Dodaj do ulubionych

Dwie nastolatki idą do liceum

31.07.19, 10:16
We wrześniu idą do liceum dwie siostry cioteczne. Będą chodziły do tej samej klasy bio-chem. Początkowo cały czas mówiły że jak się razem dostaną to będą razem siedziały w ławce. Teraz zaczynają się zastanawiać co będzie lepsze - czy mają usiąść we dwie czy lepiej szukać sobie nowych koleżanek by każda siedziała z jakąś inną. Co radzicie, co byłoby lepsze?
Edytor zaawansowany
  • 45rtg 31.07.19, 10:20
    hassaka napisał(a):

    > klasy bio-chem. Początkowo cały czas mówiły że jak się razem dostaną to będą ra
    > zem siedziały w ławce. Teraz zaczynają się zastanawiać co będzie lepsze - czy m
    > ają usiąść we dwie czy lepiej szukać sobie nowych koleżanek by każda siedziała
    > z jakąś inną. Co radzicie, co byłoby lepsze?

    Lepsze by było, żeby to załatwiły same, a nie wciągały matki i ciotki w pierdoły.
  • asfiksja 31.07.19, 10:24
    A piórniki jakie mająwink?
  • daniela34 31.07.19, 10:31
    Jednakowe prawdopodobnie smile
  • aaa-aaa-pl 31.07.19, 10:31
    I gumki- czy pachnące( chinskie)?
  • plasmaplus 31.07.19, 10:25
    Jesteś pewna, że idą do liceum a nie do pierwszej klasy podstawówki? Przecież to duże dziewczyny, powinny same ogarnąć takie sprawy.
  • hassaka 31.07.19, 10:28
    To już nie mogą się doradzić? Poza tym nie jestem matką żadnej z nich a jestem sporo starsza siostra przyrodnia jednej z nastolatek. Mam dobry przyjacielski kontakt z przyrodnia siostra która prosi mnie o radę.
  • saszanasza 31.07.19, 10:32
    hassaka napisał(a):

    > To już nie mogą się doradzić? Poza tym nie jestem matką żadnej z nich a jestem
    > sporo starsza siostra przyrodnia jednej z nastolatek. Mam dobry przyjacielski k
    > ontakt z przyrodnia siostra która prosi mnie o radę.

    To poradz im, że najlepsza rada jaką na tym etapie im jestes w stanie udzielić, to to, żeby takie decyzje podejmowały same, bo każda z tych decyzji ma swoje plusy i minusy, ale też każda jest w pełni odwracalna.


    --
    „To, że jesteśmy w dupie, to jasne. Problem w tym, że zaczynamy się w niej urządzać.” S.Kisielewski
  • memphis90 31.07.19, 11:15
    Aha, o tym dobrym kontakcie najlepiej świadczy podkreslanie "przyrodnia" w każdym zdaniu....

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • aqua48 31.07.19, 19:33
    hassaka napisał(a):

    > To już nie mogą się doradzić?

    Nie. Doradza się komuś, samemu można się poradzić. A jeszcze lepiej zapytać o poradę.
    Dziewczyny powinny same rozstrzygnąć czego chcą i co będzie dla nich lepsze. Siedzenie razem nie oznacza, że nie mogą mieć innych koleżanek, a siedzenie osobno że przestaną się przyjaźnić. Siedzenie razem w jednej klasie nie oznacza też że nie mogą siedzieć osobno potem w dalszych klasach.
  • heca7 31.07.19, 10:32
    U mojej córki dwie kuzynki siedziały razem. W gimnazjum. I ogólnie razem się trzymały.

    --
    Na Halloween przebiorę się za okres. A potem spóźnię się i wszyscy będą się bali wink
  • ruscello 31.07.19, 10:35
    Poszłam do liceum z najlepszą przyjaciółką, siedziałyśmy razem i stopniowo poznawałyśmy kolejnych ludzi. Z częścią trzymałyśmy się razem, z częścią oddzielnie, ale we dwie byłyśmy najbliżej. Siedzenie razem nie oznacza konieczności zamknięcia się na nowe znajomości.
  • hassaka 31.07.19, 10:46
    "powinny same ogarnąć te sprawy" też mówiłam siostrze że muszą same podjąć tą decyzję a ona na to że nie wie, że raz myśli by usiąść z nią ( siostra cioteczna) a raz żeby jednak z kimś innym. Ja sama nie wiem co mam jej doradzić. Ona oczekuje konkretnej wskazówki a nie "rób co chcesz" . Jest nastolatką spokojna, bywa nieśmiała w początkach znajomości .Już teraz zastanawia się czy będzie miała nowe koleżanki.
  • zuleyka.z.talgaru 31.07.19, 10:49
    Może ją umieść w szkole specjalnej, bo jak nie potrafi podjąć takiej decyzji to co dopiero dalej w kontaktach międzyludzkich?
  • ginger.ale 31.07.19, 13:59
    Chyba trochę przesadzasz.

    --
    come to the dark side, we have cookies!
  • compakt 31.07.19, 14:07
    Dla nastolatek jest to problem choć nas dorosłych to śmieszy . Jeśli prosi o radę to najlepiej porozmawiaj o plusach i minusach obu rozwiązań. Ostateczną decyzję niech nastolatki podejmą same by potem nie miały pretensji że coś poszło nie tak i to ty doradziłaś.
  • swetta 31.07.19, 10:49
    Mogą usiąść razem , a rozmawiać, kolegować się też z innymi. Z czasem ocenią sytuację i mogą stworzyć paczkę z innymi dziewczynami i nawet zamieniać się z tym siedzeniem podczas lekcji. Od razu bym się tak nie rozdzielała bo różnie może być , jednej się uda znaleźć bratnią duszę , drugiej nie i zostanie sama. Nieraz ktoś z kimś siada, potem się rozsiada , bo jednak coś nie pasuje, z kimś innym nabiera lepszego kontaktu. Przecież dużo osób się nie zna i dopiero zaczną się wzajemnie poznawać . To że ktoś z kimś usiądzie w pierwszych dniach nie oznacza że będzie siedział już na zawsze.
  • alpepe 31.07.19, 10:44
    To drugie.

    --
    "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
  • zuleyka.z.talgaru 31.07.19, 10:48
    Serio?
  • kotejka 31.07.19, 10:57
    Ja zawsze radzę _ zjadać w pierwszej ławce, a najlepiej samotnie. Od towarzystwa są przerwy i nikt ci blatu nie zajmuje wink
  • kotejka 31.07.19, 10:58
    Siadać nie zjadać
  • memphis90 31.07.19, 11:19
    Co do pierwszej ławki to się zgodzę - najciemniej pod latarnią i te sprawy 😂 I pod scianą/oknem, bo wtedy można siedzieć bokiem i mieć kontakt z kolegami z tyłu. Samotnie czy nie - to już co kto lubi.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • kotejka 31.07.19, 12:27
    no mowie, moj sprawdzony patent na plusy u naczycieli i swiety spokoj, a i mam wrazenie, ze jednak wiecej sie z lekcji wynosi z pierwszej lawkinwink
  • dzikka 31.07.19, 11:16
    to nawet nie chce wiedzieć jakie te dzieci maja inne problemy......
  • swetta 31.07.19, 11:23
    Moja córka też obawiała się zmiany szkoły. Będzie dobrze smile . Plusem jest że mają siebie . Niech na początku usiądą razem , ważne by na przerwach nawiązywały relacje z innymi. U mojej córki w klasie też były dziewczyny które znały się z podstawówki lub mieszkały blisko siebie i siedziały razem..
  • volta2 31.07.19, 11:32
    o, mam podobny problem, mój syn wylądował w klasie z chłopcami, kórych zna co prawda słabo, ale ci trzej są z jednej klasy, dwóch się przyjaźni, na pewno usiądą razem, ten trzeci - to potencjalny kandydat do siedzenia z moim synem.
    tylko ten trzeci to ma trudny charakterek i niestety, nie wiem, co lepsze, by syn znalazł sobie zupenie nowe towarzystwo czy dobrał się z tym trzecim znajomym ze szkoły.

    ps. to jest oczywiście mój problem, nie syna, ten się po prostu cieszy ze szkoły do której trafił i o poradę mnie nie pytał. ale ja lubię dawać dobre rady, nawet nieproszona...
  • merilia80 31.07.19, 11:44
    Moim zdaniem niech siada z siostrą cioteczną , rodzina to rodzina. Koleżanka raz jest raz jej nie ma. Też trudno na początku zorientować się jaki ktoś jest czy się dogadają...czy koleżanka po tygodniu się nie odsiądzie do innej.
    Z siostrą cioteczną chyba chciały dostać się do tej samej klasy i założeniem było że usiądą razem, to po co to zmieniać? Znają się, swoje charaktery itp.wiec jeśli nadal chcą to niech siadają razem, po co mają się rozdzielać?
    Ja nie widzę tutaj sensu żeby szukać kogoś innego do ławki. Dużo nastolatków właśnie obawia się jak to będzie w nowej szkole ,. z kim usiądą a u nich już nie ma tego problemu bo siadają razem
  • katriel 31.07.19, 11:38
    Też sobie dziewczyny znalazły problem na wakacje. A za miesiąc się okaże, że:
    - w pracowni chemicznej w ogóle nie ma ławek, tylko trzy duże stoły laboratoryjne wyłożone kafelkami, a dookoła nich metalowe zydle, których i tak dla wszystkich nie starcza, więc każdy siada gdzie może;
    - w sali do polskiego stoją pojedyncze krzesełka z pulpitami, które polonista każe na każdej lekcji przestawiać: a to w duże koło do dyskusji, a to do pracy w grupach (skład grup inny na każdej lekcji), a to porozstawiane każde osobno do sprawdzianu;
    - w sali do historii są kwadratowe stoliki na cztery osoby (kto przyjdzie ostatni, siedzi tyłem do tablicy), więc mogą sobie siedzieć razem, ale nie we dwie, tylko z kimś jeszcze;
    - z braku wolnej sali angielski odbywa się w pokoju nauczycielskim, ławek nie ma w ogóle, tylko jeden stół typu jamnik, połowa siedzi na fotelach, reszta na podłodze;
    - dwuosobowe ławki są tylko na matematyce, ale z kolei matematyczka ma fantazję rozsadzić klasę rzędami wg poziomu (najsłabsi pod oknem, najzdolniejsi od drzwi) i po pierwszym sprawdzianie dzieczyny trafią do dwóch różnych kategorii.
    I co wtedy będzie z wakacyjnego ustalania, kto z kim siedzi?

    (Wszystkie powyższe opisy oparte są na moich własnych przeżyciach, część z podstawówki, część z liceum.)

    --
    Kaczki jedzą muchy; muchy jedzą robaki; Indianie jedzą kaczki, muchy i robaki; dzikie koty jedzą Indian; biali ludzie jedzą dzikie koty; i w ten sposób wszystko ślicznie się układa. (Mark Twain)
  • merilia80 31.07.19, 12:12
    Niech się cieszy że ma już z kim siedzieć i się trzymać. Zobacz tu jak się boi i córka i matka.

    forum.gazeta.pl/forum/w,567,168475412,168475412,Mamo_boje_sie_liceum.html
  • scarlett74 31.07.19, 19:22
    Czasami nauczyciele rozsadzają :
    -dziewczynka-chłopiec,
    -od najniższych do najwyższych,
    -w okularach z przodu .
    Czasem są długie na 4 osoby ławki . A w czasach dereformy wszystko możliwe, mogą być lekcje na korytarzu czy na sauli/ali gimn.😜Albo w ogóle na boisku...

  • 35wcieniu 31.07.19, 12:44
    Za każdym razem kiedy sądzę że padł tu już rekord głupoty, pojawia się wątek, który deklasuje poprzedniebig_grin

    Tak, to gdzie usiądą kuzynki definitywnie wymaga omówienia na forum. big_grin

    Najgorsze i najgłupsze, że są osoby, które będą to rozkminiały na serio big_grin

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • mae224 31.07.19, 14:05
    Problem życia.
  • double-facepalm 31.07.19, 14:56
    Dla czternastolatek pewnie tak 😂😂😂 szkoda ze dla watkodajki i jej kuzynki rowniez.
  • mae224 31.07.19, 19:06
    Forumka katriel powyżej dobrze opisała sytuację, niech nie panikują. Ja szłam do liceum i wydawało mi się, że nikogo w klasie nie będę znała, okazało się, że znam dwie osoby z jakiegoś tam obozu lata wcześniej. A osoba, z którą siedziałam wyjechała po 10 dniach z Polski. Nie pamiętam, żebym tragedię przeżywała. A jak będzie nieparzyscie??!
  • scarlett74 31.07.19, 19:27
    Żeby nie było, też z koleżanką miałam tajny plan siedzenia razem w ławce. Trafiłyśmy do różnych klas...😜

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka