Dodaj do ulubionych

Ojciec zwymyślał mi od pazernej i najgorszej:(

30.07.19, 20:22
nie przebierał w słowach. Zagroził też, że majątek przepisze na bezdomnych lub schronisko. Głupio mi, bo ja uniosłam się pierwsza i nazwałam go starym naiwnym durniem. Pewnie jeszcze coś palnęłam, ale były emocje i nie pamiętam. Teraz zastanawiam się czy się kajać czy może przeczekać i liczyć na powrót rozumu.
Mój ojciec po śmierci mamy długo był wdowcem, podupadał na zdrowiu i poznanie a potem ślub z partnerką uważaliśmy za niesamowite zrządzenie losu. Przed ponownym ożenkiem mieszkał sam w dużym domu i nawet przez chwilę zastanawialiśmy się nad przeprowadzką. Ojciec niby zapraszał, ale z góry zaznaczał, że to jego dom, a my będziemy na prawach gościa. Trochę liczyłam na to, że partnerka, jeśli się pojawi, będzie panią w wieku ojca, no niespodzianka - jest tylko kilka lat starsza ode mnie. Nie mogę nic złego o niej napisać, bo żyją zgodnie i nieco rozruszała ojca, wyjazdy, regularnie góry, basen itd. Niestety pierwszy zgrzyt to - żona wymusiła na moim ojcu wprowadzenie się na górę domu córki z dziećmi. Fakt, zachorowała wtedy, mąż ją zostawił a matka chciała mieć ją blisko. Miało być na kilka miesięcy terapii jest chyba na stałe. Zabolało mnie, że o ile w naszym przypadku ojciec zapowiadał, że on nadal będzie rządził o tyle dla córki żony dobudował osobne wejście z podwórza, tak, że góra stała się osobnym mieszkaniem.
Ojciec jest też właścicielem mieszkania, w mieście studenckim, które regularnie modernizuje i wynajmuje 3 studentom. No ma z tego dość duży zysk. Od dwóch lat jeden z pokoi zajmuje mój syn, który chce zostać w tym mieście na stałe i dziadek obiecał mu, ze po skończeniu studiów mieszkanie będzie jego. No i teraz dowiedziałam się, że syn ma sobie szukać sobie stancji, bo ojciec potrzebuje dodatkowych kilkuset złotych. Bardzo mnie to zdziwiło, bo ojciec zawsze miał pieniądze. Sądziłam, że musi dofinansować któreś z dzieci żony. Potem syn dostał SMSa od współlokatora, że fajnie się mieszkało i szkoda, że musi szukać czegoś nowego. Po rozmowie z ojcem (już się wkurzyłam) okazało się, że z zagranicy wraca pasierb ojca z rodziną i ... ojciec pozwoli zamieszkać im w mieszkaniu. No i jak w temacie - pokłóciłam się strasznie. Ojciec dodatkowo twierdzi, że skoro żona tak się nim świetnie zajmuje, to on czuje się w obowiązku pomagać jej rodzinie. Mój syn jest rozczarowany obraził się na dziadka i nie ma zamiaru z nim rozmawiać. Mną miotają emocje - od należy mi się po faktycznie jestem pazerna i boję się, że majątek znajdzie się w rękach żony i jej dzieci. Przepraszam, jeśli opisałam sytuację chaotycznie, dopiszę jeśli będziecie miały pytania.
Edytor zaawansowany
  • aniazniebieskiego 30.07.19, 20:23
    *zwymyślał mnie, oczywiście
  • kieszonkowa 30.07.19, 20:30
    niestety są tacy rodzice - dla nieswoich dzieci są cudowni a dla własnych jak z kamienia. Tata zawsze taki był?
  • aniazniebieskiego 30.07.19, 20:32
    zawsze był apodyktyczny, dlatego nie zdecydowaliśmy się na wspólne mieszkanie. Dla wnuka był jednak dobrym dziadkiem, wydawało mi się zawsze, że chce mu nieba przychylić, i to pierwsze takie zachowanie.
  • amsterdama 30.07.19, 20:43
    Przykre. A część majątku, którą dziedziczysz po mamie możesz wyegzekwować?
  • fomica 30.07.19, 20:47
    A właściwie dlaczego nazwałaś go naiwnym durniem? Z tego co piszesz w jesieni życia prowadzi spokojne i przyjemne życie - opieka młodszej żony, aktywność, wyjazdy, życie rodzinne. Rozumiem że żal ci majątku, ale co w jego zachowaniu uważasz za naiwność? Wygląda na to że dobrze się ustawił.
  • bergamotka77 30.07.19, 21:03
    Dobrze ustawiła się młodsza żona i jej dzieci przy niej.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • fomica 30.07.19, 21:32
    A jemu się jakaś krzywda dzieje? Nawet córka uczciwie przyznaje że nowa żona o niego dba.
  • dzikka 31.07.19, 09:11
    fomica napisał:

    > A jemu się jakaś krzywda dzieje? Nawet córka uczciwie przyznaje że nowa żona o
    > niego dba.

    Żona owszem, ale nie jej dzieci. To jednak różnica. Dla niego zupełnie obcy ludzie, a on wywala własnego wnuka aby oddać mieszkanie dzieciom żony. To pasierb nie może sobie wynająć mieszkania. Tutaj widać, że rodzinka nowej zony zagarnie wszystko lekką ręką.
  • fomica 31.07.19, 15:58
    O tym jaka jest relacja między ojcem i dziećmi żony nie ma w opisie ani słowa, tak samo jak o tym jak bardzo o dziadka dba i kocha rodzony wnuk. Może ta relacja jest na tyle słaba że dziadek szuka sobie bliskich poza rodziną.
  • astrologia333 30.07.19, 20:51
    O, babeczka się dobrze zakręciła. Żeby tylko z Australii nagle nie przyleciał jej daaaleki kuzyn, bo twój ojciec będzie się jeszcze musiał wyprowadzić smile
  • umi 30.07.19, 21:04
    Trafił na gold diggerkę. Wspolczuje i polecam prawnika, jak najszybciej. Zanim Wam macoszka uszami wyjdzie. Moze ona jeszcze zaciążyc? Jak to jest z obowiazkiem alimentacyjnym na rodzenstwo w trudnej sytuacji? suspicious
  • kaskaz1 30.07.19, 21:10
    Czy dom i mieszkanie to jego wyłączny majątek.? Czy po ierci mamy masz jakiś udział w nieruchomościach?
  • finaejeri 30.07.19, 21:20
    Niespecjalnie honorowe zachowanie. Jak mozna obiecywac cos wnukowi a potem odwracac kota ogonem?

    Moja babcia jiedys podczas odwiedzin u niej wyciągnęła bizutetir i powiedziala, ze mam cos sobie wybrac. Wybralam. Po tygodniu przez "posrednikow" pytala kiedy oddam pozyczona biżuterię 😉
  • kryzys_wieku_sredniego 30.07.19, 21:28
    Sprzątają ci majątek z przed nosa i tyle, ojciec jest głupi, że daje się urabiać obcym a córkę ma w dupie.
    Jak to się tutaj pisze .... Jego życie, jego majątek, tobie nic do tego. Masz coś po mamie, jakiś podział spadku? Czy wszystko jest na ojca?
    Jak się zachować nie powiem, bo nie wiem jakim człowiekiem był twój tato i jest.
    Powiem ci tylko, że moja koleżanka straciła wszystko po mamie, bo jej nowy mąż jak jej mama była już mocno chora u notariusza poprzepisywał Wszystko na siebie, dzieci matki nawet nie wiedziały. Wyszło wszystko po śmierci mamy, tam była darowizna z dożywociem dla mamy na nowego męża.
  • kryzys_wieku_sredniego 30.07.19, 21:29
    Mamy nowy mąż.
  • sofia_87 30.07.19, 21:35
    Dokładnie, pani załatwi sobie darowiznę z dożywociem.
    Jeśli nie było podziału majątku po śmierci Twojej mamy, to załatw to asap, to jedyne na co masz szanse.
    To jak Twoj ojciec potraktowal wnuka to skandal, odebrał mieszkanie rodzonemu wnukowi aby dać obcym ludziom. Obrzydliwe
    Tak, należy Ci się i nie jesteś pazerna, pomysl, że na ten majątek pracowała też Twoja mama, która z pewnością nie chciałaby aby spadek po niej trafił do nowej żony jej męża.
    Prawnik, i jeśli da się cokolwiek jeszcze odzyskać, to nie miej skrupułów, jak widać Twoja macocha ich nie ma
  • kryzys_wieku_sredniego 30.07.19, 21:36
    A konta bankowe czyści się wydając dyspozycję na wypadek śmierci.
  • katja.katja 31.07.19, 16:06
    Może bardziej związany był z "przyszywanym" wnukiem niż własnym?
    Niechby któraś z moich kóz próbowała się krzywić co robię ze swoimi pieniędzmi....

    --
    Nie dam się wygasić!
  • sham-anka 31.07.19, 17:06
    a kiedy niby zdążył się z tym przyszywanym wnukiem związać, skoro rodzina była za granicą?
  • kosmos_pierzasty 30.07.19, 21:37
    Ojciec oczywiście ma prawo dysponować majątkiem jak chce, jeśli nie masz w nim udziału, ale całkowicie zrozumiałe, że się wkurzyłaś. To może być dopiero początek kłopotów tego rodzaju. Jeśli masz udział w tym majątku, poszłabym do prawnika i już teraz uporządkowała te kwestie.

  • volta2 30.07.19, 21:39
    Szybko ratuj majątek po matce, przeprowadź dział spadku, nie będzie to wiele ale wyślesz sygnał że nie wszystko jest do ojca dyspozycji. Moja matka przewiduje podobne xachowanie ojca i wymogła na nim podział kasy małżeńskiej i mi wręczyła w gotówce dwieście tysięcy. Jako przyszły spadek po niej. Mój ojciec podobnie apodyktyczny i na dodatek atrakcyjny dla pań nie tylko w jego wieku.
  • hrabina_niczyja 30.07.19, 22:06
    Żadna pazerna nie jesteś. Masz rację i ja bym się chwili nie zastanawiała nad o wiele cięższymi słowami. Jedz do ojca i pogadaj. Ale nie na zasadzie ty taki i owaki, Chociaż słusznie mu się należy,ale to wiesz, emocje itd. Powiedz jakoś łagodnie, że wnukowi przykro i w ten deseń. Baba cwana, urabia ojca dobrocią, też bądź cwana i
  • cruella_demon 30.07.19, 22:28
    Nie wydziedziczy, nie wydziedziczy, bo jak umrze, to już nie będzie nic do dziedziczenia tongue_out
  • katja.katja 31.07.19, 16:07
    big_grin

    --
    Nie dam się wygasić!
  • feliz_madre 31.07.19, 07:49
    Czy ojciec do wszystkiego doszedł sam? Czy dostał dom i mieszkanie od swoich rodzicow/dziadkow?
    Wyobraź sobie, że zapraciwakas ciężko na dom i mieszkanie, żyje ci się dobrze, masz dzieci i dorosłe wnuki, układasz sobie swoje życie osobiste, towarzyskie i intymne jak Ty chcesz i jak Tobie się podoba, a tu nagle twój syn mówi Ci co masz robić z mieszkaniem. Zawsze byłam przeciwna wchrzanianiu się dorosłych, samodzielnych dzieci w majątek rodziców. To ich sprawa. Nic nie stoi na przeszkodzie, żebyś kupiła mieszkanie i jak masz ochotę to dala synowi albo czerpała zarobek z wynajmu.
  • morekac 31.07.19, 08:41
    >Czy ojciec do wszystkiego doszedł sam?

    A jeśli doszedł do tego z pomocą i w towarzystwie pierwszej żony i pozbawił jej dzieci jej części majątku?

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • hanusinamama 31.07.19, 11:10
    Tak ale numer z wnuczkiem (wyrzucenie go bo dziecko partnerki czyli nie rodzone dziecko) potrzebuje mieszkania było bardzo słabe.....
  • anorektycznazdzira 31.07.19, 20:10
    T jeszcze zależy, czy część majątku (połowa?) nie należała do jego zmarłej żony matki autorki i czy to dochodzenie samodzielne do majątku nie było czasem z żoną.
    I nawet gdyby tylko on w całej rodzinie pracował, to obiecać wnukowi a potem go wywalić bo przyjeżdża pasierb? Nieakceptowalne moim zdaniem zagranie, nawet własnym majątkiem.


    --
    'Bóg zapłać, pradawni bogowie!' by król Julian
  • aga_mon_ber 31.07.19, 08:02
    Oooooo kochana, to niech ojciec powoli żegna się z domem.
    Żeby na stare lata nie znalazł się jeszcze na ulicy i nie biegał potem po programach typu INTERWENCJA/UWAGA , aby odzyskać dom.
    Nieźle mu odbiło.
  • morekac 31.07.19, 08:06
    A co ze spadkiem po mamie? Dostałaś swoją część czy co z tym ojciec zrobił?

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • hanusinamama 31.07.19, 11:08
    Ale dom był chyba tez mamy. Wiec po jej zmierci tobie sie chyba nalezy jego częśc.Ja bytm w takiej sytuacji zarządała spłaty tej części. I ucieła kontakty. Mysle ze wszystko co ojciec ma dostanie zona....przepadło.
  • aandzia43 31.07.19, 11:24
    Nie jesteś pazerna, ojciec to stary dureń, a jego nowa pani to cwana duda. Majątek chyba nie tylko ojca ale i twojej zmarłej matki był, więc jak najbardziej prawnie należy ci się część z niego już teraz. Pomijając już kwestie moralne. Przedkładanie dobra obcego chłopaka nad dobrem własnego wnuka (kiedy ma się z nim dobre relacje) to zwykłe kur.....o czyli wynik myślenia fiu..m.

    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • ewkadrzewka 31.07.19, 11:25
    Twój tato bardzo nieładnie postąpil z wnuczkiem. Obiecał a teraz zostawił na lodzie. O to bym miała pretensje. O dom w ktorym mieszka z żoną już nie. Mogą byc ze sobą przecież już do końca, niech ojciec rozporzadza tym majątkiem tak jak mu pasuje, dbając o swoją żonę bo ona o niego też dba. Jest młoda więc pewnie ojca przeżyje i pozniej co na bruk? Przecież mogą żyć razem i 20 lat.
  • aandzia43 31.07.19, 11:32
    Taa.., a ten dom to tylko jego czy poprzedniej żony (a więc i jej dzieci) czasem nie był? Jak planuje z panią być jeszcze 20 lat to niech dom sprzeda/odda córce część kasy/odda córce dom a ona jemu część kasy i żyje sobie z nową żoną całkiem na swoim. I zostawia nowej żonie w spadku to, co jego.

    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • hanusinamama 31.07.19, 11:40
    Jeszcze pytanie czyje mieszkanie. Bo ja bym przeprowadziła sprawe spadkową po mamie okaze sie ze tatus musi spłacic i z czesci domu i z czesci mieszkania. Wątppię aby mama całe zycie pracowała na obcą babę i jej dzieci...
  • ewkadrzewka 31.07.19, 21:21
    Autorka nie odpowiedziala czy dostała cos w spadku po mamie więc nie wiadomo
  • hanusinamama 31.07.19, 11:38
    Ale chyba dom był też mamy wiec jakas cześć nalezy sie teraz córce...
  • taki-sobie-nick 01.08.19, 00:06
    I biegiem do prawnika z pytaniem: JAKA?
  • sofia_87 31.07.19, 12:27
    Ale dorabial się domu razem z poprzednia zona. A nowa zona dbajac o pana z pewnoscia ma w tym swój cel.
    Nie widze nic zlego w tym, ze nowa zona musiałby się wyprowadzić z domu po śmierci pana. Chociaz na to nie ma szans, pani dazy do podpisania umowy dożywocia, a wtedy już nie będzie tak dbala o meza.
    Mój wujek - wdowiec - wlasnie tak odstrasza liczne kandydatki na jego zone nr 2, informując pania, ze caly jego majatek jest przepisany na jego corke, wiec pani będzie mogla korzystać do dnia pogrzebu smile

    Autorce watku pozostaje wyegzekwowanie spadku po matce, o ile jeszcze tego nie zrobila
  • tt-tka 31.07.19, 13:28
    ewkadrzewka napisała:

    > Twój tato bardzo nieładnie postąpil z wnuczkiem. Obiecał a teraz zostawił na lo
    > dzie. O to bym miała pretensje.

    Slusznie.

    >O dom w ktorym mieszka z żoną już nie. Mogą byc
    > ze sobą przecież już do końca, niech ojciec rozporzadza tym majątkiem tak jak
    > mu pasuje,

    Nieslusznie. O ile i dopoki nie bylo sprawy spadkowej po mamie autorki, dom nie jest wylaczna wlasnoscia ojca. Nie moze rozporzadzac, jak mu pasuje, nie w pelni swoja wlasnoscia.


    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • taki-sobie-nick 01.08.19, 00:05
    A wychodząc za niego to na tym bruku była? Niech sobie żyją, tylko niech autorkę spłacą.
  • lena2222 31.07.19, 12:04
    Wg mnie masz rację, pierwszeństwo ma wnuk rodzony że się tak wyrażę niż dzieci nowej żony.
  • taki-sobie-nick 01.08.19, 00:07
    Wnuk jak najbardziej może być rodzony.
  • ginger.ale 31.07.19, 13:41
    Podstawowe pytanie, na które nie odpowiedziałaś, brzmi: czy dom był częścią wspólnoty majątkowej Twoich rodziców czy jest majątkiem odrębnym ojca?
    Jak nie rozliczyliście się po śmierci matki, to masz ostatnią szansę na podział spadku, zanim nowa, lepsza rodzina zczyści konta.

    --
    come to the dark side, we have cookies!
  • ginger.ale 31.07.19, 13:43
    I czy w skład majątku po matce wchodzi mieszkanie o którym mowa? Niech ojciec Cię spłaci, póki ma z czego. Twoja mama wolałaby chyba zapewnić mieszkanie swohemu wnukowi niż rodzinie drugiej żony swojego męża...

    --
    come to the dark side, we have cookies!
  • koko8 31.07.19, 17:36
    Jak przeprowadziliście podział spadku po mamie? Przecież wg prawa połowę majatku rodziców (czyli część mamy) dziedziczy w równej cześci twoj tato i ty (i reszta rodzenstwa jeśli jest).
  • majenkir 31.07.19, 18:09
    U nas w rodzinie zawsze bylo tak, ze dzieci zrzekaly sie na rzecz rodzica, ale ten rodzic to zawsze byla matka, wiec i majatek jakby bezpieczniejszy big_grin. Gdyby moj tata zostal wdowcem, to tez bede miala zmartwienie, bo naiwny jest strasznie i ostatnie buty by oddal, gdyby go ktos poprosil uncertain.

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
    Abby&Prada
  • koronka2012 31.07.19, 19:14
    Współczuję, warto przypomnieć dziadkowi obietnice, żeby odczuł o co chodzi, bo teraz po prostu się obraził i nie rozumie zupełnie co sam zrobił nie tak.

    A swoją drogą - pamiętam wątki sprzed lat, kiedy forum mieszało z błotem te ematki, które nie widziały powodu aby zrzekać się spadku po jednym rodzicu na rzecz drugiego. Ileż tam oburzenia było, że jak to tak, przecież to haniebne, żeby się upomnieć o swoje, przecież drugiemu rodzicowi się należy jak psu buda itd... Na podobnej zasadzie w dalszej rodzinie ojcowiznę pani odziedziczyli zupełnie obcy ludzie, bo ojciec ożenił się ponownie i wszystko poszło dla pasierbów.
  • morekac 31.07.19, 20:12
    Ogólnie to nie rozumiem tego zrzekania się. Można nie przeprowadzać sprawy spadkowej - jeśli np. nie ma problemów z lokatami z banku. Wtedy z nieruchomością pozostały rodzic i tak nic nie zrobi, dopóki nie ureguluje się spraw spadkowych. Można też zająć się spadkiem, ale nic poza tym nie robić (w sensie spłat i zbywania) i pozostały rodzic zajmuje te nieruchomości, które do tej pory zajmował - ale zrzekać się?

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • fredzia098 31.07.19, 21:04
    A co jeśli już dziecko zrzekło się majątku po matce na rzecz ojca, omamione przez ojca że lepiej żeby był jeden właściciel, aby było prościej w papierach, urzędach itp., a teraz po latach widać że ojciec chce dziecko wycyckać i przepisać wszystko na kogoś innego. Czy dziecko ma szansę odzyskać tą część po matce, której się zrzekło?
  • cruella_demon 31.07.19, 21:34
    A niby na jakiej podstawie?
    Jak coś dostajesz w darowiźnie, to możesz sobie tym dowolnie dysponować, sprzedać, oddać, darczyńcy nic do tego.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka