Dodaj do ulubionych

Marcjanna Fornalska "Pamiętnik Matki"

01.08.19, 10:57
Ponieważ kilka forumek gorąco polecało, zakupiłam i przeczytałam książkę z tytułu wątku. O ile do mniej więcej połowy czytało się dobrze, ciekawie opisane są realia polskiej wsi końca XIX i pierwszego dwudziestolecia XX wieku (mimo, że irytowała mnie niezaradność dorosłych synów Marcjanny, którym żaden interes nie wychodził i ona swoją pracą i zarobkiem ratowała ich z opresji), to później książka staje się już tylko propagandową ramotą. Nie byłam w stanie zdzierżyć licznych wtrętów na temat "Kraju Rad, kolebki ludzkości" i tym podobnych, zwłaszcza po lekturze Szałamowa, Sołżenicyna, Anne Applebaum, Sołoniewa czy Orlando Figesa. Zresztą, rodzinę Fornalskiej również dotknął terror masowych aresztowań w Związku Radzieckim w 37 roku, i jak sama pisze, trójkę jej dzieci aresztowano, syna rozstrzelano (oczywiście niby przez pomyłkę lub prowokację), mimo ich rewolucyjnego zaanagażowania, jak to zresztą wówczas często czyniono z zagranicznymi komunistami, których oskarżano o szpiegostwo. Mimo tego, jej wiara i miłość do komunizmu nie zmalała. No nie da się tego czytać, naprawdę, znając fakty takie jak np. Hołodomor na Ukrainie. Ciekawa jestem opinii innych.


--
www.perfumanka.pl
Edytor zaawansowany
  • olena.s 01.08.19, 11:10
    Jeżeli interesuje cię kwestia nieracjonalnej wiary komunistów tamtej generacji, to polecam ci książkę "Oni". Wywiady ze stojącymi już nad grobem ówczesnymi działaczami.
  • mokka39 01.08.19, 11:13
    dziękuję

    --
    www.perfumanka.pl
  • tt-tka 01.08.19, 11:23
    Ahistorycznie oceniasz. Marcjanna pisala ze swojej perspektywy i na bazie swojej wiedzy. Oraz oczywiscie doswiadczen zyciowych innych niz twoje.
    Moja mama byla w tym domu dziecka, gdy babcia poszla na front. "Babcie Marcysie" doskonale pamietala jako namiastke rodziny, a i kraju. Kobieta niezlomna i nieustepliwa, ale nie twarda - co jest do zrobienia, to sie zrobi i jeszcze cieplem obdarzy wlasne wnuki i cudze dzieci.

    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • m.y.q.2 01.08.19, 11:36
    Dzieckiem będąc czytywałam Pamiętnik matki dość często. Zdaje mi się, że opis życia biedoty wiejskiej tak mi się podobał. Wszelkie ideologiczne wzmianki pomijałam, bo mnie nudziły i ich nie rozumiałam. Z całej lektury tylko tytuł teraz pamiętam.

    --
    Ci, którzy mają ideę wciąż w gębie, mają ją zazwyczaj i w pobliskim nosie.
    St.J.Lec
  • olena.s 01.08.19, 11:31
    A, i jeszcze z prywatnego przekazu mogę ci zapodać taką anegdotkę.
    Komunista polski w Polsce, swoje odsiedział, żadna szyszka ale mocno przekonany. Początek czystek. Informacje o kolejnych aresztowaniach "szpiegów" i "konfidentów dwójki". Komunista przy każdym kolejnym nazwisku ma reakcję "co za koszmar, kto by się spodziewał, że x, y mogli zdradzić".
    Ale dochodzi do aresztowania towarzysza Z, którego nasz komunista doskonale i blisko znał osobiście.
    Reakcja? "To musi być jakieś straszne nieporozumienie".
    Przecież nawet wielu z tych rozwalanych do ostatniego tchu wierzyło w rewolucję i Stalina......
  • tt-tka 01.08.19, 11:45
    Z zupelnie nieprywatnego przekazu goraco zalecam sprawdzic listy obecnosci w Towarzystwach Przyjaciol Rosji Radzieckiej w zachodniej Europie smile, czolowi intelektualisci, w tym autentyczni humanisci licznie tam figuruja. Takze w latach 30-tych...

    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • olena.s 01.08.19, 11:50
    No ba.
    A Czwórka (piątka? szóstka?) z Cambridge?
  • 21mada 01.08.19, 12:05
    Ale czemu wy się dziwicie? Komuniści wyciągnęli z nędzy i analfabetyzmu większość społeczeństwa. Przed wojna człowiek biedny to był podczłowiek. To było naturalne i nikt się temu nie dziwił. Dzięki socjalistom pracujemy 8 godzin a nie 16 dziennie, mamy urlopy i emerytury.
  • mdro 01.08.19, 12:13
    Nie myl komunizmu z socjalizmem. A co do "wyciągania z nędzy", to sobie to i owo poczytaj.

    --
    "mam świadomość, że jestem sterowanym botem" - 1elka26 na forum emama
  • 21mada 01.08.19, 12:27
    Powiedz to tym wszystkim którzy twierdzą ze w Polsce był komunizm. A poczytaj to ty sobie to i owo. Twierdzisz ze przed wojna nie było skrajnej nędzy? I ze do człowieka drugiego sortu nie zwracano się "niech człowiek przyniesie"?
  • olena.s 01.08.19, 12:44
    Mówiono także "niech mamusia będzie uprzejma" i "niech się tatuś zgodzi". Cały lud dwoił, objęcie go panią, panem jakoś przyszło później.
  • 21mada 01.08.19, 12:52
    Nie chodzi mi o używanie słowa "niech". Przeczytaj choćby "Granicę" Nałkowskiej. Służący i inny plebs to byli ludzie nie tyle drugiej kategorii co z jakiegoś innego świata, równoległej rzeczywistości.
  • mdro 01.08.19, 13:07
    "Powiedz to tym wszystkim którzy twierdzą ze w Polsce był komunizm"

    Hmmm, a jaki to ma związek z moim wpisem?

    "Twierdzisz ze przed wojna nie było skrajnej nędzy?"

    W którym konkretnie miejscu tak twierdzę? Nie zmyślaj, proszę. A zalecenie lektury dotyczyły nędzy, która panowała w krajach "komunistycznych", tzn. państwach totalitarnych, które doktryny komunizmu usiłowały realizować.

    --
    "mam świadomość, że jestem sterowanym botem" - 1elka26 na forum emama
  • boogiecat 01.08.19, 12:47
    Nie mozesz zupelnie odseparowac ideologicznie socjalizmu od komunizmu; Chcesz czy nie, w komunizmie jako ideologii chodzilo o likwidacje potwornych nierownosci spolecznych i mada ma jak najbardziej racje, jak myslisz dlaczego ta utopia pociagnela za soba miliony ludzi? A jak to sie skonczylo w praktyce wszyscy wiemy, dzisiaj

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • zona_glusia 01.08.19, 13:13
    Ale już bardzo wcześnie zaczęto dostrzegać (i ostrzegać), że to co stało się w Rosji nie ma nic wspólnego z ideami socjalizmu, żeby wymienić najbardziej znanego pisarza-socjalistę Orwella. Bertrand Russell po wycieczce do Moskwy w roku 1920 pisał, że zobaczył klęskę komunizmu. "Bolszewizm jest religią: że jego dogmaty wykraczają poza oczywiste dowody lub występują przeciwko nim. Ci, co przyjmują bolszewizm, stają się nieczuli na dowody naukowe i popełniają samobójstwo intelektualne." (cytat za Dziennikami Herlinga-Grudzińskiego, które właśnie czytam)
  • boogiecat 01.08.19, 13:30
    Oczywiscie, ale juz bylo za pozno na ostrzezenia intelektualistow, maszyna ruszyla i glodne ogromne masy ja zasilaly, moze slepo wierzac w poprawe losu, a moze i poswiecajac wiele calkiem swiadomie
    To nie jest latwe zagadnienie

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • mdro 01.08.19, 13:53
    "Nie mozesz zupelnie odseparowac ideologicznie socjalizmu od komunizmu"

    Oczywiście że nie można, ale mada pisała o tym, jakby socjalizm był tym samym co komunizm i zdobycze tego pierwszego należało przypisać temu drugiemu wink.

    A w kwestii oczarowania komunizmem, czytałam ostatnio "Jacka" (biografię Kuronia) i też co nieco różne mechanizmy widać.

    --
    "mam świadomość, że jestem sterowanym botem" - 1elka26 na forum emama
  • iwoniaw 01.08.19, 12:10
    Myślę, że jednak co innego teoretyzowanie w Cambridge i przekonanie, że teoria jest słuszna (zwłaszcza gdy się jest przekonanym, że po obejrzeniu wariantu wioski potiomkinowskiej widziało się ją pięknie wdrożoną w praktykę), a co innego doświadczanie różnych rzeczy na własnej skórze i dalsze trwanie w wierze. Wersje na serio już polecano wyżej, wersję humorystyczną mamy w "Towarzyszu don Camillo".


    --
    Spójrzmy na ciąg cyfr: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7. Gdzie ukryła się ósemka?
    Na pierwszy rzut oka w podanym ciągu ósemki nie ma. A kiedy przyjrzymy się uważnie jeszcze raz, cyfry osiem nadal nie dostrzeżemy. Ciekawostką jest, że sztuczka ta udaje się tylko wtedy, kiedy w ciągu cyfr nie ma ósemki.
  • olena.s 01.08.19, 12:36
    Doskonały film. Ku mojemu szokowi dowiedziałam się, że pierwsza scena z koncertem była prawdziwa.........
  • tt-tka 01.08.19, 12:37
    Z doskonalosci polecam "Herbatke u Stalina" z Gajosem, jest na jutubie.

    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • zona_glusia 01.08.19, 12:59
    O, fajnie, że jest dostępna.
  • boogiecat 01.08.19, 12:50
    olena.s napisała:

    > Ku mojemu szokowi dowiedziałam się, że pierwsza scena z koncert
    > em była prawdziwa.........

    Nie dziwi mnie to zupelnie, z tym koncertem! Moj facet wogole mi nie wierzyl, ze caly film byl à peine parodia tamtych czasow


    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • olena.s 01.08.19, 12:55
    Bo ta konwencja istotnie pozwoliła na taką interpretację.
    Nb. Naprawdę oni musieli przywieźć o jednego dyrygenta więcej niż w filmie (o ile dobrze pamiętam).
  • tt-tka 01.08.19, 12:24
    Na wlasnej skorze doswiadczalo sie bezrobocia, upokorzen przy staraniach o prace i wywalaniu z pracy, glodu w sensie doslownym (bez perspektywy, ze bedzie lepiej) oraz jako alternatywy Hiltera. A przedtem sanacji z policyjnymi pacyfikacjami na Wolyniu i innymi atrakcjami. Oni wtedy nie mieli do dyspozycji demokracji "w stylu angielskim", a ta wzgledna, ktorej zaznali, trwala cale siedem lat (1919-26) i rezultaty wydala niezachwycajace.

    Zrealizowana wizja to byla gwarantowana praca i placa, moznosc (a nawet koniecznosc) ksztalcenia dzieci, bezpieczenstwo socjalne.

    Moja babcia widziala Ukraine w latach wielkiego glodu, to mowi samo za siebie. Do Polski wrocila z Berlingiem, bo u Andersa - zglosila sie do armii, gdy tylko zaczeto ja tworzyc, a jakze - uslyszala, ze takich jak ona to sie do Polski nie wpusci. "Nie damy im przepustki do kraju ! Nie damy i juz !".

    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • iwoniaw 01.08.19, 12:36
    No to jest inna kwestia, generalnie dobry to przyczynek do dyskusji obok o "poziomie życia" i "opłacalności" emigrowania tu czy tam - ludzie w swoich wyborach kierują się raczej doświadczeniem własnym, niekoniecznie zbieżnym z propagandą mainstreamu (tu: wieki później w dodatku).


    --
    Spójrzmy na ciąg cyfr: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7. Gdzie ukryła się ósemka?
    Na pierwszy rzut oka w podanym ciągu ósemki nie ma. A kiedy przyjrzymy się uważnie jeszcze raz, cyfry osiem nadal nie dostrzeżemy. Ciekawostką jest, że sztuczka ta udaje się tylko wtedy, kiedy w ciągu cyfr nie ma ósemki.
  • turzyca 01.08.19, 12:55
    Ttko czy Ty mogłabyś to gdzieś spisać? Bo wyrywki są pasjonujące, całą historię chciałoby się usłyszeć.

    --
    "Zaproszenie wykonane jest z białego gładkiego papieru i ma zaokrąglone rogi. Na rzeczenie Klienta rogi mogą pozostać ostre."
  • tt-tka 01.08.19, 13:36
    turzyca napisała:

    > Ttko czy Ty mogłabyś to gdzieś spisać? Bo wyrywki są pasjonujące, całą historię
    > chciałoby się usłyszeć.
    >

    Cala historie mojej rodziny ? Uuuu, dlugo by pisac...
    U Fornalskiej babcia i mama pojawiaja sie epizodycznie, Stefa i Irka, corka Stefy.

    Babcia byla komunistka z przekonania i nie ideolo ja tam przygnalo, tylko zycie. Rocznik 1907, corka praczki z warszawskiej "czarnej nedzy" i w dodatku czesciowo mniejszosc narodowa, co zycia nie ulatwialo ani za cara, ani w dwudziestoleciu. Zostala "zawodowa dzialaczka", bywala jako agitatorka, instruktorka i laczniczka, na Wolyniu wlasnie, na zachodniej Ukrainie, gdzie w 35 ogladala, jak palkami gnano ludzi do wyborow, a i sama oberwala, zdarzalo sie i posiedziec. W 39 ruszyla do Bialegostoku - jedno z pierwszych wspomnien mamy "dobrze, ze jest wojna, bo teraz bede z mama" - a potem dalej na wschod. W Polsce partii wtedy nie bylo w sensie zorganizowanych struktur, a wiadomo, partia tam, gdzie komunisci, na wschodzie najlatwiej ich bylo znalezc. Gdzies na wsi zyla i pracowala, gdy poszla wiesc, ze powstaje polska armia, przewodniczacy sam jej powiedzial "idz na wojne, Stiesza, to twoje prawo, a Irenke zostaw u nas. Zostaniesz zywa, wrocisz po nia, zginiesz - bedzie kolchozowa". Babcia ruszyla i szybko jak na wojenne warunki dotarla dzieki przedwojennym kontaktom. Za szybko. Anders oglosil pobor do armii z wylaczeniem mniejszosci narodowych i politycznie podejrzanych.
    Poszla do wojenkomatu, przeszla przeszkolenie spadochroniarskie w Ufie, byla nawet typowana na nastepny po tym pierwszym (z Malgorzata, corka Marcjanny) zrzut do Polski. W rezultacie i tak dotarla do kraju na piechote, nie samolotem, w regularnych oddzialach.

    Dziadek wojny nie przezyl. Byly trzy wersje jego smierci - zginal w 39 w Polsce, zginal w 41 pod Lwowem, rozstrzelany w 40 w czasie czystek we Lwowie. Zadnej nie udalo sie ostatecznie potwierdzic.

    Drugiego meza, tego dziadka, ktorego ja juz znalam, babcia poznala jeszcze podczas wojny. W kwietniu 45, prowadzila szkolenia dla pracownikow (wtedy - funkcjonariuszy) samorzadowych, jakos te administracje trzeba bylo organizowac, i to w warunkach totalnego braku wszystkiego, lokali, zywnosci, lekow, srodkow opatrunkowych, materialow pismienniczych etc. Poczytaj "Stolice" Gojawiczynskiej, praktycznie reportaz w formie powiesci pierwszych powojennych miesiecy Warszawy, babcia tam i wtedy byla i robila to, co inni smile

    Zawsze z wielkim uznaniem mowila o Aleksandrze Zawadzkim, pozniejszym przewodniczacym Rady Panstwa, wowczas wojewodzie slaskim, bo jako jedyny wtedy zarzadal sprawozdania odnosnie procentowego udzialu kobiet w radach i na stanowiskach przewodniczacy i wice tychze rad z awantura, ze za malo (przewodniczacych kobiet bylo okragle zero).

    W pozniejszych latach pracowala m. in. jako organizatorka spoldzielni pracy inwalidow. Zmarla w 86, ale juz od 81, od sojuszu solidarnosci z kosciolem twierdzila, ze to sie dobrze nie skonczy i ze ja prawdopodobnie bede sie zmagac z tym samym, co ona szescdziesiat lat wczesniej. Miala, kuzwa, racje.

    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • tt-tka 01.08.19, 13:38
    O rany ...zazadal oczywiscie, przez z z kropka !

    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • tt-tka 01.08.19, 13:42
    Mowiac o zmaganiach babcia miala na mysli i nawalanki na pochodach, i prawicowe bojowki, ktorym trzeba bylo dawac odpor, i regularne pogromy "innych" (wtedy fglownie Zydow, teraz .sama wiesz), ktorym tez trzeba bylo dawac odpor oraz pomoc ofiarom pogromow, i kwestie przerywania ciazy (babcia byla pewna, jeszcze przed 86, przypominam, ze tego kler czepnie sie od razu, na rowni ze zdobywaniem majatku, alb i wczesniej), i prawo pracy...

    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • bo_ob 01.08.19, 14:08
    tt-tka napisała:

    Wielkie dzięki, tt-tko.
  • mokka39 01.08.19, 14:41
    mówisz, że babcia widziała Wielki głód na Ukrainie, wywołany przez sytemowe działania sowieckie, kolektywizację, i nie dało jej to do myślenia? Ok. 6-10 milionów ludzi, których zabił, kanibalizm, zjadanie własnych dzieci i tym podobne.

    --
    www.perfumanka.pl
  • tt-tka 01.08.19, 15:01
    mokka39 napisała:

    > mówisz, że babcia widziała Wielki głód na Ukrainie, wywołany przez sytemowe dzi
    > ałania sowieckie, kolektywizację, i nie dało jej to do myślenia? Ok. 6-10 milio
    > nów ludzi, których zabił, kanibalizm, zjadanie własnych dzieci i tym podobne.
    >

    6-10 mln (spoty rozrzut swoja droga, brak scislejszych danych ?) to wiedza wspolczesna. Wtedy jadac pociagiem widziala trupy tych, ktorzy wedrowali/doczolgiwali sie do torow i czekali na nadejscie pociagu liczac na to, ze sie nim zabiora dokads, gdzie bedzie co jesc. Widok porazajacy (kanibalizmu nie widziala), ale wiedza nie tak jednoznaczna jak twoja - i kolektywizacja, i straszliwa susza w tym czasie, i restrykcje gospodarcze, przyczyn bylo wiecej niz jedna.
    Oraz zmarlych z glodu, zwlaszcza masowo mrace dzieci, widywala i w Polsce, zwlaszcza na kresach wschodnich, gdzie dzialala.


    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • olena.s 01.08.19, 12:28
    To nie było "teoretyzowanie w Cambridge" tylko szpiegowanie dla ZSRR przez dekady i dekady.
    Swoją drogą ciekawa byłabym refleksji Philbiego, Burgessa Blunta. Czy wszyscy do końca wierzyli? Philby umarł w Moskwie kiedy ZSRR juz sie sypał, w 88. Cairncross w 95....
  • iwoniaw 01.08.19, 12:30
    To nie było "teoretyzowanie w Cambridge" tylko szpiegowanie dla ZSRR przez dekady i dekady

    Naprawdę nie sądziłam, że akurat ty będziesz miała problem ze zrozumieniem przekazu bez rozrysowania go kredkami. A szpiegowali przez dekady, bo co, Twoim zdaniem? Nie przypadkiem z powodu własnych przekonań opartych na takiej, a nie innej, teorii?


    --
    "My jesteśmy Rada Puchaczy - każdy w lesie wie, co to znaczy"
  • olena.s 01.08.19, 12:38
    Ale mieli z biegiem lat czas i zasoby nowych obserwacji na konfrontowanie teorii z praktyką. Ja się nie dziwię ich stanowi ducha w połowie lat 30 w Cambridge, ja się dziwię, jak można było go zachować przez lata 40 i 50, a zwłaszcza po 56....
  • iwoniaw 01.08.19, 12:45
    Podejrzewam, że tu zadziałał mechanizm "za dużo już w to włożyłem, żeby się wycofać i przyznać, że to był duży błąd", obecny przecież w zachowaniach ludzkich przy kwestiach dużo mniejszego kalibru.


    --
    "Lubię muzykę poważną, ale nie jestem aż takim zwolennikiem klasyki, żeby puszczać ją sobie w domu." (Zbigniew Boniek)
  • tt-tka 01.08.19, 12:55
    iwoniaw napisała:

    > Podejrzewam, że tu zadziałał mechanizm "za dużo już w to włożyłem, żeby się wyc
    > ofać i przyznać, że to był duży błąd",

    Wycofac dokad ?


    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • iwoniaw 01.08.19, 13:00
    Pytasz o tych Amerykanów z Cambridge mieszkających całe życie w Ameryce? Bo o tym jest ta odnoga. To, że w przypadku ludzi mieszkających "pod panowaniem" systemu sytuacja była zupełnie inna (i z innych pobudek mogli ją chwalić) jest dla mnie jasne.


    --
    'I don't think you can fight a whole universe, sir!'
    'It's a prerogative of every life form, Mr Stibbons!'
  • olena.s 01.08.19, 13:06
    Nie. O Brytyjczykjów z upper crust szpiegujących dla Soso. Którzy za dużo włożyli w szpiegowanie, żeby móc sie (mentalnie) wycofać i uciec na Arubę, czy gdzieś.
  • iwoniaw 01.08.19, 13:12
    Nie wiem, w jakim kontekście chciałaś się wpisać, bo ja odpowiadałam tt-ce - ale generalnie to samo: że na pewnym etapie zaangażowanie się znaczy już (mentalnie) tak dużo, że człowiek prędzej sobie zracjonalizuje coś, co nie do końca mu się klei w obrazie całości, niż zdecyduje przyznać sam przed sobą, że się pomylił i szukać drogi wycofania się. Oczywiście pozostając w zasięgu reżimu ma też dodatkowe "motywatory". To oczywiście o tych, którzy trwali mimo - być może - jakiegoś zwątpienia, bo zapewne było też mnóstwo takich, którzy wierzyli w ideę szczerze i do końca.


    --
    "George, while his intelligence was way above normal (...) was required by law to wear it all the time. It was tuned to a government transmitter (...) to keep people like George from taking unfair advantage of their brains."
  • chatgris01 01.08.19, 12:48
    A myślisz, że jak już w to raz wdepnęli, to mieli inny wybór (poza ew. samobójstwem, a i to nie zawsze ratowało, jeśli np. miało się świadomość, że ucierpi rodzina), niż kontynuować?
    Mogli racjonalizować zamykając przy tym oczy i uszy, mogli lubić adrenalinę i życie na krawędzi, mogli być chciwi-możliwych logicznych wytłumaczeń (nie mylić z usprawiedliwianiem) takiego zachowania trochę jest.


    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • olena.s 01.08.19, 12:54
    No nie, ten ostatni sie na przykład wcale do Rosji nie wybrał.
    Zresztą ja sie nie upieram, ja bym po prostu chciała wiedzieć, co tak naprawdę myśleli po latach.
  • boogiecat 01.08.19, 13:08
    olena.s napisała:

    > , ja bym po prostu chciała wiedzieć, co tak naprawdę
    > myśleli po latach.

    Mnie tez to ciekawi, ale na logike- byliby zupelnymi glupcami jakby na stare lata wierzyli jeszcze w jakakolwiek ideologie😉


    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • olena.s 01.08.19, 13:42
    Pomijając, głupcy czy nie głupcy. Jestem po prostu ciekawa, jak sobie układali to w głowach. Uwazali, że stanęli po dobrej stronie? Po złej? Że nie było dobrej strony? Że powinni byli zająć się raczej malowaniem pejzaży czy inną literaturą piękną?
    No, raczej się nie dowiemy do końca. Choć...www.theguardian.com/world/2011/mar/31/spy-kim-philby-disillusioned-communism
    A dla hobbystów....
  • zona_glusia 01.08.19, 12:57
    Fornalska to taki sam przypadek, jak się wydaje, jak Putrament, świetnie opisany przez Miłosza jako Gamma w "Zniewolonym umyśle". Charakterystyki pisarzy i motywów jakimi się kierowali przystępując do komunizmu są tu świetnie przedstawione, i jeśli nie znasz to też polecam.
  • tt-tka 01.08.19, 13:59
    zona_glusia napisał(a):

    > Fornalska to taki sam przypadek, jak się wydaje, jak Putrament, świetnie opisan
    > y przez Miłosza jako Gamma w "Zniewolonym umyśle". Charakterystyki pisarzy i mo
    > tywów jakimi się kierowali przystępując do komunizmu są tu świetnie przedstawio
    > ne, i jeśli nie znasz to też polecam.

    Milosza jako bankruta ideologicznego mialam okazje spotkac. Juz w Polsce, po jego powrocie z emigracji. Bardzo byl zaskoczony tym, ze "realizacja idei", w tym wypadsku solidarnosciowej, znacznie sie rozni od samej idei. Jako autor wymienionej ksiazki powinien byl wiecej wiedziec, imo.

    A z Putramenta bardzo polecam "Malowiernych", jak tworzyla sie i przetwarzala ideologia i wiara w nia w okresie stalinowskim i tuz po - wewnetrznie, nie narzucana, tylko przyjmowana z wlasnego wyboru. Rewelka.

    Z innej bajki - zachlysniecie sie rewolucja szczeniaka i zwatpienie szczeniaka starszego raptem o ikilka lat - "Zostalo z uczty bogow" Newerlego.


    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • boogiecat 01.08.19, 12:18
    Bardzo bardzo dobra i szczera jest tez ksiazka Swietlany Aleksiejewicz pt Koniec czerwonego czlowieka, w komunizm ludzie wierzyli naprawde i z roznyvh powodow oraz mimo wszystko

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • 21mada 01.08.19, 12:55
    > w komunizm ludzie wierzyli naprawde i z roznyvh powodow oraz mimo wszystko
    Podobnie jak w kościół katolicki, z tym ze wielu tkwi w tym bagnie nadal. Nie dziwi nic.

  • iwoniaw 01.08.19, 13:04
    No i wielu z tych wierzących (zarówno w komunizm jak i katolicyzm) ma/miało dobre uzasadnienie tej wiary, trudno oczekiwać, że wszyscy będą patrzeć na świat z jednej perspektywy przy tak różnych doświadczeniach, wychowaniu, środowisku, z jakiego pochodzą. Mój Dziadek zwykł mawiać, że gdyby każdy żył zgodnie z oficjalnymi założeniami swej deklarowanej religii/doktryny, to byłby raj na ziemi - jak to wygląda w tzw. realu nie muszę chyba pisać.


    --
    "My jesteśmy Rada Puchaczy - każdy w lesie wie, co to znaczy"
  • verdana 01.08.19, 13:43
    Trudno oczekiwać, aby teściowa Bieruta mogła napisać co innego i aby to jej wydali. Nie wiem ile wtrętów ideologicznych jest jej autorstwa - trzeba pamiętać, ze to świetny pamiętnik, ale pisany przez półanalfabetkę. Na pewno bardzo starannie przez kogoś redagowany i poprawiany. No i autorka była przedwojenną komunistką, a nie świeżo nawróconą po wojnie - więc z przekonania, a nie dla kariery.
  • tt-tka 01.08.19, 13:48
    Ksiazka byla wydana jakis czas po smierci Bieruta, Verdano. O ile wiem - na zasadzie prywatnych przeciekow, nie jako historyczka literatury - tam glownie poprawiano interpunkcje. Fornalska pisala sama, wystukujac na maszynie jednym palcem kilka lat, redagowano forme, nie tresc. W kazdym razie ona do koncowej, wydanej wersji nie miala zastrzezen nawet prywatnie.

    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • katja.katja 01.08.19, 15:21
    Przeczytałam to jako nastolatka, była w biblioteczce w domu rodzinnym. Pamiętam do dziś okładkę.
    I smutny opis jak jedno z dzieci odwiedziło w szpitalu drugie, chyba kolegę, które umierało.
    Niewiele już z tego pamiętam, kojarzę olbrzymią biedę i że jeden jedyny raz kupili za oszczędności lody dla wszystkich, musiało tam być faktycznie tragicznie pod względem finansowym. I jeszcze jak matka zachęcała by szli wcześnie spać bo wtedy nie chce się tak jeść. Straszna bieda, czym tu się cieszyć? Okropny system, okropna bieda i niezaradni, zmęczeni życiem w biedzie ludzie.

    --
    Nie dam się wygasić!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka