Dodaj do ulubionych

Konflikt z pobitym dzieckiem w tle

28.07.19, 14:46
Zamknięte osiedle - duży apartamentowiec, dodatkowo odgrodzony plac zabaw. Na placu zabaw dwóch 9-latków grają razem w jakąś grę z figurkami (?). Obaj bez rodziców, rodzice w mieszkaniach, na pierwszym i drugim i piętrze, okna wychodzą na plac zabaw. Obok na ławce siedzi 16-latek z tego apartamentowca z dziewczyną w tym samym wieku, która przyszła do niego. Młodzi mocno sobą zainteresowani, trochę przytulania, pocałunków. Na plac zabaw przychodzi 10-latek również mieszkający w tym apartamentowcu, mocno agresywny, sprawiający kłopoty wychowawcze. Chce się przyłączyć do dwóch 9-latków, ale ci nie chcą z nim grać. W efekcie dotkliwie bije jednego z nich, drugi ucieka do domu i woła rodziców. Chłopiec ma pęknięty łuk brwiowy, złamany nos oraz pokiereszowaną twarz , został uderzony i mocno popchnięty przez 10-latka na metalowy element ogrodzenia w taki nieszczęśliwy sposób. Przybiegają zaalarmowane matki 9-latków, 10-latek ucieka do siebie. Wzywają pogotowie, policję, cała afera. W międzyczasie 16-latek z dziewczyną (gdy zaczęło się zbiegowisko) poszli gdzieś sobie. Następnego dnia, rodzice pobitego chłopca przychodzą do rodziców 16-latka i pytają o wersję wydarzeń. Nastolatek potwierdza wszystko, co opowiedział pobity i jego kolega. Rodzice pobitego pytają 16-latka co zrobił, jak zobaczył, co się dzieje. Powiedział zgodnie z prawdą, że przesiadł się z dziewczyną kilkanaście metrów dalej, żeby dzieci im nie przeszkadzały, a później poszli na lody. Rodzice pobitego mają ogromne pretensje do niego, że nie zareagował. On tłumaczy, że tak dobrze w trakcie nie widział co się dzieje, poza tym skupiony był na dziewczynie. Matka pobitego wybucha i wyzywa go (przy jego rodzicach) "gdybyś gnoju zamiast obmacywać pindy pomógł mojemu dziecku, byłoby zdrowe a jest w szpitalu". Wściekły chłopak odcina się "że gdybyś durna pindo pilnowała swojego dziecka zamiast siedzieć na instagramie, to dziecku by się nic nie stało". Kłótnia straszna, rodzice pobitego wrzeszczą, ojciec 16-latka wrzeszczy - murem za swoim synem, jego matka też. Konflikt na całego. Sprawę sprawcy pomijam, tu się włączyła policja i sprawa toczy się swoim torem. Pytam i proszę o ocenę konfliktu 16-latek i jego rodzice - rodzice pobitego chłopca.
Edytor zaawansowany
  • mona-taran 28.07.19, 14:52
    Rozumiem emocje, ale matka pobitego się zagalopowała. Nie miała prawa wyzywać chłopaka i jego dziewczyny.
  • hanusinamama 28.07.19, 15:04
    Juz widzę jak w tej sytuacji ze stoickim spokojem mówisz\" chłopcze drogi dobrze zrobiłes ze poszedłes sie obsciskiwać na inną ławeczkę"...e-matka zrobiłaby taki dżihad, ze opisana tutaj sytuacja to pikuś.
  • triss_merigold6 28.07.19, 15:05
    Pretensje powinna kierować do siebie.
    Poza tym to nie była grupa atakująca jedno dziecko tylko 1 agresor na dwóch.
  • hanusinamama 29.07.19, 10:02
    O co do siebie?? Ze nie pilnowała 9 latka na strzezonym ogrodzonym osiedlu??? Wychodzisz z 9latkiem pilnować go pod blokiem??/
  • tt-tka 29.07.19, 10:11
    hanusinamama napisała:

    > O co do siebie?? Ze nie pilnowała 9 latka na strzezonym ogrodzonym osiedlu??? W
    > ychodzisz z 9latkiem pilnować go pod blokiem??/


    A ty bedac gdzies ze kims znajomym i rozmawiajac z nim nic, tylko wypatrujesz i nasluchujesz, co robia inni wokol, zeby wlaczyc sie w kazda klotnie czy przepychanke ? Wieka Siostra patrzy...



    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • hanusinamama 29.07.19, 12:21
    Nie wypratruje ale kojarze co sie dzieje wkoło mnie...poza tym chłopak widział bo mu nawet przeszkadzało wiec sie przeniósł na inną ławkę. Masz jakieś problemy ze wzrokiem ze rozmawiając z kims nie widzisz co sie dzieje obok??
  • taki-sobie-nick 29.07.19, 21:55
    Okno miała?
  • mona-taran 28.07.19, 15:09
    Ja bym w ogóle nie pytała o to, czemu nie zareagował. 90% nastolatków w tej sytuacji postąpiłaby dokładnie tak samo.
  • hanusinamama 29.07.19, 10:03
    I to jest normalne?? Ja własnie poszłabym poinformować rodziców. To nie ejst normalne jak ten dzieciak sie zachował, nawet jezeli 90% jego kolegów zrobiłoby tak samo. Za chwile przestanie być nastolatkiem a zachowanie mu zostanie...
  • mona-taran 29.07.19, 12:40
    A normalne jest obwinianie obcego nastolatka, że zajmował się swoimi sprawami, zamiast przypatrywać się temu, co kombinują jakieś dzieciaki na placu zabaw? Mi by to nie przyszło do głowy.
  • araceli 29.07.19, 12:42
    mona-taran napisała:
    > A normalne jest obwinianie obcego nastolatka, że zajmował się swoimi sprawami,
    > zamiast przypatrywać się temu, co kombinują jakieś dzieciaki na placu zabaw?
    > Mi by to nie przyszło do głowy.


    Więc jak twoją córkę będą tłuc niech nikt nie reaguje.



    --
    Bycie niewierzącym nie oznacza, że jest ci WSZYSTKO JEDNO.
  • mona-taran 29.07.19, 12:45
    To już nie powinna przypadkiem zdechnąć, jak dziecko innej forumki? Jaka ty łaskawa. . Mam jeszcze syna, jakby ci zabrakło dzieci do słania życzeń.
  • mona-taran 29.07.19, 12:50
    Poza tym, ja nigdzie nie napisałam, że chłopak nie powinien reagować. Powinien, jeśli zdawał sobie sprawę z powagi sytuacji. Ale z opisu wynika co innego.
    Zachowanie matki pobitego chłopca jednak nic nie usprawiedliwia. Jest dorosła, powinna nad sobą panować.
  • araceli 29.07.19, 12:51
    mona-taran napisała:
    > To już nie powinna przypadkiem zdechnąć, jak dziecko innej forumki? Jaka ty łas
    > kawa. . Mam jeszcze syna, jakby ci zabrakło dzieci do słania życzeń.

    Czemu przekręcasz to co napisałam?

    Swoją drogą skoro napisanie "niech twojemu dziecku dzieje się tak jak opisujesz, że jest właściwie" budzi w tobie sprzeciw to może sygnał to przemyślenia, że to właściwe jednak nie jest?


    --
    Co inni myślą o Tobie to nie Twój interes.
  • mona-taran 29.07.19, 12:58
    Przekręcam? To czemu cię wycięli?
    Gdyby mojemu dziecku stała się krzywda, pretensje miałabym do siebie I do agresora, nie do przypadkowych, obcych osób. I na pewno nie traktowałabym w ten sposób świadka, który mógłby pomóc udupić sprawcę.
  • araceli 29.07.19, 13:01
    mona-taran napisała:
    > Przekręcam? To czemu cię wycięli?

    A co ma jedno do drugiego? Moderacji nie podobało się ostre słowo co nie uzasadnia twojego przedstawienia go w innym znaczeniu niż użyte przeze mnie.


    > Gdyby mojemu dziecku stała się krzywda, pretensje miałabym do siebie I do agre
    > sora, nie do przypadkowych, obcych osób.

    No to niech nikt mu nie pomaga zgodnie z twoją wizją świata.


    --
    Emigrancka troska o ojczyznę:
    araceli: Ty możesz sobie spalić Polskę - co Ci szkodzi! Ja tu mieszkam.
    black_halo: Na zlosc tobie spale.
  • mona-taran 29.07.19, 13:08
    To są twoje projekcje, a nie moja wizja świata.
  • araceli 29.07.19, 13:17
    mona-taran napisała:
    > To są twoje projekcje, a nie moja wizja świata.

    Nie no twoja wizja świata jest: Mój dziubuś nie ma obowiązku nikomu pomagać ale jak jemu coś się stanie to wszyscy powinni reagować.

    Założę się, że 100% jematek przyklaskujących tu znieczulicy właśnie taką "wizję" ma big_grin


    --
    Co inni myślą o Tobie to nie Twój interes.
  • mona-taran 29.07.19, 13:19
    Zacytuj gdzie napisałam coś takiego.
  • araceli 29.07.19, 13:25
    mona-taran napisała:
    > Zacytuj gdzie napisałam coś takiego.

    Dowód przez zaprzeczenie. Jeżeli mamy dwie wersje A i B - piszesz, że nie A to B.

    Odpowiedz wprost - jak twoje dziecko będą tłuc na ulicy to inni mają reagować czy nie mają reagować. Nie - nie interesuje mnie o co miałabyś czy nie pretensje - pytanie jest proste - mają reagować czy nie?


    --
    Kryjąc się w fortecy sztywnej konsekwencji, schronić się możemy przed zakusami rozumu.
  • mona-taran 29.07.19, 13:29
    Jeśli zdają sobie sprawę z powagi sytuacji, to było by miło, jakby reagowali. A jeśli sobie nie zdają, to nie reagują I nikt nie ma pretensji. Teraz jasne?
  • janja11 29.07.19, 13:37
    Mona odpuść dyskusję z trollem.
    Trollowi najbardziej przykro jak jest ignorowany
  • saszanasza 29.07.19, 12:43
    hanusinamama napisała:

    > I to jest normalne?? Ja własnie poszłabym poinformować rodziców. To nie ejst no
    > rmalne jak ten dzieciak sie zachował, nawet jezeli 90% jego kolegów zrobiłoby t
    > ak samo. Za chwile przestanie być nastolatkiem a zachowanie mu zostanie...

    Tak. Bijące się 10 latki to raczej normalne. Konflikty wśród takich dzieci sie zdarzają. 6 lat starszy od nich chłopak, to nie osoba dorosła i być może nie chciał albo nie zależało mu na tym, by pouczać dzieci, zwłaszcza, że pewnie nawet nie był w stanie ustalić „sprawcy”, nie śledził skrupulatnie calej sytuacji. Zacząłby szarpać się z chlopakami - mogloby sie okazać, że to on jstałby się sprawcą, bo agresor mógłby wtedy wskazać na niego, zresztą czasami by takich rozłaczyć trzeba samemu być agresywnym. Iść do rodziców na skargę? A gdzie i do kogo?

    --
    „To, że jesteśmy w dupie, to jasne. Problem w tym, że zaczynamy się w niej urządzać.” S.Kisielewski
  • cosmetic.wipes 28.07.19, 17:01
    Matka miała zasr...ny obowiązek pilnować syna, a nie liczyć na to, że obcy nastolatek będzie jego aniołem stróżem.

    --
    niepokalaność przebiśniegów jest faktem
    natura brzydzi się dogmatem jak nikt
  • noemi29 28.07.19, 18:38
    cosmetic.wipes napisała:

    > Matka miała zasr...ny obowiązek pilnować syna, a nie liczyć na to, że obcy nast
    > olatek będzie jego aniołem stróżem.
    >

    W jednym wątku emamy się zakrzykiwaly, że 9 lat to duze dziecko i powinno być samodzielne, a nie dziubdziusiowate. Jak matka miała go pilnować? Siedzieć z nim przed blokiem?

    Gdyby Ciebie napadnięto, na pewno wdzięczna byś był, gdyby ktoś (chociaż krzykiem) zareagował.
    Mòj 10 latek reaguje na takie sytuacje, a tu 16 letnia p.pa nawet się nie ruszył. Obowiązku nie ma, ale zwykły chociaż ludzki odruch powinien.
  • cosmetic.wipes 28.07.19, 18:50
    noemi29 napisała:

    > W jednym wątku emamy się zakrzykiwaly, że 9 lat to duze dziecko i powinno być s
    > amodzielne, a nie dziubdziusiowate. Jak matka miała go pilnować? Siedzieć z nim
    > przed blokiem?

    To jej problem jak dopilnować dzieciaka.
    Bo liczenie na to, że przypadkowy nastolatek będzie ją wyreczal jest wyjątkowo durne.



    --
    niepokalaność przebiśniegów jest faktem
    natura brzydzi się dogmatem jak nikt
  • araceli 28.07.19, 18:55
    cosmetic.wipes napisała:
    > To jej problem jak dopilnować dzieciaka.


    Jak twoje dziecko zasłabnie na ulicy to też mam nadzieję będzie tylko twój problem. Niech nikt nie waży się mu pomóc.



    --
    Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie ubierają tego w słowa.
  • cosmetic.wipes 28.07.19, 19:05
    araceli napisała:

    > cosmetic.wipes napisała:
    > > To jej problem jak dopilnować dzieciaka.
    >
    >
    > Jak twoje dziecko zasłabnie na ulicy to też mam nadzieję będzie tylko twój prob
    > lem. Niech nikt nie waży się mu pomóc.

    Jak twoje dziecko będzie się klocilo w piaskownicy ze swoim rowiesnikiem o łopatke , to mam nadzieję, że dostanie przez łeb od czujnego 16-latka.



    --
    Przychodzi Ziobro do apteki:
    - Poproszę czopek.
    - Jaki?
    - Może być.
  • araceli 28.07.19, 19:10
    cosmetic.wipes napisała:
    > Jak twoje dziecko będzie się klocilo w piaskownicy ze swoim rowiesnikiem


    To nie była kłótnia.


    --
    Co inni myślą o Tobie to nie Twój interes.
  • cosmetic.wipes 28.07.19, 19:26
    araceli napisała:
    >
    > To nie była kłótnia.
    >
    >
    Ani zasłabniecie, nieprawdaż?



    --
    Zakładanie stanika na mokrą skórę jest jak walka wręcz z szatanem.
  • araceli 28.07.19, 19:31
    cosmetic.wipes napisała:
    > Ani zasłabniecie, nieprawdaż?

    Więc w jakich sytuacjach krzywdy twojego dziecka inni mają nie reagować? Dziubuś nosi listę przy sobie? Jeżeli starsi chłopcy napadną go i pobiją na boisku szkolnym to nie reagować bo to "kłótnia"?



    --
    Co inni myślą o Tobie to nie Twój interes.
  • cosmetic.wipes 28.07.19, 19:39
    araceli napisała:

    > Więc w jakich sytuacjach krzywdy twojego dziecka inni mają nie reagować? Dziubu
    > ś nosi listę przy sobie? Jeżeli starsi chłopcy napadną go i pobiją na boisku sz
    > kolnym to nie reagować bo to "kłótnia"?



    A w jakich sytuacjach obcy ludzie mają cię wyreczać w opiece nad twoim bombelkiem? Przypinasz mu taka listę na plecach jak puszczasz dzieciaka samopas?



    --
    Przychodzi Ziobro do apteki:
    - Poproszę czopek.
    - Jaki?
    - Może być.
  • araceli 28.07.19, 19:42
    cosmetic.wipes napisała:
    > A w jakich sytuacjach obcy ludzie mają cię wyreczać w opiece nad twoim
    > bombelkiem?

    Każdy powinien reagować jak kogoś biją. Jak ciebie ktoś zaatakuje to też uważasz, że ludzie którzy to widzą NIC nie muszą?


    Swoją drogą bite jest DZIECKO - brak reakcji bo chce się dowalić "insta mamusi" to jest dopiero patolstwo uncertain



    --
    Emigrancka troska o ojczyznę:
    araceli: Ty możesz sobie spalić Polskę - co Ci szkodzi! Ja tu mieszkam.
    black_halo: Na zlosc tobie spale.
  • mebloscianka_dziadka_franka 29.07.19, 09:11
    > To jej problem jak dopilnować dzieciaka.
    Bo liczenie na to, że przypadkowy nastolatek będzie ją wyreczal jest wyjątkowo durne.


    Czy to samo mówiłabyś w przypadku, gdyby to dziecko miało 12 lat? Albo 13? Albo 16?
  • hanusinamama 29.07.19, 10:06
    On miał zareagować. Czyli np zadzwonic po rodziców 9latków albo po policje. Mysle ze samo nastraszenie agresora polciją by pomogło. Nikt nie kaze mu zajmować sie 9 latkami...o czym ty piszesz??
    Potem roną tacy bohaterowie, ktorzy maja wywalone ze komus sie krzywda dzieje. Maja telefon w łapie ale na 112 nie zadzwonią bo są sobą zajęci...
  • dzikka 29.07.19, 09:03
    noemi29 napisała:



    > Gdyby Ciebie napadnięto, na pewno wdzięczna byś był, gdyby ktoś (chociaż krzyki
    > em) zareagował.
    > Mòj 10 latek reaguje na takie sytuacje, a tu 16 letnia p.pa nawet się nie ruszy
    > ł. Obowiązku nie ma, ale zwykły chociaż ludzki odruch powinien.

    Myślę, że demonizujemy tutaj trochę obowiązki chłopaka. Dzieciaki się piorą, chłopcy też, nie wiemy jak to wyglądało z perspektywy nastolatków, może mieli wywalone, że małolaty się tłuką. Po drugie dlaczego nastolatek miał krzyczeć? a ten drugi 9-latek nie mógł? Albo sam pobity? Często przechodzę koło boiska SP, to widzę jak zachowują się te małe dzieci i jak mówią to aż uszy więdną. Nie wiemy, jak wyglądała kłótnia chłopców, tym bardziej, ze byli w tym samym wieku. Teoretycznie byli na terenie osiedla, niby "pod okiem" rodziców, nikt dorosły czy starszy starszy ich nie atakował, chłopak widać uznał, ze rozwiążą sprawę sami, nawet jak się poszarpią. Niby można mieć do niego pretensje, ze się nie zaangażował w bijatykę małolatów ale wyzywanie jego i a szczególnie jego dziewczyny to czyste chamstwo ze strony mamusi.
  • hanusinamama 29.07.19, 10:08
    NIe musiał sie angażować w bijatykę?? MOgł zadzwonic domofonem po rodziców 9 latków albo powiedziec 10latkowi ze jak nie przestanie to zadzwoni na policję....Mnie by było wstyd ze dzieciak tak zajety sobą i nie wie jak zaregowac.
  • hanusinamama 29.07.19, 10:04
    Bo tu nie jest winien napastnik, ani 16latek ktory nie zareagował...winna matka ze nie siedziała z 9latkiem pod blokiem...ręce opadają.
  • black_halo 29.07.19, 10:52
    noemi29 napisała:

    > cosmetic.wipes napisała:
    >
    > > Matka miała zasr...ny obowiązek pilnować syna, a nie liczyć na to, że obc
    > y nast
    > > olatek będzie jego aniołem stróżem.
    > >
    >
    > W jednym wątku emamy się zakrzykiwaly, że 9 lat to duze dziecko i powinno być s
    > amodzielne, a nie dziubdziusiowate. Jak matka miała go pilnować? Siedzieć z nim
    > przed blokiem?
    >
    > Gdyby Ciebie napadnięto, na pewno wdzięczna byś był, gdyby ktoś (chociaż krzyki
    > em) zareagował.
    > Mòj 10 latek reaguje na takie sytuacje, a tu 16 letnia p.pa nawet się nie ruszy
    > ł. Obowiązku nie ma, ale zwykły chociaż ludzki odruch powinien.

    Wziąłby ich za fraki a potem ematki ciągałyby go po sądach za naruszenie nietykalności. Sorry, taki mamy klimat.

    W życiu zareagowałam tylko raz, jak na ulicy jakaś tipsiara rzuciła dzieckiem o blaszany garaż. Mam sporo siły, w młodości trenowałam sztuki walki więc zrobić zrobiłam z nią to samo co ona z dzieckiem. Ale dookoła nie było żadnego człowieka a i talefony z kamerami nie były powszechne. Teraz bym się nie odważyła.

    --
    memphis90: Są mężczyźni, którzy chwalą się wszem i wobec, ze owszem, czasem trzasną w stół jak trzeba. Ale nie mówią przy tym, że robią to głową, kiedy probują "wstać z kolan"
  • hanusinamama 29.07.19, 10:03
    (latka pilnujesz jak bawi sie pod blokiem?? A jak ci ktos na uliocy pobije 16latka to tez twoja wina ze go nie pilnowałaś???
  • memphis90 29.07.19, 18:57
    A jak pobiją, to z winy przechodnia, bo nie obronił własną piersią?

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • pani-nick 28.07.19, 19:43
    Podobnie uważam.
  • andaba 28.07.19, 15:01
    Jest wysoce prawdopodobne, ze gdyby 16-latek wtrącił sie w konflikt, to on zostałby oskarżony o użycie siły wobec młodszego dzieciaka, bo wątpię, żeby agresywny 10-latek posłuchał jego słów, najprawdopodobniej, aby uniemożliwić mu atak, musiałby go co najmniej wziąć za łapę.

    Ostatecznie nie była to banda dzieci znęcających sie nad jednym dzieckiem, tylko siły niemal wyrównane, zrozumiałe, że chłopak sobie poszedł.

    Matka przesadza.

    A tak w ogóle na ogrodzonym osiedlu takie rzeczy? jak ta patologia tam weszła?
  • hanusinamama 28.07.19, 15:03
    Ale mogl kogos zawiadomic...a nie przesiasc sie na inna ławke i dalej obściskiwać...
  • andaba 28.07.19, 15:19
    O czym miał zawiadamiać? Że dwóch dzieciaków sie szturcha? jakby do mnie przyszedł, że jakiś równolatek zaczepia moje dziecko, to kazałabym sie zająć sobą. Moje dzieci raczej tez wolałyby mieć złamany nos, niż być wyratowanym przez przybywającą z odsieczą mamusię.
  • sofia_87 28.07.19, 15:24
    W wieku 9 lat Twoje dziecko wolaloby złamany nos niż interwencję rodziców???
  • andaba 28.07.19, 15:31
    W sytuacji 1:1?
    Raczej tak.
    Chłopcy na pewno, córka starsza też.
    Młodsza się bardziej mojej kiecki trzymała, ale w wieku 9 lat już nie.

  • sofia_87 28.07.19, 15:46
    W tym przypadku jak widać jeden z 9 latków jednak pobiegł na pomoc do rodziców, więc może to jednak nie taki obciach.
  • andaba 28.07.19, 15:50
    Ale do lejącej się krwi, nie do pogróżek.
    Ze złamanym noskiem to i Gołota pomocy szuka.
  • sofia_87 28.07.19, 15:55
    Skoro 10 latek to znany agresor to sądzę, że interwencja byłaby mile widziana zanim krew zaczęła się lac
  • andaba 28.07.19, 15:59
    No to czemu się nie darli, albo nie lecieli do mamusi, zanim zrobił krzywdę? Oni sobie bardziej mogli zdawać sprawę z niebezpieczeństwa niz przypadkowy, kilka lat starszy chłopak.

  • memphis90 29.07.19, 18:59
    Ale znany wszystkim osiedlowym 16 latkom, czy mamciom piaskownicowych dziubdziusiow?

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • tt-tka 29.07.19, 19:14
    memphis90 napisała:

    > Ale znany wszystkim osiedlowym 16 latkom, czy mamciom piaskownicowych dziubdziu
    > siow?
    >

    No raczej znany swoim rownolatkom i ich matkom. Nie sadze, by dowolny 16-latek interesowal sie dziecmi i wiedzial, ktore agresywne ( w zwiazku z czym nalezy natychmiast zaczepic na nim oko i czuwac, co robi, zanim zrobi)


    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • czarniejszaalineczka 29.07.19, 20:39
    skad 16 latek na wiedziec ktory 10 latek jest agresywny ?


    --
    "Emocje, ciepło, tęsknota... wtf? Facet to nie kot, nie trzeba miziac. "
  • hanusinamama 29.07.19, 10:08
    Twój 9 latek wolałby miec złamany nos??
  • triss_merigold6 28.07.19, 15:04
    Się podpiszę. 16-latek siłowo interweniujacy miałby kłopoty.
  • hanusinamama 28.07.19, 15:06
    NIe musiał siłowo...mogl zawiadomoć kogoś: od rodziców 9 latka po policje....
  • triss_merigold6 28.07.19, 15:08
    Policję, bo biły się 9-10-latki?
  • stephanie_harper2 28.07.19, 17:16
    Nie, ale ochrone osiedla skoro ta zamknięte podwórko w tzw. apartamentowcu
  • arwena_11 28.07.19, 17:41
    Ochrona nie ma uprawnień do ingerowania. Co najwyżej może wezwać policję. Ochrona to tak naprawdę portier.
  • stephanie_harper2 28.07.19, 17:52
    No bez przesady, nie mają agresora obezwładniać ale zwrócić uwagę, pewnie by wystarczyło. Mieszkam na takowym osiedlu i jak najbardziej ochrona reaguje jak ktoś przegina np dzieciaki po 21-22 się za bardzo wydzierają.
  • arwena_11 28.07.19, 18:36
    A jak nie zareagują - to ochrona nic nie może zrobić.
  • stephanie_harper2 28.07.19, 18:42
    Ja wiem, że według przepisów nic nie może. Ale jak dorosły reaguje werbalnie na np bójkę to często małolaty czują respekt. Poza tym ochroniarze przynajmniej u mnie kojarzą mieszkańców i mogą szybko zawiadamić rodziców.
  • hanusinamama 28.07.19, 15:06
    Ja sie przestaje dziwić ze rodzicom nie przeszkadza ze ich dzieci mają głeboko w deee jak sie komuś dzieje krzywda. Tutaj opisana sytuacja albo to jak chłopak uciekł od zaatakowanej kolezanki i poszedł na impreze....skoro tutaj wpisuja sie matki, ze nic sie nie strało, ze dzieciak nie zareagował...Az trafi na wasze dziecko, pół ulicy nie zareguje i bedzie miały pretensje do wszystkich...tylko nie do siebie.
  • rexona_sport 28.07.19, 15:24
    Rodzince 16-latka powinniście czuć zażenowani ze prawie dorosły syn nie potrafi być funkcjonalna częścią społeczeństwa, jako ze nawaliło reagowanie na krzywdę słabszych. To się może zdarzać ale powinno być korygowane naganą rodziców. No ale rodzice wola żyć w kraju gdzie jak ich kiedyś napadnie agresywny dres to przyglądający Się temu mistrz karate przesiądzie się ławeczkę dalej żeby mu hałasy nie psuły wypoczynku. Szkoda ze my pozostali tez będziemy musieli w tym samym świecie się kisić.
  • aguar 28.07.19, 15:47
    Nawet jakby rodzice nastolatka nie byli zachwyceni jego postawą, to po tekście w jego kierunku ""gdybyś gnoju zamiast obmacywać pindy..." nie dziwię się, że stanęli murem za nim. Jeszcze po takim tekście mamuśki, można mieć wątpliwości czy ten jej 9-latek rzeczywiście jest dzieckiem nieagresywnym i bezkonfliktowym, bo jak się ma taki przykład na co dzień, to raczej to jakoś wpływa na młodego człowieka...
  • rexona_sport 28.07.19, 15:55
    Można mieć wątpliwości zawsze ale dawania aprobaty takich zachowań jest bardzo szkodliwe, przecież można powiedzieć do sąsiadki ze to zrozumiałe ze jest wzburzona i to straszne co spotkało jej dziecko (rzeczywiście matka może być wzburzona), niemniej powinna uważać na to co mówi bo jakieś zasady obowiązują. A synowi powiedziedziec ze zle się zachował nje reagując i mamy nadzieje ze to to zauroczenie jest tego powodem ale taka sytuacja nie ma prawa się powtórzyć. Zazwyczaj gdy jedna strona da radę ogarnąć nerwy i okazać zrozumienie i uprzejmość to i druga strona chlodnieje i prawdopodobnie sąsiadka przeprosilaby za pinde (jak nie od razu to któregoś dnia). A jak nie to jej sprawa, najważniejsze aby nie mieć syna który nje reaguje na krzywdę słabszych. Nazywanie nastolatek pindami to już problem sąsiadki.
  • cruella_demon 28.07.19, 16:07
    Gdyby ktoś w wulgarny sposób zaczął obrażać moje dziecko, to kurtuazyjne gadki i wzburzenie obrażającej bym miała gdzieś. Pogoniłabym babę na 4 wiatry i stanęła za dzieckiem murem.
  • ichi51e 28.07.19, 19:38
    Ale co ten 16 latek mil robic jak jakies 10 latki sie pobily tak ze jeden drugiemu nos zlamal? Serio ktos namawia swoje dziecko zeby sie rozdzielac rzucalo...?

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • hanusinamama 29.07.19, 10:11
    A ja sie dziwie....w takiej sytuacji (9latek był naprawde mocno pobity) akurat bym 16latka nie broniła. Bo tu mu sie bronienie nie należy. E-matka uwaza ze swoje dziecko zawsze trzeba wybraniać i stać murem...i rosną potem tacy egoiści.
  • pitupitt 29.07.19, 10:37
    Powiem szczerze, że gdyby jakaś obca baba zaczęła wyzywać mojego dzieciaka od gnojów i pind, dostałaby wpierdol wykonany osobiście przeze mnie

    --
    Z zasady nie wchodzę dwa razy do tego samego wątku, więc prawdopodobieństwo, że przeczytam wasze "cięte" riposty, jest żadne big_grin
  • hanusinamama 29.07.19, 10:10
    Dokładnie....i jak sie dziwić ze ten sam chłopak jak bedzie miał 26 to tez nie zareguje. A wystarczy skorzystać z posiadanego telefonu i zadzwonic na policje....
  • madami 29.07.19, 14:17
    Policja? Proszę natychmiast przyjechać dzieci się kłócą, jeden chce się z nimi bawić a oni nie chcą i się szarpią. Prosze natychmiast interweniować!
  • czarniejszaalineczka 29.07.19, 20:39
    big_grinbig_grinbig_grinbig_grin

    --
    "Emocje, ciepło, tęsknota... wtf? Facet to nie kot, nie trzeba miziac. "
  • profes79 29.07.19, 14:23
    Tak, zadzwonić na policję bo się k.wa pobiła trójka dzieciaków z trzeciej czy czwartej klasy podstawówki.

    --
    Witoldzbazin i Big_news - mała (na szczęście) wesoła gromadka trolli FŁ
  • madami 28.07.19, 16:32
    tutaj jest opisana ina sytuacja
    w autobusie atakowala grupa i byl to agresywny napad rabunkowy - trudno inaczej sklasyfikowac taka sytuacje

    podworko i 3 chlopcow - bojki i szarpaniny sa na porzadku dziennym, jak 16 latek mial ocenic czy dojdzie tu do przestepstwa i pobicia przeciez dzieciaki w tym wieku ciagle sie zaczepiaja, czasami udaja bojke, czasem nie i jest to regula, 16 latek interweniujac nie byl w stanie prawidlowo ocenic sytuacji, w autobusie sytuacja byla jasna odpoczatku
  • umi 28.07.19, 18:39
    "ocenic czy dojdzie tu do przestepstwa" - To jest "nowoczesne wychowanie" big_grin Kiedys by nie bylo dojscia czy nie dojscia do przestepstwa. Jakby dzieciaki darly sie i bily (nawet w ramach rozrywki) starsza mlodziez powiedzialaby im do sluchu i dzieciatka musialyby zamknac jadaczki i przestrzegac norm spolecznych. Dawniej 16-latek nie uciekalby przed bijacymi sie dziubdziusiami, tylko dziubdziusie musialyby sie zachowywac kulturalnie przy 16-latku, zwlaszcza z dziewczyną (i nie chodzi to o jakas przemoc wobec dzieci, tylko stanowczą reakcję jesli przekraczaja ogolnei przyjete normy, w ktorych bicie innych dzieci raczej sie nie miesci). Prognozuje, ze za jakies dziesiec lat panowie beda tak bezjajeczni, ze to dziewczyny beda ich bronic w razie jakiejs scysji czy ataku suspicious
  • madami 28.07.19, 23:18
    Dawniej? I dawniej i dzisiaj 16 latek ma w dudzie 9 letnie dzieciaki i zajmuje się własnymi sprawami. Z jakiej racji ba dzieciatkom nadobnym objaśniać zasady dobrego zachowania i wyręczać tym samym rodziców?
  • taki-sobie-nick 28.07.19, 23:44
    dzieciatkom nadobnym

    Dlaczego nadobnym?
  • memphis90 29.07.19, 19:05
    Bo nie podobnym 😁

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • profes79 29.07.19, 14:26
    Chyba sobie jaja robisz. Dawniej to jako dzieciaki tłukliśmy się równo i dopóki nie kończyło się poważniejszymi obrażeniami to guzik to kogokolwiek obchodziło. Jeszcze dorosły pewnie by zareagował tylko wtedy wystarczyłoby, żeby huknął o spokój i ekipa by się rozpierzchła a dzisiaj to w najlepszym wypadku można się wiązanki w odpowiedzi spodziewać.

    --
    Witoldzbazin i Big_news - mała (na szczęście) wesoła gromadka trolli FŁ
  • memphis90 29.07.19, 19:04
    Ale co Ty wymyslasz??? Dawniej to 16 latek co najwyżej spuścilby maly wpier...ol halasliwym 10 latkom i przegonil spod ławeczki, na której obmacuje swoją bogdankę. Ale na pewno nie wymagałby "kulturalnego zachowania" 😂😂😂

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • znowu.to.samo 29.07.19, 14:12
    Eeeee no co wy, dwoje dzieci w piaskownicy szarpie sie i 16 nastolatek miałby pędzić z interwencją? Wolne żarty. Poza tym podejrzewam że do eskalacji konfliktu doszło po tym jak sie przesiadł, a skąd mógł wiedzieć że dojdzie do czegoś takiego?
    Jednocześnie nie pochwalam wulgarnych pretensji matki pobitego jak i odpowiedzi nastolatka. Odpowiadając tej kobiecie w podobny sposób raz że jednak do dorosłego, dwa że zniżył się do jej poziomu.

    --
    *Jeśli nie masz po co żyć, żyj innym na złość*
  • memphis90 29.07.19, 19:07
    Znaczy się, że dorosłemu w stosunku do nastolatka chamstwo uchodzi, ale nastolatkowi już nie wolno odpowiedzieć tym samym...? Dziwny pogląd...

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • czarniejszaalineczka 29.07.19, 20:41
    >Jednocześnie nie pochwalam wulgarnych pretensji matki pobitego jak i odpowiedzi nastolatka.
    >Odpowiadając tej kobiecie w podobny sposób raz że jednak do dorosłego, dwa że zniżył się do jej poziomu.

    Synu nie zniżaj się do poziomu tej durnej pindy!

    --
    "Emocje, ciepło, tęsknota... wtf? Facet to nie kot, nie trzeba miziac. "
  • cruella_demon 29.07.19, 20:58
    big_grin
  • lena2222 28.07.19, 20:06
    hanusinamama napisała:

    > Ja sie przestaje dziwić ze rodzicom nie przeszkadza ze ich dzieci mają głeboko
    > w deee jak sie komuś dzieje krzywda. Tutaj opisana sytuacja albo to jak chłopak
    > uciekł od zaatakowanej kolezanki i poszedł na impreze....skoro tutaj wpisuja s
    > ie matki, ze nic sie nie strało, ze dzieciak nie zareagował...Az trafi na wasze
    > dziecko, pół ulicy nie zareguje i bedzie miały pretensje do wszystkich...tylko
    > nie do siebie.

    Zgadzam się.
  • dzikka 29.07.19, 09:12
    hanusinamama napisała:

    > Ja sie przestaje dziwić ze rodzicom nie przeszkadza ze ich dzieci mają głeboko
    > w deee jak sie komuś dzieje krzywda. Tutaj opisana sytuacja albo to jak chłopak
    > uciekł od zaatakowanej kolezanki i poszedł na impreze....skoro tutaj wpisuja s
    > ie matki, ze nic sie nie strało, ze dzieciak nie zareagował...Az trafi na wasze
    > dziecko, pół ulicy nie zareguje i bedzie miały pretensje do wszystkich...tylko
    > nie do siebie.

    Nie przesadzasz? Porównujesz zaatakowanie koleżanki przez agresywną grupę ludzi na przystanku do bijatyki 9 latków? na głowę upadliście?
  • araceli 29.07.19, 09:21
    dzikka napisała:
    > Nie przesadzasz? Porównujesz zaatakowanie koleżanki przez agresywną grupę ludzi
    > na przystanku do bijatyki 9 latków? na głowę upadliście?

    Może szanowne zwolenniczki znieczulicy wypowiedzą się gdzie leży granica "mam w d..e dzieci do odpowiedzialność TYLKO rodziców"???



    --
    Kryjąc się w fortecy sztywnej konsekwencji, schronić się możemy przed zakusami rozumu.
  • dorotkamaskotka 28.07.19, 15:06
    Też uważam, że gdyby 16-latek się włączył to by teraz on miał nieprzyjemności (i zapewne dziewczyna). A mama niepobitego w wyniku ingerencji dziecka zapewne siedziałaby cicho
  • berdebul 28.07.19, 15:52
    Większość 10-latków ucieknie, jeżeli 16-latek wstanie i huknie. Nie trzeba używać siły.
  • sofia_87 28.07.19, 15:58
    Ale niekoniecznie taki agresywny i sprawiający problemy, taki może doskonale wiedzieć, że 16 latek może sobie pokrzyczec, ale tknac go nie ma prawa
  • 35wcieniu 28.07.19, 15:59
    A wiekszosc 16-latkow nie interesuje sie sprawami dzieciakow bawiacych sie obok. Akurat go interesowalo czy sie szarpali czy klocili czy co, mhm. Zwlaszcza ze pobity "pobiegl do domu".

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • tt-tka 28.07.19, 16:18
    berdebul napisała:

    > Większość 10-latków ucieknie, jeżeli 16-latek wstanie i huknie. Nie trzeba używ
    > ać siły.

    Chyba zartujesz. Tzn spokojnych 10-latkow zapewne tak, ale zajdz do szatni/na boisko dowolnej podstawowki i huknij na agresywnego 10-latka. Potem zamelduj nam o tezultatach.


    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • berdebul 28.07.19, 16:44
    Bywam w rożnych podstawówkach i miewam rożnych studentów, bardzo rzadko muszę huczeć. suspicious
  • tt-tka 28.07.19, 17:15
    berdebul napisała:

    > Bywam w rożnych podstawówkach i miewam rożnych studentów, bardzo rzadko muszę h
    > uczeć. suspicious


    B. rzadko musisz huczec, czyli nie zdarzaja sie sytuacje, gdy agresywnego 10-latka trzeba spycyfikowac lub powstrzymac. Proponuje ponownie - huknij na takiego, a potem zawiadom nas o wynikach.

    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • amast 28.07.19, 21:16
    Nie potrzeba podstawówki. Ja na swoim "zamkniętym osiedlu" zwróciłam uwagę źle zachowującemu się dzieciakowi, na oko bardziej 7-8 latkowi niż 10-latkowi, i usłyszałam "sp*laj k*wo".
  • znowu.to.samo 29.07.19, 14:22
    Amast i nie jest to rzadkość, taka reakcja "słodkich dzieciaczków"

    --
    *Jeśli nie masz po co żyć, żyj innym na złość*
  • araceli 28.07.19, 16:21
    berdebul napisała:
    > Większość 10-latków ucieknie, jeżeli 16-latek wstanie i huknie.
    > Nie trzeba używać siły.


    Dokładnie. Jak nie ucieknie to przynajmniej odwróci to uwagę na tyle, że ofiara będzie miała okazję uciec.

    --
    Co inni myślą o Tobie to nie Twój interes.
  • dzikka 29.07.19, 09:17
    berdebul napisała:

    > Większość 10-latków ucieknie, jeżeli 16-latek wstanie i huknie. Nie trzeba używ
    > ać siły.

    hahahahahhaaha, to byś się zdziwiła. Ja kiedyś zwróciłam uwagę takiemu 9-latkowi (rodzice lekarze, zamknięte osiedle itp) i usłyszałam "wypier....laj".
  • double-facepalm 29.07.19, 09:21
    andaba napisała:

    > Jest wysoce prawdopodobne, ze gdyby 16-latek wtrącił sie w konflikt, to on zost
    > ałby oskarżony o użycie siły wobec młodszego dzieciaka, bo wątpię, żeby agresyw
    > ny 10-latek posłuchał jego słów, najprawdopodobniej, aby uniemożliwić mu atak,
    > musiałby go co najmniej wziąć za łapę.
    >
    > Ostatecznie nie była to banda dzieci znęcających sie nad jednym dzieckiem, tylk
    > o siły niemal wyrównane, zrozumiałe, że chłopak sobie poszedł.
    >
    > Matka przesadza.
    >
    > A tak w ogóle na ogrodzonym osiedlu takie rzeczy? jak ta patologia tam weszła?
    Wiesz na forach/grupach dyskusyjnych dla mieszkańców "zamknietych/strzeżonych blokowisk" pojawiaja sie posty o zapawiowanych windach lub zbyt glosnych imprezach etc.
    "patologia" typu agresywny bijacy dziesieciolatek mogła urodzić się mieszkańcom bloku. te sprawy mogą mieć i podłoże genetyczne i srodowiskowe naraz. Elita ąę mieszka w willach a nie klitkach na kredyt we franku.
  • hanusinamama 28.07.19, 15:02
    MOje dziecko dostałoby lekcje czemu źle sie zachowało nie reagując jak agresor zaatakował (mógł zam oddzielic agresowa jest sporo starszy, jak nie chciał powiadomić kogo trzeba). A za tekst do dorosłej osoby "pindo" moiałby szlaban na gary (plus na spotkania z dziewczyna na miesiac). Moze przemyślałby sprawe....serio pilnować 9latka na zamknietym podwórku??
    W sumie sie nie dziwie, ze 16-latek tak sie zachował skoro jego rodzice nie widzą nic złego w: a) nie zaregowaniu na przemoc, b) wyzywaniu innych ludzi...
  • triss_merigold6 28.07.19, 15:06
    To matka pobitego zaczęła z pindami.
  • stephanie.plum 28.07.19, 23:23
    więc powinna dostać szlaban od babci i dziadka.

    --
    idę tam, gdzie idę
  • memphis90 29.07.19, 19:09
    I zakaz seksu z mężem przez miesiąc!

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • vasaria 28.07.19, 15:09
    Słowa "pindo" w kierunku kobiety, która mówi o innej kobiecie (nie jest ważne, że młodej) "pinda" są absolutnie właściwe. Byłabym zawiedziona, że źle wychowałam swoje dziecko, gdyby nie zareagował na bicie, ale nie pozwoliłabym go wyzywać i stałabym murem wobec rodziców pobitego 9 latka. Winny jest agresywny 10 latek, a nie niereagujący 16 latek !
  • aguar 28.07.19, 15:49
    100/100
  • taki-sobie-nick 28.07.19, 23:45
    Nie, nie są. Żadna z was nie ma w tym punkcie racji.
  • vinca 28.07.19, 18:43
    Chyba żartujesz.
  • hanusinamama 29.07.19, 10:13
    Tak?? Taka wypowiedz 16 latka do kogos innego??/ Jak zacznie kutwami rzuca ć tez bedzie ok?? Za chwile mamusia usłyszy ze sama jest pindą od syneczka...Akurat uwazam ze 16latek ktory miał wywalone na to co sie dzieje obok tez jest winny. Chyba bym długo myslała, co zrobiłam źle w wychowaniu mojego dziecka ze tak sie zachował...
  • andaba 28.07.19, 16:03
    Ojej, 16-latkowi szlaban na gry byś dała? Wzruszona jestem.

    Ile lat ma twój dziubdziuś?
    Bo wątpię, żeby miał 10, a jak ma, to musisz mieć wybitnie infantylny egzemplarz.
  • kosmos_pierzasty 28.07.19, 16:12
    Nie powinien tak się odezwać i zniżać się do poziomu tej pani. Jednak dziecko bym usprawiedliwiła, szczególnie w tym wieku i w tej sytuacji. Dla dorosłej nie ma usprawiedliwienia.
  • hanusinamama 29.07.19, 10:14
    Czyli rozumiem ze twój 16latek robi co chce?? To gratuluje. Skrytykować tez pewnie go nie mozesz???
  • ruscello 28.07.19, 20:08
    Moje dziecko bym za to pochwaliła, że zareagowało na wyzywanie swojej dziewczyny.
  • pitupitt 29.07.19, 10:41
    Współczuję twoim "dziecią". Nie chciałabym mieć takiej mamusi, która przedkłada dobro obcych ludzi przed dobro członków swojej rodziny.

    --
    Z zasady nie wchodzę dwa razy do tego samego wątku, więc prawdopodobieństwo, że przeczytam wasze "cięte" riposty, jest żadne big_grin
  • araceli 29.07.19, 10:45
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • pitupitt 29.07.19, 10:51
    Moim obowiązkiem jest czuwać przy moim dziecku, mieć z nim kontakt i wiedzeć, co się z nim dzieje, a nie wymagać od obcych ludzi, że mnie w tym wyręczą. Jeżeli uważasz inaczej, to twoim też współczuję.

    --
    Z zasady nie wchodzę dwa razy do tego samego wątku, więc prawdopodobieństwo, że przeczytam wasze "cięte" riposty, jest żadne big_grin
  • araceli 29.07.19, 10:55
    pitupitt napisał(a):
    > Moim obowiązkiem jest czuwać przy moim dziecku, mieć z nim kontakt i wiedzeć, c
    > o się z nim dzieje, a nie wymagać od obcych ludzi, że mnie w tym wyręczą.


    Z 9-latkiem u spódnicy 24h/dobę big_grin Jassssne.



    --
    Kryjąc się w fortecy sztywnej konsekwencji, schronić się możemy przed zakusami rozumu.
  • mebloscianka_dziadka_franka 29.07.19, 11:15
    Z tego wątku można wyciągnąć ciekawe wnioski, np. 9-latek, czy 10-latek (przecież nad agresorem też nikt opieki nie sprawował) nie może sam przebywać poza domem, bo rodzice nie są w stanie go wtedy odpowiednio pilnować (chyba, że posiądą umiejętność bilokacji), a jest to ich obowiązkiem i gdy się coś dziecku stanie, to wina jest po ich stronie. 16-latek to "dzieciak" (w sumie to by się zgadzało, skoro przesiaduje na placu zabaw tylko dlaczego sam bez opieki...?! ), który nic nie może zrobić w sytuacji, gdy dochodzi do niebezpiecznej sytuacji, wypadku, nie musi reagować nijak, bo to nie jego sprawa, a w ogóle to jeszcze mu się dostanie, jak się inne dziecko na niego poskarży, no więc po co ma sobie robić problemy. I nic to, że za dwa lata ten dzieciaczek będzie mógł głosować, pracować i mieszkać samodzielnie, a nawet założyć rodzinę. Ciekawe, czy wtedy też wszyscy będą dla niego tacy pobłażliwi?
  • mona-taran 29.07.19, 11:00
    Niech zdycha? Kosz.
  • araceli 29.07.19, 11:04
    mona-taran napisała:
    > Niech zdycha? Kosz.

    Dlaczego?


    --
    Gdzie wszyscy myślą tak samo - nikt nie myśli zbyt wiele.
  • mona-taran 29.07.19, 11:13
    Jeszcze się pytasz?
  • araceli 29.07.19, 11:16
    mona-taran napisała:
    > Jeszcze się pytasz?

    Król jest nagi?



    --
    Emigrancka troska o ojczyznę:
    araceli: Ty możesz sobie spalić Polskę - co Ci szkodzi! Ja tu mieszkam.
    black_halo: Na zlosc tobie spale.
  • tryggia 28.07.19, 15:02
    Słabymi słowy, ale matka wyraziła swoje zdanie na temat współczesnych bohaterów.

    --
    Hope
  • cruella_demon 28.07.19, 15:14
    Matka popłynęła, w takim przypadku gdyby moje dziecko się odszczeknęło w ten sposób, nie usłyszałoby złego słowa.
  • pitupitt 29.07.19, 10:48
    Dokładnie. Rodzice dzisiejszych kilkulatków to jakieś rozwydrzone, roszczeniowe pokolenie, które za dużo by chciało i za dużo sobie wyobraża

    --
    Z zasady nie wchodzę dwa razy do tego samego wątku, więc prawdopodobieństwo, że przeczytam wasze "cięte" riposty, jest żadne big_grin
  • ichi51e 28.07.19, 15:15
    Mogl pomoc nie pomogl ale miec pretensje? Przeciez 16latek to tez jeszcze dzieciak...

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • rexona_sport 28.07.19, 15:26
    Właśnie to jeszcze dzieciak i właśnie otrzymał od rodziców informacje ze jak najbardziej dobrze zrobił olewając krzywdę słabszych skoro stoją za nim murem
  • aguar 28.07.19, 15:50
    Myślę, że stoją murem w związku z tym, że usłyszał "gdybyś gnoju zamiast obmacywać pindy..."
  • arwena_11 28.07.19, 18:47
    taaa, a jakby ich rozdzielił i dziubdziusiowi coś by się stało, to jak myślisz do kogo by pinda przyleciała z awanturą?
  • taki-sobie-nick 28.07.19, 23:46
    Niektórzy (na forum) lubią ujawniać wewnętrznego chama. Oczywiście tłumacząc to brzydkimi zachowaniami innych.
  • double-facepalm 29.07.19, 07:02
    arwena_11 napisała:

    > taaa, a jakby ich rozdzielił i dziubdziusiowi coś by się stało, to jak myślisz
    > do kogo by pinda przyleciała z awanturą?
    Obydwie matki by przyleciały. Jeżeli poziom agresji matki pobitego jest jaki jest, to w porownaniu do wyzwisk nastolatka od cytuję "gnoja obmacywacza pind" matka agresora zrobiłaby turbodżihadoarmageddon.
  • arwena_11 29.07.19, 08:45
    Oczywiście, że tak. Poza tym, psim obowiązkiem tej matki było pilnowanie swojego dziubdziusia. Gdyby 16 latka wynajęła jako opiekunkę - mogłaby mieć pretensje. Ale nie w takim wypadku.
  • hanusinamama 29.07.19, 10:16
    Ale to tylko tak mozna było zareagować?? Skoro tak uwazała połowa matek tutaj to sie nie dziwie ze ich dzieci nie bedą reagować...
  • dzikka 29.07.19, 09:49
    rexona_sport napisał(a):

    > Właśnie to jeszcze dzieciak i właśnie otrzymał od rodziców informacje ze jak na
    > jbardziej dobrze zrobił olewając krzywdę słabszych skoro stoją za nim murem

    jaką krzywdę słabszych? Bobili się równolatkowie!!!
  • mebloscianka_dziadka_franka 29.07.19, 11:23
    No nie, niby tylko rok różnicy, ale może był to wyrośnięty 10-latek i wyjątkowo wątli 9-latkowie? W sumie to nie wiem co wiek ma do tego, kto jest słabszy? Zastanawiam się, czy jakby na ciebie jakaś patologiczna karyna się rzuciła z pięściami, to byś nei chciała, żeby ktoś ci pomógł ją spacyfikować?
  • dzikka 29.07.19, 11:33
    mebloscianka_dziadka_franka napisała:

    > No nie, niby tylko rok różnicy, ale może był to wyrośnięty 10-latek i wyjątkowo
    > wątli 9-latkowie? W sumie to nie wiem co wiek ma do tego, kto jest słabszy? Za
    > stanawiam się, czy jakby na ciebie jakaś patologiczna karyna się rzuciła z pięś
    > ciami, to byś nei chciała, żeby ktoś ci pomógł ją spacyfikować?

    Może 9-latki były wyrośnięte a 10 latek taki kogucik? Chyba nie będziemy teraz o tym rozprawiać, Chodzi o to, że mowa o rówieśnikach raczej. Owszem, chciałabym aby ktoś mi pomógł w czasie napadu, ale gdybym dostała od takiej karyny w twarz i wylądowała na chodniku rozbijając dodatkowo facjatę to nie miałabym pretensji do nikogo, ze nie zareagował, bo po prostu nie było tu czasu na reakcję. I gdyby zaraz znalazł się przy mnie mąż to nie obwiniałabym świadków wydarzenia, że nie przybyli mi wcześniej z odsieczą, bo kto mógł przypuszczać, że karyna zapoda mi takiego pechowego strzała. No i tak mniej więcej wyglądała ta sytuacja opisana w poście startowym.
  • hanusinamama 29.07.19, 12:23
    A czemu nie?? Jak twojego załózmy 18 latka pobiije 24 latek tez bedziesz uwazac, ze przechodnie dobrze, ze nic nie robili , nie reagowali...no w sumie przepychanki róznolatków???
  • andaba 29.07.19, 12:31
    Kobito, ty w ogóle czytasz, to co piszesz?

    Widziałaś kiedyś bawiących sie dziesięciolatków?
  • mebloscianka_dziadka_franka 29.07.19, 13:37
    Ale to pewnie nie było tak, że on podszedł i sprzedał fangę w nos tamtemu, tylko podszedł, zaczęli gadać, pokłócili się , pewnie doszło do jakichś przepychanek, które przerodziły sie w bójkę, pewnie to trochę trwało, zanim doszło do konkretnych rękoczynów. No więc wyobraź sobie, że jakaś karyna się do ciebie przyczepia, bo ma jakis problem, bo krzywo na nia spojrzałaś, zaczyna być napastliwa, wyzywa cię, podchodzi coraz bliżej, zaczyna cię popychać i szarpać, a dookoła stoją ludzie i się gapią i nic nie robią. Bo przecież nie dzieje się nic poważnego, ot zwykła szarpanina, po drugie, to pani jest w twoim wieku i twojej postury, więc powinnaś sobie poradzić.
  • tt-tka 29.07.19, 13:58
    mebloscianka_dziadka_franka napisała:

    > Ale to pewnie nie było tak, że on podszedł i sprzedał fangę w nos tamtemu, tylk
    > o podszedł, zaczęli gadać, pokłócili się , pewnie doszło do jakichś przepychane
    > k, które przerodziły sie w bójkę, pewnie to trochę trwało, zanim doszło do konk
    > retnych rękoczynów.

    Nic nam nie wiadomo o tym, by przepychanki przerodzily sie w bojke. Napisano nam tyle, ze 10-latek chcial sie bawic z dwoma 9-latkami, a oni z nim nie, i ze pchniety przez 10-latka jeden z 9-latkow wyladowal na ogrodzeniu, co skutkowalo powaznymi uszkodzeniami.
    TYLE wiemy.

    >No więc wyobraź sobie, że jakaś karyna się do ciebie przycz
    > epia, bo ma jakis problem, bo krzywo na nia spojrzałaś, zaczyna być napastliwa,
    > wyzywa cię, podchodzi coraz bliżej, zaczyna cię popychać i szarpać, a dookoła
    > stoją ludzie i się gapią i nic nie robią.

    Takie zachowanie doroslych nie jest norma, a przepychanki i klotnie dzieci na placu zabaw raczej sa.
    Oraz tam na placu nikt nie stal i nie gapil sie, tylko siedzial w towarzystwie dziewczyny i zajety byl rozmowa.

    W temacie - gdy Karyna mnie popchnie, odsuwam sie, gdy zaczyna szarpac - dostaje cios w nadgarstek. Gdyby Karyn bylo kilka, mialabym problem, wtedy albo wieje (chlopcy na placu taka mozliwosc mieli i jeden z niej skorzystal), albo wzywam konkretnie ukierunkowanej pomocy, najlepiej od jakiegos mundurowego (krzyku nie podniosl zaden z chlopcow, zaden tez nie podszedl z taka prosba do 16-latka).
    Jakies inne analogie ?




    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • mebloscianka_dziadka_franka 29.07.19, 14:10
    No nie wiem, czy nikt się nie gapił, skoro: " Następnego dnia, rodzice pobitego chłopca przychodzą do rodziców 16-latka i pytają o wersję wydarzeń. Nastolatek potwierdza wszystko, co opowiedział pobity i jego kolega". To chyba WIDZIAŁ, co się działo, gdyby nie widział, to by powiedział, że nie wie, kto kogo popchnął.

  • tt-tka 29.07.19, 14:31
    mebloscianka_dziadka_franka napisała:

    > No nie wiem, czy nikt się nie gapił, skoro: " Następnego dnia, rodzice pobitego
    > chłopca przychodzą do rodziców 16-latka i pytają o wersję wydarzeń. Nastolatek
    > potwierdza wszystko, co opowiedział pobity i jego kolega". To chyba WIDZIAŁ, c
    > o się działo, gdyby nie widział, to by powiedział, że nie wie, kto kogo popchną
    > ł.
    >

    Kto kogo popchnal, to akurat bylo jasne i bez patrzenia - popchniety zostal ten z obrazeniami.
    Skoro potwierdzil to, co powiedzial pobity i kolega, to calosci nie widzial, kolega pobiegl do domu wczesniej, mam wrazenie.




    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • mebloscianka_dziadka_franka 29.07.19, 15:06
    Co. Nie widział, więc potwierdza... ok...
  • tt-tka 29.07.19, 15:37
    mebloscianka_dziadka_franka napisała:

    > Co. Nie widział, więc potwierdza... ok...


    "tak dobrze w trakcie nie widzial", doslownie tak napisano. Skoro jeden ma zlamany nos i rozciety luk, to oczywiste, ze on byl tym popchnietym.
    Chlopak sam mogl co najwyzej zarejestrowac, ze po przybyciu trzeciego chlopca zrobilo sie glosniej - przeciez dlatego sie przesiadl. Wpatrujac sie w dziewczyne i calujac ja raczej nie popatrywal na smarkaczy.

    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • cruella_demon 29.07.19, 12:01
    Nie dość, że równolatki, to jeszcze dwóch na jednego.
    Pewnie to nie była bójka, tylko zwykła przepychanka, w końcu chłopak złamał nos, bo miał pecha i poleciał na ogrodzenie. Przecież, na zwykłe przepychanki to nawet ematki nie zwracają uwagi (wielokrotnie było w wątkach o placach zabaw).
  • livia.kalina 28.07.19, 15:21
    Oczekiwałabym, że szesnastolatek w takiej sytuacji zareaguje. Oczekiwałabym, ze w takiej sytuacji zareaguje również mój trzynastoletni syn. Nie musiał się z agresorem bić. wystarczyłoby, żeby zaczął wzywać pomocy, zgadał agresora, żeby odwrócić jego uwagę od ofiary, etc.

    Matka ofiary jest rozżalona krzywda swego dziecka, to reaguje impulsywnie.

    --
    super_hetero_dyna:
    "Stalin, choć ludobójca, był jednak człowiekiem dużego formatu."
  • maslova 28.07.19, 15:46
    Co do pierwszej części jak najbardziej Nb się zgadzam. Jednak jeśli chodzi o matkę pobitego chłopca - jak najbardziej rozumiem emocje, ale obrażanie dziewczyny tego 16-latka było IMO zdecydowanie przekroczeniem granicy i jest niedopuszczalne.
  • livia.kalina 28.07.19, 15:52
    Absolutnie nie pochwalam niestosownych słów o dziewczynie. Oczywiście, ze tak nie wolno mówić. chciałam tylko napisać, ze kobieta pewnie była w takim stanie emocjonalnym, że zareagowała tak, jak normalnie się ludzie do siebie nie zwracają.

    Pewnie gdybym była na miejscu rodziców chłopaka powiedziałabym coś w stylu: "proszę się uspokoić i tak do mojego syna nie zwracać". Na odpyskowanie synowi tez bym nie pozwoliła bo to tylko eskalowało całą sytuację. Ale miałabym pretensje do mojego syna, że tak po prostu sobie zignorował, że komuś obok dzieje się krzywda. Na miejscu tej dziewczyny, też bym raczej już nie spotykała sie z chłopakiem, który nie staje w obronie słabszych.

    --
    super_hetero_dyna:
    "Stalin, choć ludobójca, był jednak człowiekiem dużego formatu."
  • maslova 28.07.19, 16:24
    > kobieta pewnie była w takim stanie emocjonalnym, że zareagowała tak, jak normalnie się ludzie do siebie nie zwracają.

    A ja myślę, że kobieta używa takich określeń nie tylko w sytuacjach wyjątkowego wzburzenia, dlatego bez oporów pozwoliła sobie na wyzywanie innych.
  • alin9 28.07.19, 16:31
    Myślę też ,że jej obecny 9 latek też nie będzie widział nic złego w obrażaniu innych.Takie pokolenie kiedyś pełnoletnie to strach.
  • kieszonkowa 28.07.19, 15:23
    Prawem 16-latka jest patrzyć z zachwytem na rówieśniczkę, bez zwracania uwagi na platające się w tle bachory.

    Obowiązkiem rodzica jest dziecka pilnować, bez oglądania się na innych którzy rzekomo mieliby za dziecko odpowedzialni.
  • sofia_87 28.07.19, 15:26
    Dokładnie
  • araceli 28.07.19, 15:30
    Oby waszemu dziecku nikt nigdy nie udzielił pomocy w potrzebie.

    --
    Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie ubierają tego w słowa.
  • kieszonkowa 28.07.19, 18:28
    Kłótnie między dziecmi były, są i będą. Czasami kończą się niefajnie, tak jak ta tutaj. Dziecka pilnować ma rodzic, a jeśli upilnować nie mógł - niech NIE OBWINIA inne dzieci.
  • zosia_1 29.07.19, 06:38
    Ty normalna jesteś?! Co ci cudze dziecko zawiniło?
  • maslova 28.07.19, 15:48
    kieszonkowa napisał(a):


    > Obowiązkiem rodzica jest dziecka pilnować, bez oglądania się na innych którzy r
    > zekomo mieliby za dziecko odpowedzialni.

    Bez przerwy? Masz dziecko? Chodzisz za nim krok w krok i pilnujesz, czy coś mu się dzieje złego?
  • 35wcieniu 28.07.19, 16:02
    Raczej nie, ale tez trudno wymagac zeby zajety soba obcy nastolatek pilnowal dzieciakow zwlaszcza ze klotnia pewnie nie trwala zbyt dlugo a poszkodowany zdazyl uciec do domu.

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • maslova 28.07.19, 16:26
    Piszesz w odpowiedzi na mój post? Bo nie bardzo widzę związek.
  • 35wcieniu 28.07.19, 16:30
    ... Nie widzisz związku, powiadasz...
    Tak, piszę w odpowiedzi na Twój post. Masz kilka wyjść: albo czytaj do skutku, aż zrozumiesz, albo po prostu uznaj że nie rozumiesz albo że ja piszę nie na temat, jak tam Ci pasuje, i olej.

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • maslova 28.07.19, 18:30
    No czytam i czytam i nie widzę związku między ZACYTOWANYM PRZEZE MNIE fragmentem a twoim wtrętem na temat 16-latka. Przecież w moim poście nie było o tym ani słowa, skąd więc wysnułaś wniosek, że moim zdaniem nastolatek miał obowiązek pilnowania tych chłopców?
  • 35wcieniu 28.07.19, 18:59
    Ale już się odniosłam, prawda? Nie rozumiesz - zignoruj, olej, zrób co chcesz, to już nie mój problem, serio.

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • maslova 28.07.19, 19:09
    Twój brak rozumienia tekstu pisanego to też nie mój problem, serio. Więc zgodnie z życzeniem - olewam 😊
  • kieszonkowa 28.07.19, 18:30
    maslova napisała:

    >
    > Bez przerwy? Masz dziecko? Chodzisz za nim krok w krok i pilnujesz, czy coś mu
    > się dzieje złego?


    Nie chodziłam krok w krok, ale jeśli coś mu się stało - NIE OBWINIAŁAM innych dzieci tylko siebie, że nie upilnowałam.
  • maslova 28.07.19, 18:38
    W swojej wypowiedzi nie użyłaś określenia "dzieci" tylko "innych", z czego można wysnuć wniosek, że bez względu na okoliczności rodzić ma swojego dziecka pilnować i brać odpowiedzialność jeśli coś mu się stanie.
    Ja natomiast uważam, że moim i innych obowiązkiem jest reagować na akty przemocy czy agresji bez względu na to, czy dotyczą one mojego własnego dziecka czy cudzego. I mam nadzieję, że jeśli moje dzieci spotkałyby się z agresją że strony innych gdy nie ma mnie w pobliżu, to znajdzie się ktoś, kto zareaguje, a nie stwierdzi że od pilnowania dzieci są wyłącznie rodzice.
  • kieszonkowa 28.07.19, 18:54
    Ale ja nie odnosze sie do tego, czy chłopak miał zareagowac na agresje czy nie. Jak został wychowany w domu, tak zareagował.

    Ja natomiast pisze, ze mamusia bąbelka moze sobie oskarzenia i obwinianie nastolatka wsadzic w żyć.
  • maslova 28.07.19, 19:00
    Nie pisałaś o tej konkretnej mamie, użyłaś sformułowania "rodzic", co sprawia, że odczytuje się je w domyśle jako "każdy rodzic".

    > obwinianie nastolatka wsadzic w żyć.

    W rzyć.

  • kieszonkowa 28.07.19, 19:16
    Tak, każdy rodzic jest zobowiązany pilnowac swojego dziecka.

    Tak, odpowiedzialnosc za bezpieczenstwo dziecka lezy po stronie roddzica dziecka, nie po stronie przypadkowych gapiów.

    Moze dla ciebie są to nowe teorie, ale uwierz - tak własnie to funkcjonuje.
  • araceli 28.07.19, 19:19
    kieszonkowa napisał(a):
    > Tak, odpowiedzialnosc za bezpieczenstwo dziecka lezy po stronie roddzica dzieck
    > a, nie po stronie przypadkowych gapiów.

    Więc jak np. zasłabnie pod sklepem jak pójdzie po lody to niech leży i zdycha. Proponuję naszywki na ubranie "nie pomagaj mi moja mamusia uważa, że tylko ona jest odpowiedzialna za mnie' - i wtedy sprawa będzie jasna.



    --
    Emigrancka troska o ojczyznę:
    araceli: Ty możesz sobie spalić Polskę - co Ci szkodzi! Ja tu mieszkam.
    black_halo: Na zlosc tobie spale.
  • kieszonkowa 28.07.19, 19:43
    wybacz złotko ale poniżej pewnego poziomu argumentacji nie schodzę, wiec z tobą aracelli dyskusję uznaje za zamkniętą.
  • araceli 28.07.19, 20:03
    kieszonkowa napisał(a):
    > wybacz złotko ale poniżej pewnego poziomu argumentacji


    Nie ma argumentów to typowy babski FOCH big_grin




    --
    Gdzie wszyscy myślą tak samo - nikt nie myśli zbyt wiele.
  • kieszonkowa 28.07.19, 20:15
    "Argumentów"? To co piszesz to zwykłe brednie, eskalacja czysto teoretycznej sytuacji do groteskowo rozdętych rozmiarów - i z tym mam argumentować? Naprawdę, nie widze potrzeby ani sensu.
  • araceli 28.07.19, 20:22
    kieszonkowa napisał(a):

    > "Argumentów"? To co piszesz to zwykłe brednie, eskalacja

    Nie - to pokazanie dokładnie jak działa argument "za dziecko odpowiedzialni są TYLKO RODZICE". Jak widać - przedstawienie konsekwencji takiego podejścia wywołuje złość i focha. Tylko, że to nie moja wina a waszej "logiki".


    --
    Gdzie wszyscy myślą tak samo - nikt nie myśli zbyt wiele.
  • ichi51e 28.07.19, 19:44
    Ale tu nie bylo zaslabniecie a wdanie sie w bojke z jakimis 3 gnojkami. Serio bys chciala zeby twoje dziecko ZAWSZE sie do bojki wlaczalo?

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • araceli 28.07.19, 20:02
    ichi51e napisała:
    > Ale tu nie bylo zaslabniecie a wdanie sie w bojke

    Argument jematkowych znieczulic jest prosty "tylko RODZICE są odpowiedzialni za bezpieczeństwo dziecka - od nikogo innego NIE MOŻNA WYMAGAĆ reakcji'.


    A więc tak - jak wasze dziecko zasłabnie na ulicy to tylko WASZ problem.



    --
    - What if people try to corroborate all this information?
    - Don't worry. They won't.
  • ichi51e 28.07.19, 20:13
    Ale rozumiesz ze to nie jest to samo? Spokojnie ta sama osoba ktora pomaga osobie ktora zemdleje moze ustapic miejsca (nic go to nie kosztuje pomaga komus) a nie chciec wdawac sie w bijatyke (potencjalnie klopot i niebezpieczenstwo)

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • araceli 28.07.19, 20:23
    ichi51e napisała:
    > Ale rozumiesz ze to nie jest to samo?

    W kontekście "tylko rodzice są odpowiedzialni za bezpieczeństwo/upilnowanie dziecka" to dokładnie to samo.



    --
    Co inni myślą o Tobie to nie Twój interes.
  • mona-taran 28.07.19, 22:12
    Araceli, ale co ty bredzisz?? Czytasz się w ogóle? Dla nastolatka to była tylko przepychanka goofniarzy, nie walka na śmierć i życie. To, że skończyła się tak, nie inaczej to był za pewne przypadek i trwał chwilę.
  • mebloscianka_dziadka_franka 29.07.19, 09:37
    Nagle z jednego 10-latka zrobiło się "3 gnojków"... Hmmm.
  • dzikka 29.07.19, 10:05
    araceli napisała:

    > kieszonkowa napisał(a):
    > > Tak, odpowiedzialnosc za bezpieczenstwo dziecka lezy po stronie roddzica
    > dzieck
    > > a, nie po stronie przypadkowych gapiów.
    >
    > Więc jak np. zasłabnie pod sklepem jak pójdzie po lody to niech leży i zdycha.
    > Proponuję naszywki na ubranie "nie pomagaj mi moja mamusia uważa, że tylko ona
    > jest odpowiedzialna za mnie' - i wtedy sprawa będzie jasna.
    >
    >
    >

    Wiesz, powinnaś nauczyć się rozgraniczać rzeczy a nie wsadzać wszystko do jednego worka. Tak jest w życiu, że czasami baby wytargają się za włosy, panowie dadzą sobie po mordzie a dzieci przyłożą sobie łopatkami w piaskownicy. Nijak nie można tego porównać do napadu np. w celach rabunkowych, agresji grupy na jednostkę czy zasłabnięcia na ulicy.
    Nie można oczekiwać, że wszyscy wszystko za nas załatwią, sztuka umiejętności obrony także jest wskazana, bo nasze dzieci narażone na agresje rówieśników są zawsze.
  • araceli 29.07.19, 10:10
    dzikka napisała:
    > Nie można oczekiwać, że wszyscy wszystko za nas załatwią, sztuka umiejętności o
    > brony także jest wskazana, bo nasze dzieci narażone na agresje rówieśników są z
    > awsze.

    No więc właśnie piszę - oby wam i waszym dziubusiom nikt nie pomagał jak będzie się dziać krzywda. Nikt nie ma obowiązku to i wobec was nie ma. Radźcie sobie sami.



    --
    Bycie niewierzącym nie oznacza, że jest ci WSZYSTKO JEDNO.
  • kieszonkowa 28.07.19, 19:46
    maslova napisała:

    > W rzyć.
    >


    Wręcz przeciwnie, w żyć. No ale może na Insta podpatrzyłaś inną pisownie wink
  • maslova 28.07.19, 21:26
    Nie mam pojęcia, jak się pisze na insta, i skąd w ogóle taki przytyk (zabrakło merytorycznych argumentów?). To, że Ty i twoi ziomkowie piszecie w ten sposób na insta nie oznacza wcale, że pisownia jest poprawna.
    Ale nie martw się, nigdy nie jest za późno na naukę:

    żyć:
    istnieć, funkcjonować, być
    sjp.pl/%C5%BCy%C4%87
    rzyć
    dawniej, obecnie regionalnie: dupa
    sjp.pl/rzy%C4%87
    No chyba, że chciałabyś kogoś kopnąć w istnienie, ale wówczas powinnaś użyć formy "w życie".
  • araceli 28.07.19, 18:54
    kieszonkowa napisał(a):
    > Nie chodziłam krok w krok, ale jeśli coś mu się stało - NIE OBWINIAŁAM innych
    > dzieci tylko siebie, że nie upilnowałam.


    "Nie upilnować" to można tego, że dziecko spadnie z huśtawki a nie tego, że zostanie zaatakowane.


    --
    Kryjąc się w fortecy sztywnej konsekwencji, schronić się możemy przed zakusami rozumu.
  • vivi86 28.07.19, 16:40
    Dokładnie
  • grrrru 28.07.19, 15:24
    Szesnastolatek powinien odpowiedzieć: gdybyś pindo bachora pilnowała to nie byłby w szpitalu
  • zetkaad 28.07.19, 15:29
    Serio ? 😞
  • vivi86 28.07.19, 16:41
    Serio
  • czarniejszaalineczka 28.07.19, 18:23
    serio

    --
    "Emocje, ciepło, tęsknota... wtf? Facet to nie kot, nie trzeba miziac. "
  • grrrru 28.07.19, 15:29
    Urwało mi. Powinien, bo jak dorosły schodzi do poziomu rynsztoka to niech w nim zostanie. Nie ma żadnego powodu, żeby nastolatek pozwalał poniżać siebie czy swoją dziewczynę, bo poniżający jest dorosły.
  • araceli 28.07.19, 15:33
    grrrru napisała:
    > żadnego powodu, żeby nastolatek pozwalał poniżać siebie


    Nie no przecież jego zachowanie było cud miód big_grin


    --
    Kryjąc się w fortecy sztywnej konsekwencji, schronić się możemy przed zakusami rozumu.
  • cruella_demon 28.07.19, 15:35
    Zgadzam się z grrru.
  • vasaria 28.07.19, 15:42
    Również zgadzan się z grrru
  • bergamotka77 28.07.19, 17:14
    cruella_demon napisała:

    > Zgadzam się z grrru.

    A ja z wami obiema.


    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • zetkaad 28.07.19, 15:35
    Tekst matki niefajny, ale kobieta w emocjach i rozzalona. Chlopiec ma skasowaną twarz, a nie dwa siniaki na ramieniu.
  • cruella_demon 28.07.19, 15:47
    Jak matka wyszła z rynsztoka, to kto wie, może to jej dziubuś pierwszy zaczepił tamtego chłopca, tylko tamten okazał się silniejszy.
  • aguar 28.07.19, 15:52
    Tak, tak, coś podobnego sugeruję wyżej.
  • sofia_87 28.07.19, 15:52
    Co nie zmienia faktu, że nie miała prawa obrażać dziewczyny.
    16 latek mógł nie wiedziec, że robi się poważnie, a jak już tak się zrobiło, to obie matki były na miejscu.
    Zgadzam się także z tym, że ten nastolatek nie dalby rady rozdzielić chłopców inaczej niż silowo, a w rezultacie to on miałby problemy. Może rodzice agresora też są z frakcji "mój dziubdzius muchy by nie skrzywdzil" i chłopak nie chciał problemow
  • zetkaad 28.07.19, 17:25
    Ten nastolatek pewnie nigdy nie zareaguje. Na bite pieski też
  • pani_libusza 28.07.19, 19:22
    Pewnie ze nie zareaguje, kto miałby go tego nauczyć? Przecież nie rodzice którzy stoją za nim murem, ani nie dziewczyna której tez nie przeszkadzało ze byli z chłopakiem bójki dzieci. Dostał przekaz ze jego zachowanie jest ok, i nie ma powodów żeby cokolwiek zmieniać. Może kiedys karma da mu kopa w cztery litery i cis zrozumie a może nic takiego się nie stanie i będzie spokojnie żył w przekonaniu o swojej zajefajnosci.
  • dzikka 29.07.19, 10:28
    pani_libusza napisał(a):

    > Pewnie ze nie zareaguje, kto miałby go tego nauczyć? Przecież nie rodzice którz
    > y stoją za nim murem, ani nie dziewczyna której tez nie przeszkadzało ze byli z
    > chłopakiem bójki dzieci. Dostał przekaz ze jego zachowanie jest ok, i nie ma p
    > owodów żeby cokolwiek zmieniać. Może kiedys karma da mu kopa w cztery litery i
    > cis zrozumie a może nic takiego się nie stanie i będzie spokojnie żył w przekon
    > aniu o swojej zajefajnosci.

    Popukaj się po głowie. Byłaś tam, widziałaś? Cytuję: "Chłopiec ma pęknięty łuk brwiowy, złamany nos oraz pokiereszowaną twarz , został uderzony i mocno popchnięty przez 10-latka na metalowy element ogrodzenia w taki nieszczęśliwy sposób". Z tego wynika, ze to nawet bójka nie była a szybka akcja. 16-latek zajęty dziewczyną nawet mógł nie widzieć dokładnie co się działo, ot, szarpanina gówniarzy. Ale fajnie tak od razu oceniać, obrażać, życzyć komuś nieszczęścia. Bo oczywiście każdy nastolatek jest mega zaangażowany w pyskówki i przepychanki dzieciaków.
  • grrrru 28.07.19, 19:57
    Wiesz, ten dziesięciolatek też w emocjach jej dziecko zlał, prawda? Może niech zwyzywa rodziców atakującego, ale to pewnie jakaś patola to się boi i ma odwagę do nastolatka wyskoczyć.
  • tt-tka 28.07.19, 20:13
    grrrru napisała:

    > Wiesz, ten dziesięciolatek też w emocjach jej dziecko zlał, prawda? Może niech
    > zwyzywa rodziców atakującego, ale to pewnie jakaś patola to się boi i ma odwagę
    > do nastolatka wyskoczyć.

    To jedna strona medalu.
    Druga - a gdyby nastolatka tam nie bylo ? Sytuacja ta sama, 10-latek podchodzi do dwoch 9-latkow, zaczyna sie przepychanka, konczy szpitalem. Do kogo wtedy pretensje by byly, ciekawe.


    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • zetkaad 28.07.19, 20:28
    Ogólnie ludzie nie reagują, gdy dzieci się tak bawią, że się krew leje. No ale cóż, moje bachory szybko biegają. Moze zwieją zaatakowane, bo przecież nikt nie zareaguje, a trudno dzieci starsze niż 9 lat wiecznie przy sobie trzymać
  • zetkaad 28.07.19, 21:11
    Ale rozmawiamy tylko o tym, że kobieta nie powinna mówić o dziewczynie "pinda", czy o tym, że na pobicicie chlopak nie zareagował?
  • grrrru 28.07.19, 21:23
    Uważam, że dobrze by było, jakby zareagował. Ale nie był to jego obowiązek. Wyskakiwanie z pretensjami i to takim językiem jest niedopuszczalne.
  • hanusinamama 29.07.19, 10:17
    Tak?? 9 latka na placu zabaw pod oknem??? A jak napadną twojego 16 latka na ulicy tez twoja wina ze go nie pilnowałaś?? Nie bedzie winny ani napastnik ani pół ulicy, wszyscy odwrócą oczy w inną stronę i nie bedą reagować jak twoje dziekco bedzie kopane...
  • gryzelda71 29.07.19, 14:46
    To nie wina nastolatka,że doszło do wypadku. Serio opierdzielacie swoje dzieci, nakładacie na nie kary i pozwalacie obcym dorosłym je wyzywać, bo w tym samym czacie jak ono było na podwórku inne dzieciaki się pobiły? Co wy opowiadacie?
  • zetkaad 29.07.19, 19:31
    Taaa Uczymy podziwiać chmurki i ptaszki jak się ktoś bije
  • tt-tka 28.07.19, 15:28
    Po skierowanym do mojego dziecka tekscie "gdybys gnoju zamiast obmacywac pindy" zdecydowanie urywam kontakt z pania matka. Przedtem przyznajac racje synowi w temacie "gdybys durna pindo pilnpowala swego dziecka".

    Co z tego, ze okna wychodza na plac zabaw, skoro zadna z matek najwyrazniej przez te okna nie wygladala ?

    Oraz - po silowej interwencji, nawet gdyby to bylo tylko przytrzymanie agresywnego 10-latka, klopoty mialby 16-latek, potwierdzam.

    Narobic krzyku, wezwac pomocy mogli i ci 9-latkowie - chyba ze maja zakaz darcia sie na placu zabaw "mamo !" wzglednie wiedza, ze to nic nie da.

    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • australijka 28.07.19, 15:34
    Czyli jak widać w tych ogrodzonych apartamentowcach mieszka straszna patologia. Kobieta dorosła odzywająca się do nastolatka w taki sposób i mówiąca o obmacywaniu pind otrzymała odpowiedź z użyciem tych samych słów. Więc o co się oburzać. Akcja-reakcja. To ona określiła poziom i słownictwo. Mogła mu zarzucić bierną postawę a nie komentować co robił. Przecież nie wie. Gdyby widziała to obmacywanie pindy zauważyłaby też, że ktoś bije jej dziecko. A skąd wziął się metalowy element ogrodzenia na odgrodzonym , bezpiecznym placu zabaw w w ekskluzywnym jak rozumiem, ogrodzonym apartamentowcu? Nie za to płacili odgradzający się od hołoty mieszkańcy. Konkluzja? Pan Bóg pomaga tym, którzy sobie sami pomagają a chamskie zachowanie powoduje chamskie zachowanie. Ja bym się wstydziła za prostactwo i słownictwo. Nikt nie ma prawa tak sponiewierać cudzego dzieciaka w tak wulgarnej wersji. To nie to samo co opisywany, sławetny dziadkowy klaps, mogący zafundować traumę aż do emerytury ale jednak.
  • taki-sobie-nick 28.07.19, 23:09
    Więc o co się oburzać. Akcja-reakcja. To ona określiła poziom i słownictwo.

    Jest jakiś obowiązek dostosowywania się do poziomu i słownictwa?
  • alin9 28.07.19, 15:35
    W efekcie został popchnięty na ogrodzenie.Wcześniej może to były tylko przepychanki.Gdyby zareagował to dostałby pretensje od takiej mamusi,że wtrąca się między 9 latków.Dlaczego niektórzy uważają ,że mama 9 latka może mieć pretensje a 16 latka nie.Rodzice tego chłopaka też mogą czuć niesmak,że są ludzie,którzy wiedzą lepiej co ma robić ich dziecko.Nie wierzę,że nie zareagowałby na widoczną agresję fizyczną(bo tą widać)To albo zaczynało się niewinnie albo popchnięcie było niespodziewane.
  • rexona_sport 28.07.19, 15:46
    To jest wazne spostrzeżenie ze sytuacja mogła nie budzić niepokoju i nawet gdyby matka siedziała na placu zabaw zostawiłaby przepychankę do rozwiązania dzieciom. Nie wiemy jak było. Mogło tez tak być ze na małym osiedlu dzieci się znają i taki chłopak jest znany z tego ze nęka młodsze dzieci i one się go boja, zaczynaja głośno protestować żeby je zostawił w spokoju, No robi się mały raban. Wtedy bardzo by mnie martwiło gdyby mój syn nie mógł poświecić chwili na pomoc młodszym sąsiadom, bo to nie jest społeczne zachowanie. A jakby jakiś pijak wszedł na płac zabaw j zaczął nagabywać dzieci o pieniądze to co, tez by sobie poszedł zostawiajac dzieci?

    A co do tego gdzie była matka, w ocenie zachowania chłopaka nie ma to znaczenia. Jakby chłopaka tam nje było to oczywiscie nie mógłby zareagować ani nikt by go nie winił o to ze nie chodzi po płacach zabaw pilnować cudzych dzieci. Chodzi o to ze on był i odwrócił głowę.
  • kosmos_pierzasty 28.07.19, 16:06
    Nie zmienia to faktu, że to rodzice powinni nim o tym porozmawiać, a nie obca kobieta wrzeszczeć. Dobrze że rodzice stanęli za nim murem. Jedyni zachowali się tu ok, o ile sami nie obrzucali nikogo wyzwiskami oczywiście.
  • alin9 28.07.19, 16:24
    Mnie tylko zastanawia kto jest rodzicem tego 9 latka-matka czy 16 latek.
  • rexona_sport 29.07.19, 00:10
    czyli jak jakieś dziecko ma olewających rodziców to jego peszek, nie mieszka niestety w społeczeństwie gdzie silniejszy chroni słabszego kiedy przy nim dochodzi do agresji 😕
  • taki-sobie-nick 28.07.19, 23:52
    Rodzice tego chłopaka też mogą czuć niesmak,że są ludzie,którzy wiedzą lepiej co ma robić ich dziecko.

    Co do rodziców, to mnie potwornie irytuje raczej postawa "cały świat ma dbać o naszego dziubdziusia". Chodzi o dziubdziusia 9-letniego, rzecz jasna.
  • dzikka 29.07.19, 10:37
    alin9 napisała:

    > W efekcie został popchnięty na ogrodzenie.Wcześniej może to były tylko przepych
    > anki.Gdyby zareagował to dostałby pretensje od takiej mamusi,że wtrąca się międ
    > zy 9 latków.Dlaczego niektórzy uważają ,że mama 9 latka może mieć pretensje a 1
    > 6 latka nie.Rodzice tego chłopaka też mogą czuć niesmak,że są ludzie,którzy wie
    > dzą lepiej co ma robić ich dziecko.Nie wierzę,że nie zareagowałby na widoczną a
    > gresję fizyczną(bo tą widać)To albo zaczynało się niewinnie albo popchnięcie by
    > ło niespodziewane.

    Dokładnie, z opisu wynika, że to była szybka akcja zakończona nieszczęśliwie na metalowym ogrodzeniu. Nie wiemy jak to wyglądało, jeśli 9-latki się kłóciły to trudno wymagać aby 16-latek reagował. A ten 16-latek, który zajęty dziewczyną mógł faktycznie nie zauważyć co tak naprawdę się dzieje, ot, szarpanina i kłótnia gówniarzy, teoretycznie przecież bezpiecznych na dziedzińcu osiedla. Tak się zapytam, czy w czasie zbliżenia tez jesteście takie wyczulone na to co się dzieje w około? A nastolatek, który mógł poprzytulać i całować swoja dziewczynę był mniej więcej w takim stanie uniesienia pewnie....
  • berdebul 28.07.19, 15:49
    Kazdy świadek, ma obowiązek wezwać pomoc. 16-latek powinien zareagować. Matka 9-cio latka nie powinna bluzgać. Straszna patologia na tym zamkniętym osiedlu. uncertain
  • kosmos_pierzasty 28.07.19, 16:03
    berdebul napisała:

    > Straszna patologia na tym zamkniętym osiedlu. :
    > -/
    Prawda?
  • umi 28.07.19, 18:42
    100/100
  • yola_d 28.07.19, 15:54
    tez nie rozumiem, dlaczego 16-latek zostal zwymyslany - wiekszosc jest zgodna, ze bic 10-latka nie powinien, tylko powinien kogos zawiadomic (czego nie zrobil), ale przeciez jest napisane, ze drugi 9-latek zareagowal i pobiegl po pomoc do rodzicow , wiec ewentualnie 16-latek zrobilby to samo, co zrobil drugi 9-latek - w czym taka pomoc 16-latka bylaby skuteczniejsza ?
  • rexona_sport 28.07.19, 15:59
    Bez przesady, mowa o ucięciu bójki 9-10 latków i niby 16-latek jest bezradny?
  • cruella_demon 28.07.19, 16:09
    I szesnastolatek by został oskarżony o przemoc wobec dzieci.
  • araceli 28.07.19, 16:20
    cruella_demon napisała:
    > I szesnastolatek by został oskarżony o przemoc wobec dzieci.


    Oby twojemu bitemu dziecku nikt nigdy nie pomógł z obawy przed "byciem oskarżonym o przemoc".



    --
    Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie ubierają tego w słowa.
  • cruella_demon 28.07.19, 16:24
    Ja swojego dziecka pilnuję.
  • araceli 28.07.19, 16:25
    cruella_demon napisała:
    > Ja swojego dziecka pilnuję.


    Oł rili? 9-latek przyklejony do mamusinej spódnicy 24h/dobę? W szkole z nim siedzisz? big_grin


    --
    Co inni myślą o Tobie to nie Twój interes.
  • 35wcieniu 28.07.19, 16:31
    Zakładam, acz mogę się mylić, że w momentach, kiedy zostawia go bez opieki nie liczy na to że będą go pilnowali okoliczni nastolatkowie.

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • araceli 28.07.19, 16:36
    35wcieniu napisał(a):
    > Zakładam, acz mogę się mylić, że w momentach, kiedy zostawia go bez opieki nie
    > liczy na to że będą go pilnowali okoliczni nastolatkowie.


    Czyli jak twoje dziecko np. zasłabnie na ulicy to ma liczyć na siebie?



    --
    Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie ubierają tego w słowa.
  • 35wcieniu 28.07.19, 16:41
    A coś na temat? Bo jak nie przywołujesz przemocy domowej, to zasłabnięcie na ulicy. Mowa jest o kłótni i bójce dzieci. Ja przykładowo mam kawałek od bloku plac zabaw, gdybym chciała reagować za każdym razem jak się dzieci kłócą, wyzywają i szarpią, to bym się musiała z pracy zwolnić i koczować przy tym obiekcie. Bo to są sytuacje nagminne. Nie wiem ile z tych wrzasków kończy się tym że dadzą sobie po twarzach, a ile tym że polecą na skargę do matki. Gdybym widziała że jedno dziecko bije drugie, to bym zareagowała, ale jak sie szarpią po czym jedno ucieka (sytuacja z wątku) to zakładam że nikt w szczególnym niebezpieczeństwie nie jest.

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • araceli 28.07.19, 16:43
    35wcieniu napisał(a):
    > A coś na temat? Bo jak nie przywołujesz przemocy domowej,
    > to zasłabnięcie na ulicy. Mowa jest o kłótni


    Nie - mowa jest o REAKCJI a w zasadzie jej BRAKU.



    --
    Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie ubierają tego w słowa.
  • alin9 28.07.19, 16:43
    Jak człowiek zasłabnie to już nie liczy bo jest nieprzytomny.Widzisz różnicę.Do zasłabnięcia niańka nie pomoże.Tak niektóre matki traktują innych-społeczne niańki.
  • araceli 28.07.19, 16:58
    alin9 napisała:
    > Jak człowiek zasłabnie to już nie liczy bo jest nieprzytomny.Widzisz różnicę.Do
    > zasłabnięcia niańka nie pomoże.Tak niektóre matki traktują innych-społeczne ni
    > ańki.

    No tak - jak zasłabł to niech leży i zdycha. Niech czeka aż go znajdą rodzice - wszak to rodziców obowiązek jest zajmować się dzieckiem.




    --
    Emigrancka troska o ojczyznę:
    araceli: Ty możesz sobie spalić Polskę - co Ci szkodzi! Ja tu mieszkam.
    black_halo: Na zlosc tobie spale.
  • 35wcieniu 28.07.19, 17:00
    Weź chociaż przeczytaj i zrozum na co odpowiadasz.

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • cosmetic.wipes 28.07.19, 17:12
    araceli napisała:
    >
    > Czyli jak twoje dziecko np. zasłabnie na ulicy to ma liczyć na siebie?

    A ktoś tam zaslabl, czy próbujesz tworzyć alternatywna historie?



    --
    Przychodzi Ziobro do apteki:
    - Poproszę czopek.
    - Jaki?
    - Może być.
  • araceli 28.07.19, 17:46
    cosmetic.wipes napisała:
    > A ktoś tam zaslabl, czy próbujesz tworzyć alternatywna historie?


    Komuś tam stała się krzywda.



    --
    Kryjąc się w fortecy sztywnej konsekwencji, schronić się możemy przed zakusami rozumu.
  • maslova 28.07.19, 18:41
    Ale dlaczego 16-latkowie? Tylko tacy chodzą po ulicy?
  • maslova 28.07.19, 16:27
    Non-stop?
  • hanusinamama 29.07.19, 10:27
    Miejmy nadzieje cruella ze jak twoje bedzie bite, to ktos zareguje a nie bedzie myslał czy jego pomoć zostanie uznana za przemoc....
  • dzikka 29.07.19, 10:41
    rexona_sport napisał(a):

    > Bez przesady, mowa o ucięciu bójki 9-10 latków i niby 16-latek jest bezradny?

    Jakim ucięciu? Z postu startowego wynika, ze było uderzenie i popchniecie, które zakończyło się nieszczęśliwie na metalowym ogrodzeniu. Może tam nawet nie było najmniejszego czasu na reakcję? Wcześniej były kłótnie i pyskówki, dlatego nastolatkowie, zajęci sobą się przesiedli. A w kłótnię małolatów już chyba nie musiał wkraczać prawda, tym bardziej, ze rzecz ponoć działa się pod oknami tychże dzieci.
  • kosmos_pierzasty 28.07.19, 15:59
    16-latek powinien był zareagować, ale zachowanie matki dziecka niedopuszczalne. Przerzuca na niego pretensje i złość na samą siebie. Od nastolatka trudno oczekiwać dojrzałości, ale jej napaść słowna jest karygodna. Mimo wszystko powinna nad sobą panować. To właśnie różni dorosłych od dzieci czy nastolatków. Bardzo jej współczuję, dziecku tym bardziej, ale jej wyskok jest nie do obronienia.
  • konsta-is-me 29.07.19, 17:05
    Ale wlasciwie jak mialby zareagowac ?
    Wrzeszczec ?
    Policje wzywac do 9-latkow ??
  • kosmos_pierzasty 29.07.19, 19:21
    Moim zdaniem mógłby zwrócić ostro uwagę (serio jest szansa, że by go posłuchali), a w razie potrzeby, owszem zadzwonić na 112. Może już samo to by już ostudziło łobuza.
  • lilia.z.doliny 28.07.19, 16:03
    szesmastolstek to nie jest stójkowy, zeby robic za osiedlowego ochroniarza. jasne, zanika empatia w narodzie. ale baba powimna zejsc z chlopaka. a xs tekst o macanej pindzie uslyszalaby slowa, ktorych tu nie wypowiem

    --
    Wielu z uczniów, którzy musieli przeczytać wszystkie 4 tomy "Wojny i pokoju" żałowało, że w pojedynku zginął Puszkin, a nie Tołstoj.
  • 35wcieniu 28.07.19, 16:08
    Przecież z dużym prawdopodobieństwem ten 16-latek w ogóle nie wiedział co tam się dzieje. Zajęty był sobą i swoją dziewczyną, pewnie słyszał jak się dzieciaki kłócą czy szarpią, za chwile jeden z nich uciekł, nad czym tu debatować i czego oczekiwać? Niektóre z powyższych wypowiedzi są takie jakby on tam stał i kibicował tym bijącym się albo zagrzewał napastnika do walki.
    Co do odpowiedzi, cóż. Może i niekulturalna, ale najwyraźniej umie odpowiadać językiem, jakim się do niego mówi i go (lub koleżankę) obraża.


    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • sofia_87 28.07.19, 16:15
    Dokładnie, on był z dziewczyną, na dzieci zwracał może max 5% uwagi i to dopiero jak zaczęła się awantura. Zanim zdążył pomyśleć co robić, to matki były na miejscu
  • araceli 28.07.19, 16:19
    sofia_87 napisał(a):
    > Dokładnie, on był z dziewczyną, na dzieci zwracał może max 5% uwagi i to dopier
    > o jak zaczęła się awantura.

    Jak się zaczęła awantura to się przesiadł big_grin




    --
    Gdzie wszyscy myślą tak samo - nikt nie myśli zbyt wiele.
  • 35wcieniu 28.07.19, 16:27
    Widocznie hałasujące dzieciaki przeszkadzały mu w randce. Szczerze wątpię że przesiadał się widząc jak jeden okłada drugiego, jestem prawie pewna że było to raczej w stylu: "chodź tam dalej bo tu się drą".

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • araceli 28.07.19, 16:30
    35wcieniu napisał(a):
    > Widocznie hałasujące dzieciaki przeszkadzały mu w randce. Szczerze wątpię że pr
    > zesiadał się widząc jak jeden okłada drugiego, jestem prawie pewna że było to r
    > aczej w stylu: "chodź tam dalej bo tu się drą".


    Kiedyś czytałam reportaż o ofiarach przemocy domowej. Jedna z bohaterek opowiadała, że pewnego dnia, podczas gdy mąż okładał ją pięściami przyszedł sąsiad z pretensjami, że "niech nie drze ryja bo tego zawodzenia nie da się wytrzymać'.

    W sumie co się dziwić powszechnej znieczulicy. Wersja: nikt nic nie widział, nikt nie słyszał okazuje się nie być dnem.



    --
    Emigrancka troska o ojczyznę:
    araceli: Ty możesz sobie spalić Polskę - co Ci szkodzi! Ja tu mieszkam.
    black_halo: Na zlosc tobie spale.
  • 35wcieniu 28.07.19, 16:32
    Tak, to D O K Ł A D N I E to samo, masz rację. Dokładnie!

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • araceli 28.07.19, 16:35
    35wcieniu napisał(a):
    > Tak, to D O K Ł A D N I E to samo, masz rację. Dokładnie!


    Nie - po prostu od czegoś się zaczyna.




    --
    - What if people try to corroborate all this information?
    - Don't worry. They won't.
  • sofia_87 28.07.19, 16:43
    Może sąsiedzi nie raz wzywali policję, a wtedy pani jak lwica broniła męża? W takim przypadku pretensje sasiada byłyby uzasadnione.
    Słyszałam o podobnych przypadkach w szpitalach, kobieta wraca po raz kolejny na oddział, ewidentnie jest ofiarą przemocy, pracownicy chcą pomóc, wzywają policję, proponują, że pan nie będzie wpuszczany na oddział, a pani utrzymuje, że spadła ze schodów...
  • 35wcieniu 28.07.19, 16:49
    Sama osobiście usłyszałam od byłej sąsiadki żebym się nie wpier... w nieswoje sprawy i odpier... od jej męża, który ją ewidentnie lał.
    Oczywiście to jako offtop, ale tym wszystkim pewnym jak to one by pomagaaaały, czego to one by nie roooobiły powiem tylko - mieszkajcie sobie dalej w tych zajeb*stych pozamykanych osiedlach i nie miejcie kontaktu z żadną przemocą, bo pojęcia nie macie jak to wygląda w rzeczywistości.

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • 35wcieniu 28.07.19, 16:50
    nie swoje*

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • grrrru 28.07.19, 21:21
    A to na pozamykanych osiedlach nie ma przemocy? Ciekawa teza.
  • araceli 28.07.19, 16:57
    sofia_87 napisał(a):
    > Może sąsiedzi nie raz wzywali policję, a wtedy pani jak lwica broniła męża?


    Tak - zawsze jest wytłumaczenie znieczulicy.


    --
    Kryjąc się w fortecy sztywnej konsekwencji, schronić się możemy przed zakusami rozumu.
  • sofia_87 28.07.19, 17:03
    Takie są fakty, co potwierdza policja; sasiedzi dzwonią, policja przyjeżdża, a pani z pretensjami do sąsiadów i policjantów.
    Sytuacje ze szpitali też autentyczne
  • araceli 28.07.19, 17:51
    sofia_87 napisał(a):
    > Takie są fakty, co potwierdza policja; sasiedzi dzwonią, policja przyjeżdża,
    > a pani z pretensjami do sąsiadów i policjantów.

    Faktem też jest, że dla wielu osób jest to wymówka, żeby nie reagować.



    --
    Emigrancka troska o ojczyznę:
    araceli: Ty możesz sobie spalić Polskę - co Ci szkodzi! Ja tu mieszkam.
    black_halo: Na zlosc tobie spale.
  • dzikka 29.07.19, 10:43
    35wcieniu napisał(a):

    > Przecież z dużym prawdopodobieństwem ten 16-latek w ogóle nie wiedział co tam s
    > ię dzieje. Zajęty był sobą i swoją dziewczyną, pewnie słyszał jak się dzieciaki
    > kłócą czy szarpią, za chwile jeden z nich uciekł, nad czym tu debatować i czeg
    > o oczekiwać? Niektóre z powyższych wypowiedzi są takie jakby on tam stał i kibi
    > cował tym bijącym się albo zagrzewał napastnika do walki.
    > Co do odpowiedzi, cóż. Może i niekulturalna, ale najwyraźniej umie odpowiadać j
    > ęzykiem, jakim się do niego mówi i go (lub koleżankę) obraża.

    100/100
    >
    >
  • hanusinamama 29.07.19, 12:24
    Dla mnie stać i kibicować a stać i niereagować - jak komuś dzieje sie krzywda to to samo.
  • alpepe 28.07.19, 16:20
    Pinda od instagrama winna.

    --
    "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
  • vivi86 28.07.19, 16:35
    16-latek ma sporo racji. To rodzice są od pilnowania dzieci, a nie obce nastolatki. Poza tym czy ktoś zostawił by dziecko pod opieką 16-latka? Bo ja nie.
  • alin9 28.07.19, 16:44
    Jeszcze jedna rzecz mnie zastanawia.Gdzie w tej historii podział się drugi 9 latek.On nie mógł wezwać pomocy?
  • livia.kalina 28.07.19, 16:48
    "drugi ucieka do domu i woła rodziców"

    --
    super_hetero_dyna:
    "Stalin, choć ludobójca, był jednak człowiekiem dużego formatu."
  • alin9 28.07.19, 17:01
    Woła o pomoc koledze czy by zwyzywali starsze,nieswoje dziecko?
  • livia.kalina 28.07.19, 17:41
    Ja tylko zacytował fragment postu startowego.

    --
    super_hetero_dyna:
    "Stalin, choć ludobójca, był jednak człowiekiem dużego formatu."
  • alin9 28.07.19, 17:54
    Uważam,że ten drugi postąpił najlepiej.Zawiadomił rodziców.Tyle mógł zrobić i nikt nie ma do niego pretensji.To on bawił się z poszkodowanym i zareagował.Dlaczego macie pretensje do 16 latka.Jego jedyna wina to to ,że tam siedział.
  • cruella_demon 28.07.19, 16:49
    Wezwał jak zaczęli przegrywać.
  • hanusinamama 29.07.19, 12:25
    Tak 16latkla tłumaczycie ze nie wezwał a od 9 latka wymagacie???
  • mona-taran 29.07.19, 13:17
    16latek nie brał udziału w konflikcie, nie znał historii agresywnego chłopca i nie musiał sobie zdawać sprawy, że kłótnia dzieciaków zakończy się popchnięciem na płot i złamanym nosem. W przeciwieństwie do 9latków, którzy agresora znali, mogli się spodziewać ataku a mimo wszystko nie wzywali pomocy, nie próbowali się oddalić, nie zawołali rodziców.
  • alin9 29.07.19, 19:07
    Dokładnie tak.To bawiło się dwóch dziewięciolatków i przyszedł 10 latek.Starszy chłopak tam był po pewnie tam stała najbliższa ławka.Nie bawił się z nimi.Mógł ich kojarzyć po sąsiedzku ale nic więcej.
  • piekna_remedios4 28.07.19, 16:50
    Buagam. Wysmialabym matkę pobitego jakby do mnie przylazła z pretensjami. A na tekst o obmacywanej pindzie natychmiast zostałaby wyproszona za drzwi.
    Skoro obrażenia wyniknęły z popchnięcia na ogrodzenie to nie musiała być żadna krwawa jatka, po prostu zbieg okoliczności.

    --
    Cien años de soledad
  • szeera 28.07.19, 16:59
    Też jestem z frakcji, że 16-latek raczej nie zorientował się nawet, że sytuacja jest poważna. Jeśli był tam jakiś czas na reakcję, to pewnie najlepiej by zadziałało gdyby 9-latek poprosił tę parę o pomoc.
  • la_mujer75 28.07.19, 17:26
    Uważam podobnie. Chłopak skoncentrowany był na swojej dziewczynie. Nie był opiekunem tych dzieciaków.
    Gdyby ten 9-latek poprosił go o pomoc, a ten by to olał, wtedy można byłoby mieć uzasadnione pretensje do nastolatka, że źle się zachował.

  • berdebul 28.07.19, 19:30
    Jeżeli ktoś będzie Cię bił na ulicy, to oczekujesz pomocy od przechodzących? Czy uznajesz, że spoko, widać za cichutko wzywałaś pomocy i ok, że nie pomogli, może myśleli że się tak bawicie? Serio?
  • asia_i_p 28.07.19, 20:19
    Trochę zależy, ile to trwa. Bo z tego opisu w poście startowym wynika, że spokojnie cała sytuacja mogła trwać kilkadziesiąt sekund.

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • nangaparbat3 29.07.19, 18:42
    A jednak, kiedy to już się stało, załóżmy że bardzo szybko, oboje nastolatkowie (jakoś nikt nie pisze o odpowiedzialności dziewczyny, a jest taka sama jak chłopaka) powinni się ruszyć z ławki, podbiec do małego, sprawdzić, jak mgą dziecku pomóc, co się stało, takie tam absolutne podstawy zachowania. Gdyby to zrobili, matka pobitego nie byłaby aż tak straumatyzowana - bo to trauma, widzieć swoje dziecko ze złamanym nosem, zakrwawione, na własnym podwórku pod własnym domem. Klejna - usłyszeć, ze ktoś był obok, wszystko widział, i w ogóle, w żaden sposób nie zareagował.

    --
    "Koło Wiedeńskie najchętniej z Heideggera czerpało przykłady dla swej tezy, że twierdzenia filozoficzne pozbawione są sensu."
  • stephanie_harper2 28.07.19, 17:02
    Gdyby mój nastoletni syn zachował się jak ten 16 latek uznałabym, że gdzieś popełniłam błąd wychowawczy i to spory. Pretensji do matki pobitego za pare gorzkich słów nie miałabym. I tak, uważam, że powinien zareagować, czy to pohamowaniem zapędów bijącego ( co w dzisiejszych politpoprawnych czasach może sie obrócić przeciwko pomagającemu niestety) czy chodziaż przez zawiadomienie dorosłych (ochrony osiedla czy nawet własnych rodziców)
  • alin9 28.07.19, 17:15
    Czy Ty spotykając się z koleżanką na spacer monitorujesz zajścia w zasięgu wzroku?Bo ja np spędzam czas z koleżanką.Tego wymaga szacunek do drugiej osoby.Umawiasz się i nie masz czasu bo doglądasz okolicy?
  • stephanie_harper2 28.07.19, 17:40
    Nie wiem czy do mnie bo mało pisze i nie ogarniam drzewka jeszcze ale odpowiem. Raczej zwróciłabym uwagę , że komuś dzieje sie krzywda. Ten nastolatek też raczej zauważył skoro mu to przeszkadzało i się przesiadł dalej.
  • alin9 28.07.19, 17:55
    Jestem bardziej skłonna myśleć,że powód przesiadki był inny.Nie każdy lubi rozmawiać przy akompaniamencie dziecięcych wrzasków.
  • umi 28.07.19, 18:26
    Jesli chlopak nie jest uposledzony intelektualnie (pisze to bez zlosliwosci) to raczej by sie zorientowal, ze cos zlego sie dzieje. Problem jest taki, ze nie jest nauczony reagowac i udzielac pomocy potrzebujacemu. Teraz rodzice pewnie sie ciesza, ze maja "asertywnego syna". Za pare lat pewnie beda sie mniej cieszyli, jak dziubdzius sie gdzies rozbije na motorze albo bedzie mial wypadek na nartach i trafi na takich samych "asertywnych", ktorzy nie beda sobie psuli randki czy wyjazdu z rodzina ingerowaniem w czyjes klopoty. Srodowisko, jakie sami sobie tworzymy zawsze predzej czy pozniej bedzie oddzialywac i na nas.
  • araceli 28.07.19, 18:49
    umi napisała:
    > Problem jest taki, ze nie
    > jest nauczony reagowac i udzielac pomocy potrzebujacemu. Teraz rodzice pewnie s
    > ie ciesza, ze maja "asertywnego syna". Za pare lat pewnie beda sie mniej cieszy
    > li, jak dziubdzius sie gdzies rozbije na motorze albo bedzie mial wypadek na na
    > rtach i trafi na takich samych "asertywnych", ktorzy nie beda sobie psuli randk
    > i czy wyjazdu z rodzina ingerowaniem w czyjes klopoty.


    Tak mi się skojarzył niedawny wątek o chłopaku, który uciekł jak jego i koleżankę zaatakowano, zostawił koleżankę i udał się na imprezę.




    --
    Gdzie wszyscy myślą tak samo - nikt nie myśli zbyt wiele.
  • hanusinamama 29.07.19, 10:30
    Z domu dziciak wyniósł jak widać "zajmij sie sobą nie intersuj sie niczym poza sobą" i jak widać po wpisach pewnie połowa dzieci e-matek ma tak samo wbite do głowy...
  • alin9 29.07.19, 19:12
    Nie wyniósł z domu tylko prędzej z takich historii,jak opisana.Zle zareagował dostał chamskie,obraźliwe słowa.Widocznie nie taki sam jak matka 9 latka bo nie pozwolił obrażać ważnej dla niego osoby.Gdyby zareagował w jakikolwiek sposób ta matka i tak obwiniała by o tragedię wszystkich naokoło tylko nie siebie.Taki typ z zamkniętego osiedla.
  • taki-sobie-nick 29.07.19, 22:02
    Widocznie nie taki sam jak matka 9 latka bo nie pozwolił obrażać ważnej dla niego osoby.

    Pytanie pomocnicze: czy żeby "nie pozwolić obrażać ważnej dla siebie osoby" trzeba koniecznie wrzucać rozmówcy, w dodatku w ten sposób? Nie, argument, że "matka ustaliła słownictwo" do mnie nie trafia.
  • tt-tka 28.07.19, 18:16
    stephanie_harper2 napisał(a):

    > Nie wiem czy do mnie bo mało pisze i nie ogarniam drzewka jeszcze ale odpowiem.
    > Raczej zwróciłabym uwagę , że komuś dzieje sie krzywda. Ten nastolatek też rac
    > zej zauważył skoro mu to przeszkadzało i się przesiadł dalej.

    On nie zauwazyl, ze komus dzieje sie krzywda. On ci najwyzej zarejestrowal - szczatkiem uwagi, bo zasadniczo byl zajety kim innym - ze dzieci sie przepychaja albo kloca. Zapewne glosniej niz chwile przedtem, dlatego sie przesiadl. To popchniecie na metalowy element bylo juz po tym, jak sie przesiadl.


    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • lena2222 29.07.19, 22:08
    tt-tka napisała:

    > On nie zauwazyl, ze komus dzieje sie krzywda. On ci najwyzej zarejestrowal - sz
    > czatkiem uwagi, bo zasadniczo byl zajety kim innym - ze dzieci sie przepychaja
    > albo kloca. Zapewne glosniej niz chwile przedtem, dlatego sie przesiadl. To pop
    > chniecie na metalowy element bylo juz po tym, jak sie przesiadl.
    >
    Nie to było przed tym jak się przesiadł.
    Nie wiem z czego to wynika ale poła osób komentuje tu tak jakby nie przeczytała posta startowego i do tego snuje własne przypuszczenia jak sytuacja mogłaby wyglądać, nie zgadzające się z tym co napisane na początku.
  • livia.kalina 28.07.19, 17:40
    Jak jestem świadkiem agresji, napaści, krzywdy (szczególnie jeśli dotyczy to tych najbardziej bezbronnych - dzieci albo zwierząt) to zawsze staram się reagować.

    --
    super_hetero_dyna:
    "Stalin, choć ludobójca, był jednak człowiekiem dużego formatu."
  • alin9 28.07.19, 17:58
    Kto powiedział,że był świadkiem.Piszesz tak jakby stał z założonymi rękami i dopingował tych chłopców.Tak właśnie wyrastają "pępki świata".Wszyscy się mną mają interesować bo jak nie to zwyzywam.
  • kryzys_wieku_sredniego 28.07.19, 18:36
    Pobicie to jest moment, dwa strzały albo i jeden i już ma się nos złamany. Też myślę że nastolatek nawet nie zarejestrował o co chodz. Ale może być i tak, że miał na to wywalone, no nie dojdziesz. Natomiast rzucanie się z pretensjami do świadka zamiast do agresora i jego rodziców jest po prostu chore.
  • livia.kalina 28.07.19, 18:37
    No musiał być świadkiem, skoro na drugi dzień pytany przez matkę ofiary o przebieg zdarzeń, potwierdził, ze było tak, jak ofiara to opisuje. Jakby nie był świadkiem, to przecież nie wiedziałby jak było.

    --
    super_hetero_dyna:
    "Stalin, choć ludobójca, był jednak człowiekiem dużego formatu."
  • asia_i_p 28.07.19, 20:23
    To też jest niejasno napisane - bo mógł potwierdzić tyle, że tamten podszedł i zaczęli się kłócić, czyli, że kłótni nie rozpoczął poszkodowany.

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • berdebul 28.07.19, 19:33
    Tak. Jeżeli siedzę na plaży, to rzucam okiem na kąpiących się. Bo nie raz wyciągałam topiącego się człowieka, powstrzymywałam mordobicie i leciałam z apteczką (tak, mam zawsze przy sobie). uncertain
  • szalona-matematyczka 28.07.19, 20:37
    Prawdziwa bohaterska emama z apteczka!😁
  • berdebul 28.07.19, 20:54
    Mam ukończony kurs pierwszej pomocy, wszyscy ktorzy zdali egzamin końcowy dostali apteczki + maski do resuscytacji.
  • hanusinamama 29.07.19, 10:28
    I nie widzisz co sie dzieje wokól ciebie??? To masz chyba duze problemy albo ze wzrokiem albo z postrzeganiem świata...
  • tt-tka 29.07.19, 10:41
    hanusinamama napisała:

    > I nie widzisz co sie dzieje wokól ciebie??? To masz chyba duze problemy albo ze
    > wzrokiem albo z postrzeganiem świata...

    Jezeli jestem z kims, z kim rozmawiam ? Nie, nie widze. Zajmuje sie moim rozmowca, a nie tym, co wokol. Gdyby dzieciaki w poblizu wrzeszczaly glosniej niz przedtem, moze spojrzalabym (ze wstretem), ale przepychanke zauwazylabym w momencie, w ktorym wpadlyby na mnie.
    Na krzyk "pomocy" czy "ratunku" owszem, zdjelabym wzrok z twarzy mojego rozmowcy, ale tu taka sytuacja nie miala miejsca




    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • hanusinamama 29.07.19, 12:26
    Serio? Siedzisz z kolezanka na kawie w ogródku kawiarni...na ulicy obok wyrostek tłucze chłopaka i ty tego nie zauważasz??? A jak sie pali tez nie widzisz?? Siedzisz i płoniesz??
  • tt-tka 29.07.19, 12:37
    hanusinamama napisała:

    > Serio? Siedzisz z kolezanka na kawie w ogródku kawiarni...na ulicy obok wyroste
    > k tłucze chłopaka i ty tego nie zauważasz???

    Jezeli tlucze, w dodatku bity krzyczy, zauwaze. Tu niczego takiego nie bylo. Popchniecie to chwila, mozna, wyobraz sobie, nie zauwazyc. A to, ze ono bylo poprzedzone BOJKA to wylacznie domysly i wymysly twoje i kilku innych, autorka niczego takiego nie napisala.

    >A jak sie pali tez nie widzisz?? S
    > iedzisz i płoniesz??

    Jezeli sie pali nie mnie pod nosem, moge nie zauwazyc. Dopoki dym nie zacznie mnie gryzc w oczy. To, ze sama plone, zauwazylabym zapewne w chwili, gdy zrobiloby mi sie za goraco.
    A CO to ma do rzeczy, tzn do opisanego zdarzenia, pozwole sobie zapytac ?




    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • kryzys_wieku_sredniego 28.07.19, 17:04
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • alpepe 28.07.19, 18:02
    haha

    --
    "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka