Dodaj do ulubionych

Jagody=tasiemiec?

28.07.19, 15:38
Kupiłam jagody, miałam zamrozić więc biorę się za czytanie jak się do tego mrożenia zabrać i trafiam na artykuł o bąblowcu/ tasiemcu, odeszła mi ochota na jagody. Czy wy jecie bez obaw?

www.medonet.pl/zdrowie,lubisz-jagody--uwazaj-na-tasiemca,artykul,1723428.html
Edytor zaawansowany
  • daniela34 28.07.19, 15:42
    Jem bez obaw. Od ponad 30 lat. Tak, surowe również. W koktajlu albo polane jogurtem. Żyję. Tasiemca brak. Mam zamiar nadal jeść, ryzykując zakażenie tasiemca. A, co? Lubię żyć na krawędzi smile
  • daniela34 28.07.19, 15:43
    * tasiemcem, choć w sumie tasiemca też mogłabym czymś zakazić
  • pasquda77 28.07.19, 15:50
    Za dzieciaka jadaliśmy jagody prosto z krzaków , kilogramami , nikt tasiemca się nie dorobił.Za to kiedyś jadłam łyżką jagody z kobiałki i razem z nimi wsadziłam do dzioba chrabąszcza (gnojarz jak nic!😂)zabrzęczał mi w ustach , obrzygałam pół kuchni , więc jak widać są gorsze zagrożenia niż tasiemiec 😂😂😂
  • daniela34 28.07.19, 15:53
    Oj, widzę to oczyma wyobraźni smile
  • astrologia333 28.07.19, 19:46
    😂
  • bistian 28.07.19, 16:40
    Tasiemcem można zarazić się przez lisy, potem jagody, żeby nie pisać bardziej obrazowo smile
    Od około 10 lat do lisów dołączyły szopy, a lisów jest dużo więcej dzięki podawanej szczepionce przeciw wściekliźnie.
    Dlatego zagrożenie wzrosło wielokrotnie.

    Kiedyś jedliśmy jagody w lesie, teraz jemy dopiero w domu, po umyciu.
  • 35wcieniu 28.07.19, 16:45
    Jem, ale zawsze myję.
    Tym co to są pewne że one nigdy, przenigdy, uświadamiam że z bąblowicą można żyć wiele lat i nie wiedzieć. wink

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • elenelda 28.07.19, 16:48
    Umyj jagody dokładnie płynem do mycia naczyń i ciepłą wodą. I jedz na zdrowie.
  • kokosowy15 28.07.19, 19:44
    Każda wyszoruj szczoteczka do zębów.
  • bywalec.hoteli 28.07.19, 20:53
    Nie, szczotką do czyszczenia bidetu. Tobie kokosowy łatwo gadać, bo przeżyłeś te 80 lat bez bąblowca.

    --
    Lato smile
  • kokosowy15 28.07.19, 21:28
    Trochę mniej, ale zarlem jagody i nigdy nie myliłem. Może zjadłem bablowca, ale zanim się ujawni, już zejdę. Na coś trzeba umrzeć.
  • nickbezznaczenia 28.07.19, 21:34
    Z tym nie należy akurat żartować. Mój wujek coś o tym wie. O bąblowcu usłyszałam właśnie dlatego,że dopadło go to paskudztwo.
    Wtedy ( jakieś 25 late temu ) to był rzadki przypadek i lekarze leczyli go eksperymentalnie.Zapewniam Cię,że nie było to miłe przeżycie Na szczęście udało mu się.
    Jagody jem jak najbardziej, ale zawsze dobrze umyte.
  • kokosowy15 28.07.19, 21:42
    Żartowałem oczywiście. Życie samo w sobie jest niebezpieczne, a niektórzy dodatkowo je sobie utrudniają, na przykład jedzą rybę Fugu, skaczą na bungee, wchodzą do wody. Są tacy, którzy nawet przechodzą przez jezdnię po pasach.
  • bywalec.hoteli 28.07.19, 16:54
    A lody jagodowe można jeść bez ryzyka? O tym bąblowcu słyszałem juz 15 lat temu.

    --
    Lato smile
  • karmelowa_bombonierka 28.07.19, 16:57
    Obecnie prawdopodobnie 1 na 3 lisy sieje jajami bąblowca. To o wiele więcej niż kiedyś. Bardzo wzrasta też ilość wykrytych przypadków - jest to obecnie około 60-80 osób rocznie w Polsce, jeszcze 10 lat temu było to średnio 20 osób. A te wykryte przypadki to promil zachorowań - bo dolegliwości zależą od tego gdzie larwy wytworzą cystę. Bardzo wiele chorych osób pozostaje przez nawet kilkanaście lat nie zdiagnozowanych - albo nigdy się nie dowiedzą że noszą w sobie cysty (bo np. umrą na coś innego albo mają cysty w miejscach mało dokuczliwych a do lekarza nie idą z niewielkimi dolegliwościami).
    Tak więc sprawa nie jest z gatunku tych do zignorowania.
    Acz jagody zdrowe są i smaczne smile
    Dokładne umycie, z zostawieniem ich na chwilę w wodzie i wypłukanie pod bieżącą wodą zazwyczaj wystarcza by jagody uczynić bezpiecznymi. Oczywiście - wszelka obrobka cieplna, robienie soku, dżemu etc - załatwia obcego smile
  • alternatywna.emama 28.07.19, 17:54
    Trochę brzydzę, bo słyszałam o jakiejś chorobie przenoszonej przez mocz lisów.

    --
    ALternatywna emama
  • lot_w_kosmos 28.07.19, 19:50
    Serio?
  • lot_w_kosmos 28.07.19, 19:49
    Nie jem od daaaawna.
    Pod żadną postacią.
    Wiem, że pewnie jaja upieczone w jagodziance zostaną unicestwione.
    Ale właśnie ta ochota, co mnie odeszła również, jest tu najistotniejsza wink
  • rb_111222333 28.07.19, 21:34
    Jem, ale z obawami smile Dokładnie je myję, pojemniki w których leżały wyparzam, a dziecku podaję tylko po obróbce cieplnej
  • alfa36 29.07.19, 08:01
    Ja myję i zalewam gorąca wodą, choć pewnie wtedy niszczę częśc witamin

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka