a ja o NFZ. Sugeruje to moje z deczka żałosne życie i pożycie ale cóż. 😎

"Otóż, gdyż" zaczynając od początku:
Z neurologii zostałam pokierowana do poradni w Krakowie. Wybrałam się więc w kwietniu do tego Krakowa. W lipcu powtórzyłam ten wyczyn jadąc samodzielnie, bez dzieci pociągiem. Adrenalina powiem wam była olbrzymia, aż dostałam szczekościsku z nerwów. Udałam się na Skawińską. Pieszo, bo kuźwa remonty i bida w kieszeniach, żeby wziąć taxi. Zresztą chciałam pozwiedzać.
Dostałam zarówno w kwietniu, jak i w lipcu w ww poradni skierowanie do kardiologa od specjalisty immunologii takie oto:

Skierowanie do poradni specjalistycznej/na konsultację *
Nazwa poradni: kardiologiczna
Proszę o poradę specjalistyczną/objęcie leczeniem specjalistycznym/konsultacje wewnętrzną *
* niewłaściwe skreślić.
Rozpoznanie/ kod
Cel porady: proszę o echo przezprzełykowe....bla, bla.

Dzwonię ja do x szpitala, który mi pasuje na 200% i który mnie tam odesłał. Robią zapisy do kardiologa na następny rok. Oł jeeee.
Zakładam sportową małą czarną, w ktorej chodzę non stop, bo jest elastyczna, choć chyba pod słońce prześwituje sądząc po minach mijanych samców. Jadę ja, około godziny autobusem, w upał - popołudniem Trochę późno, ale późno wstaję. Taki dar.
Z deczka spuchnięta wychodzę z autobusu pod drzwiami szpitala żeby usłyszeć po chwili, jak pani z rejestracji mi oznajmia, że to skierowanie jest....eee zle? Zajęło mi 3 minuty zatrybienie, że mam przerąbane.
Przyczyna? Tak napisane skierowanie ( cokolwiek to znaczy) daje mi możliwość spotkania z kardiologiem, w cztery oczy. Już, teraz, natymiast na rozmowę, o du..e maryni. Abstrahując, że:
- ja taka niegotowa byłam, choć majtki miałam świeże
- teminy są zajęte na rok czasu,
- zapisy na nowy rok
To w ramach tej rozmowy kardiolog nie może nic mi zrobić. Miałam lubieżne myśli, ale pani z rejestracji mnie oświeciła, że nie może mi zrobić żadnego badania, wypisać żadnej recepty a co dopiero zalecić echa przez przełyk.
Uprzedzając złote rady. Odradzono mi prywatne badanie bo w ramach diagnostyki, mam mieć papier Nfz, a w razie wady serca - zamknąć otwór od razu w warunkach szpitalnych.


Wracając do tematu: o co chodzi z tymi złymi skierowaniami od jednego specjalisty do innego specjalisty. Mam iść o lekarza rodzinnego, marnować czas mój i jego, blokować kolejkę żeby przepisać skierowanie na inne, właściwe.🤔

Nie wiem czy przebrniecie, ale z racji że mi bije od słońca forma jest, jaka jest. Może ktoś mi wytłumaczy różnicę. 🙊

Napisałabym miłego dnia, ale czy zdzierżycie tyle cukru?




Edytor zaawansowany
  • malgo21 28.07.19, 12:16
    Oezu, gdybym dostała 5 zł za każdy ochrzan jaki zebrałam za to że inny lekarz źle wypisał/nie zaznaczył/źle kliknął, to byłabym już bardzo bogata.
    Marzę o czasach kiedy system będzie takie kruczki sam rozwiązywał, tzn przyjmuje schrzanione skierowanie i sami sobie to wyjaśniają. Ja się mogę znać na swojej robocie a nie specjalizować się w tym czy lekarz na pewno dobry kod zaznaczył.
  • memphis90 28.07.19, 12:39
    Na razie marne na to szanse, skoro np wadę serca można diagnozowac i leczyc w poradni o nazwie Kardiologiczna w placówce x, ale w placówce y już w poradni kardiochirurgicznej. Krzywe plecy u ortopedy, ale pracującego w poradni wad postawy w mieście x oraz w poradni ortopedycznej w mieście y. Rehabilitowac dziecko można w oddziale dziennym szpitala albo w poradni, zabiegi dokładnie te same, umowa z NFZ inna. Lekarz wypisuje skierowanie żeby diagnozowac serce/krzywe plecy /asymetrię, ale nie może narzucić konkretnej placówki, a pacjent idzie gdzie mu się podoba... I co chwila okazuje się, że skierowanie nie takie, bo ma być poradnia endokrynologiczna zamiast diabetologiczna.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • malgo21 28.07.19, 12:54
    Ja piszę o oczywistych błędach lekarza, a nie o tym że idę że skierowaniem do złej poradni. Ostatnio zebrałam ochrzan od radiologa bo ortopeda niewyraźnie napisał którą rękę prześwietlić.
  • memphis90 28.07.19, 12:32
    Sorry, ale w tym slowotoku o spaniu do późna i traumie jazdy pociagiem nie zrozumiałam na czym polega problem. Skierowanie do Poradni Kardiologicznej to skierowanie do Poradni Kardiologicznej. Inna sprawa czy w tej konkretnej Poradni robią akurat echo przezprzelykowe, czy może trzeba się zapisać na diagnostykę szpitalną, mieć skierowanie do np. Pracowni Diagnostyki albo kwalifikację ichniego lekarza do badania- to już ustalenia konkretnej placówki, a nie kwestia "źle wpisanego skierowania". Trzeba się dowiedzieć zawczasu. Trzeba było wejść do lekarza na rozmowę, a nie rozkminiac czystość majtek i wszystko byś wiedziała.

    >Odradzono mi prywatne badanie bo w ramach >diagnostyki, mam mieć papier Nfz,
    Nie ma to absolutnie żadnego znaczenia. NFZ nie stawia diagnozy, diagnozę stawia lekarz. NFZ co najwyzej za pracę lekarza płaci.

    >a w razie wady serca - zamknąć otwór od razu w >warunkach szpitalnych.
    W sensie natychmiast podczas badania diagnostycznego??? W Poradni mieliby otwierać klatkę i wymieniać zastawke albo zszywac jakiś otwór?

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • astrologia333 28.07.19, 13:22
    Sorry, ale Ty nie mniej chaotycznie piszesz. Czy aby na pewno orientujesz się w temacie?

    1. Jak widać - skierowanie do poradni kardiologicznej a powyższe które dostałam a które kieruje do poradni kardiologicznej bo tak jest napisane - nie jest to samo. Podobno niewłaściwe słowo klucz to: KONSULTACJA.


    2.Jak można robić echo przez przełyk w poradni? Robiłaś kiedyś tak?
    Poradnie zazwyczaj znajdują się w szpitalu.
    Echo przez przełyk robi się w placówce prywatnej, odpłatnie lub w szpitalu na nfz na oddziale - prawda?
    A myślisz, że po co ja pojechałam do tego konkretnego szpitala?
    Szpital x/ odział neurologii - poradnia immunologii Kraków - skierowanie do kardiologa w celu wykonania echa przez przełyk ( nie do pracowni diagnostycznej, czy do odziału szpitalnego) + opinia dla placówki kierującej czyli szpitala X - nie y, z.
    Z tego co udało mi się zrozumieć w Krakowie, a raczej potrafię zrozumieć co do mnie mówią lekarz kazał mi z tym skierowaniem:
    A) iść do poradni kardiologicznej w celu uzyskania skierowania na oddział ( pobyt jednodniowy) lub skierowania na echo przez przełyk ambulatoryjnie jeśli to robią. Jego zdaniem nie.
    B) iść prywatnie do kardiologa, żeby pójść na odział w celu wykonania powyższego badania.

    Zrobiłam więc jak mi kazano, bo nie jestem lekarzem, przedstawicielem nfz czy tworcą ich przepisów. Co więcej sugerowano mi z tym skierowaniem latanie po krakowie ( jestem z daleka). Na skierowaniu jest wyraźnie napisana poradnia kardiologiczna więc latanie ograniczyć musiałabym do poradni a nie oddziałów czy placówek diagnostycznych.
    Jeszcze się nie spotkałam, żeby bez odpowiedniego papierka, od odpowiedniego lekarza pójść na odział tak ooooo bo mi ktoś powiedział.

    3. W ramach konsulatcji - wykorzystania skierowania mogłam zobaczyć się z lekarzem jeśli znajdzie czas co zapewne = kilka godzin czekania. Nie byłam przygotowana, w sensie nie miałam dokumentacji medycznej. A w ramach tej wykorzystanej konsultacji niby lekarz nie mógłby prawnie wypisać mi nawet recepty ani żadnego innego skierowania na jakiekolwiek badanie. Tak mi powiedziano, raczej w języku polskim. Jaki to dla mnie miałoby sens?

    4. O czym Ty piszesz? 🙊
    Czy TOBIE się nie pomyliło echo przezklatkowe z echem przez przełyk?
    Otwór zamyka się bez otwierania klatki a że badanie robi się ma nfz w warunkach szpitalnych....


    Uważasz, że nie potrafię czytać i nie rozumiem po polsku i jsk mam napisane poradnia kardiologiczna, to tak naprawdę to jest inna poradnia?

    "Odradzono mi prywatne badanie bo w ramach >diagnostyki, mam mieć papier Nfz,
    Nie ma to absolutnie żadnego znaczenia. NFZ nie stawia diagnozy, diagnozę stawia lekarz. NFZ co najwyzej za pracę lekarza płaci. "

    O czym Ty piszesz?
    Jeśli jestem w trakcie diagnostyki, którą prawdopodobnie kończę to muszę mieć papier od lekarza nfz aby to udokumentować.
    Przykładowo jeśli zrobię u byle kogo echo przez przełyk za ponad 500 zł ponad bo niektóre prywatne placówki to robią i ujawni mi się PFO, to muszę to zamknąć w warunkach szpitalnych co oznacza, że znów bd musiała szukać jakoś dojścia do lekarza na nfz i do szpitala z odpowiednimi papierami/skierowaniami. W szpitalu mogą podważyć prywatne badanie i je powtórzyć co równa się dla mnie dyskomfort, strata kasy i bezsens co zresztą zauważył immunolog w Krakowie.



  • memphis90 28.07.19, 13:53
    Jeszcze raz w takim razie...

    1."Podobno niewłaściwe słowo klucz to: KONSULTACJA." Szczerze mówiąc pierwsze słyszę, nie widziałam takiego druku w praktyce, wydaje mi się, że taki druczek stosowało się, kiedy stale hospitalizowany pacjent jechał ze szpitala x na badanie czy do specjalisty w placówce y, a potem wracał do swojego szpitala x (będąc cały czas pacjentem szpitala x, co ma znaczenie dla rozliczeń procedur placówki z NFZ) . Skierowanie osoby wolnochodzacej jest do Poradni albo na Oddział szpitalny. Jeśli pojechałas do przyjęcia na oddział szpitalny ze skierowaniem do Przychodni, to nie mogli Cie przyjąć.

    2." skierowanie do kardiologa w celu wykonania echa przez przełyk ( nie do pracowni diagnostycznej, czy do odziału szpitalnego)"
    Nie ma czegoś takiego jak skierowanie do kardiologa. Skierowanie jest do Poradni Kardio albo na oddzial Kardio. Albo np do pracowni diagnostycznej.

    >Poradnie zazwyczaj znajdują się w szpitalu.
    Nie ma znaczenia gdzie się fizycznie znajdują. Oddział szpitalny i poradnie przyszpitalne to oddzielne placówki i obowiązują do nich osobne skierowania.

    >A) iść do poradni kardiologicznej w celu uzyskania >skierowania na oddział ( pobyt jednodniowy) lub >skierowania na echo przez przełyk ambulatoryjnie >jeśli to robią.
    No i to właśnie zrobiłaś, tak? Zgłosiłas się do Poradni Kardio, żeby tamtejszy lekarz zakwalifikowal Cie do badania przezprzelykowego w trybie obowiązującym w tej placówce (skierowanie na planowy pobyt diagnostyczny na oddziale lub wykonanie badania w trybie ambulatoryjnym). Czego nie zrobiłaś, bo nie byłaś pewna czystości majtek i przejrzystości sukienki.

    >Jeszcze się nie spotkałam, żeby bez >odpowiedniego papierka, od odpowiedniego lekarza >pójść na odział tak ooooo bo mi ktoś powiedział.
    Każdy lekarz może wypisać skierowanie do szpitala.

    > W ramach konsulatcji - wykorzystania skierowania >mogłam zobaczyć się z lekarzem jeśli znajdzie czas >co zapewne = kilka godzin czekania. Nie byłam >przygotowana, w sensie nie miałam dokumentacji >medycznej.
    Czyli miałaś powiedziane, że masz się zglosic do Poradni Kardio, gdzie lekarz wyznaczy termin badania echo. Pojechałas bez żadnej dokumentacji, jak sama piszesz kompletnie nie przygotowana i nie skorzystałas z wizyty. Tym bardziej nie rozumiem czego oczekiwałas?

    >Czy TOBIE się nie pomyliło echo przezklatkowe z >echem przez przełyk?
    >Otwór zamyka się bez otwierania klatki a że >badanie robi się ma nfz w warunkach szpitalnych....
    Kobieto, badanie echo przezprzelykowe to diagnostyka, a nie leczenie uncertain Żadnego otworu w sercu w tym badaniu nie zamkną. W zależności od typu i rodzaju wady, serce wymaga operacji z otwarciem klatki lub "tylko" cewnikowania przez naczynia udowe i założenia "zatyczki" . Tak czy inaczej to poważne zabiegi.

    >Jeśli jestem w trakcie diagnostyki, którą >prawdopodobnie kończę to muszę mieć papier od >lekarza nfz aby to udokumentować.
    Nie, nie musisz mieć żadnego papieru z NFZ. Jeśli chcesz może być to wynik badania wykonanego odpłatnie. Mając wynik badania dostajesz skierowanie choćby od rodzinnego do szpitala, tam wyznaczają termin hospitalizacji. Nie trzeba żadnego "dojścia", żadnego "papieru nfz". Jeśli będą mieli wątpliwości co do wyników i będą chcieli powtórzyć badanie, to nie ma absolutnie żadnego znaczenia czy były na NFZ czy nie - wątpić mogą w dowolny wynik dowolnego badania.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • astrologia333 28.07.19, 14:44
    "Skierowanie osoby wolnochodzacej jest do Poradni albo na Oddział szpitalny. Jeśli pojechałas do przyjęcia na oddział szpitalny ze skierowaniem do Przychodni, to nie mogli Cie przyjąć. "



    A niby z jakiej racji miałam z skierowaniem do poradni kardiologicznej, pojechać na odział?
    Przecież napisałam, że pojechałam zarejestrować się do poradni kardiologicznej, mając w ręku skierowanie, do tejże poradni. Nie, przychodni.

    "Nie ma czegoś takiego jak skierowanie do kardiologa. Skierowanie jest do Poradni Kardio albo na oddzial Kardio. Albo np do pracowni diagnostycznej. "

    Przecież to jest skrót myślowy, chyba każdy dość inteligentny jest w stanie to zrozumieć. W tejże poradni wszakże przyjmuje kardiolog, a nie poradnia kardiologiczna.


    "Nie ma znaczenia gdzie się fizycznie znajdują. Oddział szpitalny i poradnie przyszpitalne to oddzielne placówki i obowiązują do nich osobne skierowania"

    Czy Ty teraz bawisz się w tlumaczenie 5 latce różnic? Mam się czuć obrażona, że co 5 zdanie tłumaczysz mi jak amebie czym się różni odział od poradni, sugerując, że pomyliłam jedno z drugim?
    Napiszę więc po raz kolejny coś co wydaje się wręcz kuriozalne do tłumaczenia:
    W szpitalu x, oprócz oddziałów ( na dwóch nawet leżałam) są poradnie. W rejestracji tychże poradni pojawiłam się ze skierowaniem od immunologa:

    Skierowanie do poradni specjalistycznej/na konsultację *
    Nazwa poradni: kardiologiczna
    Proszę o poradę specjalistyczną/objęcie leczeniem specjalistycznym/konsultacje wewnętrzną *
    * niewłaściwe skreślić.
    Rozpoznanie/ kod (xxxx)
    Cel porady: proszę o echo przezprzełykowe....

    Które mi odrzucono, proponując na jego podstawie rozmowę z kardiologiem tzw pustą wizytę.

    Co w tym jest trudnego do ogarnięcia, że mi usilnie tłumaczysz że pomyliłam miejsca?


    "No i to właśnie zrobiłaś, tak? Zgłosiłas się do Poradni Kardio, żeby tamtejszy lekarz zakwalifikowal Cie do badania przezprzelykowego w trybie obowiązującym w tej placówce (skierowanie na planowy pobyt diagnostyczny na oddziale lub wykonanie badania w trybie ambulatoryjnym). Czego nie zrobiłaś, bo nie byłaś pewna czystości majtek i przejrzystości sukienki."


    Ok, chyba pójdę się napić drinka mambo.
    ???
    Napisałam to dość jasno ( po poście startowym, który miał formę jaką miał)

    Jeszcze raz:

    Pojechałam do poradni kardiologicznej w celu zarejestrowania się do kardiologa na kolejny rok. Takie są terminy. Mi pasowało. W moim świecie rejestruje się w rejestracji, nie u kardiologa.
    W rejestracji odrzucono mi skierowanie. Właściwie dwa bo miałam dwa z kwietnia i lipca. Nie pasowało im słowo KONSULTACJA na tym skierowaniu.
    Na podstawie powyższego skierowania, zaproponowano mi jedynie konsultację. Może w ten sam dzień, jak lekarzowi się zachce. Nie byłam przygotowana na to - Nie miałam żadnej dokumentacji medycznej, prócz skierowania. ( majtki to był sarkazm)
    Konsultacja polega na tym, że masz rozmowę z lekarzem i on w ramach ten konsultacji NIE MA PRAWA ZROBIĆ NIC: nie może wypisać mi recepty, dać skierowania na żadne badanie a tym bardziej na echo przez przełyk w warunkach szpitalnych co = skierowanie do szpitala. Rozumiesz?
    Pusta wizyta. Bez żadnego sensu.
    Nie wiem na jakiej podstawie prawnej to się zadziało.

    Co w tym jest trudnego do zrozumienia?

    "Kobieto, badanie echo przezprzelykowe to diagnostyka, a nie leczenie uncertain Żadnego otworu w sercu w tym badaniu nie zamkną. W zależności od typu i rodzaju wady, serce wymaga operacji z otwarciem klatki lub "tylko" cewnikowania przez naczynia udowe i założenia "zatyczki" . Tak czy inaczej to poważne zabiegi. "

    Nie wiem, ale rozmowa z Tobą to droga przez mękę.
    Od 4 lat mam zaawansowaną diagnostykę. Od 2016 podejrzenie Pfo, a ty jak w jakimś amoku traktujesz rozmówcę jak półgłówka bo masz problem z zrozumieniem, czytaniem? O ile post startowy, mógł być dyskusyjny, o tyle przed chwilą Ci jasno, poże polsku napisałam.
    Pomysł na logikę, bo aż strach mnie ogarnia jak Ty masz coś wspólnego z medycyną.
    Jeśli echo przezprzełykowe z reguły robi się w WARUNKACH SZPITALNYCH podczas standardowego pobytu na oddziale 1 dniowym lub 3 dniowym w zależności jak wygląda polityka szpitala, to jeśli PODCZAS TEGO BADANIA ZOSTANIE ZDIAGNOZOWANY PFO to czy twoim zdaniem wypisują ludzi i za 10 lat przyjmują ich żeby go im zamknąć potocznie mówiąc. W którym miejscu napisałam, że echo przezprzełykowe to zabieg pot zamykający otwór?


    "Nie, nie musisz mieć żadnego papieru z NFZ. Jeśli chcesz może być to wynik badania wykonanego odpłatnie. Mając wynik badania dostajesz skierowanie choćby od rodzinnego do szpitala, tam wyznaczają termin hospitalizacji. Nie trzeba żadnego "dojścia", żadnego "papieru nfz". Jeśli będą mieli wątpliwości co do wyników i będą chcieli powtórzyć badanie, to nie ma absolutnie żadnego znaczenia czy były na NFZ czy nie - wątpić mogą w dowolny wynik dowolnego badania."

    Nie muszę, bo mam uwierzyć tobie a nie lekarzom 3 ( od oddziału neuro,przez USK w Krakowie?)
    Dasz mi gwarancję na piśmie, że w szpitalu nie zakwestionują badania i nie wykonają mi go ponownie aby mieć pewność? Bo tak mi powiedziano. A może sama mi zrobisz? Twoim zdaniem to jakaś radość wydawać pół tysiaka, żeby badanie powtarzać bo jest ono takie przyjemnie? Otóż dla mnie nie.




  • memphis90 28.07.19, 15:33
    > Nie pasowało im słowo KONSULTACJA na tym >skierowaniu
    Jeśli całość problemu opierala się na tym, że nie było przekreslone slowo konsultacja na druczku, to była to czysta nadgorliwosc i złośliwość rejestratorki. Jeśli jechalas do innego miasta dopiero umówić wizytę mająca stanowić podstawe kwalifikacji do badania echo, to proponuję zrobić to zdalnie - skierowanie można doslac pocztą. Zrozumiałam, że jechalas juz na zaplanowaną wizytę i Cie nie przyjęto. Dziwi mnie opcja "pustej wizyty" czyli wizyty poza NFZ? Bez zapisu w dokumentacji? Wątpię, żeby lekarz zgodzil się na coś takiego.

    >Jeśli echo przezprzełykowe z reguły robi jeśli >PODCZAS TEGO BADANIA ZOSTANIE >ZDIAGNOZOWANY PFO to czy twoim zdaniem >wypisują ludzi i za 10 lat przyjmują ich zeby go >im zamknąć potocznie mówiąc
    A i owszem. To już zależy od kolejki na zabiegi kardiochirurgiczne. Samo PFO nie stanowi wskazania do operacji na cito, jak najbardziej może odbyć się w trybie planowym albo WCALE, bo jest to przypadłość do 30% dorosłych ludzi.

    >Dasz mi gwarancję na piśmie, że w szpitalu nie >zakwestionują badania i nie wykonają mi go >ponownie aby mieć pewność
    Mogę dać gwarancję na piśmie, że badanie nie zostanie zakwestionowane Z POWODU wykonania go odpłatnie, a nie na NFZ. Natomiast każde badanie może zostać zakwestionowane z innego powodu - inaczej zinterpretowanych wyników, niejasnych wyników, kiepskiej jakości sprzętu albo lepszych możliwości diagnostycznych w szpitalu itd, ale z tych powodów KAZDE badanie może zostać zakwestionowane, także to na NFZ.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • thea19 28.07.19, 13:02
    moje dziecko poszło do lekarza bo mu się różne rzeczy porobiły. lekarz nowy, dziecka nie znał, obejrzał dokładnie i nie wiedząc co mu jest wypisał skierowanie do szpitala na oddział pediatryczny, sugerując Dziekanów bo tam to najszybciej i kompleksowo będzie, neurologa bo przydałby się ct albo rezonans, tak przy okazji i psychiatrę bo w sumie nie wiadomo co mu jest. Do Dziekanowa pojechaliśmy tego samego dnia, tam kolejek nie ma właściwie.
    Przyjęto nas prawie od razu, przyszedł lekarz, zbadał młodego i nie wiedział jakie schorzenie może dawać takie różne objawy. Powiedział, że w piątek nie ma sensu przyjmować nas na oddział bo przez weekend i tak mu nic nie zbadają ale mamy się zgłosić w przyszłym tygodniu telefonicznie a on wypisze do sekretariatu oddziały, że taki a taki pacjent był ze skierowaniem i żeby go przyjąć na badania bez kolejki. W poniedziałek dzwonię, oczywiście musieli znaleźć kartkę, po zapoznaniu się uznali, że muszę dzwonić na pododdział, po dodzwonieniu się uznali, że mam złe skierowanie a tak w ogóle to mają tylko jednego lekarza i nikt badań tak szybko nie zrobi i do szpitala mogą go przyjąć za 2 mce. Proszę dzwonić do lekarza. Lekarz, skoro tylko jeden, to logiczne, że ma w dupie telefon i nie odbiera. Psychiatry w szpitalu tak w ogóle nie ma. Na nfz w innym przybytku podano mi termin za 2 czy 3 lata. Badania zrobiłam prywatnie.
  • afro.ninja 28.07.19, 13:04
    Nie qjem jak jdst teraz, ale mialam skierowanie ze szpitala. Poradnia zyczyla sobie skierowania od rodzinnego, inaczej mnie nie zapisze. Komplet z dwoma skierowaniami, nie moznaa dosylac dokumentów, wyslalam i czekalam 11 miesiecy na wizyte.
  • astrologia333 28.07.19, 13:24
    No i właśnie, ta sama sytuacja. Mam dwa skieriwania, w tym jedno pilne i nie pasuje im. Najpierw pieczątka była nieczytelna a potem jak na drugim była ok słowo konsultacja w skierowaniu i do lekarza rodzinnego..
  • cruella_demon 28.07.19, 13:12
    Co za bełkot.
  • astrologia333 28.07.19, 13:36
    To jest napisane w innym języku, żeby zniechęcić trolle i inne połówki inteligencji.

    https://encrypted-tbn0.gstatic.com/images?q=tbn%3AANd9GcTmlOAeXMCe_v5zxtxUSpikImRGTigaiilH07_3ZgPHjP66ocMw
  • boogiecat 28.07.19, 14:42
    Astrologio- tylko ty potrafisz napisac temat zdrowotny z seksualno pastiszowymi wstawkami i nie zniesmaczyc do cna takiej powaznej ematki jak ja, tylko rozsmieszyc😀
    Trolow troche zniechecisz, bo bendom zagubione w twoim bzikowatym opisie, ale inne trollunie wrecz przywolasz ( mada, where are you?)
    Co do tego skierowania- o jezu nie mam pojecia o co chodzi ale trzymam kciuki zebys nie wysiadla na serce zanim ci tego echa nie zrobia
    Ps Te Dinozaury sa zbyt slodkie!



    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • astrologia333 28.07.19, 14:58
    Raczej nie przebrnie żaden troll przez ten wpis. Zgubi się na 3 zdaniu. Za to ja gubię się w tlumaczeniu, tak że się już spociłam..
  • vitreous 28.07.19, 15:54
    zgadzam się, wyjątkowy bełkot. Ani bystre ani zabawne.
  • astrologia333 28.07.19, 16:14
    Już mi to pisałoś.
    Jest taki zwyczaj, że człowiek ma mózg, którego używa i w sytuacjach nieprzymusowych nie czyta wszystkiego co mu się naiwnie. Tylko po to, żeby napisać jakie coś jest denne. Przynajmniej, ja tak mam. Właśnie po to pisze, jak pisze żeby pozbywać się pewnych jednostek. Zawsze to mniej mułu. Nie zawsze się jednak udaje 🙊😂
  • vitreous 28.07.19, 16:31
    No masz coś w sobie z muła, to muszę uczciwie przyznać.
  • astrologia333 28.07.19, 16:53
    Przecież to świadczy o tobie. 😂 . Z jednej strony mi Cię żal, ale w sumie mam gdzieś forumowe frustratki. Chyba masz bardziej żałosne życie niż mi się wydawało, że dostajesz piany na czyjś post.

    http://memytutaj.pl/uploads/2016/05/01/57263cd593fc7.jpg

    Zapamiętane:

    "Praca
    vitreous 23.06.19, 14:17
    Piszesz na forum publicznym o swoich problemach finansowych. Jesli nie podobają Ci się odpowiedzi, na drugi raz pisz do pamiętniczka. Mam prawo pisać na co mam ochotę i oceniać daną sytuację.
    Odpowiedz Cytuj Link Zgłoś"

    Dobrze, że każdy ma prawo pisać co mu się podoba, a Ty koniecznie wszystko musisz czytać. Współczuję, to jakaś praca? 😂🙊🙊🙊


  • rosapulchra-0 01.08.19, 06:35
    Jaki bełkot?
    Bardzo fajny tekst.

    --
    Można mieć wykształcenie wyższe, ale niekoniecznie podstawowe. by Figrut
  • asfiksja 28.07.19, 13:18
    Poradnia neurologiczna nie może zlecić kardiologowi, żeby ci zrobił badanie diagnostyczne KARDIOLOGICZNE. O tym decyduje tylko kardiolog i faktycznie zazwyczaj umawia już po wizycie konsultacyjnej, nie w jej trakcie (chyba że chodzi o banał typu EKG). Jeśli sprawa jest pilna i poważna to kardiolog zamiast do kolejki na diagnostykę kieruje od razu do szpitala, gdzie - w warunkach wprawdzie niemiłych - masz diagnostykę zrobioną w ciągu kilku dni za darmo. A potem, jeśli potrzeba, następuje leczenie.
    Badanie diagnostyczne prywatne jest tak samo "dobre", jak prywatne, można z nim spokojnie iść do lekarza na NFZ. Co innego wizyta w poradni, to faktycznie jest "lepsze" na NFZ, bo dokumentacja, istniejesz już w ich systemie/kolejce itd.
  • astrologia333 28.07.19, 13:30
    Weryfikując.
    Odział neurologiczny po zrobieniu swoich badań zalecił mi echo przez przełyk. Musiałam zejść na kardiologię. Kardiolog zasugerował się podejrzeniem czegoś innego i odmówił. Odział neurologiczny skierował mnie do poradnii immunologii. Stamtąd mam skierowanie do kardiologa z prośbą ( kolejną) o wykonanie echa przez przełyk.
    Dlatego to jest skierowanie do kardiolga na konsultację z sugestią/podejrzeniem. I on ma się tym dalej zająć i to zweryfikować wedle swoich kompetencji. Tyle, że podważono mi dwa skierowania i nie wiem czemu w sensie na jakiej podstawie prawnej.


    Mam mieć papier potwierdzający/ wykluczający pfo na nfz.
  • asfiksja 28.07.19, 14:03
    Jeszcze raz: to KARDIOLOG musi zlecić wykonanie badania kardiologicznego. Podejrzenia neurologa/proktologa/stomatologa/immunologa, że serce wymaga zrobienia echa nie mają tu nic do rzeczy. Możesz też iść prywatnie do gabinetu wykonującego to konkretne badanie i zapłacić za jego wykonanie. Będzie tak samo dobre tylko płatne.
    Lepiej nie umiem tego wyjaśnić.
  • astrologia333 28.07.19, 14:52
    Zastanawiam się czy ja piszę po polsku.
    Ja wiem, że to kardiolog ma zadecydować. Skierowanie do poradni kardiologicznej dostałam po prostu z prośbą i komenatrzem dotyczącym zasadności wykonania badania x.
    Jednak skierowanie zostało odrzucone jako skierowanie nie nadające się do wizyty kardiologicznej a jako do konsultacji na już jako pusta wizyta bez żadnych możliwości wykonania badań.
    Dlaczego mam iść prywatnie bo mi odrzucili skierowanie i ryzykować, że jeśli jest Pfo to przed ewentualnym zabiegiem mi mogą powtarzać to badanie? Nasmiar czasu? Nie mam.
  • memphis90 28.07.19, 14:04
    Jeśli musiałaś "zejść na kardiologie" to znaczy, że byłaś wówczas hospitalizowana i poszłaś na konsultację na inny oddział. Teraz piszesz o wycieczce do Krakowa, czyli juz nie jesteś hospitalizowana na oddziale i nie schodzisz dwa piętra w dół na konsultację, tylko masz skierowanie do Poradni Kardiologicznej w celu ustalenia wskazań i terminu badania echo w warunkach, w jakich to badanie wykonywane jest w tej konkretnej placówce. Wizyty odmówiłas, bo nie byłaś pewna czystości majtek i nie zabrałas że sobą żadnej dokumentacji. Wizyta w Poradni również może skończyć się brakiem kwalifikacji do wykonania badania, o ile lekarz stwierdzi, że dotychczasowa diagnostyka wyklucza chorobę albo badanie jest z takiego czy innego względu przeciwwskazane.

    > Mam mieć papier potwierdzający/ wykluczający >pfo na nfz.
    Nie, masz prawo do diagnostyki w ramach NFZ, ale nie obowiązek wykonania badań na NFZ i jeśli chcesz, to możesz je wykonać prywatnie.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • kk345 28.07.19, 14:39
    >Tyle, że podważono mi dwa skierowania
    Nie podważono- zgodnie ze skierowaniem zaproponowano ci wizytę u kardiologa, który pokierowałby cię dalej, ale nie skorzystałaś, bo papiery w domu a sukienka na słońcu-no i te majtki. Z przejrzystych komentarzy memphis, która jest lekarzem, też nie korzystasz. Wolno ci, ale w takim razie o czym jest ten wątek?
  • astrologia333 28.07.19, 14:56
    Następna mądra. Lubię czasem jak spinacie poślady w celu udzielania zlotych rad, tylko czy macie co do tego hmmm wiedzę?
    Na podstawie skierowania zaproponowano mo KONSULTACJĘ - pustą wizytę. Na jej podstawie kardiolog nie mogłby mnie nigdzie pokierować - nie mógłby mi wystawić żadnego skierowania ani recepty. Rozumiesz? Dlatego jest możliwa z dnia na dzień mimo rocznej kolejki - nie zastanowiło Cię to?
    Może o czytaniu ze zrozumieniem? 🤔
  • konsta-is-me 01.08.19, 03:52
    Ciezko przeczytac te radosna tworczosc ze zrozumieniem.
    Ja czytam ktorys raz z kolei i dalej nie wiem o co chodzi, z wyjatkiem ze mialas (nie)swieze majtki.
  • ajrisz.ka 01.08.19, 04:03
    Zawiłe ale muszę przyznać - ma talentsmile
  • konsta-is-me 01.08.19, 06:23
    Ja tam widze samozachwyt nad wlasna tworczoscia , ktory sie robi niestrawny.
  • ajrisz.ka 28.07.19, 14:21
    astrologia333 napisała:

    > bez
    > dzieci pociągiem.

    No, i właśnie runął ten zamek z piaskusmile
  • ajrisz.ka 28.07.19, 14:25
    Jakie znowu dzieci?!
  • astrologia333 28.07.19, 15:12
    Napiszę krócej. Dla wszystkich co wiedzą, a chyba jednak nie.

    Skierowanie od immunologa do poradni kardiologicznej przez użyte w skierowaniu słowo KONSULTACJA upoważniało mnie do KONSULTACJI z lekarzem jak mu się zachce dziś czy jutro. Podczas konsultacji lekarz nie ma prawa wystawić recepty, skierowania ani wykonać jakiegokolwiek badania. Tzw pusta wizyta, ktora z racji tego może odbyć się już, a nie za rok bo takie są terminy. Naprawdę nie zastanowiło to was?
    Na wizytę z wszystkimi możliwościami: badanie, skierowania, recepty, leczenie i wszystko inne mam możliwość dostać się PO OKAZANIU SKIEROWANIA OD LEKARZA RODZINNEGO zgodnie z terminami w danej poradni zazwyczaj nie przekraczające rok czasu, poza wyjatkami - pilne.
  • memphis90 28.07.19, 15:44
    Nie, słowo konsultacja odnosi się do pacjentów szpitalnych. Np masz na dermatologii pacjenta z objawami wady serca, nie masz w szpitalu kardiologa, a sprawa wydaje się pilna, więc specjalistę wzywasz /wieziesz pacjenta na konsultację do innej placówki. Specjalista konsultuje, proponuje dalsze leczenie czy diagnostykę, ale ponieważ pacjent jest na oddziale x leczony przez lekarza y, to ten lekarz y wdraża (lub nie) propozycje kardiologa, wystawia skierowania, recepty na proponowane leki itd. Natomiast nie ma czegoś takiego, jak "konsultacja" w poradni człowieka "z ulicy" , która odbywa się gdzieś tam na korytarzu, na gębę i stanowi "pusta wizytę". "Puste wizyty", bez dokumentacji, bez rozliczenia z NFZ nie istnieją. Nie ma czegoś takiego. Lekarz może co najwyżej grzecznosciowo, nieformalnie porozmawiać z nieszczesnikiem, który przejechał pół Polski ze złym skierowaniem. Natomiats odrzucenie skierowania z powodu braku przekreslenia słowa konsultacja na druku uważam za złośliwość i nadgorliwosc rejestratorki, tak samo jak bezprawne jest zadanie skierowan "bo minął miesiąc od wystawienia" albo "bo mamy nowy rok, więc nowe skierowanie".

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • dotty.sew 01.08.19, 02:04
    Konsultacja na skierowaniu oznacza wizyte jednorazową. Tako NFZ rzecze. Oczywiście można na takiej wizycie wypisac recepty i normalnie dokumentacja jest prowadzona.
    Zaznaczenie opcji "objecie stałym leczeniem" umożliwia bezlimitowe wizyty w danej poradni.
  • bladyrunner666 28.07.19, 19:49
    Trafiłaś na złośliwego nadgorliwca. W takich przypadkach radzę upierać się przy swoim, ewentualnie wykonać przy pani telefon na infolinię NFZ z pytaniem czy pani na pewno ma prawo odmówić zapisania cię w kolejkę.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka