Dodaj do ulubionych

Do mam starszych nastolatków -obozy młodzieżowe

29.07.19, 22:44
Wysyłacie młodzież za granicę? Z jakich firm? Mówi Wam coś nazwa Ok-tours? Albo jechał ktoś do Włoch z Almaturem?
Chciałam wysłać młodą, ale naczytałam się opinii w necie i włosy mi się na głowie zjeżyłyuncertain


--
"Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
Edytor zaawansowany
  • chococaffe 29.07.19, 22:47
    Na zagraniczny "obóz" językowy, bezpośrednio do szkoły z zakwaterowaniem - w wieku 15 lat.
  • iberka 29.07.19, 22:51
    Nie wysyłałam, ale almatour jest znanym biurem. Czy te złe opinie, to o nich czy generalnie?
  • pade 29.07.19, 23:01
    O jednej i o drugiej firmie.

    --
    "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
  • tylko.bez.hipokryzji 29.07.19, 22:59
    Wysyłam ze szkoły językowej, do której uczęszcza.Ale to typowy wyjazd językowy, choć połączony ze zwiedzaniem. Na samo zwiedzanie nie. Tzn nie było do tej pory takie potrzeby
  • heca7 29.07.19, 23:07
    Syn lat 14 (skończył podczas obozu) był w tym roku w Brighton, 2 tygodnie. Z Atasem. Jesteśmy zadowoleni, syn też. Mieszkał u rodziny jakieś 20 minut autobusem od szkoły językowej. W pokoju miał jeszcze Włocha, Rosjanina i Francuza (ten nic nie kumał po angielsku wg syna). Codziennie kilka godzin z native speakerem , wycieczki do Londynu, dużo też sam chodził po mieście. Sam robił sobie zakupy, chodził po sklepach, ogarniał komunikację. Wyjazd przydał mu się nie tylko językowo. O ile w tamtą stronę jechał z miną skazanego na szafot wink o tyle po powrocie przyznał, że było super i chętnie pojedzie za rok.
    Dwa lata temu był razem z siostrą w Austrii przez tydzień (nie pamiętam nazwy biura) ale to kiepskie rozwiązanie bo to leń patentowany i wysługiwał się siostrzyczką tongue_out I było za krótko. Więc w tym roku dopłaciliśmy aby żadnego rodaka w pokoju nie miał suspicious

    --
    Na Halloween przebiorę się za okres. A potem spóźnię się i wszyscy będą się bali wink
  • malia 29.07.19, 23:09
    Kolezanka z pracy była na takim obozie we Włoszech jako wychowawczyni. Nie wiem co czytałaś, ale z tego co opowiadała to powód do jeżenia włosów był
  • pade 29.07.19, 23:23
    Alkohol, narkotyki, skakanie między balkonami! fatalne jedzenie, psujące się autokary, olewająca kadra, nierealizowanie programu... mogłabym tak długouncertain

    --
    "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
  • zetkaad 29.07.19, 23:27
    Czyli to samo, co na szkolnych wycieczkach?
  • pade 29.07.19, 23:40
    Serio? Moje dzieci co roku gdzieś jeździły i nic z wymienionych nie miało miejsca. Wg nauczycieli, bo mnie tam oczywiście nie byłosmile

    --
    "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
  • zetkaad 29.07.19, 23:48
    A gdybyś poczytała w internetach o wycieczkach? Corka znajomej jeździła z Almaturem i nic złago nie słyszałam
  • pade 29.07.19, 23:52
    Na obozy zagraniczne jeździła?
    Chętnie poczytam pozytywne opinie, bo jak byłam optymistycznie nastawiona, tak mi całkiem przeszło.

    --
    "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
  • zetkaad 30.07.19, 09:11
    Kilka razy w kraju, a potem zagranica. Szczegółów nie znam, ale skoro byla więcej niz raz to chyba znajoma byla zadowolona
  • malia 30.07.19, 12:21
    Tak, dodatkowo częśc miała skończone 18 lat i twierdzili, że są na wczasach, chodzili na nocne dyskoteki, nie wracali wcale na noc. To była mloda osoba, pierwszy i ostatni raz na takim wyjeździe, podobno starała się nie olewać, ale się nie dało.
  • malia 30.07.19, 12:24
    Nie to samo, na wycieczkach znasz dzieci, znasz nauczyciela jadącego z tobą
  • kajda28 30.07.19, 09:23
    Alkohol, narkotyki dyskoteki podobno na obozach w Bulgarii są. Miałam córkę tam w tym roku wysłać ale jedna z mam z fb podzieliła się ze swoją wiedzą i zrezygnowałam.
  • memphis90 30.07.19, 12:14
    W zeszłym roku były artykuly o sprzedawaniu się za kase w dyskotekach uncertain

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • kolibeer2 30.07.19, 18:16
    całkiem takie same opinie mam od dziewczyny, która była na obozie w Hiszpanii - no ale jej się podobało - alko, dyskoteki i wycieczki z lokalsami na plażę

    --
    Jędza_do_kwadratu
  • niktmadry 29.07.19, 23:09
    Moja jest teraz w polsce i wszystko jest ok
    Za rok z ta sama firma pozwole jej jechac za granice. W tym roku - nie znajac firmy chcialam miec mizliwosc odebrania jej w razie "w".
    Nie pisze o zadnej z wymienionych przez Ciebie firm.

    W ubieglym roku byla z Poszukiwaczami Przygod. W tym roku nie chciala z nimi jechac ale to corki fanaberia - firma sie sprawdzila i ja bym ja z nimi gdzies dalej wyslala.
  • dzikka 30.07.19, 10:49
    zapewniam, że nie ma porównania miedzy wyjazdami w pl, szczególnie tymi tematycznymi a zagranicznymi chilloutowymi. To inne światy i inne dzieci.
  • kotejka 30.07.19, 07:46
    Mój był na typowym wypoczynku
    Obóz typu chillout _, basen plaża i kluby
    Zadowolony bardzo
    Firma z Poznania
    Byli z grupą 7 znajomych - wszyscy wrócili cało i zdrowo, choć przyznaje _ zbyt wiele nie opowiadali, więc rodzice spokojni big_grin
  • kanna 30.07.19, 09:17
    > Obóz typu chillout _, basen plaża i kluby
    Moje pierwsze skojarzenie: nielimitowany dostęp do alkoholu + płci przeciwnej/tej samej = choroby weneryczne.
    Sorry.

    --
    Takimi, jakimi wydają się być, rzeczy są rzadko. A kobiety nigdy.
    Pół wieku poezji
  • kotejka 30.07.19, 09:46
    kanna napisała:

    > > Obóz typu chillout _, basen plaża i kluby
    > Moje pierwsze skojarzenie: nielimitowany dostęp do alkoholu + płci przeciwnej/t
    > ej samej = choroby weneryczne.
    > Sorry.

    współczuję
    my wysyłaliśmy normalne dzieci smile
  • kanna 30.07.19, 12:06
    Nastolatki na clubbing?
    Dla mnie to dziwne.

    --
    Takimi, jakimi wydają się być, rzeczy są rzadko. A kobiety nigdy.
    Pół wieku poezji
  • hanusinamama 30.07.19, 12:47
    A w PL ma limitowny dostęp do płci przeciwnej/tej samej??? smile
  • kanna 30.07.19, 13:04
    Na pewno nie ma nielimitowanego dostępu do alkoholu - czasem musi wrócić na noc, nie?
    Poza tym - przepis na kłopoty to dostęp do płci (dowolnej) + alkohol + brak nadzoru dorosłego.

    --
    Takimi, jakimi wydają się być, rzeczy są rzadko. A kobiety nigdy.
    Pół wieku poezji
  • pade 30.07.19, 10:41
    Kotejka, a z jakim biurem?

    --
    "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
  • kotejka 30.07.19, 12:06
    napisze Ci na priv
  • kotejka 30.07.19, 12:12
    hm, tylko jak to zrobic?
    nie klikasz mi się
  • kotejka 30.07.19, 12:18
    sie udalo smile
  • pade 30.07.19, 13:43
    dziękismile

    --
    "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
  • memphis90 30.07.19, 12:15
    Kluby i imprezowanie na dyskotekach dla dziecka < 18 roku zycia...?

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • kajda28 30.07.19, 09:20
    Mój syn w tamtym roku był z tym biurem w Anglii na obozie językowym. Mieszkali we trzech u rodziny angielskiej. Syn był bardzo zadowolony z obozu, więc polecam.
  • an.16 30.07.19, 09:27
    Nie wiem czego się naczytałaś, ale moja córka była w tym roku we Włoszech z Almaturem (Cesenatico) i wróciła zachwycona. ma 12 lat i to był już jej trzeci wyjazd zagraniczny z tym biurem. Poprzednie dwa były do szkoły językowej w Anglii. Świetne. A starszy syn o ile sobie dobrze przypominam był z ok tours na nartach zagranicą. Wrócił zadowolony. Z Almaturem w Anglii był 3 krotnie.
  • pade 30.07.19, 10:41
    Dziękujęsmile

    --
    "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
  • dzikka 30.07.19, 10:51
    chodziło o starszych nastolatków, a nie 12-letmie dzieci. Myślę, że autorka miała na myśli młodzież tak 15-17.
  • pade 30.07.19, 10:54
    Tak, miałam na myśli starsze, córa ma 16 lat.

    --
    "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
  • mama.nygusa 30.07.19, 10:58
    Nie wiem z jakim biurem, ale w zeszlym roku do wloch 2 nastoletnie corki wyslala znajoma, po drodze zepsul sie autokar, wi-fi w pokoju nie bylo big_grin, zero ogranizacji, normalne wyjscia do klubow nocynych.W tym roku juz niegdzie nie pojechaly smile

    --
    bip.inowroclaw.pl/?cid=72759&bip_id=8677
    78,954,90zl tyle zarabia nauczyciel.
  • piekna_remedios4 30.07.19, 11:01
    nie wysyłam dziecka zagranicę samego, ale w tym roku była na cudownych koloniach z Almaturem w Polsce - także jeśli chodzi o organizatora to polecam.

    --
    Cien años de soledad
  • janja11 30.07.19, 11:06
    Tak naprawdę wszystko zależy od tego na jakich opiekunów trafi dzieciak.

    Nie wiem jak to Ok, ale Almatur prezentuje swoich opiekunów na stronie. Wygląda, że mają w miarę stałą , sprawdzoną kadrę i nie są to osoby z przypadkowej łapanki.
  • kaka73 30.07.19, 11:09
    Wiem co się dzieje na obozach za granicą - nastolatki robią co chcą - słyszałam od wychowawców kolonii - nie puściłabym mojej 15 latki.
    W tym roku była na helu na obozie windsurfingowym - polecam wróciła zachwycona.
  • kanna 30.07.19, 13:11
    Moje dzieci od lat jeżdżą z Chrisem - teraz (nieletni) syn jako Młoda karda, więc mam dostęp do rożnych ciekawostek wink . Są połamane kończyny (obóz mocno sportowy) , ale chlania (oraz nieoficjalnego przyzwolenia na nie) nie ma.

    Z innych ciekawostek - choć syn jest kadrą (płacą mu) , to jako niepełnoletniemu nie wolno mu samodzielnie opuszczać terenu campu ani korzystać ze sprzętu pływającego/jeziora bez opieki dorosłych. Musiałam tez pojechać odebrać go z miejsca zbiorki (nie mógł wracać sam).

    Mają obozy zagraniczne.


    --
    Takimi, jakimi wydają się być, rzeczy są rzadko. A kobiety nigdy.
    Pół wieku poezji
  • kurt.wallander 30.07.19, 14:12
    kanna napisała:


    > Z innych ciekawostek - choć syn jest kadrą (płacą mu) , to jako niepełnoletniem
    > u nie wolno mu samodzielnie opuszczać terenu campu ani korzystać ze sprzętu pły
    > wającego/jeziora bez opieki dorosłych. Musiałam tez pojechać odebrać go z miejs
    > ca zbiorki (nie mógł wracać sam).
    >

    Tak, Chris raczej dopilnowuje dzieciaków.
    > Mają obozy zagraniczne.
    >
    >
  • livia.kalina 30.07.19, 20:21
    >Wiem co się dzieje na obozach za granicą - nastolatki robią co chcą

    ale dlaczego za granicą robią co chcą, a w Polsce już nie?

    --
    super_hetero_dyna:
    "Stalin, choć ludobójca, był jednak człowiekiem dużego formatu."
  • volta2 30.07.19, 12:17
    nie wiem z jakim biurem pojechał syn moich znajomych, ale do samolotu wieźli go wózkiem inwalidzkim, był tak zatruty alkoholem że ledwo przeżył w szpitalu mu detox robili. generalnie ich syn sam szuka firm wyjazdowych i słyszałam, ze sporo młodzieży tak robi, a główne kryterium to olewająca wszystko kadra - im więcej się ktoś nachlał rok temu tym bardziej poleca i zabiera się na przyszły rok

    to dzieci z gatunku "taki zaradny, sam sobie szuka wyjazdów"- ja nie miałam czasu się tym zainteresować
  • kanna 30.07.19, 12:30
    Ja pracuję z rodzicami i tez słyszałam dużo takich historii uncertain


    --
    Takimi, jakimi wydają się być, rzeczy są rzadko. A kobiety nigdy.
    Pół wieku poezji
  • ruscello 30.07.19, 14:15
    Jeśli liczą się doświadczenia sprzed 5-10 lat, to po moich i znajomych zagranicznych koloniach, nie puściłabym swojej córki wink Morze alkoholu, imprez, chętni wychodzili balkonami w nocy, itd. Oczywiście nie było przymusu, ale niektórzy chodzili też towarzysko. Wyjazd na obóz językowy to co innego, jeśli mieszkają u rodzin.
  • starczy_tego 30.07.19, 14:24
    no coż, z rodzinami tez trzeba uwazać, ja mieszkałam w Anglii u rodziny, która dilowała narkotykami, tak więc ten tego wink swojego dzieciaka raczej nie bede samego nigdy wysyłać na takie obozy.
  • niu13 30.07.19, 17:22
    Lol, ja mieszkałam u alkoholików, którzy tak skąpili na żarciu, że wiecznie chodziłam głodna😀Generalnie pamìętam, że był ogromny rozdźwięk między rodzinami katolickimi i anglikanskimi/ protestanckimi
  • violett44 07.08.19, 15:55
    Mój był raz z nimi i nie za bardzo mu odpowiadało. Za to w tym roku pojechał z biurem usług turystycznych but do Łeby i wrócił niesamowicie zadowolony. Koledzy, atrakcje i przyjemna kadra. Za rok też chce z nimi jechać.
  • kotejka 30.07.19, 15:06
    strasznie smutny watek
    i pieknie obnaza ematkowe idealne dzieci
    w domu krotko za ryj, a na wakacje nie puszcze, bo ani chybi beda chlac, cpac, rznac z kim popadnie i kurfic w dyskotekach za pieniążki
    bylaby to dla mnie ogromna porazka, gdybym musiala odmowic synowi wymarzonych wakacji z przyjaciolmi wobec powyzszych obaw
    na szczescie ich nie mialam
    ani wobec niego, ani wobec jego ekipy
    normalne fajne dzieci 15-16 lat
    spedzili swietne wakacje i wrocili pelni wrazen
  • memphis90 30.07.19, 15:21
    Tja, najważniejsze, że wrócili pełni wrażeń z clubbingu...

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • kotejka 30.07.19, 15:26
    nie bylam nie wiem, ale sie wypowiem
    bo siedzę cale zycie w swojej wsi i WIEM ze za tabliczka wyjazdową wszyscy mają rogi i kopyta i w kotlach nago tanczą
  • niu13 30.07.19, 15:32
    Polecam Kompas! 10 lat syn jeździł i nigdy nie było żadnych zastrzeżeń. Oczywiście nie tylko za granicę, ale biuro znakomite pod względem organizacji i opieki. Jak raz jeden pojechał z Almaturem, to to było niebo a ziemia. Nie było tragicznie, ale w porównaniu z Kompasem słabizna
  • memphis90 30.07.19, 18:22
    No skoro całe życie na wsi siedzisz, a wiesz tyle, co Ci dzieciaki zeznają po powrocie z clubbingu i jest Ci z tym dobrze - to kiś się spokojnie w swoim grajdole. Na zdrowie.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • starczy_tego 30.07.19, 15:30
    Lol co za naiwność.
  • kotejka 30.07.19, 15:35
    albowiem, bo?
    znasz moje dziecko? czy zakladasz, ze kazdy nastolatek to pijak cpun i dziwka
    z zasady i z definicji
  • kanna 30.07.19, 16:00
    Nastolatki są durnowate z definicji - nie głupie a własnie durnowate - bo mają mózgi w przebudowie. Fizjologicznie im się tam zmienia.
    Polecam posłuchać dr Kaczmarzyka, np. tu:
    www.youtube.com/watch?v=pMCrlLtanNo
    --
    Takimi, jakimi wydają się być, rzeczy są rzadko. A kobiety nigdy.
    Pół wieku poezji
  • memphis90 30.07.19, 18:25
    Nie wiem jakie jest Twoje dziecko, ale to Ty wysłałaś je na obóz polegający - jak sama piszesz - na chodzeniu po klubach i dyskotekach... Generalnie rzecz biorąc nieletni w ogóle nie mają tam czego szukać, a wieczorami dzieci obozowe powinny szykować się co najwyżej do karaoke z kolegami na terenie ośrodka, a nie do clubbingu.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • segregatorwpaski 30.07.19, 20:00
    Po opowieściach córki, od kilku lat wychowawcy kolonijnego na obozach i tych zagranicznych i tych w pl - NIGDY ale to NIGDY bym nie wysłała swojego ewentualnego dziecka na obóz w bułgarii/hiszpanii/grecji itp. w typie chilautowym dla młodzieży 14-19.
    Córka jako 13 latka była na obozie w Bułgarii i wtedy pamiętam opowiadała, ze w starszej grupie (14-19) chodzili codziennie na imprezy w clubach, nieletnim niby alkoholu nie wolno było, ale wyglądało to inaczej w praktyce. Córka wtedy żałowała bycia w grupie młodszej bo tym starszym 'wszystko było wolno', ja wcale nie wink Potem już na ten typ obozu nie jeździła. Jak rozpoczęła pracę jako wychowawca w czasie wakacji, zaraz po szkole średniej - jak była na turnusach w Bułgarii (Biuro Jaworzyna tour i Almatur) to jechała pod warunkiem posiadania grupy najmłodszej. I ło matko - to co piszą w artykułach to jest niestety prawda, nie tania sensacja... Na wyprawę typu - np 2 tyg wyprawy rowerowej po Danii z organizatorem nie masowym typu almatur - to tak, na 2 tyg biby w Złotych Piaskach - nie.
  • mamaaspiama 30.07.19, 20:03
    Nigdy z żadnym biurem podróży dziecka nie wyślę. Jeśli, to wyłącznie kursy językowe w sprawdzonej firmie.
    Pracowałam w biurze podróży, wiem jak działają, na czym oszczędzają i jakie mogą być konsekwencje.
  • taki-sobie-nick 30.07.19, 22:21
    No? Podziel się wiedzą, jeśli możesz.
  • mamaaspiama 01.08.19, 14:25
    Na przykład na ubezpieczeniu, na lokalnych przewodnikach.
    Sytuacja z życia:
    Obóz za granicą, wycieczka do miasta, w którym obowiązuje wynajęcie lokalnego przewodnika - oczywiście biuro podroży, wcale nie mało znane, nie wyraża zgody i nie przeznacza pieniędzy, oprowadza więc pilot (czyli ja), mając na podorędziu przygotowany bajer na wypadek kontroli. Nagle jedna z osób słabnie. Wezwanie pogotowia oznacza jednocześnie zdradzenie się z nielegalnym oprowadzaniem po mieście i karę finansową dla biura. Biuro oczywiście zakazuje wezwania pogotowia! Mam wracać do autokaru (przejście przez całe miasto) i jechać do szpitala. Na szczęście nie było to nic poważnego, po prostu upał, wystarczyło podać płyny i schłodzić. Ale w przypadku czegoś bardziej skomplikowanego, miałabym trupa.
  • livia.kalina 05.08.19, 23:25
    >Wezwanie pogotowia oznacza jednocześnie zdradzenie się z nielegalnym oprowadzaniem po mieście i karę finansową dla >biura

    dziwne. Nie można wezwać pogotowia do jednej osoby, bez deklarowania, że jest ona z większą grupą? Jak to wygląda? lekarz z pogotowia zanim udzieli pomocy, wypytuje, czy czasami nie ma zxnią większej liczby osób i nie zwiedzały bez lokalnego przewodnika?

    --
    super_hetero_dyna:
    "Stalin, choć ludobójca, był jednak człowiekiem dużego formatu."
  • arwena_11 30.07.19, 21:16
    Mój syn był z Almaturem w Rimini ze dwa lata temu. Był zachwycony
  • reniaaaaa12 09.08.19, 13:40
    Moja córka 2lata temu wyjechała z nimi. Nie była zbyt zadowolona po powrocie. Drugi raz jechać z nimi nie chciała. Mało integracji z grupą a hotel zupełnie inny niż w ofercie. Nie to co na obozie młodzieżowym na który wyjechała w tym roku z But-em. Po powrocie całkiem inne dziecko. Buźka jej się nie zamykała. Ciągle opowiadała co ciekawego robili. Nawiązała też dobry kontakt z kilkoma osobami. Już się nawet dogadali że za rok też muszą jechać razem smile
  • sylwik7 09.08.19, 13:59
    Moja córka jeździła na obozy w Polsce z firmą Jaworzyna tours. Córka mojej najlepszej koleżanki była 5 lat z rzędu z tą firmą w Hiszpanii i Włoszech. Za każdym razem bardzo zadowolona. Nie było słowa o żadnych klubach nocnych. Moja z tych polskich obozów w sumie też zadowolona ale woli i tak po raz nty jechać na obóz harcerski choć tam jest już kadrą i ma kupę roboty.
  • natalkajastrzebska11xd 12.08.19, 23:45
    Raz z nimi pojechałam i to nie było to. W te wakacje byłam z biurem usług turystycznych but nad naszym morzem i było o niebo lepiej. Super kadra i ludzie. Nie było czasu na nudę big_grin Za rok mam zamiar pojechać z nimi za granicę, może Bułgaria hmm tongue_out
  • mum2004 31.07.19, 00:15
    Nie wysyłam na żadne obozy z biur podróży, moje dzieciaki jeżdżą na obozy harcerskie, z klubów sportowych, ze szkoły, muszę znać opiekunów i towarzystwo.
  • arwena_11 31.07.19, 09:34
    W życiu nie puściłabym na obóz harcerski. Zbyt dobrze pamiętam co znajomi harcerze opowiadali o tych obozach. I oni byli kadrą na ichniejszych obozach.
  • kotejka 31.07.19, 09:36
    a o co oazach onegdaj opowiadali - łohoho
    to tak wlasnie jest, jak ktos zamiast myslec, slucha co ludzie powiadajá
  • arwena_11 31.07.19, 10:03
    Na oazę nie chodziłam, z harcerstwem miałam do czynienia ok pół roku - skończyło się wielką awanturą i rozwiązaniem drużyny dziewczęcej w szkole po zimowisku. Brak odpowiedzialności kadry to mało powiedziane.
  • tylko.bez.hipokryzji 31.07.19, 10:31
    Hehehe, a na obóz Skautów Europy (też harcerski ruch) też byś nie wysłała? suspicious
  • arwena_11 31.07.19, 10:34
    Nie
  • sylwik7 09.08.19, 14:18
    arwena_11 napisała:

    > W życiu nie puściłabym na obóz harcerski. Zbyt dobrze pamiętam co znajomi harce
    > rze opowiadali o tych obozach. I oni byli kadrą na ichniejszych obozach.

    No patrz a moja córka jeździła i jeździ najpierw jako tylko uczestnik teraz już kadra i najgorszą rzeczą było wsypanie zuchom przez stojących na warcie 11 latków piasku do kanadyjek. Zresztą adekwatnie ukarane. Uważam z perspektywy osoby znającej dorosłych opiekunów obozu, a często to osoby, która ja pamiętam jeszcze ze swojego bycia w harcerstwie, że obóz harcerski jest znacznie bezpieczniejszy dla dzieci i nastolatków niż obóz zagraniczny. Choć oczywiście nie ma co demonizować wszystkich zagranicznych. Na obozie harcerskim organizowanym przez dwa znane mi hufce ZHP panuje nieporównywalnie większa dyscyplina. Bardzo dba się o bezpieczeństwo, a dzieci wracają o niebo samodzielniejsze niż przyjechały. No i tak jak ten nasz 150 m od morza. Oczywiście taki obóz też nie jest dla każdego. Spanie pod namiotem, poranna rozgrzewka, mycie w łaźniach, czasem problem z gorącą wodą po prysznicem. Nie wiem.jakim cudem mojej 16 latce to pasuje od tylu lat plus biwaki w różnych miejscach w ciągu roku. Wielu nastolatków i młodych ludzi stanowiących kadrę średniego i wyższego szczebla podchodzi serio do sprawy harcerskich wartości, robią kursy instruktorskie i serio im na tych zuchach i harcerzach zależy. Patologiczne sytuacje pewnie wszędzie mogą się zdarzyć ale pisanie, że na PRAWDZIWYM obozie harcerskich dzieje się nie wiadomo co to lekka przesada.
  • jowita771 01.08.19, 14:33
    Cztery lata temu moja córka była na koloniach z Ok-tours, ale nad polskim morzem. Była zadowolona, tylko trochę za mało chodzili na plażę, kolonie były sportowe i mieli sporo zajęć. Pogoda nie była szałowa, mojemu dziecku by to nie przeszkadzało, siedziałoby w wodzie chętnie i tak, ale nie każdy tak ma. Generalnie z opowieści córki wynika, że zorganizowane to było dobrze, dzieci nie biegały samopas, tylko kadra organizowała im czas.


    --
    hierarchowie nadal trzymają się opinii arcybiskupa Józefa Michalika, że wszystkiemu winne są rozpasane seksualnie dzieci, które demoralizują cnotliwych z natury księży.
    /by Pudelek/
  • edziulk_a 05.08.19, 19:51
    Moja córka raz była z tym biurem i wróćiła średnio zadowolona, organizacja jej się nie podobałą i katdra. W tym roku za to była z butem na obozie i wszytsko było elegancko, wróciła zadowolona i już się zastanawia, gdzie na kolejne wakacje pojedzie.
  • dezaprobata 05.08.19, 20:08
    syn, lat 16,5
    o zgrozo, wlasnie wraca z obozu w Bułgarii..
    pościliśmy z sercem na ramieniu,po nasłuchaniu się i naczytaniu co to się tam nie dzieje ...sodoma i gomora
    jutro wraca, zadowolony,nic zlego się nie wydarzyło-na szcżęscie!
    ale on lubi sport i woli spędzać czas na zajęciach sportowych niż na dyskotekach-poszedł 2 razy na disco , ale stwierdził ze nuda i ze swoją paczką spędzali czas w ośrodku (animacje/zawody sportowe)
    wiem, ze byli tacy co pili alko, ale jego to nie kręciło-choć jak stwierdził szczerze matce- wypił piwko (o zgrozo!!)
    myślę, ze jeśli ma się rozsądne dziecko i tlucze do jego głowy (jak ja matka , 1000 razy na co uważać) to spokojnie można wysłać dziecko -owszem, 2 tygodnie temu taka madra nie bylam- wyjeżdżał a ja pełna obaw ,zastanawiałam się co się tam wydarzy- ale teraz wiem, ze mam ogarniętego syna i to jest dla mnie najważniejsze
  • droch 09.08.19, 16:57
    > jutro wraca, zadowolony,nic zlego się nie wydarzyło-na szcżęscie!

    Nic nie rozumiesz. Wraca zadowolony, bo (pewno) wydarzyło się wszystko, co Ty uważasz za złe... wink
  • bywszy 12.08.19, 11:30
    Jak rodzice poszczą z sercem na ramieniu (cóż za kreatywny post!), to musi dobrze się skończyć. cool
  • lidek0 07.08.19, 17:55
    My wysłaliśmy tu www.dig.co.at/de/ będąc wcześniej odwiedziliśmy samą szkołę, po 3 latach syn się zdecydował, mąż go zwiózł samochodem /centrala jego firmy mieści się właśnie w Grazu więc to była delegacja/ a powrót samodzielnie pociągami do Wiednia i do Warszawy. Na miejscu zakwaterowanie i wyżywienie w szkolnej bursie, codzienna nauka, opieka poza zajęciami. Bardzo miło to wspomina, nawet poznany tam kolega z Węgier był u nas tego lata na kilka dni. Był jedynym Polakiem więc po polsku mówił tylko do nas przez telefon, więc sporo skorzystał. A o samej szkole dowiedzieliśmy się w Instytucie Austriackim, gdzie syn zdaje egzaminy językowe, więc warto w takich miejscach popytać.

    --
    Lidek mama Maćka /ur.08.06.2001/
    Aniołek VIII 1996 Aniołek XI 1997 Aniołek IX 2005
    zapraszam na forum Dla starających się
  • aniulka675 12.08.19, 11:13
    Nie znam tych firm, moje dzieciaki jeżdżą na obozy za granice z kochamwakacje.pl i są zadowolone. Nie ma musztry, młodzież ma trochę luzu ale też bez przesady, żeby dochodziło do jakichś incydentów typu bójka, narkotyki czy alkohol dla nieletnich.
  • zuzanna.rudnik43 13.08.19, 08:24
    @aniulka675 Pamiętam obozy z butem, to były świetne czasy! Teraz już jestem przy stara na te obozy, ale z miłą chęcią bym wróciła do tamtych czasów do wyjazdu do Włoch z moją ekipą. Kara też by mogła być taka sama, kiero wycieczki rówież, bo był w porządku. Mam dużo wspomnień i fotek z wyjazdów aż się łezka kręci z tęskonoty.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka